Dodaj do ulubionych

Przemyśl pogardy

IP: 80.12.42.* 23.11.16, 14:53
O przemyśle pogardy napisano i powiedziano bardzo dużo. Niszczono wizerunek znienawidzonych polityków, a po tragedii w Smoleńsku już także ofiar. Chciano im odebrać ten ostatni łącznik ze światem żywych, jakim jest dobra pamięć. Przemysł pogardy dotykał nie tylko ludzi, lecz także symboli, jak np. Krzyża. Bezczeszczono i opluwano go, bo mocno kojarzył się z tymi, którzy oddali życie w Smoleńsku. Pytanie, po co naprawdę był przemysł pogardy? Czy pogardą można było zarazić miliony ludzi, uodpornić ich na pytania o źle prowadzone śledztwo, spowodować, że wyrzekną się chęci poznania prawdy? Nie – pogarda była tylko dla wyjątkowych. Trzeba było specjalnej demoralizacji, psychopatycznych cech, by poniżać modlących, znieważać symbole religijne, niszczyć fotografie zmarłych. Takie postawy wszczepiano od poziomu państwa i mediów aż do małych grup społecznych. Opowiedziały tę historię doskonale Majka Dłużewska i Joanna Lichocka w filmie „Pogarda”.

Po co podejmowano tak wielkie starania? Żeby pozyskać tylko kilkadziesiąt, a może najwyżej kilkaset tysięcy ludzi? Nie o nich chodziło, lecz o zupełnie inną grupę Polaków. Być może nawet o większość. Chodziło o Polaków, którzy mieli milczeć. Agresja, pogarda, straszliwe kłamstwa indukowały lęk przed wychyleniem się, przed medialną i społeczną „ścieżką zdrowia”. Przemysł pogardy był tak niszczący, że w masach ludzi wyzwolił inny mechanizm – przemysł milczenia. Ta machina miała jeszcze bardziej skomplikowane tryby niż pogarda. Miała też swoich liderów i socjotechniki. Można było zostać celebrytą, głosząc potrzebę milczenia, można było być autorytetem, znajdując moralną wartość w niepodejmowaniu wątpliwości. Nawet dzielenie się nimi prywatnie było czymś niestosownym.

Pamiętacie Państwo te wezwania: „Poczekajmy na oficjalne wyniki badań”, „Nie epatujmy informacjami”, „Nie rozdzierajmy ran rodzin ofiar”, „Nie żerujmy na tragedii”, „Cokolwiek się stało, to chyba nie wierzysz w zamach?”. Nie pochodziły one od wrogów, lecz często z naszego własnego obozu, choć wtedy do wspólnoty z nim niewielu chętnych się przyznawało, szczególnie dziennikarzy.

Twórcy przemysłu pogardy polegli. Jedne partie przestały istnieć, inne się rozpadły. Dość kabaretową wersję jego epigonów widzimy w demonstracjach KOD-u.

Co się stało z przemysłem milczenia? Czy został jakoś rozpoznany, zniwelowany? To mechanizm w swoich ramach wyrobiony jeszcze w czasach komuny dla ludzi, którzy chcieli jakoś przeżyć i niekoniecznie się do końca ubabrać. Mechanizm silny, bo dający szansę egzystencji. Będzie się ujawniał na każdym zakręcie i przy każdej próbie charakteru. Chyba coś takiego właśnie się dzieje.

Tomasz Sakiewicz

Zapraszamy na spotkanie z redaktorem naczelnym Tomaszem Sakiewiczem na temat sytuacji i działań mediów prawicowych.

Środa, 23 listopada 2016 r., g. 18, EKOMARINA, Giżycko, ul. Dąbrowskiego 14.

Obserwuj wątek
    • matigrypl Re: Przemyśl pogardy 23.11.16, 15:30
      Czy naprawdę chodzi o Przemyśl czy o przemysł?
      • Gość: tutejszy przemysł pogardy w wyk p.Sakiewicza IP: *.toya.net.pl 23.11.16, 16:04

        Polonia z Filadelfii krytykuje szefa "Gazety Polskiej"
        You are here:

        HomeRozmyślania w blogu

        List otwarty do Redakcji i Czytelników:



        Szanowni Państwo!



        Pan Tomasz Sakiewicz, w liście do Klubów GP stroi się w piórka pokrzywdzonego, co jest bardzo żałosne. Jak zwykle napuszcza jednych na drugich!

        Sakiewicz posłużył się Antoniakiem do rozbicia KGP w Filadelfii. Pisze teraz – kłamiąc – że „stanęli w obronie grupy Antoniaka i historia przyznała im rację.” Rzeczywistość była zupełnie inna! Dzisiaj w swoich mediach na siłę pompuje „ten balon” aby go uwiarygodnić. Przy rozbiciu posłużył się też B. Kitlas, ale po wykorzystaniu „wyrzucił go do rowu jak prostytutkę”. Wielu porządnych działaczy traktuje w podobny sposób.

        Sakiewicz w tym liście twierdzi, ze „nie znał wcześniej Antoniaka, ale Macierewicz z nim wcześniej współpracował”.Czy to znaczy ze nas okłamywano i wyszło szydło z wora? Ciekawe po co to pisze.

        Czy Sakiewicz sugeruje, ze Antoniak, który wyróżnia się w Filadelfii fałszem, cwaniactwem i bezczelnością, został na jego życzenie celowo wysłany, aby podstępem przejąc dużą (36 osób) i z wielkim dorobkiem organizację? To dziwne dlaczego Sakiewicz stał po jego stronie, nie znając go, pomimo faktu że Antoniak był w tej organizaji tylko zwykłym członkiem, nawet nie był w zarządzie. W efekcie organizacja zmieniła tylko imię pozostając z tym samym zarządem i większością członków, a Antoniak się skompromitował, bo poszło z nim tylko kilka osób. Jednak namaszczenie od Sakiewicza dostał.

        Sakiewicz broniąc Antoniaka atakował też klub GP Janusza Sporka w Nowym Jorku za wspieranie klubu w Filadelfii. Pod jego presją działacze sami zrezygnowali z loga klubu. Sakiewicz atakował prawdziwego patriotę i zasłużonego działacza J. Sporka, tylko dlatego aby za wszelką cenę w Filadelfii na czele postawić bez żadnego dorobku, zwykłego woźnego (ale na kolanach mu posłusznego) Antoniaka.

        Kłamstwa u Sakiewicza i Antoniaka, przy (jak się chwalą) „współpracy” z Macierewiczem gonią kolejne kłamstwa. Rzekome zjednoczenie Polonii przez Antoniaka to Himalaje Kłamstw. „Działają” cztery osoby, a ciurkiem wymieniają osiem nazw organizacji.

        Przypisywanie sobie nieswoich zasług to specjalność Sakiewicza i Spółki. Te „ponad czterysta” klubów o których mówi Sakiewicz to kolejna bzdura, bo liczba wielce zawyżona. Kluby które już dawno zamknęły swoją działalność dalej widnieją na liście (jak w PZPR -raz wpisani nie znikają). Kluby w USA to w większości jedno- dwu- lub trzyosobowe, taka to ich siła.

        Następne klamstwa Antoniaka to jest to, że w Filadelfii nie działają organizacje Polonijne. Otóż działają i organizują wiele spotkań. Tylko klub Antoniaka nie potrafi nic samodzielnie zorganizować w Filadelfii (zawsze potrzebuje wsparcia z góry!), bo Antoniak nie jest żadnym autorytetem w społeczenstwie. Za to świetnie umie przypisywać sobie zasługi innych. Dobry bajer to cały jego sukces!!! A Sakiewicz jego kłamstwa powiela w swoich i zaprzyjaźnionych mediach.

        Kupą śmiechu i kompletną kompromitacją Sakiewicza, Kapuścińskiego i Antoniaka jest przypisywanie sobie zasług w zwycięstwie Trumpa.Absolutnie nikt nie słyszał i nie widział ich ulotek czy działalności na rzecz Trumpa w Filadelfii!

        Atakowanie Gazety Warszawskiej, czy ataki medialne względem kobiet (Paczuska, Karnowska) świadczą tylko o tym, że Sakiewicz zatracił wszelkie cywilizowane zasady.



        Z poważaniem,



        Roman Milkowski

        Założyciel i Przewodniczący

        Rozwiązanego Klubu Gazety Polskiej w Filadelfii
        • Gość: Tadzik Re: przemysł pogardy w wyk p.Sakiewicza IP: *.jmdi.pl 23.11.16, 17:34
          a co kogo obchodzi jakiś bolszewik sikiewicz...Swołocz i hołota nacjonalistyczna niech się swoim pajacem zajmuje
    • 99venus Re: Przemyśl pogardy 23.11.16, 21:39
      Święte słowa,rzeczywiscie Sakiewicz od lat nieustannie szczuje,kłamie,prowokuje i atakuje wszystkich,którzy podobnie jak on nie popadli w obłęd.
    • Gość: Land Rover Re: Przemyśl pogardy IP: *.19-1.cable.virginm.net 24.11.16, 01:39
      Kto (będący przy zdrowych zmysłach) będzie rozmawiał z takim bucem, jak "redaktor" S.? Chyba tylko ciemny lud skupiony w tzw.klubach Gazety Polskiej albo członkowie hufców toruńskiego szamana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka