babunia_wygodka
14.06.18, 14:21
Czy zdarzyło się Wam spotkać sensowną szkolną radę rodziców? Bo u mnie jest kompletna beznadzieja. Kilku ewidentnie nudzących się, niewyżytych aktywistów cały rok z pretensjami do szkoły, rzucanie jakichś niekonkretnych pomysłów "weźmy się i zróbcie" i znowu pretensje do szkoły, że po tygodniu jeszcze nie zrealizowane, brak odpowiedzialności za to, co robią i wielkie zdziwienie, że nauczyciele nie są zadowoleni z rozpowiadania po mieście, że są co do jednego beznadziejni...
Gdzieś w ogóle ten twór funkcjonuje normalnie?