allaround
27.06.18, 16:13
Dziewczyny, jestem w kropce. Jakis czas temu pisalam na forum, jestem w ciazy, od poczatku z problemami i ciagle cos bylo nie tak, potem przeziernosc karkowa byla za duza, slabo widoczna kosc nosowa. Jakims cudem ciaza przetrwala i teraz wszystko jest ok., kosc pieknie widac, wszystkie przeplywy, parametry ksiazkowe. Zrobilismy Nifty i jest ok. Mamy ostatni dzwonek na amniopunkcje bo jestem w polowie 16 tygodnia. Nasz glowny lekarz i drugi specjalista od usg nie chca wskazac jasno czy robic czy nie, mowia tylko, ze nie ma wskazan ale ze rowniez Nifty sie myli i tylko amnio da pewnosc. Na piatek mam skierowanie do genetyka do szpitala i jesli on nie zgodzi sie na amnio to zrobia mi ale bede musiala zaplacic. To nie jest wielki problem tylko sie zastanawiam czy juz nie dajemy sie zwariowac, czy w ogole to robic. Ryzyko poronienia jest male ale jest. Z drugiej strony bardzo boimy sie, ze dziecko bedzie chore. Zrobilybyscie amnio na moim miejscu?