Dodaj do ulubionych

Wampir energetyczny

05.07.18, 21:27
Czy spotkałyście się kiedyś z takimi osobami? Przy których czujecie jak ubywa wam energii. Jak jesteście cały czas smutne i nie macie na nic siły. Jak pozbyć się takiej osoby? Wydaje mi się że pracuje z kimś takim a pracy zmienić nie mogę.
Obserwuj wątek
    • lati7 Re: Wampir energetyczny 05.07.18, 21:51
      Mówią, że to mity ... ale coś w tym jest. Rozmawiając z taką osobą krzyżuj ręce ( zakładaj ). Siedząc krzyżuj nogi , możesz też ręce. Podobno blokuje się wtedy energię wampira. Poważnie smile
      • rosapulchra-0 Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 01:18
        Mamy 21 wiek..
        • 45rtg Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 07:37
          rosapulchra-0 napisała:

          > Mamy 21 wiek..

          No i?
        • jotkajot49 Re: Wampir energetyczny 25.07.18, 18:58
          > Mamy 21 wiek..

          Spora grupa do niego nie dorosła.
      • ortolann Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 06:03
        I koniecznie spluwaj przez lewe ramię.
        A tak na poważnie: wzmacniaj swoją pewność sibie, żeby taki malkontent Ci jej nie odebrał.
    • butch_cassidy Re: Wampir energetyczny 05.07.18, 22:23
      Tak, są osoby, po spotkaniu z którymi jestem fizycznie wyczerpana, aż do dość silnego bólu głowy. Staram się to ograniczać, nie angażując się w interakcję bardziej niż to konieczne.
      • czarnyrowerzysta Re: Wampir energetyczny 21.07.18, 09:24
        Taką osobę trzeba uziemić, wtedy nikogo nie porazi.
        • chatgris01 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 13:57
          Najlepiej osinowym kołkiem? big_grin
    • mikams75 Re: Wampir energetyczny 05.07.18, 23:16
      sa takie osoby; nie wierze w krzyzowanie rak itp. ale trzeba sie psychicznie odgrodzic, traktowac jak powietrze, nie wdawac w dialogi, wylacznie tylko w te konieczne i najlepiej w towarzystwie innych osob, to wampir nie spije tylko z ciebie ale z kazdego po trochu. I unikac jak sie tylko da.
    • srubokretka Re: Wampir energetyczny 05.07.18, 23:30
      Znam takie dwie ,matka i corka. Zauwazylam, ze ciezko mi sie skupic jak z nimi przebywam i zaczynam ziewac. Poprostu ich unikam. Odwiedzam wylacznie wieczorami i krotko. Watpie, zeby mozna inaczej z czyms takim postepowac.
    • pani_tau Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 00:01
      Pracowałam z taką dziewczyną, po kazdej rozmowie z nią, nawet półgodzinnej nabierałam przekonania, że nic już w życiu nie będzie dobrze. Nigdy.
      Ona chociaż nie robiła tego specjalnie, a są tacy, którzy z premedytacją tworzą wokół siebie wir nieszczęścia i gdy tylko zauważą, że jestem w dobrym humorze, co według nich jest niedopuszczalne, jako że nie mam po temu żadnego powodu, z dużym zaangażowaniem próbują mnie w niego wciągnąć.
    • milamala Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 00:11
      Kiedys rozmawialam z pielegniarka z jakiegos domu pomocy spolecznej, ktora opowiadala o takiej kobiecie niebezpiecznej wampirce. Kazdej pielegniarce czy pomocy ktora do niej przychodzila sily po spotkaniu z wampirka opadaly, a co gorsze wampirka byla w pokoju-dwojce i musiala miec towarzystwo. Kazda nowa wspollokatorka umierala w krotkim czasie. Wampirka niczym sie nie przejmowala tylko zarzekala, ze jej takie mizeroty daja do pokoju, i co ona sie do nich przyzwyczai to jej umieraja. W koncu chyba dano ja do jedynki, nie chciano brac na sumienie pozostalych pacjentek "mizerotek".
      • nolus Re: Wampir energetyczny 07.07.18, 01:39
        milamala napisała:

        > Kiedys rozmawialam z pielegniarka z jakiegos domu pomocy spolecznej, ktora opow
        > iadala o takiej kobiecie niebezpiecznej wampirce. Kazdej pielegniarce czy pomoc
        > y ktora do niej przychodzila sily po spotkaniu z wampirka opadaly, a co gorsze
        > wampirka byla w pokoju-dwojce i musiala miec towarzystwo. Kazda nowa wspollokat
        > orka umierala w krotkim czasie. Wampirka niczym sie nie przejmowala tylko zarze
        > kala, ze jej takie mizeroty daja do pokoju, i co ona sie do nich przyzwyczai to
        > jej umieraja. W koncu chyba dano ja do jedynki, nie chciano brac na sumienie p
        > ozostalych pacjentek "mizerotek".

        O,matko. Straszne i budzące grozę wink)) Wierzę w to.Nieźle te współlokatorki wykończyła...
      • leda16 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 18:31
        Niektóre to by wolały 5 takich kobiet mieć w domu, niż jedną teściową.
    • jola-kotka Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 00:44
      Byl niedawno taki watek.
    • 71tosia Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 05:21
      tak kilka razy w tygodniu w roku akademickim spotykam, zawsze mam takie wrazenie po zajeciach ze studentami, wracam do pokoju i padam na krzeslo wink. Krzyzowac rak nie moge bo pisze na tablicy i wymachuje jak cos tlumacze wink
      ps ten watek to zart, mam nadzieje. Bo trudno uwierzyc ze ktos moze wierzyc w takie glupstwa.
      • pani_tau Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 07:07
        Mnie nie chodzi i paranormalne czary-mary, tylko o o super negatywnych ludzi obdarzonych smile talentem do obniżania nastroju osobom, z którymi się stykają. Są osob super pozytywne, które bez trudu przenoszą to na Innych i są ich super przeciwieństwa.
        • nolus Re: Wampir energetyczny 07.07.18, 01:54
          pani_tau napisał(a):

          > Mnie nie chodzi i paranormalne czary-mary, tylko o o super negatywnych ludzi ob
          > darzonych smile talentem do obniżania nastroju osobom, z którymi się stykają. Są o
          > sob super pozytywne, które bez trudu przenoszą to na Innych i są ich super prz
          > eciwieństwa.

          Żadne czary. I tak jak piszesz, skoro są ludzie,którzy zarażają pozytywną energią i podnoszą nas na duchu, tak samo zupełnie naturalne jest to, że istnieją ich przeciwieństwa - ludzie, którzy pogarszają nasz nastrój, dołują i odbierają chęci do życia, bo taką mają aurę. Niestety natura nie znosi próżni.
    • jowita771 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 07:21
      Miałam na studiach taką koleżankę, na początku byłam bez życia po dniu spędzonym w jej towarzystwie, ale po jakimś czasie czułam się normalnie, za to jak koleżanka nie przyszła, to roznosiła mnie energia aż za bardzo.
    • hiacynta90 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 08:08
      Niestety ten wątek to nie żart. Uwikłałam się z taką osobą w jakąś dziwną relację z taką osobą. Nie mogę się z tego wyrwać. A przez tą relację straciłam chęci do życia. Gdybyśmy nie spotykali w pracy pewnie byłoby to prostsze
      • krisdevalnor Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 09:33
        hiacynta90 napisała:

        > Niestety ten wątek to nie żart. Uwikłałam się z taką osobą w jakąś dziwną relac
        > ję z taką osobą. Nie mogę się z tego wyrwać. A przez tą relację straciłam chęci
        > do życia. Gdybyśmy nie spotykali w pracy pewnie byłoby to prostsze
        Ale co to znaczy, ze nie mozesz sie wyrwac? Wisi ci na szyi i dusi? Jaka to ta dziwna relacja?
        • joaaa83 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 11:50
          Wystarczy, że taka osoba robi sobie z niej powiernika.
          • krisdevalnor Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 12:03
            joaaa83 napisała:

            > Wystarczy, że taka osoba robi sobie z niej powiernika.
            I naprawde tak ciezko jest doroslej osobie powiedziec: przepraszam, ale teraz nie mam czasu, nie moge, nie mam ochoty sluchac, przykro mi ale nie moge pomoc, wole sie w to nie mieszac? Ostatecznie jak takie wymigiwanie sie nie poskutkuje powiedziec prawde, ze sie zle czuje w obecnosci tamtej osoby, ze jest negatywnie nastawiona do zycia, wiecznie narzeka, doluje i męczy, ze nie ma ochoty na jej towarzystwo i tyle. Grzecznie ale dosadnie. Jezeli sie obrazi to trudno, przynajmniej bedzie z glowy. Dlaczego ludzie sami sobie stwarzaja problemy? Po co sie meczyc? Po co wysluchiwac kogos kto tylko nas ciagnie w dol, w imie czego? Nie rozumiem.
            • joaaa83 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:31
              Napisałam Ci na dole. Czasami ktoś ma potrzebę, żeby się wypłakać po prostu. To słuchacza też kosztuje. Ale to trzeba wejść na jakiś wyższy poziom relacji i widzieć więcej niż czubek własnego nosa.
              • krisdevalnor Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:58
                joaaa83 napisała:

                > Napisałam Ci na dole. Czasami ktoś ma potrzebę, żeby się wypłakać po prostu. To
                > słuchacza też kosztuje. Ale to trzeba wejść na jakiś wyższy poziom relacji i w
                > idzieć więcej niż czubek własnego nosa.
                Chyba sie nie rozumiemy. Dlaczego sugerujesz, ze jestem egoistka widzaca tylko czubek wlasnego nosa? Zupelnie nie trafione bo jestem gotowa bardzo duzo poswiecic dla dobra innych ludzi, zarowno w praktyce robiac cos dla nich, pomagac w zaleznosci od tego czego potrzebuja jak i wysluchujac, udzielajac rad, wspierac, podnosic na duchu itd. Ale zauwaz, ze hiacynta napisala wyzej, ze przez ta dziwna relacje stracila checi do zycia. To nie jest normalna osoba w potrzebie tylko wlasnie taki "wampir", wysluchiwanie zapewne nic mu nie pomoze natomiast moze zaszkodzic temu, co stara sie pomoc.
    • joaaa83 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 11:49
      Mam taką koleżankę. Jeszcze podczas spotkania z nią opadam z sił. Wcześniej tak nie było, ale z wiekiem jej się nasila ten pesymizm. Podejrzewam też nerwicę. Im więcej gada, tym więcej objawów się u mnie pojawia.
      • krisdevalnor Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 12:11
        joaaa83 napisała:

        > Mam taką koleżankę. Jeszcze podczas spotkania z nią opadam z sił. Wcześniej tak
        > nie było, ale z wiekiem jej się nasila ten pesymizm. Podejrzewam też nerwicę.
        > Im więcej gada, tym więcej objawów się u mnie pojawia.
        A mozesz mi prosze wytlumaczyc po co utrzymujesz z nia kontakt?
        • joaaa83 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:29
          Bo znamy się 20 lat i zawsze mogę na nią liczyć. Teraz dodatkowo jeszcze jej męża. Myślę, że jakby mieli ostatnie 200 zł w portfelu, to pożyczyliby mi 100. Życie miała ciężkie i może to nauczyło ją pomagać. Ale to ciężkie życie ma odzwierciedlenie w jej charakterze. Może za 10 lat ja będę miała pesymistyczne nastawienie i nerwicę, a on uśmiech i luz. Życie jest nieprzewidywalne.
          Tylko, że ja z tych ematek które otaczają się dobrymi ludźmi, a nie jak typowa ematka izolacja i pustelnia.
          • krisdevalnor Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:52
            joaaa83 napisała:

            > Tylko, że ja z tych ematek które otaczają się dobrymi ludźmi, a nie jak typowa
            > ematka izolacja i pustelnia.
            W poprzednim poscie nie pisalas nic o jej dobroci tylko narzekalas jak bardzo cie "wysysa" kazdy kontakt z kolezanka. Znacie sie tak dlugo i naprawde nie mozesz delikatnie zwrocic uwagi, ze jej pesymizm jest meczacy dla otoczenia? Zeby moze powstrzymywala sie z pewnymi komentarzami czy opowiesciami bo jest ci po nich "zle"? To co to za przyjazn?Jezeli cos mnie doluje to chyba moge poprosic, zwlaszcza bliska przyjaciolke, zeby zmienila temat, prawda? Do tego staram sie ja wesprzec, sprawic zeby spojrzala na swiat nieco bardziej pozytywnie, ucze dostrzegac, ze szkalnka jest w polowie pelna.
            A komentarza na koncu nie rozumiem, chyba kazdy normalny czlowiek lubi otaczac sie dobrymi osobami ale przeciez rozmowa w watku jest nie o dobrych duszyczkach tylko o negatywnie nastawionych do zycia, spijajacych energie z innych ludzi wampirach, co to sa najszczesliwsi jak innym jest zle.
            • joaaa83 Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:58
              Nie, nie mogę zwrócić jej uwagi typu "Mam dość słuchania o Twojej ciezko chorej/ czy potem/ zmarłej matce". Staram się zmieniać temat, mówić np. o jej dziecku jaki fajny, jaki super, a wtedy ona zaczyna "bo lekarz powiedział..." i tak w kółko.
              • rosapulchra-0 Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 01:25
                I czujesz się lepsza i mniej egoistyczna od tych, którzy potrafią powiedzieć "stop"?
              • baba67 Re: Wampir energetyczny 21.07.18, 12:59
                Skoro matka zmarła co na pewno bolesne i nie ma nic niewłaściwego w takim przeżywaniu żałoby to przyjaciółka powinna być wspierająca. Gorzej jeśli stan żałoby przedłuża się ponad rok w takiej postaci,wtedy należy przyjaciółkę wysłać do psychologa.
    • mamablue Re: Wampir energetyczny 06.07.18, 13:54
      Czasem się zastanawiam, czy takie wampiry są nimi celowo, czy tak im przypadkiem wychodzi. Mam koleżankę fajną całkiem, ale kontakt z nią mnie wykańcza. Muszę słuchać, że wszystko jest źle i smutne, i mi się odechciewa. Ale myślę, że ona nie ma świadomości tego.
      • nolus Re: Wampir energetyczny 07.07.18, 03:01
        mamablue napisała:

        > Czasem się zastanawiam, czy takie wampiry są nimi celowo, czy tak im przypadkie
        > m wychodzi. Mam koleżankę fajną całkiem, ale kontakt z nią mnie wykańcza. Muszę
        > słuchać, że wszystko jest źle i smutne, i mi się odechciewa. Ale myślę, że ona
        > nie ma świadomości tego.

        Dobre pytanie - wg mnie ta frakcja dzieli się na dwie mniejsze : tych, co robią to świadomie i specjalnie oraz tych, którym to po prostu tak wychodzi, zazwyczaj nieświadomie. Ci drudzy raczej nie mają intencji, żeby "komuś coś gorzej", w sensie - nie życzą innym źle, ale po prostu mają taki typ charakteru, bardziej pesymistyczny, melancholijny,a to zniechęca. Ci bardziej szkodliwi chyba po prostu nie lubią innych ludzi, naprawdę życzą im źle i to jest chyba ta zasadnicza różnica.

        Ja w swoim życiu poznałam ze cztery takie wampiry energetyczne, więc niestety wychodzi na to, że chyba jestem dla nich dobrym celem/jestem mało odporna, skoro mam takie dziwne szczęście tak często na nich trafiać.

        Mogę opowiedzieć o dwóch takich przypadkach, bo akurat je zdążyłam najlepiej poznać. Jeden to koleżanka z czasów nastoletnich, drugi to laska poznana na studiach. Jednej nie znoszę, drugiej staram się unikać.Ta, której unikam pracuje niestety w miejscu,w którym dość często bywam i rzadko mogę ją omijać, chociaż staram się - na szczęście pracuje zmianowo, więc jednak nie zawsze ją widuję. A co do niej...No cóż, ona nie jest złą osobą raczej, ale niestety - mówiąc nieładnie to czasem "flaki mi się do góry nogami wywracają" na sam jej widok... Laska emanuje jakimś takim wiecznym nieszczęściem, że nawet mówić nic nie musi, a i tak wrażenie jest nienajlepsze. Zawsze jak z nią rozmawiam, to mam wrażenie, że życie to raczej głównie smutne i meczące jest, ale ona nie jest typem wampira, tylko jak dla mnie osobą z "syndromem ofiary" - zawsze ma trochę pod górkę, dlatego często odbiera się jej gadanie jako takie żalenie się czy typowe "narzekactwo". Nie lubię z nią rozmawiać, bo jakoś tam się to na mnie przenosi, ale ona właśnie ma taki styl bycia, charakter i nie robi tego świadomie.

        A ten drugi przykład...Koszmar totalny.Chodzący "wampir energetyczny",który robi,co robi
        zazwyczaj celowo i specjalnie. W jakiejś części jest to po prostu naturalny charakter tej osoby, a w innej świadome działanie, żeby specjalnie...zepsuć komuś humor, dobić,może pocieszyć się cudzą niedolą,itd. Ale nie jest to akurat osoba nazbyt inteligentna, gdyż nie jest świadoma tego, jak bardzo te jej "starania" są widoczne. No ale niestety jest skuteczna - ja może umiem się jakoś od niej odseparować, bo to tylko znajomość a nie żadna rodzina, ale wokół niej i jej rodziny same nieszczęścia i śmierć : matka po ciężkiej chorobie nowotworowej i rozwodzie, ciągle jakieś rozstania w jej NAJBLIŻSZEJ rodzinie, same problemy, kłótnie i długi, nawet zwierzęta domowe jakoś dziwnie szybko zdychają przy tej osobie. Pamiętam taki ciąg u niej nawet - jeden pogrzeb w najbliższej rodzinie, potem drugi, potem zdechł jej domowy kot, a na końcu pies i nie były to zwierzęta "wiekowe". Ja wiem, że to może kuriozalnie brzmi, kiedy to opisuję, ale uwierzcie - jak się widzi takie coś z bliska, to rozumie się o co chodzi i jak to działa. Po prostu NIE MA żadnego życia przy takiej osobie. Gdybym nie poznała takiej osoby, to też...nie wierzyłabym, że to jest możliwe.Tak, w każdej rodzinie zdarzają się smutne chwile,są jakieś przykre wypadki, śmierć i pogrzeby - ale taki wysyp nieszczęśliwych zdarzeń i to jeszcze jednym ciągiem, akurat w otoczeniu jednego i tego samego człowieka...Nooo, bardzo nietypowe. Ale jest też jakiś plus - jak już raz na kogoś takiego trafisz, to łatwo rozpoznasz ten typ "gdzieś indziej" i możesz go z łatwością unikać. Ten najgorszy toksyk jakiego poznałam, ma taka siłę rażenia że wystarczy, że tylko się odezwie i już czujesz tę "złą energię".Serio. A niby taki jest niepozorny smile
        • baba67 Re: Wampir energetyczny 21.07.18, 13:02
          To jest prawda-potwierdzam.
    • lalkaika Re: Wampir energetyczny 07.07.18, 03:36
      moja macocha. Ona mi potrafi zezrec wiecej energi ,ktorej wytwarzam takim smalltalking.
      Teraz juz wiem,i uciekam niby na papierosa albo do lazienki, zeby miec od niej przerwe.
      Ma sto lat i nas wszystkich pochowa....no dobra 78 ale hmm
    • ochacha Re: Wampir energetyczny 16.07.18, 19:11
      Jeśli ktoś chce potraktować to poważnie, to sposobów jest wiele.
      Krzyżowanie rąk i nóg to najprostszy sposób do zastosowania np. w środkach lokomocji. Inne sposoby do zastosowania np. w miejscu pracy, urzędzie, podczas wizyty, itp, to np.:
      - mentalne otaczanie się kulą białego światła,
      - mentalne budowanie muru pomiędzy chroniącym się a delikwentem,
      - jeśli ktoś jest wierzący, to prosi o wsparcie Anioła Stróża, Archanioła Michała (podać intencję).

      Pod uwagę należy wziąć inną kwestię, a mianowicie to, że przyczyną złego samopoczucia może być samo pomieszczenie, w którym się pracuje, ze względu na cieki, energie o niskich wibracjach. To brud energetyczny, który pozostawiają po sobie inni wchodząc do pomieszczenia.
      Pomaga wtedy zapalenie białej świecy i okadzenie pomieszczenia białą szałwią. To tak najprościej.
      Wszystkie te sposoby można zastosować u siebie w domu. Przetestowane na własnej skórze i kilku zaprzyjaźnionychsmile

      Na początek proponowałabym Ci oczyszczenie pomieszczenia, a jeśli to nie pomoże, zabezpieczanie się mentalne przed wampirzeniem współpracownicy.
      • alpepe Re: Wampir energetyczny 16.07.18, 19:34
        Założyłam sobie szklany klosz, córce też kazałam, a i tak mam za sobą atak wampiryczny tak silny, że wymiotowałam i miałam krwotok z nosa. Niby wampir ma też za sobą praktykę w uzdrawianiu, ale mam wrażenie, że próbuje mi podebrać energię i jeszcze ma złe intencje. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam.
        • k1234561 Re: Wampir energetyczny 16.07.18, 19:44
          Mam takiego wampira w najbliższej rodzinie.To szwagierka.W dodatku mieszkamy po sąsiedzku....Staram się unikać jak mogę ale wiadomo jak jest nie zawsze się da.Święta,imieniny,urodziny etc.Jak już mnie dopadnie to po rozmowie z nià jestem załamana i przybita ,nic mi się nie chce i wszystko jest beznadziejne a przyszłość to masakra.Nic tylko linka z kamieniem i do stawiku......
        • ochacha Re: Wampir energetyczny 16.07.18, 20:00
          W tym przypadku możesz zastosować osłonę z luster. Tafle lustrzane zwracasz na zewnątrz i prosisz, aby wszystkie negatywy kierowane w Twoją stronę były odbijane i przekształcane w światło. Przy osłonie z luster należy pamiętać, że nie docierają do nas również pozytywne rzeczy. Można wypowiedzieć również formułkę: Negatywne myśli, negatywne emocje, negatywne uczynki nie mają na mnie wpływu na żadnym poziomie mojego umysłu (3x)
          Jeżeli ta osoba ma praktykę w uzdrawianiu, to niestety, działa z innego poziomu.
          • k1234561 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 13:50
            ochacha napisał(a):

            > W tym przypadku możesz zastosować osłonę z luster. Tafle lustrzane zwracasz na
            > zewnątrz i prosisz, aby wszystkie negatywy kierowane w Twoją stronę były odbija
            > ne i przekształcane w światło. Przy osłonie z luster należy pamiętać, że nie do
            > cierają do nas również pozytywne
            > .


            Możesz napisać jaśniej o co chodzi z tymi lustrami.Mam lusterko przy sobie nosić jak do szwagierki idę albo jak ona mnie odwiedza i skierować w jej stronę?Jeśli tak to daruj,ale pomyśli,że mam niepokolei w głowie i ze co za cyrki wyrabiam,że w nią lusterkiem celuję. 😂
            • chatgris01 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 14:01
              To moze zakladac lustrzanki? tongue_out
              https://lamode.tn/3918-large_default/ray-ban-aviator-miroir.jpg
              • ochacha Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 17:12
                Jeżeli je zaprogramujesz mentalnie, aby spełniały taką rolę, to czemu niesmile
            • ochacha Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 17:11
              To osłona mentalna. Należy sobie wyobrazić, że zostaje się otoczonym lustrami. Można to zrobić w każdej chwili i miejscu.
              Namacalne fizycznie lustra stosuje się w Feng Shui, ale to już zupełnie inna bajka.
              • alpepe Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 18:51
                A mogłabyś jeszcze proszę o tej szałwi? Ostatnio zajmowałam się tymi rzeczami, w sensie wiedzy, bo nie praktyki, ponad 20 lat temu i nagle chyba moje przeznaczenie mnie dopadło.
                • butch_cassidy Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:04
                  Może wpisz sobie w net coś w ten deseń: szałwia świeca rytuał oczyszczania pomieszczenia.
                  • alpepe Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:18
                    chyba telepatia, bo bez wchodzenia w wątek też na to wpadłam smile Cuda Panie, cuda!
                    • butch_cassidy Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:21
                      big_grin
                      Czary raczej wink
                    • ochacha Re: Wampir energetyczny 24.07.18, 10:11
                      No to już nie muszę nic dodawaćsmile Chyba tylko to, że można dorzucić do szałwii jeszcze inne zioła, np. werbenę, cedr, "słodką trawę", itp. Wtedy za jednym zamachem oczyścimy pomieszczenia, ale też podniesiemy poziom dobrej energii, harmonijne wibracje.
                      • alpepe Re: Wampir energetyczny 26.07.18, 09:54
                        Dziękuję za Twoje wpisy, ja sama z siebie pewnie bym użyła świecy i soli.
            • leda16 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 18:39
              k1234561 napisała:
              > Możesz napisać jaśniej o co chodzi z tymi lustrami.Mam lusterko przy sobie nosi
              > ć jak do szwagierki idę albo jak ona mnie odwiedza i skierować w jej stronę?Jeś
              > li tak to daruj,ale pomyśli,że mam niepokolei w głowie i


              I słusznie pomyśli. Ja pomyślałam to samo a ponadto, że Słownika Języka Polskiego na oczy nie widziałaś smile
              >
        • ortolann Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 06:11
          alpepe napisała:

          > Założyłam sobie szklany klosz, córce też kazałam, a i tak mam za sobą atak wampiryczny tak silny, że wymiotowałam i miałam krwotok z nosa.

          To może ten klosz za mocno uciska? Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.
          • alpepe Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 18:49
            Nie jesteś moim wrogiem, więc ci tego nie życzę. Na szczęście wiedziałam, jak się bronić, ale nie od razu. Widać, że w tym wątku też większość ludzi nie wie, o czym piszemy.
            • ortolann Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 21:54
              Alpepe, zdecydowanie, nie jestem Twoim wrogiem. Poprostu głupi żart i komentarz, od którego nie mogłam się powstrzymać-która ematka twgo nie doświadczyłasmile
              Fakt, z wampirem energetycznym chyba nie miałam do czynienia, ale też nie wierzę w krzyżowanie rąk i te wszystkie klosze. Choć Ciebie akurat uważam za mądrą babeczkę.
              • alpepe Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:00
                Widzisz, ja przez 42 lata doświadczyłam po raz chyba czwarty energii, z którą wolałabym nie mieć do czynienia, ale ponieważ tak się składa, że sama mam pewne zdolności, więc napisałam tu z myślą, że mogę zostać wyśmiana i może to zostać mi wypomniane. Akurat ataku wampirycznego wcześniej nie przeżyłam, ale rozpatruję to akurat w znaczeniu bramy. Moich córek świadomie nie wychowuję w jakiejkolwiek duchowości, bo tam, gdzie światło, tam i cień. Tu nawet nie ma specjalnej magii, po prostu nauka jeszcze nie wszystko opisuje.
                • ortolann Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:20
                  alpepe napisała:

                  Moich córek świadomie nie wychowuję w jakiejkol
                  > wiek duchowości, bo tam, gdzie światło, tam i cień. Tu nawet nie ma specjalnej
                  > magii, po prostu nauka jeszcze nie wszystko opisuje.
                  >
                  To akurat szczera prawda. Do niczego dobrego człowiekowi to nie jest potrzebne, burzy równowagę, a znaczenia niektórych przeczuć i tak odkrywa się po fakcie-przynajmniej ja tak mam. Od jakiegoś czasu proszę o to by nie wiedzieć zbyt wiele zbyt wcześnie.
                  • alpepe Re: Wampir energetyczny 24.07.18, 08:44
                    Ja tak poprosiłam babcię, by mi się nie śniła i mnie nie przestrzegała.
    • blau325 Re: Wampir energetyczny 16.07.18, 20:53
      mam w rodzinie taką babę - bratowa. Wiecznie skrzywiona, jojcząca. Wykończyła rodzinę - jeden syn miał depresję - w końcu uciekł i na drugim kraju Polski jest zawodowym zołnierzem, młodszy ma schizofrenię. Brat ucieka z domu - jako jedyny w firmie bierze ZAWSZE dyżury w niedziele i święta. Nienawidzę z nią rozmawiać - mam potem doła i ból głowy. Nie zapraszam jej do siebie. T dodatku to nawiedzona dewotka.
    • ertyla Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 05:54
      Aż tak, to nie.
      Ale energię może też wyciągać przygłupiawa koleżanka z biurka obok swoją pustotą i brakiem polotu.....
      Może też wyciągać ktoś agresywny, chamski, kto pracuje w tym samym miejscu i jest tylko obok, nie jest przełożonym, ale robi zamieszanie.
      Itd itd
      • ochacha Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 10:25
        Dokładnie. Takich ludzi jest mnóstwo. Najgorzej, kiedy niejako jesteśmy skazani na takiego człowieka, np. rodzinnie albo zawodowo.
      • nolus Re: Wampir energetyczny 20.07.18, 13:40
        ertyla napisała:

        > Aż tak, to nie.
        > Ale energię może też wyciągać przygłupiawa koleżanka z biurka obok swoją pustot
        > ą i brakiem polotu.....
        > Może też wyciągać ktoś agresywny, chamski, kto pracuje w tym samym miejscu i je
        > st tylko obok, nie jest przełożonym, ale robi zamieszanie.
        > Itd itd

        Dokładnie. Nie zawsze taka osoba musi być manipulatorem/ wiecznym narzekaczem, itd. Chociaż tak, wieczne narzekanie jest dla mnie podstawową cechą wampira. Ale zgadzam się z Toba, że czyjaś głupota również może z Ciebie wyssać energię, bo człowiek nie jest w stanie jej znieść tongue_out Ja wyjątkowo nie lubię też tych wiecznie próbujących wzbudzić cudze współczucie - zawsze po to, aby coś na tym zyskać.
    • ewwa868 Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 12:13
      Bardzo wiele zależy od tego jakie macie nastawienia. Sama staram się unikać toksycznych ludzi tj. wiecznie niezadowolonych, marudnych, zazdrosnych itp. Najlepiej wyluzować i w ogóle nie brać do siebie tego co mówią…
    • anorektycznazdzira Re: Wampir energetyczny 23.07.18, 22:02
      Mój szef jest taki. Pozostaje unikać i nie rozmawiać otwarcie i emocjonalnie na żaden temat, wszystko na zimno.
    • krytyk2 Re: Wampir energetyczny 25.07.18, 21:59
      Moja była dziewczyna byla z pewnościa wampirem energetycznym,po 3 miesiącach znajomości byłem cieniem siebie.To jest typ manipulanta,zwykle łagodny i łatwy w podejściu ,często bezradny ,oczekujący pomocy,w zasadzie cala aktywność przy takim kimś to ciągłe robienie czegos za niego,rzekłbyś zyjesz jego zyciem korzystając ze swojej energii.Więc spalasz sie podwójnie.Jak gościłem ją u siebie lodowka byla zapelniona po brzegi,jak nocowałem u niej -czesto kladlem sie glodny spać .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka