Piłki nie lubię i cała otoczka i histeria mnie wkurza. Za to co roku na dwa tygodnie sie lekko "wyłączam " i oglądam tenis... (generalnie nie oglądam sportu, Wimbledon to wyjątek

tenisem interesuje sie tylko raz do roku, bo inne szlemy mnie nie obchodzą, musi być Wimbledon , trawa i wszyscy na biało

) Ktos tak ma?