Dodaj do ulubionych

"Macie męża" czy "jesteście żonami"?

20.06.18, 23:01
Tak mnie dziś zniosło w odmęty internetu, w których zwykle nie bywam i natrafiłam na takie wynurzenia? Jak to u Was jest, emateczki?

stacja7.pl/kobieta/nie-mam-meza-ale-jestem-zona/
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 20.06.18, 23:09
      Syndrom sztokholmski, czy tylko świetnie wytresowana?
      Na szczęście moje córki nigdy tak nie zgłupieją.
    • pierwszykot Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 20.06.18, 23:23
      Czasem mam męża a czasem jestem żoną smile
    • konsta-is-me Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 20.06.18, 23:34
      Powinna zostac zakonnica, jesli chce komus sluzyc.
      Zakon jej sie z malzenstwem pomylil.
    • broceliande Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 00:06
      Czy tylko ja uważam, że to jakiś bełkot?
      • bergamotka77 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 00:19
        Bełkot to mało powiedziane. Dlaczego mnie nie dziwi że pani ma 5 dzieci? 😅
      • 45rtg Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 08:56
        broceliande napisała:

        > Czy tylko ja uważam, że to jakiś bełkot?

        Nie, nie tylko Ty jedna jesteś w błędzie.
      • a.va Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 09:31
        Nie tylko ty, po pierwszych dwóch akapitach przestałam czytać, bo się nie da, taka nuda.
      • kaka-llina Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 10:24
        broceliande napisała:

        > Czy tylko ja uważam, że to jakiś bełkot?
        >
        Potworny bełkot..
      • miriam_73 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 11:48
        Nie nie tylko Ty smile
        Ciężko nawiedzony bełkot.
    • lodomeria Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 00:06
      Mam męża, ale na pierwszy rzut oka nie ma na to dowodów. W pewnych sytuacjach wręcz z premedytacją mówię o nim 'mój partner', bo albo nie chcę się wywtwzszac ponad ludzi,ktorym ślub nie przysługuje, albo utrzeć nosa tym, dla których poważny związek to tylko w kościele ( i z chrztem po 7 miesiącach).

      Plus uważam, że jak się nie zna stanu cywilnego, to bardziej elegancko jest nie zakładać, że ktoś jest po ślubie.

      No i wierzę w moc sprawcą słów : partnerka to co innego niż żona. A po angielsku to już bajka, bo nijak się nie da stwierdzić płci.
    • jeziorowa Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 00:11
      Nie jestem w stanie przeczytać tych wypocin. Możesz streścić?
      • konsta-is-me Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 00:23
        jeziorowa napisała:

        > Nie jestem w stanie przeczytać tych wypocin. Możesz streścić?

        Niespelniona zakonnica usiluje odnalezc powolanie w sluzbie mężowi.
        Chce niesc krzyz uporu i arogancji meza.
        • jeziorowa Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 00:40
          Acha, czyli satyra na panie, które uznają patriarchat za słuszny, tak?
          • konsta-is-me Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 02:47
            Cos w tym stylu.
            Plus pseudo-chrześcijańskie "niesienie krzyza".
            • chlodne_dlonie Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 11:28
              Znakomicie powiedziane!

              ..ciekawa jestem czy dzieci owo 'niesienie krzyża' widzące będą w przyszłości matce za taki przykład wdzięczne..? Pewnie to indywidualne, ale myślę, że jako ktoś, kto taki schemat obserwował przez 19 lat, następnie jak najszybciej chciał się usamodzielnić i wszedł finalnie w związek, w którym 'Pan Mąż' (na pozór zupełnie inny, dopiero wspóne lata pokazały jak wiele wspólnego z Panem Ojcem miał, heh) próbował ustawiać życie wg podobnego schematu, mam prawo się wypowiedzieć. Otóż ja, im dłużej żyję, tym bardziej jestem przekonana o tym, że to szkodliwe (Eureka, prawda..?). Szkodliwe dla wszystkich - począwszy od samej krzyż niosącej (stan zdrowia w wieku podeszłym tragiczny..), przez samego aroganckiego tyrana domowego (może odpowiednio potraktowany lataaaaaa wcześniej przejrzałby na oczy i choć ciut zmienił swoje życie..?) po ich 'produkt', czyli mnie. Coż z tego, że próbowałam ile sił, to łagodnie(j), to z czasem coraz bardziej brutalnie, temperować własnego męża (a jakże, ślubnego)..? Nawet wtedy gdy już stał się dla mnie wyłacznie ojcem naszego dziecka, nawet wówczas jego wpływ na nie, siłą rzeczy, pozostawił niezatarty ślad (..piętno..?) na jego psychice..

              ..F..ng Vicious Circle!!
              • blimsien Re: 21.06.18, 18:42
                chlodne_dlonie napisała:

                > Znakomicie powiedziane!
                >
                > ..ciekawa jestem czy dzieci owo 'niesienie krzyża' widzące będą w przyszłości m
                > atce za taki przykład wdzięczne..?
                > ..F..ng Vicious Circle!!
                >
                ofcuk...
                autorka artykulu podaje ze ma 5tkę dzieci

                Anna Hazuka
                Mama Marysi, Ulci, Elenki, Basi i Jasia.

                Maria, Urszula, Barbara, Jan i Elena z_domu_H nie beda mieli łatwo..
    • jola-kotka Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 00:22
      Stek bzdur nawiedzonej jakiejs.
    • banksia Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 00:26
      ani jedno ani drugie, m. in. z powodu zawartego w tytule - obie wersje brzmia glupio.

      a, no i jeszcze, partiarchat wale w doope.

      jestem w zwiazku.
    • milva24 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 07:14
      Postawa tej kobiety miałaby dla mnie sens gdyby jej mąż też ją realizował, gdyby miał równie wielki zapał do służenia żonie.
      • alpepe Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 07:27
        No, ale gdzie to jest w Biblii napisane? Tylko kobieta ma służyć, tak jest właśnie w KRK, nawet jeśli niektóre ematki nie chcą tego widzieć.
        • milva24 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 08:11
          Dlatego właśnie moich córek do kościoła nie prowadzam.
      • 45rtg Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 09:26
        milva24 napisała:

        > Postawa tej kobiety miałaby dla mnie sens gdyby jej mąż też ją realizował, gdyb
        > y miał równie wielki zapał do służenia żonie.

        No ale pani pisze o sobie, a nie o mężu, więc tego po prostu nie wiadomo. Acz ten fragment z "Herbatę Ci przyniosłem" i "Patrzcie dzieci, co tatuś dla Was zrobił" wskazywałby, że i owszem, pan też to praktykuje.
    • feliz_madre Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 07:28
      Straszny bełkot. Nie przebrnęłam.
      • semihora Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 08:43
        Ja też. Starałam się, ale czasu mi szkoda na walkę z takimi tekstami. Nie jestem grupą docelową, nie muszę przez to brnąć.
    • conena Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 09:20
      nie dałam rady tego przeczytać. u mnie obie wersje działają - jednoczesnie mam męża i jestem żoną. co gorsze - jestem tak płytka i bezrefleksyjna, że nigdy nie dumałam nad różnicą znaczeń tych dwóch zwrotów.
    • 45rtg Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 09:27
      havreflarn napisała:

      > Tak mnie dziś zniosło w odmęty internetu, w których zwykle nie bywam i natrafił
      > am na takie wynurzenia? Jak to u Was jest, emateczki?

      Dosyć egzaltowane, ale jak odfiltrować sobie te wszystkie odwołania religijne to jest to całkiem rozsądne.
      • dziennik-niecodziennik Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 22.06.18, 08:18
        Dokladnie. Pomijajac warstwe religijna to jest po prostu nawet ladnie opisane dbanie o milosc malzenska.
    • same-old_mona Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 10:02
      Przeczytałam "mycie męża " 😁 co to forum robi z mózgiem. ..
      • alpepe Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 10:07
        fajny to był wątek.
    • triismegistos Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 10:41
      Kto tej pani taką krzywdę zrobił?
    • stephanie.plum Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 10:50
      no dobra, ciut to za słodkie, wybór słownictwa trąci kadzidłem albo epoką feudalną,
      ale sens jest - żeby wyciągnąć sobie kij z tyłka i po prostu z kimś żyć, akceptując go i jego potrzeby - całkiem, moim zdaniem, słuszny.
    • claudel6 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 11:03
      na szczęście mój stary nigdy nie mówi o mnie "moja żona". jakby zaczął, chyba bym się rozwiodła. jako nie-żona przeżyłam 25 lat swojego dorosłego życia i bardzo sobie to cenię. ale cenię sobie również zdrowy rozsądek, który nakazuje zabezpieczyć swoje interesy i zminimalizować podatki płacone państwu PIS w zamian za zero danin, które dostaję - stąd zmiana stanu cywilnego po tylu latach. ale stan duchowy mi się nie zmienił, nie jestem żoną.
      • milva24 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 21.06.18, 12:57
        A dlaczego określenie mój mąż wydaje Ci się gorsze niż mój stary?
        • dziennik-niecodziennik Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 22.06.18, 10:41
          Ciekawe nie? Ja bym sie rozwiodla jakby maz zaczal o mnie mowic "moja stara" wink
    • bywalec.hoteli Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 21.06.18, 22:52
      Wg mnie ładne. Jeśli oboje się tak angażują i śluza sobie nawzajem.
      • skarolina Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 22.06.18, 10:02
        Ale myślisz, że facet, który jest, jak pisze autorka "uparty, wszechwiedzący i arogancki" i, jak wynika z innego tekstu, bo z ciekawości przejrzałam i inne, "tarza się ze śmiechu nad jej indolencją techniczną" też jest skory do służenia żonie?
        Mnie to wygląda z racjonalizację słabych życiowych wyborów, coś na zasadzie pokochania karaluchów, skoro nie można ich wytępić.
    • ania-z-lasu Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 22.06.18, 13:15
      "świadomość nieodwracalności tej decyzji" Nigdy takowej nie miałam.
      "bardzo zapragnęłam cierpieć dla Chrystusa" Nigdy nie pragnęłam cierpieć, nie wierzę w to, że cierpienie uszlachetnia.
      "nie zmienię mojego męża. Nawet o milimetr" Bzdura. Każdy z nas zmienia się pod wpływem drugiego człowieka. Zmieniłam mojego męża, na lepsze, tak jak on zmienił mnie.
      To, co przeczytałam, może działać, ale nie bez wzajemności. Ta wzajemność jest warunkiem sine qua non powodzenia.
      Poza tym opisana wizja małżeństwa wcale nie jest stricte chrześcijańska, bo funkcjonuje i w judaizmie...
      • ania-z-lasu Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 22.06.18, 13:16
        poza ty, ani ja nie "mam" męża, ani on mnie, my po prostu jesteśmy razem
    • chatgris01 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonami"? 01.07.18, 09:06
      Nie moje klimaty.
      Nigdy w zyciu nie wyszlabym za maz za faceta, ktory mnie denerwuje.
      • aqua48 Re: "Macie męża" czy "jesteście żonam 01.07.18, 10:58
        Nie przemawia do mnie koncepcja życia, jako drogi cierniami wysłanej i pełnej trudu, strachu, nieustannego poświęcenia i cierpienia. To takie typowe dla matek-polek. Cierpiętnictwo nikomu niepotrzebne. Upiekę blachę ciastek, ale sama zjem wyłącznie te przypalone albo ukruszone i będę mieć za złe, że nikt tego nie docenił...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka