beataj1
13.08.18, 12:29
Moja daleka znajoma niedawno urodziła dziecko. Ma też starszego syna, który jest po prostu brzydki. Nawet nie chodzi o nieharmonijność rys twarzy ale jakieś takie ich ułożenie że wygląda po prostu odpychająco. Nie wiem o co chodzi może ten konkretny ptasi wygląd budzi we mnie jakieś ukryte lęki czy traumy ale naprawdę jak na niego patrzę to mam ciarki.
To jest jedno jedyne dziecko które spotkałam w moim życiu o którym mogę powiedzieć, że jest brzydkie. Reszta jest albo ładna albo jest po prostu dzieckiem, bez przymiotnika.
Zresztą coś jest na rzeczy bo inna znajoma powiedziała mi kiedyś z zwierzyła że ten chłopiec budzi w niej jakiś niepokój.
No i wczoraj przypadkiem wpadłam na nich na spacerze. Zajrzałam do wózka a tam te same rysy twarzy. Tylko w mniejszej skali. I tak mi ta mała nie może wyjść z głowy od wczoraj.
Wiem że to tylko dziecko, ale naprawdę mam nadzieję że ten układ rys u niej z czasem tak się zmieni że wyjdzie zjawiskowa ciekawa uroda.
I tak. Bardziej mi szkoda dziewczynki niż jej brata. Chłopakom więcej się wybacza w kwestii wyglądu.
Spotkaliście na swojej drodze dzieci o których możecie powiedzieć że są brzydkie. Bo mnie za każdym razem zaskakuje siła mojej reakcji na tego chłopczyka.