Dodaj do ulubionych

Wesele - dojazd

15.05.18, 17:03
Wesele, rodzina męża (a jakże). Mąż będzie świadkiem.
Mnie na ślubie w kościele nie będzie, ponieważ tego dnia MUSZĘ być w pracy do 14. Planuję dojechać na wesele - (wiadomo kąpiel, fryzjer - nie pojadę przecież w ciuchach po pracy).
Ślub w naszym mieście ale wesele ponad godz drogi samochodem. Autokaru brak. Co zrobić z zaproszonymi dziećmi:
1) niech mąż weźmie auto i niech wbrew wszelkim zasadom zawiezie nim siebie i dzieci
2) Niech dzieci po ślubie jadą do domu. Na wesele dojadą ze mną taxi (ja nie prowadzę auta ale jak się wyszykuję to zamawiam taxi i jadę na imprezę)
3)Zamówić dzieciom osobną taxi (dzieci by sobie poradziły ale to opcja dośc droga w sytuacji gdy tą samą trasą ja też będę po jakimś czasie jechać taxi)

W sumie to planowałam opcję 2. Mówiłam dzieciakom, ze po ślubie mają iśc na pizzę (nie chcę by ktoś dla nas specjalnie obiad na weselu odgrzewał, przyjdziemy na ten posiłek, który akurat będzie serwowany), następnie wrócić do domu i gdy ja się wyszykuję - pojedziemy razem.
Teściowa chce bym nie szła tego dnia do pracy (gdybym nie musiała to bym przecież nie szła, ale jak już muszę to niech mąż auto bierze) Ja uważam, ze jako świadek powinien jednak być tego dnia do dyspozycji młodych - nie chcę mu jeszcze do pakietu dzieci wciskać.

Opcja 3) - nie wiem czy warto - to dla mnie dodatkowe około 150 zł.

Dzieciaki to nastolatki zatem kwestie czy sobie poradzą odpadają. Tak - poradzą sobie zarówno z dojazdem taksówką jak i z samodzielnym powrotem z kościoła do domu i zjedzeniem obiadu. O wolnych miejscach w samochodach innych gości nic mi nie wiadomo. Co powinnam zrobić?
Obserwuj wątek
    • frey.a86 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:14
      Dziwne to wesele, godzinę drogi od koscioła, a autokaru brak.
      Moim zdaniem opcja 1, jeżeli dzieci to nastolatki, to nie trzeba się nimi przecież zajmować. O co chodzi z tym autem "wbrew wszelkim zasadom"?
      • chloe30 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:16
        Ze świadek jedzie z państwem młodym??
        • frey.a86 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:18
          A no fakt, nie doczytałam, że chodzi o świadka. Mimo wszystko uważam, że mąż powinien wziąć auto, skoro młodzi nie pomyśleli o autokarze. Czymś te dzieciaki trzeba zawieźć.
          • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:24
            MImo tego, że ja bym to inaczej zorganizowała - chciałam tematu nie drążyć tylko dojechać z dziećmi po mojej pracy. Teściowej się to nie podoba.
            • frey.a86 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:29
              No bo to może wyglądać dziwnie, że po ślubie w kościele wszyscy jadą na wesele, a dwójka dzieci z rodziny idzie sobie na pizzę, a potem przyjeżdżają na przyjęcie po podanym obiedzie.
              • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:39
                Dwójka dzieci ma złożyć życzenia młodej parze i się dyskretnie oddalić.
                Czy będzie dziwnie wyglądało? Młodzi mnie zaskoczyli, ze wesele tak daleko. Mieszkam w Trójmieście i hoteli z sensownym dojazdem jest tutaj dużo. No ale ich dzień - ich wola. Dzieci się same nie teleportują.
            • madzioreck Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:27
              niktmadry napisał(a):

              > MImo tego, że ja bym to inaczej zorganizowała - chciałam tematu nie drążyć tylk
              > o dojechać z dziećmi po mojej pracy. Teściowej się to nie podoba.

              To niech teściowa zawiezie dzieci.
            • a1ma Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:43
              A jak jedzie teściowa?
              • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:52
                Z drugim synem, synową i ich córką. Nie mają miejsca bo jeszcze teść.
                • aguar Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:51
                  No to może niech z drugim synem, synową i ich córką jadą Wasze dzieci. A teściowa z teściem niech się wkręcą do innych gości - w końcu to ich rodzina!
            • nowi-jka Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 14:29
              ale chyba na tym weselu bedzie cała rodzina męza, to ktos sie tymi dziecmi moze zajać, babcia?, ciocia? z reszta skoro dzieci moga same isc na pizze to małe nie sa to w jakichze to obowiazkach tego swiatka beda one przeszkadzac? swiadek niekoniecznie musi jechac w tym samym samochodzi moze jechac styłu i byc pod reką.
        • zlababa35 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:34
          A dlaczego ma jechać z państwem młodymi, skoro ma swoją rodzinę do zawiezienia? Nadal nie rozumiem, o co biega.
          • ichi51e Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:08
            Tez mi sie wydaje ze to bez sensu. On jako koerowca mlodych? Czy sie wciska miedzy mlodych a swiadkowa z przodu? Czy pan mlody z przodu a ten miedzy panna mloda a swiadkowa? Jakis bezsens.
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:19
        Mąż jest swiadkiem - pewnie jako świadek powinien jechać z parą młodą.

        Też mnie dziwi brak autokaru - ale prawdą jest, że teraz prawie każdy jest zmotoryzowany - młodzi odpuścili wynajem autokaru.
        • frey.a86 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:25
          No to może mąż autem do kościoła, a potem jeśli dzieci da się poupychać po samochodach innych gości, jedzie z młodymi. Jeżeli się nie da, to cóż, młodzi powinni być mu wdzięczni, że ogarnął dodatkowy transport, bo jeżeli macie dwoje dzieci to w aucie zmieści się jeszcze jedna para gości.
        • anka_z_lasu Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 23:31
          Pierwsze słyszę, że jest taka zasada - u mnie świadkowie dojechali niezależnie. Może młoda para wcale tego nie oczekuje?
          • landora Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 10:31
            Ja też pierwsze słyszę.
            Nie rozumiem, dlaczego mąż nie może z dziećmi jechać samochodem na ślub, a potem - również z dziećmi - na wesele. A ty sobie dojedziesz taxi.
            • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 15:38
              landora napisała:

              > Ja też pierwsze słyszę.
              > Nie rozumiem, dlaczego mąż nie może z dziećmi jechać samochodem na ślub, a pote
              > m - również z dziećmi - na wesele. A ty sobie dojedziesz taxi.


              U nas jeżdżą z młodymi sa z nimi w czasie ubierania pomoc zapiać sukienkę/mankiety koszuli poprawić krawat.
              Itp. Sa przy młodych na długo wcześniej niz ślub ,całe wesele im towarzysza.
              Razem z dojazdem. Najcześciej świadek siedzi za kierownica. Potem świadkowa młodej pomaga z suknia w toalecie, odbierają kwiaty ,prezenty przy życzeniach. Pod kościołem pomagają poprawić wygląd zapakować młoda do auta. Jadą na sesje zdjęciowa.
              • memphis90 Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 16:37
                Sesja zdjęciowa w czasie wesela...? Znaczy się młodzi, będący gospodarzami imprezy, jadą sobie ze świadkami na sesję, a goście zostają sami...? Dziwne.
                • iwles Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 16:46

                  Może do fotografa ?
                  U nas na taką sesję u fotografa jeździ się tuż przed albo zaraz po ślubie. Ale na pewno tego samego dnia.
                • milka_milka Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 06:43
                  To akurat normalne, większość tak robi. Natomiast jeżdżenie ze świadkami mnie zdumiewa. Po co? A czy świadkowie nie mogą sami innym samochodem?
                  • aamarzena Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 14:40
                    Na pewno mogą, wszystko jest kwestią dogadania się.
                    Duzo zalezy tez od tego, czy mlodzi jadą wypozyczonym samochodem z kierowcą czy też np. swoim tylko przystrojonym. I chcieliby by świadek prowadził, a nie pan młody czy wujek Staszek. Ale w rodzinie autorki na pewno będzi więcej kierowców niż samochodów jadących na uroczystośc, więc wystarczy popytać czy szwagier/bratowa/teść nie mógłby w takim wypadku pojechać autem autorki wraz z dziećmi i autorką.
                • babcia.stefa Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 10:03
                  To jest coś, co nigdy nie przestaje mnie zdumiewać.

                  Raz zdarzyło mi się być na weselu, na którym państwo młodzi po ślubie pojechali na sesję zdjęciową, autobus wysadził gości pod domem weselnym, a obsługa oświadczyła, że wpuści dopiero jak przyjadą państwo młodzi.
                  • milka_milka Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 10:10
                    Dlaczego? My pojechaliśmy, co prawda nie na sesję, ale na dwuosobowy toast (byliśmy w samochodzie sami + wynajęty kierowca), w tym czasie autokar dowiózł gości do sali, goście weszli do sali, rozebrali się, ogarnęli i akurat przyjechaliśmy na powitanie przez rodziców.
                    • morgen_stern Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 10:19
                      Zależy ile to trwało. Ja też kiedyś czekałam w przedsionku do sali (bo do samej sali weselnej nas nie wpuszczono) TRZY GODZINY, aż młodzi wrócą z sesji. Sorry, ale to kompletne bezmyślność i nieliczenie się z ludźmi.
                      • babcia.stefa Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 10:41
                        My czekaliśmy prawie dwie godziny. W listopadzie.

                        Potem weszliśmy do środka, mimo protestów obsługi, bo doszliśmy do wniosku, że niczyje wesele nie jest warte umierania na zapalenie płuc.
                        • milka_milka Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 11:05
                          A nie, to było może z półgodziny, no i goście byli w sali, już gotowi do wesela.
                        • aamarzena Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 14:50
                          Ja byłam na sesji u fotografa w trakcie swojego wesela, kiedy zabawa juz się rozkręciła, a nie zaraz na poczatku. I nasza nieobecnośc nie trwała długo. Goście w tym czasie akurat chwile potańczyli i zjedli kolację. Poza tym na sali zostali rodzice, którzy też zazwyczaj pełnią rolę "pomocniczych" gospodarzy wesela. Część gości nawet sie nie zorientowala, że nas nie ma.
                          Ja sobie nie wyobrażam kazać czekac gościom niezaleznie czy przed sala czy na sali godzine czy dłużej, tuż po ślubie.
                          • milka_milka Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 14:56
                            Nic nie pisałam o godzinie.
    • araceli Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:17
      Opcja nr 1 lub 4 - dzieci jadą z innymi gośćmi (do ustalenia z młodymi kto ich zabierze).
      • ichi51e Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:08
        Moze z tesciowa?
    • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:19
      Opcja taka jak jedzie teściowa czy inna rodzina i inni goście doładować dzieci komuś do auta niech zjedzą obiad na weselu i zajada się sami sobą az ty dojedziesz.
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:21
        Napisałam, że na chwilę obecną nie mam komu ich doładować. Młodym nie chcę gitary zawracać - mają swoje sprawy przd weselem.
        • ichi51e Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:09
          Jakie sprawy? Na pewno nie jest nia zalatwianie transportu dla gosci jak widac...
        • skarolina Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:41
          Niech teściowa się zajmie zorganizowaniem przejazdu dla dzieci smile
          • aguar Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:53
            No dokładnie, jak jej nie pasuje Twój pomysł, a do tego to jej rodzina, to niech się z kimś dogada.
          • bombalska Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 10:48
            Raczej ojciec! I reszta rodziny tez.
        • milka_milka Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 06:44
          Ogólnie młodzi powinni zapewnić autokar. A co, jeśli ktoś jest bez samochodu? Ma katać i szukać, komu się dopakować?
    • memphis90 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:25
      Szczerze mówiąc nie widzę żadnego uzasadnienia dla pakowania świadka do auta z młodymi. Nie wiem, czy ktoś to jeszcze praktykuje? Na weselach w mojej rodzinie świadkowie jechali ze swoimi rodzinami /dziećmi, a młodzi mieli najczęściej wynajęte auto z kierowcą. Więc IMO pierwsza opcja najlepsza.
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:32
        W sumie... no ale to trzeba zapytać młodych jak to zaplanowali. Nie chciałabym się W ICH DNIU upierać przy innej organizacji niż oni sobie wymyślili.
        • hosta_73 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:41
          Nie masz innego wyjścia jak tylko skontaktować sie z młodymi i sie dowiedziec.
          Ja bym dzieci z mężem posłała.
          Moze reszta rodziny dysponuje miejscami? Ciocie, kuzynki itp.
          • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:47
            No tak mi się wydaje po lekturze tego wątku. Być może młodym zwisa czy świadek z nimi pojedzie czy nie a ja się zastanawiam, żeby im kłopotu nie robić. pewnie wyślę męża na zwiady do młodych.
            • mamolka1 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:01
              Już pomijam fakt, że z tej imprezy jakoś wrócić musicie.. a autokaru/odowozu niet.. znowu taryfa za 150?
              • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:03
                Pewnie tak. Chociaż po lekturze tego wątku zastanawiam się nad tym by mąż jednak zabrał auto. Musi to chyba szybciej ustalić z młodymi, żeby zdziwienia nie było. zobaczę co młodzi na to.
                • mamolka1 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:08
                  Ewentualnie możesz kogoś znajomego poprosić, żeby robił za taksówkę za mniej niż 500 zł ( bo tyle was wyjdą trzy kursy - delikatnie licząc bo jeden to pewnie po kursie nocnym )
                • memphis90 Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 16:40
                  Jelsi mąż nie ma być kierowcą limuzyny młodych, to jest tam całkowicie zbędny. Niech tylko pilnuje, żeby zajechać pod salę wcześnie, żeby przy wszystkim pomóc.
    • pani-noc Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:26
      Opcja nr 1.
    • rejczel02 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:29
      Jeśli dzieci nie mogą zabrać się z kimś z gości to uważam, że opcja nr 2 jest najlepsza
    • zlababa35 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:33
      Dlaczego mąż nie może z nimi autem, bo nie rozumiem???
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:42
        Bo jest świadkiem.
        Czytam Wasze odpowiedzi i myślę sobie, że chyba jednak trzeba młodych zapytać jak chcieliby to rozwiązać tzn. czy zależy im na wspólnym jechaniu ze świadkami czy może im to koło d....py lata a ja główkuję.
        • aqua48 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:56
          niktmadry napisał(a):

          > Bo jest świadkiem.

          No, ale świadkuje dopiero w kościele. Dlaczego miałby pchać się do auta z parą młodą? I gdzie tam jeszcze miejsce dla obojga świadków - limuzyną jadą?
          Po prostu mąż przyjedzie pod kościół ze swoimi dziećmi własnym autem i normalnie też pojadą na wesele bez zawracania głowy. Pierwsze słyszę by zaproszone dzieci zamiast na wesele szły na pizzę.
          • zlababa35 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:28
            No właśnie.
            • aamarzena Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:05
              Z ta jazda to różnie bywa. Byłam świadkiem trzy razy i dwa razy z trzech jechałam z państwem młodymi. Państwo młodzi na tylnej kanapie, świadek prowadził a ja na siedzeniu pasażera. Jeden raz jechałam tuż za młodymi osobnym autem, ale razem ze świadkiem. Świadkowie "obsluguja" jeszcze bramy, świadków pomaga pannie młodej przy wysiadaniu i upycha ja do samochodu podczas wsiadania wink Poza tym może odbierać bukiet z kwiaciarni, przypiąć stroiki w butonierkach tesciow, pan młody po pannę często też jedzie juz w towarzystwie świadków itp. Czyli świadkowie mogą być potzrebni do dyspozycji młodych na długo przed godziną ślubu. Tak przynajmniej bywa czesto w moich stronach
              Oczywiście może być tak, że wszyscy spotykają się dopiero pod kościołem, państwo młodzi mają auto z kierowcą i nie wnikają w to z kim jedzie swiadek/świadkowa.
              To już z państwem młodymi trzeba ustalić jak oni widzą rolę świadków.
          • bialeem Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:51
            Trzeba być świadkiem ekscesów przedmałżeńskich, a te wiadomo, że w aucie;P
            • zlababa35 Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 10:38
              Wow big_grin.
          • pani-noc Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:52
            10/10
    • miedzymorze Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:36
      4. mąż jedzie świadkować w kościele, dzieci nie idą do kościoła i czekają w domu aż wrócisz z pracy i potem:
      4a. mąż po Was przyjeżdza i jedziecie razem na wesele
      4b bierzesz taksę i jedziesz z dziećmi na wesele.

      pozdr,
      mi

      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:58
        Do kościoła mamy blisko - spokojnie dojadą i dadzą radę bez taty.
        • jola-kotka Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:31
          No to wroca do domu i dojada z toba sprawa zalatwiona a tesciowa no coz nie wszystko musi sie jej podobac. Czy musi?
    • werdipurke Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:41
      a dlaczego nie mozna zrobic tak ze dzieci i maz pojada na slub taxi a spod kosciola z kim sie da?
      czemu po slubie mają wracac do domu na obiad zamiast jechac ze wszystkimi na wesele?
      w ostatecznosci niech poczekaja w domu na ciebie
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:43
        Ponieważ z rodziny męża jedzie kilkanaście osób - i oni nie będą mieli miejsca w samochodach a reszty gości nie znam i nie wiem czy komuś da się je wcisnąć.
        • werdipurke Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:54
          to niech jada na wesele z kosciola taxowką
          ale jesli powierzysz ulokowanie dzieci np tesciowej to mysle ze dwa miejsca sie znajdą
          • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:01
            Taksówkę dla nich rozważam, żeby focha teściowej nie było. Ale to dość daleko od kościoła. Zapłacą około 150 zł, drugie tyle zapłacę ja - gdy będę do nich jechała.
            • pani-noc Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:57
              No na prawdę jeśli mąż nie weźmie samochodu to nikt nie podwiezie dwójki nastolatków? Przecież to nie male dzieci żeby np przekladanie fotelikow było problematyczne.

              Ojp, co za rodzina. W takiej sytuacji to oczywiste, że poskąpilabym 150 zł na taksówke i mąż zawiózłby dzieci.
            • zlababa35 Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 10:40
              Strasznie dużo. Nie zapłaciłabym tyle nawet z okazji imprezy bliskiej rodziny, wolałabym już to drugie 150 dołożyć do prezentu.
    • eliszka25 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:42
      wybralabym opcje nr 4, czyli dowiedziala sie, czy u kogos z innych gosci nie ma wolnego miejsca w samochodzie, zeby twoje dzieci sie zmiescily. watpie, ze zaproszone sa wylacznie 5-osobowe rodziny. w podobnych sytuacjach zawsze rozpuszczamy wici i zawsze jakies miejsce sie znajdzie. w koncu na wesele nie zaprasza sie obcych ludzi, tylko rodzine i jakos mozna sie dogadac. chyba maz zna swoja rodzine? ja bym wiedziala, kto z mojej rodziny moze miec wolne miejsce w aucie, bo np. dzieci dorosle i jada wlasnym samochodem itp.

      inna kwestia, ze jako panna mloda bylabym zorientowana, ze moj swiadek ma rodzine, jego zona nie prowadzi auta, wiec zapytalabym, czy maja jak to zorganizowac i ewentualnie pomogla znalezc transport dla dzieci.
    • mamolka1 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:47
      Jeżeli młodzi stwierdzili, że autokar jest niepotrzebny to zdawali sobie sprawę z tego że jakoś dojechać na wesele trzeba.
      Mąż bierze auto i dzieci - to nie maluchy którymi trzeba się zajmować, gitary na weselu zawracać nie będą..
      Ty na spokojnie po pracy ogarniasz siebie ( bez dzieci w tle - mamo wyłaź z łazienki bo sikać muszę ) i dojeżdżasz później.
      Byłam świadkiem na ślubie siostry ( ponad 10 lat temu ) - jechałam własnym autem a nie z młodymi ( w ich aucie byli tylko oni i kierowca ). Byłam pilotem dla autokaru i reszty zmotoryzowanych gości.
      • nowi-jka Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 14:34
        ja tez jechałam swoim na wypadek własnie gdyby trzeba było kogos odwiesc, podwiesc, gdyby komus brakło miejsca to miałam dodatkowy samochód do tego, było to chyba bardziej pzrewidujace niz upchniecie sie z młodymi zeby młodek kiecke w samochodzie upychac
    • leyre2 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 17:58
      Opcja: dzieci i maz jada autem, ty gdy bedziesz gotowa taxi i powrot razem. Nastoletnimi dziecmi maz nie musi sie zajmowac, niech beda na imprezie od poczatku a nie jakies dziwne kombinacje z pizza i jazda z toba.
    • ichi51e Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:06
      Ale dlaczego maz ich nie zabierze? To nastolatki jakie wciskanie usiada sobie i zajma sie soba cichutko wzglednie moze nawet sie przydadza... opcja nr 2 jesli 1 serio odpada.
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:10
        Z nasze strony nie ma żadnego problemu, żeby mąż zabrał samochód. Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby świadkowie jechali na wesele innym samochodem niż młodzi. No ale może mało widziałam. Mąż musi dopytać młodych czy im zależy na wspólnym dojeździe - bo jeśli -jak piszecie- nie to problemu nie ma.
        • aqua48 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:34
          niktmadry napisał(a):

          > Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby świadkowie jechali na wesele innym samochodem
          > niż młodzi.

          A ja nie spotkałam się jeszcze nigdy z tym by do auta młodych dopychać jeszcze świadków. A nawet jeśli macie taki zwyczaj, to co za problem powiedzieć młodym, że będą musieli sami pojechać, bo Waszych dzieci nie ma z kim posłać? Jeśli im zależy na świadku w aucie to niech znajdą rozwiązanie dla dojazdu dzieci skoro nie ma przewozu dla gości.
    • nangaparbat3 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:21
      Rozpusilabym wici po rodzinie, kto ma miejsce w aucie żeby przygarnąć moje dzieci do swego auta.
    • ruscello Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:31
      Jeśli młodzi nie zapewniają autokaru, to jest dla mnie oczywiste, że goście jadą swoimi samochodami. W tym wypadku również świadek.
      Co do teściowej - spytaj, czy zapłaci dziewczynkom za taksówkę, skoro 150 zł jej zdaniem może być wyrzucone w błoto.
    • eliszka25 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:36
      a jeszcze mi sie przypomnialo! na wesele kolezanki nie mialam z kim jechac, wiec poprosilam kolege, zeby mnie zawiozl na wesele i potem odebral o umowionej godzinie. oczywiscie zaplacilam mu za te przysluge, ale dogadalismy sie co do ceny i wyszlo duzo taniej niz taksowka. moze wlasnie taka opcja bylaby najlepsza, jesli nie wiesz, czy dzieci beda mialy jak dojechac? w waszym przypadku zalatwilabym to tak, ze poprosilabym kogos znajomego, zeby zawiozl dzieci do kosciola i potem z kosciola na wesele, a na koniec odebral was o umowionej godzinie z tego wesele wszystkich razem. ty mozesz dojechac po pracy taksowka lub ewentualnie tez z tym kims. z pewnoscia wyjdzie was duzo taniej niz kilka kursow taksowek, w tym jedna w nocy. to oczywiscie wersja, gdy maz jedzie jednym samochodem z mlodymi.

      ale przede wszystkim niech maz porozmawia z mlodymi, bo moze bedzie mogl po prostu wziac auto i problem sam sie rozwiaze, choc ja tez znam tylko wersje taka, ze swiadkowie jada jednym autem z mlodymi.
      • aamarzena Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 21:18
        Można nawet pomyśleć o wynajeciu jakiegoś busa w większa ilość osób, by was przewóz tam i z powrotem. Pewnie chętni do wspoldzielenia kosztow by się znaleźli. Będzie można się napic drinka czy wino na weselu i nie martwić o powrót, a potem o to jak pojechać po auto kawał drogi w niedzielę.
        • nowi-jka Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 14:36
          bus wyjdzie na pewno droze niz 150zł na osobe, bus z kierowca jest drogi
    • panna_lila Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:39
      Nie czytałam wszystkiego, więc może mi umknęło - Jaka jest przerwa między ślubem a weselem, że "dzieci" wracają do domu?

      To już chyba bardzo dawne czasy kiedy świadkowie jechali jednym autem z młodymi. I w sumie wg mnie to trochę dziwne, że świadek takiej kwestii nie ma uzgodnionej
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:46
        Ślub ba 16. Ja mam fryzjera na 15-15. Ja sie wyszykuję to pojadę.
        • agnieszka_kak Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:57
          Pracujesz do 14, szczerze to ja na 16 byłabym gotowa do wyjścia. Fryzjera odpuscilabym albo poszła rano przed pracą.
          • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:34
            Ja nie jestem taka ogarnięta. Zanim dojadę do domu to już będzie 14-40. gdzie kąpiel, czesanie, makijaż itp....... Sorki ale chcę jakoś wyglądać. Z tym, ze to nie jest tematem wątku.
            • agata_abbott Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:35
              To ile Ty się zamierzasz szykować? smile
              • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:42
                Nie wiem ile czasu będzie potrzebowała fryzjerka ale dla mnie wizyta przed weselem to KONIECZNOŚĆ.
                • aamarzena Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:57
                  A nie dasz rady wykąpać się i przebrać po powrocie z pracy? Do fryzjera posłaby "na gotowo" względnie u fryzjerki zrobiłabym makijaż. Chyba lustro na kwadrans by ci pozwoliła zająć? Wtedy co najwyżej trochę spóźnisz się do kościoła, ale już wszyscy razem pojedziecie na wesele.
                • agata_abbott Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 21:00
                  Eeeee tam, prosta fryzura to max 30 minut, bez przesady.
        • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:55
          niktmadry napisał(a):

          > Ślub ba 16. Ja mam fryzjera na 15-15. Ja sie wyszykuję to pojadę.



          Jak ślub na 16 to masz czas przynajmniej do 17.15 zanim odjadą spod kościoła. A tu wsiądziesz do taksówki.
          Nawet jak dzieci poczekają te 15 minut same pod kościołem to dojedziecie na obiad spokojnie.
          Naprawde problem wymyślasz.
          Uważam ze nawet jak masz fryzjera do 15.15 to do tej 17 wyrobisz sie.
          Idz juz do fryzjera gotowa. Jakaś minimalistyczna fryzurkę.
          Dobra fryzjerka powinna sie wyrobić.
    • kasiamat00 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:44
      Opcja 5: maz bierze auto i pod kosciolem oddaje kluczyki komus zaufanemu z rodziny, kto ma prawo jazdy, ale nie przyjechal jako kierowca i ten ktos odwozi dzieci i siebie na wesele waszym samochodem.
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:46
        O widzisz o tym muszę porozmawiać z mężem. Dobry pomysł.
      • ichi51e Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:28
        Bardzo fajny pomysl dzieki temu tez moga wrocic rano (gdyby maz nie pil)
    • leni6 Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 18:50
      4) Dzieci jada z kimś z rodziny, waszym samochodem lub jego.

      I jak dla mnie to nie powinnaś tracić czasu na fryzjera, jeśli musisz do niego iść to rano, przed pracą.
    • mama-ola Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:11
      Opcja z pizza jest zła, naprawdę. Daj dzieciom na taksówkę (to chyba porównywalna kwota do 2 pizz?) i niech jadą na wesele od razu. A całkiem możliwe, że gdzieś się wcisną w ostatniej chwili. Pod kościołem się okaże.
      A komunikacja miejska odpada?
      • niktmadry Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:18
        Komunikacja odpada. Wesele jest na wsi. Tam nic nie jeździ.
    • muchy_w_nosie Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:40
      Dzieci niech jadą z mężem i przykleją się na chwile do cioci, wujka, kuzynki, kuzyna, prababci no kogokolwiek z rodziny bliskiej kto bedzie tylko zwykłym gosciem (czyli odpada:mlody, młoda, świadkowie i rodzice młodych).
    • agnieszka_kak Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 19:54
      Świadek jedzie z młodymi do kościoła, ale z kościoła na wesele oddalone o godzinę drogi, gdy nie ma autokaru, każdy jedzie jak może.

      Jako dziecko wolałabym pojechać i zobaczyć początek wesela, a nie głupio wracać do domu na pizze.
      • nowi-jka Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 14:40
        ale keidy one na ta pizza maja isc, slub o 16 wiec z zyczeniami i takimi tam pod kosciołem zakonczy sie o 17:30 to ty zdarzysz juz od tego fryzjera wrócic spokojnie to jak dzieci pojda na pizza po slubie to ty na nich bedziesz musiała czekac nie oni na ciebie, zrób tak zeby do konca slubu sie wyrobić z fryza i malowaniem, i pojedzieci razem
        • memphis90 Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 16:49
          Szczerze to to mnie najbardziej zszokowało- tyle kłopotu i planowania, a'wystaczyloby po pracy prysznic wziąć, kiecę założyć, oko podmalować i włosy przeczesać... Pół godziny do godziny maks.
          • pelissa81 Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 12:08
            AMEN! Dokładnie tak bym zrobiła. Ale ja nie ogarniam połowy wątków na ematce, bo ja lubię sobie upraszczać życie big_grin
          • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 21:05
            memphis90 napisała:

            > Szczerze to to mnie najbardziej zszokowało- tyle kłopotu i planowania, a'wystac
            > zyloby po pracy prysznic wziąć, kiecę założyć, oko podmalować i włosy przeczesa
            > ć... Pół godziny do godziny maks.
            >


            A juz napewno ubrać kiecke pomalować oko isc do fryzjera o 15.15 do 17 byc gotowa i stawic sie pod kościół na sama imprezkę.

            Do autorki mam prośbę napisz o której wyszłaś od fryzjera ,bo traci mi tu księżniczką i nerwami do męża ze jest świadkiem a ty masz taki problem.
            Bo bliskość domu kościoła i fryzjera wyklucza 3 godziny szykowania. Fryzjer maks godzinę, godzinę dojazdów z pracy do fryzjera do kościoła , prysznic makijaż i założenie kiecki następna godzina.
    • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 20:43
      A o której ten ślub/wesele?
      Moze dałoby sie załatwić fryzjera przed praca.
      Dotrzec do domu szybko prysznic makijaż i trafic na końcówkę ślubu składanie życzeń?
      Albo zwolnić sie z pracy chociaż pół godziny?
    • drinkit Re: Wesele - dojazd 15.05.18, 21:00
      Ale czemu wbrew zasadom jest jechanie jako świadek własnym samochodem? Świadkuje się w urzędzie/kościele, potem ewentualnie zbiera koperty czy tam ładuje prezenty, a już jakieś jazdy z parą młodą limuzyną to chyba nikogo nie obchodzą? Zróbcie logistycznie tak żeby było wygodnie wam, a nie "zgodnie z zasadami". A na powrót po weselu całą rodziną możecie zamówić sobie usługę odwiezienia was waszym samochodem, można sobie wówczas popić.
      • 3-mamuska Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 15:42
        A moze dlatego zeby świadek był pod ręka, np. Jak ktoś zrobi bramę albo zeby nie utknął w korku i był z młodymi na czas.
        Zeby zając sie logistyka jak sie cos wydarzy nieplanowanego ,żeby młodzi nie musieli latac i dopisać na ostatni guzik.
        Nam się świadek spóźnił. Brrr.
        • ichi51e Re: Wesele - dojazd 16.05.18, 15:52
          Jesli swiadkowie maja nastoletnie dzieci to raczej stawiam ze jest to starsza mloda para nie dzieciaki...
          • aamarzena Re: Wesele - dojazd 17.05.18, 04:23
            Niekoniecznie, nastoletnie dzieci świadka nie świadczą o wieku młodej pary. Poza tym co ma wiek mlodych do roli świadka?

            W sumie najbardziej dziwi mnie to, że młodzi wybrali sale oddalona o godzinę drogi od kościoła jednocześnie nie zapewniając transportu zaproszonym gosciom. Przynajmniej na trasie kościół - restauracja. Nie wiem, może w mojej okolicy tylko takie zwyczaje, że o gości się dba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka