Temat facetów ok 45-55 był mi dotąd raczej obojętny, ale ostatnio ich zaczynam zauważać. No i jakoś mnie mocno odpychają panowie w tym wieku w typie "zawsze młody".
Spodnie w dyndającym krokiem, trampki, czapka z daszkiem. Albo krótkie spodnie, podkoszulek na ramiączkach i łańcuch na szyi. Włosy tu długie, tam wygolone we wzorki. O fu! Facet jednak powinien być mężczyzną a nie gościem przebranym za nastolatka. U młodych jakoś takie ciuchy bardzo nie rażą, ale u tych starszych masakrycznie. Jakoś ubrany bardziej klasycznie gościu jest dla mnie bardziej męski, z tym że klasycznie to nie jest w garniak

tylko np.normalne spodnie albo dżinsy i koszulkę polo.
Widzicie to, wasi mężowie albo bracia tak chodzą?