Dodaj do ulubionych

pobicie dziecka

02.08.18, 13:08
Taka sytuacja:
dzieciaki 8-10-letnie, podwórko blokowe. Dwóch braci pobiło chłopca - popychali, kopali, bili. Bracia oczywiście się nie przyznają, twierdzą, że chłopak upadł na chodniku.
Efektem jest wizyta na sorze, szyta od środka warga, rozbite kolano, wielki krwiak na czole, siniaki. Lekarz zapytany czy takie obrażenia mogą być wynikiem podknięcia się na chodniku stanowczo zaprzecza. Dodam, że to nie pierwsza akcja chłopców.
Co robi e-matka? Czy to już pora na zgłoszenie policji? Jeżeli nie to co robi?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:11
      Żartujesz, czy trollujesz?
      Prosto z SORu, z badaniem lekarskim i opisem obrażeń pojechałabym złożyć doniesienie na policję.
      • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:14
        No właśnie nie żartuję, sytuacja miała miejsce wczoraj popołudniu/wieczorem, z SOR wróciliśmy przed 22. I w sumie nie wiem jak się do tego odnieść uncertain Głupie to, wiem, ale zastanawiałam się czy to jest wystarczające, żeby zgłosić.
        • ginger.ale Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:18
          Papiery z soru i na Policję, bo lepiej nie będzie.
          Może warto zrobić obdukcję?
          Współczuję.
          • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:41
            Tak też zrobiłam, dziękuję smile
            • ginger.ale Re: pobicie dziecka 02.08.18, 21:37
              Dobrze zrobiłaś, szybkiego powrotu zdrowia dla syna. Jak się czuje psychicznie?
              • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 22:08
                Syn jest rozbity, czuje się pokrzywdzony i ja mu się nie dziwię. Na szczęście chce rozmawiać na ten temat, daje mu to widoczną ulgę.
                Dziękuję za troskę smile
                • ginger.ale Re: pobicie dziecka 02.08.18, 23:47
                  Dobrze, że zgłosiłaś pobicie, syn wie, że stanęłaś po jego stronie. Najlepiej jakbyś na wszelki wypadek zdobyła nr tel. do dzielnicowego (oby nie był przydatny).
        • kota_marcowa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:19
          Ty głupia jesteś, czy jaka?
          Jak by ci sąsiad gębę obił do krwi, też byś się zastanawiała?
        • kolibeer2 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:25
          tak, moim zdaniem wystarczające,
          ps czy rodzice agresorów zostali powiadomieni? zareagowali jakoś na sytuację?
          • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:42
            Niestety, rodzice nie zareagowali, wręcz upierali się, że chłopcy nie mogli tego zrobić.
        • danaide Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:45
          Jeśli pobicie nie jest dla Ciebie wystarczająco - to co nim jest? Okaleczenie na całe życie czy jednak poczekasz na coś gorszego?
          • bistian Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:06
            danaide napisała:

            > Jeśli pobicie nie jest dla Ciebie wystarczająco - to co nim jest?

            Dla mnie to jest niesmaczne, gdy kobiety się wypowiadają o chłopakach i konfliktach między chłopakami. Lepszy gatunek, jak ktoś pisał niedawno, ma swoje sprawy, niech gorszy gatunek zostawi w spokoju. Od tego jest ojciec, nie jakieś baby, a tym bardziej obce.
            • morgen_stern Re: pobicie dziecka 03.08.18, 07:02
              ... powiedział facet piszący na kobiecym forum. No po prostu mężczyźni objaśniają mi świat 😁
              • triss_merigold6 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 07:20
                Tia, zwłaszcza że policja przychyliła się do oceny autorki i wszczęła postępowanie.
              • black.emma Re: pobicie dziecka 03.08.18, 22:34
                Morgen! Właśnie to czytam!
      • julita165 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 22:31
        kota_marcowa napisała:

        > Żartujesz, czy trollujesz?
        > Prosto z SORu, z badaniem lekarskim i opisem obrażeń pojechałabym złożyć donies
        > ienie na policję.
        Ja również. Zbyt często zachowania noszące znamiona poważnych przestępstw kładzione są na karb dziecięcych wybryków. 10-latek to nie 2-latek. Jeśli do tej pory rodzice nie nauczyli że nikogo się nie bije to może policja pomoże.
    • me-lissa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:11
      Obdukcja, zgłoszenie. Rodzicami trzeba troszkę wstrząsnąć. Także, a może przede wszystkim, dla dobra tych chłopców
      • ginger.ale Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:24
        Dokładnie, parę razy ich odwiedzi dzielnicowy, to się odstosunkują. Co to w ogóle za patolstwo 8, 10 lat i pobicie...
        • astomi25 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:33
          Dokladnie. Nastepnym razem popchna mocniej i jeszcze zabija uncertain
          Zlo trzeba zwalczac w zarodku.
          • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:49
            Popieram. Jak im teraz kurator nie wejdzie na głowę, to mogą eskalować.

    • triss_merigold6 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 13:30
      Obdukcja, policja.
      • spanish_fly Re: pobicie dziecka 02.08.18, 16:24
        Co Twoim zdaniem zrobi policja w takiej sytuacji?
        • me-lissa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 17:01
          Skieruje sprawę do sādu rodzinnego, przydzieli rodzinie kuratora. Już sama wizyta policji da rodzicom mocno do myślenia jeśli to nie totalna patologis
        • triss_merigold6 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:37
          Przyjmie zgłoszenie popełnienia czynu zabronionego
          i skieruje sprawę do sądu rodzinnego i opiekuńczego. Jeszcze jakieś pytania?
    • nangaparbat3 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 15:20
      Zgłosiłam kiedys oplucie i popychanie na ulicy,dzieci 12-13 lat. Mialam wątpliwości, wiec najpierw zadzwonilam i spytalam, czy zglaszac. Kazali przyjeżdżać.
      • lucyjkama Re: pobicie dziecka 02.08.18, 15:31
        Mój mąż kiedyś zgłosił popychanie i oplucie syna a także przewracanie jego roweru ( wtedy chyba 6 klasa). I wielkie goowno. Nawet rodziców nie powiadomili, nie porozmawiali z agresorem. Może czekali aż sytuacja się powtórzy. Na szczęście się nie powtórzyła. Wspólny kolega był wtedy z synem na komendzie bo widział zdarzenie, może przekazał agresorowi i on już nie fikał. Ale policja nie zrobiła nic
        • nangaparbat3 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 15:35
          U nas sprawa trafila do sądu rodzinnego, chyba sie skonczylo pouczenem rodzicow, nie wiem na 100%, bo nas nie wzywano wiecej. Ale policja podeszla do tego bardzo powaznie.
        • janja11 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:54
          Jak jest obdukcja lekarska to raczej już sobie policja nie może olać zgłoszenia.
          Brak zgłoszenia to byłby sygnał dla agresora, że wolno mu atakować dzieciaka.
          • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:54
            No, jak mnie w takim wieku znajome dzieciaki napadły i na siłę obmacały, to ich rodzice na roszczenia mojej mamy (znaczy się powiedziała im co o tym myśli) się roześmiali (milicja nie była angażowana, nie te czasy).
            Może gdyby była szansa nimi wstrznąsnąć, to kilka lat później nie dostaliby wyroku za udział w gwałcie zbiorowym.
            • vodyanoi Re: pobicie dziecka 03.08.18, 08:01
              Jak mnie w tym wieku znajomi chlopcy napadli i obmacali, to moi rodzice nie poszli do ich rodzicow. Sprawa zostala zgloszona w szkole. Szkoła dopiero wezwała rodziców, odbył się apel w ktorym takie praktyki potępiono, a chłopcy mieli odpowiednie kary - w szkole.
              Juz nigdy raczej czegos takiego nie zrobili (ja o tym nie slyszalam), wyrosli na fajnych facetow.
              • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 03.08.18, 08:18
                To było około 1980 r., dzieci były sąsiedzkie, rodzice się znali.
                Z tego, co wiem to tam głębsza patologia była - u babci mieli do czynienia z grupami przestępczymi.
                Naznaczenie złego zachowania wcześnie mogło być sygnałem dla nich, albo dla rodziców (choć ich matka była fajną kobietą, ojciec strasznym bucem).
    • butch_cassidy Re: pobicie dziecka 02.08.18, 15:36
      Też bym zgłosiła.
    • ala.maciejka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 16:02
      A kiedy, według Ciebie, będzie pora?
      • kota_marcowa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 16:21
        Jak mu odbiją nerki i wybiją zęby, może coś tam jeszcze złamią.
    • kkalipso Re: pobicie dziecka 02.08.18, 16:32
      Jeszcze się pytasz?!
    • 71tosia Re: pobicie dziecka 02.08.18, 17:12
      najpierw trzeba jednak porozmawiać z rodzicami chłopców i zobaczyć jaka będzie ich reakcja. Uświadomić im, że agresywne zachowanie dzieci samo nie minie i musza szukać pomocy. Jeżeli rodzice nie widza problemu i nie zamierzają nic robić to należy zgłosić incydent na policji, chociażby po to by wywołać reakcję rodziców. Dobrze jest też pamiętać, że osobowe czynniki ryzyka dotyczą zarówno sprawców jak i ofiar przemocy, więc może warto poobserwować syna pod tym kątem.
      ps napisałaś co mówi lekarz, a co mówi o zajściu syn?
      • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:37
        Porozmawiałam z mamą chłopców, najpierw sam na sam, potem razem rozmawiałyśmy w obecności dzieci i każde z nich przedstawiło swoją wersję. Rodzice, od dawna zresztą, stoją na stanowisku, że ich synowie tego nie zrobili, niezależnie od tego co się dzieje, co mówią świadkowie i poszkodowani (mieli więcej wyskoków na koncie).
        Pojechałam dzisiaj z synem na policję, zostaliśmy bardzo życzliwie przyjęci, syn dokładnie i wczoraj i dzisiaj opisał całe zajście. Miał pecha, ponieważ zaatakowało go 2 chłopców, braci, jeden popchnął od tyłu powodując upadek na twarz, drugi kopał. Kiedy syn się podniósł obaj okładali go pięściami. Tamci uciekli od razu do domu. Syna przyprowadziły dzieci z podwórka.
        Policjantka, z którą rozmawialiśmy wysłuchała nas dokładnie, przeczytała informację ze szpitala, sporządziła obszerny wywiad i stwierdziła, że to od razu trafi do sądu. Będziemy informowani co dalej.
        • danaide Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:47
          Brawo! Pogratuluj synowi odwagi.
        • 71tosia Re: pobicie dziecka 02.08.18, 19:53
          no cóż to małe dzieci i dopiero uczą się zachowań społecznych, miejmy nadzieje ze interwencja policji da do myślenia rodzicom chłopców. Może rzeczywiście syn miał pecha ale ja jednak zastanowiłabym się jak pomóc synowi w radzeniu sobie w sytuacji gdy ma do czynienia z agresywnością innych dzieci.
          • karme-lowa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:01
            Lucy - dobra decyzja. Powodzenia.
          • lucy-luka Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:16
            Rozumiem, ale on zwykle nie jest obiektem agresji to raz, dwa - jak coś się dzieje niepokojącego to albo ignoruje agresora, albo odchodzi w inne miejsce, albo przychodzi do domu i mówi co się dzieje. Rozmawiam z synem o radzeniu sobie w takich sytuacjach, być może będziemy jeszcze zasięgać opinii psychologa, ale tutaj został zaatakowany z nienacka, z tyłu, stąd pewnie brak reakcji. To, co mnie najbardziej zaskakuje to fakt, że dzieci będące świadkiem zdarzenia ani nie protestowały, ani nie wezwały rodzica/innej dorosłej osoby, niektóre schowały się w klatce schodowej.
            • danaide Re: pobicie dziecka 02.08.18, 21:04
              Tym bardziej konieczna jest zdecydowana reakcja. I jeszcze rozpuścić potem wśród dzieciaków i dorosłych, że sprawa trafiła na policję. Sankcja rozsiana znakomicie uzupełnia tę przewidzian przez system.
              • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 21:23
                Wyrazie, tfu, tfu, kolejnego wyskoku tych dzieciaków, inni mogą odważniej zgłaszać. Przetarliście szlak.
          • black.emma Re: pobicie dziecka 02.08.18, 23:56
            Ale głupio piszesz!
            • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 07:31
              bo? co jest glupie ze 8 latek dopiero uczy sie zachowan spolecznych, czy moze to ze istnieje cala dziedzina wiedzy o zachowaniu ofiar zawana wiktymologią?
        • kota_marcowa Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:07
          Bardzo dobrze zrobiłaś, raz, dziecko wie, że może na ciebie liczyć, dwa, tamci rodzice to patole i nadzór kuratora im się przyda.
        • heca7 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 21:10
          Bardzo dobrze zrobiliście.
      • pani-noc Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:42
        Na etapie takiego pobicia z rodzicami sprawców rozmawiałabym nie ja, ale policja.
      • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 21:01
        Jakby syn Lucy był często ofiarą agresji to można się zastanawiać. A tu nie dość, że znienacka zaatakowany, to inne dzieci też już obrywały, więc uwagę należy skupić na agresorach i ich środowisku rodzinnym.
      • triss_merigold6 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 06:59
        W jak potwornej patologii obracasz się na co dzien, że chcesz sprawdzać reakcję rodziców chłopców, którzy są w stanie tak pobić rówieśnika, że ląduje na SOR? Reakcję niech przedstawiają policji, a nie rodzicom ofiary.
        Skądinąd, doradzanie dorosłej babie napadnietej od tyłu przez dwóch agresorow i pobitej, zeby zastanowiła się nad sobą, spotkałoby się z dezaprobata, a wobec dziecka się nie wstydzisz.
        • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 07:28
          1. zastanawia mnie jak podobno wykształcona osoba moze nie wiedziec ze istnieje cala dziedzina wiedzy zwana wiktymologia, ktora cytujac za wikipedia jest "nauka zajmująca się ofiarami przestępstw oraz badaniem roli ofiary w genezie przestępstwa, zwłaszcza ustaleniem czynników tworzących podatność na stanie się ofiarą przestępstwa oraz metod zapobiegania temu". Za przepomoc odpowiada zawsze agresor jednak warto wiedziec ze itsnieje wiele osobowych czynników odpowiedzialnych za to ze niektorzy sa ofiarami czesciej niz inni. Jezeli był to incydent i chlopiec mial po prostu pecha to nie ma sprawy, jednak jezeli dziecko lub dorosly jest ofiara agresywnych zachowan czesto to ZAWSZE trzeba przeanalizowac sytuacje takze pod katem tego co sprzyja ze jest ofiara.
          2. w jakim srodowisku ty sie obracasz skoro uważasz ze kilkuletnie dzieci sa 'niereformowalne' i nalezy zaczac dzialania od wezwania policji a nie od rozmowy z dziecmi i ich rodzicami (od czego autorka slusznie zaczela)?
          • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 03.08.18, 08:21
            Wiktymologia jest przestarzała. Jak studiowałam resocjalizację, dochodzono fo wniosku, że ofiary bardzo się między sobą różnią.
            • milva24 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 09:03
              Też się spotkałam ze stwierdzeniem, że wiktymologia jest przestarzała.
              • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 17:02
                wiktymologia jest przestarzala? Który to autorytet z dziedziny psychologii czy prawa tak twierdzi? Bo chyba nie prof. Holyst, który jest uznanym na swiecie autorytetem w tej dziedzinie.
                • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 03.08.18, 17:28
                  Chodzi o takie rozumienie wiktymologii, jakie wyżej przedstawiłaś, że prawdopodobnie w dziecku Autorki jest „coś”, co go predysponuje do bycia ofiarą.
                  Tak samo jak Ciebie do bycia ofiarą napaści seksualnej bycie kobietą.
                  Doszukiwanie się w ofiarach cech, które wywołały atak jest starym podejściem.
                  To agresor jest „wrażliwy” na pewne zmienne, np. niższy, słabszy fizycznie chłopiec.
                  I, owszem, rzadko ale już niektóre 8- latki potrafią być zdemoralizowane i/lub zaburzone (na pewno ich rozwój emocjonalno - społeczno - moralny nie przebiega prawidłowo - może zaburzenia więzi?, może powikłania ADHD?, FAS? a może sami są traktowani przemocowo?). Winę za to ponoszą jednak zawsze ci, którzy im normalnego rozwoju nie zapewnili.
                  • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 17:44
                    definicje podalam za wikipedia, jeżeli się z nia nie zgadzasz to możesz poprawić. I jak już pisałam jeżeli jest to jednorazowy incydent to nie ma co się nad tym dłużej zastanawiać, jeżeli jednak nasze dziecko bywa często ofiara przemocy kolegow to warto także zastanowić się nad tym jak pomoc dziecku by nia nie było i tu wiktymologia bywa pomocna (jest wiele badan dotyczących ofiar np. przemocy szkolnej). Co do chlopcow - zgoda, w przypadku tak nasilonej i powtarzającej się agresji tak małych dzieci winni sa zawsze rodzice, którzy albo złe wychowują albo nie reagują na zaburzenia psychiczne dziecka, dlatego bardzo protestuje przed nazywaniem kilkulatkow patologia co niestety częste na tym forum.
          • zlababa35 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 12:28
            Masz bardzo przestarzałą wiedzę... To raz. Dwa, żeby pobić we dwóch napadajac znienacka na 1 kolegę, że aż ląduje w szpitalu, trzeba być naprawdę młodocianym patolem. Jeśli 8- i 10-latek tak potrafią kogoś urządzić, to strach pomyśleć, co będzie za jakieś 3-4 lata.
            • zlababa35 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 13:00
              W dodatku nie doczytalas, że autorka poszła owszem rozmawiać, a mamuśka oczywiście wszystkiego się wypiera i broni gagatkow. Typowe.
            • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 17:00
              nie wiem z jakiego środowiska pochodzisz ale ja się nie spotkałam z 8 latkiem 'patalem' , chociaż spotkałam się z mocno bezmyślny rodzicami którzy nie widza w nagannym zachowaniu dzieci nic nagannego. Jeżeli ośmiolatek napada na kolege to trzeba mieć pretensje przede wszystkim do rodzicow 8 latka ze nic z tym nie robia, agresja u dzieci często nie mija sama z siebie. Nazywanie 8 latka pataogia swiadczy o … no zastanawiam się ale chyba jednak o głupocie.
              • zlababa35 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 18:37
                Doprawdy dzieci z patologii, wystawione na oglądanie scen pijaństwa, agresji, przestępstw, pieprz. enia się jawnie pijanych rodziców na ich oczach - nie lykaja tych wzorców i nie powielaja ich? Kopanie leżącego i potluczonego już i tak kolegi to nie patologia? Trzeba mieć sporo siły i agresji, żeby jako 8-latek wysłać kolegę do szpitala.
                • zlababa35 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 18:40
                  I tak, wyobraź sobie, że zetknelam się z nawet młodszymi dziećmi kopiujacymi zle wzorce, strach by był, żeby normalny, spokojny dzieciak im na drodze stanął.
                  • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 03.08.18, 18:56
                    W kryminałach na wejściu dawniej tworzyło się taką analizę ścieżki demoralizacji. Trzeba było złapać czynniki, które doprowadziły delikwenta do dokonania przestępstwa. Z reguły, zaczynało się to bardzo wcześnie i związane było z zaniedbaniem, przemocą w domu, wzorcami a do tego problemami intelektualnymi, niepowodzeniami w szkole, dalej były używki, szukanie kumpli podobnych i realizacja razem swoich super pomysłów. Typowe dla osób z wyrokami za pobicia, włamy, rozboje.
                    Pamiętam jak kiedyś pracowałam z grupką zagrożonej tzw. wykolejeniem młodzieży i zapytałam o plany a ci (prowokująco, a jak) odpowiedzieli, że wyroki to trzeba będzie wkslkulować w życiorys. W końcu głupio nie zaliczyć choć roku, dwóch w pierdlu, skoro ojciec tam był a brat siedzi (akurat to była prawda). Moim zdaniem to był dramat tych nastolatków, bo w ich środowisku nie było prostej alternatywy. Trzeba było albo się odciąć i jakoś wybijać, albo mieć wsparcie kogoś trzeciego, by dię wyrwać.
                  • 71tosia Re: pobicie dziecka 03.08.18, 21:09
                    8-10 latkowie napadajacy na kolege to dziecmi z problemami, ktorych rodzice nie umieja lub nie chca sobe radzic z problemami. Dzieci z ktorymi dorosli musza pracowac by je wychowac i nauczyc prawidlowych zachowan spolecznych.
                    ps tak wyobrazam sobie, ze zetknelas sie z nawet młodszymi dziećmi kopiujacymi zle wzorce, najpewniej we wlasnej rodzinie, bo dorosly ktory 8 latka nazywa 'patologia' sam jest patalogia.
                    • zlababa35 Re: pobicie dziecka 03.08.18, 21:35
                      Nie, cherie, na koloniach, wspomnienie na całe życie big_grin. Jak już nie ma argumentów, to widzę, że zaczynają się przewidywalne przysry.wanki.
                      Po drugie - jak sobie wyobrażasz uczenie prawidłowych wzorców, kiedy rodzice zlewają to totalnie. Może wizyta policji i sprawa w sądzie rodzinnym ich otrzeźwi - a dla tych "zaniedbanych" dzieciątek będzie zarazem czynnikiem wychowawczym i postawieniem granic. Może dzięki temu za jakieś 5-6 lat nie pobiją na śmierć jakiegoś dzieciaka, który im czymś się narazi. W szkole, w której uczyłam, taka właśnie 15-letnia panna tak pobiła koleżankę, że tej pękła śledziona i miała odbite nerki.
                      Aczkolwiek dla mnie dzieciaki 8-10-lat, które podstępem w 2 na 1 napadają kolegę z tyłu i sprawiają, że ma obrażenia zmuszające go do wizyty w szpitalu, to są zdemoralizowane potworki i warto opowiedzieć, co się zdarzyło, żeby inni rodzice wiedzieli, że mają przed nimi chronić swoje dzieci. Jak można płakać nad sprawcami i znajdować jakiekolwiek okoliczności łagodzące, kiedy ofiara tak ucierpiała? W końcu nikt nie proponował żadnego oko za oko, tylko wizytę odpowiednich ku temu organów. Jesteś obrzydliwa w swojej rzekomej poprawności.
                      • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 03.08.18, 22:47
                        Kolonie to kopalnia doświadczeń. Po jednych takich powiedziałam ‘nigdy więcej” a chodziło „tylko” o seks 12- latków w tym samym namiocie wojskowym.
                        Co do systemu to zdecydowanie bardziej pochyla się nad sprawcą niż nad ofiarą.
    • ertyla Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:30
      Zgłoszenie na policję.
    • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:48
      Zgłaszaj. Sąd powinien się zająć tą sprawą.
      • szeptucha.z.malucha Re: pobicie dziecka 02.08.18, 20:59
        Ok. Widzę, że już to zrobiłaś.
        • raczek47 Re: pobicie dziecka 02.08.18, 22:13
          Bardzo dobrze zrobiłaś,zgłaszając sprawę na policję.
          Brawo.
          • karmelowa_bombonierka Re: pobicie dziecka 04.08.18, 10:50
            Zgadzam się. Dodam jeszcze tylko jedno. Chłopiec doznał urazu głowy. Obserwowalabym go uważnie przez najbliższe 2-3 tygodnie. W razie pojawienia się jakichkolwiek objawów dziwnych od razu trzeba dziecko pokazać lekarzowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka