stacie_o
24.07.18, 21:16
Tak wiem, że wysportowany i ambitny syn to marzenie każdego faceta :p
Ale nie o sporcie. Powiedzmy, że tatuś ma hobby, dajmy na to turystyka wodna, wszelkiego rodzaju kajaki, żagle i inne spływy. Tak też chce spędzać czas z synem. Weekend kajaki, wakacje pod żaglami i koniecznie robienie jakiegoś patentu i spanie na starej łajbie.
Za to synek nie znosi tego. I nie, raczej się nie przekona. Traktuje to jako mus, albo raczej dopust boży.
Co robi ematka?
A) nie wtrąca się - ale trudno, bo dziecko lamentuje przed każdym wyjazdem, że nie chce, a po wyjezdzie matka słyszy od ojca dziecka, że syn ciapa, bo nie znalazł funu w żegludze, tylko buczał, że mu zimno
B) stawia sprawę jasno - dziecko ma się przyzwyczaić, skoro dla dobrych stosunków dziewczynki mają polubić piłkę nożną, to syn może i żeglugę
C) Ojciec dziecka zostaje wystrzelony w kosmos.