Powiedzcie jak radzicie sobie ze stresem, że wam się dziecko udławi? Młoda obiektywnie rzecz biorąc radzi sobie z jedzeniem dobrze, ale ja jestem przy tym cała spięta a chłop ma prawie atak serca :p
Je też z łyżeczki ( ja nakładam, ona wsadza do buzi) ale nie chcę jej tak ograniczać skoro radzi sobie z dużymi kawałkami. Tylko ten stres.. to minie kiedyś?
Starszak był długo na papkach i potem długo miał problem z kawałkami