Dziewczyny coraz bardziej skłaniam się ku opcji zoperowania sobie wzroku laserem. Mam ok -3 wadę wzroku i lekki astygmatyzm. Sęk w tym, że mam 41 lat a ponoć najlepsze efekty taka operacja daje do 40-tki bo potem może się pojawić nowa wada. Czy ktoś z was się poddał korekcji krotkowzrocznosci i z jakim rezultatem? Jeśli w Warszawie to gdzie robiliście, gdzie dobrze robią i najnowszymi metodami. Czy warto czy nie, czy nie było powikłań i skutków ubocznych? Jakie mogą wystąpić?
Mam też prawie 8-letniego synka z nadwzrocznoscia (starszy syn i mąż mają doskonały wzrok ) i on mnie pyta kiedy będzie mógł nosić soczewki jak ja bo okulary lubi ale mu przeszkadzają - zostawił je 2 razy na basenie itd. W jakim wieku mogłabym jego wade zoperować?
Zaznaczam, ze opcja "zrób sobie po prostu dobre okulary" po moim trupie - nie znoszę ich nosić i prawie nigdy nie noszę. Jadę obecnie na soczewkach, ale czasem oczy mnie bolą, bo dużo pracuję przy kompie plus jestem trochę alergiczka i teraz mnie oczy swędza, poza tym to droga impreza bo płacę za soczewki 240 PLN co 3 miesiące plus płyn 40 pln. Czyli rocznie grubo ponad 1000 PLN.
Widzę, że są dostępne coraz nowsze metody laserowe, ale ceny siegaja chyba ok 6-7 tys. za dwoje oczu. A moze warto zrobic poza Warszawą bo jest taniej i tez robią dobrze? Doradzcie pls i podzielcie się wiedzą i doświadczeniem, wy wiecie wszystko