Dodaj do ulubionych

Dziecko w taksówce

01.08.18, 08:51
Czy jeździcie czasem z dzieckiem taksówka? Bo z wątku o fotelikach w wakacje wynika ze dziecko ematki w wieku poniżej - powiedzmy - 13 lat nigdy w życiu nie jechało taksówka (bo nie ma w niej fotelika).
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 08:59
      Nie jeżdzę ale z tego co wiem w moim mieście można zamówić taksówkę z fotelikiem. Ktoś znajomy korzystał.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 08:59
      Jezdzimy. Bez fotelika wtedy. Zdaje sie ze przepisy dopuszczaja.
      • lady-z-gaga Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:46
        Przepisy dopuszczają, ale to forum reaguje zbiorową histerią, kiedy ktoś wspomni o przejechaniu bez fotelika dwóch ulic, na peryferiach i podczas małego ruchu. Nie wolno i już, bo naraża się życie dziecka. Jak ktoś nie ma fotelika, a musi sie przemieścić, to powinien dziecko na plecach przenieść.
        A w autobusie lub taksowce wolno. Ciekawa logika.
        • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:49
          czlowiek jako istota myslaca, przewiduje sytuacje i jest przygotowany na rozne sytuacje. z dzieckiem raczej nie wybiera sie na popijana balange by wracac taxi.
          jakiez to nagle wycieczki taksowka trzeba odbyc z dzieckiem?
          • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:58
            choroba i wyjazd do lekarza, złamanie palca u nogi podczas zabawy w parku i wyjazd do lekarza, rozwalenie czoła i jechanie na szycie, wejście na szkło i jechanie na szycie podczas gdy jestes gdzieś bez auta-to tak na szybkowink Kiedyś po pracy pojechałam po dzieci za miasto na pólkolonie-byli na wycieczce ale mielismy dentystę wiec umówiłam sie, że odbiorę z tej wycieczki żeby zdążyć bo zanim dojadą do miejsca gdzie stacjonowali to już po ptokach będzie. Zaparkowałam, odebrałam i auto odmówiło zapalenia...cóż wezwałam taksówkę i pojechaliśmy do dentysty
            • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 11:32
              no dobrze, ale w aucie miałaś fotelik, nie można było przepiąć? i tak, u dentysty zostawić w poczekalni, bo na powrót do domu tez pewnie taksę brałaś, wiec fotela nie targałabyś na plecach?
              • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 11:48
                Dwa foteliki miałam targac? Taksa nie wjeżdża pod gabinet niestety. Owszem dentysta w miescie i wracaliśmy autobusem pod sama chatę.
                • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 11:51
                  Ja bym wracała taksą i targałabym. Ale każdy decyduje o sobie i swoich dzieciach, i jak nie chce to nie targa.
                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 11:58
                    No ja niestety ważę mniej niż 50 kilo i mam chore stawy i problem z kręgosłupem i targanie dwoch fotelików mnie jednak przerasta. Nie jestem taka idealna jak ty. Trudno. Jakiś będę z tym żyć.
                    • zlababa35 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:28
                      No właśnie sobie wyobrazilam to targanie 2 fotelików, bynajmniej nie niemowlęcych big_grin
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:31
                        ee tam niektórzy jak widać targają pasjamismile a niektórzy tacy nieudaczni jak jawink
                        • ginger.ale Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 17:34
                          Wracałam z dzieckiem taksówką z lotniska. Nie, nie wpadłam na pomysł wzięcia fotelika na wakacje.
                      • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:42
                        Ale cóż tu jest do wyobrażania? Targanie to targanie. Ja targam dość często, bo garaż mam (niestety) nie pod domem, jeden fotelik dla 6 latki a drugi dla 3 latki - więc grzmot. I jak zabieram starszą córkę i jej koleżanki, to targam drugi fotelik dla 6-latki, wyjmuję fotelik młodszej, targam do domu, instaluje fotelik dla starszej, jadę tam gdzie mam jechać a jak wrócę to targam na odwrót. Wielkie mi halo.
                        A co do idealności i nieudacznictwa - każdy ma swoje priorytety i jeden targa a drugi ma to gdzieś, obowiązku targania nie ma. Tak samo jak jeden zapina pasy a inny nie, ktoś zakłada kas na rowerze a inny nie. Nie chce ci się to nie targasz, proste.
                        • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:46
                          ale dwóch fotelików w jednym momencie rozumiem po mieście będąc z dziećmi nie targasz jednak?
                          • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:00
                            slonko1335 napisała:

                            > ale dwóch fotelików w jednym momencie rozumiem po mieście będąc z dziećmi nie
                            > targasz jednak?

                            Jak to nie? Oczywiście że targa, jak każda prawdziwie troskliwa matka, świadoma niebezpieczeństw.
                          • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:04
                            ale jak "po mieście"? z taksy do poczekalni dentysty i z powrotem. z resztą "w moim świecie" kierowca taksy zatargałby mi jeden na bank.
                            • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:08
                              nie ma czegos takiego jak poczekalnia, to prywatny gabinet na drugim pietrze, do budynku w którym się mieści trzeba dojść, nie można wjechać do gabinetu niestety a może stety własciwie...
                              • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:14
                                Matko bosko... no biednemu to zawsze wiatr w oczy i kłody pod nogi... Jak nie szkło na placu zabaw to dentysta na 2 piętrze... Serio - nie chcesz to nie targaj
                                • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:16
                                  hopsi-daisy napisał(a):

                                  > Matko bosko... no biednemu to zawsze wiatr w oczy i kłody pod nogi... Jak nie s
                                  > zkło na placu zabaw to dentysta na 2 piętrze... Serio - nie chcesz to nie targa
                                  > j

                                  No to ona nie chce i nie targa. To Ty masz z tego powodu jakieś emo, nie ona.
                                • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:20
                                  no toć nie targałam przecież a ty masz z tym problem nie ja
                        • obrus_w_paski Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 01:37
                          A nie możesz zostawić tych fotelików w garażu? Po co targać?
                          • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 08:06
                            W jakim garażu?
                            • obrus_w_paski Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 08:30
                              To było do hopsi
                        • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:02
                          probuje sobie wyobrazic targanie dwoch fotelikow majac do tego pod opieka dwoje dzieci, w tym jedno w glupim wieku i trzeba mocno trzymac za reke, do tego jakas torba. Cos pieknego. Nie wiem ile masz rak.
                      • sol_13 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:26
                        I trzymanie dwójki za ręce przy ulicy jeszcze 😁
                        • eliszka25 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 17:24
                          sol_13 napisała:

                          > I trzymanie dwójki za ręce przy ulicy jeszcze 😁

                          I jeszcze jedna ręka wolna, żeby drzwi otworzyć big_grin
                • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:46
                  Ja bym targała. Ale jak pisałam byłam na pgrzebie dziecka, ktore tata wiózl "tylko do babci".
                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:59
                    zapewne zwłaszcza jakbyś była z trójką małych dzieci na przykładsmile
                    • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:17
                      NO mozna i 5 dać jako przykład. Jakbym miała miec 3 to bym sie najpierw zastanwowiła czy logistcznie je ogarne
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:19
                        z 5 do taksówki nie wejdziie, cóż wyglada na to, że od czworaczków trzeba jakieś uśpić
                        • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:31
                          Wejdzie, są wieksze taksówki...Ostatnio jechaliśmy w 6 taksówką. Plus kierowca oczywiście
                          • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:35
                            oczywiscie tylko niekonicznie a nawet dość rzadko dostępne od reki, całkiem podobnie jak taksówki z fotelikami u mnie w mieście
                            • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:50
                              witamy w realnym świeciesmile ...fotelove.com.pl/2017/09/25/taksowka-z-fotelikiem-samochodowym-szczecin/


                              parenting.pl/taksowka-z-fotelikiem-samochodowym-zapomnij
            • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:08
              w zeszlym roku rozladowalam w aucie aku. godz 21 a ja z cala rodzina u babci. teraz uwaga: przelozylam foteliki do samochodu babci (rownie dobrze to mogl byc kazdy inny samochod, w tym taxi) i tak wrocilismy do domu. nie wyobrazam sobie wiezienia noworodka w taxi na kolanach.
              • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:19
                ja też nie, dlatego dla noworodka mieliśmy nosidło w korym najwygodniej je było przenieść ale jak jesteś na placu zabaw z dzieckiem które w nosidle juz nie jeździ bez auta i dziekco włazi w szkło albo w pracy bez auta i dzwonią Ci z przedszkola, ze trzeba jechać z dzieckiem do lekarza to bierzesz taryfę i jedziesz, po prostu. Jak mówią, ze nie ma fotelika akurat dostępnego to trudno sie mówi.
                • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:49
                  Dziecko, które wlazło na szkło nie jest w stanie zagrożenia zycia, wiec się świat nie zawali jak wróci z mamą do domu po kluczyki i auto. Co innego jakby spadło z drabinki i staciło przytomość ale wtedy wzywa się ambulans a nie taksówkę. Przedszkole też w zaświatach nie jest - jedziesz taksą do domu po auto a potem do przedszkola, opóźnienie masz może 10 minut. A jeśli 10-minutowe opóźnienie robi róznicę to znaczy że znowu - nie taksówka tylko ambulans powinien być wezwany.
                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:55
                    ogarnij się, nie każdy ma kilka aut na stanie, nie każdy ma przynajmniej jedno..nie każdy prowadzi samochód, nie każdy ma prawo jazdy...witamy w realnym świecie...posiadanie auta to nie ejst obowiązek a jego nieposiadanie nie wyklucza posiadania dzieci...
                    • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:02
                      ja rozumiem, że nie każdy, ale to już "każdego" problem. Jak już pisałam wiele razy - ja piszę co ja robię, a co robią inni ze swoimi dziećmi to mnie to wali, mogą je wozić taksą bez fotelika albo na barana, na wrotkach rownie dobrze.
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:10
                        ja mam wrażenie, ze to jednaka twój problem a nie każdego, bo ten kazdy z tego co widzę jednka w tmy wątku nie ma problemu i jak sie zdarzy sytuacja, ze musi przewieźć dziecko taksówką bez fotelika to zwyczajnie to robi...tak, tak wiem to starszne...przemilczę może łaskawie fakt, ze jak posadasz fotelik montowany tyłem lub z isofixem to w wiekszości taksowek możesz go sobie o kant tyłka...
                        • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:00
                          I niech robi dalej. Ja dbam o bezpieczenstwo moich dzieci i dzieci ktore wożę. Mozna taxi bez fotelika to wozisz twoja sprawa...ale nie pisz ze wszyscy tak robią
                          • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:39
                            Wszyscy tak tobia z malymi wyjatkami. Inaczej taryfiarz by cie nie zabral bo by mu sumienie nie dalo.
                    • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:48
                      Tp jade do przedszkola i tam czekam na takse z fotelikiem. A jak dziecko jest w złyms tanie to wzywam karetkę.
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:09
                        ta do ospy, grypy albo jelitowki wzywasz karetkę...co to jest zły stan? dla mnie wysoka gorączka ejst złym stanem albo rzyganie przy jelitówce ale nie zagrożeniem zycia żeby od razu karetkę wzywać a na tyle złym, ze niekonicznie mam męczyć dzieicaka i czekc pół godizny na takse z fotelikiem jak za 3 minuty przyjedzie taka bez...
                      • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:50
                        blednie zakladasz, ze kazdy posiada samochod i fotelik, a to nie jest takie oczywiste.
                  • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:15
                    Szczegolnie jak auta nie ma🤭
                  • effka454 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:21
                    hopsi-daisy napisał(a):

                    > Dziecko, które wlazło na szkło nie jest w stanie zagrożenia zycia, wiec się świ
                    > at nie zawali jak wróci z mamą do domu po kluczyki i auto. Co innego jakby spad
                    > ło z drabinki i staciło przytomość ale wtedy wzywa się ambulans a nie taksówkę.
                    > Przedszkole też w zaświatach nie jest - jedziesz taksą do domu po auto a potem
                    > do przedszkola, opóźnienie masz może 10 minut. A jeśli 10-minutowe opóźnienie
                    > robi róznicę to znaczy że znowu - nie taksówka tylko ambulans powinien być wezw
                    > any.

                    Nie wiem gdzie mieszkasz i gdzie pracujesz, ale kiedy mieszkasz w miejscowości podwarszawskiej a pracujesz w centrum, to gwarantuję Ci, że dojazd z pracy do domu i z powrotem do przedszkola nie zajmie ci 10 minut, a co najmniej 40 do 90 w jedną stronę. NO chyba, że dysponujesz helikopterem, ale to może być problem z lądowiskiem. I w tym momencie masz opóźnienie około 2-3 godzinne... To chyba już robi różnicę.
                    Nie mówiąc już o tym, że w rodzinie jest jeden samochód i akurat mąż nim pojechał w delegację.
                  • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:56
                    a dziecko z rozcieta stopa i usmiechem na ustach dzielnie maszeruje z mama do domu po kluczyki i auto, nawet jesli jest daleko a w domu samochodu nie ma.
                • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:56
                  moje auto jest prawie zawsze tam gdzie ja. jesli jestem bez, to znaczy, ze moge szybko do niego dojsc. gdybym byla jakos strasznie daleko, to bym zadzwonila po meza/kogos z rodziny, kto moze mi wziac moj fotelik i po nas przyjechac. plac zabaw mielismy na osiedlu - nie trzeba bylo z niego wracac taksowka. dla mnie taksowka z dzieckiem to ogolnie abstrakcja. nie korzystam, nie planuje. w awaryjnych sytuacjach mam do kogo zadzwonic a foteliki wlasne przepinam.
                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:01
                    no patrz a ja wtedy nie miałam samochodu-powinni mi chyba dziecko odebrać-jak to tak matka bez auta może wychowaćsmile
                    • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:40
                      kazdy robi jak uwaza. dla mnie samochod byl i jest niezbedny w pracy wiec logicznym jest jego posiadanie.
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 15:02
                        oczywiście, że tak ale ciągle setki tysięcy ludzi nie posiada auta-witamy w realnym świecie i na serio jaką trzeba mieć ograniczoną wyobraźnię żeby tego nie wiedzieć, że ludzie czasami potrzebująca taksówki z róznych powodów, których mozna wymyślić w ciągu kilku sekund trochę a najczęściej właśnie tym powodem jest to, że nie mogą prowadzić auta niekonicznie z powodu nachlania sie, niektórzy nie mogą prowadzić choćby z powodu leków które przyjmują albo chorób albo z powodu nieposiadania samochodu tak po prostu...
                        • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 16:11
                          ale to nie jest mowa o braku samochodu a przewozeniu dziecka w taksowce bez fotelika. wytlumaczenie w stylu: w taxi wolno, nie mam auta wiec nie mam fotelika do mnie nie przemawiaja.
                          ja mowie, ze mam auto od zawsze i logicznym jest posiadanie z racji tego fotelikow. baaaa, foteliki mam zdublowane bo tata ma swoje auto i tez dzieci wozi. nie rozumiem tez jak mozna miec foteliki i ich nie zabrac bo cos tam. bez fotelika to karetka mozna pojechac.
                          • kokosowy15 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 18:12
                            Wytlumacz prosze roznice miedzy " mam samochod ale taksowka dziecko jedzie bez fotelika" a " niemam samochodu i fotelika, wiec dziecko taksowka jedzie bez fotelika". Czy dzieci posiadaczy samochodow sa bardziej czy mniej narazone na wypadki? Pytanie zalozycielki watku brzmialo czy wozicie dzieci taksowka bez fotelika. Nic nie bylo o posiadaniu samochodu.
                          • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 23:05
                            cóż ja odpowiadam na komentarz pt Marceli Szpak dziwi się światu: ". z dzieckiem raczej nie wybiera sie na popijana balange by wracac taxi.
                            jakiez to nagle wycieczki taksowka trzeba odbyc z dzieckiem? " no więc wysil się troszkę.... można zwyczajnie nie posiadac samochodu żeby odbywać nagłe wycieczki taksówką, niekoniecznie trzeba się nachlać na balandze...
                            • thea19 Re: Dziecko w taksówce 02.08.18, 07:40
                              nie zamierzam sie wysilac. dla mnie opcja jazdy bez fotelika jest rownie realna jak lot na ksiezyc. to, ze ludzie to robia to wiem. ja tego nigdy nie zrobie.
                              • taki-sobie-nick Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 01:10
                                thea19 napisała:

                                > nie zamierzam sie wysilac. dla mnie możliwość jazdy bez fotelika jest rownie realna
                                > jak lot na ksiezyc.

                                Chyba jednak bardziej realna. tongue_out
                                • thea19 Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 08:33
                                  starszy ma prawie 8lat (i, olaboga, ma fotelik a nie podstawke) i nigdy taksowka nie jechal. mlodszy tez nie planuje.
                                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 09:05
                                    mój ma 10 i jeździ w foteliku i nie wiem czemu olaboga, dla mnie nie jest to nic nadzwyczajnego szczerze mówiąc...
                                  • effka454 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:26
                                    Życie samo pisze scenariusze, które nas zaskakują
                              • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:35
                                Fobie sie leczy.Tyle lat moj syn jezdzi taksa bez fotelika,teraz juz nie potrzebuje nawet i jakos swiat sie nie zawalil.
                              • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:04
                                co robisz w sytuacji, kiedy dziecko ma nagly wypadek w domu, ale na szczescie nie taki, zeby potrzebna byla karetka. Samochodu brak. Lekarz juz mi znany i sprawdzony mowi, ze przyjmie ale zaraz zamyka, wiec jak chce, to musze zaraz przyjechac, poczeka pare minut. Lepszej lekarskiej opcji w okolicy nie ma, czekac nie moge. Wizyta w szpitalu to daleka droga, dlugie czekanie i niewiadomo jacy lekarze, umecze sie ja i dziecko. A mam opcje dobrego lekarza bez kolejki niedaleko. Oczywiscie pojechalam taksowka. Wprawdzie byl poddupnik i posadzilam na nim dziecko, ale dziecko bylo i tak za male na ten poddupnik. Czasem trzeba wybrac pomiedzy dwona niezbyt idealnymi rozwiazaniami.
                                • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:08
                                  jestes zupełnie nieogarnięta i masz nieogarnięte dziecko albo lekarza. lekarz ma na ciebie czekać o każdej porze albo dziecko ulegać wypadkom tylko wtedy gdy jest dostępne auto z fotelikiem i lekarzwinkprzeciez to takie prostesmile
                                • szeera Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:39
                                  "Czasem trzeba wybrac pomiedzy dwona niezbyt idealnymi rozwiazaniami."

                                  W tym wątku widać niejednakowe podejście do różnych rodzajów ryzyka i obniżania tego ryzyka. Każde obniżenie ryzyka pociąga za sobą najczęściej jakieś koszty. Foteliki są super fajne, bo obniżają ryzyko nie pociągając za sobą dużych kosztów i utrudnień w standardowych sytuacjach. Ale w sytuacjach niestandardowych koszty i trudności stają się czasem zbyt duże. Zanim to kogoś oburzy, niech zastanowi się gdzie mieszka (przeważnie w Polsce, gdzie smog i wypadki drogowe stanowią ryzyko zdrowotne większe niż gdzie indziej) i dlaczego natychmiast nie planuje przeprowadzki w bezpieczniejsze miejsce.

                                  Osoba która kilka razy w roku wiezie dziecko bez fotelika, ale mieszka tuż przy przedszkolu, może wystawiać je na mniejsze ryzyko niż osoba która nigdy nie pojedzie bez fotelika, ale codziennie musi przejeżdzać z dzieckiem kilkanaście kilometrów. Demonizowanie pewnych rodzajów ryzyka, podczas gdy w sposób naturalny godzimy sie z innymi rodzajami ryzyka np. mieszkanie na polskich przedmieściach, dla innych korzyści, nie jest po prostu spójne.

                                  To piszę jako osoba która latała z fotelikami po całym świecie.


                    • turzyca Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:38
                      >no patrz a ja wtedy nie miałam samochodu-powinni mi chyba dziecko odebrać-jak to tak matka bez auta może wychować

                      Przy kupnie fotelika nie oczekuja pokazywania dowodu posiadania samochodu, serio, kazdy moze wejsc do sklepu z fotelikami i kupic fotelik. Szok, nie?

                      Np taki, dosc uniwersalny w montowaniu, dajacy sie przeksztalcic w plecak do noszenia: osiemgwiazdek.pl/takata-maxi-15-36kg-grupa-3,3,731,137
                      • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:06
                        to powodzenia z dwoma/tzrema takimi na plecach i dwójką/trójką dziecismile
                      • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:11
                        https://salonpeps.pl/wp-content/uploads/2018/10/big_backpack-takata-3.jpg

                        serio uwazasz, ze powinno sie takie cos nosic przez 9 lat codziennie ze soba, bo moze wydarzy sie cos zlego i trzeba bedzie wezwac taksowke?

                        • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:38
                          Bardzo fajny pokrowiec w sumie
              • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 12:42
                Niemowlaki to jednak chyba wszystkie maja siedzonka - one sa przenosne w miare. Problem jest z siedzeniami dla 18mcy - 5 lat. tzn najwiekszy problem
                • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 12:50
                  nawet wygodniej niemowlaka w tym siedzisku zgarnąć z auta jak nie ma akurat wózka, gorzej jak masz isofixa z bajerami a taxi nie bardzo ma mocowania ale to takie przyziemne problemywink
                  • turzyca Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:40
                    >masz isofixa z bajerami a taxi nie bardzo ma mocowania

                    To to taxi ma 15 lat, to samo wystarcza za argument, zeby nim nie jechac.
                    Dyspozytornie bez problemu uwzgledniaja prosbe o isofix.
                    • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 14:06
                      a jednak nie bez problemusmile
            • raczek-nieboraczek Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 16:43
              Podobnie, zwyle na urazowke.
              Z rozcietym czolem, policzkiem, dlonia, udem .....
              Z rozcietym udem mlody by nawet nie usiadl w foteliku.
              • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 23:15
                i tez nie przewidziałaś i nie miałaś auta pod ręką-to już jest nas dwiesmile
                • raczek-nieboraczek Re: Dziecko w taksówce 02.08.18, 06:33
                  miałam samochód,
                  ale nie umiem prowadzić i zmieniać opatrunków, czy choćby rąk trzymać by sobie opatrunków nie zrywał
            • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:46
              A to sie wzywa taksówke z fotelikiem. Jeszcze nigdy problemu nie było. Oczywiscie mozna wieźć na szycie bez fotelika...dobrze ze wypadku nie było. Bo rozbita głowa to nic przy skręconym karku czy uduszeniu pasami...
              • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:36
                To ile jest tych wypadkow z udzialem taksowek gdzie dziecko bylo bez fotelika?
          • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:11
            Rozumiem, ze jadac do innego kraju targasz ze soba fotelik?bo trzeba wziac taxi do hotelu, poza tym masz zapasowy jakby maz byl z jednym gdzies tam, a dziecko by zachorowalo i taxi do lekarza zamowic
            • livia.kalina Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:55
              a co to za problem? w samolocie fotelik leci za darmo.
              • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 15:01
                Po ch...j targac fotelik do innego kraju na 2przejazdy taksowka?pierdol.a sie leczy
                • livia.kalina Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:21
                  Dla bezpieczeństwa dziecka. I na czym polega "targanie"??? W samolocie nawet fotelika nie widzę, w taksówce dziecko w nim jedzie, w hotelu stoi w szafie.

                  ps.

                  taki stek wulgaryzmów w takim lajtowym temacie to się na trzeźwo wylewa?
                  • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:39
                    Taa dostaje nog i sam idzie.
                    Jak dla ciebie pierdo.ec i ch.j to stek wulgaryzmow to ja nie mam wiecej pytan.
                    • livia.kalina Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 20:06
                      >Taa dostaje nog i sam idzie.

                      a gdzie ty chcesz z tym fotelikiem łazić?? na lotnisko dziecko w nim jedzie, na lotnisku niesiesz go kilka metrów do odprawy, na lotnisku docelowym niesiesz go z odbioru bagażu do taksówki.

                      >Jak dla ciebie pierdo.ec i ch.j to stek wulgaryzmow to ja nie mam wiecej pytan.

                      Na dwa zdania, dwa wulgaryzmy, to się już trzeba trochę wysilić.
                      • mikams75 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 22:35
                        na malych loniskach musisz bywac
                        • livia.kalina Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 22:50
                          No zawsze wylatuję z Ławicy. W Poznaniu mieszkam, to z Poznania lecę. Na lotniskach w Rzymie, Londynie, Oslo, Paryżu czy Bristolu do taksówki było bardzo blisko.
                      • edelstein Re: Dziecko w taksówce 29.11.19, 08:27
                        Zapraszam do Düsseldorfu, faktycznie kilka metrow😀
                        Moze mie wygas, jak tak cie raza wulgaryzmy.
        • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:37
          Ja nie wiem czy logika. Sasiad miał wypadek odwożąc dzieci do babci 4 ulice dalej. Peryferie ruch znikomy. Cóż z tego jak wjechał w niego pijany kierowca...Taksówke mozna zamówić z fotelikiem. Mozna tez ryzykować zdrowiem czy życiem dziecka. Ale to juz pewnie ta histeria.
          • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:37
            I co sie stalo?
        • ultimate.strike Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:17
          Żeby było ciekawiej, takie dziecko można z uśmiechem zamordować przy pomocy spodni. Kwestia mody, spodnie są modne, foteliki też.
      • e-ness Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:13
        Tylko ten fotelik nie ma służyć przepisom tylko zapewnić bezpieczeństwo dziecku!
        • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko w taksówce 02.08.18, 07:17
          Ale po prostu nie zawsze jest.
          Bylismy w Szczecinie, pojechalismy tam pociagiem, w jedna strone do gabinetu bylo ok, w druga strone okazalo sie ze nie ma innej opcji niz taksowka w kierunku dworca. To pojechalismy i tyle. Nie planowalam taksowek, wiec nie wiozlam ze soba fotelika pociagiem. Dziecko zapielo sie w pasy normalnie.
          • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:38
            I w Szczecinie nie maja firmy taksówkarskie fotelików?? U nas w Łodzi mają. Dzwonisz i mowisz ze potrzebujesz taxi z fotelikiem...
            • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:51
              zdarza się, że mają ale zazwyczaj jednak na szybko nie ma takiej dostępnej z i jeszcze odpowiednim do wieku dziecka-przerobiłam w Szczecinie
            • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:13
              Na pewno? W warszawie w mpt musisz zglosic 24h przed ze potrzebna taksa z fotelikiem i kierowca przywozi fotelik jaki ma moze byc poddupnik a ty masz 2 latka
              • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:18
                eee tam hanusia poczeka 24 godziny na taksówkę z fotelikiem z dzieckiem albo przewidzi wcześniej że trzeba będzie ją wezwać- luziksmile
            • gulcia77 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:14
              Włącz sobie wyobraźnię i wytłumacz, jak taki jeżdżenie z fotelikiem miałoby wyglądać. Np pan najpierw miał kurs kombi, cztery dorosłe z bagażami, a następnie, kończąc w okolicach dworca, odbiera matkę z dzieckiem. Wyczarować ma ten fotelik, czy jak? U nas, jak ktoś się uprze, to z wyprzedzeniem też może zamówić z fotelikiem. Polega to na tym, że któryś z taks9arzy lub dyspozytorek przywlecze na bazę, co mu w garażu zalega.
        • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko w taksówce 02.08.18, 07:22
          Powiem wiecej - jak jechaly dzieciaki autokarem na wycieczke przedszkolna to NIKT nie mial fotelika. I policja to widziala (sprawdzali autokar) i nic.
    • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:04
      21mada napisał(a):

      > Czy jeździcie czasem z dzieckiem taksówka? Bo z wątku o fotelikach w wakacje wy
      > nika ze dziecko ematki w wieku poniżej - powiedzmy - 13 lat nigdy w życiu nie j
      > echało taksówka (bo nie ma w niej fotelika).

      Oczywiście, czasem się zdarza. Co ma do rzeczy fotelik, nie rozumiem.
    • triss_merigold6 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:14
      Oczywiście.
    • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:20
      Rzadko w zasadzie. Nie mamy potrzeby jeździć taksówkami. Jak były młodsze mieliśmy swój fotelik albo poddupnik albo zamawialiśmy z fotelikiem, jak się nie dało to jechały bez-ze dwa razy może się zdarzyło.
    • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:51
      Baaaaaaaaaaaardzo rzadko bo... mają chałowe foteliki i często nie właściwe, chociaż zamiawiając podaję wiek i wage dziecka i tłumaczę jaki ma być fotel. Dlatego wolę zapłacić za 2 tygodnie parkingu na lotnisku ale pojechać i wrócić swoim autem niż jechać taksówką. Na wakacjach wynajmujemy auto z fotelikami. Też jakaś masakra, szczególnie w krajach południowych gdzie mają lekki stosunek do tematu, ale już lepiej. Dobieram wtedy fotelik bardzo uważnie co do nerwicy doprowadza i mojeg męża i pracowników wypożyczalni, czasem nawet wożą mnie od jednego biura do drugiego w ich okolicy w poszukiwaniu fotelika idealnego. W tym roku nawet jeden pan mnie rozpoznał bo to był 3 rok z rzędu kiedy marudziłam o jakość foteli. Jak mnie zobaczył to tylko westchnął i oczami przewrócił ale mam to gdzieś, to są moje dzieci i nie po to je nosiłam, rodziłam, karmiłam, usypiałam żeby glupio zginęły w wypadku przez zaniedbanie.
      Ot co!
      • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:34
        hopsi-daisy napisał(a):

        > atu, ale już lepiej. Dobieram wtedy fotelik bardzo uważnie co do nerwicy doprow
        > adza i mojeg męża i pracowników wypożyczalni, czasem nawet wożą mnie od jednego
        > biura do drugiego w ich okolicy w poszukiwaniu fotelika idealnego. W tym roku

        Pracownicy pracownikami, ale mężowi współczuję żoneczki, co musi mieć koniecznie idealnie dobrany kolor fotelika, bo inne niebezpieczne.
        • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:36
          Akurat nie o kolor chodzi, tylko sposób montowania i żeby nie był popękany albo zaszczany. A ty możesz wozić swoje dzieci nawet w koszyku na zakupy wszystko jedno jakiego koloru, mnie tam wszystko jedno, nie ja je (na szczęście) rodziłam.
          • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:04
            hopsi-daisy napisał(a):

            > Akurat nie o kolor chodzi, tylko sposób montowania i żeby nie był popękany albo
            > zaszczany. A ty możesz wozić swoje dzieci nawet w koszyku na zakupy wszystko j
            > edno jakiego koloru, mnie tam wszystko jedno, nie ja je (na szczęście) rodziłam

            Tak, tak, oczywiście. Bo jak nie Isofix, tylko przypinany pasami, to skandal, hańba, koniec Polski niepodległej, narażanie życia i pedofilia. Fantazji o masowym łamaniu i, jak to ujmujesz, obszczywaniu fotelików nawet nie chce mi się wyśmiewać. (Masowym, no bo ponoć wybierasz i przebierasz w tych fotelikach)
            Ale że szczęściem jest, że to nie Ty rodziłaś moje dzieci, to akurat święta prawda.
            • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:11
              45rtg napisał:

              > hopsi-daisy napisał(a):
              nie Isofix, tylko przypinany pasami, to skandal, h
              > ańba, koniec Polski niepodległej, narażanie życia i pedofilia. Fantazji o masow
              > ym łamaniu i, jak to ujmujesz, obszczywaniu fotelików nawet nie chce mi się wyś
              > miewać. (Masowym, no bo ponoć wybierasz i przebierasz w tych fotelikach)

              Tak, wybieram i przebieram, bo w sezonie na Majorce auta wypożyczane są często przez rodziny z dziećmi i zdaża się, że wypożyczalnia ma na stanie akurat 1 - zaszczany, kolejna ma 3 - dwa nie pasują rozmiarem, jedne jest popękany, kolejna ma 2 które są ok ale dla większych dzieci - jeden z pasuje na starszą córkę ale młodsza nadal bez fotelika, więc jedziemy dalej. Ale rozumiem, że innym może nie zależy aż tak bardzo i pakują dzieci w cokolwiek, co ma ochronić li tylko mamusię przed mandatem a nie dziecko przed kalectwem czy śmiercią.
              • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:15
                hopsi-daisy napisał(a):

                > e młodsza nadal bez fotelika, więc jedziemy dalej. Ale rozumiem, że innym może
                > nie zależy aż tak bardzo i pakują dzieci w cokolwiek, co ma ochronić li tylko m
                > amusię przed mandatem a nie dziecko przed kalectwem czy śmiercią.

                Taaak, taaaak, oszywiście. Poza Tobą nikt tu nie dba o dzieci, same tu grażyny i janusze potrzebujące bachorów tylko do 500+.
                • hopsi-daisy Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:17
                  No jak nikt. Wiele wpisów, że zamawiają taxi z fotelikiem lub biorą swoje lub nie korzystają z taksy. Policz.
                  • slonko1335 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:22
                    ja tak napisałam zwracam uwagę co nie zmieniło faktu, że dwóch fotelików do denstysty jednak nie targałam tylko dzieci pojechały bez bo taksi z fotelikiem nie była dostępna...i mimo tego, że bardzo rzadko jeździmy taksówkami albo zabieramy ze sobą fotelik czy zamawiamy taksi z fotelikiem to moje dzieci dwa razy pojechały taksówka bez niego bo akurat taka a nie inna była sytuacja...
                  • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 14:24
                    hopsi-daisy napisał(a):

                    > No jak nikt. Wiele wpisów, że zamawiają taxi z fotelikiem lub biorą swoje lub n
                    > ie korzystają z taksy. Policz.

                    Oj tam, oj tam, i tak widać, że robią to na odpieprz się, nie tak starannie jak Ty suspicious
                    • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:49
                      Nie no pewnie bo ona pisze o ozdabianiu pierników świtecznych a nie o bezpieczenstwie własnych dzieci...
                • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:44
                  No nie wiem. Moje nigdy nie jechało bez fotelika. Nie ma znaczenia czy 2 km do babci, 1 km na basen czy taksówką. Taksówkę zamawiałam z fotelikiem.
                  MOje dzieci zawsze w foteliku ( nie na poddupniku), na rowerze, rolkach łyżwach w kasku. I w rzopie mam czy taki ignorant jak ty nazwie mnie wariatką. Zycie i zdrowie moich dzieci jest dla mnie bardzo ważne, moge na czymś innym zaoszczędzić ale nie na tym.
            • thea19 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 21:00
              ale farmazony pierdzielisz
          • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:42
            Szkoda czasu. Ignorant udawadnia od lat ze foteliki to jest wymysł firm je produkujących a my głupie dajemy sie naciągać
            • 35wcieniu Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:16
              To nie on od lat udowadnia, tylko Ty od lat się nie możesz nauczyć patrzenia na daty.
              • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:26
                Nie, To 45rtg udawadnia juz wiele razy, ze foteliki to pomysł na wyciaganie kasy od głupich matek, które dają sie nabrać. Jeszcze jakieś uwagi na temat??
        • hanusinamama Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:41
          Tak ona kolor wybierała...ja tez wybierałam (razem z mezem moj rozumie ze chdozi o bezpieczenstwo dziecka) dłiugo foteliki do naszego smaochodu. Nie jestem w stanie napisac jaki mają kolor...To jest nic. Ja kota bez kontenera nie przewioze...a co dopiero dziecko bez fotelika. No ale ja znam ludzi, ktorzy dziecko mieli a nie mają...wieźli tylko do babci 5 km.
          • sofia_87 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:18
            Oczywiście, ze tak, mój maz chyba wie nawet więcej o tych fotelikach niż ja, na wakacjach wybieralby je rownie starannie.
            Nigdy dotad dzieci nie woziłam taksowka, nie było takiej potrzeby, gdybym musiala to zamowilabym taka z fotelikiem, w ostateczności pewnie nawet kupiłabym te foteliki na jeden raz. Ale ja wystarczająco znam prawo fizyki i kilkunastu lekarzy, wiec nikt mi nie wmówi, ze fotelik to fanaberia
            A rtg45 nie ma dzieci, wiec nie wie o czym pisze
      • gulcia77 Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:17
        Idealna kandydatka do dopisku "uwaga wariatka" 😜 pod numerem telefonu.
        • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:42
          big_grin ciekawe czy naprawde sa ludzie o ktorych firmy taksowkowe przekazuja sobie ostrzezenia
      • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 16:43
        W skrocie jestes poyebana.Nie trzeba bylo sie az tak rozpisywac
    • ela.dzi Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:53
      Mamy namiary na kierowców taksówek z fotelikami.
    • eliszka25 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 09:56
      bardzo sporadycznie, prawie wcale nie jezdzimy taksowkami. mieszkamy poza miastem, wiec jesli gdzies jedziemy, to i tak wlasnym samochodem lub komunikacja publiczna. pociagiem i autobusem jezdzimy czasem kilka razy w tygodniu, a taksowka moj 8-latek jechal w te wakacje chyba pierwszy raz w swoim zyciu. mialam swoj fotelik.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:15
      Jeżdżę bardzo często. Korzystamy z korporacji, która ma podkładki i foteliki.
    • wilowka Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:18
      Zamawiam taksówkę z fotelikiem.
      • wilowka Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:19
        Powiem więcej. Zamawiam taksówkę z fotelikiem RWF smile
        • thea19 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:51
          sa takie?
          • wilowka Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 16:51
            W Łodzi tak.
        • 45rtg Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:35
          wilowka napisała:

          > Powiem więcej. Zamawiam taksówkę z fotelikiem RWF smile

          I wyszynkiem.
    • mamma_2012 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:26
      Zamawiam taksowkę z fotelikiem, przyjeżdża nie zawsze to co się chce czy zamawiało, ale wsiadam i jadę.
    • ruscello Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:36
      Nie jeżdżę, nie mam takiej potrzeby. Starsze dziecko w ostateczności przewiozłabym bez fotelika, teraz nie ma mowy bez rwf.
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 10:39
      Znowu trollujesz na potęgę?

      A sama wiozłaś kiedyś swoje dziecko taksówką?
    • beataj1 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:24
      Moja 6 letnia córka jeszcze taksówką nie jechała. Ale to nie z powodu fotelika a po prostu z braku okazji. Zwykle ogarniam sprawy moim samochodem.
      Ale ja generalnie nie mam schizy fotelikowej i jakby zaistniała potrzeba taksówki to zwykły fotelik no name by mi wystarczył. A i bez fotelika byśmy dały radę.
      Nie przyszłoby mi do głowy szukania fotelika ze skrzydłami jednorożca zamontowanego pod jedynym właściwym kątem i w jedyny akceptowalny sposób.
    • zlababa35 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:25
      Powiem więcej, moje dziecko cały rok samo jeździło taksówką rano do szkoły smile.
      • katja.katja Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:31
        Bogata jesteś.
        • gulcia77 Re: Dziecko w taksówce 10.08.18, 18:45
          Dlaczego?? Nie wiem gdzie złababa mieszka, ale w Bytomiu są korporacje, które mają 1.2 zł za km lub ceny umowne. Ilość zamówień jest nieprawdopodobna, a abonamentów w roku szkolnym też mnóstwo
    • agnieszka_kak Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 12:29
      Z dzieckiem nie jechałam taksówką.
    • kota_marcowa Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:42
      Zdarza się. Autobusami też jeździmy bez fotelika. Nie histeryzuję.
    • anku1982 Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 13:53
      Pewnie że jeździłam taxi, nawet z dwójką dzieci, do lekarza specjalisty na drugi koniec miasta, zimą, w duże mrozy, gdy nie mieliśmy jeszcze samochodu, a mąż nie mógł wyrwać się z pracy, 9 miesięcznika w foteliku łupince z rączką, dla 7 latka podpupnik w siatce. Normalnie instalowałem, wszyscy siadali, jechali jak trzeba i tyle.
    • aerra Re: Dziecko w taksówce 01.08.18, 18:11
      A co za problem? Zamawiam taksówkę z fotelikiem.
      • napolnoc Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 03:19
        Jeżdżę głownie uberem, nie maja fotelików, dzieci 6 i 8 lat, zapinane sa pasami. Jakieś 10 razy w roku. Wiemy, ze to nie jest dobra opcja, ale jest lepsza, niż jakby któreś z nas miało po winie jechac. Odległości sa małe i prędkość jest mała, bo Uber płaci lepiej za wolne trasy. Kierowcami ubera w NL sa tylko i wyłącznie taksiarze, oni jezdza gładko, to nie sa przypadkowi kierowcy. Mam zawsze stres podskórny podczas takiej jazdy.
        • thea19 Re: Dziecko w taksówce 03.08.18, 08:39
          a czy w NL obowiazuja inne przepisy? bo w PL uber nie jest taksowka i fotelik jest obowiazkowy.
        • agnieszka_kak Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:39
          Kierowcami ubera i taksowek w NL sa Marokanczycy, Algierczycy i Hindusi, nawykli czesto na wschodniego stylu jazdy. Jada rozmawiajac przez telefon, nie korzystaja z GPSa tylko dzwonia do znajomych spytac o droge. Uber to nie taksowka ergo bez fotelika jechac po prostu nie wolno. 10 razy w roku??
    • czar_bajry Re: Dziecko w taksówce 10.08.18, 15:46
      Czemu nie ma fotelika?????
      Zamawiając taksówkę wystarczy zaznaczyć że chcemy z fotelikiem to raz a w korporacyjnych można bez fotelika...
      • gulcia77 Re: Dziecko w taksówce 10.08.18, 18:48
        A jak wy sobie dziewczyny technicznie to wożenie fotelików wyobrażacie?
        • turzyca Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:25
          >A jak wy sobie dziewczyny technicznie to wożenie fotelików wyobrażacie?

          W Warszawie taxi jedzie do dyspozytorni i pobiera fotelik, trzeba doplacic dodatkowo za kurs. Dlatego z dziecmi lepiej wzywac uberopodobne, bo oni nie moga wozic bez fotelika i zazwyczaj podjezdza kierowca z fotelikiem, swoim, prywatnym. Jechalam kiedys z takim, co mowi, ze wrecz sie specjalizuje w kursach dzieciecych, bo ma blizniaki i foteliki 9-36, wiec wiekszosc dzieciakow mu sie miesci.
      • agnieszka_kak Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 10:40
        No nie wystarczy, bo czesto taksowki z fotelikiem po prostu nie ma, nie jest dostepna.
    • ichi51e Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:10
      kiedys jezdzilam choc niechetnie, potem mialam trunki. Dzisiaj wole wybrac pociag z lotniska wink
    • sowka.szara [...] 28.11.19, 11:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • disco-ball Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 11:45
      Zamawiam Taxi z fotelikiem, sa jeszcze pasy smart belt czy cos, ale sama nie używałam
    • edelstein Re: Dziecko w taksówce 28.11.19, 13:08
      Oczywiscie, od malenkosci jezdzi taksowkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka