same-old_mona 27.08.18, 11:44 Miałyście dla dzieci? Polecacie/ odradzacie? Jakieś konkretne rzeczy trzeba brać pod uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beataj1 Re: Kojec 27.08.18, 11:50 Miałam i w obu przypadkach sprawdził się umiarkowanie. Dzieci chciały w nim siedzieć może z miesiąc. Potem nie było takiej opcji. Sprawdzał się jedynie w sytuacji gdy musiałam np gdzieś na chwilę wyjść i w ramach zapewnienia dziecku bezpieczeństwa go tam odkładałam. Ale, do tego równie dobrze sprawdzało się po prostu łóżeczko. Kojec dostałam w spadku ale gdybym miała sama wydać kasę to prędzej kupiłabym łóżeczko składane. Częściej się przyda. Ale to ja - koleżanka od której dostałam ten kojec mówiła, że sobie nie wyobrażała bez niego życia. Zatem, pewnie gdzieś tam się przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Kojec 27.08.18, 11:54 Myślę o kojcu bo młoda zaczęła się przemieszczać dość sprawnie i nie mogę się nawet wysikać w spokoju :p łóżeczko jest na piętrze, więc się w tej roli nie sprawdzi a na kojec miejsca na dole mam sporo Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Kojec 27.08.18, 11:57 Pomyśl o łóżeczku turystycznym. Spełni swoje zadanie - jako tymczasowy areszt, ale przyda się też jak będziesz chciała gdzieś wyjechać. Mi takie łóżeczko znacznie ułatwiło życie, a nawet nie wiedziałam, że go potrzebuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Kojec 27.08.18, 12:00 same-old_mona napisał(a): > Myślę o kojcu bo młoda zaczęła się przemieszczać dość sprawnie i nie mogę się n > awet wysikać w spokoju :p łóżeczko jest na piętrze, więc się w tej roli nie spr > awdzi a na kojec miejsca na dole mam sporo Miałam. Zdecydowanie nie polecam. Lepiej trzymać malucha przy sobie i mieć go na oku. Jeszcze przez jakiś czas nie będziesz korzystać z toalety na osobności. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Kojec 27.08.18, 12:08 Nie chodzi o osobność a o bezpieczeństwo. Starszaka wkładałam do łóżeczka, ale wtedy mieszkałam na 40m2, to trochę inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Kojec 27.08.18, 12:41 same-old_mona napisał(a): > Nie chodzi o osobność a o bezpieczeństwo. No, moje dzieci urzędowały przy mnie, musiały mnie widzieć, nawet jak szlam do toalety to z "ogonem". Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Kojec 27.08.18, 12:45 Mojej nie przeszkadza brak mojej obecności, chyba nawet przeciwnie :p Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Kojec 27.08.18, 12:49 same-old_mona napisał(a): > Myślę o kojcu bo młoda zaczęła się przemieszczać dość sprawnie i nie mogę się n > awet wysikać w spokoju :p łóżeczko jest na piętrze, więc się w tej roli nie spr > awdzi a na kojec miejsca na dole mam sporo a to nie za pozno na kojec? w sensie przyzwyczajania, skoro juz sie przemieszcza... Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Kojec 27.08.18, 12:53 Przemieszcza się w stylu węża. Ma 7 m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Kojec 27.08.18, 21:55 same-old_mona napisał(a): > Przemieszcza się w stylu węża. Ma 7 m-cy Zabezpiecz kontakty i wszystkie rzeczy ruchome, lub nie przytwierdzone, które może sobie ściągnąć na głowę, nałóż takie zakładki na drzwi żeby się nie zamykały do końca, a na szafki żeby nie można ich otworzyć, usuń szklane blaty i daj sobie spokój z kojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kojec 27.08.18, 11:56 Ja miałam, bo moja młodsza córka była jak nakręcona, ale ona zaczęła raczkować w wieku 4,5 miesiąca, niektóre dzieci w tym wieku to nawet tyłka nie podnoszą, no, a chodzenie to 10 miesięcy. Kiedy nie mogłam była być przy niej, a ktoś dzwonił do drzwi, coś gotowałam, whatever, wkładałam ją do kojca, bo tam ani sobie nic nie zrobiła, ani nic nie popsuła. Kojec był od znajomej, sześciokątny bodajże, na dole gąbka obita ceratą. Przydał się. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Kojec 27.08.18, 12:19 Ja nie potrzebowałam kojca, bo miałam bardzo małe mieszkanie, za to bardzo dobrze zabezpieczone. Ale widzę, że u mojej siostry, która ma duży dom (który trudno dobrze zabezpieczyć) świetnie sprawdzał się duży kojec. Ona ma taki duży, że mieściło się w nim dużo zabawek i ona nawet sama do niego wchodziła i tam się bawiła z dzieckiem, a jak potrzebowała na chwilę wyjść, to mogła zostawić tam dziecko bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Kojec 27.08.18, 12:27 Przy starszaku na 40 metrach też nie potrzebowałam, a teraz jak tych metrow 3 razy więcej zaczynam się przekonywać. . Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja-jadrowa Re: Kojec 28.08.18, 10:49 A ja wlasnie balabym sie dziecko zostawic w malym mieszkaniu - mniej wolnej przestrzeni, meble itp. sa gesciej poustawiane, wieksza szansa, ze dziecko o cos puknie glowa, ciezej dojrzec drobne przedmioty upuszczone na podloge. W duzym domu mialam dziecko na widoky, pozwolilam mu wszedzie pelzac, tylko przy schodach na pietro byly bramki. Mialam lozko turystyczne na dole, ale uzywalam go niezwykle rzadko, zreszta dziecko nie lubilo w nim siedziec. Teraz dom mam jeszcze wiekszy, i widze, ze byloby mi latwiej zapanowac nad dzieckiem na etapie raczkowania czy w poczatkach chodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Kojec 27.08.18, 12:28 Miałam i taki z siatką i podłogą - i taki drewniany ( same szczebelki ). Ten drugi stawiałam na dywanie, dziecko miało w środku przestrzeń ok 1,5x1,5 m. Bardzo się sprawdził. Coś w tym stylu - tylko mój był kwadratowy i drewniany, a ten to chyba plastik. spokoloko.net/product-pol-139-Zagroda-bramka-8-modulowa-jak-kojec.html?utm_source=iai_ads&utm_medium=google_shopping&curr=PLN Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Kojec 27.08.18, 12:45 Nie miałam przy żadnym dziecku- ze starszą było to w 3-pokojowym mieszkaniu, z młodszym w dwupoziomowym domu. W domu dość długo używaliśmy barierek na schody. Odpukać, nie było żadnych problemów, tyle, że moje dzieci nawet raczkując były blisko mnie a dom był zabiezpieczony (w sensie nie dałyby rady ściągnąć telewizora czy czegoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
pani-noc Re: Kojec 27.08.18, 12:54 Miałam drewniany kojec 8 częsciowy. Bardzo się sprawdził. Można regulować jaką powierzchnię pozostawia się dziecku do zabawy. Przy największym rozstawieniu 2x2metry dziecko ma dość dużą powierzchnię zabawy. Uzywalismy do ok 2.5 roku zycia dziecka, bo wtedy zaczęło całkowicie się buntować przeciwko kojcowi. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Kojec 27.08.18, 14:46 Przy moich dzieciach sprawdził się umiarkowanie, ale bratanica wręcz uwielbiała swój kojec. Chyba traktowała go jak własny, mały domek. Gdy miała 2,5 roku i go złożono nawet się popłakała Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Kojec 27.08.18, 14:52 Młoda wychowywała sie na 37m2, miejsca na kojec nie było. Młodsza wychowywała sie na ponad 100m2 wiecej, też bez kojca, jako chwilowe wiezienie używałam łóżeczko (miałam dwa, jedno dzienne). Na dłuższa mete kojec zawsze bedzie za mały dla dziecka, a zwalidroga dla rodziców (no chyba, że sam pokój dzienny ma 120m2). Jeśli sie zdecydujesz, bierz pod uwage stabilność, bo za jakieś 2-3 m-ce zacznie sie wstawanie z podparciem i kojec musi to wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Kojec 27.08.18, 15:36 dzieci sa rozne, moje np. reagowalo wrzaskiem na widok jakiegokolwiek ograniczenia a juz znikniecie mnie z pola widzenia to byla tragedia Ostatecznie znalazlam inne sposoby na chwilowe "wiezienie" dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Kojec 27.08.18, 17:20 Miałam łóżeczko turystyczne w salonie do odkładania dziecka na chwilę w bezpieczne miejsce, np. żeby pies go nie zdeptał, w dzień syn drzemał w łóżeczku jak była pora. Złożyłam i wyniosłam bo wkurzyło mnie, że w łóżeczku siedzi i pies i syn, chyba jak dziecko miało 1,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Kojec 27.08.18, 17:38 kupilam kojec 8elementowy i qpa. zajelam pol jadalni, nabylam pod wymiar mate piankowa, zainstalowalam zabawki, basen z pileczkami, na sciankach pianinko, jakies grajace zabawki i...... bawily sie tam przedszkolaki z sasiedztwa. bobas absolutnie nie chcial tam siedziec. po 3mcach zlozylismy to i wstawilismy na razie do pokoju mlodszego (nie jest jeszcze uzywany jako typowy pokoj). lozeczko do spania mam i na dole i na gorze. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Kojec 27.08.18, 17:52 Moim zdaniem, nim się kupi, trzeba wypróbować, czy konkretny egzemplarz jest kojcowy. Moje nie były - bez awantury mogły być w kojcu do 5 minut, a na tyle to można wsadzić do łóżeczka. Z kolei moja młodsza siostra lubiła być w kojcu + było to ważne dla jej bezpieczeństwa, bo była wszędobylska i odważna. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Kojec 27.08.18, 18:26 Zanim kupiłam kojec, założyłam tu dokładnie taki sam wątek i 80% odpowiedzi było, że nie warto. Nie uwierzyłam i i tak kupiłam. I okazało się, że nie warto Moja bawiła się w kojcu bardzo chętnie, pod warunkiem, że siedziałam z nią tam ja albo tata. Czyli opcja kompletnie bez sensu. Sama posiedziała w kojcu chyba ze dwa razy i więcej nie dała się tam wsadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Kojec 27.08.18, 19:32 Miałam łóżeczko turystyczne. Robiło czasem za kojec. Miałam też powiększoną bramkę, żeby kawałek pokoju do bezpiecznej zabawy odciąć - taki powiększony kojec. Totalny niewypał, kasa w błoto Konkretnie to pod uwagę chyba trzeba wziąć, że jak dziecko chce być z matką, to lepiej mu porządne krzesełko do kuchni kupić czy przenośny leżaczek/fotelik Kojca wszędzie nie zawleczesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Kojec 27.08.18, 21:37 "Konkretnie to pod uwagę chyba trzeba wziąć, że jak dziecko chce być z matką, to lepiej mu porządne krzesełko do kuchni kupić czy przenośny leżaczek/fotelik." To znowu zależy od dziecka. Mój starszak, który pomiędzy 7 a 10 miesiącem spędził sporo czasu w dużym kojcu (takim, co ma kilka metrów kwadratowych w środku), nie dawał się przypiąć w żadnym krzesełku, wózku. Jedynie fotelik samochodowy tolerował, bo lubił jeździć. Młodszy syn był spokojniejszy, ale też przypięty by nie wysiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Kojec 27.08.18, 19:37 Miałam duży kojec, taki ośmiobok drewniany. Przy starszaku sprawdził się idealnie, przy młodszym wcale. To znaczy zrobiłam z niego bramkę na schody i otoczyłam nim kominek. A młody i tak potrafił stanąć przy zaporze i wrzeszczeć. Nienawidził ograniczeń. Do toalety można dziecko zabrać ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Kojec 27.08.18, 21:34 Jak dziecko zaczyna się przemieszczać w wieku poniżej pół roku, czyli jest jeszcze głupiutkie, a ruchliwe - to kojec, najlepiej duży, ma sens, bo zapewnia bezpieczeństwo. Moje dzieci w wieku 7 miesięcy potrafiły już stawać. Raczkowały miesiąc wcześniej. Co oznaczało, że doraczkowywały do różnych miejsc, a stawanie powiększało ich siłę rażenia. Mój młodszy syn miał uroczy zwyczaj sobie raczkować, siadać, odwracać się do mnie tyłem i ładować do buzi najprzedziwniejsze paprochy (ale on był bezkojcowy, nie dał się włożyć do kojca). No i uważam, że kojec to nieporozumienie, gdy dziecko ma ponad rok. Ja skończyłam korzystać z kojca, gdy starszak miał 10 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Kojec 28.08.18, 08:52 moje tez wszesnie ruszylo na podboj i natrafienie na kazde ograniczenie to byl wielki ryk. Mialam taka mate z palakami i poczatkowo dziecko zupelnie nie bylo zainteresowane zawieszonymi zabawkami a pozniej jak niby zaczelo kumac to za moment zaczelo sie przemieszczac (poczynajac od turlania i suwania sie do tylu) ale ominac przeszkode bylo jeszcze za trudno, wiec dzecko co chwila natrafialo na palak i byl wrzask. Szybciutko zdemontowalam palaki i bylo troche spokoju Natomiast dziecko przylazlo zawsze i wszedzie za mna - czy do lazienki, czy do kuchni. Uniemozliwienie dotrzymania mi towarzystwa oznaczalo natychmiastowy wrzask. Zabezpieczylam co sie dalo, a w wieku 6 miesiecy dziecko raczkowalo jak strzala i w zadnym kojcu by nie wytrzymalo. Odpowiedz Link Zgłoś
owmordke Re: Kojec 27.08.18, 20:57 Kupilam, uzylam moze raz, bo moje dziecko w kojcu dostawalo amoku. Ale moje bylo high need baby... Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Kojec 28.08.18, 10:17 Miałam, taki duży, drewniany. Dziecko było tam wkładane, kiedy np. chciałam spokojnie przenieść talerz z gorącą zupą czy iść do wc. Odpowiedz Link Zgłoś