wheels.of.fire
06.08.18, 16:32
Ksiądz Szustak uważa, że o ile pewne ilości alkoholu nie są złe, to każda ilość masturbacji jest zła. Tak jak nienaturalne jest spożywanie posiłku by go zwrócić, tak samo nienaturalne jest samogwałcenie się. Masturbacja nie jest żadnym lżejszym nałogiem i jest przeciwko naturze, kompletnie niezgodna z nią. Jest grzechem naprawdę ciężkim.
Forumowe katoliczki, jak do tego podchodzicie? Czy ten ksiądz nie zatrzymał się w latach 90tych, gdy Kościół jeszcze nie straszył gender i on vitro, za to właśnie masturbacją i muzyką rockową?