anna_miau
19.11.20, 00:35
Tak sobie rozkminiam o psach, bo na lokalnym fejsie jest afera z oddaniem psa z adopcji po 1 dniu.
Właśnie w związku z adopcjami - dlaczego negatywnie postrzeganie jest trzymanie psów poza mieszkaniem ? Nie mówię o budach i łańcuchach, bo tez uważam to za okropne ale o tym, że np. pies mieszka, śpi, je w przedsionku domu, w ciepłych popiwniczeniach (moja znajoma ma dom z fajną piwnicą, z osobnym wejściem z ogrodu i tam mieszkają psy). Dlaczego jest to postrzegane negatywnie ? Kojec?
Serio to gorsze niż boks w schronie?