Dodaj do ulubionych

Spadek po kuzynce

28.02.18, 15:58
We wrześniu zmarła moja kuzynka, pozostawiła długi. Spadku zrzekli się jej mąż, syn i wnuk. rodzice nie żyją, rodzeństwa nie ma. Czy spadek może przejść na dalszą rodzinę: kuzynów, ich rodziców, dzieci? Za sensowne odpowiedzi z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:00
      Oczywiście, że tak. Dlatego kolejni spadkobiercy też muszą się zrzec tego spadku (także w imieniu swoich małoletnich dzieci - na to muszą mieć zgodę sądu). To wszystko oczywiście trwa i trwa, ale technicznie jest proste do przeprowadzenia.
      • jasnoklarowna Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:17
        Tylko na to jest termin pół roku więc mija ci w marcu. Ewentualnie śpiesz się
      • margotka28 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:18
        nie mów, nie pisz, jeśli nie wiesz. Przepisy się zmieniły i to nie teraz dziś, ale ze trzy lata temu. Spadkobierca nie musi się zrzekać spadku, będzie odpowiadał za długi zgodnie z wysokością spadku: czyli dziedziczysz 50 tyś pln, zmarły miał dług w wysokości 100 tyś pln - bierzesz i nie dopłacasz tych 50 tyś pln. Chyba się prościej nie da.
        • jola-kotka Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:25
          ty jakies bzdury piszesz dziedziczysz dlugi do procentowego wymiaru spadki czyli jesli zmarly mial 100000 dlugu a twoja czesc to np 10 % to splacasz ze swojej kasy 10 000 zl. Bo jesli ktos mial dlugi to kasy nie zostawil prawda?
          • margotka28 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:41
            no właśnie nie. Prawo się zmieniło. "W stanie prawnym obowiązującym do 18 października br. spadkobierca mógł przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z ograniczeniem tej odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), bądź też spadek odrzucić. Na złożenie tego oświadczenia spadkobierca miał (ma) 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Po zmianie przepisów jest tak samo (w tej części). Istotna różnica pojawia się w sytuacji niezłożenia takiego oświadczenia (co w praktyce często miało miejsce). Do czasu zmiany art. 1015 kodeksu cywilnego w takiej sytuacji trzeba było przyjmować (z pewnymi wyjątkami), że spadek jest przyjęty wprost – czyli spadkobierca odpowiadał w całości za długi spadkodawcy, nawet jeżeli o nich wcześniej nie wiedział. Po zmianie tego artykułu brak oświadczenia spadkobiercy o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swego powołania spowoduje przyjęcie spadku z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości spadku (tzw. czynnej - pomniejszonej o długi, netto)."
          • krisdevalnor Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:54
            jola-kotka napisała:

            > ty jakies bzdury piszesz dziedziczysz dlugi do procentowego wymiaru spadki czyl
            > i jesli zmarly mial 100000 dlugu a twoja czesc to np 10 % to splacasz ze swojej
            > kasy 10 000 zl. Bo jesli ktos mial dlugi to kasy nie zostawil prawda?

            Jola, wypadaloby sprawdzic albo po prostu sie nie udzielac o rzeczach, o ktorych nie masz pojecia i mozesz przez to kogos wprowadzic w blad. Poczytaj sobie o przyjeciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Splacasz wierzycieli tylko do wysokosci wartosci spadku, czyli nic nie doplacasz z wlasnej kieszeni. Sama wlasnie kilka dni temu w ten sposob przyjelam spadek po dalekiej krewnej (kuzynce mojej mamy) bo wszyscy po kolei odrzucili. Gdyby nie to to moje dzieci w przyszlosci by sie uzeraly.
            Aha, i masz rzeczywiscie pol roku ale od momentu, w ktorym sie dowiedzialas, ze dziedziczysz (w moim przypadku liczylo sie od dnia pisma z sadu)
            • pani.owiec Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:56
              Z niczym by się Twoje dzieci w przyszłości nie użerały, idziesz do sądu i dorzucasz w ich imieniu, jeśli to są same długi to sąd się nie sprzeciwia.
              • krisdevalnor Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:12
                pani.owiec napisał(a):

                > Z niczym by się Twoje dzieci w przyszłości nie użerały, idziesz do sądu i dorzu
                > casz w ich imieniu, jeśli to są same długi to sąd się nie sprzeciwia.
                Nie, bo to rowniez mieszkanie wiec bardziej prawdopodobne, ze sad by odmowil odrzucenia spadku w ich imieniu.
                • pani.owiec Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:22
                  Albo długi przewyższają wartość majątku albo nie.
                  Jak przewyższają to jakie ma znaczenie, że w majątku jest mieszkanie? Żadne.
            • jola-kotka Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:22
              Sprawdzilam i wyczytalam ze to nie jest tak do konca wartosc spadku moze byc duza ale np. W postaci nieruchomosci a kase na dlug spadkobierca musi miec. Wiec nie do konca to takie rozowe jak piszesz . Ty mozesz kogos wprowadzic w blad powyzszym postem.
              • pani.owiec Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:24
                Dokładnie o to chodzi. To jest użeranie się z wierzycielami, sprzedażami, długami a na koniec zostajesz z niczym. Może i masz mieszkanie, ale wydałaś tyle, że mogłaś je spokojnie kupić cez tych wszystkich kłopotów.
        • pani.owiec Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:54
          A po co ma się użerać z przejmowaniem spadku, wyliczaniem wartości i spłacaniem długów, skoro i tak nic z tego nie będzie miała a kłopotu sobie narobi?
          Łatwiej jest odrzucić i mieć problem z głowy.
          • krisdevalnor Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:17
            pani.owiec napisał(a):

            > A po co ma się użerać z przejmowaniem spadku, wyliczaniem wartości i spłacaniem
            > długów, skoro i tak nic z tego nie będzie miała a kłopotu sobie narobi?
            > Łatwiej jest odrzucić i mieć problem z głowy.
            Jak kto woli. Oplacenie radcy prawnego, ktory sie tym wszystkim zajal to koszt w moim przypadku 1000zl. Robi za mnie wszystko wiec mam swiety spokoj. W najlepszym przypadku bede 70tys na plusie, skoro dla kogos innego to tylko nic nie warte uzeranie sie to jego sprawa ale wcale nie musi to byc nic strasznego wrecz przeciwnie☺
            • pani.owiec Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:25
              Mowa jest o spadku, który składa się z długów.
              Więc nie wiem skąd tam ma się wziąć 70 tysięcy.
        • szmytka1 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:13
          tak ale roszczenie musisz spłacić, zostawił stare mieszkanie za 100 tys ale ten dług musisz spłącic od reki, nie masz 50 tys, to komornik wjeźdża ci na pensję, co tam ze tylko do 50 tys tongue_out A co do odp do wysokości spadku, to musisz najpierw zlecić komornikowi sporzadzenie spisu z natury co może być kosztowne, jesli okaze się, że komornik musi powołac biegłuych. W ogóle cennik zalezny jest od wys. średniego wynagr. w gospodarce. No a zrzeczenie się u notariusza kosztowało bodajże 90 zł + za każdą strne odpisu jakaś stawka. Lepiej zrzec się niz przyjąć.
        • iwoniaw Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:15
          dziedziczysz 50 tyś pln, zmarły
          > miał dług w wysokości 100 tyś pln - bierzesz i nie dopłacasz tych 50 tyś pln.
          > Chyba się prościej nie da.


          A cóż to za bzdura? Jeśli zmarły miał 100 tys. długu i majątek wart 50 tys., to nie tylko niczego nie "bierzesz", ale jeszcze musisz się bujać z rozdysponowaniem tych 50 tys. wierzycielom zmarłego.

          Spadek opłaca się przyjąć, jak ktoś poniżej już słusznie napisał, wyłącznie w sytuacji, gdy pozostawiony majątek w zauważalny sposób przewyższa długi zmarłego. Tu taka sytuacja raczej nie zachodzi, skoro już najbliższa rodzina spadek odrzuciła.
        • xantostrephomonas Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 18:08
          To nie takie proste. Jak dziedziczysz z dobrodziejstwem inwentarza i np zmarły zostawił 50 tyś długu i starą chałupę to nie licz, że najpierw ktoś sprzeda chałupę i z tej kwoty odciągnie dług. Dług ściągnie z twojej pensji, a z chałupą męcz się sama. A żeby poznać pełną wartość spadku, czyli oficjalnie zrobić inwentarz, musisz najpierw przyjąć spadek. Skoro wszyscy bliscy się zrzekli to raczej pójdź ta drogą. 6 miesięcy nie mija gdy ktoś umrze, a od momentu gdy dowiaduje się, że dziedziczy.
          • koronka2012 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 18:56
            Swoją drogą - czy to nie absurd, że decyzję o przyjęciu/odrzuceniu spadku trzeba podjąć nie wiedząc co się przyjmuje/odrzuca?

            Czy na logikę nie powinno być w prawie tak, że najpierw się robi inwentaryzację, a dopiero potem świadomie wyraża decyzję?

            Nie każdy ma i może mieć wiedzę na temat tego jak wygląda sytuacja majątkowa zmarłego (szczególnie dalszej rodziny), bez kwitu że jest się spadkobiercą niczego się nigdzie nie dowie - to jak kupowanie kota w worku.
            Ciekawam jak to jest rozwiązane w innych krajach.
            • default Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 19:52
              To prawda. Moja córka miała taki dylemat, gdy zmarł jej ojciec. Był alkoholikiem, nie pracował, wiadomo było że miał jakieś kredyty w banku, ale nie wiadomo ile. Ponadto od dłuższego czasu nie płacił za czynsz i media. Okazało się, że tuż przed śmiercią sprzedał mieszkanie i kupił inne, mniejsze, więc teoretycznie na jego koncie powinna być różnica, ale tego też nie dało się sprawdzić, a równie dobrze mógł ją już przepić. Jakie było to drugie mieszkanie też nie było wiadomo - nic nie było wiadomo, dopiero gdy z córką skontaktował się pośrednik od nieruchomości, który załatwiał te transakcje mogła chociaż zobaczyć to kupione mieszkanie - ale dalej nie wiedziała, czy długi ojca nie przewyższają wartości tego mieszkania...itd.
              Miotała się bardzo, ale w końcu zaryzykowała i przyjęła spadek. Czysta loteria, hazard !
              Na szczęście okazało się, że różnicy po sprzedaży mieszkania nie zdążył przepić, długi za czynsz i media spłacił nowy właściciel (potrącając z ceny zakupu), drugie mieszkanie choć małe i nie w Warszawie, to jednak w bardzo dobrym stanie i do wynajęcia od ręki, a kredyt w banku był ubezpieczony, więc spłacił go ubezpieczyciel.
              Ale równie dobrze mogło się okazać, że mieszkanie to nora, kasy na koncie brak, a kredyt bez ubezpieczenia. Po prostu pofarciło się jej. Ale nerwowo było strasznie sad
    • niennte Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 16:44
      Może przejść.
      Ja zrzekłam się notarialnie, a także moje córki i córka w imieniu wnuczki.

      Jeżeli zrzekli się najbliżsi kuzynki, to nie ma na co czekać, czym prędzej zrób to samo.
      • gosia.w40 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:09
        Tylko, że oficjalnie o niczym nie wiem, nie mam pisma z sądu, nie dysponuję aktem zgonu itp.
        • niennte Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:54
          Akt zgonu jest potrzebny u notariusza.
          My załatwiałyśmy wszystkie razem za jednym zamachem, tylko córka w imieniu wnuczki musiała potem założyć sprawę w sądzie.
          Kuzynka zmarła w maju, w sierpniu miałyśmy akt notarialny, sprawa sądowa była w styczniu. I tyle.
    • jkl13 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:03
      Spadek w pierwszej kolejności dziedziczy małżonek i dzieci.
      W drugiej rodzice zmarłego, jego rodzeństwo i ich dzieci.
      Potem rodzeństwo rodziców zmarłego (czyli jego ciotki i wujkowie), ich dzieci i wnuki.
      Gdy wszyscy odrzuca Spadek, majątek przejmuje gmina, w której zmarły mieszkał przed śmiercią.
      Czas na odrzucenie spadku to 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedziałaś się, że jesteś spadkobiercą. Nie musi to być data zgonu, bo bp.dla Ciebie jako dalszej kuzynki termin ten biegnie od chwili, gdy spadek odrzucili bliżsi krewni lub np.twoja matka, jako ciotka zmarłego. Ty masz pół roku od oświadczenia matko, na odrzucenie we własnym imieniu spadku. Po tobie dziedziczy twoje dzieci, na odrzucenie spadku w imieniu małoletnich musisz mieć zgodę sądu rodzinnego (zwykle to formalność).
      Od zeszłego roku zmieniły się przepisy i spadek dziedziczy się z dobrodziejstwem inwentarza, tzn.do wysokości długów. Oznacza to, że jeśli długi zmarłego przewyzszaly jego majątek, za nadwyżkę długów nie odpowiadasz swoim majątkiem. Ale formalności związane ze spieniezeniem majątku zmarłego potrafią kosztować sporo nerwów i czasu, a wierzyciele zwykle nie wykazują się cierpliwością i nie zwykli czekać na np.korzystna ofertę kupna mieszkania. Do tego spis inwentarza u komornika to koszt rzędu kilku tysięcy złotych.
      Moim zdaniem warto dziedziczy spadek z inwentarza po dalszym krewnym tylko w sytuacji, gdy istnieje realną szansa, że majątek przewyższa długi. W razie wątpliwości lepiej spadek odrzucić.
      • gosia.w40 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:14
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, według tego co piszesz, przede mną w kolejce jest moja mama, ma ponad 80 lat i ciężko widzę włóczenie jej po sądach i notariuszach.
        • szeptucha.z.malucha Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:33
          Wystarczy notariusz.
        • margotka28 Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:36
          notariusza możesz wezwać do domu.
        • jematkajakichmalo Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:42
          Jak rodzina nie jest rozproszona to moze warto sie dogadac i zalatwic to u jednego notariusza. Wtedy odpada polowa papierologii, bo on ma u siebie akt zgonu i akty zrzeczenia sie poprzednikow. Jak nie bedzie innej mozliwosci to moze podejdzie do domu do takiej osoby.
          Najgorsza jest procedura za maloletnich, ale tez da sie zrobic wink
          My wlasnie jestesmy w srodku zalatwiania takiej procedury i jkl13 ma absolutnie racje w kazdym punkcie.
        • arkanna Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:50
          większość tutaj takie głupoty pisała ze aż wstyd. jkl13 napisała mądrze. Skoro najbliższa rodzina odrzuciła spadek tz.że wiedzą nawet z dobrodziejstwem inwentarza się nie opłaca. Ustawa z przed kilku lat ma na celu ochronę właśnie takich osób które zostały spadkobiercami a potem okazało się że spadek to tylko długi. Kiedyś było wprost teraz z ustawy jest z dobrodziejstem czyli odpowiadasz za długi tylko do wysokośći majątku .
          • arkanna Re: Spadek po kuzynce 28.02.18, 17:53
            ups, miało być niektórzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka