Dodaj do ulubionych

robić NIC

26.04.18, 10:36
Stan, który praktycznie nie istnieje w moim życiu. Ale jak się zdarzy - to jest cudownie odświeżający.
Niedzielna kawa wypita w lato na tarasie gdy wszyscy jeszcze śpią, a ptaki zagłuszają dochodzące odgłosy z ulicy. Stan w na wpółśnie nad morzem na plaży na słońcu. Poranek z kawą (oczywiście) na stołeczku w kuchni ze wzrokiem zaczepionym o karmnik dla sikorek. I już, to wszystko. Zdarza się 3-4 razy do roku przez 10 minut sad
Ogrom obowiązków pozbawił mnie tej umiejętności. Jak nie zajmuje się domem, dziećmi, zwierzakami, treningiem, gotowaniem, praca - czuję się nieswojo. Ostatnio nawet sięgając po książkę mam wyrzuty sumienia. Nawet w weekendy nie dopuszczam do siebie możliwości zwykłego leżenia i leniuchowania.
Tak mnie ostatnio poruszyła najnowsza reklama IKEA. Chyba pora coś z tym zrobić smile
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: robić NIC 26.04.18, 10:41
      Zrob koniecznie.
      Starannie kultywuje w sobie umiejetnosc "robienia nic".
    • aknad25 Re: robić NIC 26.04.18, 11:07
      Mam to samo. Straciłam umiejętność odpoczywania. Nie potrafię odpuścić bo sumienie mnie żre sad
    • fraudes Re: robić NIC 26.04.18, 11:07
      Ja już nie umiem robić nic....
    • hopsi-daisy Re: robić NIC 26.04.18, 11:09
      Same here crying
    • ykke Re: robić NIC 26.04.18, 11:11
      A ja często robię nic i bardzo te chwile celebruję. Poranna herbata kiedy właśnie wszyscy śpią , spacer po lasach i łąkach lub jazda rowerem w dzikim otoczeniu drzew, siedzenie na plaży i gapienie się w horyzont (to już tylko raz w roku). Lezenie na polanie, patrzenie w niebo i słuchanie ptaków. Kocham, mogłabym godzinami. I jeszcze ważna jest wewnetrzna umiejętność bycia dzieckiem. Nie ma dla mnie problemu biegac boso po blocie, zrobic fikolka na trawie, choc kosci juz trzeszczą, turlanie sie z piaskowej góry. Tylko pech, że mój mąż taki nie jest i muszę bawić się sama lub z dzieciakamismile.
      • krisdevalnor Re: robić NIC 26.04.18, 11:24
        ykke napisała:

        > A ja często robię nic i bardzo te chwile celebruję. Poranna herbata kiedy właśn
        > ie wszyscy śpią , spacer po lasach i łąkach lub jazda rowerem w dzikim otoczeni
        > u drzew, siedzenie na plaży i gapienie się w horyzont (to już tylko raz w roku)
        > . Lezenie na polanie, patrzenie w niebo i słuchanie ptaków. Kocham, mogłabym go
        > dzinami. I jeszcze ważna jest wewnetrzna umiejętność bycia dzieckiem. Nie ma dl
        > a mnie problemu biegac boso po blocie, zrobic fikolka na trawie, choc kosci juz
        > trzeszczą, turlanie sie z piaskowej góry. Tylko pech, że mój mąż taki nie jes
        > t i muszę bawić się sama lub z dzieciakamismile.
        >
        Przybij piatke, mam tak samo.
      • gaga-sie Re: robić NIC 26.04.18, 12:14
        Twoja dusza cię wtedy dogania smile lubimyczytac.pl/ksiazka/4812658/zgubiona-dusza
    • mikk25 Re: robić NIC 26.04.18, 11:13
      A zatem na wakacje wyjeżdżamy w lecie albo latem, nigdy w lato.
      • fraudes Re: robić NIC 26.04.18, 11:29
        OJP. Lepiej się czujesz po te korekcie?
        • mikk25 Re: robić NIC 26.04.18, 12:11
          Jakiej korekcie. A ty?
          • fraudes Re: robić NIC 26.04.18, 14:30
            Trzeba było poprawić, że nie "w lato"... nie dało się wysiedzieć spokojnie...
    • kanga_roo Re: robić NIC 26.04.18, 11:17
      jeśli co jakiś czas nie robię nic, wywala mi bezpiecznik i po prostu zasypiam. ostatnio często mi się to zdarza, niestety.
      • hopsi-daisy Re: robić NIC 26.04.18, 11:40
        no to u mnie to samo. Dzieciaki zasypiają około 20.30-21.00 i ja padam razem z nimi. Jak raz na miesiąc uda mi sie zmusić i zejść na dół to max 20-30 min i wracam do łóżka... Z tym, że jak usypiam starszą i siedzą z nią jakieś 15 minut w ciemnym pokoju, ale kładę się obok niej i wtedy się "rozsypiam". Pewnie gdyby było tak, że dzieciaki do łóżek a ja do swoich zajęc, to może nie rozespana podziałałabym jeszcze, ale tak to nie ma opcji smile
    • lodomeria Re: robić NIC 26.04.18, 11:25
      Ja nie mam na ogół warunków do takiego robienia NIC. W domu jazgot ze wszystkich stron od sąsiadów, w parku (a nawet w lesie czy na plaży) jakaś upiorna moda na głośniczki bluetooth. Ostatnio nawet w moim klubie gimnastycznym przenieśli salę do jogi w takie miejsce, że okna wychodzą na pub z ogródkiem. Zatem już nawet nie planuję. Czasem sobie tylko marzę, że się w jakimś przytulnym pokoiku Ikeowym zaszyję i mnie zamkną w sklepie na noc big_grin
      • hopsi-daisy Re: robić NIC 26.04.18, 11:37
        lodomeria napisała:

        > Ja nie mam na ogół warunków do takiego robienia NIC. W domu jazgot ze wszystkic
        > h stron od sąsiadów, w parku (a nawet w lesie czy na plaży) jakaś upiorna moda
        > na głośniczki bluetooth.

        Co nie? Ja pierdziu, poszaleli te ludzie, wszędzie te głośniki mają: w lesie, plaży, na rzeką, na tarasach i balkonach i non stop rąbanka... Szału można dostać. Niech se wsadzą te słuchawki i uszy i własny mózg zlewają, a nie dodatkowo wszystko co żyje w okolicy 3 kilometerów.
      • lady-z-gaga Re: robić NIC 26.04.18, 11:39
        bo wystarczy miec ciszę w sobie, wtedy odprężysz się nawet obok placu zabaw smile co komu po ciszy, jak mu w głowie huczy? to nie o miejsce chodzi, ale o stan psychiczny
        • hopsi-daisy Re: robić NIC 26.04.18, 11:41
          no nie do końca się zgodzę, są hałasu które mi nie przeszkadzają (np. plac zabaw właśnie), nie męczą, ale durna muza wykańcza mnie jak mało co...
          • lodomeria Re: robić NIC 26.04.18, 11:55
            No właśnie, jadę na kamping w parku narodowym a tam jeden wielki jazgot głośniczkowy (pomijam już moje osobiste szczęście, że akurat zawsze na takich najbardziej imprezujących i najmniej kompatybilnych estetycznie trafiam). Wspinam się na górę i słyszę basy jakiegoś młotka, który wspina się pół kilometra za mną.

            Po pierwsze bezmyślność, a po drugie te przeklęte basy.
            • ykke Re: robić NIC 26.04.18, 12:47
              lodomeria napisała:

              > No właśnie, jadę na kamping w parku narodowym a tam jeden wielki jazgot głośnic
              > zkowy (pomijam już moje osobiste szczęście, że akurat zawsze na takich najbardz
              > iej imprezujących i najmniej kompatybilnych estetycznie trafiam). Wspinam się n
              > a górę i słyszę basy jakiegoś młotka, który wspina się pół kilometra za mną.
              >
              > Po pierwsze bezmyślność, a po drugie te przeklęte basy.
              Ja kocham basy, ale w klubie.
              Nie pojmuję ludzi, którzy idą na łono przyrody z własną muzyką w glosnikach lub sluchawkach .
              A takiego młota to zepchnelabym ze skały.
              Ludzie są bezmyślni i w d.pie mający otoczenie.
        • lodomeria Re: robić NIC 26.04.18, 11:46
          Okrutna jesteś, wiesz?
          • lady-z-gaga Re: robić NIC 26.04.18, 11:55
            Dlaczego okrutna? dobrze rozumiem, że większość ludzi nie ma ani możliwości, ani umiejętności pełnego relaksu, odprężenia. Nawet oddychać nie umiemy, mamy napięcia w całym ciele i bardzo trudno jest samodzielnie nauczyć się rozluźniac i ciało, i umysł. Do tego trzeba odizolowac się od otoczenia, bo szukanie idealnych warunkow niekoniecznie gwarantuje sukces.
            Oczywiście nie kwestionuję tego, że odpoczynek w ciszy i na łonie przyrody jest potrzebny i pożądany. Jednak niektorzy wybierają na urlop hałasliwe, tłoczne plaże i tam też potrafią osiągnąc pełnię szczęścia i relaks smile
        • dziennik-niecodziennik Re: robić NIC 26.04.18, 11:50
          A dokladnie tak.
          Trzeba umiec sie odciąć od zewnetrza i skupic na wnetrzu.
          Mi sie czasem tak zdarza na jakichś nudnych (dla mnie) okolicznosciach - cialo siedzi w gwarnym miejscu, a mozg siedzi na plaży i slucha szumu morza. A potem ktos mnie wybije z tego stanu i jestem w szoku ze tak to wszystko pedzi wokol mnie...
          • lady-z-gaga Re: robić NIC 26.04.18, 12:07
            Ja na mojej wiejskiej działce niby mam ciszę i śpiew ptakow, a nie zawsze udaje mi się spokojnie posiedzieć i relaksować. Czasem POCZUCIE OBOWIĄZKU mnie gna do roboty, leżąc na leżaku zamiast nirwany mam w głowie wszystkie rzeczy, ktore powinnam zrobić i nie mogę ich odłożyć na jutro, bo jutro już mnie tu nie będzie, weekend się skonczy, rośliny poschną, chwasty urosną, mszyce rzucą się do żarcia.
            I wtedy nawet ptasie trele nie pomagają, wstaję z leżaka, bo i tak przyjemności z odpoczynku nie mamsmile
            • ykke Re: robić NIC 26.04.18, 13:30
              lady-z-gaga napisała:

              > Ja na mojej wiejskiej działce niby mam ciszę i śpiew ptakow, a nie zawsze udaje
              > mi się spokojnie posiedzieć i relaksować. Czasem POCZUCIE OBOWIĄZKU mnie gna d
              > o roboty, leżąc na leżaku zamiast nirwany mam w głowie wszystkie rzeczy, ktore
              > powinnam zrobić i nie mogę ich odłożyć na jutro, bo jutro już mnie tu nie będzi
              > e, weekend się skonczy, rośliny poschną, chwasty urosną, mszyce rzucą się do ża
              > rcia.
              > I wtedy nawet ptasie trele nie pomagają, wstaję z leżaka, bo i tak przyjemności
              > z odpoczynku nie mamsmile

              Ale,ale. Takie ogrodowe robótki to wprawdzie nie jest robienie niczego, ale relaksujące i dość przyjemne jednak? Czyż Nie? To sie wpisuje w temat wink
              • lady-z-gaga Re: robić NIC 26.04.18, 17:03
                Owszem, ja to lubię i jest to dla mnie przyjemność, ale jednak innego rodzaju, niż robienie NIC smile
          • lodomeria Re: robić NIC 26.04.18, 12:14
            Hahaha, no mi ta umiejętność przeszła, odkąd mi się sąsiedzi z piekła rodem wprowadzili, bo nie mam już żadnej oazy spokoju.
            Praca w open space, dojazd transportem publicznym, joga naprzeciwko pubu z muzyką na żywo, sypialnia z oknem na drogę, a na drodze nadreprezentacja stuningowanych samochodów z basami takimi, że się okna trzęsą. Z jednej strony sąsiadka z włączonym non stop radiem, nad głową niepracujące byczki, u których wiecznie przesiadują znajomi, po drugiej stronie ulicy sąsiad, który od 6 rano do 22 w okresie letnim ptaki z ogrodu przegania w ten sposób, że powiesił na paru drzewach głośniki i radio Eska gra...

            Byłam ostatnio w odwiedzinach u znajomych, którzy koło szkoły mieszkają, ten gwar dziecięcy, śmiechy, piski, to było dla mnie jak ukojenie. A do tego było wiadomo, że około 15 ten gwar się kończy i do następnego dnia rano go nie będzie.
            • lady-z-gaga Re: robić NIC 26.04.18, 12:17
              a mówią, że najgorzej mieszkać w blokach wink
    • andaba Re: robić NIC 26.04.18, 12:38
      A ja głównie robię NIC i bardzo mi z tym dobrze.
    • ummamir Re: robić NIC 26.04.18, 13:10
      ale jak mozna tak żyć na boga, w sensie że takie momenty zdarzają ci sie kilka razy do roku
    • positronium Re: robić NIC 26.04.18, 13:37
      A ja patrzę w chmury. Codziennie choćby raz. I tak, minuta spokoju i zamyślenia zawsze wpadnie, czasem nawet się zachwycę sierpem księżyca, albo pulsującym światełkiem płynącej nad głową satelity. wink
    • butch_cassidy Re: robić NIC 26.04.18, 13:40
      Cenię robienie niczego smile Właśnie skończyłam, nawet mi się książki otwierać nie chciało, a nieambitną mam. Tak przesiedziałam w słoneczku i godzinka pyk... minęła nie wiadomo kiedy smile
      Codziennie robię nic. A oprócz tego pielęgnuję ogródek, ale średnio starannie, żeby się nie przemęczyć przypadkiem big_grin Psa codziennie wyprowadzam na spacer po łąkach. Jak mnie śpiew ptaków znudzi, to zabieram swoje robienie nic do kawiarni. Też przyjemnie smile
      Polecam!
      Zwolnij, bo się zaorzesz. Poważnie. Zadbaj o siebie.
    • lellapolella Re: robić NIC 26.04.18, 16:54
      Robię nic i robię to z pobudek ideologicznych, a nie z lenistwa czy cóś wink Właśnie czytam o kulturze materialnej pałaców i dworów w XIX w. Wiecie, że jednym z największych grzechów kobiecych było siedzenie bez robótki?
      "Lepiej, abyś nie umiała pisać, niż abyś nie umiała lub nie lubiła cerować" (Nina Łuszczewska)
      Żeby mieć prawo do poleżenia w ciągu dnia, trzeba było mieć potężnego "globusa"!
      • iwi.k1 Re: robić NIC 26.04.18, 19:24
        No i tak wpojone mamy, i tak latamy, łatamy, prasujemy, sprzątamy, gotujemy i nas wiecznie nosi poczucie obowiązku. A jak siądziemy na chwilę to od razu: o, jaki leń, nic nie robi, a mogłaby podłogę umyć, okna ma zasyfione, brudas jeden...
        Nic nierobienie jest złe, bo od razu widać, że żadna z Ciebie Matka-Polka, o swoim dupsku tylko myślisz, a nie o dobru rodziny, odpoczynku się zachciewa... I niestety w takich reakcjach celują kobiety, przykre to...

        ps. Uwielbiam nie robić NIC i robię to tak często, jak tylko się da wink
        • danaide Re: robić NIC 26.04.18, 19:28
          Ja tam umiem robić NIC. Długo się uczyłam.
          A co za to na ematce oberwałam to mojetongue_out
          • joanna1982 Re: robić NIC 26.04.18, 19:55
            Ja też nie potrafiłam.... A od ponad miesiąca nie robie nic bo w pracy naderwałam ścięgno w ramieniu... Ręka na temblaku i nic zrobić nie można... Teraz nadrobie uncertain
          • aankaa Re: robić NIC 26.04.18, 20:08
            żeby robić prawdziwe nic trzeba wyrosnąć z ematki i nie dorosnąć do ebabci
            wracam po pracy i obijam się koncertowo do wieczora
            i tak 5 dni w tygodniu
            w weekend robię wink podwójne nic
    • anika772 Re: robić NIC 26.04.18, 20:06
      Koniecznie coś z tym zrób, bo na dłuższą metę nie da się żyć stale na wysokich obrotach.
      Może zacznij od kapsuły floatingowej?
    • 89mumin Re: robić NIC 26.04.18, 20:06
      Świetnie sobie radzę z robieniem niczego, mam tak od dziecka. Codziennie muszę mieć co najmniej chwilę na nicnierobienie, inaczej jestem bardzo zmęczona i uciążliwa dla otoczenia. Mogłabym zajmować się tym profesjonalnie, czasem nawet mi się zdarza, że któryś ze współpracowników powie do mnie - mumin, ty już nic nie rób, ale to jeszcze nie reguła, a jak się stanie regułą, to nie przypuszczam, żeby pracodawca zechciał mi za to płacić. A szkoda, bo jestem w tym wybitna.
    • mid.week Re: robić NIC 26.04.18, 21:45
      ja bym mogła robić NIC na pełen etat! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka