Dodaj do ulubionych

Nie gotuję

    • swinka-morska Re: Nie gotuję 23.11.23, 13:21
      whitney85 napisała:

      > I teraz napiszcie, muszę się zmuszać? Jako matka muszę gotować? Od 18 do 20 je
      > szcze stać nad garami?Czy mąż się czepia, byle się czepnac?


      Kurde, jedzenie i odżywianie to mega ważna rzecz.
      Tak, powinnaś sama jeść dobrze i to samo zapewnić dzieciom.
      Jeść dobrze = jeść regularnie, z wartościowych składników, z odpowiednim bilansem energetycznym, smacznie, pachnąco, z przyjemnością.

      Sorry, ale dla mnie ktoś kto totalnie dba o jedzenie jest w pewnien sposób upośledzony.
      • swinka-morska Re: Nie gotuję 23.11.23, 13:21
        * nie dba
    • rzepicha-piastowa Re: Nie gotuję 23.11.23, 16:58
      To niezbyt milo. Z twojej strony oczywiscie.
      U nas w domu ja gotuje, bo lubie i robie to bardzo dobrze, zdrowo i nie za drogo. Gotuje codziennie. I szczerze mowiac tak serdecznie juz tego mam dosc, ze umowilismy sie z mezem, ze on zajmuje sie gotowaniem w kazdy piatek. Ja mam nie wiedziec co on planuje, czy sa produkty, mam w ogole o tym nie myslec, a kolacja ma po prostu wjechac na stol. Moj mz poza tym jest bardzo zaangazowany i robi mnostwo innych rzeczy w domu i z dzieckiem.
      Mysle, ze albo powinnas tego twojego meza odciazyc raz na jakis czas, albo robic inne rzeczy w domu tak, zeby rachunki sie wyrownaly.
      Przeciez to jest ogromne obciazenie psychiczne takie codzienne gotowanie. Nawet sprzatac nie musisz tak czesto jak zajmowac sie jedzieniem. I jesli bylabys sama z mezem to ok, gotuj albo nie, ale jesli sa dzieci to musza zjesc porzadne posilki.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Nie gotuję 23.11.23, 17:08
      Ja gotuję choć nie lubię, mąż nie gotuje bo nie lubi i nie chce gotować.
      Ja lubię ciepły obiad w domu, więc gotuję.
      Jakoś mojemu mężowi nie jest przykro i nie pyta się kolegów czy wypada mu gotować.
      Moim zdaniem powinnaś być głucha na takie gderanie, rób makaron z sosem jak to potrafisz i kanapki.
      A dolanie oleju czy dokręcenie klamki nie jest trudne, też to robię, bardziej lubię niż gotowanie.
    • bene_gesserit Re: Nie gotuję 23.11.23, 17:23
      Nie bardzo rozumiem, w czym problem. Ile kobiet, gotujących codziennie, wypomina to swojemu staremu, który raz na ruski rok wymieni żarówkę?

      Dolać oleju albo dokręcić klamkę raz na parę miesięcy możesz ty sama. Ewentualnie on, a jakby marudził, to wyjaśnisz, że wymienisz codzienne sprzątanie/ogarnianie dzieci/ zajmowanie się starszymi w rodzinie na klamkę albo olej.
    • pitupitt Re: Nie gotuję 23.11.23, 18:10
      Jak tak uważa, to niech gotuje. Ty masz inne zdanie w tym temacie.
    • wrotek0 Re: Nie gotuję 23.11.23, 19:46
      NIE MUSISZ GOTOWAĆ! Przeczytałam wszystkie posty i nie rozumiem forumek. Może jestem starej daty. Ważne, byście wraz z mężem zaspokajali potrzeby dzieci - zarówno te żywieniowe, jak i emocjonalne. Jak dzieci jedzą w placówkach, to warto się spotkać wspólnie na kolacji po Twoim powrocie. Czy kolację zrobi mąż, czy Ty, czy wynajęta Pani, czy coś kupicie lub zamówicie (zdrowe będzie drogie, dla 5 osób, to już spory wydatek) - to już mniejsza. Przy trójce dzieci zajęć w domu i tak jest co niemiara. Znajomi zatrudniali Panią, która przychodziła 2 razy w tygodniu i gotowała za każdym razem na 2-3 dni. Jak Was stać, to warto.
      Lubię i umiem gotować, ale jestem już znużona wymyślaniem, robieniem zakupów czy staniem przy garach, więc zwykle raz w tygodniu na stole lądują pierogi sklepowe (sprawdzonej firmy) albo makaron (no dobra, sos robię sama, ze słoików korzystam może raz na rok, nie smakują mi).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka