saszanasza Re: Pies Samojed 10.07.21, 23:05 Moja sasiadka ma. Fajny jest ale pamiętam, że jak był szczeniakiem to bardzo szczekał i to tak piskliwie ze aż uszy bolały. Po jakimś roku mu przeszło😅 Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Pies Samojed 10.07.21, 23:31 Wątek o tyle aktualny, że chyba moda się rozprzestrzeniła i w centrum Wwy je widuję. Raczej nie sprawdzają się towarzysko na psich miejscach spotkań. Ale również dlatego, że właścicieli przeraża stan ich sierści po psich zabawowych kotłowaninach. Odpowiedz Link Zgłoś
listopadzik Re: Pies Samojed 11.07.21, 17:42 Od roku jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami samoyeda. Też ulegliśmy namowom dzieci 6, 15 i 17 lat. Śliczna mała niesforna kuleczka, obok której żaden człowiek w żadnym wieku nie przeszedł obojętnie, wyrosła na dużego pięknego samca. Piesek jest piękny wzbudza podziw, na podwórko przychodzą całe pielgrzymki ludzi z dziećmi, głaszczą, robią zdjęcia, pies omało nie przeciśnie się przez siatkę. Najładniejszy w okolicy... I to by było na tyle z pozytywnych aspektów posiadania mistera osiedla. Podczas kupna oprócz różnych oczywistych porad usłyszeliśmy że do drugiego roku życia nie może chodzić na dłuższe spacery niż 2 km, to naprawdę niewiele podczas gdy my mieszkamy przy lesie i do sklepu mamy 2 km w jedną stronę. Zdarzały nam się dość często spacery dłuższe niż zalecane. No i zaliczyliśmy dwie kontuzje, ale wyciągnęliśmy wnioski. Piesek chodzi na dwa spacery dziennie i ma duże podwórko. Na podwórku nie ma metra kwadratowego bez dziury, uwielbia kopać i wykopywać wszystko krzewy, drzewka, korzenie, kamienie... Zjada dosłownie WSZYSTKO, zjadł wszystkie swoje zabawki, drewniane meble... Od początku był przeznaczony jako pies głównie podwórkowy, najszczęśliwszy był zimą. Kończąc wątek: samoyed cierpi na notoryczny głód bycia z człowiekiem, jest nieszczęśliwy nawet gdy nie może być w tym samym pomieszczeniu co ktoś z nas, wtedy właśnie jest najbardziej niezadowolony i sfrustrowany, a potrafi to okazać na 1000 różnych sposobów. No i KOCHA DZIECI, niestety kocha wszystkie dzieci i nasz okazuje to BARDZO wylewnie, a że waży już 25 kg... Kupiliśmy go w pandemii, więc bardzo źle zniósł rozłąkę, gdy nastąpił powrót do szkoły, przedszkola i pracy. To nie jest łatwy zwierzak, ma charakterek. Gdybym miała ponownie dokonać wyboru, wybrałabym tak jak ktoś tu doradzał łagodnego kundelka. Kochamy go bardzo, to on zajmuje najwięcej pamięci w naszych telefonach, wyleczył dzieciaki z panicznego strachu przed psami, zmusił nas do dużych zmian w naszej codzienności. Jeśli jesteś w stanie zapewnić mu tyle uwagi ile potrzebuje, czego nasza 5 osobowa rodzina nie potrafi. Cieszymy się z każdego wykonanego polecenia, z każdego spaceru, na którym nie powyrywał nikomu rąk... Samoyed z cierpliwym, konsekwentnym i stanowczym nauczycielem, może wyjść na ludzi. Pracujemy z nim codziennie, ale różnie nam wychodzi. Spacer jeszcze 2 miesiące temu to był koszmar, obecnie przyjemność. Powodzenia😁😁😁 Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Pies Samojed 16.01.23, 13:37 Gdzie pies będzie przebywał ? Dom z ogródkiem / mieszkanie? Kto jest domownikiem ? Ile dziennie czasu na spacery? To powinnaś najpierw napisać Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Pies Samojed 16.01.23, 15:23 Ten pies już od pięciu lat gdzieś przebywa albo go w ogóle nie ma 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
yadrall Re: Pies Samojed 16.01.23, 20:58 W ramach praktyki zacznijcie codziennie wychodzic na 2h szalenstwa w lesie czy na lace. Tak, jak pada tez... i jak wiatr glowe urywa... albo sa takie kaluze,ze mozna sie w nich utopic... Pisze to jako dosc swieza wlascicielka owczarka niemieckiego. Kocham ja,ale jak przy takiej koszmarnej pogodzie mam z nia isc na spacer to sama siebie przeklinam...ale jak nie pojde to bede miec w domu 35kg nudzacej sie bestji... chyba juz wole ten spacer Odpowiedz Link Zgłoś