thank_you
04.04.18, 11:58
Ostatni rok był dla mnie beznadziejny - kłopoty ze zdrowiem swoim, bliskich; ich balansowanie na granicy życia i śmierci dało mi się nieźle w kość.
Potrzebuję resetu. Zostałam na taki zaproszona - może być kilka dni na łódce na M. Śródziemnym, może być zwiedzanie, a może picie wina i leżenie. Ojciec dziecka zaproponował mi, że zabierze go - ale na 12 dni, do Azji. W ciągu ostatnich miesięcy Młody był beze mnie połowę każdego m-ca.
I już zżerają mnie wyrzuty sumienia - że wyrodna ze mnie matka, bo powinnam zabrać go z sobą. Na dodatek wyjazd ten pokrywa się z urodzinami najbliższych, które u nas się celebruje. Ledwo zdążę wrócić przed urodzinami Młodego, które musiałabym dopiąć przed wyjazdem, a na dwóch imprezach (w tym partnera) by mnie nie było.
Pojechałybyście?