Dodaj do ulubionych

Sukcesy kuchenne

06.05.18, 14:29
Upieczenie ciasta surowego w srodku i spalonego na wegiel w kazdym innym miejscu to moja codziennosc. Dzis w ramach dnia matki i corki zrobilysmy brownie, ciasto z definicji zapalem, wiec co mozna spieprzyc? Okazalo sie ze cos mozna. Mlodsza wdala sie we mnie: brownie urosło czterokrotnie, jest puszyste i mieciutkie, calkowite przeciwienstwo tego co bylo naszym zamiarem.

Pocieszcie i odpowiedzi, co sie Wam udaje inaczej?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 14:45
      Pewnie za długo ubijalyscie.

      Nie umiem szyć, szydelkowac, ani robic na drutach. Za to potrafię zmienić koło, murować i kłaść płytki.
    • butch_cassidy Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:00
      Też słodkie. Gotuję dobrze, jak sądzę, ale piec...? Koszmar! Już się poddałam. W ramach aktywności matka-córka muffinki drOetkera sprawdzają się znakomicie smile
      • jak_matrioszka Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:29
        Siostro! Gotowac moge, ale trace wladze nad tym, co znika w piekarniku. Ciasta piecze starsza corka, wyrodzila sie i jej wszystkie wychodza smile
      • jak_matrioszka Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:33
        No nie wiem to bylo brownie z torebki, wode i tluszcz dodać tylko, a i tak cosik nie wyszlo tongue_out
        • butch_cassidy Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 16:23
          To chyba wygrałaś wink
    • chatgris01 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:38
      Nie pociesze, odziedziczylam talent do gotowania i pieczenia po Mam (albo sie od dziecka napatrzylam, jak robic?)
      ale przeciez nie ma obowiazku umiec wszystkiego, wiec sie nie przejmuj. Na pewno jest dziedzina, w ktorej Ci wszystko wychodzi (a ciasta wszak mozna kupic gotowe w dobrej cukierni, albo zostawic ich robienie tym osobom z otoczenia, ktore to lubia i ktorym wychodzi).
    • gem.stone Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:47
      Notorycznie zwęglam ciasteczka od spodu. Inne rzeczy piekę i wychodzą. Ciastka - zawsze węgiel, więc przestałam je piec.
    • joa66 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:48
      Moim największym sukcesem jest biszkopt z owocami - na jego wyrzucenie zgodził się mój partner, który z zasady nie zgadza się na wyrzucanie żadnego jedzenia big_grin
      • joa66 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 15:51
        P.S. a na pocieszenie dodam - dobrze, że nie jesteśmy perfekcyjne bo nasze dzieci, a zwłaszcza córki, miałyby prze....ane.
        • chatgris01 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 16:03
          E, no mozna sie wymiksowac big_grin
          (moja Mam, przekochana zreszta, jest perfekcjonistka i cyborgiem-z tym, ze wymaga przede wszystkim od siebie, i usiluje wszystko zrobic za otoczenie, no bo nikt nie zrobi tak idealnie jak ona-w zwiazku z czym, w reakcji, ja odpuscilam i staram sie z (wrodzonym, niestety) perfekcjonizmem walczyc big_grin
          To tak na pocieche (ze nie wszystkie corki perfekcjonistek maja przekichane).
          • joa66 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 16:06
            Ale jednak nauka tego jak sobie radzić z porażkami może być cenniejsza niż nauka upieczenia biszkoptu. Dobry biszkopt łatwiej kupić smile
            • chatgris01 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 16:09
              Zgadzam sie smile
              Poza tym, jesli sie czlowiekowi nie chce, to mozna kupic dobry biszkopt nawet wtedy, jesli osobiscie sie umie go upiec, i nie ma w tym nic zlego.
            • jak_matrioszka Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 16:29
              Dziecie jeszcze nie wie, ze upieklysmy porazke. Zdziwi sie, jak jej ktos plaskie brownie zaserwuje wink
              • joa66 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 20:04
                O i to nauka tego, że nawet porażka może być sukcesem (jeżeli dobre Wam wyszło) ! big_grin
                • joa66 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 20:05
                  P.S. najgorzej jest kiedy niczego się nie próbuje robić i jak wszystko się udaje. Wszystko co po środku ok.
    • jola-kotka Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 20:00
      Wszystko wiec sa gorsze lebiegi od ciebie , pocieszajace? Nie wiem hehe
    • viridiana73 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 20:33
      Teraz to już spektakularnych wpadek nie zaliczam, za dużo mam doświadczenia. Chociaż... mam ten problem, że przy nużących czynnościach zamyślam się czyli rozmarzam☺ Ostatnio do kremu z brokuła dodałam w roztargnieniu tyle czosnku, że zupa nie nadawała się do jedzenia. Ale chociaż tyle, że nie była za słona😀
      Pamiętam za to, jak 2-3 tygodnie po ślubie uznałam, że już potrafię gotować (a wychodząc za mąż byłam kulinarnym lajkonikiem😉) i zaprosiłam na obiad rodziców...
      W skrócie:
      - do zupy wrzuciłam makaron dużo wcześniej i wyszły mi spęczniałe świdry ze śladową ilością pieczarkowego płynu.
      - mięso pani w sklepie zmęłła mi na jakimś przeraźliwie grubym sitku, a ja, nieświadoma, nie zrobiłam w domu poprawki, wskutek czego kotlety mielone składały się wyłącznie z grubych, żylastych, niemożliwych do przeżucia kawałków.
      - przeczytałam, że surową kapustę do surówki zmiękcza sok cytrynowy i dodałam go tyle, że każdy kęs tejże wykręcał twarze nieszczęsnych biesiadników.
      - ziemniaki... no, tego nie udało mi się spi....lić☺

      Moja mama wtedy pierwszy i ostatni raz w życiu okazała wielkoduszność i powiedziała, że wszystko jest bardzo smaczne😀
    • mamolka1 Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 20:47
      Może nie do końca wszystko kuchenne ale to jeden z moich ukochanych wątków - poprawiaczy humoru 😀😀

      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,71877906,71877906,Bledy_ktore_popelnic_nalezy.html
      • jak_matrioszka Re: Sukcesy kuchenne 06.05.18, 22:50
        big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka