19.11.20, 00:35
Tak sobie rozkminiam o psach, bo na lokalnym fejsie jest afera z oddaniem psa z adopcji po 1 dniu.
Właśnie w związku z adopcjami - dlaczego negatywnie postrzeganie jest trzymanie psów poza mieszkaniem ? Nie mówię o budach i łańcuchach, bo tez uważam to za okropne ale o tym, że np. pies mieszka, śpi, je w przedsionku domu, w ciepłych popiwniczeniach (moja znajoma ma dom z fajną piwnicą, z osobnym wejściem z ogrodu i tam mieszkają psy). Dlaczego jest to postrzegane negatywnie ? Kojec?
Serio to gorsze niż boks w schronie?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Pies 19.11.20, 00:52
      Ja zas nie rozumiem idei posiadania psa ktory nie jest czlonkiem rodziny. Ja rozumiem, ze ktos chce psa jako.ochroniarza ale to tez jakis autyzm emocjonalny by pies mieszkal nie w domu tylko jakichs budynkach i podpiwniczeniach i dwa razy dziennie.gdy mu przynosza zarcie tylko widywal inna istote. No ale to ja...
      U nas pies spi rozwalony w poprzek korytarza ja mu.sie zachce a czlonkowie rodziny przekraczaja psa okrakiem bo Hamilton czy 3 koty to czlonkowie rodziny.
      • anna_miau Re: Pies 19.11.20, 01:07
        Dlaczego uważasz że taki pies jest zamknięty w tych podpiwniczeniach? Te które znam biegają normalnie po ogrodzie ile chcą, są z ludźmi, do swoich pomieszczeń wchodzą kiedy chcą , mają zamontowane takie wejście z klapką. Dwie znajdy. Innego psa znam, który został przygarnięty po śmierci sąsiada staruszka, sam byl staruszkiem, nieżyt urodziwym - brak szans na adopcję. Ludziom bylo go żal ale jednocześnie nie chcieli mieć psa w mieszkaniu. Mieszkal w wiatrołapie i nie wyglądał na nieszczęśliwego. Oczywiście jest to możliwe tylko u ludzi, którzy mają do tego warunki.
        Moze nie mam racji ale uważam że to znacznie lepsze warunki niż schron. A jednak fundacje kręcą nosem na rakie coś.
          • anna_miau Re: Pies 19.11.20, 14:18
            afro.ninja napisała:

            > Jesteś ze wsi?

            Absolutnie nie. Opisane przeze mnie psy również mieszkają w miescie.
            Od początku chodziło mi o mieszkanie psa "przy domu", jako alternatywę schroniska.
            No ale widać większość uwaza ze lepiej psu w schronie.
        • magata.d Re: Pies 19.11.20, 09:21
          anna_miau napisał(a):

          > Dlaczego uważasz że taki pies jest zamknięty w tych podpiwniczeniach? Te które
          > znam biegają normalnie po ogrodzie ile chcą, są z ludźmi,

          Kiedy są z ludźmi? W jakich okolicznościach? Wtedy kiedy same chcą czy wtedy kiedy łaskawie ich pan ma ochotę pogłaskać sekundę przechodząc przez podwórko?

          Żal mi tych podwórkowych psów, bardzo. Cały dzień gapią się z nudów , co się dzieje za siatką, czy zimno, czy deszcz, czy upał. Biegają z jednego końca ogrodzenia do drugiego obszczekując przechodzących. Ludzie są okrutni.
          • iwles Re: Pies 19.11.20, 10:25

            a przepraszam bardzo - ile czasu poświęcasz tylko psu w domu?
            No bez przesady. Mieszkam w bloku, ale największą i najbardziej ulubioną rozrywką mojego psa jest, kiedy jedziemy na działkę i może biegać od siatki do siatki przez kilka godzin: za patykiem, za piłką, za spadającymi szyszkami, bawiąc się wodą tryskającą ze zraszacza. A zimą - skacząc w zaspach śniegu, łapiąc śniegowe kulki itp.
            To, że pies jest na dworze, nie znaczy, że domownicy na dwór nie wychodzą.
            • magata.d Re: Pies 19.11.20, 10:58
              To zostaw go na tej działce. Będzie miał niekończącą się rozrywkę, po co go w bloku trzymasz bez rozrywek. Jedzenie mu regularnie podrzucaj i niech pies będzie szczęśliwy.

              No pomyśl teraz, co napisałaś i odnieś to dyskusji.
            • m_incubo Re: Pies 19.11.20, 11:46
              Możesz też dziecko zamknąć w jego pokoju i widywać się tylko na posiłkach, męża w gabinecie, siebie w buduarze. No bo ile godzin dziennie poświęcasz wyłącznie dla konkretnego członka rodziny? Spotkacie się wszyscy na działce 😀
              Wiem, że pies to nie dziecko, ale dla mnie to też członek rodziny i nie widzę sensu posiadania psa, który cały dzień spędza poza domem, kit z tym czy w podpiwniczeniu czy wśród różaneczników.
        • iuscogens Re: Pies 19.11.20, 22:00
          Biedny ten staruszek od patologicznego właściciela trafił do wiatrołapu sad koleżanka pewnie z tych dla których czysty dywan jest najważniejszy na świecie i zawału dostaje na widok sierści a w sobotę rano szoruje podlogi???
    • afro.ninja Re: Pies 19.11.20, 07:21
      Sa psy przeznaczone do strozowania, ktore faktycznie wola byc na dworze i pelbia rolę stroxa, reszta woli byc przy człowieku.
      • magata.d Re: Pies 19.11.20, 09:23
        afro.ninja napisała:

        > Sa psy przeznaczone do strozowania, ktore faktycznie wola byc na dworze i pelbi
        > a rolę stroxa, reszta woli byc przy człowieku.
        Co znaczy wolą?
      • aamarzena Re: Pies 19.11.20, 17:36
        Miałam psa rasy strozujacej i zdecydowanie wolała być z ludźmi. Ogród był fajny, ale w ramach "patrolu terenu" na chwilę, a nie cały czas. Chyba że ludzie byli w ogrodzie.
    • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 08:18
      Już kiedyś był podobny wątek. Osoby które uważały tak jak ty były pożarte żywcem. Ja też uważam że lepszy wypasiony kojec (z możliwością biegania po podwórku) niż schroniskowy boks.
      • homohominilupus Re: Pies 19.11.20, 08:33
        Pies nie będzie sobie ot tak biegal po podworku.
        Potrzebuje wyjść na spacer/ zabawę / wybieganie poza to podworko minimum 2 razy a poza tym potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Naprawdę trzeba to jeszcze tłumaczyć?
        • mazekeene Re: Pies 19.11.20, 08:45
          Ale poza tym potrzebuje sie tez wyspac. Nie widze nic zlego w tym ze legowisko psa jest w ustronnym miejscu, a nie na srodku korytarza gdzie trzeba go przekraczac. Moj pies jest ze mna kiedy jestem w domu, ale kiedy mnie nie ma, albo nie moge mu poswiecic uwagi spi sobie zamkniety w klatce kenelowej. Sa psy, ktore zostawione same w mieszkaniu nie moga sie zrelaksowac, bo maja potrzebe ciaglego pilnowania, sprawdzania czy wszystko ok itp. A zamkniete w malym pomieszczeniu czuja sie bezpieczne i po prostu spia.
        • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 09:10
          homohominilupus napisała:

          > Pies nie będzie sobie ot tak biegal po podworku.
          > Potrzebuje wyjść na spacer/ zabawę / wybieganie poza to podworko minimum 2 raz
          > y a poza tym potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

          Po pierwsze, większość podwórkowych psów jakie znam mają drugiego psa do zabawy więc tak, wyobraź sobie że biegają razem i się bawią. A po drugie, kto powiedział że podwórkowy pies nie będzie miał kontaktu z człowiekiem?
          • te_de_ka Re: Pies 19.11.20, 09:23
            Tak mnóstwo podwórkowych psów ma kontakt z człowiekiem tzn ze mną. Gdy mijam podwórka, na których te psy żyją, szczekają jak dzikie biegnąc wzdłuż płotu. Zajebisty kontakt. Te psy, gdy tylko wyczują człowieka/zwierzę zrywają się, żeby miotać się szczekając i szczerząc kły. Mam znajomego, który poprosił swojego gościa przywiezionego w swoim aucie na swoje podwórko, żeby nie otwierał drzwi auta, dopóki psy biegają luzem po posesji, bo nie wie jak się zachowają. Dziwne, że nie chciał umożliwić swoim pieskom i gościowi kontaktusmile
            • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 09:32
              te_de_ka napisał(a):

              > Tak mnóstwo podwórkowych psów ma kontakt z człowiekiem tzn ze mną. Gdy mijam po
              > dwórka, na których te psy żyją, szczekają jak dzikie biegnąc wzdłuż płotu. Zaje
              > bisty kontakt. Te psy, gdy tylko wyczują człowieka/zwierzę zrywają się, żeby mi
              > otać się szczekając i szczerząc kły. Mam znajomego, który poprosił swojego gośc
              > ia przywiezionego w swoim aucie na swoje podwórko, żeby nie otwierał drzwi auta
              > , dopóki psy biegają luzem po posesji, bo nie wie jak się zachowają. Dziwne, że
              > nie chciał umożliwić swoim pieskom i gościowi kontaktusmile

              Bo większość tych podwórkach psów jest stróżami i mają szczekać i groźnie wyglądać. Tzn nie że im kazano tylko mają to już w genach że bronią swojego terytorium.Poza tym ja mam takiego malutkiego stróża w domu. Gdybyś do mnie przyszła to byłabyś porządnie obszczekana. Szczęka i warczy na każdego kto nie jest domownikiem. Taka rasa,taki typ.
              • te_de_ka Re: Pies 19.11.20, 09:58
                Psy mają instykt terytorialny:
                "Zachowanie terytorialne stanowi normalny psi behawior. Podkreślić należy, że do jego kształtowania i rozwoju przyczynia się w znacznej mierze postępowanie właściciela, który wzmacnia zachowania terytorialne nagradzając psa za przejawy wrogich zachowań wobec obcych. Niektóre z ras są predestynowane do zachowań terytorialnych i podejmują je instynktownie bez treningu. Większość jednak przypadków tej formy agresji ma charakter wyuczony i wzmacniany, w mniej lub bardziej uświadomiony sposób, przez samego właściciela, który nagradza tego typu zachowania."
                Wyrazem tego instyktu są zachowania agresywne np. szczekanie czy gryzienie. Nie przyszłabym do osoby, która nie chciała lub nie potrafiła ułożyć swojego psa podobnie jak nie wejdę na posesję osoby, która nie wie, co zrobią jej agresywne psy. Agresja nie jest zachowaniem pożądanym u psa typu pet domowy, błędem moim zdaniem jest tolerowanie lub wzmacnianie zachowań agresywnych.
                • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 11:40
                  te_de_ka napisał(a):

                  . Agresja nie jest zachowaniem pożądanym u psa typu pet domowy, błędem moi
                  > m zdaniem jest tolerowanie lub wzmacnianie zachowań agresywnych.


                  Oj nawet nie wiesz ile się napracowałam żeby oduczyć mojego psa szczekania na ludzi wchodzących do naszego domu. Ratlerki niestety często taki mają charakter. Kiedyś wetka przed szczepieniem spytała : "przyjazny?". "Fałszywy" odpowiedziałam. Na co ona: "Jak większość psów tej rasy".
            • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 11:58
              te_de_ka napisał(a):

              > Tak mnóstwo podwórkowych psów ma kontakt z człowiekiem tzn ze mną. Gdy mijam po
              > dwórka, na których te psy żyją, szczekają jak dzikie biegnąc wzdłuż płotu


              Nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka. To że rzeczywiście niektóre psy takie są, że rzeczywiście niektórzy ludzie tak psy traktują nie oznacza że wszystkie podwórkowe psy takie są i wszyscy ludzie którzy mają psy na podwórku tacy są. Mój szwagier ma 3 owczarki środkowoazjatyckie. Ogromne psy, mieszkające na 5 arowym wybiegu. Szwagier poświęca im dużo czasu, czasem jestem w szoku jak potrafi nad nimi zapanować i jak psy są w niego ślepo wpatrzone. Ale są psami stróżującymi, szczekają kiedy do podwórka zbliżają się obcy. Taka jest ich rola. I wierz lub nie ale mają się lepiej niż niejeden pies mieszkający w domu. Dziś akurat byłam w domu gdzie jest shit tzu i właścicielka przywaliła suczce za to, że mnie obskakiwała na przywitanie. I co z tego że piesek w domu jak pewnie za każde przewinienie jest karcony? Tak więc nie można powiedzieć że każdy podwórkowy pies musi być nieszczęśliwy a każdy domowy szczęśliwy.
              • te_de_ka Re: Pies 19.11.20, 12:53
                ok, nie ma sprawy, są canis familiaris i dzikusy podwórkowe, nad którymi szwagier potrafi zapanować przez chwilę i pod warunkiem, że jest w pobliżu, bo przez większą część swojego życia szwagier ma swoje sprawy a pieski dziczeją sobie samopas. Super. Już ci powiedziałam, że od twojego jorczusia i od szwagrowych dzikusów zamierzam trzymać się z daleka, problem tylko w tym, co takie dzikusy zrobią, jeśli na posesję wejdzie nieświadomy ich istnienia dzieciak w pogoni za swoją zabawką albo choćby listonosz? Mam też w sąsiedztwie sąsiadkę - właścicielkę bojowego jorczusia, która otworzyła kiedyś drzwi listonoszowi a zza niej wyskoczył na tego listonosza ujadający pies. Listonosz działając w afekcie kopnął tego psa dotkliwie go raniąc. Kobieta nie rozumie, że sama nawarzyła piwa, uporczywie twierdzi, że listonosz to dzikus i oprawca.
                • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 13:18
                  te_de_ka napisał(a):

                  > ok, nie ma sprawy, są canis familiaris i dzikusy podwórkowe, nad którymi szwagi
                  > er potrafi zapanować przez chwilę i pod warunkiem, że jest w pobliżu, bo przez
                  > większą część swojego życia szwagier ma swoje sprawy a pieski dziczeją sobie sa
                  > mopas. Super.

                  I tu się mylisz. Szwagier po pracy spędza dużo czasu z psami. Ma sporo pracy przy domu a w tym czasie psy są cały czas koło niego. Lepiej ma się pies w domu który siedzi SAM przez większą część dnia bo właściciele są w pracy?


                  Już ci powiedziałam, że od twojego jorczusia


                  Nie mam jorczusia.


                  i od szwagrowych dzi
                  > kusów zamierzam trzymać się z daleka, problem tylko w tym, co takie dzikusy zro
                  > bią, jeśli na posesję wejdzie nieświadomy ich istnienia dzieciak w pogoni za sw
                  > oją zabawką albo choćby listonosz?

                  Psy nie biegają po podwórku wokół domu więc ów listonosz musiałby iść otworzyć ich wybieg żeby wyszły.


              • sumire Re: Pies 19.11.20, 13:26
                Bardzo pięknie, jednakże ogromna większość podwórkowych psów nie ma swoich wybiegów, przeważnie mały kojec. I często są to psy, które nie najlepiej znoszą całoroczne życie na zewnątrz. Polecam wycieczkę na polską wieś, zobaczysz te ogromne wybiegi...
                • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 13:38
                  sumire napisała:

                  > Bardzo pięknie, jednakże ogromna większość podwórkowych psów nie ma swoich wybi
                  > egów, przeważnie mały kojec.


                  Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Nie mniej jednak uważam że niekoniecznie pies będzie miał się lepiej w schronisku niż mieszkając na jakimś gospodarstwie gdzie będzie miał swojego człowieka. Wiem, że jest wielu którzy źle traktują psy ale są i tacy u których pies ma się naprawdę dobrze i nie wierzę że w schronisku miałby się lepiej. Serio lepiej gdyby pies w schronisku spędził całe życie? Nie lepiej gdyby jednak w niektórych sytuacjach psy były wydawane na podwórko pod warunkiem wizyty kontrolnej w celu sprawdzenia w jakich warunkach pies żyje?


                  I często są to psy, które nie najlepiej znoszą cał
                  > oroczne życie na zewnątrz. Polecam wycieczkę na polską wieś, zobaczysz te ogrom
                  > ne wybiegi...


                  Mieszkam na polskiej wsi i widzę jak to wygląda i wierz mi nie wszystkie psy mają się źle. 100m ode mnie mieszka gospodarz który ma 3 kundelki. Co chwilę widzę go jak jedzie traktorem a psy siedzą z nim w kabinie i jadą razem z nim na pole.


                  • anna_miau Re: Pies 19.11.20, 14:14
                    No i mam wrażenie, że tylko Ty mnie zrozumiałaś w poście startowym.
                    Od początku chodziło mi o mieszkanie psa "przy domu", jako alternatywę schroniska.
                    • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 15:32
                      anna_miau napisał(a):

                      > No i mam wrażenie, że tylko Ty mnie zrozumiałaś w poście startowym.
                      > Od początku chodziło mi o mieszkanie psa "przy domu", jako alternatywę schronis
                      > ka.
                      >

                      No raczej nie spodziewaj się zrozumienia, już to przerabiałam jakiś czas temu. Większość na tym forum uważa że lepiej będzie psu w schronisku,choćby miał tam spędzić resztę życia (i gdzie tylko od czasu do czasu będzie miał kontakt z człowiekiem) niż gdyby mieszkał przy domu i miał swojego człowieka. Nie wszystko jest albo czarne albo białe a mam wrażenie że dla większości ematek tak właśnie jest.
              • yadaxad Re: Pies 19.11.20, 15:22
                Azjaty to bardzo specyficzne psy i trzeba umieć je wychować pod ich charakter, bo są o wiele bardziej niebezpieczne dla właścicieli niż wszystkie "agresywne" europejczyki. Są fizycznie predysponowane do walki z niedźwiedziem, czy panterą w obronie stada i ich atak na człowieka jest jednorazowy i śmiertelnie skuteczny, co się nie raz zdarza. Były pozostawiane same sobie przez okres wypasania, łącznie z pozyskiwaniem pokarmu, natomiast w zimie służyły w jurtach za ogrzewacze, śpiąc w przekładańcu z całą rodziną. Ich socjalizacja ma odmienne aspekty niż w przypadku psów towarzyszących. Jeśli właściciel poświęca im czas, to rzeczywiście nie mają potrzeby być cały czas w kontakcie z domem. Miałam Azjata i rzeczywiście nie czuł żadnej potrzeby być z domownikami w ich pomieszczeniach, choć miał wolny wstęp. Był sobie w swojej części domu, w swoim pomieszczeniu i pilnował korytarza na parterze , z drzwiczkami na wybieg na podwórku. Natomiast trzeba cały czas utrzymywać ich szacunek psychiczny do właściciela i domowników, bo mogą "wybijając się" na samodzielną ocenę brutalnie zaatakować w obronie "swoich wartości" i wszystkie bule, to przy nich pikuś.
    • lilia.z.doliny Re: Pies 19.11.20, 08:40
      Bo oprocz kilku ras, które lubią samotne stróżowanie, reszta najbardziej na świecie potrzebuje człowieka. Obok, blisko, nie w piwnicy. To powinno być oczywiste.
      Aha, psa sie nie adoptuje, bo "go zal". Dobra pani powinna najpierw poczytać o psiej psychice, a potem pomyslec. I jednak wyrzucić wniosek adopcyjny
      • anna_miau Re: Pies 19.11.20, 14:29
        Wiec uważasz, że tego staruszka lepiej bylo oddać do schroniska? Ma w tej rodzinie wszystko co trzeba, jest zadbany jak nie byl nigdy u swojego Pana, bo to był staruszek alkoholik i karmił psa jak bywał trzeźwy. Ze spacerami tez różnie bywało. Pies mieszka w wiatrołapie. Myślę że osobiście nie zrobiłaś więcej dobrego dla żadnego psa niż oni dla tego bardzo starego, schorowanego i śmierdzącego (to fakt) psiaka.
        Ale Twoim zdaniem dobra pani go krzywdzi. Powinna oddać go do schronu , bo tam czekają tłumy do jego adopcji 🙄
          • yadaxad Re: Pies 19.11.20, 19:10
            Wykluczenie ze stada, to dla psa kara i frustracja odbijająca się na psiej psychice. Chcąc mieć zrównoważonego, przewidywalnego psychicznie psa musi być częścią swojego stada. Można psu ze schroniska zafundować bardziej luksusową formę schroniska przy domu, ale nigdy nie wiadomo jak taki pies potraktuje swoich "nieswoich" domowników, bo buduje sobie sam swój sposób reakcji.
        • iuscogens Re: Pies 19.11.20, 22:04
          Nie wpadli na to, że psa można wykąpać?? Jak pies ma nie śmierdzieć skoro mieszkał z alkoholikiem? Poza tym przy przytrzymaniu psa w wiatrołapie najpewniej nie wyłapią żadnych problemów zdrowotnych a to staruszek. Chyba, że oni z tych co uważają weterynarza za miejską fanaberię.
    • slonko1335 Re: Pies 19.11.20, 08:40
      Schroniska to generalnie maja w pompie w jakie warunki trafia pies, dużo większe wymagania maja organizacje i fundacje pomagające zwierzętom. Cóż jako dt nie oddam zwierzęcia na które chucham i dmucham do domu w którym nie będzie członkiem rodziny.
      • rb_111222333 Re: Pies 19.11.20, 08:53
        slonko1335 napisała:

        > Schroniska to generalnie maja w pompie w jakie warunki trafia pies

        Nieprawda. Ja co prawda adoptowałam koty, ale pani że schroniska gruntownie mnie przepytała, nie była to sympatyczna rozmowa, raczej przesłuchanie i na pewno nie było to na zasadzie "super, że ktoś chce przygarnąć, wydajemy co się da"
        • slonko1335 Re: Pies 19.11.20, 08:59
          kwestia czy to było pracownik schroniska czy wolontariusz, a przepytanie to dla mnie żadna kontrola, wcisnąć na gębę to można wszystko..
          • aguha Re: Pies 19.11.20, 09:37
            W lokalnym schronisku pracują tylko wolontariusze i naprawdę interesują się tym, w jakich warunkach będzie żył adoptowany zwierzak. Nie ma mowy o kojcu. Sprawdzają potem, czy osoby adoptujące wywiązują się z podpisanej umowy. Były parę razy sytuacje, że odbierali interwencyjnie wcześniej adoptowane od nich psy i koty.
            Dla mnie każdy zwierzak jest członkiem rodziny i nie wyobrażam sobie trzymania psa w kojcu. Zresztą takie osoby nie biorą psa z potrzeby serca, tylko w celu typowo użytkowym.
            • slonko1335 Re: Pies 19.11.20, 09:43
              Tak u nas też wolontariusze pracują. Niestety nie tylko bo to jedyne osoby którym los tych zwierząt nie jest obojętny...
      • fibi00 Re: Pies 19.11.20, 08:58
        slonko1335 napisała:

        > Schroniska to generalnie maja w pompie w jakie warunki trafia pies, .
        >


        No właśnie nie. Kiedyś hanusina zakładała wątek o tym że w schronisku nie wydali psa do budy. Zapewniała że buda będzie ocieplona, pies będzie luzem biegał po podwórku, w zimie będzie spał w przedsionku w domu. Nie i koniec. Moja koleżanka brała psa ze schroniska i musiała podpisać że pies będzie mieszkał w domu i może spodziewać się kontroli. Pies w domu mieszka ale tylko w nocy i tylko kiedy ma na to ochotę. Była przygotowana że w razie kontroli powie że pies mieszka w domu a w dzień pozwalają mu się wybiegać. Ogólnie nie było to kłamstwo ale nie było to też takie warunki jakie życzyło śrubkę schronisko. Kontroli nigdy nie było.
      • igge Re: Pies 19.11.20, 12:22
        Widziałam u sąsiadów kolejne psy ze schroniska, które uwažamy z dziećmi, były bardzo źle traktowane. Nie bite. Mieszkały w kojcu właśnie. Złe traktowanie to mała ciasna zamknięta przestrzeń ( a działka sąsiadów ogromna, chyba na noc bywały wypuszczane), brak wody, nędzne resztkowe syfne jedzenie ( bez białka czy zwierzęcych tluszczów), zero kontaktu z człowiekiem, zero spacerów ( a działka i dom wolnostojący w środku rozleglego lasu). Te psy nawet nie miały smyczy.
        Nie wiem jak schronisko sprawdza kandydatów na adoptujących.
        Jaki ma wpływ na późniejsze warunki życia zwierzaka.
        Zwierzę zawsze jest bezbronne.
        Wiem, że adopcje kotów z fundacji są czasochlonne i trzeba spełniać listę warunków oraz wysłuchać masy pouczeń i nauk i ewentualnych zaleceń, są materialy edukacyjne itd.
        Natomiast czy potem już w domach zwierzakowi jest ok?
        Są powroty z adopcji, więc gwarancji nie ma. Ludzie też zdarza się zmieniają decyzję niby przemyślaną swoją i oddają zwierza.
      • anna_miau Re: Pies 19.11.20, 14:35
        Ja to wszystko rozumiem. Ale są psy, które nie mają szans na adopcję, że względu na wiek , choroby, wygląd.... i naprawdę lepszy dla nich jest przeładowany schron niż mieszkanie przy domu? Nie mowie przeciez o budzie i łańcuchu Ale o różnego typu pomieszczeniach w domu, z których mają możliwość wyjść na podwórko.
        • sumire Re: Pies 19.11.20, 14:57
          Niekoniecznie będzie lepszy, to może być zamiana siekierki na kijek z perspektywy psa. Bo co z tego, że ma dom, jeśli ma mieszkać osobno?

          Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies miał mieszkać w piwnicy, choćby nie wiadomo jak pięknej. Zresztą nie każdy pies nadaje się na stróża, ale to już osobna sprawa.
        • slonko1335 Re: Pies 19.11.20, 15:00
          Ja mam podejście takie że nie oddam zwierzęcia w gorsze warunki niż ma u nas. Jak ma iść w gorsze to niech siedzi i czeka. Póki co ok. 50 zwierząt dom jednak znalazlo. Żadne nie poszło do kojca, budy, na ogród czy do domu wychodzącego. Był jeden zwrot po ponad pół roku od adopcji i narodzinach dziecka. Od tej pory osoby spodziewające się dziecka sa u mnie skreślone na dzień dobry. Za duże ryzyko.
    • kanna Re: Pies 19.11.20, 09:34
      Bo psy to zwierzęta stadne.
      A stado powinno trzymać się razem, a nie siedzieć w domu, zostawiając psa na zewnątrz.
      Taki pies czuje się porzucony.
    • nangaparbat3 Re: Pies 19.11.20, 10:26
      To tłumaczyła ostatnio pani Sumińska - pies został przez nas pozbawiony własnej psiej rodziny, więc nasza rodzina musi mu ją zastąpić.
      Co do oddania psa po 1 dniu - jak oddawać, to tylko tak, zanim pies się przywiąże. Po roku to dopiero byłoby draństwo.
    • asfiksja Re: Pies 19.11.20, 14:32
      Pies to istota społeczna i dość inteligentna, potrzebuje towarzystwa i rozrywki. Czy to będzie drugi pies w podpiwniczeniu/ogrodzie czy babcia w mieszkaniu - moim zdaniem nie gra większej roli. Tyle tylko, że samotny pies zamknięty w kojcu jest bardziej widoczny niż samotny pies zamknięty w mieszkaniu.
    • tereso Re: Pies 19.11.20, 17:03
      Też uważam że to może być ok jeśli jest kilka psow w obejściu ( ale nie mam z tym doświadczenia, tylko tak ogólnie piszę). Dla mnie też pies musi mieć świadomość że jest członkiem stada.
    • sasha_m Re: Pies 19.11.20, 17:17
      Bo pies nie jest samotnikiem. Potrzebuje stada, czy to psich, czy ludzkich towarzyszy. Duży teren do biegania i swoboda nie zastąpi potrzeby kontaktów.
    • berdebul Re: Pies 19.11.20, 22:12
      W przedsionku domu mam 15C. Mój pies sam oddałby się do adopcji, jakby miał tam mieszkać. tongue_out
      Psy są towarzyskie (z małymi wyjątkami), potrzebują kontaktu z człowiekiem, uwagi, ogrzania dupki. Inny pies tego nie zastąpi.
      Zależy od psa. Masa psów w schroniskach to domowe pieski, a nie marzące o samotnym stróżowaniu owczarki kaukaskie. Jak już szukać domu, to dobrego.
      I Btw nie usunęłabym, wiedząc ze pies siedzi sam w kojcu, narażony na np. podrzucenie trutki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka