Dodaj do ulubionych

Socjotechnika

27.04.18, 17:39
Dziewczyny może wiecie gdzie w internecie można się podszkolić z manipulacji?
Już wyjaśniam w jakim celu jest mi to potrzebne, otóż moj kolega z pracy w ostatnim pólroczu wzbił się na wysoki poziom takich zachowań. Trenuje na wszystkich współpracownikach jak na krolikach doświadczalnych, nie można z nim normalnie porozmawiać bo jest po zęby uzbrojony w odpowiedzi, przy czy widać odrazu że zacznie się pokazowka bo zmienia ton, prostuje się, mowi wyraźnie, bezposrednio do rozmowcy, kieruje rozmowę w ten sposob, że miast on cos wytumaczyć to tłumaczą się inni, wrecz przepraszajac go że smieli o coś zapytać. Ogólnie ja mam na niego sposób, bo wyrzucam mu wówczas jego najgorsze błędy no ale wychodzę na chamkę, teraz nauczyłam się małpować jego teksty i to też działa.
Mam tak serdecznie typa dość, że życze mu śmierci w bólach.
Obserwuj wątek
    • doc-shiraz Re: Socjotechnika 27.04.18, 17:55
      wrecz przeciwnie, nalezy trenowac komunikacje wprost i sluchanie wprost.
      nic zlego nie widze w “prostuje się, mowi wyraźnie, bezposrednio do rozmowcy” - to bardzo grzeczne
      “kieruje rozmowę w ten sposob, że miast on cos wytumaczyć to tłumaczą się inni”
      Nie rozumiem. Ze on ich przymusza do tumaczenia..?
      Daj przyklad poprosze
    • aqua48 Re: Socjotechnika 27.04.18, 18:17
      Tzn zadajesz pytanie np. - Kaziu, gdzie jest ten zielony segregator, a on robi Ci wykład na temat złego segregowania dokumentów w pracy? Puszczaj mimo uszu i ponawiaj swoje pytanie patrząc mu wprost w oczy - Kaziu, pytałam gdzie odłożyłeś zielony segregator. Proszę o szybką odpowiedź, bo jest mi potrzebny.
      • doc-shiraz Re: Socjotechnika 27.04.18, 18:43
        Kaziu,
        Czego nie rozumiesz w pytaniu: Gdzie lezy niebieski segregator?
        • alicia033 Re: Socjotechnika 27.04.18, 21:20
          doc-shiraz napisała:

          > Kaziu,
          > Czego nie rozumiesz w pytaniu: Gdzie lezy niebieski segregator?

          anosmile.
          Wystarczy wiedzieć i pamiętać, żeby trzymać się tematu i manipulant leży.
          • muchy_w_nosie Re: Socjotechnika 27.04.18, 21:25
            Tak oczywiscie, bo rozmowy dotyczace pracy to tylko gdzie leży segregator ...
            Znalazlam fachową literaturę.
            • doc-shiraz Re: Socjotechnika 27.04.18, 23:14
              poprosilam o przyklad, chetnie odniose sie do tego co napiszesz.
              Poki co odnosze sie do przykladow podanych przez innych.
              Nadal utrzymuje, ze najlepsza metoda ucinania wszelakiej manipulacji slownej jest jasna, klarowna komunikacja wprost i zupelna gluchota na podteksty.
              • doc-shiraz Re: Socjotechnika 27.04.18, 23:47
                BTW,
                stwierdzenie:
                Tak oczywiscie, bo rozmowy dotyczace pracy to tylko gdzie leży segregator ...
                Znalazlam fachową literaturę.

                to klasyczny przyklad ironii, nie wprost komunikatu: "mam w nosie co piszecie, juz sobie dalam bez was rade, a wy nic nie wiecie o tym jak jest zle u mnie w pracy i na niczym sie nie znacie..."

                Wlasnie takie komunikaty sa niefajne.
                I nawet jak sie widzi "drugie dno" to konstruktywnym jest mowic tak jakby sie go nie widzialo.
                Dawania znac, ze sie go widzi wprost ( jak zrobilam to powyzej ) - jest pozytywna oznaka checi wspolpracy.

                Gdybym byla na twoj komunikat reaktywna tzn. odebraja jego podteks i zareagowala emocjonalnie w ten sam sposob czyli nie wprost - na przyklad:

                "no jasne, na gieldzie milionami obracasz i pewnie takie powazne masz problemy"

                byloby to zupelnie niekonstruktywne i stanowiloby najzwyklejsza "cebulacka" pyskowke zamiast jakiegokolwiek dialogu.

                powyzej wlasnie dalam z zycia przyklad, jak sie rozminowywuje manipulacje i dwuznacznosci w komunikacji.
                "Psychomanipulacje Tomasz Witkowski" niewiele pomoze

                dobry przyklad rozbrojenia to tez post ponizej :
                "Kaziu, nie stosuj mi tu psychomanipulacji dla ubogich, tylko odpowiedz na pytanie".


                • y_y Re: Socjotechnika 28.04.18, 09:39
                  Doc, fajnie piszesz i w sedno. W sumie tak rozmawiam ze wspólpracownikami i efekt jest pozytywny. A jeśli dodam, ze jestem kompletnie odporna na podteksty i aluzje - to naprawde pomaga, nie doszukiwać się drugiego dna. W koncu to tylko praca, żadne uczucia smile
    • taki-sobie-nick Re: Socjotechnika 27.04.18, 22:06
      Mam tak serdecznie typa dość, że życze mu śmierci w bólach.

      Lecz się.
      • mama.nygusa Re: Socjotechnika 27.04.18, 22:17
        A dlaczego ma sie leczyc, bo wyrzucila to z siebie? bo uprzykrza koles wszystklim wkolo zycie.
      • anorektycznazdzira Re: Socjotechnika 28.04.18, 22:46
        po tym opisie to ja też mu życzę tongue_out

        z ciekawości: bierzesz to d.o.s.ł.o.w.n.i.e.?
    • koralik37 Re: Socjotechnika 27.04.18, 23:21
      Psychomanipulacje Tomasz Witkowski. Dobrze sie czyta. Ale chyba musisz chwycic dystans, bo życzenie komuś tak źle świadczy o silnej emocji, z którą sobie nie radzisz.
    • dziennik-niecodziennik Re: Socjotechnika 27.04.18, 23:39
      Poszukaj sobie w necie opisu technik, sprawdz która pan stosuje i nastepnym razem powiedz ze metoda X jest Ci znana i nie dziala. I generalnie owszem, przywoluj go do tematu, jak masz mozliwosci to nawet dość ostro - "Kaziu, nie stosuj mi tu psychomanipulacji dla ubogich, tylko odpowiedz na pytanie".
    • blue_meerkat Re: Socjotechnika 28.04.18, 12:14
      Mow wprost zamiast probowac manipulowac jak wspolpracownik. Jemu w piety nie pojdzie, potraktuje to jako wyzwanie i bedzie jeszcze bardziej meczacy, ty zapetlisz sie w gre ' to ja ci jeszcze pokaze'. Nie warto. Naprawde. Pogadaj z szefem jesli sensowny, ze koles rozbija zespol ale nie daj sie wciagnac w gierki wspolpracownika.
    • minor.revisions Re: Socjotechnika 28.04.18, 14:51
      Cialdini
    • anorektycznazdzira Re: Socjotechnika 28.04.18, 22:43
      Nie szłabym w licytację, kto jest większym manipulatorem.
      uważam, że lepiej działa rozbrajanie gościa wprost, albo przez ignorowanie tego co mówi i proste upominanie, że temat rozmowy był inny, albo walnięcie, że socjotechniki za dychę proszę sobie stosować w domku a obecnie jest taki a taki temat i do niego wracamy.
      Jeśli byłby szczególnie uciążliwy, to zaangażowałabym szefa, bo jeśli z gościem się nie da pracować, to jest dla mnie bez znaczenia, czy o "socjotechniki" chodzi, czy koleś w pracy gra na kompie, czy jest na kacu, czy jest zwyczajnym tępakiem- praca/współpraca jest nieefektywna, więc jest to temat dla szefa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka