20.07.18, 17:28
Witam po niedlugiej ograniczonej obecnosci.
Nie chcesz dlugawej wersji -mozesz przejsc do ostatniego akapitu. Wlasciwie ta 1/3 postu wystarczy.

Spotykalem sie prawie rok z pewna pania.
Pod wieloma wzgledami to fajna kobieta. Sympatyczna. Dobra matka, dobry czlowiek w ogole, sporo w zyciu przeszla (jej ojciec byl alkoholikiem + podobno mial tendencje do pedofilii - choc jej nie dotknal, maz ktory ja opuscil, dwojka dzieci z nim, pozniejszy facet z ktorym byla ja bil, gdy zaszla w ciaze z nim odszedl, ona poronila, samobojstwo brata, inne..). Fizycznie mi sie bardzo podoba. Na pewno atrakcyjniejsza jako kobieta niz ja jako facet. Niematerialistka.
No ale nie wyszlo.
Bardzo niestabilna psychicznie. Na pewno jest to choc czesciowo wynikiem jej przezyc z mlodosci. Wszystko jest swietnie po czym w ciagu paru godzin wszystko jest beznadziejne, spodowodowane przez jakas groteskowa bzdure, glupote, psinco zupelne. A potem np. dzien czy dwa dni pozniej znow wszystko jest super, bez konkretnego wlasciwie powodu, bo nic sie obiektywnie nie zmienilo. Zmienilo sie tylko cos w jej glowie. W wyniku potrafila pare razy w miesiacu mowic, ze koniec, nie mozemy razem byc - po to, by np. dzien czy dwa pozniej mowic, ze nie wie co w nia wstapilo, ze przeprasza mnie najmocniej i ze tak naprawde to nie wyobraza sobie zycia beze mnie. No dwie skrajnosci.
I tak w kolko.
Poniewaz ona ma dzieci (bardzo fajne), ja mam corke - uznalem po n-tej takiej akcji, ze to nie ma sensu i powiedzialem jej, ze ta znajomosc nie ma sensu.
Nie spotykamy sie od gdzies 4-6 tygodni.

Troche miotala sie z zeznaniami. W jej stylu. Pisala raz ze mnie kocha, ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie (na co ja jej ze wiadomo przeciez, ze tylko teraz jej sie tak wydaje), poprzez ze nie chce zebysmy mieli jakikolwike kontakt, zadne "tylko znajomi" ani nic (na co ja przystalem - w sensie robmy tak jak uwaza dla niej bedzie najlepiej, bo ja jej zycze jak najlepiej, ja to uszanuje), poprzez pretensje (choc stosunkowo lagodne bo to takie pretensje troche do siebie, troche do mnie i ze poradzi sobie z tym bo z wszystkim z sobie radzi (na co ja cos w stylu: wiem, wiemy oboje ze bedzie dobrze- tak trzymaj!) - po 3 dni niepisania do mnie (to ja tez nie), po czym pisze "czemu sie do mnie nie odzywasz? jak zyjesz?" itd.

Teraz, dzis doslownie, napisala, ze brakuje jej seksu ze mna. I ze chce takiego bez zobowiazan. Ja czy jest trzezwa, czy zdaje sobie sprawe, ze tak po prosu 'sam sex' to moze nie byc takie proste, bo nie jestesmy dla siebie zupelnie obojetni itd. a ona ze przeciez jest dorosla i dobrze wie, czego chce. Tylko czy ja chce. No jest nawet starsza 2 lata ode mnie.
Nie ukrywam, mi tez tego brakuje- z czasem coraz bardziej. Seks byl fantastyczny. (nikogo nie mam)
Ja nie przypominam sobie, zebym mial taka sytuacje kiedys. Ale wiem, ze schemat sytuacyjny nie jest rzadkoscia i niektore z Was tak mialy (tzn. sorry- zazwyczaj "znacie kolezanke" smile ktora tak miala wink )
W kazdym razie -jakie macie doswiadczenia? Moze takie cos dzialac, funkcjonowac z powodzeniem? Ze tylko seks z ex i nikt nie ma zadnych dodatkowych oczekiwan?
Pojecia nie mam czy chodzi jej o to, zeby jednorazowo, czy nie tylko.
Gdyby ona chciala znalezc kogokolwiek do seksu, naprawde w jej przypadku byloby to wyjatkowo proste- jest atrakcyjna. Napisze co myslicie.
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Sex z ex 20.07.18, 17:34
      Z opisu pani wyglada na toksyczke.
      Mam wrazenie, ze sie zorientowala, iz sie jej wymykasz, wiec chce Cie przytrzymac seksem (w zadne "bez zobowiazan" bym nie uwierzyla, nie w takiej jak opisana sytuacji).
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:16
        >cryingw zadne "bez zobowiazan" bym nie uwierzyla, nie w takiej jak opisana sytuacji)

        No wlasnie jestem sceptyczny co do tego. Znaczy w rozumieniu doslownym, ze tym samym do niczego sie nie zobowiazujemy - no to powiedzmy ze wierze, ale w rozumieniu potocznym, czyli "oddzielamy to zupelnie od wszystkiego innego, na nic innego to nie wplywa" - tu juz tak srednio.
    • ania-z-lasu Re: Sex z ex 20.07.18, 17:44
      Myslimy, ze kobieta do remontu. Po remoncie moze byc calkiem fajna. Remont moze byc dlugi i kosztowny. W seks bez zobowiazan w tym przypadku wierze tyle co w Sw Mikolaja. Do tego trzeba stabilnej osobowosci.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:16
        >Do tego trzeba stabilnej osobowosci.

        Jest wyjatkowo niestabilna sad
        • ania-z-lasu Re: Sex z ex 21.07.18, 11:38
          No to czarno to widzę. By ją wyprowadzić z tej niestabilności, potrzeba lat pracy jej i świętej cierpliwości, TWOJEJ, a ta jak widzę ci się skończyła. Nie ładuj się w to, bo dobrego seksu z tego nie będzie, co najwyżej żal, wnerw i wyrzuty sumienia.
          No chyba że jesteś kolejnym wcieleniem Matki Teresy, no to może spróbuj. Całe życie tej kobiecie udowadniało, że nie może być dobrze i że szczęście nie dla niej. Nie dziwne, że reaguje jak reaguje.
    • konsta-is-me Re: Sex z ex 20.07.18, 17:44
      Seks ma sluzyc przywroceniu/utrzymaniu wiezi.
      W zadnym wypadku nie chodzi o "niezobowiazujacy".
      Chocby zaklinala sie na wszystkie swietosci.

      To czy jest taka czy smaka nie ma znaczenia, zrownowazona czy nie itd.
      Nie wiem jak wedlug ciebie mialo by to funkcjonowac jako "bez zobowiazan".
      Bez zobowiazan moga byc tylko jednorazowe przygody.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:20
        >Nie wiem jak wedlug ciebie mialo by to funkcjonowac jako "bez zobowiazan".
        >Bez zobowiazan moga byc tylko jednorazowe przygody.

        No my sie znamy, czy znalismy prawie rok. Niekrotko.
        Funkcjonowac moglo by teoretycznie w sensie takim, ze nikt do niczego nie czuje sie zobligowany tylko dlatego, ze sobie damy dzialac pozadaniu. W praktyce nie wiem wlasnie jak by to bylo z kims, z kim sie wczesniej bylo.
        • konsta-is-me Re: Sex z ex 20.07.18, 20:45
          Nie, tak sie nie da.
          I milionowy raz ci wbijam do glowy ze u kobiet nie da sie rodzielic pozadania od emocji, a juz na pewno nie po zwiazku.
          Jednorazowy seks może służyć jako potwierdzenie wlasnej atrakcyjnosci.
          Ale tutaj to inna sytuacja.
          W ogole zescie się dobrali jakos dziwnie-ona jak wulkan, ty chlodny i spokojny (w kazdym razie tak wychodzi z tego co piszesz).
          • 1matka-polka Re: Sex z ex 20.07.18, 20:48
            "ze u kobiet nie da sie rodzielic pozadania od emocji"
            Chyba od uczuc. A po drugie skad to wiesz, badania jakies robilas? Bo ja jestem akurat odwrotnego zdania, ze wiele kobiet moze wchodzic w relacje seksualne bez szczegolnego przywiazywania sie.
            • konsta-is-me Re: Sex z ex 20.07.18, 22:24
              Moze wchodzic bez emocji, pod warunkiem ze ma jakis cel w tym.
              Inaczej nie rozumiem po komu seks bez emocji?
              • 1matka-polka Re: Sex z ex 21.07.18, 08:58
                Moze jak zaczniesz odrozniac uczucia od emocji, to zrozumiesz.
              • triismegistos Re: Sex z ex 22.07.18, 17:36
                Dla przyjemności.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 10:51
            >I milionowy raz ci wbijam do glowy ze u kobiet nie da sie rodzielic pozadania od emocji, a juz na pewno nie po zwiazku.

            No dobra, Ty mowisz jedna rzecz po raz niepierwszy, a inna kobieta, 1matka-polka mowi cos innego.
            Dwie kobiety, dwa punkty widzenia - dla mnie wniosek jest, ze sa takie i takie.
            Ta, o ktorej mowie sama z bardzo jednoznaczna propozycja wyskoczyla. To moze sugerowac, ze jej blizej do takiej o ktorej pisze 1matka-polka. Z drugiej strony dotychczasowe doswiadczenia z nia, z tymi efektownymi powrotami mowi mi, ze u niej jest tak, jak Ty piszesz.
            Nie mam sprawnej szklanej kuli.
            Ale dzieki za opinie.
            • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 11:59
              No to, jak juz chces sie zachowywac jak cyborg i wszystko chlodno analizowac, to wez pod uwagę calosc.
              Bo to się nie trzyma kupy.
              Ktos, kto jednego dnia chce byc z toba drugiego nie-nie jest typem chlodnej i letniej, osoby.
              Poza tym juz gdzies tam sie zaangazowala uczuciowo.
              I nie ma tak, ze sie teraz da, lekko i latwo "oddzielic seks od uczuc" (czy emocji).

              A matka polka odroznila "przywiazanie" i "emocje".
              A w tym przypadku nie bedzie emocji, ktore by pozwalaly na bycie "f friend".

              Ale mozesz dalej sie upierac przy chlodnej analizie, ignorujac oczywiste emocjonalne przeslanki tej sytuacji.
          • thank_you Re: Sex z ex 21.07.18, 12:03
            Prosze Cie... co maja emocje, ktore daje seks (spełnienie, satysfakcja, orgazm) związane z uczuciami do danego człowieka? Yyy?
            • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 12:34
              😁😁😁
              • thank_you Re: Sex z ex 21.07.18, 13:44
                Wyobraź sobie, ze niektóre kobiety - tak, podkreślam to tak jak ty podkreśliłam - bzykają kogoś, bo im sie chce bzykać. Nic wiecej, żadnej zbędnej filozofii w tym nie ma.
                • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 14:14
                  Super, ale umknelo ci, ze ja pisze o konkretnej sytuacji.
                  Malo kobiet byłoby w stanie sie bzykac wylacznie dla samego bzykania, z kims z kim byly w zwiazku.
                  Wlasciwie nie wierze ze ktorakolwiek by byla.
                  Chyba, ze wybralaby rozpaczliwa droge samooszukiwania sie (wcale mi na nim nie zalezy,) albo - co gorsza, uwazalaby ze jednak jemu zalezy.
                  A juz na pewno to nie dotyczy bohaterki tego watku.
                  • princess_yo_yo Re: Sex z ex 22.07.18, 11:09
                    zdecydowanie nie dotyczy to bohatera tego watku z jego rozpaczliwymi forumowymi rozkminami wiec najwyrazniej nei dla niego seks bez zobowiazan i tego bym sie trzymala. to co moze albo i nie myslec czy robic pani opisana wg bardzo osobistej percepcji ma tutaj bardzo male znaczenie.
                    • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 11:29
                      >zdecydowanie nie dotyczy to bohatera tego watku z jego rozpaczliwymi forumowymi rozkminami

                      Pomijajac caloksztalt Twojej teorii -czym niby objawia sie ta "rozpaczliwosc" ? Bo to ciekawe.
                      • 1matka-polka Re: Sex z ex 22.07.18, 12:11
                        To proste. Wystarczy zalozyc, ze wszystko, co robia męzczyzni jest złe. Jesli nie rozmawiają o swoim zyciu wewnetrznym, to są chamowatymi gburami. Jeśli rozmawiają, są rozpaczliwymi mięczakami.
                        • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 22:37
                          Jak rzadko, zgadzam z 1matka-polka. Świat zawsze był czarno - biały i tak pewnie już pozostanie.
                      • princess_yo_yo Re: Sex z ex 22.07.18, 14:01
                        to nie ty smarujesz seryjne watki na temat wydumanych roznic miedzy kobietami i mezczyznami z osobistymi podtekstami?
                        nie ma nic zlego ani rozpaczliwego w checi bycia w zwiazku i braku ochoty albo warkunkow mentalnych do seksu bez zobowiazan, w zadnym wypadku nie to chcialam napisac mimo ze tak najwyrazniej wyszlo. glownie dlatego ze watek sie rozwinal w kierunku tego jakoby dotyczylo to tylko kobiet.
                        rozkminianie zachowania kogos z kims jak wczesniej napisales nie chcesz miec za wiele doczynienia, z kim sam podobno zerwales relacje nie swiadczy o duzej kontroli nad tym procesem. w takim wypadku po prostu tego typu wiadomosci sie ignoruje, swiat jest pelen ludzi do chodzenia na randki i seks, z czego moze ale nie musi sie rozwinac dluzszy zwiazek jesli tego sie chce - tak wyglada bezpieczne budowanie relacji, i tyle.
                        • 1matka-polka Re: Sex z ex 22.07.18, 14:27
                          A co to wlasciwie ma do rzeczy, jakie ja wątki "smaruję"? Ciagle masz jakis problem i piszesz tylko po to, zeby sie do kogos dowalic.
                          • princess_yo_yo Re: Sex z ex 22.07.18, 14:44
                            nie pod twoja odpowiedzia sie podpielam wiec przestan prosze sie czepiac. na temat twoich wydmanych tez i tego jak rozimiesz albo nie popularnonaukowe publikacje pisze w twoich watkach.
                        • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 22:40
                          Patrzę na ten wątek po dłuższej dziś nieobecności i widzę, że on się rozwinął, zaś gałąź z twoją rozpaczliwą próbą zdeprecjonowania autora wątku jakoś niespecjalnie.
            • bergamotka77 Re: Sex z ex 21.07.18, 14:49
              U mnie dobry seks skutkuje przywiązaniem wcześniej czy pozniej smile
    • mama-ola Re: Sex z ex 20.07.18, 17:49
      Jeżeli ona do Ciebie pisuje, to znaczy, że chce utrzymywać tę znajomość \ ten związek. Nie bierz dosłownie tego, że pisze "zrywamy" albo "zero kontaktu", bo jak kobieta chce zero kontaktu, to NIE pisze w ogóle. A ta do Ciebie pisuje i to na temat Waszego związku, bo ciągle o nim myśli. SMS o seksie nie jest dziwny, jest ciągle na ten sam temat. Kobieta tęskni, myśli, pragnie. Dla niej ten związek trwa.

      Nie ma absolutnie mozliwosci, że to będzie seksualnej bez zobowiązań.
    • tanebo2.0 Re: Sex z ex 20.07.18, 18:01
      Do takiej baby trzeba mieć specjalne podejście - nie słuchać jej czyli mieć ją gdzieś. Facet musi być jak skała a ona jak morze - przypływać i odpływać ale bez wpływu na skałę.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:18
        >Do takiej baby trzeba mieć specjalne podejście - nie słuchać jej czyli mieć ją gdzieś.

        Za dlugo ja znam, zbyt wiele przezyla, zeby umiec ja szczerze miec "gdzies".
        Nie potrafie byc taki nieczuly.
        Niemniej nie znaczy to, ze bede robil cos, tylko i wylacznie z powodu takiego, ze mi jej zal.
      • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 23:02
        Teoretycznie masz i może rację, ale w życiu realnym nie spotkałam z w/w parami. Po prostu ktoś nie wytrzymywał w takiej relacji i odchodził.
    • solejrolia Re: Sex z ex 20.07.18, 18:05
      Funkcjonowac moze ale.... nie z nią.
      Nie wierzę, że sex w jej przypadku może być bez zobowiązań.
      Narobisz jej nadziei, i jazdy o pierdoły, jazdy z powrotami i rozstawaniem się zaczną się od początku

      Wiać! Nie dac sie wciagnac w gierki i uciekać czem prędzej .
      • aqua48 Re: Sex z ex 20.07.18, 18:30
        solejrolia napisała:

        > Wiać! Nie dac sie wciagnac w gierki i uciekać czem prędzej .

        Dodam - żadnych pisywań, wspominań, zapewnień rozważań, że być może teraz tak a być może siak, itp, bo wszelki kontakt pani odbiera jako zdecydowaną chęć kontynuacji związku.
        • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:22
          >wszelki kontakt pani odbiera jako zdecydowaną chęć kontynuacji związku.

          Ale ze na tych samych zwiazkowych zasadach co kiedys?
          serio? uncertain
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:21
        >Narobisz jej nadziei, i jazdy o pierdoły, jazdy z powrotami i rozstawaniem się zaczną się od początku

        Moze tak byc. Ale w razie co bede twardo mowil, ze na takiej zasadzie jak wczesniej byc ze soba nie mozemy. No bo tak jest.
        • triss_merigold6 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:23
          Twardo to sobie możesz gadać, jeśli to borderka, to zeżre Cię na surowo.
          Poza tym, borderzy kłamią nałogowo, nie wiesz czy jej rzewne opowieści są prawdziwe.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:29
            >Poza tym, borderzy kłamią nałogowo, nie wiesz czy jej rzewne opowieści są prawdziwe.

            No na 100% nie wiem. Ale nie widzialem jak dotad powodu by nie wierzyc jej.
            Nie przylapalem jej nigdy na jakims grubszym klamstwie..
            Serio oni tak maja? MAlo o tym zjawisku wiem.
            • triss_merigold6 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:32
              Są pieprznięci, mają totalnie w d..ie normy i kłamią częściej niż oddychają.
              • mildred.pierce Re: Sex z ex 20.07.18, 19:43
                Brzmi jak moja znajoma. Wymyślała kłamstwa nie z tej ziemi, jak np. to, że była chora na nowotwór i inne tego kalibru. Też jest dzieckiem alkoholika jak eks no_easy_way_out. Manipuluje strasznie ludźmi, jestem jedną z niewielu osób, która jej nie wierzyła w te opowieści dziwne treści i potem nastawiała ludzi przeciwko mnie 😅.
                • mildred.pierce Re: Sex z ex 20.07.18, 19:44
                  które jej nie wierzyły*
                • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:28
                  Wiesz co; co do tego np. samobojstwa brata - to widzialem na zdjeciach tego jej brata. Wraz z siostrami. Na zywo dwie z tych siostr poznalem - wiem, ze to one - z reszta widac smile
                  Nie robilem sledztw, ale nie mam w tym przypadku jakichs powazniejszych podejrzen, ze pelno tu jakichs powaznych sciem.
                  Natomiast o istnieniu takich osob jak piszesz wiem sad
                  Trafilem kiedys na podobna (kolega ze studiow). Historie z nie wiadomo jakiej d.... , z jakimis szczegolami - a potem wylazi prawda na jaw. Pamietam chyba z godzinna opowiastke, w gronie kilku osob, o tym, jak po spalowaniu jednego egzaminu, na warunku u pewnego groznego profesora dostal bdb. Cala historia sie do tego sprowadzala, cala otoczka, wszystko w tej historii sprowadzalo sie do finalu, ze ostatecznie dostal bdb z trudnego przedmiotu, zdajac warunkowo. Cos, co w praktyce nie zdarzylo sie chyba nikomu. No bo jak, warunek, u tego groznego faceta?? i Bardzo Dobry??? No no..
                  Minal rok albo dwa. Ten sam czlek poprosil mnie czy moge wziac jego index, bo byl wpis z innego przedmiotu, a jego nie bedzie wtedy. Czekajac na wykladowce z nudow przegladam jego index. Trafiam na ten slynny wpis warunkowy - a tam jak byk - dost.
                  Nie jest to skala typu nowotwor- ale chodzi mi o to, ze cala, CALA dluga opowiastka, wszystkie szczegoly byly podporzadkowane temu apogeum. W momencie kiedy widac, ze to bylo dost a nie bdb, 90% historii sila rzeczy nie mogla sie wydarzyc.
                  Dziwni sa niektorzy ludzie.
          • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 23:05
            triss_merigold6 napisała:

            > Twardo to sobie możesz gadać, jeśli to borderka, to zeżre Cię na surowo.
            > Poza tym, borderzy kłamią nałogowo, nie wiesz czy jej rzewne opowieści są prawd
            > ziwe.

            Odezwała się forumowa ekspertka od borderline.
    • zlababa35 Re: Sex z ex 20.07.18, 18:35
      Przecież ta nieszczęsna kobieta jest klasycznym borderem, zapewne w efekcie traum z dzieciństwa. Ludzie z borderline jedno potrafią najlepiej, ciągnąć innych na dno, a ich terapia jest trudna i mało efektywna. Szkoda życia na to nawet dla seksu.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:27
        >Przecież ta nieszczęsna kobieta jest klasycznym borderem, zapewne w efekcie traum z dzieciństwa.

        Rowniez mam, mialem od pewnego momentu (nie od razu) takie podejrzenia.
        Nigdy wczesniej sie z kims o takim zachowaniu nie spotkalem, znam to tylko z reportazy, z netu.

        Ale jest cos co poddaje to pod watpliwosc.
        Otoz ona jest jak wspomnialem corka alkoholika. Z matka tez bylo tak sobie (typu czasami wyzywanie od k...w) , choc nie pila na umor- no z takiej rodziny wyszla.
        Nie kryla nigdy, ze poddaje sie terapii, bo jest DDA. W ogole sporo o tym mowila, udzielala sie w roznych grupach wsparcia, czytala ksiazki w temacie itd.
        I tak mysle sobie, ze skoro taka otwarta byla, jest na terapie, to gdyby wiedziala, ze jest borderline- to by sie z tym nie kryla. Brala by to pod uwage powaznie. Nie chowala glowy w piasek, mowila by otwarcie. Bo ona probowala siebie 'naprawic'.
        Tak teraz troche glosno mysle. No bo kto ja tam wie uncertain
        • bergamotka77 Re: Sex z ex 20.07.18, 22:01
          Niezrownowazona alw Skorpiony lubią takie jazdy na krawędzi bez trzymanki. Chcesz z nią być z litości czy dla zaspokojenia popędu? Obie motywacje beznadziejne. Nic z tego dobrego nie będzie.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 10:53
            berga,
            Nie chce z nia "byc". Wiem, ze to nie zadziala, to juz mam dawno przerobione i zaakceptowane.
            • bergamotka77 Re: Sex z ex 21.07.18, 12:01
              no_easy_way_out napisał:

              > ber2ga,
              > Nie chce z nia "byc". Wiem, ze to nie zadziala, to juz mam dawno przerobione i
              > zaakceptowane.

              Też kiedyś wróciłam na chwilę do chłopaka z którym bylam rok i podczas tego związku udany był tylko seks a poza tym się w ogóle nie dogadywaliśmy. Nie warto było - po miesiącu, dwóch od powrotu nie chcieliśmy się znać smile Decyzja o rzuceniu go była najlepsza w moim życiu.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 12:13
            >alw Skorpiony lubią takie jazdy na krawędzi bez trzymanki

            Offtop -ale pamiec, ze jam Ci skorpion robi wrazenie smile
    • cosmetic.wipes Re: Sex z ex 20.07.18, 18:36
      Zmanipulowała cię.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:29
        ? w jaki sposob?
        • cosmetic.wipes Re: Sex z ex 20.07.18, 21:32
          W dość prosty. Wspomniała o niezobowiązującym bzykaniu, a ty rozkminiasz czy to możliwe. Znaczy łyknąłeś jak młody pelikan.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:19
            Tak, to akurat rozmkiniam. Watek o tym wink
            Ale powiedz, czemu oznacza to zmanipulowanie?
            Co takiego robie, czego tak naprawde nie chce robic? Bo chyba wtedy mozna mowic o manipulacji?
            • cosmetic.wipes Re: Sex z ex 21.07.18, 18:37
              Gdybyś miał trzeźwy osąd, to odcialbys się od pani skutecznie i na zawsze, a wtedy wątek by nie powstał.
              • 1matka-polka Re: Sex z ex 21.07.18, 19:37
                Ja to raczej widze tak, ze najwyrazniej bardzo dobry seks, to rowniez dla mezczyzn towar deficytowy. A no_easy sie jeszcze tą panią nie nasycił w tym temacie.
                • bergamotka77 Re: Sex z ex 21.07.18, 21:38
                  Fakt. Facet dla dobrego seksu zrobi wszystko. I ta harpia naszego no easy waya tak przyciagnela na swe łóżkowe walory. To Angielka prawda?
      • manon.lescaut4 Re: Sex z ex 29.07.18, 18:25
        Ale zaraz, ona naprawdę ma borderline, czy to forum ja zdiagnozowało? Emama jako osobny byt przegina już z ta psychologizacją każdego ludzkiego zachowania. Ludzie są różni i miewają nawet różne jazdy i niekoniecznie są chorzy psychicznie.
        A ta pani, to może po prostu jest w Tobie zakochana, ewentualnie „coś” do Ciebie czuje, a do tego lubi seks ogólnie, a zwłaszcza z Tobą i jej się podobasz i voila! Nie chce z tego rezygnować wiec próbuje kontynuować znajomość. Po co te dalsze rozkminy? A nie możesz po prostu z nią nadal być?
    • triss_merigold6 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:17
      Lepiej zapłać profesjonalistce zamiast próbować z borderką.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:30
        Myslisz, ze jakas by mnie chciala? tongue_out
        One tez maja swoje wymagania wink
        • triss_merigold6 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:33
          Tak, wymagania mają w $.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:49
            Tu w UK to nie ta waluta.
        • tanebo2.0 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:54
          Popełniasz podstawowy błąd - pokazujesz kobiecie swoją słabość. One tego nie kupują. Nawet jeśli zbierasz na czworakach swój nędzny żywot po kolejnej porażce to dla baby masz być lepszy niż Aleksander, Cezar, Atylla i Napoleon razem wzięci!!!
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:58
            >Popełniasz podstawowy błąd - pokazujesz kobiecie swoją słabość.

            Cale zycie zdarza mi sie popelniac rozne bledy i pewnie popelnial bede.
            Ale w tym przypadku? jaka slabosc jej pokazuje? napisz
            • tanebo2.0 Re: Sex z ex 20.07.18, 20:05
              Nie jej. Triss.
              • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 20:09
                a, jej. No ze ja masz na mysli nie podlapalem.
                Ale nadal nie wiem o jaka slabosc chodzi?
                • tanebo2.0 Re: Sex z ex 20.07.18, 20:13
                  Mówienie że nie spełniasz wymagań profesjonalistek.
          • black_halo Re: Sex z ex 21.07.18, 12:24
            tanebo2.0 napisał:

            > Popełniasz podstawowy błąd - pokazujesz kobiecie swoją słabość. One tego nie ku
            > pują. Nawet jeśli zbierasz na czworakach swój nędzny żywot po kolejnej porażce
            > to dla baby masz być lepszy niż Aleksander, Cezar, Atylla i Napoleon razem wzię
            > ci!!!

            Prawda jest taka, ze jak kobieta jest zakochana w tym konkretnym facecie to on moze pokazywac slabosc, plakac, histeryzowac i wyczyniac rozne inne rzeczy - to nie ma zadnego znaczenia. Moze nawet rzucic sie na podloge w supermarkecie i azrobic scene jak dwulatek, ktoremu odmowiono czekolady. Podobnie w druga strone a moze nawet jeszcze bardziej.

            Tu wieksze uczucia zywi no easy way out i to widac po rozkminie na forum.
            • thank_you Re: Sex z ex 21.07.18, 12:30
              Chyba żartujesz. wink Gdyby moj partner tak sie rozhermetyzowal to bym sie zastanowiła, co ja z nim jeszcze robie?
              Nie słyszałaś, ze ludzie odchodzą takze od tych, ktore kochaja?
            • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 15:18
              Gdzie no easy zywi wieksze uczucia??
              Chyba w twojej wyobrazni tylko.
              On w ogole lubi rozkminiac rozne rzeczy pod kazdym katem na forum.
              Teraz analizuje chlodno i rzeczowo, czy rzeczywiscie bylaby sklonna miec ten niezobowiazujacy seks.
              Wczesniej tez jakos tak "na zimno cos tam przemysliwal o niej-taka analiza.
              Jakby uczucie bylo, to by byli razem, co najwyzej by pytal" co poradzic na to czy tamto".
            • 1matka-polka Re: Sex z ex 21.07.18, 15:55
              "Tu wieksze uczucia zywi no easy way out i to widac po rozkminie na forum."
              Znowu płyniesz. Przeciez napisal pare razy, ze ten zwiazek uczuciowy juz nie istnieje. A teraz szuka relacji typu seks bez zobowiazan. I moim zdaniem nie ma to sensu z botderką. Bo zaraz zacznie sie ciac, przyjezdzac w srodku nocy, dzwonic do pracy, itp...
              • black_halo Re: Sex z ex 21.07.18, 17:40
                Gdyby szukal relacji typu "seks bez zobowiazan" to by nie pisal tylu postow na forum. Nic a nic na meskiej naturze sie nie znacie.
              • princess_yo_yo Re: Sex z ex 22.07.18, 14:57
                gdyby szukal seksu bez zobowiazan to by ten seks juz znalazl, niestabilna ex jest do tego kompletnie nie potrzebna zwlaszcza ze sie do takiej relacji z watkodajkiem nie nadaje
        • zlababa35 Re: Sex z ex 20.07.18, 19:57
          Znaczy, że Cię nie stać? big_grin
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 20:00
            No. Taka porazka zyciowa, widzisz.
            Musze sie znizac do poziomu takich, ktorym nie trzeba placic (? tongue_out )
            wink
    • jola-kotka Re: Sex z ex 20.07.18, 19:20
      Pisze ci ze seks bez zobowiazan zebys sie nie wystraszyl a chodzi o cos zupelnie innego o zobowiazania smile
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 20:11
        Wiesz, wystraszyc sie nie wystarszylem sie w ogole,
        ale owszem, zdziwilem
        • jola-kotka Re: Sex z ex 20.07.18, 20:55
          Nieistotne co ty poczules istotne jak ona to rozegrala
    • snakelilith Re: Sex z ex 20.07.18, 19:25
      Nie ma kompletnie żadnych, ale żadnych wskazówek na to, że pani się zmieniła i jej słowa możesz brać na poważnie. Nie wierz więc absolutnie w ten seks bez zobowiązań. Ta pani nie jest trzeźwa, w każdym razie nie widzi sytuacji trzeźwo, tak to właśnie potraktuj. Z drugiej strony, te jej stałe "pojawiam się i znikam", to może być rozpaczliwe wołanie o pomoc osoby o bardzo niskiej samoocenie. Ona chce tego związku, ale jeszcze bardziej chce, byś ty tego związku chciał i nie zgadzał się na jej decyzje o końcu relacji. I to dramatycznie, silnie, romantycznie, jak Red Butler wnoszący Scarlett po schodach. Byś o nią walczył, by poczuła się dowartościowana, by ktoś o nią zabiegał, pomimo tego, że ona się niby broni, odrzcua cię i zniechęca, choć tak naprawdę jest tylko kupką nieszczęścia błagającą o miłość. A te twoje pragmatyczne "ja jej zycze jak najlepiej, ja to uszanuje" działa na nią jak płachta na byka, ona nie chce byś z nią zgadzał, a pokazał, że nie możesz bez niej żyć, co zresztą ci poniekąd swoimi wyznaniami podpowiada. Pytanie tylko, czy to potrafisz, nie każdy ma talent na namiętnego amanta. wink
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:44
        >Nie ma kompletnie żadnych, ale żadnych wskazówek na to, że pani się zmieniła

        Nie, w to nie wierze. Tak sie nie da z reszta. Znalem ja rok. Miala terapie i twierdzila, ze jej bardzo pomaga. I poczatkowo w to wierzylem, jednak z czasem zorientowalem sie, ze wlasciwie to nie tylko nie polepsza sie, lecz pogarsza. Te napady zmiennosci sie zintensyfikowaly. Zrobily sie coraz czestsze. Kulimnacja bylo 2 miesiace temu okolo, jak byla u mnie i w srodku nocy chciala wyjsc i isc gdzies przed siebie (jest z innego miasta paredziesiat km stad, tu nikogo nie zna, nie ma auta, nie ma w nocy autobusow, pociagu). Namawialem ja zeby zostala, przespala sie z tym, i jak rano bedzie chciala isc - pojdzie sobie, ja jej nie bede zatrzymywal. Ze ja bede spal osobno, nie problemu, ona niech sie wyspi na wygodnym lozku. Nie chcialem na sile, ale z drugiej strony serio balem sie o nia.
        Dalej chciala wyjsc, ubrala sie, ale jakos namowilem ja, zeby na chwile sobie siadla, polozyla sie. Za nic jej nie przepraszalem, juz nawet nie dociekalem co sie dzieje, bo to po raz n'ty jak ma jakies jazdy.
        (wypila wieczorem, ale nieduzo - poltora piwa zdaje sie czy cos kolo tego).
        Poniewaz caly dzien byl mocno meczacy poszedlem spac do jednego pokoju, ale stresowalem sie co ona tam robi w miedzyczasie. W koncu przysnalem. Po jakiejs godzinie ona wchodzi do pokoju do mnie z placzem i mowi, ze przeprasza. Ze przemyslala to sobie i naprawde mnie przeprasza. I czy moge pojsc do lozka spac z nia.
        ...

        >to może być rozpaczliwe wołanie o pomoc osoby o bardzo niskiej samoocenie.

        To mozliwe. Sama mowila nieraz, ze ma niska samoocene.

        > a pokazał, że nie możesz bez niej żyć, co zresztą ci poniekąd swoimi wyznaniami podpowiada. Pytanie tylko, czy to >potrafisz, nie każdy ma talent na namiętnego amanta

        No nie potrafie raczej tak. Jak mam ja przekonywac, ze ona i tylko ona skoro juz wlasciwie postawilem na niej krzyzyk i przyszlosciowe to wiem, ze nie jest. Co jej z reszta spokojnie zakomunikowalem.
        • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 23:29
          Po przeczytaniu tego powyższego postu zmieniam zdanie. Nie idź z nią na ten układ.
    • obrus_w_paski Re: Sex z ex 20.07.18, 19:26
      Na pewno nie z nią, wyglada na klasyczna wariatkę i dla większości kobiet (iprocz emam) nie istnieje seks bez zobowiązań, w iprocz przyjemności daje tez bliskość, właśnie zobowiązanie i zdarza się nawet ze i ciąże.
      Na pewno z ta panią bym nie ryzykowała, jak się postarasz to seks będzie dobry i z innymi (chociaż faktycznie z wariatkami jest podobno najlepszy)
    • mildred.pierce Re: Sex z ex 20.07.18, 19:36
      Uważaj, może próbować Cię ,,zatrzymać" przy sobie ,,wpadką" (niżej wyjaśniam cudzysłowy).
      Znam takie dziewczyny, mocno zaburzone jak ta pani. Za każdym razem ten sam schemat:
      Poznają faceta. Są z nim. Nie są. Są. Nie są. Wpadają na pomysł: udam, że wpadłam. Mówią facetowi o ciąży, no przecież to go m u s i zatrzymać! Pech, nie zadziałało, każdy kolejny facet rezygnuje ze związku. I żadnej to nie nauczyło, że dziecko nie zatrzyma faceta, bo jeśli będzie chciał, to choćby nie wiadomo co, facet i tak odejdzie. Nie rozmawiam teraz z nimi, ich postawa jest obrzydliwa, ale dwie z nich znów są w ciąży. Ręce opadają.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 20.07.18, 19:47
        Dzieki za ostrzezenie.
        Ona twierdzi, ze juz nie chce dzieci, poza tym jest juz (odrobine) po 40-ce.

        I ogolnie mowi tak zawsze choc... dwa razy nagle wyskoczyla (kiedys) z takim "Wlasciwie to bylam przekonana, ze juz dzieci nie chce wiecej. Ale tak sobie ostatnio pomyslalam, ze z Toba... to nawet potrafie to sobie wyobrazic" - jakos tak. Takie teksty sie zapamietuje.
        • mildred.pierce Re: Sex z ex 20.07.18, 19:52
          Wiek to żadna przeszkoda. Moja prababcia rodziła ostatnie dziecko w wieku prawie 50 lat. Jeśli pani będzie zdeterminowana, może dopiąć swego. Potem zmyśli, że ups, może miała zatrucie pokarmowe, albo wymiotowała, albo jest w tym 0,1%, gdzie pigułka zawiodła. Kobieta zdecydowana na dziecko wbrew woli partnera zrobi wszystko, by zajść w ciążę i to jeszcze tak, żeby to nie wyglądało podejrzanie.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 10:55
            No tak. W takie historie owszem, wierze. Malo ich nie ma i wierze, ze wiele, wiekszosc jest prawdziwych.
            Tyle, ze w tym przypadku ja jestem strona dbajaca o zabezpieczenie.
      • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 21:30
        E tam juz fantazja was ponosi.
        Gdyby tak chciala, to raczej nie bylaby niezdecydowana.
      • rosapulchra-0 Re: Sex z ex 22.07.18, 23:31
        Hehe, skąd ja to znam big_grin A niektóre tu panie pewną wariatkę każą mi niemalże po piętach całować big_grin
    • black_halo Re: Sex z ex 20.07.18, 20:21
      A mnie zawsze zastanawia po co ludzie to sobie robią. Brakuje Ci seksu? Seks może być fantastyczny z normalną osobą.

      Zacytuję klasyka: no easy way out - nie idź tą drogą!
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 15:14
        black_halo ale troche piszesz w sposob taki, jakby naprawde na peczki bylo wolnych, fajnych, sensownych, calkiem atrakcyjnych kobiet. A tak serio nie jest.
        A do tego jeszcze zauwaz musialaby potencjalnie byc taka zainteresowana mna.
        A pamietasz co sama pare miesiecy temu pisalas o samej sobie? ze zwykle musisz minac kilka tysiecy facetow, zeby Ci sie jakis spodobal.
        Nie mam wiekszych kompleksow, prezentuje sie na szczescie w miare sensownie - ale jednym na pare tysiecy nie jestem.

        Spotkanie 'kogos ' kto mnie chce nie jest co prawda wyjatkowo trudne, ale kogos wlasciwego juz naprawde jest.
        • black_halo Re: Sex z ex 21.07.18, 15:32
          To nie ma znaczenia ile na swiecie jest wolnych, fajnych, atracyjnych, sensownych. Wazne, zeby znalazla sie jedna. Tobie tez raczej nie podoba sie kazda mijania kobieta, nawet nie co druga ani co trzecia tylko jedna na tysiac a fajny zwiazek mozesz stworzyc z jedna osoba na milion.

          Nie mysl, ze spotkanie kogos wlasciwego jest trudne. Ale jak marnujesz czas na osobe z borderline czy co ona tam ma, to wlasciwa osobe mozesz przeoczyc.

          Oczywiscie mozesz spedzic pare nastepnych lat na wykanczajacej seks-relacji bez zobowizan z kims, kto ma powazne zaburzenia. To bedzie karuzela emocjonalna. Zostaniesz pokieroszowany, zmarnowany, zepsuty. Bo wchodzisz w zwiazek ze zlych powodow.
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 15:54
            No ale jesli wiecej jest wolnych, fajnych, atrakcyjnych, sensownych -to wiecej jest potencjalnych 'kandydatur' na natrafienie na te wlasciwa. Jesli mniej - to mniej.
            Robotem nie jestem, ale mam analityczny umysl smile

            A co do tego, czy podoba mi sie kazda mijana kobieta. No wiec kazda to jasne ze nie, ale zdziwie Cie pewnie. Bo tak zeby byla wizualnie podobajaca mi sie, to duuzo wiecej niz jedna na tysiac. Nie prowadze takich statystyk, ale w sensownym przedziale wiekowym (czyli nie mowie o nastolatkach czy paniach w wieku mojej mamy) na 100 mijanych ,zawsze kilka sie trafi, ktore mi sie wizualnie calkiem spodobaja.
            A tak zeby byla wystarczajaco atrakcyjna (czyli ze nie poslizgne sie o litr wlasnej sliny moze, ale na tyle przyciagajaca moje oko, ze moglbym chciec cos) - to nie wiem ale, przynajmniej co dziesiata. Moze nawet co 5.
            No gwarantuje Ci, ze nie mam jakichs wybujalych oczekiwan, gdzie partnerka musi byc w top 1% najpiekniejszych i najzgrabniejszych kobiet.

            >Nie mysl, ze spotkanie kogos wlasciwego jest trudne.

            Ale tak jest.
            To nie jest jakis wielki bol w moim zyciu, bo mi z samym soba wcale nie jest zle - lubie siebie po prostu. To, ze calkiem mozliwe, ze bede "sam" , w sensie bez partnerki, zaakceptowalem juz sporo czasu temu.
            Jak spotkam kogos odpowidniego - super plus.
            Jak nie spotkam, mniej super, ale wystarczajaco w porzadku. Na pewno duzo lepiej niz byc z kims nieodpowiednim.
            Ta pani jest kims nieodpowiednim, to juz wiem- poczatkowo nie wiedzialem.

            Ale potrzeba raz po raz bliskosci, seksu z kims kto tez chce tego sam z siebie, to juz inna sprawa. To naturalna potrzeba czlowieka przeciez. Brak tego jest odczuwalny. Moze moja jest silniejsza niz u innych- tego juz nie stlamsze i tlamsic nie chce.
            • black_halo Re: Sex z ex 21.07.18, 17:27
              Wizualnie to mi tez sie podoba wiecej facetow niz jeden na kilka tysiecy. Powiedzmy co dwudziesty. Ale to nie znaczy, ze z co dwudziestym facetem moge stworzyc sensowny zwiazek.

              Potrzeba bliskosci i seksu jest na pewno wazna i nalezy ja zaspokajac ale z ludzmi stabilnymi psychicznie. Zacytuje braci samcow - "oczy zarosly ci narzadami intymnymi kobiety" i wydaje Ci sie, ze ja naprawisz albi, ze jakos to bedzie. Nie bedzie.

              Naprawde, po swiecie chodzi mnostwo fajnych kobiet, jesli podoba ci sie co piata a ty co dwudzietej nawet to szanse, ze sie spotkacie sa spore. Ale nie wtedy kiedy akurat bedziesz w toksycznym zwiazku bez zobowiazan z osoba, ktora ma borderline.
          • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 16:19
            No nie, osoba (wszystko jedno czy mezczyzna czy kobieta) , ktorej podoba sie ktos jeden na tysiac, raczej nie ma szans na zwiazek.
            Zreszta, prawda jest taka, ze wiekszoac zwiazkow tworzy sie na zasadzie "moze byc, i zobaczymy co z tego wyniknie".
            I wynika albo nie😉
            • black_halo Re: Sex z ex 21.07.18, 17:48
              No patrz, a jednak mi sie trafilo tongue_out I od razu dobrze.
              • konsta-is-me Re: Sex z ex 21.07.18, 18:25
                Zagraj w totka 😜
                • chatgris01 Re: Sex z ex 21.07.18, 18:32
                  A ne ne, szczescie w milosci wyklucza szczescie w hazardzie tongue_out
                  W totka czy ruletke czy pokera to sie wygrywa, jak partner zdradzi albo pusci w trabe... (powtarzam za Guruą).
    • 1matka-polka Re: Sex z ex 20.07.18, 20:40
      Jesli to borderka, to czytalam opracowania, ze po 40-stce łagodnieją. Sinusoida emocji się wyplaszcza. Przestają sie tak miotać...
    • riki_i Re: Sex z ex 20.07.18, 20:58
      Ta kobieta chce po prostu żebyś do niej wrócił i kusi Cię seksem. Niezobowiązujący seks powiedzmy, że w określonych okolicznościach występuje, no ale absolutnie nie w tej sytuacji. Opisałeś ją czytelnie i klarownie, więc nie ma tu żadnych wątpliwości.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 10:57
        OK.
        Byla tu na noc. Nic jej nie obiecywalem, zadnych planow co za kilka dni, tydzien czy cos. Poszla sie teraz przejsc.
        Ja mowilem ze rano nie mam na nic czasu, bo sie musze uczyc (serio musze). Za 2h znika do domu, ma pociag.
        Zobacze co bedzie dalej.
    • mamarcysia1 Re: Sex z ex 20.07.18, 21:25
      A doradzilibyście coś drugiej stronie ? obie strony o wiele młodsze, bez dzieci. Facet, naiwniak, na początku znajomości mówi, że przespał by się z pierwszą lepszą i że ma zaburzenia własnej wartości. Właściwie o dzieciach nigdy nie było mowy. Związek trwa pół roku, ale kobieta nie ma w planie wiązania się na dłużej, cały czas okłamuje faceta w jednej kwestii (Facet prawdopodobnie od początku był w stanie zaakceptować kłamstwo, ale nie wiadomo). Facet śmieje się, że niby go kocha, chce z nim seksu, ale nie widzi przyszłości związku (zamieszkania razem itp.) Kobieta kilka razy próbowała odejść ( facet proponował seks bez zobowiązań (czemu?) , laska się nie zgadza, sama nie wie czego chce) , w końcu wyznaje prawdę, (niestabilnie i jak wariatka) mówi że odchodzi. Wcześniej miał być to zwykły związek. P W międzyczasie (krótkim) zastanawia się jak wyglądało by wspólne życie, czy ma, czy nie ma sensu. Później kobieta pisze, co u faceta (prawdopodobnie się zakochała, ale czuje się też trochę uzależniona od faceta). Facet wyjeżdża mają się nie widzieć od kilku miesięcy do roku lub dłużej. Wyjaśniają sobie stare sprawy, piszą o życiu. Ale nie do końca rozmowa się klei. Facet pisze w każdej wolnej chwili (z nudów ? :p) , wiedząc że może na nic nie liczyć (w kwestii seksu). Kobieta mówi, że może kiedyś jak się spotkają do czegoś dojdzie (facet nie ma nikogo i prawdopodobnie nie bedzie mial, ale kto wie). Facet chętnie by przystał na propozycję jakby co. Póki są przyjaciółmi, żadnych podtekstów, ale i tak by do niczego nie doszło ze względu na odległość. (wcześniej raz facet wyjechał na pewien czas (biznesowo), nie wiadomo było kiedy wróci, ale coś nie szło wrócił. teraz kobiecie mniej brakuje faceta niż wcześniej. ) Facet rozmawia z kobietą, możliwe że się spotkają kiedyś. Może chciałby związku, ale już nie ufa jej. Nie wiadomo, czy z nią pisze, bo ( nie ma co robić :p ??) wie, że to okazja na seks w przyszłości w związku (nawet jesli ona tego wprost nie powie) lub niezobowiązująco. Kobieta chciałaby związku, ale facet nie dość, że się nie szanuje (odbierając te wiadomości), to wie że szuka kogokolwiek (jak to zwykle bywa, ale jednak..). Kobieta może mogłaby mieć wielu (wygląd), ale wariatka (charakter). Seks super, kobieta atrakcyjniejsza. Co teraz?
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:00
        mamarsia - taka moja rada: stworz wlasny watek, i sprobuj nieco bardziej przejrzyscie - w sensie po kolei co sie zdarzylo, kto jest kto, co i jak chronologicznie.

        Nie przeszkadza mi zupelnie, ze sie podpinasz pod "moj" - nie o to chodzi. Po prostu jak stworzysz swoj osobny watek, duzo wieksza szansa, ze zostanie przeczytany przez wieksza ilosc osob i odniesie sie bezposrednio do niego.
        Do tego tu teraz dotrze tylko mala czesc, przez wiekszosc zostanie przegapiony.
        Zrob kopiuj wklej i troche zredaguj tekst przed wyslaniem.
      • mamarcysia1 Re: Sex z ex 21.07.18, 14:34
        ok, dzięki, może tak zrobię.
    • szarsz Re: Sex z ex 21.07.18, 07:15
      Orrrrrany, wyjątkowo zgodnie myślimy, nawet Riki myśli tak samo. Propozycja seksu to przynęta, wnyki, w które masz wielką ochotę się zaplątać. Bo po seksie, bez zobowiązań usłyszysz 'wykorzystałeś mnie', niezależnie od swoich deklaracji.
      Jazda z wychodzeniem w środku nocy, z ogromną cierpliwością do tego podszedłeś, ale ile jesteś w stanie znieść? Będziesz miał kolejne dziecko do opieki, może nawet dwoje,jeśli pani się postara...

      Seks to także zaufanie. Ufasz, że będzie dobrze? Z tego co piszesz, nie będzie.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:12
        >wyjątkowo zgodnie myślimy, nawet Riki myśli tak samo

        i to na tym forum. Swiat stoi na glowie tongue_out

        >Jazda z wychodzeniem w środku nocy, z ogromną cierpliwością do tego podszedłeś, ale ile jesteś w stanie znieść? Będziesz >miał kolejne dziecko do opieki, może nawet dwoje,jeśli pani się postara..

        Tu masz absolutna racje. Wlasnie o to chodzi. Jestem cierpliwy i wyrozumialy. Ale ja tez mam swoje granice i wlasnie tak jak pytasz: ile tak mozna? ile jeszcze? Bo nic nie wskazywalo, zeby to lagodnialo, ustepowalo. Wrecz odwrotnie - drugie pol roku nasililo wyraznie takie akcje niz pierwsze.
        I wiesz, mnie nie przeszkadza, zebym troche "zaopiekowal" sie kobieta, wzial pod skrzydla. Zadbal. Zgadzam sie, ze w zwiazku nalezy sie wspierac, pomagac sobie i strona "silniejsza" powinna pomagac "slabszej".
        O to tez przeciez chodzi.
        No moglbym tu duzo wiecej pisac. Ale to nie to samo, co jak piszesz praktycznie drugi dziecko, ktore nie panuje nad swoimi emocjami. Nie raz, nie dwa, nie trzy. I nie pod wplywem jakiegos konkretnego wydarzenia, gdzie silne reakcje sa zrozumiale, tylko tak troche z d...y.
        Moglbym podac dziesiatki konsekwencji takiego zachowania, ale wezmy taki pozorny banal jak trudnosc, niemoznosc zaplanowania czegos. Mam corke, ona ma dwoch synow. Zalozmy, ze chcemy wybrac sie na wycieczke za 2 tygodnie w weekend pod naioty. Dzieci sie ciesza.
        A ja juz teraz wiem, ze zanim nastapi ta wycieczka, przynajmniej raz, pewnie dwa, ona nie bedzie chciala mnie znac, wszystko skonczone, oddajmy sobie rzeczy.
        I co mialbym przekazac corce?
        Dodam, ze wystawiam sobie czworka z "chronienia" mojej corki przed takimi sytuacjami.

        No ale to naprawde nie jest osoba do zycia uncertain


        >Bo po seksie, bez zobowiązań usłyszysz 'wykorzystałeś mnie', niezależnie od swoich deklaracji

        Spokojnie. Gdyby - podkreslam - GDYBY tak bylo - nie lykne tego.
        Jest (wg. kalendarza) dorosla kobieta. 2 i pol roku starsza ode mnie, a smarkaczem nie jestem juz.
        Pamietam dokladnie co mowila, co pisala - i w razie co moge jej to przypomniec.
        Tak samo ja wykorzystalem ja, jak i ona mnie.
        Zycze jej dobrze, ale tak zmanipulowac sie nie dam.
    • sylwadomowa Re: Sex z ex 21.07.18, 07:37
      Seks bez zobowiązań może być, ale nie z tą osobą.
    • helka.pentelka Re: Sex z ex 21.07.18, 08:48
      Znajomy przechodził przez podobny związek. Dużo emocji, jakieś histerie i nocne ucieczki, potem ckliwe powroty. Okazało się, że w tle był inny pan (żonaty).
      Kumpel odszedł, odchorował, nie zapomniał. Po jakimś czasie laska się odezwała, że tęskni, że tylko on itp. Znajomy dał się nabrać. Nawet zdążyli się zaręczyć. A to tylko pan w tle się wahał... Kolejne rozstanie z hukiem.

      W efekcie kumpel na terapii, laska ostatecznie i tak została sama, bo tamten się wymiksował z układu. Panna bez obciachu dość długo próbowała do mojego znajomego wrócić po raz kolejny. A on bardzo długo uczył się, jak całkiem zerwać kontakt.

      Więc odradzam związki z takimi osobami.


      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:15
        Ale padaka. W sumie sami przegrani w tej historyjce.
        Dzieki.
        Spokojnie - tu juz "zwiazku" w znaczeniu tradycyjnym nie ma.
    • 1matka-polka Re: Sex z ex 21.07.18, 09:27
      Poczytaj sobie gazetowe forum bpd. Wiele opisow zachowan do tego przemyslenia i wnioski partnerow.
      forum.gazeta.pl/forum/f,35861,Borderline_BPD.html
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 11:16
        teraz nie mam tyle czasu ale zerkne, na pewno
        thx
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 00:31
        Poczytalem troche. M.in jedna, dluga historie.
        Ojaniepawle! ciezkostrawne to to.
        To NIE jest wypisz wymaluj ale...czesc sie zgadza.
        • black_halo Re: Sex z ex 22.07.18, 09:54
          I dlatego radzimy Ci uciekac poki jeszcze czas big_grin
          • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 10:45
            Wiem, widze, zytam.
            W sumie to forum zdiagnozowalo pania on-line jako borderline. Mialem taka koncepcje, przemknela mi, ale jakos nie przylepila sie do mnie na stale - jak sie "w tym jest" to to co widzialem, to ze jest niestabilna i mocno zmienna.
            To jeden z niewielu przypadkow, gdzie to forum uswiadomilo mi cos.

            W jej przypadku naprawde nie sadze, zeby byla to sciemna na sciemie (to jest roznica) - ale sposob zachowania przypomina mocno te w deskrypcjach borderline'ow.
            • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 10:46
              >w deskrypcjach borderline'ow.

              w opisach
              • bazia8 Re: Sex z ex 22.07.18, 10:57
                My nie wiemy czy pani choruje na bpd, ale seks z ex nigdy nie jest dobrym pomysłem dla obu stron. Nie wierzę, że ty i ona będziecie umieli wyłączyć emocje. W końcu coś was łączyło, prawda?
                • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 11:07
                  >My nie wiemy czy pani choruje na bpd

                  Nie no jasne, wiadomo, ze co najwyzej mozecie napisac"z opisu wyglada mi to ewidentnie na" -a nie diagnoza.
                  Ja tez przeciez nie wiem na 100%. Spoko.
                  Dzieki za wszystkie opinie. Jak jest zainteresowanie, moge w sumie dac znac za jakis czas co dalej.

                  >seks z ex nigdy nie jest dobrym pomysłem dla obu stron. Nie wierzę, że ty i ona będziecie umieli wyłączyć emocje. W >końcu coś was łączyło, prawda?

                  No tak, stad moje pytanie. Jak mowie, nigdy takiego czegos nie mialem.
                  OK, precyzyjniej - uklad "friend with benefits" zdarzylo mi sie w przeszlosci, wiec seks bez zaangazowania - been there, done that. Ale z ex - nigdy.
                  • bazia8 Re: Sex z ex 22.07.18, 11:37
                    Tylko zauważ, że w Twoim przypadku forum było zgodne, jak nigdy wink
                    Obyś nie wyszedł z tego mocno pokiereszowany, bo zupełnie bez strat, to moim zdaniem się nie da.
            • snakelilith Re: Sex z ex 22.07.18, 14:03
              no_easy_way_out napisał:

              > W jej przypadku naprawde nie sadze, zeby byla to sciemna na sciemie (to jest ro
              > znica) - ale sposob zachowania przypomina mocno te w deskrypcjach borderline'ow
              > .

              Borderline to ostatnio bardzo modna na forum diagnoza. Pojawia się w wielu wątkach i nadaje się ją nawet trochę bardziej niewygodnej koleżance w pracy. Prawda jest jednak taka, że borderline jest tak naprawdę stosunkowo rzadkie, o wiele bardziej dramatyczne, a odpowiedzialny psychiatra potrzebuje bardzo długiej i starannej anamnezy by taką diagnozę postawić, a nawet wtedy nie jest do końca pewny, bo to trudna diagnoza. I naprawdę nie wystarczy na to chwiejność emocjonlana w stylu tej pani, bo tak mogą zachowywać się w pewnych stuacjach nawet bardzo zdrowi ludzie. Ta pani ma na pewne trudności w relacjach, co nie dziwi, po tym, co przeszła w dzieciństwie, ale jej ambiwalencja to jeszcze nie jest borderline. Do tego ta pani jest matką i jeżeli jej relacja do dzieci (dziecka?) jest w miarę normalna, to ta pani raczej nie ma borderline, przyciągająco- odpychająco zachowanie w stosunku do kochanka to nie borderline. Jeżeli chcesz już coś czytać, by zrozmieć jej motywy, daj sobie więc spokój z diagnozami domorosłych forumek i poczytaj o teorii przywiązania (Bowlby) i stylach relacji międzyludzkich ukształtowaych w dzieciństwie, bo pani najwyraźniej wykazuje lękowo-ambiwalentny styl wynikający z braku pewności i bezpieczeństwa. Jak do tego dodasz do tego pewnie nierealistyczne oczekiwania dotyczące miłości oraz kryzys wieku średniego związany z tym, że pani myśli, że to może jej ostatnia szansa to już masz pewne pokręcenie osobowości. Forum widzi jednak wszędzie tylko psycholki i świruski krzywdząc przy tym mocno ludzi. Ty też dałeś się przekonać, że pani jest szurnięta i nie dla ciebie, a niewykluczone, że przy zrozumieniu jej motywów mielibyście nawet wspólną szansę. Całkowicie normalnych ludzi dziś praktycznie bowiem już nie ma, nawet jak ematka jest przekonana, że jest wzorem psychicznego zdrowia, a każdej z nich można z łatwością wykonfabulować psychiatryczną diagnozę.
              • black_halo Re: Sex z ex 22.07.18, 22:42
                Całkowicie normalnych ludzi nie ma bo w ostatnich latach wykaz zaburzeń psychicznych się zwiększył.
          • riki_i Re: Sex z ex 22.07.18, 14:11
            Racjonalnie podchodząc do sprawy rada może być tylko jedna - uciekać jak najdalej.

            No ale ponieważ chuć męska, zwłaszcza chuć niezaspokojona , racjonalna nie jest, autor wątku i tak pójdzie do Pani, bo mu się chce. I będzie myślał, że mu się uda nie ponieść tego konsekwencji .
    • wapaha Re: Sex z ex 21.07.18, 11:02
      Faceci są prości, a dla takiej specjalistki- to już zwłaszcza
      Laska jest na maxa zaburzona i świetnie wie czym i jak manipulowac
      a Ty się dajesz niczym nastolatek
    • greenbutterfly Re: Sex z ex 21.07.18, 12:44
      A w jakim wieku sa Wasze dzieci?
      Jesli male, szybko sie przywiazujace albo mocno przezywajace Wasze wspolne powroty i rozstania, to moze nie warto im robic hustawki emocjonalnej. Tak to sie moze skonczyc, niestety, wg Twojego opisu.

      Zycze Ci madrych decyzji, no_easy_way_out. Ale milosci i szczescia rowniez smile

      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 21.07.18, 14:41
        >A w jakim wieku sa Wasze dzieci?

        Moja 9,5,
        jej 8 i 15.

        Mojej oszczedzilem tego. Przede wszystkim pare miesiecy mojej znajomosci w ogole w to corki nie wmieszalem, a potem jak juz tak, to w obecnosci mojej corki nigdy z podmiotem lirycznym opowiesci nie spalem razem. Wiec to byla oficjalnie "znajoma" a nie "dziewczyna".
        Tak udalo mi sie to rozegrac, ze o zadnych "rozstaniach" nie wie.

        Troszke gorzej moze byc z synem mlodszym bohaterki. Lubil mnie i podobno podpytuje o mnie "kiedy bede".
        Ale nie ze codziennie, tylko czasami.

        Z racji odleglosci widywalismy sie w zasadzie tylko w weekendy, to byl taki zwiazek na odleglosc.
    • mamarcysia1 Re: Sex z ex 21.07.18, 16:23
      Nie wiem co się stało, ale nie mogę znaleźć postu, który założyłam, ale nie mam nic wspólnego z "no_easy_way_out". Po prostu poczułam się jakby trochę po drugiej stronie tej historii, a że to trudna sprawa dla mnie, dlatego tak chaotycznie. Nie chcę nic namieszać.
      • no_easy_way_out Re: Sex z ex 22.07.18, 10:41
        Twoj watek jest i ma sie dobrze.
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,166385195,166385195,A_taka_sytuacja_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka