kanga_roo Re: Bez samochodu 17.08.18, 12:16 jeśli się samochodu nie ma, tak się organizuje życie, że można sobie poradzić. chociaż na pewno łatwiej w dużym mieście, gdzie Ci zakupy dostarczą do domu, bo nie widzę jakoś targania tego wszystkiego na piechotę... ale są sytuacje, kiedy samochód wiele ułatwia, i nie mam na myśli tylko życia towarzyskiego. małe dzieci, osoby starsze, chorzy, zwierzęta - przewieźć gdziekolwiek, zawieźć do lekarza, nie wyobrażam sobie, jak to ogarnąć bez samochodu. dla mnie, osobiście, samochód to wolność. myślałam tak nawet wtedy, kiedy mieszkałam w dużym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bez samochodu 17.08.18, 13:25 te 15 minut do lotniska zbiorkomem i metro na codzienne dojazdy do pracy to chyba nie w warszawie, więc tak, gdzieś w świecie na pewno da się bez samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 15:20 volta2 napisała: > te 15 minut do lotniska zbiorkomem i metro na codzienne dojazdy do pracy to chy > ba nie w warszawie. Dlaczego nie? Jeśli ktoś mieszka na mokotowie / ursynowie, przy metrze, a już zwłaszcza w okolicy metra Służew, to jest to realne. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:01 Dlaczego nie? Jeśli ktoś mieszka na mokotowie / ursynowie, przy metrze, a już zwłaszcza w okolicy metra Służew, to jest to realne. Ale trudno to polecać każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:09 Ja tam Mokotowa ani Ursynowa nikomu nie polecam. Ja tylko stwierdzam, że jak już ktoś się tam ulokował, to ma i metro i względnie szybki dojazd do lotniska zbiorkomem mieszkając w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:10 zasiedziala napisała: > Ja tam Mokotowa ani Ursynowa nikomu nie polecam. O, a to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:17 Bo to nie moje rejony, bywałam tam u chłopa tylko Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:19 zasiedziala napisała: > Bo to nie moje rejony, bywałam tam u chłopa tylko > A, bo myślałam, że widzisz w nich jakieś istotne wady. Fraza nikomu nie polecam nie oznacza nikomu nie zachwalam, raczej miałam złe doświadczenia i odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:23 Tylko że moje "nikomu nie polecam" było w odpowiedzi na "polecanie każdemu", trudno mi polecać komukolwiek coś, czego właściwie nie znam, więc się do tego odniosłam. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:25 zasiedziala napisała: > Tylko że moje "nikomu nie polecam" było w odpowiedzi na "polecanie każdemu", tr > udno mi polecać komukolwiek coś, czego właściwie nie znam, więc się do tego odn > iosłam. > Rozumiem, tylko to jest ustalony zwrot i używając go w opisanym znaczeniu będziesz regularnie źle rozumiana. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:08 zasiedziala napisała: > volta2 napisała: > > > te 15 minut do lotniska zbiorkomem i metro na codzienne dojazdy do pracy > to chy > > ba nie w warszawie. > > Dlaczego nie? Jeśli ktoś mieszka na mokotowie / ursynowie, przy metrze, a już z > właszcza w okolicy metra Służew, to jest to realne. Można jeszcze w okolicy aktualnie zbudowanego fragmentu II linii. Dlaczego akurat zwłaszcza metra Służew? Stacja jak stacja. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:10 Bo akurat stamtąd przećwiczyłam, to wiem z praktyki Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:09 jakoś tego nie widzę, nawet wieczorem z okolic o których piszesz jest 25 min, raz na lotnisko wzięłam autobus ale to z godzinę jechałam(mieszkam na lini metra i 15 min od lotniska - samochodem, nie autobusem) -więc między bajki włóżmy te historie. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:26 Ja jechałam pewnie z 2-3 razy, jeśli dobrze pamiętam i trasa zajęła mi ok. 20 minut, także dało się. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bez samochodu 19.08.18, 11:52 20 to nie 15. pomyłka w obliczeniach o 1/3 to chyba sporo? Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Bez samochodu 19.08.18, 11:56 Około 20 to nie 20 Nie miałam stopera w ręku, tylko poważne opóźnienie w wyjściu z domu, więc pamiętam czas wyłącznie przybliżony, faktyczny można sobie sprawdzić w jakdojadę czy googlach, jeśli jest taka potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
nimaletko Re: Bez samochodu 19.08.18, 22:20 A ja mieszkam tuż przy stacji metra, jednocześnie tuż obok mam przystanek autobusu 148, którym docieram na lotnisko w dokładnie 15 minut. Więc nie, tych historii nie wkładamy między bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Bez samochodu 17.08.18, 14:09 Konieczność. Właśnie byliśmy 1,5 miesiąca z jednym - nie czułam się swobodnie. I to ciągłe dogadywanie terminów, pośpiech - bo ty będziesz potrzebować... Bez w rodzinie, to w ogóle sobie nie wyobrażam, ale my mieszkamy tam gdzie nie ma komunikacji a dzięki temu także podmiejskich osiedli domków itp. Odpowiedz Link Zgłoś
edor67 Re: Bez samochodu 17.08.18, 14:25 Nie da się. Samochód to dla mnie konieczność. Do najbliższej wioski mam 2km. Tam jest sklep. Do pracy 5km. Do miasta 30km. Uroki mieszkania w lesie Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Bez samochodu 17.08.18, 14:57 Używamy i potrzebujemy. Nawet dwóch. Taka praca i specyfika życia. Przy czym do kolejki jest może 10 minut piechotą a do autobusu z 200 metrów. Sklepy , przychodnia, biblioteka, bazar i co tam jeszcze mam na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Bez samochodu 17.08.18, 15:02 konieczność niestety, chociaż rozważam właśnie rezygnację z jednego auta... Odpowiedz Link Zgłoś
valtho Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:14 Zależy gdzie się mieszka. Pół roku temu mieszkałam pod Warszawa i dowoziłam dzieci do szkoły na drugi koniec miasta, a sama pracowałam w centrum. W samochodzie spędzałam 3h dziennie, bez samochodu się nie dało. Przeprowadziłam się blisko centrum, dzieci mają szkole za rogiem, ja do pracy 20 min komunikacją miejską. Sprzedałam samochód i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:17 Dla mnie bez samochodu to bylby koniec swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:29 za koszty stałe rocznie, zależnie ile zapłaciłaś za samochód (utrata wartości to zazwyczaj główny składnik) wychodzi od 3 do kilkunastu tysi. (nie liczę jakichś fanaberii za miliony) dodatkowo za paliwo za kilometr od 20gr do powiedzmy 50gr (średnio 35 jeżeli na benzynie) z tego wychodzi lewa strona równania, a teraz dopisz prawą gdzie jest na ile dni wypożyczasz samochód na wczasy + ile liczą za kilometr w wypożyczalni do tego dodaj kilka stówek na ubera tu i tam i może się okazać że posiadanie auta jest nieopłacalne w wielkim mieście a jeszcze jak masz miejsce parkingowe i możesz je odnająć to jeszcze dopisz do równania Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:51 Ok ale dochodzi jedna rzecz- ja lubię prowadzić samochód- nawet bardziej manuala niż automat męża bo to czekanie aż on sam ( samochód) zmieni biegi jest irytujace. To jest przyjemność i trudno wycenić takie uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:54 heca7 napisała: > To jest przyjemność i trudno wycenić takie uczucie wyceniasz to na tyle ile chcesz robić zakupów dla innych przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:37 Może się i da, ale po co? Czasem korzystam ze zbiorkomu - i zazwyczaj dostaję szczękościsku, bo jakiś debil poszatkował linie w Warszawie, najwidoczniej kilkukrotne przesiadki to miała być jakaś wyuzdana atrakcja. Komunikacją dojadę do rodziców w godzinę z okładem (tzn. teraz, w korkach pewnie i dłużej), samochodem 20-30 minut. Teraz jak zwęzili Marynarską do pracy jechałabym ze 40-50 min - samochodem 15 minut (objeżdżam korki). To samo z weekendami - wyjeżdżam na niemal każdy, nie muszę się oglądać na rozkład jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Bez samochodu 17.08.18, 22:41 nie, nie da sie zyc, nie daj sobie wmówić co ci facet fajtłapa gada Odpowiedz Link Zgłoś
sprostowany Re: Bez samochodu 19.08.18, 08:54 w Warszawie taniej jest używać taxi zawsze kiedy jest potrzeba jeżdżąc komunikacją na co dzień. Samochód to nie tylko benzyna (lub o zgrozo ropa) ale wiele pomijanych skrzętnie w pamięci kosztów z utratą wartości włącznie. No i czas tracony na szukaniu parkingów, zmianach opon, serwisach, nie wspominając o naprawach czy postłuczkowych problemach. A zaoszczędzone na "niemaniu" auta pieniądze idą na podróże wakacyjne. Sześć lat bez auta po 20 latach wożenia się bez przerwy - to boli: dwa, trzy miesiące odwyku. Teraz cudowna wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:04 W Europie wszedzie sie da. W USA nie da sie bo nie ma tak rozwinietej komunikacji publicznej. Ale po kie licho sie meczyc zima na przystankach i zaiwaniac " bo mi autobus ucieknie" albo dzwigac toboly z zarciem w autobusie? Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:27 "W Europie wszedzie sie da. W USA nie da sie bo nie ma tak rozwinietej komunikacji publicznej." Ty serio wierzysz w to, że w Europie każda jedna najmniejsza wieś ma komunikację publiczną? Wejdź w google maps, przełącz na widok z satelity i pooglądaj sobie chociażby hiszpańską Galicję. Pierwsze lepsze: Folgoso do Courel - do najbliższego przystanku 13,5 km. I to nie jest mała wieś, ma ponad 1000 mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:32 www.heraldo.es/noticias/aragon/2017/07/05/unos-300-pueblos-tienen-ningun-servicio-transporte-publico-1184562-300.html 300 wsi w Aragonii nie ma żadnego transportu publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:36 Polska: www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/wykluczenie-transportowe-brak-komunikacji-publicznej-wyklucza-mieszkancow-jak-temu-zapobiec,98020.html "Ponad pół miliona Polaków ma codziennie problem z dotarciem do pracy, szkoły czy lekarza, a mniej lub bardziej sporadycznie odczuwa go kilka milionów osób. Powodem jest brak połączenia ich miejscowości z publicznym środkiem transportu – autobusem lub pociągiem." Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Bez samochodu 19.08.18, 19:13 >Ty serio wierzysz w to, że w Europie każda jedna najmniejsza wieś ma komunikację publiczną? No dobra przekonalass mnie, poprawie sie: z grubsza w Europie da sie W US sa czasem setki km i nyny transportu publicznego. Pochlastac sie mozna jesli samochod sie zepsul a taksowkarz niechetny Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:36 Nie ma takiej opcji, samochod daje mi wolność. Wpada mi idea do głowy, wsiadam do auta i jade. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Bez samochodu 19.08.18, 10:43 Nie da się - Warszawa, obrzezna dzielnica. Wszyscy naokolo mają po 2. W odległości do pokonania na piechotę mam sklepy spożywcze, aptekę i przedszkole, ale już do marketu czy gdziekolwiek indziej trzeba samochodem. Do pracy również samochod+metro, autobusem byłoby sporo dłużej, ze nie wspomne o tym ze trzeba sie dostosować do ich rozkładu. Nienawidzę komunikacji, jestem w stanie jeszcze jeździć metrem parę stacji, ale stac w autobusie w tlumie niestety juz nie. Poza tym dosc dużo wyjeżdżamy tez w PL, z dwojka malych dzieci i ogromną ilością gratow nie wyobrażam sobie jeżdżenia np pociągiem. Samochód to wolność i wygoda, nigdy z tego nie zrezygnuje bo i w imię czego niby. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Bez samochodu 19.08.18, 11:06 Przez jakis czas mieszkalam w scislym centrum Brukseli, posiadanie samochodu wspominam jako koszmar. Problem z garazem, ciagle korki itd. Jesli mialabym znow mieszkac w centrum Paryza, londynu czy brukseli , a przypuszczam ze jakiejkolwiek stolicy europejskiej, zdecydowanie zrezygnowalabym z auta. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Bez samochodu 19.08.18, 11:39 Pewnie się da ale byłoby to okropnie niewygodne. Do pracy jadę 20 minut. Autobus 45, w obie strony to już prawie godzina różnicy. A przystanek mam 5 minut od domu i pod samym biurem, żadnych przesiadek. No i to wersja że jadę sama do pracy ale muszę podrzucać syna do szkoly a to już duża różnica. Do szkoky podobnie 20 minut autem i 40/45 autobusem. Potem muszę dojść na przystanek i tramwajem podjechać do pracy i do tej pracy dojść bo tramwaju pod biurem nie ma = podróż że szkoły do pracy autem 5 minut, komunikacja pół godziny. Różnica tylko w jedną stronę to ponad pół godziny. Obotnie zajęcia na basenie autem max 20 minut, komunikacja ok godziny. Zakupy ...małe sklepy spożywcze bliziutko, wielka galeria niby 15 minut piechotą ale słabo mi idzie dźwiganie kg ziemniaków, 2,5 kg proszku do prania, dużej paczki lodów, zgrzewki wody mineralnej i mln drobiazgów. Itd itp. ogólnie jestem zdania że obiektywnie brak samochodu może nie być uciążliwy tylko dla młodego singla zamieszkałego w centrum wielkiego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
fordson Re: Bez samochodu 19.08.18, 11:56 Czy da się żyć bez prądu ? oczywiście że tak , tylko po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Bez samochodu 19.08.18, 12:13 Dla mnie konieczność, do pracy 20 km w jedną stronę. W wakacje spróbowałam pojechać komunikacją miejską, wyszłam z domu o 6 rano i droga zajęła mi 1,5 godziny, autem to tylko 25 minut, w dodatku po drodze do domu robię zakupy. Teraz ojciec męża jest chory, kilka razy w miesiącu jeździmy z nim do różnych szpitali w W-wie i okolicach, często info o tym, że muszę gdzieś z nim jechać dowiaduję się na bieżąco, więc nie miałabym nawet czasu pojechać autobusem do wypożyczalni, tylko wsiadam i jadę. Własne auto daje przede wszystkim niezależność. Owszem to kosztuje, alenie inna opcja sprawdza się tylko, kiedy ma się dużo wolnego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
hubba-hubba Re: Bez samochodu 19.08.18, 12:56 Oczywiście że da się, tylko trzeba mieć dużo cierpliwości i wolnego czasu na jazdy zbiorkomem, jeśli nie mieszka się i pracuje w centrum miasta. I zdrowe stawy oraz kręgosłup do targania zakupów i tras pieszych/rowerowych. W końcu bez telefonu też się jakoś da, i bez internetu, i bez ciepłej wody, i nawet bez prądu w ostateczności. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Bez samochodu 19.08.18, 13:17 Pierwszy samochód kupiliśmy , gdy miałam 30 lat i dwójkę dzieci. Z tym, że 3 lata jeździliśmy maluchem mojego ojca, ale tylko po naszym mieście, no i bez dziecka, bo pasów nie było. Na wakacje jeździliśmy autobusami ( Austria, Holandia) Dało się,a jak... Tylko teraz wspominam to jako udrękę. Zwłaszcza 16-h podróż do Bredy z 3-latkiem. Teraz dojadę komunikacją miejską do pracy- musiałabym wyjść 1h przed pracą. Dojazd autem zajmuje mi 15-20 min. Różnica jest. Zwłaszcza gdy pracę kończę o 22 czy o 8 w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Bez samochodu 19.08.18, 13:54 To przecież zależy do tegu, gdzie się mieszka. Nawet w USA są miejsca, gdzie samochód jest zbędny, a nawet bywa niepotrzebnym obciążeniem (Nowy Jork). Żeby wiedzieć, co się opłaca, trzeba policzyć z jednej strony całkowity koszt użytkowania samochodu (zakup, opłaty, naprawy, benzyna), a z drugiej koszty alternatywnego transportu (transport publiczny, wynajmowanie, taksówki). Do tego dochodzi kwestia, co jest wygodniejsze, bo to też zależy od sytuacji, np co innego komunikacja w mieście, gdzie nie sposób znaleźć miejsce do zaparkowania, a co innego np. wyprawa pod namiot z masą sprzętu. Czy w Polsce działa carsharing w rodzaju car2go albo Zipcar? Bo to jest przydatne rozwiązanie, jeśli ktoś potrzebuje samochodu tylko od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Bez samochodu 19.08.18, 14:31 Dzieci dorosłe, niezależne. W naszym mieście komunikacja, IMHO, fatalna. Posiadamy dwa auta. Pracujemy w różnych systemach, na różne godziny, więc auta są bardzo przydatne. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Bez samochodu 19.08.18, 14:34 To zależy od wielu czynników. Nawet jeśli na co dzień jezdzicie komunikacją miejską, ale w weekendy praktykujecie spontaniczne wyjazdy za miasto może być ciężko. Oczywiście da się dojechać taksówka, ale będzie drogo, PKSem nim dojedzie cie to trzeba będzie wracać, wypożyczenie auta zaplanować chociaż kilka godzin wcześniej. Zakupy nie każdy sklep dowozi i nikt ci nie przywiezie zakupów za pół godziny w piątek wieczorem, bo akurat postanowiłaś zaprosić kuzynke Staszkę z rodziną na weekend. Jak daleko macie do rodziny, jak często ja odwiedzacie. Może rodzice czy tesciowie wymagają coraz bardziej pomocy, a może są samodzielnie. Gdzie dzieci mają szkołę i zajęcia dodatkowe. Itd itd Wszystko się da, czasem komunikacją wychodzi taniej, ale dużo więcej czasu potrzeba, czasem różnica w czasie jest na korzyść komunikacji zbiorowej. Wszystko zalezy od trybu zycia danej rodziny. Koszty tez są indywidualne, autobusy, pociągi, metro, taksówki to wszystko kosztuje. Im więcej taksówek i wypożyczania samochodu tym drożej. Z własnym autem jesteś niezależna - nie musisz planować wypożyczenia, a jeśli w nocy trzeba wyskoczyć do apteki czy z dzieckiem na pogotowie to wsiadasz i jedziesz. Jesteś na miejscu nim taksówka dojedzie pod twój dom. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Bez samochodu 19.08.18, 14:52 Da się, ale co to za życie. Przy dwójce dzieci nie wyobrażam sobie życia w ogóle bez samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwadomowa Re: Bez samochodu 19.08.18, 15:02 Sprzedałam auto i jestem zadowoloną (i szczupłą!) spacerowiczką. Mieszkam w dużym mieście i wszystko mam blisko, więc po prostu odpadł mi problem z przeglądami, OC i jeżdżeniem na siłę, żeby nie padł akumulator. Rodzinę mam w zasięgu komunikacji miejskiej. Bardzo sobie chwalę odważną decyzję, ale... przywiązałam się do mojego autka i żal mi się było z nim rozstawać. Mam nadzieję, że trafiło w dobre ręce, a teraz często przemierza drogi, bo przy mnie się nudziło. Rozsądny był to ruch. Sytuacja jest na plus. Nie zważałam na marudzenia, że sprzedając auto podupadam społecznie, tylko uszanowałam swój czas, pieniądz i zwolniłam swoją głowę z jednej rzeczy do pilnowania. Na dalsze wyjazdy - wypożyczalnia. Odpowiedz Link Zgłoś