Dodaj do ulubionych

Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?..

06.07.18, 03:59
Mala ksiazka o milosci by Pernilla Stalfet
- jak dla mnie, moze nie dla kazdego 4 latka ale dla 6 latka moglaby byc. a jak znakomicie ulatwia wiele tlumaczen smile

Minnie
Obserwuj wątek
    • biszkopty35 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 05:16
      Nie. Jest dosadna, a dla dziecka - wulgarna. Wolę opowiedzieć, kiedy zapyta. Że samo zapyta - wiem, bo często o seksualności rozmawiamy.
      • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 05:31
        Hmmm - az wulgarna??? no, nie szlabym tak daleko. bardzo doslowne rysunki, owszem, nie owijajace w bawelne, ale bynajmniej nie "wulgarne".
        tak jak jest na ksiazce napisane- bez tabu. niby co jest wulgarnego w rysunku czlonka w pochwie?
        jak najbardziej normalnie, neutralnie i po ludzku pokazane co sie dzieje w trakcie stosunku. akurat na poziom 4-6 lat. wulgarnie to by bylo jakby przerysowali karykaturalnie lub ukazali jak w gazetkach dla doroslych..

        Minnie
        • biszkopty35 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 05:44
          Właśnie ta dosłowność
          • alicia033 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:24
            o.k., powiedzmy, że twój pięciolatek podsłuchał rozmowę nastolatków i właśnie przyszedł spytać co to jest "stosunek seksualny".
            Pwiedz nam, jak mu to wytłumaczysz, co to jest.
            • biszkopty35 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:45
              Pieciolatkowi powiem, że to jest wtedy, gdy rodzice przytulaja się na golasa
              • sanrio Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:53
                big_grin
                więc go okłamiesz, masz jakiś problem z seksualnością?
              • pitupitt Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 11:33
                Od przytulania na golasa do stosunku płciowego jest hoho i jeszcze hohohohoho. To już wiadomo, skąd się biorą dzieciaki, które myślą, że wystarczy się przytulić, żeby zajść w ciążę, a od masturbacji rosną włosy między palcami. Bądź szczera ze swoim dzieckiem, jesteś mu to winna jako matka.
                • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 14:09
                  pitupitt napisał(a):

                  > Od przytulania na golasa do stosunku płciowego jest hoho i jeszcze hohohohoho.
                  > To już wiadomo, skąd się biorą dzieciaki, które myślą, że wystarczy się przytul
                  > ić, żeby zajść w ciążę, a od masturbacji rosną włosy między palcami. Bądź szcze
                  > ra ze swoim dzieckiem, jesteś mu to winna jako matka.
                  >

                  nieprawda
                  kazdy madry rodzic i pedagog wie, ze dobiera sie tresci i metody stosownie do wieku
                  inaczej matematyki uczy sie moj trzylatek, inaczej dziesieciolatek, inaczej pietnastolatek
                  podobnie z edukacją seksualną
                  zanim dojdzie do przytulania zdazy sie dziecko uswiadomic i co do stosunku i antykoncepcji
                  4-7 letnie dzieci tego wiedziec nie musza
                  podawanie takich tresci dla dzieci zaglebiajac sie w szczegoly penetracji
                  z kolorowymi ilustracjami mnie trąci - nie poboje sie tego slowa - pornografią
                  i molestowaniem malego dziecka
                  • olena.s Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 18:01
                    Prześmieszne. Wydaje ci się takie, ponieważ zrobilismy z seksu tabu i jeszcze nie otrząsnęlismy się do reszty z fisia wiktoriańskiego. Gdybyś ne uznawała tego tabu, i traktowała seks podobnie jak jedzenie, oddychanie, rośnięcie i wypdanie włosów, to bys nie musiała tak kombinować, jak tu nie zmolestwac przedszkolaka poprzez podanie mu prostej biologicznej wiedzy.
                    • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 18:51
                      olena.s napisała:

                      > Prześmieszne. Wydaje ci się takie, ponieważ zrobilismy z seksu tabu i jeszcze n
                      > ie otrząsnęlismy się do reszty z fisia wiktoriańskiego. Gdybyś ne uznawała tego
                      > tabu, i traktowała seks podobnie jak jedzenie, oddychanie, rośnięcie i wypdani
                      > e włosów, to bys nie musiała tak kombinować, jak tu nie zmolestwac przedszkolak
                      > a poprzez podanie mu prostej biologicznej wiedzy.

                      nie musze kombinowac
                      wystarczy wyczucie i znajomosc psychologii i emocjonalnosci malego dziecka
                      zarzut o tabu kompletnie mnie nie rusza
                      jestem otwarta szalenie w tych kwestiach
                      natomiast dlatego swiat dzieciecy jest czysty i niewinny, ze nie ma w nim miejsca na siusiaki w dziurkach
                      przyjdzie czas, to wiedze nabedzie
                      mam nastolatka na stanie i z nim rozmawiamy inaczej niz z trzy i pollatkiem
                      ja tlumaczysz malemu dziecku naturalny proces oddychania, to tez tlumaczysz zawilosci wewnetrznej wymiany gazowej w komorce?
                      czy moze jakos po dzieciecemu?
                      • olena.s Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:08
                        To nie macię ruszać (co mi po twoich ruchach?) ani nawet zmienić twojego postępowania. Najwyżej ma spowodować w tobie refleksję, moment zastanowienia nad tym, dlaczego tak łatwo kupujemy kulturowe tabu. Dlaczego uważamy, że wiedza i "niewinność" są sprzeczne - jeżeli dotyczą seksu. Dlaczego wiedza o "siusiakach w dziurce" kłóci się z "dziecięcą czystością".
                        Dla mnie one sprzeczne nie są, podobnie jak informacja, że słońce jest kulą gazu, że ludzie mówią różnymi językami, albo że człowiek oddychając dostarcza komórkom niezbędnego tlenu. Dziecko informację o seksie przyjmuje tak samo naturalnie jak każdą inną, i tak samo nie koncentruje się na tym temacie ani nie zaczyna go z ekscytacją drążyć bardziej, niż zagadnień kosmonautyki. Przyswaja tak samo jak wiedzę o innych przyrodniczych zagadnieniach.
                        • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:20
                          nieprawda
                          moze u jaskiniowcow czy u psow
                          u ludzi to sfera intymna
                          wyjatkowo
                          z obcymi moge o sloncu gadac, a o seksie nie bede, bo to w zlym tonie
                          podobnie widze roznice w tym czy wujek glaszcze dziecko po głowce czy po dziurce
                          • olena.s Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 20:08
                            Nie, nie u jaskiniowców. Jeszcze parędziesiat lat temu jakieś 70 procent ludności tego kraju mieszkało na wsiach, pełnych wszelkiej żywiny, która, jak to żywina, kopuluje, nie pytając nikogo o zgodę i rety, rety, nie gasząc światła. Traktorów wtedy nie było, ale były koty i świnie, krowy i konie, psy i kozy - dzieci widziały takie sceny nim jeszcze nauczyły się mówić pełnymi zdaniami. Jaskiniowcy to byli? Nie sądzę.
                            I nie tylko wieś: w 1931 roku na jedną izbę statystycznie zajmowały trzy osoby, a niemal 1/3 populacji mieszkała w lokalach, w których na jedną izbę przypadały co najmniej cztery osoby.
                            Tabu jest produktem kultury, nie natury, i dlatego zmienia się kędy je tam ludzie kolejną swoją schizą poprowadzą. Możesz się go trzymać, czemu nie, ale warto byłoby sobie rozważyć, co ono daje, a co - zabiera, zamiast po prostu uznawać, że jest oo naturalne jak jakiś deszcz czy inny zachód słońca.
                            A czemu o tym piszę? Bo pamiętam, bodaj czy nie z tego forum nawet, sprzed wielu, wielu lat dyskusję pań, wspominajacych jak to zostały one uświadomione. I czy odbyło sie to w trakcie rozmowy z mamunią o pszczółkach, czy pod trzepakiem, wszystkie dyskutantki miały jakąś związaną z tym wydarzeniem traumę. Z wyjątkiem jednej, ktora napisała, że nie może ona ujawnić, jak jej uświadamianie przebiegało, ponieważ ni czorta tego nie pamięta. Wiedziala od zawsze, i tyle, żadne mecyje, rodzice niczego przed nią nie ukrywali, ani w sprawach bilogii, ani żadnych innych.
                            Myślę, że miło jest nie mieć traumy w ważnych sprawach życiowych.
                            • grrrrw Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 08.07.18, 11:18
                              Za Gomułki ustalono tak zwane "normy zasiedlenia", norma wynosila 6 m2 powierzchni mieszkalnej na osobę.

                              Oraz "wiecej niz 12 m 2 uzytkowej na osobe".

                              W spółdzielniach mieszkaniowych za Gierka było więcej - 18 m2 uzytkowej na osobę.
                • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:11
                  To może zaprosić 4-latka do sypialni albo pornosa puścić, żeby zobaczył dokładnie i ze szczegółami?
          • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:47
            biszkopty35 napisał(a):
            > Właśnie ta dosłowność

            wiesz, ale ta doslownosc to nic innego jak naukowe wytlumaczenie seksu na poziomie cztero- o szesciolatka. wiec co w tym wulgarnego? na tej samej zasadzie wulgarne sa szkolne podreczniki do biologii, albo ulotki u lekarza. wszystko dostosowane do wieku.
            coz, seks w gruncie rzeczy nie jest piekny. ale nie zaraz wulgarny. no i w koncu nie mozna wiecznie opowiadac o ptaszkach i zajaczkach i tworzyc romantyczne metafory - w koncu musisz konkretnie i dorosle wyjasnic: tu jest dziura a tu jest pracie.. samo zycie...

            Minnie
    • alicia033 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:21
      tak
    • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:31
      Dzieci w tym wieku doskonale obejdą się bez tej wiedzy, co fo czego się wkłada i co z tego wytryskuje
      pernilla to nie była aby autorka tej tez książki o kupię? Się mi kojarzy
      • zona_mi Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:03
        O kupie chyba nie, ale napisała "Mała książkę o śmierci" - dla nikogo i miejscami niemądrą (eufemizm). Zlepek czegoś, co trudno nazwać sensowną publikacją o śmierci dla jakiegokolwiek wieku.

        Nie, nie kupiłabym.
        • mokka39 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:46
          zona_mi - dlaczego niemądrą? Czytałam recenzje, że jest świetna.
          • zona_mi mokka39 07.07.18, 12:53
            Miałam tę książkę, kupiłam, zwabiona recenzjami.
            Nie miała sprecyzowanego ani wieku odbiorcy, ani sytuacji, w której można by ją czytać.
            Z pewnością dla nikogo po stracie, z pewnością nie traktowała tematu śmierci w humorem w całości, czyli nie była to konwencja z przymrużeniem oka, z pewnością nie dawała wiedzy, co w ogóle z kwestią śmierci zrobi, jak sprawić, by nie była tabu, a jednocześnie zachować szacunek do zmarłych i żałobników.
            Pomieszanie jakichś fragmentów różnych wyznań i kultur, nic konkretnego, nic sensownego.
            O ile tam ilustracje dawałam radę znieść, to cała reszta była nie do przyjęcia.
            Książka wydała mi się wyprodukowana wyłącznie w celu zarobienia pieniędzy na "kontrowersji". Ale ona nie była kontrowersyjna, tylko głupia i nieprzemyślana.
        • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:38
          jest o kupie - dobrze pamietalam - idiotyczna
          www.megaksiazki.pl/1015890__stalfelt-pernilla
          zamysl autorki jest taki jak widze, zeby niby trudne tematy przedstawiac w sposob przystepny dla dzieci?
          jest masa ksiazek, ktore temat poruszaja jednaj w sposob szanujacy malego czytelnika
          mnie sie nie podoba, a nie brak mi poczucia humoru i umiem rozmawiac z dziecmi na kazdy temat bez rumiencow
          tak podana wiedza na pewien sposob molestuje maluchy i przekracza ich granice
          trzeba duzo delikatnosci, tu jest bardzo bardzo brakuje
    • anorektycznazdzira Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:44
      Nie, bo książka miała chyba być w założeniu prosta? Przystępna? A jest głupia: kobieta "ma dziurkę" a mężczyzna "siusiaka"- nie rozmawiałam tak z dziećmi nawet, jak miały 4 lata. Uważam, że głupkowate określenia to jeden z większych problemów polskiej seksualności. Nie będę tego własnych dzieci uczyć.
      Poza tym życie mnie przekonało, że doskonale sobie dałam radę bez rysunków, które tutaj też wyszły średnio.
      • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 06:59
        co do kwestii jezykowej - nie patrzylam na oryginaly, ale byc moze maja inne okreslenia na te czesci ciala.
        a jakie byscie proponowaly zamiast dziurki i siusiaka? ja po prostu penis i wagina. albo uhmm, waginka (???).
        problem w tym ze polskie nazewnictwo jest pod tym wzgledem raczej ubogie. co innego po lacinie wink

        Minnie
        • wkurzo-namama Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:19
          Siusiak i cipka - operuje tym slownictwem przy objasnianiu. Najstarszy używa słowa penis , bo tak się na wdż przyzwyczaił.
          • chicarica Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:10
            Na "wielką księgę siusiaków" i "wielką księgę cipek" też się oburzali, m. in. o nazewnictwo.
            Pewna grupa ludzi po prostu uważa, że dziecko o seksie nie powinno wiedzieć nic. Potem jest zdziwienie, jak nastoletnia córka zachodzi w ciążę.
            • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:12
              Od 4- latka do nastolatka droga daleka.
    • zlababa35 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 07:08
      Słabo. Mam jeszcze w domu stare szwedzkie książeczki - inna sprawa, że tam tłumaczono szczegóły stosunku czytelnikom 7-9-letnim, bo taki był zakładany poziom odbiorcy wink. Książeczka dla 4-6 była bez szczegółów seksu, za to bardzo ładnie pokazywała rozwój człowieka (ciąża, rozwój związany z dojrzewaniem itp.). Rysunki były przyjemniejsze.
    • julita165 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 07:43
      Hhhm, mój prawie 7latek nie wygląda na zainteresowanego az takimi szczegółami. Nigdy nie opowiadałam mu bzdur o bocianach, kapuście itp. Wie że dziecko rozwija się w brzuchu mamy od niewidocznej kropeczki aż będzie dostatecznie duże żeby móc brzuch mamy opuścić, wie że może wyjść przez specjalną dziurkę albo lekarz robi operacje i wyciąga dziecko z brzucha, wie że aby dziecko znalazło się w brzuchu rodzice muszą bardzo się kochać. I dość dokładnie zna damska anatomię - kilka razy oglądał przewijanie mojej bratanicy 😁. I chyba więcej nie potrzebuje bo już nie zadaje na te tematy żadnych pytań, nie porusza tego tematu. Uważam więc, że nie ma potrzeby na obecnym etapie wprowadzać go w dalsze szczegóły. A szczegóły pt siusiak do dziurki to chyba jednak melodia przyszłości , nie wiem 10-11 lat, a wtedy sposób przedstawienia zagadnienia w tej książeczce chyba jest zbyt infantylny.
    • kura17 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 07:54
      kolejna malo znaczaca statystycznie sada?... wink
      • kura17 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:46
        kura17 napisała glupote:

        > kolejna malo znaczaca statystycznie sada?... wink

        haha, "sonda" oczywiscie ...
    • mama-ola Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:22
      Nie. Nie podoba mi się. Mamy inną.
    • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:30
      Rysunki są okropne. Treść - jeśli trafi się 4-latek żywo zainteresowany wtryskami i szczegółami penetracj, to może... Moje dzieci póki co o szczegóły nie dopytują, a ja nie zamierzam wyrywać się przed szereg i uświadamiać ich na siłę.
    • zielonaherbata72 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 08:54
      Nie, nie lubię tych wszystkich określeń typu siusiak i dziurka, penis i pochwa po prostu, dodatkowo rysunki sa brzydkie. I może nie dla 4latka ale dla 6,7,8
      • sanrio Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:56
        i tak fachowo mówisz do swej córki? "Kasiu, umyj srom" cudnie, naprawdę dużo lepiej niż cipka
        • zielonaherbata72 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 11:25
          Moja córka jest dorosła, ale zawsze mówiłam, że ma umyć pupe/tyłek w takim przykładzie jak podałaś. Zawsze mówiłam pochwa. Choć przyznaje racje, ze słowo srom mimo, ze powinino być to słowo neutralne to jednak brzydko brzmi. Córka ma młodszych kuzynów i jak miała około 5 lat i mały był przebierany to sie pytała co on ma miedzy nogami to mówiłam, że ma penisa, który służy do sikania a nie żaden siusiak.
          • sanrio Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 11:48
            no więc jednak pupa wink jak już tak przykładać wagę do precyzji to pochwa/srom nie jest pupą, a jednak penis służy do siusiania, więc czemu nie siusiak? Oczywiście w kierowaniu tego do dziecka, bo dla małego dziecka penis służy tylko i wyłącznie do siusiania.
            BTW - dla mnie jest niepojęte, że dziecko w wieku 5 lat nie wie jak wyglądają narządy płci przeciwnej O_O
            ale znam asa, który jako 9-latek był w ciężkim szoku kiedy zobaczył odbyt, nie wiedział co to jest i do czego służy
          • chicarica Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:12
            No dobrze, ale pochwa to nie jest to co się myje, tylko część, raczej wewnętrzna. Mycie pochwy nie jest zalecane wink Czyli co, mówisz do córki że ma umyć pupę? Przecież pupa jest z tyłu.
    • mid.week Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 09:22
      jak dla mnie dla każdego dziecka, a rysunki są adekwatne dla wieku odbiorców.
    • tt-tka Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 09:37
      "Siusiak wpasowuje sie do dziurki" i wystarczy. Tak idiotycznym jezykiem nie rozmawialam nigdy z zadnym dzieckiem. Poza tym uwazam, ze te detale dla 4-, a nawet 6-latka sa zbedne.
      Zdecydowanie wole szwedzki cykl, juz tu wspomniany - i kultura slowa, i obrazki na poziomie nieporownywalnym. Nie robmy idiotow z naszych dzieci.
    • eliszka25 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:17
      nie, po pierwsze dlatego, ze ilustracje sa przeokropnie brzydkie. nie cierpie tego typu rysunkow, wiec samo to juz ksiazke dyskryminuje. poza tym dla mnie ksiazka traktuje temat zbyt "szeroko", jesli mozna to tak okreslic. moim zdaniem temat nalezy tlumaczyc dziecku stopniowo, stosownie do wieku. dla 4-latka ksiazka jest zdecydowanie z byt doslowna, natomiast w wieku, kiedy dziecko bedzie chcialo poszerzyc wiedze i/lub nalezy wytlumaczyc mu wlasnie bardziej doslownie, opisy w ksiazce i ilustracje sa zbyt infantylne. nie wyobrazam sobie np. rozmowy na takim poziomie z moim prawie 12-latkiem. z 8-latkiem w sumie juz tez nie, choc do tak doslownych szczegolow jeszcze nie doszlismy.
      • eliszka25 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:18
        eliszka25 napisała:

        nie wyobrazam sobie np. rozmowy
        > na takim poziomie z moim prawie 12-latkiem. z 8-latkiem w sumie juz tez nie, c
        > hoc do tak doslownych szczegolow jeszcze nie doszlismy.

        male sprostowanie - z 8-latkiem do takiej doslownosci jeszcze nie doszlismy, bo starszy nawet w szkole juz mial szczegoly.
        • alicia033 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 16:11
          eliszka25 napisała:


          > male sprostowanie - z 8-latkiem do takiej doslownosci jeszcze nie doszlismy, bo
          > starszy nawet w szkole juz mial szczegoly.

          ale masz na myśli szczegóły penetracji (czyli że penis wchodzi do waginy), tak? a nie cyklu rozmnażania człowieka jako takiego?
          • eliszka25 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 07.07.18, 00:10
            Układ rozrodczy, rozmnażanie, różnice płciowe itd. omawiane są na biologii i nie w klasie 1, 2 czy nawet 3 szkoły podstawowej. Mój młodszy syn właśnie skończył trzecią klasę. Zaspokajamy ciekawość, odpowiadamy na pytania, ale nie widzę powodu, dla którego mam tłumaczyć 8-latkowi, że jego siusiak ma pasować do dziurki koleżanki i właśnie to połączenie mnie razi, tzn. poziom i słownictwo jak dla 3-latka, a dosłowność, jak na lekcji biologii u nastolatków.

            Nie trzymamy dzieci pod szafą i 8-latek wie, że nie znaleźliśmy go w kapuście, tylko ja go urodziłam, wie mniej więcej, jak się to odbywa, był taki czas, kiedy dość często o to pytał i chciał rozmawiać, więc mu opowiadałam również o jego porodzie i porodzie jego starszego brata, mamy stosowną książkę do pomocy i filmy z serii „było sobie życie”, które są świetne, w przeciwieństwie do tej książki. Uważam, że mój syn jest jeszcze na tyle dziecinny pod pewnymi względami, że aż taka dosłowność nie jest mu potrzebna, a już tym bardziej nie w wersji tak kuriozalnej, jak „wpasowywanie siusiaka do dziurki”.
            • alicia033 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 07.07.18, 13:37
              eliszka25 napisała:

              > Układ rozrodczy, rozmnażanie, różnice płciowe itd. omawiane są na biologii i n
              > ie w klasie 1, 2 czy nawet 3 szkoły podstawowej. Mój młodszy syn właśnie skończ
              > ył trzecią klasę. Zaspokajamy ciekawość, odpowiadamy na pytania, ale nie widzę
              > powodu, dla którego mam tłumaczyć 8-latkowi, że jego siusiak ma pasować do dziu
              > rki koleżanki

              skąd ci w ogóle przyszło do głowy, że miałby pasować do dziurki koleżanki???
              Co do reszty - to już wszystko wiem, jak większość, pomijasz niewygodny dla temat ("wie ze szkoły).
              • eliszka25 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 08.07.18, 10:50
                coz, skoro tyle wyczytalas z tego, co napisalam, to twoj problem big_grin

                oczywiscie, pomijam temat i w zwiazku z tym mam w domu stosowna ksiazke oraz serie bylo sobie zycie. jasne, rozszyfrowalas mnie big_grin

                w ramach pomijania wstydliwego tematu pomagalam tez mojemu szostoklasiscie przygotowac sie do sprawdzianu z zakresu rozwoju plciowego czlowieka oraz rozmnazania.

                mam dzieci w szkole i interesuje sie tym, czego akurat sie ucza, a jak trzeba, to pomagam lub tlumacze. stad wiem, czego uczyl sie moj starszy syn w szostej klasie. ot i cala tajemnica geniuszu big_grin
      • wkurzo-namama Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:22
        O, dokładnie.
    • wkurzo-namama Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:21
      Nie, te obrazki są brzydkie. A opisy beznadziejnie głupie.
      Wolę sama tłumaczyć na bieżąco, niż dać dziecku taki chłam i uznać rodzicielski obowiązek za spełniony.
    • pani-noc Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:24
      Nie, nie kupilabym. Jest po prostu brzydka. Szkoda mi pieniędzy na wspieranie autorów wydajacych takiej jakości książki.
    • stephanie.plum Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:37
      jestem chyba królową pruderii, ale użycie słowa
      s i u s i a k
      w kontekście seksu... no, nie wiem... i śmieszno, i straszno.

      poza tym, w tekście nie widzę nic złego, ale te obrazki!

      mogą dzieciom skutecznie zohydzić temat, już na dzień dobry.
      • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:46
        no wlasnie w tym kontekscie jest okropne
        czterolatek ma siusiaka
        sluzy mu do siusiania
        ma wiedziec, zeby go nie pokazywac byle komu, trafiac do kibelka i nie ruszac go brudnymi rączkami
        sadze ze uswiadomienie malego chlopczyka w tym wieku ze jego "siusiak" na wchodzic do dziurki jakiejs dziewczynki moze byc dla niego troche traumatyczne
        moj trzylatek jest na etapie - nie lubie dziewcynuf bo sa obzedliwe
        a to co wchodzi do dziurki to na pewno nie powinien byc siusiak tongue_out
        • stephanie.plum Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 10:57
          otóż to...

          wyobraźmy sobie, że czytamy jakiś płomienny romans, a tam:
          Hermenegilda aż straciła dech z wrażenia, a serce tłukło się jak szalone, gdy ujrzała imponujący siusiak Don Victoria"
        • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:38
          Mnie siusiaki (jako określenie) nie rażą, ale mam podobne wrażenie. Mali chłopcy mają siusiaki, bo są one do siusiania. Kiedy dorastają i wchodzi temat seksu, to siusiak naturalnie staje się penisem. (oczywoscie nie widzę też przeszkód, żeby penisa od początku konsekwentnie nazywać penisem).
    • ga-ti Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 16:53
      Mam na stanie 4 latkę, nie, nie kupiłabym dla niej tej książki. U nas podobnie, jak opisała Kouda, cipcia służy do sikania, myjemy ją delikatnie, nie tykamy brudnymi łapkami, smarujemy kremikiem, gdy jest zaczerwieniona, nosimy majteczki (koniecznie jakieś ładne, z ulubionym obrazkiem wink ) i nie pokazujemy obcym, bo to strefa intymna, o. A książka brzydka jest, ilustracje brzydkie, byle jakie. Niby ma być poważnie ale bez zadęcia, a wyszło nijak, ani poważnie, ani zabawnie.
      Mamy fajne książki o ludzkim ciele, zdjęć penisów w pochwie nie mają chyba, ale za to ilustracje ładne. A o dojrzewaniu bardziej fachowo też mamy, dla starszych dzieci niż czterolatki.
    • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:42
      I w ogóle muszę powiedzieć, że ta pozycja na obrazku to zupełnie nienaturalna jest. Pan musiałby być naprawdę wyjątkowo wyposażony, żeby w takiej pozycji (ciała oddalone od siebie, grzecznie stojące twarzą w twarz) dojść pani aż pod pępek... I wygląda, jakby wchodził przez spojenie łonowe.
      • zetkaad Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:55
        Rysunki są straszne. Ta kobieta otwierająca usta, to rosnące dziecko przerażają!!
      • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 22:39
        memphis90 napisała:
        > I w ogóle muszę powiedzieć, że ta pozycja na obrazku to zupełnie nienaturalna jest. Pan musiałby być naprawdę wyjątkowo wyposażony, żeby w takiej pozycji

        no na tym wlasnie polega dostosowywanie informacji do poziomu czytelnika.
        po co dziecku bardziej szczegolowe rysunki skoro ma miec tylko przekazana tresc ze penis wchodzi do srodka pochwy? na tym etapie - tyle calkowicie wystarczy.
        Takie dokladne rysunki z rozdziawionymi nogami, od tylu itd mozna by juz wlasnie uznac za pornografie.

        Minnie

        -
        Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
        https://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
        • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 08.07.18, 09:15
          Aha, jak rysujemy wielkiego penisa wchodzącego kobiecie spojeniem łonowym aż do pępka to jest "dostosowywanie informacji" 😂 To ja już wolę prosiaczki - pozycja bardziej naturalna (dla ludzi, dla świnek pewnie mniej), kreska lżejsza, całość na luzie, dowcipnie. Broń sobie tej publikacji ile wlezie, kup 10 egzemplarzy, skoro tak Ci się podoba- ale coś, co jest medialne i kontrowersyjne wcale nie musi być dobre (i to rzeczywiście nie jest, jest kiepskie i tyle).
    • 21mada Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 17:51
      A taką?
      "Świńska książeczka o tym, skąd się biorą prosiaczki":

      https://2.bp.blogspot.com/-1VM3ukgOVMo/WSVIco3LdfI/AAAAAAAAXDo/F0hZd2llg7cqq4BFYQ-hIQ_INYbYPHGPQCLcB/s1600/6.JPG

      https://2.bp.blogspot.com/-BflKkF-8ewo/WTPElCTNIXI/AAAAAAAAXJs/H12KHWnJ-1QM4w4dh38vw13q2L0xQbBGwCLcB/s1600/7.JPG
      • zabka141 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 18:50
        To jest zdecydowanie bardziej na poziomie 4-5-6 latka.
        • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 07.07.18, 22:26
          zabka141 napisał(a):
          > To jest zdecydowanie bardziej na poziomie 4-5-6 latka.

          Doszlam do wniosku ze ta o swinkach mi sie tez bardziej podoba, a w tamtej (Mala Ksiazka..) rysunki rzeczywscie sa malo, ze tak powiem, urocze.

          Poza tym znalazlam jeszcze taka autorke
          Babette Cole Mummy Laid an Egg - MAMA ZNIOSLA JAJKO! , i to juz jest o wiele przyjemniejsze.

          I jeszcze mi sie przypomnialo ze swojego czasu, tak ze 20+ lat temu Miller i Pelham wydali pop-up ksiazeczke The Facts of Life - tez dla dzieci, ale cos nie widze po polsku?

          Jedyna chyba zaleta Malej ksiazki.. jest to, iz w bardzo przejrzysty sposob, wrecz kliniczny, pokazuje stosunek plciowy, co bardzo ulatwia tlumaczenie 'oszochodzi' dzieciakom. niekiedy jest to potrzebne.
          mozna takie cos po prostu miec w zanadrzu, niekoniecznie zaraz dla czterolatka.

          Minnie
          • kouda Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 08.07.18, 10:02
            minniemouse napisała:


            > Jedyna chyba zaleta Malej ksiazki.. jest to, iz w bardzo przejrzysty sposob, w
            > recz kliniczny, pokazuje stosunek plciowy, co bardzo ulatwia tlumaczenie 'oszo
            > chodzi' dzieciakom. niekiedy jest to potrzebne.

            o to chyba chodzi w tej dyskusji
            czy dzieci w wieku przedszkolnym muszą miec do tego doslownego stopnia wyjasnione we "wrecz kliniczny sposob na czym polega stosunek płciowy


            > mozna takie cos po prostu miec w zanadrzu, niekoniecznie zaraz dla czterolatk
            > a.
            >
            > Minnie
            >
      • memphis90 Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:24
        No to jest cudne!
        "Serca drżą i drżą raciczki
        Zróbmy sobie świnie-dziczki!"
        Ale też te przekroje przez świnki nie byłyby potrzebne IMO.
    • semihora Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:21
      Myślę, że tak.
      • semihora Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:24
        Ale nie czterolatkowi.
    • disco-ball Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 19:31
      Tak
      Do tego
      livro.pl/wielka-ksiega-cipek-hojer-dan-kvarnstrom-gunilla-sku1006391976.html?gclid=Cj0KCQjwpvzZBRCbARIsACe8vyJRQuqIzwAUyviCLt-qadFJMdZRu9cPb8aJEgYAjLLmhZapa5hnzq0aAroREALw_wcB&gclsrc=aw.ds

      I

      bonito.pl/k-456796-wielka-ksiega-siusiakow?gclid=Cj0KCQjwpvzZBRCbARIsACe8vyIkmfz0lJR6ZAOJjNc3zHxp9_4NARm2BZT63kjRnWWAyl1TmTBt3cQaAoRlEALw_wcB
    • aaa-aaa-pl Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 22:16
      Kobieta ma dziurkę ? Na marginesie - moja siostra ( ma 6 letnią córkę) używa określenia - " cipulinda"
      • verdana Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 22:32
        Jak dla mnie zbyt infantylna, nawet na poziom 4-latka - siusiak i dziurka? Mechanizm stosunku seksualnego tłumaczyłam dokładnie 3-latkom, czyli w wieku, kiedy dziecko jest tym równie zażenowane, co opisem działania koparki. Podobnie mnie w tym wieku uświadomiono.
        Dla mnie absolutnym ideałem jest komiks "Nie wierzcie w bociany" - kiedyś kupiłam go po francusku w Paryżu, gdy nie miał jeszcze polskiego wydania i to było idealne rozwiązanie, bo musiałam dzieciom tłumaczyć, a wiec jednocześnie mogłam odpowiadać na wszystkie pytania.
    • kota_marcowa Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 22:52
      Książka wulgarna, rysunki ohydne, język jak dla przygłupa, nie nie kupiłabym.
      • kota_marcowa Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 22:54
        A ta matka, co wygląda jakby chciała pożreć płód, przesyła przez pępowinę same zdrowe rzeczy, "keczup, frytki, czipsy, coca cola" tongue_out
        • minniemouse Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 06.07.18, 23:52
          a to akurat bardzo sensowna uwaga.

          Minnie
    • lalkaika Re: Kupilibyscie dla dziecka taka ksiazke?.. 07.07.18, 04:58
      kupujcie dziolchy bo bajtle nie wie gdzie szychowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka