Dodaj do ulubionych

Listy Jureczka

30.12.16, 23:09
1.List nt. wychowania seksualnego]

2.
List otwarty do Putina

WOJNA POLSKO-RUSKA czyli list otwarty do Władimira Władimirowicza Putina

Szanowny Panie Prezydencie

W kołach zbliżonych do przewodniej siły polskiego narodu (PiS) coraz częściej mówi się, że Wasze Wysokobłagorodie zamierza nam zrobić jakąś grubą hybrydową nieprzyjemność. Ufam, że to tylko plotki rozpuszczane przez wrogów przyjaźni polsko-rosyjskiej, której, przyznam, jestem gorącym admiratorem, mam bowiem wielki sentyment tak do Rosji, jak i Rosjan (spędziłem wiele pięknych chwil w Moskwie i, za przeproszeniem wszystkich antykomunistów, Leningradzie). Jednak, gdyby Pańscy generałowie nieopatrznie zapędzili się w kierunku granic Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, to pragnę przestrzec, że spotka się to z poważnymi retorsjami ze strony polskich wojsk. My mamy teraz takiego ministra obrony i tak zacną armię, że drugiej takiej ze świecą by szukać. Ale armia to nic w porównaniu z naszą najnowszą formacją obronną, którą są Wojska Obrony Terytorialnej, a którym Specnaz może, co najwyżej, wiązać sznurówki w sabotach. W wojskach tych są sami prawdziwi gieroje, a ci – uprzedzam – lubią pastwić się nad słabszymi. A że Wy słabsi, to nie dość, że Was raz dwa rozłożą na obie łopatki, to jeszcze kopać będą, opluwać i poniżać, a ja bym bardzo nie chciał oglądać upokorzonego rosyjskiego żołnierza. Na dodatek, niektórzy Wasi dowódcy mogą być upokorzeni w dwójnasób, bo – jak mawia się w kręgach prawdziwych Polaków czy może raczej: Wszechpolaków – wielu z rosyjskich generałów to jewrieje, a nasi patrioci z Wojsk Obrony Terytorialnej mają alergię na osoby o innym niż aryjski kształcie nosa i po zwycięstwie mogliby dodatkowo lżyć i poniżać waszych wojskowych podejrzanych o posiadanie genów Abrahama, a tego również wolałbym nie oglądać. Zresztą, w przypadku gdyby Pana sołdatom przyszło do głowy zapędzić się na polską ziemię, to Wojska Obrony Terytorialnej nie będą musiały nawet kiwnąć palcem, bo nasz minister obrony – Tosiek Macierewicz pójdzie wraz z biskupem polowym i ikoną Matki Boskiej Bolesnej na front i taki Wam drugi Cud nad Wisłą zafundują, że Wasi żołnierze długo nie będą mogli dojść do równowagi umysłowej; w rezultacie prawa ręka ministra Tośka, rzecznik Misiewicz, ten sam, który do niedawna był Wielkim Opiekunem Kluczy w powiatowej aptece i któremu zostało wiaderko silnie uspokajających środków psychotropowych będzie musiał owe farmaceutyki słać żołnierzom Waszej Miłości w ramach pomocy humanitarnej, by ulżyć im w powojennej traumie.
Chodzą słuchy, że Wasze Wysokoprewoschoditielstwo montuje na Kremlu specjalny zespół złożony z najlepszych psychologów, socjotechników i strategów, których zadaniem jest przewidzenie kolejnych kroków naszego ministra obrony. Szkoda czasu i atłasu. Tego, co zrobi Tosiek Macierewicz nie wie nikt (także on sam) i nawet Pan Bóg się tego nie domyśla (to strategia mająca na celu zdezorientowanie przeciwnika). Przy okazji chciałbym gorąco zaprotestować przeciwko pogłoskom, które szerzą się w Moskwie jakoby nasz minister to psich pomieszannyj. To nieprawda, że on szalony i wszelkie sugestie tego typu uważam za niestosowne. Wasi ludzie nie doceniają naszego wybitnego męża stanu. Niekonwencjonalne zachowania ministra to tylko barwy ochronne i specyficzna, głęboko przemyślana strategia. On wszystko analizuje i kalkuluje i u rzetelnych obserwatorów jego przebiegłość, intuicja i dalekowzroczność budzą wielki respekt. I to do tego stopnia, że nawet francuski minister obrony, że nie wspomnę o francuskim prezydencie nie wdają się z nim w żadną polemikę wiedząc, iż nie są w stanie nadążyć za błyskotliwymi myślami meandrującymi w jego głowie z nadświetlną prędkością.
Przy okazji pragnę zapewnić, że polskie wojsko ma tak mocne zaplecze techniczne, że nawet Caracale i inne cuda budzą u generałów jedynie uśmieszek politowania. A to dlatego, że nasze Ministerstwo Obrony jest w posiadaniu planów tajnej broni elektromagnetycznej (na jej trop wpadło koło gospodyń wiejskich z zachodniopomorskiego i doniosło o tym ministrowi Tośkowi). I ponoć minister powołał tajny zespół do zbadania tego fenomenu. Wieść niesie, że nasi technicy wojskowi są w stanie jednej nocy zmontować machinę wojenną emitującą elektrowstrząsy, które każdemu napastnikowi natychmiast zrobią z mózgu taki budyń, że Gospodi, pomiłuj.
Z uwagi na powyższe uprzejmie proszę, by Wasze Weliczestwo zainspirował swych generałów, by jak najszybciej poszukali innego obiektu swej adoracji, a Polskę sobie odpuścili na wieki wieków. Piszę te słowa w trosce o Rosję i Rosjan, których bardzo cenię i szanuję i których zawsze chciałbym mieć za przyjaciół.
Uprzejmie pozdrawiam Pana
Jerzy Andrzej Masłowski – poeta, autor tekstów piosenek, prozaik, dramaturg.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Listy Jureczka 30.12.16, 23:13
      Zgadzam się z Miętowymi, która napisała:

      Jest tylko jeden problem: PiS nie jest antyputinowski, Macierewicz dokonuje sabotażu w wojsku, a do OT rekrutują się nacjo%&#*% i zmianowcy, którzy otwarcie popierają Wladimira.

      Powiem więcej - Pi$ jest PROputinowski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka