Dodaj do ulubionych

Z niemowlakiem na rowerze

27.06.18, 14:40
Nie ukrywam, że jest to dla mnie temat obcy, ze starszakiem nie jeździłam i chyba trochę się boję...
Podzielicie się doświadczeniami? Jaki fotelik się wam sprawdził? A może przyczepka? Wasze dzieci lubiły rowerowanie?
Tutaj wszyscy na rowerach, ja sama rower lubię, ale z dzieckiem nigdy nie jeździłam, nie wiem czego się spodziewać wink
Obserwuj wątek
    • milamala Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 14:51
      Jak "tutaj wszyscy na rowerach" to popytaj miejscowych o szczegoly. Potrzebny odpowiedni rower nazywany "mama rower" bo ma wieksza przestrzen pomiedzy kierownica a siedzeniem, coby male siedzenie sie pomiedy zmiescilo. Dzieci lubia na ogole jezszic na rowerze wiec o to bym sie nie martwila.
      trotsemoeders.nl/wp-content/uploads/gmg_fiets_zitjes.jpg

      z przodu siedzenie dla niemowlaka, z tylu dla starszaka. Sprawdza sie.
    • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 14:51
      same-old_mona napisał(a):

      > Nie ukrywam, że jest to dla mnie temat obcy, ze starszakiem nie jeździłam i c
      > hyba trochę się boję...
      > Podzielicie się doświadczeniami? Jaki fotelik się wam sprawdził? A może przyc
      > zepka? Wasze dzieci lubiły rowerowanie?

      Jak przestało się doraźnie mieścić w bagażowym koszyku na kierownicy, to wyciągnąłem ze strychu taki stary, socjalistyczny wiklinowy, też na kierownicę. Całkiem się sprawdzał.
    • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:01
      Znajome dzieci uwielbiają, czy to w przyczepce, czy w foteliku. Z niemowlęcych zdaje się maxi cosi polecają = ja nie mam, więc nie wiem.

      Osobiście nie wożę, bo miałam kiedyś wypadek rowerowy i miałam szczęście, że nie skończyłam jako warzywo. Sama wizja tego, że dziecko w foteliku leci na ziemię ze mną i rowerem budzi we mnie dreszcze. No, ale to moja schiza.

      Prawie każdy u nas wozi dzieci rowerami i super się to spisuje. Przyczepki są łatwiejsze w obsłudze (jedni znajomi mają z przodu, taką drewnianą budkę; inni mają z tyłu trailer), ale moim zdaniem do nich przydatny jest ebike. Pod górkę z budką z przodu raczej nie podjedziesz, bo to bardzo ciężkie, za to jazda z przyczepką pod wiatr choćby po prostym to niezła mordęga - jeździliśmy tak nad morzem i póki droga była prosta, a pogoda ładna, było super. Gdy mocniej zawiało = koszmar wink

      Za to ostatnio podniosła mi ciśnienie pewna panna na rowerze z dziećmi. Ja wiem, że u nas w mieście rowerzysta ma największe prawa w ruchu drogowym i sama uwielbiam jeździć tu rowerem, ale panna przesadziła.
      Ruchliwe duże rondo w środku miasta, z przodu na kierownicy jeden fotelik z dzieckiem, na plecach w nosidle (!!!) niemowlak, przy prawym uchu komórka, lewą ręką panna podtrzymuje kierownicę i jedzie po zewnętrznym pasie wokół całego ronda.
      No na litość!
      • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:06
        sfornarina napisał(a):

        > Ruchliwe duże rondo w środku miasta, z przodu na kierownicy jeden fotelik z dzi
        > eckiem, na plecach w nosidle (!!!) niemowlak, przy prawym uchu komórka, lewą rę
        > ką panna podtrzymuje kierownicę i jedzie po zewnętrznym pasie wokół całego rond
        > a.

        Yyy... A jak miała jechać? Pomijając komórkę? Na durch przez środkową wysepkę?
        I w ogóle jak z dwójką dzieci, to chyba nie za bardzo panna.
        • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:17
          Jak masz dwa pasy na rondzie i zamierzasz rondo objechać w kółko, to ustawiasz się na pasie wewnętrznym, nie zewnętrznym, tak? I zjeżdżasz na zewnętrzny dopiero, gdy zamierzasz zjechać z ronda, czy nie? I ręki używasz, żeby zmianę pasa zasygnalizować, chyba, że masz rękę zajętą trzymaniem telefonu przy uchu!
          No i niemowlę w nosidle na plecach? Na rowerze?

          Ja jestem wyrozumiała; jestem i rowerzystką, i kierowcą, i wiem, jak wszystko wygląda z obu stron. Ale ta panna to fiubździu w głowie miała, nie rozum. A już wyobraźni, co może się w razie wypadku stać, to zero.
          • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:23
            sfornarina napisał(a):

            > Jak masz dwa pasy na rondzie i zamierzasz rondo objechać w kółko, to ustawiasz
            > się na pasie wewnętrznym, nie zewnętrznym, tak? I zjeżdżasz na zewnętrzny dopie

            Samochodem - zależnie od sytuacji na drodze, jeżeli jest pusto, to nie. Rowerem - nigdy, a już zwłaszcza nie w dużym ruchu. Powolny rower zmieniający pasy na rondzie jest bez sensu, nic to nie da, a zmniejszy bezpieczeństwo. Rower jadący, jak ustawa nakazuje, skrajnym prawym pasem jest całkowicie w porządku.

            > No i niemowlę w nosidle na plecach? Na rowerze?

            A w czym problem? Jej plecy, jej sprawa. Może było za małe na fotelik.

            • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:33
              Widzisz, ja to widzę inaczej, bo wiem, ile cyklistów w moim mieście ląduje dziennie w szpitalu. Miasto 200 tys mieszkańców, dziennie niemalże 3 wypadki z poważnymi obrażeniami, w ponad połowie spowodowane przez samych cyklistów, nie tylko przez kierowców. O małych kolizjach nawet nie wspominam.

              Rower, owszem. Ale z głową. A już szczególnie, gdy się dzieci przewozi.
              • paniusiapobuleczki Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:37
                No ale poza tą komórką to właśnie po zewnętrznym była bezpieczniejsza.
                • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:51
                  Chyba masz rację; co kraj to obyczaj.

                  Ja robiłam prawo jazdy w UK i tam musisz się ustawić na właściwym pasie. Jak się ustawisz na zewnętrznym i próbujesz objechać rondo w kółko, to zanim się obejrzysz, spowodujesz wypadek. Na pewno przez miasto bezwypadkowo nie przejdziesz wink
                  • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:03
                    Właśnie się douczyłam, że na rondzie w Szwajcarii rowerzysta może robić co mu się żywnie podoba; nawet jechać pośrodku wężykiem = i tak ma pierwszeństwo. No, niech pannie będzie.
                    Ale z tą komórką i dwójką dzieci to prędzej czy później i tak się rozwali uncertain
                  • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:21
                    sfornarina napisał(a):

                    > Chyba masz rację; co kraj to obyczaj.
                    >
                    > Ja robiłam prawo jazdy w UK i tam musisz się ustawić na właściwym pasie. Jak si
                    > ę ustawisz na zewnętrznym i próbujesz objechać rondo w kółko, to zanim się obej
                    > rzysz, spowodujesz wypadek. Na pewno przez miasto bezwypadkowo nie przejdziesz

                    Nienajlepiej to świadczy o Anglikach, jeżeli normalna jazda przy prawej (czy tam lewej u nich) krawędzi jezdni ronda może prowadzić do wypadku. Przecież w ten sposób rower właśnie trzyma się w potencjalnie najbezpieczniejszym i najwolniejszym miejscu. Bez miotania się po pasach, które na rondzie może się dość łatwo skończyć potrąceniem, niezależnie od tego, ile rowerzysta ma pierwszeństw.

                    Oczywiście komórka przy uchu to zupełnie oddzielna sprawa, zwłaszcza na rowerze.

                    • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:29
                      Akurat tu się mylisz.
                      Nikt po rondach nie jeździ tak doskonale jak Anglicy - u nich ronda funkcjonują praktycznie zamiast świateł i rondo każdy kierowca ma opanowane do perfekcji.
                      Natomiast w Europie = samowolka smile Tylko ręce załamywać albo trąbić, bo co drugi na rondzie nie wie, jak powinien jechać. A już o używaniu kierunkowskazu zapomnij. Potem się dziwić, że przed rondami są korki jak czterech na pięciu kierowców nie potrafi zasygnalizować, że z ronda już zjeżdża, a reszta czeka jak te barany, żeby się kierowca zdecydował, czy to już, czy jeszcze nie. big_grin
                      W UK rondo służy do rozładowania korka i natężenia ruchu. Natomiast w Europie rondo = korek big_grin

                      Jakby ich wsadzić na rondo pięciopasmowe, jakie bywają w UK, to połowa kierowców by z niego żywa nie wyjechała ;D
                      • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:37
                        sfornarina napisał(a):

                        > Natomiast w Europie = samowolka smile Tylko ręce załamywać albo trąbić, bo co drug
                        > i na rondzie nie wie, jak powinien jechać. A już o używaniu kierunkowskazu zapo
                        > mnij. Potem się dziwić, że przed rondami są korki jak czterech na pięciu kierow
                        > ców nie potrafi zasygnalizować, że z ronda już zjeżdża, a reszta czeka jak te b
                        > arany, żeby się kierowca zdecydował, czy to już, czy jeszcze nie. big_grin

                        Wychodzi na to, że Polska nie jest w Europie. Bo jakkolwiek mniejsza, choć zauważalna część kierowców olewa rzeczywiście sygnalizowanie zjazdu, to ruch na rondach jest płynny. Ludzie mają pewną tendencję do trzymania się raczej zewnętrznego pasa, ale wewnętrzne także są w użyciu, zależnie od natężenia ruchu.
                        No i wreszcie mamy orzeczenie Sądu Najwyższego uglebiające tych matołów od migania w lewo przed wjazdem na rondo. Tak, że żyć, nie umierać smile
                        • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:43
                          > Ludzie mają pewną tendencję do trzymania się raczej zewnętrznego pasa, ale wewnętrzne także są w użyciu, zależnie od natężenia ruchu.

                          O właśnie!
                          I powiedz mi, jak osoba z wewnętrznego pasa ma zjechać na zewnętrzny w celu zjechania z ronda, jeśli jeden z matoł z drugim objeżdża całe rondo zewnętrznym pasem? Nie ma wyjścia, tylko trzeba matołowi w bok przywalić, inaczej się nie da. A wyobraź sobie, że na rondzie pasów jest więcej niż dwa... Wystarczy jeden matoł na rondzie i masz kolizję MUROWANĄ.

                          Po to są pasy na rondzie, by się ich ściśle trzymać. Jeśli, wg angielskich zasad ruchu, jesteś na właściwym pasie, to ZAWSZE zjedziesz z ronda bez konieczności oglądania się, czy kogoś na zewnętrznym pasie nie ma. Oglądasz się wyłącznie po to, by się upewnić, albo kiedy ruch jest wyjątkowo gęsty; i poza wyjątkowymi przypadkami matołów prawie zawsze możesz bezpiecznie zjechać.
                          • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:53
                            sfornarina napisał(a):

                            > > Ludzie mają pewną tendencję do trzymania się raczej zewnętrznego pasa, al
                            > e wewnętrzne także są w użyciu, zależnie od natężenia ruchu.
                            >
                            > O właśnie!
                            > I powiedz mi, jak osoba z wewnętrznego pasa ma zjechać na zewnętrzny w celu zje
                            > chania z ronda, jeśli jeden z matoł z drugim objeżdża całe rondo zewnętrznym pa

                            No normalnie. Sprawdza, czy może zmienić pas i zmienia. Proste w teorii i sprawdza się w praktyce. Nie widuję na polskich rondach biednych, bezradnych samochodów stojących na wewnętrznym pasie bez możliwości zjazdu, czyli system działa.

                            > sem? Nie ma wyjścia, tylko trzeba matołowi w bok przywalić, inaczej się nie da.
                            > A wyobraź sobie, że na rondzie pasów jest więcej niż dwa... Wystarczy jeden ma
                            > toł na rondzie i masz kolizję MUROWANĄ.

                            Matoł gdziekolwiek jest w stanie wygenerować kolizję i żadne pasy mu w tym nie przeszkodzą.

                            > Po to są pasy na rondzie, by się ich ściśle trzymać. Jeśli, wg angielskich zasa

                            Nie istnieje w prawie żadne "ściśle trzymać", chyba że pasy są dodatkowo opisane znakami poziomymi.

                            > d ruchu, jesteś na właściwym pasie, to ZAWSZE zjedziesz z ronda bez koniecznośc
                            > i oglądania się, czy kogoś na zewnętrznym pasie nie ma. Oglądasz się wyłącznie

                            Prowadzenie samochodu polega w dużym stopniu na rozglądaniu się dookoła, więc doprawdy nie widzę żadnego szczególnego zysku w tym, że najwyraźniej wszystkie brytyjskie ronda są turbinowe, z dodatkowym oznakowaniem poziomym.
                      • kandyzowana3x Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 19:16
                        Mieszkam w UK blisko 15 lat, co do doskonoscia jazdy na rondzie na prawde bym nie generalizowala. No ja mam doswiadczenia dokladnie odwrotne, a raczej dokladnie takie same jak wszedzie indziej. Za to anglicy ogolnie jezdza bardzo ostroznie I uprzejmie I zly Pas na rondzie w 99.99 przejdzie bez najmniejszych problemow.
                        Rowerzysci jak wszedzie na rondzie beda jechac po zewnetrznym pasie.
                        • zurekgirl Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 23:42
                          Mam rondo pod domem, w UK, rowerem przejezdzam dwa razy dziennie. To nie jest wielkie rondo, ale gdyby namalowali pasy, zmiescilyby sie dwa. Jest za to zazwyczaj tlok plus autobusy. Co robia rowerzysci, w tym ja? Jada srodkiem! Na rondzie rower staje sie samochodem, zajmuje swoje miejsce w rzadku i nie ma problemu, mieszkam tu od 6 lat, wypadku na rondzie nie bylo zadnego. Jak jest korek, taki stojacy korek, to oczywiscie nie stoje w rzadku, tylko omijam z ktorejkolwiek strony. Z dziecmi tez jezdze rowerem. Maluszki czesto miewam w nosidle typu chusta na brzuchu, a starsze woze w foteliku Hamax Sleepy na bagazniku. Z tym, ze oprocz tego jednego ronda, praktycznie wszedzie, gdzie bywam, dojezdzam parkowymi alejkami, czyli ryzyko wypadku maleje. Sa nawet takie fajne ubranka przeciwdeszczowe, w ktore ubierasz dziecko razem z fotelikiem, a kaptur wciskasz pod kask.
    • e-ness Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:41
      Mam przyczepkę thule cross dla 2 dzieci.
      Młodzież zachwycona do tego stopnia ze zdarzają się awanturki jak podróż zbyt krótka a jeżdżę dużo i długo 😉

      • e-ness Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:45
        A zapomniałam dodać ze wybrałam przyczepkę dlatego Ze te wiszące w fotelikach dzieci to jakaś zmora a rodzice sami proszą się o nieszczęście
    • kropka_kom Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:46
      Można jeździć w foteliku dopiero od 1.5 roczku. Poczytaj Zawitkowskiego.
      • sfornarina Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:54
        Są foteliki dostosowane do niemowląt. Zawitkowski nie mieszka w Holandii czy Szwajcarii, gdzie głównym środkiem lokomocji również z niemowlakiem jest rower wink

        To tak jak z nartami trzeba poczekać do nie wiem, pięciu czy sześciu lat, czy jaki tam wiek według emamy był? W Alpach wsadza się trzylatki na deski, a w Skandynawii już dwulatki. I jeżdżą, pięknie jeżdżą wink
        • kropka_kom Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:48
          oj tak tak, ci zagraniczni to w ogóle mądrzejsi od naszych prymitywnych specjalistów smile, proponuję jednak zachować zdrowy rozsądek...
    • jkl13 Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 15:46
      Ja jeździłam z przyczepką a w niej fotelik samochodowy typu kołyska z niemowlakiem w środku. Bezpiecznie, dziecko przeważnie spało, tylko ludzie dziwnie się na nas patrzyli (było to kilka lat temu , przyczepki w PL nie były jeszcze popularne).
    • thea19 Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:04
      wg fizjoterapeutow dzieci dopiero od 3r zycia moga byc wozone na rowerze
      • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:24
        thea19 napisała:

        > wg fizjoterapeutow dzieci dopiero od 3r zycia moga byc wozone na rowerze

        Iiiiitam.
        A noworodka trzeba karmić według zegara, co 3 godziny, bo inaczej wyrośnie na rozpieszczone, niezdyscyplinowane dziecko.
        • kropka_kom Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:49
          jednak szanujmy kręgosłupy naszych maluszków....
          • 45rtg Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:55
            kropka_kom napisała:

            > jednak szanujmy kręgosłupy naszych maluszków....

            Jednak szanujmy ludzką inteligencję. Dróg brukowanych kocimi łbami już (poza Warszawą) nie ma, a przejazdem po asfalcie lub betonowej kostce nie uszkodzimy dziecku kręgosłupa.
          • ichi51e Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 18:33
            Przeviez mowa o dziecku w foteliku niemowlecym wiec jaki kregoslup jak lezy?
            • ichi51e Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 18:35
              lifechangingbikes.files.wordpress.com/2015/06/taga-bike-baby-seat.jpg
              • thea19 Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 19:08
                to jest fotelik samochodowy a nie fotelik rekreacyjny, nie powinno sie go uzywac inaczej niz do przewozu w aucie. to jest rownie zdrowe co wozenie dziecka na stelazu wozka zamiast w gondoli.
                • ichi51e Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 19:25
                  Na wieksze dziecko masz siedzonko kubelkowe. Tu bylo pytanie o malucha
      • milamala Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:55
        Chyba miesiaca, jakby tak bylo to wszystkie (absolutnie wszystkie) holenderskie dzieci weszlyby w doroslosc uszkodzone.
        • kropka_kom Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 18:28
          Ale ze miesięczne dziecko w foteliku??.?
    • hopsi-daisy Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 16:53
      Ja woze w przyczepcze. Mam Honeybee burley. Sluzy mi juz 6 lat, w tym od 3 dla dwójki. Dla niemowlaka musisz miec wkladke stabilizujaca.
    • ichi51e Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 18:30
      Z niemowlakiem jezdzilabym tylko trojkolowcem z wpinanym fotelikiem. (Taga np tak ma)
      W teorii bo niestety drogi mamy takie ze nawet 3 latka wozilabym niechetnie. Choroba wstrzasowa itd chyba ze mowa o Holandii...
    • agnieszka_kak Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 19:05
      Woze w przyczepce, ale moim zdaniem najlepsze rozwiązanie to rower elektryczny z taczka z przodu (dziecko w foteliku), tzw. bakfiets. Tylko kosztuje taki kilka tysięcy euro.
      Przyczepka nie przewróci się nawet jeśli sam rower to zrobi. No ale jest duża i trochę nieporeczna.
    • eukaliptusy Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 20:35
      My mamy przyczepkę Thule Chariot Cross ze specjalnym hamakiem dla niemowlaka.
      www.thule.com/en-gb/gb/bike-trailers/multisport-trailers

    • eliszka25 Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 21:45
      wozilismy chlopakow w przyczepce. uwielbiali jazde rowerem. mielismy chariota, dla niemowlaka z hamakiem w srodku, o cos takiego

      www.veloplus.ch/AlleProdukte/Anhaenger/ZubehoerfuerTHULEChariotKinderanhaenger/BABYSITZ1-10Monateabjg2017vonTHULE.aspx
      moi synowie uwielbiali na tym spac w przyczepce i moim zdaniem dla niemowlaka to wygodniejsze i zdrowsze niz fotelik.
      • tairo Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 22:35
        Chariot z hamakiem jest świetny, potwierdzam.
    • mikams75 Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 23:29
      mialam fotelik i fajnie sie nam jezdzilo, mialam fotelik z tylu al wazne jest zeby ciezar fotelika (srodek ciezkosci) nie wychodzil poza srodek tylnego kola. Na to trzeba koniecznie zwracac uwage przy doborze (to moze byc trudne) i przy montazu.
      Corka uwielbiala jazde w foteliku i sporo sie tak przemieszkalam, na co dzien.
      Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, ale do fotelika maluch musi juz porzadnie siedziec.
    • drinkit Re: Z niemowlakiem na rowerze 27.06.18, 23:52
      Woze w foteliku z tylu, firma hamax, chyba z decathlonu, kask i tyle filozofii. Dziecko (obecnie dwuletnie, jezdzi chyba od 14.miesiaca jakos) zachwycone. Ale ja po prostu jezdze: spacer, lekarz, pÏknik, sklep, przejazdzka - bez namaszczenia, a na codzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka