Dodaj do ulubionych

Przejdziem odrę?

06.09.18, 08:16
Sejm przyjął do pierwszego czytania projekt znoszący obowiązek szczepień. Według posła Kukiz15 Pawła Skuteckiego nie ma w nim „żadnego oszołomstwa”, a rozwiązanie ma... zachęcić rodziców do szczepienia dzieci. Tymczasem w Europie trwa właśnie epidemia odry czas się zaszczepić jako dorosły...
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 11:30
      Jak bede miec gwarancje co do tego, ze szczepionka nie jest przeterminowana i byla prawidlowo transportowana i przechowywana.

      Jak bede miec gwarancje, ze za leczenie i skutki nop zaplaci mi Panstwo...

      ...czemu nie ?
      • sumire Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 11:33
        A za leczenie odry też ma ci państwo zapłacić, jak zachorujesz?
        • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 11:39
          A za pochówek?
          • plater-2 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 07:07
            Za leczenie i pochówek płacisz sama. To jest tylko refundacja przymusowej składki na ZUS i NFZ.
            • morekac Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 07:12
              Opieka medyczne jest jeszcze jako taka głównie dlatego, że nie wszyscy na wszystko chorują. Zaczną masowo chorować, to opieka zdrowotna padnie. A potem wzrosną składki.
              • plater-2 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 07:17
                Dlatego nie jestem przeciwna szczepieniom "samym w sobie" a mam spore zastrzezenia co do strony organizacyjno-prawnej przedsięwzięcia.
                • plater-2 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:23
                  Jeśli szczepienie okazało sie 95 % nieskuteczne, co uznał sam producent szczepionki, to kto powinien dostać zwrot ? Fundusz czy rodzic ?
        • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 13:33
          Odry się nie leczy, odrę się przechodzi, to wirusówka i "leczyć" można tylko objawowo obniżając np temperaturę, więc koszty są żadne.
          • dyzurny_troll_forum Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 13:38
            tarsyliaa napisał(a):

            > Odry się nie leczy, odrę się przechodzi, to wirusówka i "leczyć" można tylko ob
            > jawowo obniżając np temperaturę, więc koszty są żadne.

            he he he he
            dobre
            naprawdę smaczne
          • ida_listopadowa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 14:54
            Koszty sa zadne, mowisz? Powiedz to tym ktorzy od 30 lat siedza w domu z dxieckiem sparalizowanym po odrze. Na pewno pokaza ci, ze sie nie ma czym przejmowac
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:11
              Po odrze czy po szczepionce przeciw odrze?
              • heca7 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:37
                Po odrze.
              • 35wcieniu Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:15
                Po odrze! Powikłania po odrze są paskudne, w mojej rodzinie był zarówno śmiertelny przypadek odry jak i przypadek z hardkorowymi powikłaniami. Jak słyszę że ktoś pisze o odrze że to choroba, którą trzeba przechorować, łatwa w leczeniu i niegroźna to mi ręce opadają.
          • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:06
            Dzieci z odrą nierzadko lądują na oddziałach szpitalnych, to jest żaden koszt? A powikłania odrowe> zapalenie mięsnia serca, mózgu, ciężkie zapalenia płuc? To też w domu "wyleży"?
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:18
              W szpitalach dzieci lądują z różnych powodów, a powikłania, które wymieniłaś zdarzają się po wielu chorobach wirusowych, nie tylko po odrze. Dzieci lądują też w szpitalu w wyniku powikłań poszczepiennych i również z tego powodu pozostają czasami niepełnosprawne.
              • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:21
                Poproszę o porównanie liczby powikłań wymagających hospitalizacji po ospie i po szczepionce.
                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:29
                  No ja też chętnie bym takie porównanie zobaczyła. Niestety nie jest to możliwe. A wiesz dlaczego? Bo jak Twoje dziecko ląduje w szpitalu z powikłaniami po szczepieniu, to żaden lekarz tego oficjalnie nie przyzna i nie wpisze do karty. Niestety, taka nasza rzeczywistość.
                  • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:30
                    " to żaden lekarz tego oficjalnie nie przyzna i nie wpisze do karty. Niestety, taka nasza rzeczywistość."

                    Acha, czyli spisek.
                  • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:12
                    Jestem z pokolenia, które nie było szczepione na większość chorób. Nie mam wielu znajomych. Ale wystarczyło, aby wiedzieć czym kończą sie powikłania. Z moich dorosłych znajomych jedna osoba nie żyje po przejściu w wieku dorosłym odry (zapalenie mięśnia sercowego), druga została sparaliżowana(późne komplikacje po odrze, po wielu latach, niestety wcale nie rzadkie) . Ja sama miałam ciężkie zapalenie uszu. Moja siostra cioteczna po śwince miała przez dłuższy czas sparaliżowane pół twarzy. Mój znajomy po śwince jest bezpłodny. Wnuczka sąsiadki 10 lat temu zmarła na wietrzną ospę. Babcia męża zmarła na raka wątroby, co jest częstą późną komplikacją po przebyciu żółtaczki zakaźnej. Moja matka jako bardzo starsza pani miała półpaśca, podobnie szwagierka. Trzochę tego dużo, prawda?
                    • ola_fatyga Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:20
                      Dużo. Tym, czego doświadczyli Twoi znajomi, można by "obdarować" kilka osób...Nie znam nikogo z powiklaniami.
                      • morekac Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:34
                        Może młodsza jesteś i twoje pokolenie było już zasadniczo zaszczepione?
                        • ola_fatyga Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:43
                          Nie tylko wsrod swojego pokolenia się obracam. Napisalam o ogóle znajomych. Ospę np. przechodzili wszyscy i powiklan nie mial nikt ze znajomych tak samo świnkę i różyczkę....
                          • ola_fatyga Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:47
                            Jestem z pokolenia, które nie bylo szczepione przeciwko odrze. Nie znam przypadku, by ktos na odre zachorowal, a jezeli juz, to przechodzil ją lagodnie.
                            • jowita771 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:02
                              ola_fatyga napisała:

                              > Nie znam przypad
                              > ku, by ktos na odre zachorowal, a jezeli juz, to przechodzil ją lagodnie.

                              ola_fatyga napisała:

                              > Nie znam nikogo, kto by na odrę chorował.

                              Czyli nie znasz nikogo, kto chorował, ale przechodził odrę łagodnie. Ten nikt, który nie chorował. Coś się nie klei.
                        • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:45
                          Oczywiście. Ja pisze o nieszczepionym pokoleniu. Wedy tak t wyglądało. Przy czym powikłania po odrz mogą ujawnić sie kilkadziesiąt lat później.
                          • ola_fatyga Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:51
                            Nie znam nikogo, kto by na odrę chorował. Faktem też jest, że część ludzi jest odporna na tego wirusa, nawet bez szczepienia.
                            • lily_evans11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:05
                              Jestem chyba z ostatniego rocznika bez szczepień. Na odrę zachorowałam w wieku 11 lat. Stan był ciężki, podejrzewano zapalenie opon mózgowych przed pojawieniem się wysypki. Miałam ponad 41 st. Powikłanie - niedomykalnosc zastawki mitralnej, z pogrubieniem płatków zastawki itp. Moja córka z kolei bardzo bardzo źle przeszła ospe wietrzną, nie szczepilam, bo pediatra zawsze zalecała ograniczenie się do szczepień obowiązkowych, że względu na odczyny, reakcje itp. Wydawało się, że w wieku szkolnym to jednak blaha infekcja. Nieprawda.
                              • ola_fatyga Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:48
                                Twoja córka, Ty...to może genetycznie uwarunkowany wadliwy układ immunologiczny.
                                • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:16
                                  😂😂😂
                                • 35wcieniu Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:18
                                  Opanuj się. To że Ty nie znasz nikogo, kto chorował na odrę świadczy o tym że masz szczęście, a nie że to jest łatwa do leczenia i niegroźna choroba. W mojej rodzinie był 1 przypadek śmierci dziecka na skutek odry, i jeden przypadek strasznych powikłań. Możesz się licytować na "ja znam, ja nie znam", a statystyki są jasne - dopóki nie wprowadzono szczepionek przeciwko odrze była ona jedną z głównych przyczyn śmiertelności wśród dzieci.
                            • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:48
                              Z mojego pokolenia chorowała większość osób. Jesli zaczęto szczepić dzieci, to już choćby trochę młodsze osoby miały niewielkie szanse, aby zachorować - czyli osoby w wieku 40-50.
                            • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:08
                              😂😂😂 Pisz jeszcze, pisz dalej!
                          • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:57
                            Verdana - nie miałam żadnych szczepień - poza tymi na początku. Mam wbity zakaz szczepień przez neurologa - bo po szczepionce się mało nie przekręciłam. Przeszłam ospę, odrę, świnkę, rózyczkę- podobnie jak moje kuzynostwo i wielu znajomych. Nikt nie miał powikłań.
                            • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:07
                              arwena_11 napisała:

                              > Przeszłam ospę, odrę, świnkę, rózyczkę- podobnie jak moje kuzynostwo i wielu znajom
                              > ych. Nikt nie miał powikłań.


                              To, że powikłania mogą być, nie oznacza, że zawsze być muszą

                            • morekac Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:41
                              Ale zdajesz sobie sprawę , Arweno, że gdyby w latach twojej młodości twoi towarzysze zabaw i twoje kuzynostwo byli zaszczepieni na w/w choróbska, to ty, jako osoba nie mogąca się szczepić - nie musiałabyś wcale chorować na to wszystko?
                              • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:02
                                Ale ja się cieszę, że chorowałam - mam dzięki temu spokój. I wcale to nie tak, że większość była zaszczepiona. Przypuszczam że jednak większość nie była szczepiona.
                                I jeżeli już byli szczepieni - to pojedynczą szczepionką. Na różyczkę szczepiono dziewczynki w 14 roku życia?
                            • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:10
                              A moja siostra miała zapalenie mózgu wywoła e wirusem ospy. Kilka lat temu leczylam dziewczynkę z ospą powikłaną zapaleniem trzustki ORAZ zapaleniem wyrostka. O "zwykłych" ropowicach nawet nie piszę...
                            • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:31
                              Moje doświadczenie podpowiada mi, że gdybyś rzeczywiście "o mało się nie przekręciła" po jednej szczepionce, to po zachorowaniu (!) na odrę, świnke, różyczkę tym bardziej trafiłabyś do piachu. Jakie możliwości diagnostyczne były te 40 czy więcej lat temu? Żadne... Wbijano co popadnie komu popadnie...
                              • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:18
                                Oczywiście, ze tak. Moja córka miała powikłania po szczepionce na żółtaczkę. Jak bym nie szczepiła, to nie miałaby powikłań. Za to w razie złapania żółtaczki mogłaby trwale stracić zdrowie, albo umrzeć. Super.
                              • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:43
                                Myślę, że ta lekarka bardzo dobrze wiedziała skąd te powikłania. To jeden z najlepszych neurologów. Zwolenniczka szczepień, była jednym z lekarzy zajmujących się dziećmi chorymi na Polio w latach 50 i później.
                    • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:55
                      Tylko szczepionka na ospę nie zagwarantuje, że nie zachorujesz na półpaśca
                      • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:18
                        A skąd takie rewelacje? Półpasiec spowodowany jest latentnym dzikim (!) wirusem.
                    • srebrnarybka Re: Przejdziem odrę? 11.09.18, 00:38
                      Jestem z podobnego pokolenia. Parę miesięcy przed drugimi urodzinami miałam jakąś dziwną chorobę, prawdopodobnie koklusz. Nie wiem, czy dziś się na niego szczepi. Wyzdrowiałam. Jako 13latka miałam jeszcze mleczne piątki, ale pod jedną zrobiła się jaka torbiel. Okazało się, że zawiązek stałej piątki zwyrodniał i zaczął gnić w zębodole. Miałam nieprzyjemną operację szczęki z wydłutowywaniem tego zawiązka. Prześwietlono mi inne piątki - okazało się, że pod mlecznymi zawiązków stałych nie ma w ogóle. Dentystka zapytała, na co chorowałam ok. drugiego roku życia i stwierdziła, że ten domniemany koklusz wszystko wyjaśnia. Ok. 2giego roku życia kształtują się zawiązki stałych piątek i w wyniku zakłócenia tego procesu przez chorobę ukształtowały mi się w wyżej opisany sposób. Mleczne piątki spróchniczyły mi się do jakiegoś 15-16 r. ż. i na dzień dobry pozostałam z 4 szczerbami. Faktem jest, że w liceum dołożyłam sobie do tego anoreksją, co sprawiło, że niedożywione zęby częściej się psuły, a na studiach o zęby nie dbałam, bo dość było ciekawszych zajęć, niż regularne wizyty u dentysty. Więc oczywiście brak mi więcej zębów, niż owe 4, a na części mam koronki. Jednak brak 4 stałych piątek przed maturą niewątpliwie mocno zubożył moje uzębienie. Na skutek owych braków zęby się wykrzywiły i nie dało się utrzymać koronki na trójce górnej, a to już mało przyjemne. Jedynym wyjściem jest implant, ale żeby i on się utrzymał, konieczna jest jakaś korekta zgryzu, długa i bardzo kosztowna. Nie mam innego wyjścia, bo nie mam ochoty straszyć ludzi brakiem trójki górnej. Fakt, nie jest to śmiertelna choroba, ale dość ddolegliwe. Gdyby mnie w niemowlęctwie zaszczepiono przeciw kokluszowi, miałabym dzisiaj 4 zęby więcej i może lepszy zgryz i nie byłoby tego problemu? Spora kasa zostałaby mi w kieszeni i uniknęłabym bolesnego obrządku wstawiania implantu (nie polecam, chociaż bywa konieczne).
                  • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 23:38
                    >Niestety nie jest to możliwe. A wiesz dlaczego? Bo jak Twoje dziecko ląduje w szpitalu z powikłaniami po szczepieniu, to żaden lekarz tego oficjalnie nie przyzna i nie wpisze do karty. Niestety, taka nasza rzeczywistość.

                    Moja rzeczywistość jest taka, że odczyn poszczepienny - mój własny zdobyty koło 30 - lekarka porządnie opisała. Bo żyję w rzeczywistości, w której kasy chorych ze sobą konkurują. I w ich interesie jest śledzenie NOPów.
                    Im mniej problemów ze szczepionką, tym mniejsze koszty dla kasy chorych. Hospitalizacje są tak drogie, że zredukowanie ich o choćby kilka procent warte jest zapłacenia za szczepionkę dwa razy tyle.
                    • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 23:41
                      Leczenie choroby jest droższe.
                  • plater-2 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 20:33
                    Masz rację.nie dotyczy to tylko szczepień.

                    Skutki uboczne leku, interakcja leków, zglasza do Urzedu, ale nie ma obowiazku poinformowac pacjenta lub rodzica.
                • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:31
                  turzyca napisała:

                  > Poproszę o porównanie liczby powikłań wymagających hospitalizacji po ospie i po
                  > szczepionce.

                  Mowa jest o odrze, nie o ospie. Ale ja bym w sumie chętnie zobaczył te dane dotyczące liczby powikłań po ospie. Po szczepionce być nie musi.
                  • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:20
                    www.mp.pl/szczepienia/ekspert/ospa_wietrzna_polpasiec_ekspert/113449,jakie-sa-najczestsze-powiklania-ospy-wietrznej-i-jakie-jest-ryzyko-ich-wystapienia
                    • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:46
                      memphis90 napisała:

                      > www.mp.pl/szczepienia/ekspert/ospa_wietrzna_polpasiec_ekspert/113449,jakie-sa-najczestsze-powiklania-ospy-wietrznej-i-jakie-jest-ryzyko-ich-wystapienia

                      O, no wreszcie raz się zdarzyło, że ktoś znał takie dane. Fajnie. Ale nie są zbyt zastraszające, nie dziwię się, że naganiacze do szczepienia na wiatrówkę się nimi nie chwalą.
              • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:22
                No to tym bardziej skoro już tyle na dzieci (i dorosłych) czyha, to po co dorzucać poważną chorobę, jaką jest odra, skoro można jej uniknąć?
              • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:35

                triaaaaa, to po co w ogóle jakakolwiek profilaktyka, skoro i tak, i tak, dzieci koniec końców wylądują w szpitalu.


                > Dzieci lądują też
                > w szpitalu w wyniku powikłań poszczepiennych i również z tego powodu pozostają
                > czasami niepełnosprawne.

                ale konsekwencje nieszczepienia są o wiele bardziej groźne i o wiele bardziej rozległe (w sensie ilości ludzi, których mogą dotknąć)
                Niezaszczepienie nie gwarantuje, że dziecko nie zachoruje. Powiem więcej - ryzyko, że zachoruje i że mogą być powikłania jest o wiele większe, niż ryzyko groźnego w konsekwencjach NOP.
              • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:12
                @tarsyliaa: a powiedz mi ile osób musi umrzeć ewentualnie doświadczyć trwałego kalectwa wskutek zapadnięcia na choroby, przed którymi chronią szczepionki żebyś zmieniła zdanie?
                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 21:37
                  Wiesz pani_tau, pytanie mogę odwrócić - ile osob musí umrzeć albo doświadczyć kalectwa po szczepionkach, żebyś zmieniła zdanie? Tylko, że ja nie zamierzam nikogo do zmiany zdania przekonywać. Każdy ma swój rozum, swoje doświadczenia i swoje obawy i każdy z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Ale nie można wymagać od innych, żeby w imię ogółu poświęcali zdrowie swojego dziecka by chronić Twoje. Każda szczepionka to zabieg, który niesie ryzyko i nie powinno się nikogo do tego przymuszać. I proszę mi nie przytaczać argumentów z lekami, bo leków nie łykamy pod przymusem. Bierzemy je na własną odpowiedzialność w momencie choroby i możemy zdecydować, czy wolimy narazić się na skutki uboczne leku, czy na symptomy, jakie niesie ze sobą choroba. Mamy wolny wybór. Przy szczepieniu już nie. Jesteśmy stawiani pod ścianą, bo tak trzeba. I potem niektórzy plują sobie w brodę, bo przed szczepieniem mieli zdrowe dziecko. Ale syty głodnego nigdy nie zrozumie. To tyle w temacie. Dobranoc.

                  • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 23:22
                    >przytaczać argumentów z lekami, bo leków nie łykamy pod przymusem. Bierzemy je na własną odpowiedzialność w momencie choroby i możemy zdecydować, czy wolimy narazić się na skutki uboczne leku, czy na symptomy, jakie niesie ze sobą choroba. Mamy wolny wybór.

                    Ty masz wolny wybór, możesz raka leczyć cieciorką. Ale Twój wolny wybór nie dotyczy Twojego dziecka, jeśli odmówisz np. podawania mu chemii, to można Ci odebrać prawa rodzicielskie. Dobrostan dziecka jest bowiem wyższą wartością niż Twoje poglądy.
                  • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:24
                    No, ale tak orientacyjnie to ile osób?
          • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:13
            rozumiem że koszt leczenia grypy też żaden? i dane podające straty w gospodarce z powodu corocznych zachorowań na grypę to fake? koszty wirusowego zapalenia mózgu też nieistotne - to się wyleży. Podobnie jak koszty rota czy HIB (w tym u dzieci i starszych osób) - wyleży się. No to leż
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:25
              Czyli co proponujesz? Chorzy ludzie mają unikać szpitali, żeby nie narażać państwa na koszty? Bo nie bardzo rozumiem? Choroby są, były i będą, a ludzie będą chorować i korzystać ze szpitali. Po to płacą ubezpieczenie zdrowotne.
              • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:31
                Chodzi o to, byś nie twierdziła, że chorowanie obywateli nic nie kosztuje
              • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:31
                otóż odry w Polsce właściwie nie było. wielu pediatrów nie widziało jej przez całe życie zawodowe. teraz wraca i to bardzo mocno z uwagi na brak szczepień. chcesz zobaczyć jak wygląda polio? ja nie (choć z dzieciństwa pamiętam jak wyglądają ludzie po polio, trochę ich w życiu spotkałam).
                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:53
                  Udowodnij, że odra wraca z powodu braku szczepień, a nie z powodu wirusów zawartych w szczepionce. MMR czy Priorix to żywe szczepionki, a żadne dziecko po zaszczepieniu nie przechodzi okresu kwarantanny. więc skąd te wybuchy rzekomych epidemii tak naprawdę nie wiadomo.

                  Wiem jak wygląda polio, wiem też jak wygląda polio poszczepionkowe - identycznie.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:59
                    tarsyliaa napisał(a):

                    > Wiem jak wygląda polio, wiem też jak wygląda polio poszczepionkowe - identyczni
                    > e.

                    he he he he
                    antyszczepy to jednak totalni kretyni
                    • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:13
                      poszczepienne polio faktycznie wygląda identycznie tyle że możliwe jest jedynie po podaniu (w niektórych rzadkich sytuacjach) żywej doustnej szczepionki. Tymczasem w Europie szczepi się albo wyłącznie zabitą (w zastrzyku) albo tylko ostatnia dawna jest żywa (osłabiony wirus) po 2-3 dawkach polio zabitego. Nie ma więc w Europie (oraz w USA gdzie stosuje się od 2001 r. tylko szczepionki zabite) polio poszczepiennego, choć kiedyś się zdarzało.
                  • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:05
                    "Wiem jak wygląda polio, wiem też jak wygląda polio poszczepionkowe - identycznie."

                    Na co to ma być argument?
                    • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:12
                      Argument na co? Pytasz mnie czy wiem jak wygląda polio, więc Ci odpowiadam.
                      • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:14
                        to ja zapytałam. A teraz przejrzyj statystyki zachorowań: do 1954 r. (pierwsza szczepionka Salka), po 1956 r. (szczepionka Sabina) oraz po 2001 r. (szczepionki żywe ograniczone lub wyeliminowane co oznacza brak polio poszczepiennego). Najlepszego
                    • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:28
                      Że szczepionka zabija, a polio to zwykła wirusówka, która krzywdy nie robi, leczy się bezkosztowo i lepiej ją przechorowac, niż zapobiegać (kompilacja proepidemikow z wątku)
                  • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:11
                    od 1975 r. w Polsce szczepiło się przeciw odrze. Jeszcze 5 lat temu ona praktycznie nie występowała a szczepione było 98% populacji (czyli - zabite - wirusy ze szczepionek miałaś). Teraz wyszczepialność spadła do ok. 94% i pojawiła się odra. Skoro wg ciebie ze szczepień gdzie była do ok. 2012 r.?
                    • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:38
                      Bardzo jestem ciekawa skąd wzięła się wyszczepialność 98% skoro na odrę szczepiono wyłącznie małe dzieci pomijając dorosłych i to do niedawna tylko jedną dawką szczepionki, która jak się dziś okazało nie daje dożywotniej odporności. Takie właśnie wiarygodne te statystyki są ...
                      • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:45
                        Od dawna szczepi się większą ilością dawek, właściwie od początku. Jedną dawką szczepiono roczniki przełomu lat 60/70-ych gdy szczepionka weszła w 1975 r. Dziś to ludzie 45+ więc ten tego....
                        • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:53
                          No a jaki procent stanowią ludzie po 45 r.ż.? Po za tym to nieprawda, że od początku szczepi się dwiema dawkami.
                          ◦PZH o koniecznośći doszczepiania na odrę - Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-PZH podał na swojej stronie 5 marca:
                          "Obowiązkowe szczepienia przeciw odrze wprowadzono w Polsce w 1975 roku, podawano jedną dawkę szczepionki. Schemat dwudawkowy wprowadzono w 2004 roku."
                      • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:46
                        Bo dorośli przechorowali odrę w dzieciństwie. Nie polecam.
                        • evee1 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 02:28
                          Jestem z pokolenia szczepionego tylko na gruzlice i ospe (te prawdziwa).
                          Ja chorowalam na wszystkie choroby wieku dzieciecego. Odre miala w wieku 12 lat i chyba tylko dzieki temu, ze bylam w miare zdrowym dzieckiem o silnym sercu moge zawdzieczac przezycie, bo przez ponad tydzien (9 dni konkretnie) temperatura nie spadala mi ponizej 40 stopni, mimo podawania lekow na obnizenie goraczki w tym paskunego i wycofanego juz piramidonu. Plecy mialam cale z czerwonych cetkach i swedzialy mnie okropnie, tak ze mialam rozdrapane do krwi.
                          Wiekszosc moich kolegow i kolezanek odre przechodzila dosc ciezko. Z ospa bylo roznie, rozyczka na ogol byla lekka. Natomiast moj tata i niania wyladowali w szpitalu, po tym jak zarazili sie ode mnie rozyczka, ktora ja przeszlam lekko. Znam dziewczyne niepelnosprawna ruchowo po przechorowanym polio.
                          To ze choroby wieku dzieciecego wiekszosc dzieci kiedys przechorowywala wcale nie oznacza, ze byly to zawsze choroby lekkie i nie pozostawialy sladu. I wlasnie dlatego ja zaszczepilam wiekszosc chorob, i moj syn szczepiony na wiatrowke nie zarazil sie od mojej corki kiedy ona byla na nia chora, bo nie byla jeszcze w grupie dzieci szczepionych. A ze znajomymi, ktorzy nie szczepia dzieci programowo nie spotykam sie, wlasnie dlatego ze zdaje sobie sprawe, ze szczepionki nie chronia w 100%, anie mam ochoty zachorowac chocby na chorobe w oslabionej postaci.
                          • morekac Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 06:49
                            Odra jest wysoce zakaźna i nawet jeśli nie jest straszliwie śmiertelna, to ze względu na masowość ewentualnych zakażeń kosiłaby sporo ludzi -gdyby nie szczepienia.
                            Różyczka zasadniczo jest najgroźniejsza dla płodzików -chociaż np. dla Arweny są to oczywiście dzieci nienarodzone. Tym dziwniejsze, że nie popierają masowych szczepień, które mogą wyeliminować śmierć lub ciężkie kalectwo owych dzieci już po urodzeniu.
                            A nie, zapomniałam, tzw. obrońców życia obchodzą tylko dzieci nienarodzone.
                            • samawsnach Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:17
                              "Odra jest wysoce zakaźna i nawet jeśli nie jest straszliwie śmiertelna, to ze względu na masowość ewentualnych zakażeń kosiłaby sporo ludzi -gdyby nie szczepienia." I widzisz to jest ten rodzaj argumentów, który na pewno nie sprawi, że ktoś nie przekonany do szczepienia zaszczepi. Bo jeszcze 30 lat temu dzieci chorowały a odrę masowo i nie było serii zgonów i nieodwracalnych powikłań. Takie straszenie po prostu nie działa, bo jest niewiarygodne. Jak mamy przekonywać do szczepień, to na bazie rzetelnych argumentów za i przeciw, a nie na fali lęku.
                              • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:25
                                Nie było? To co przekona tych idiotów? Dopiero jak będzie epidemia jak ebola? No sorry ale ale nawet jeden zgon to za dużo.
                                • samawsnach Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:49
                                  To samo powiesz o szczepionkach? Że nawet jeden zgon to za duzo? Przecież też zdarzają się zgony po szczepionce. Dlatego tak jak pisałam wcześniej - merytoryczna dyskusja i rzetelne argumenty to jedyna droga do przekonania wahających się, a nie demonizowanie i straszenie.
                                  • iwles Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:51

                                    samawsnach napisała:

                                    > To samo powiesz o szczepionkach? Że nawet jeden zgon to za duzo?

                                    możesz podeprzeć się statystyką ?

                              • sumire Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:26
                                Jest niewiarygodne dla osób, które nie kumają, że choroby zakaźne mogą być bardzo niebezpieczne, że dorosły może przez nie wylądować w szpitalu i może nawet się przekręcić, jeśli będzie miał pecha. To jest rzetelny argument, podparty medycznymi faktami. Nie wiem, jakich innych rzetelnych argumentów trzeba, by przekonać świra, że lepiej być zdrowym niż chorym.
                              • iwles Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:50
                                samawsnach napisała:

                                > Bo jeszcze 30 lat temu dzieci cho
                                > rowały a odrę masowo i nie było serii zgonów i nieodwracalnych powikłań.


                                pamięć ludzka jest wybiórcza - to po pierwsze.
                                A po drugie - nie było przypadków nagłaśnianych w mediach.
                                I po trzecie - konsekwencje choroby były uważane, niestety, za coś oczywistego, no po prostu tak się zdarza.

                                Ale zauważ, że to właśnie dzięki temu pokoleniu, które szczepione nie było, wprowadzono obowiązkowe szczepienie na odrę. Widocznie problem był realny, a nie chodziło o zastraszanie.
                              • turzyca Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:02
                                >Bo jeszcze 30 lat temu dzieci chorowały a odrę masowo i nie było serii zgonów i nieodwracalnych powikłań.

                                30 lat temu nie chorowały masowo, bo od kilkunastu lat był program szczepień.
                                Chorowały 40 czy 50 lat temu.
                                I że ludzie nie pamiętają powikłań, to mnie nie dziwi. Bo ile z nas wie dokładnie na co byli chorzy szkolni koledzy i jakie to miało skutki? I to jeszcze 50 lat temu! Ludzie nie są w stanie wymienić nazwisk kolegów, a mieliby pamiętać, kto na co był chory.
                                I już sobie wyobrażam, jak ktoś się publicznie spowiada, że w wyniku świnki stracił płodność. Ludzie nie muszą trąbić o swoich problemach, dziecka nie było w szkole, to nie było, co tam się działo, to sprawa jego, rodziców i lekarzy.
                              • turzyca Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:02
                                >Bo jeszcze 30 lat temu dzieci chorowały a odrę masowo i nie było serii zgonów i nieodwracalnych powikłań.

                                30 lat temu nie chorowały masowo, bo od kilkunastu lat był program szczepień.
                                Chorowały 40 czy 50 lat temu.
                                I że ludzie nie pamiętają powikłań, to mnie nie dziwi. Bo ile z nas wie dokładnie na co byli chorzy szkolni koledzy i jakie to miało skutki? I to jeszcze 50 lat temu! Ludzie nie są w stanie wymienić nazwisk kolegów, a mieliby pamiętać, kto na co był chory.
                                I już sobie wyobrażam, jak ktoś się publicznie spowiada, że w wyniku świnki stracił płodność. Ludzie nie muszą trąbić o swoich problemach, dziecka nie było w szkole, to nie było, co tam się działo, to sprawa jego, rodziców i lekarzy.
                          • olena.s Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:14
                            Różyczkę przechodzi sie w ogóle lekko co do zasady - tylko że nawet zanim wystapią objawy można zakazić kobietę we wczesnej ciązy. I płód szlag trafia, lub zostaje fatalnie pozniekształcany. A potem zostanie jakaś zadowolona ..... że rozyczke najlepiej przechorować i po co szczpionka. I ta zadowolona ...... nie będzie nawet wiedziała, że komuś zdeformowała płód.
                  • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:25
                    Dotychczas nie udało się udowodnić ANI JEDNEGO zachorowania wywołanego przez wirus szczepionkowy. Ani jednego. Na całym świecie. Natomiast wybuchy epidemii dotyczą często małych grup etnicznych, gdzie dzieci NIE są szczepione w ogóle, na nic, np w Polsce były to rodziny romskie.

                    >Wiem jak wygląda polio, wiem też jak wygląda >polio poszczepionkowe - identycznie.
                    Oprócz tego, że polio poszczepienne to było kilka przypadków, a wirus dziki atakował tysiące dzieci rocznie.
                    • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:56
                      z polio poszczepiennym było kilka wpadek, ale po pierwsze najbardziej spektakularna 70 lat temu prawie (krótko po wprowadzeniu szczepionki) i zawiniona przez koncern farmaceutyczny (szczepionka z żywym polio w zastrzyku) a po drugie obecnie mogłoby to dotyczyć tylko doustnej szczepionki którą większość krajów już wycofała właśnie z uwagi na to minimalne ryzyko. Szczepionka w zastrzyku z zabitym (a nie osłabionym) wirusem nie może wywołać choroby
                    • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:57
                      Bo nikt nie robi badan PCR. Dlatego nie wiadomo. Tak samo jak jest mała liczba nop bo lekarze unikają jak ognia ich zgłaszania. Nie neguje idei szczepien ale jednak musi byc w nich niezly syf oprocz wirusow.
                      • ardzuna Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 00:29
                        A skąd 100 lat temu było wiadomo że ktoś jest chory na ospę, odrę, tężec, polio itd.? Bez badań PCR? Normalnie wszystko to mącenie w głowach spokojnemu społeczeństwu.
                      • evee1 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 02:35
                        A dlaczego uwazasz, ze lekarze unikaja zglaszania nop? Wszedzie, na calym swiecie tak jest? Zmowa lekarzy i przemyslu farmaceutycznego?
                        • szeera Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 04:11
                          "A dlaczego uwazasz, ze lekarze unikaja zglaszania nop? Wszedzie, na calym swiecie tak jest? Zmowa lekarzy i przemyslu farmaceutycznego?"

                          A naprawdę jest raczej odwrotnie. Czyli niewiarygodne, rozdmuchane sztucznie w mediach albo po prostu wymyślone NOPy blokują nowe szczepionki. Tak została wycofana z użycia przez producenta niezła (wg wszelkich badań) szczepionka na boreliozę. Biorąc pod uwagę specyfikę choroby była to oczywiście szczepionka tylko dla chętnych. Pamiętajcie o tym gdy następnym razem będziecie wyciągać sobie lub dzieciom kleszcza i zastanawiać się czy zachorujecie czy jednak nie tym razem. Zawdzięczamy to proepidemikom.
                          • mdro Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:45
                            Naprawdę? Wiedziałam, że są prowadzone badania, ale sądziłam, że powodem niepojawienia (czy nierozpowszechnienia) się tej szczepionki była jej niska skuteczność. Jeśli jest tak, jak piszesz, to faktycznie koszmar.
                            • szeera Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 18:03
                              "Naprawdę? Wiedziałam, że są prowadzone badania, ale sądziłam, że powodem niepojawienia (czy nierozpowszechnienia) się tej szczepionki była jej niska skuteczność."

                              Szczepionka na boreliozę była już dostępna dla pacjentów w USA. Potem producent ją wycofał i zaprzestał prac nad nią. Teraz kto innym ma już podobno zaawansowane prace nad tą szczepionką. Jak dobrze pójdzie to za jakieś 7 lat będzie dostępna.
                      • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:24
                        Ciężkiego NOP ciężko nie zgłosić, bo łączy się z hospitalizacją.
                • dyzurny_troll_forum Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:58
                  maadzik3 napisała:

                  > ch
                  > cesz zobaczyć jak wygląda polio? ja nie (choć z dzieciństwa pamiętam jak wygląd
                  > ają ludzie po polio, trochę ich w życiu spotkałam).

                  żeby wiedzieć jak wyglądają ludzie po polio to wystarczy spojrzeć na Janinę Ochojską.
            • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:22
              Takiej hiszpanki...
          • manon.lescaut4 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:30
            Niektórzy chyba nigdy nie załapią... Tak, to prawda, ze odry się nie leczy, gdyż to wirusowka. Jednak „odrobine” groźniejsza niż pospolity wirus powodujący przeziębienie i DLATEGO się szczepi, żeby jej jednak nie przechodzić.
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:43
              Dlatego niech się szczepią ci, którzy odry się boją. Tak jak już napisałam, szczepić nikt się nikomu nie zabrania, więc o co całe halo? O to, że niektórzy szczepić się nie chcą? Ich sprawa, ich ryzyko. To się nazywa wolność wyboru, o której u nas zapomniano wprowadzając terror szczepień.
              • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:46

                Nie masz racji. Żeby szczepionka była skuteczna, musi być zaszczepiony odpowiedni procent populacji.

                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:08
                  > Nie masz racji. Żeby szczepionka była skuteczna, musi być zaszczepiony odpowiedni procent populacji.>

                  Nie, to Ty nie masz racji. Mylisz pojęcia. W ulotce szczepionki przeczytasz, że jej skuteczność po podaniu 2 dawek wynosi 98-99% i utrzymuje się do końca życia. Czyli wg informacji producenta szczepiąc się jesteś bezpieczna i na odrę zachorować nie powinnaś. A to, jaki procent populacji został zaszczepiony odpowiada za tzw odporność zbiorową.
                  • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:18
                    " jaki procent populacji został zaszczepiony odpowiada za tzw odporność zbiorową."

                    No i właśnie, cóż powiesz na ten temat?
                    Bo odporności zbiorowej nie da się raczej uzyskać na zasadzie "wolnoć Tomku".
                    • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:43
                      Zgadzam się, odporności zbiorowej nie da się uzyskać, jeżeli nie zaszczepiony zostanie pewien procent społeczeństwa (inny dla kazdej choroby), ale Iwles pisała o czym innym twierdząc, że " żeby szczepionka była skuteczna, musi być zaszczepiony odpowiedni procent populacji", co nie jest prawdą.
                      • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:21

                        ale Iwles pisał
                        > a o czym innym twierdząc, że " żeby szczepionka była skuteczna, musi być zaszcz
                        > epiony odpowiedni procent populacji", co nie jest prawdą.

                        no niestety, ale jest.
                        Nie masz 100% gwarancji, że po zaszczepieniu się na pewno nie zachorujesz - to po pierwsze.
                        Im mniejszy procent populacji jest zaszczepiony - tym prawdopodobieństwo, że spotkasz kogoś chorego, od kogo możesz się zarazić (mimo zaszczepienia się) jest większe.
                        I wtedy skuteczność szczepionki będzie dużo mniejsza niż 98-99%.
                        Ot - taka jest zależność.

                      • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:20
                        tarsyliaa napisał(a):

                        > Zgadzam się, odporności zbiorowej nie da się uzyskać, jeżeli nie zaszczepiony z
                        > ostanie pewien procent społeczeństwa (inny dla kazdej choroby), ale Iwles pisał
                        > a o czym innym twierdząc, że " żeby szczepionka była skuateczna, musi być zaszcz
                        > epiony odpowiedni procent populacji", co nie jest prawdą.

                        Masz swoje zdanie, ale się z nim nie zgadzasz😂.
                        • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 21:14
                          Nie, to tylko ty nie rozumiesz, co czytasz.
                          • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:27
                            Unikaj też dentystów, zdarza się, że taki sperforuje ząb i sepsa gotowa.
                  • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:20

                    czyli w dalszym ciągu istnieje ryzyko, że 1-2% ludzi, mimo zaszczepienia, po zetknięciu się z wirusem, może zachorować.
                    Skąd mam wiedzieć, czy ten procent nie będzie dotyczył akurat mojego dziecka ?

                    • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:48
                      A skąd ja mam wiedzieć, że moje dziecko nie znajdzie się wśród osób poszkodowanych z racji szczepień? Wszak lista powikłań poszczepiennych zawartych w ulotce bardzo długa jest.
                      • ardzuna Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:57
                        Tego nie wiesz, ale statystycznie procent poszkodowanych z powodu choroby jest dużo większy niż w przypadku szczepień i poziom poszkodowania jest też większy.
                      • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:09
                        " lista powikłań poszczepiennych zawartych w ulotce bardzo długa jest."

                        Podobnie jak lista w ulotkach antybiotykowych na przykład. Czy w związku z tym zamierzasz nie podawać dziecku antybiotyków w żadnym przypadku?

                        " ból brzucha, zgaga, nudności, wymioty. Lek może wywołać także krwawienia z przewodu pokarmowego (stolce są wówczas koloru smoły lub z domieszką krwi), zawroty głowy i szumy uszne, może powodować pokrzywkę, odczyny skórne, obrzęk naczynioruchowy, skurcz oskrzeli i napady astmy, może wywołać napad dny moczanowej, W rzadkich przypadkach opisywano zaburzenia czynności wątroby i zapalenie nerek."

                        Nie brzmi zbyt zachęcająco. A to z ulotki głupiej aspiryny.

                        Każdy medykament ma skutki uboczne. Ale patrzy się nie na jednostkowe przypadki, tylko na działanie globalne w długim okresie czasu. Korzyści np. antybiotyków przewyższają bez porównania przypadki ciężkich skutków ubocznych. I tak samo jest ze szczepionkami.

                        Jeszcze dodam, że w tej chwili łatwo mieć postawę antyszczepionkową, bo wyszczepialność społeczeństwa wciąż jeszcze jest wysoka i faktycznie tych nieciekawych przyapdków zachorowań tak nie widać, a nieszczepione dzieci są jeszcze względnie bezpieczne. Za parę lat może już nie być tak wesoło.
                  • adasion Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 08:04
                    A co z noworodkami i niemowlętami przed szczepieniem? I osobami, które nie mogą być szczepione wg kalendarza ze względów zdrowotnych? Tu ma kolosalne znaczenie odporność populacji.
              • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:16
                a co z niemowlętami poniżej 14 miesiąca życia, jeszcze nie zaszczepionymi? co z dziećmi z upośledzonym układem odpornościowym? w trakcie chemoterapii? ochrona ich przez stadną odporność jest takim samym obowiązkiem społeczeństwa jak solidarność w leczeniu niepełnoletnich (do 18 roku życia nawet dzieci nieubezpieczonych rodziców są objęte opieką zdrowotną) czy dbanie o starych schorowanych ludzi nawet gdy są biedni
              • ardzuna Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:28
                tarsyliaa napisał(a):

                > Dlatego niech się szczepią ci, którzy odry się boją.

                Ci którym ona najbardziej zagraża często nie mogą się z różnych przyczyn szczepić. Dlatego reszta musi być wyszczepiona.

                Powinnaś mieć w sygnaturce: "Polio dla Polaków".
          • bei Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:11
            Tarsyliaa, moja koleżanka była w trzecim miesiącu- i nagle zapalenie nerek, mózgu, zapadła w śpiączkę, w ósmym miesiącu CC, zmarła miesiąc później. Zmarła w śpiączce. Dlaczego zachorowała? Ot, zostały przetrwalniki wirusa odry, którą przeszła wcześniej. Kiedys nie doszczepiano dzieci.
            Moja inna koleżanka zachorowała na odrę jako dorosła. Była w 14 tygodniu ciąży, ciążę straciła. Sama ledwo żyła.
            • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:17
              no niestety, roczniki szczepione raz powinny się doszczepić teraz
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:29
              Bei, a wiesz, że niektóre dzieci po szczepieniu na odrę przechodzą chorobę ze wszystkimi jej objawami? Czyli ten wirus odry też jest w ich organiźmie i może spowodować późniejsze powikłania. Z tego co wiem, badano też dzieci po szczepieniu i wirus odry jest obecny w ich układzie pokarmowym. Więc też pewnie tworzy formy przetrwalnikowe. Nie chodzi mi o to, żeby negować szczepionki, ale bardziej o to, żeby zrozumieć tych, którzy w ich wyniku ucierpieli i boją się szczepić, a niestety znam kilka takich osób. Stąd pewnie moje stanowisko, że każdy powinien mieć wybór. Bo każda decyzja niesie ryzyko. Niestety.
              • agrypina6 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:35
                Pani Socha chce zrobić karierę polityczną na nie zmuszaniu do szczepień, a naiwność, tacy jak Ty myślę, że chodzi jej o Twoje dzieci😂
                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:03
                  Pani Socha i jej kariera mnie nie interesuje. Tak samo jak nie interesuje mnie nabijanie kasy koncernom farmeceutycznym i osobom pokroju Grześkowskiego, którzy ich reprezentują a naiwni tacy jak Ty myślą, że chodzi im o dobro Twoich dzieci big_grin
                  • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:49
                    Koncerny farmaceutyczne byłyby idiotami, gdyby zarabiały na szczepionkach, zamiast na lekach na masowe choroby + powikłania.
              • fuzja-jadrowa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:03
                > Z tego co wiem, badano też dzieci po szczepieniu i wirus odry jest obecny w ich układzie pokarmowym. Więc też pewnie tworzy formy przetrwalnikowe.

                Co rozumiesz przez "formę przetrwalnikową" w przypadku wirusa?
                • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:06
                  Zapytaj koleżankę Bei, ona twierdzi, że przetrwalniki wirusa ją zabiły.
              • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:26
                I wlasnie dlatego nie robi się badań PCR chorych na odrę...bo prawda mogla by byc niewygodna. Serio nie widzicie ze straszenie odrą teraz to manipulacja? Sterowanie strachem społeczenstwa? Czytanie ustawy o dobrowolnosci szczepien a chec MZ to elektronicznego rejestru zaszczepionych. To wymuszenie zgody spoleczenstwa na ingiwilację i kontrolę.
                • szeera Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:00
                  "I wlasnie dlatego nie robi się badań PCR chorych na odrę...bo prawda mogla by byc niewygodna. Serio nie widzicie ze straszenie odrą teraz to manipulacja? Sterowanie strachem społeczenstwa? Czytanie ustawy o dobrowolnosci szczepien a chec MZ to elektronicznego rejestru zaszczepionych. To wymuszenie zgody spoleczenstwa na ingiwilację i kontrolę."

                  Ale rozumiem, że ta sterowana manipulacja to spisek światowy? Bo odrą straszą teraz wszędzie, w Ameryce Północnej i Zachodniej Europie. A elektroniczne rejestry zaszczepionych funkcjonują już jak najbardziej w innych krajach, np. USA, na poziomie stanów, więc straszyć odrą muszą dla innych tajemnych celów.
                • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:15
                  Ale jakie sterowanie strachem?
                  W Europie wzrasta liczba zachorowań na odrę i jest to fakt zauważalny i mierzalny. Czy może to też nieprawda i spisek lekarzy tym razem?
              • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:15
                >"Bei, a wiesz, że niektóre dzieci po szczepieniu >na odrę przechodzą chorobę ze wszystkimi jej >objawam"
                Podaj choć jeden przypadek ZACHOROWANIA na odrę na skutek zastosowania szczepionki. Jeden. Z całego świata. Z ostatnich 100 lat (naddatek czasowy celowy) .

                > Z tego co wiem, badano też dzieci po >szczepieniu i wirus odry jest obecny w ich >układzie pokarmowym.
                Podaj źródło. Oh, wait, czy to nie było to sfałszowane badanie Wakefielda?
                • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:52
                  było
          • edelstein Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 00:33
            Doprawdy?
            zapalenie płuc spowodowane nadkażeniem bakteryjnym.zapalenie ucha środkowego.zapalenie mięśnia sercowego.zapalenie mózgu (około 1 na 1000 zachorowań)podostre stwardniające zapalenie mózgu.
            Faktycznie Paracetamol za 5.50zl pomoze😂
        • aerra Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 13:50
          Ale wiesz, za leczenie to państwo płaci - a konkretniej ty płacisz kasę na ubezpieczenie zdrowotne (ja osobiście dużo więcej niż zużywam z tej puli) wink
      • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:03
        "Jak bede miec gwarancje co do tego, ze szczepionka nie jest przeterminowana i byla prawidlowo transportowana i przechowywana."

        Czy zdarza Ci się kupować leki w aptece? Czy co do nich masz taką gwarancję? Czy masz gwarancję, że antybiotyk, który właśnie kupiłaś, nie stał wczoraj w wozie transportowym na słońcu w upale przez cały dzień?
        Nie masz gwarancji przecież, to skąd ta wybiórcza ostrożność akurat do szczepionki?

        "Jak bede miec gwarancje, ze za leczenie i skutki nop zaplaci mi Panstwo."

        A kto niby płaci za Twoje leczenie? W Polsce chyba jest państwowe?
        Poza tym znowu ten wybiórczy lęk przed skutkami ubocznymi akurat po szczepionce. Przecież po wszystkich medykamentach możesz mieć skutki uboczne. Ze śmiercią włącznie.
      • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:11
        Rozumiem, że leków również nie przyjmiesz, bo nie masz 100% pewności jak były przechowywane...?
    • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 13:56
      Jakoś zaden kraj nie ogłosil epidemii. Te informacje są po aby zastraszyc społeczeństwo. Aby je odpowiednio przygotować przed tym czytaniem. W Polsce od początku roku bylo 96 zachorowan bez zgonow. I nawet nie zrobiono badań czy to wirus "dziki" czy poszczepienny. A zaszczepić się to proszę bardzo. Są duże stany mmr z terminem ważności do 31.12.2018. Po co płacic za utylizację jak można zastraszyć ludzi, którzy polecą się zaszczepic.
      • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 14:05
        Ale śmierć zweryfikuje twoją głupotę...
        • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:09
          Śmierć z powodu odry? A żyjesz w Afryce i jesteś niedożywionym, wątłym niemowlakiem? To straszne co z ludźmi zrobiła szczepionkowa propaganda. Jeszcze w latach siedemdziesiątych odrę przechorowywało się tak poprostu, traktowana była jak normalna choroba wieku dziecięcego a dziś budzi taką grozę. Obecnie śmiertelność odry w krajach rozwiniętych sięga mniej niż 0,01%. Owszem, powikłania się zdarzają, jak po każdej chorobie wirusowej, szczególnie jeśli się jej niewyleży i zaniedba.
          • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:20
            Ale nie musi być zaraz śmiertelna, tylko po co w ogóle na nią chorować?
            Po co narażać się na chorobę, która sama w sobie przyjemna nie jest, może dawać groźne powikłania, u dorosłych częściej przybiera ciężką postać wraż z drgawkami, u kobiet w ciąży powoduje poronienia i przedwczesne porody - po co ryzykować, skoro można odry po prostu uniknąć szczepiąc się?
            Chorób jest tyle, że się człowiek nachoruje i bez odry.
            • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:33
              rekreativa napisała:

              > Ale nie musi być zaraz śmiertelna, tylko po co w ogóle na nią chorować?

              Mnie więcej po to samo, po co lekarze mówią, żeby jeść owoce, a nie łykać pigułki z witaminami.
              • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:43
                45rtg napisał:

                > Mnie więcej po to samo, po co lekarze mówią, żeby jeść owoce, a nie łykać piguł
                > ki z witaminami.


                gdyby wynaleziono szczepionkę na raka trzustki - to też zamiast się zaszczepić, wolałbyś jeść brokuły, wierząc, że pomogą ci nie zachorować ?

                • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:48
                  iwles napisała:

                  > 45rtg napisał:
                  >
                  > > Mnie więcej po to samo, po co lekarze mówią, żeby jeść owoce, a nie łykać
                  > piguł
                  > > ki z witaminami.
                  >
                  > gdyby wynaleziono szczepionkę na raka trzustki - to też zamiast się zaszczepić,
                  > wolałbyś jeść brokuły, wierząc, że pomogą ci nie zachorować ?

                  Ja może jakiś głupi jestem, ale wydaje mi się, że dostrzegam pewną delikatną różnicę między rakiem trzustki a wiatrówką, lub nawet odrą.

                  Pomijając nawet to, że rak trzustki chyba nie jest zakaźny, więc i zaszczepić się na niego jakby nie ma jak.
                  • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:54

                    czyli wybierasz brokuły.
                    Ok.
                    warto zapamiętać.
                    • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:50
                      iwles napisała:

                      >
                      > czyli wybierasz brokuły.

                      A ten wniosek skąd? Z nieumiejętności czytania ze zrozumieniem?

                      > Ok.
                      > warto zapamiętać.
                  • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:27
                    45rtg napisał:

                    > iwles napisała:
                    >
                    > > 45rtg napisał:
                    > >
                    > > > Mnie więcej po to samo, po co lekarze mówią, żeby jeść owoce, a nie
                    > łykać
                    > > piguł
                    > > > ki z witaminami.
                    > >
                    > > gdyby wynaleziono szczepionkę na raka trzustki - to też zamiast się zaszc
                    > zepić,
                    > > wolałbyś jeść brokuły, wierząc, że pomogą ci nie zachorować ?
                    >
                    > Ja może jakiś głupi jestem, ale wydaje mi się, że dostrzegam pewną delikatną ró
                    > żnicę między rakiem trzustki a wiatrówką, lub nawet odrą.
                    >
                    > Pomijając nawet to, że rak trzustki chyba nie jest zakaźny, więc i zaszczepić s
                    > ię na niego jakby nie ma jak.
                    Rak szyjki macicy też nie jest zakaźny, ale wirus go wywołujący już jest. Tak że w zdaniu "ja może głupi jestem" wykreśl "może".
                    • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:49
                      pani_tau napisał(a):

                      > > żnicę między rakiem trzustki a wiatrówką, lub nawet odrą.
                      > >
                      > > Pomijając nawet to, że rak trzustki chyba nie jest zakaźny, więc i zaszcz
                      > epić s
                      > > ię na niego jakby nie ma jak.
                      > Rak szyjki macicy też nie jest zakaźny, ale wirus go wywołujący już jest. Tak ż
                      > e w zdaniu "ja może głupi jestem" wykreśl "może".

                      A rak trzustki jest powodowany przez wirusy? No i na Twoim miejscu nie szafowałbym tak decyzjami o tym, kto jest głupi, a kto nie. Nie, gdybym twierdził, że zakaźne są wirusy, a nie choroby.

              • szeera Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:26
                "Mnie więcej po to samo, po co lekarze mówią, żeby jeść owoce, a nie łykać pigułki z witaminami."

                Przedstaw proszę dowody, że przechorowanie choroby jest dla organizmu lepsze niż zaszczepienie się na tę chorobę. Jakich chorób to wg Ciebie dotyczy?
                • samawsnach Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 21:38
                  "Przedstaw proszę dowody, że przechorowanie choroby jest dla organizmu lepsze niż zaszczepienie się na tę chorobę. Jakich chorób to wg Ciebie dotyczy?"
                  Nie do mnie pytanie, ale odpowiem. Chociażby dlatego lepsze, że wystarczy w wieku dorosłym zaniedbać sczepienia przypominające i od pierwszego lepszego chorującego dzieciaka łapiesz taką np. ospę lub w podróży odrę, czy co tam jeszcze i masz zazwyczaj dużo bardziej przykre skutki zdrowotne, niż gdyby choroba była przechorowana w wieku dziecięcym. I mimo że szczepię dzieci szczepieniami obowiązkowymi, to cieszę się, że sama przechorowałam wszystkie choroby wieku dziecięcego. W innym wypadku byłabym mocno przestraszona możliwością złapania takiej na przykład ospy w ciąży.
                  I tez jestem z pokolenia, gdzie dzieci chorowały i nie były szczepione na odrę, świnkę, różyczkę, ospę i mimo mieszkania na dużym osiedlu i chodzenia do podstawówki - molocha nie znam żadnej opowieści o powikłaniach po tych chorobach, co oczywiście nie znaczy, że się nie zdarzają.
                  • evee1 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 02:47
                    Aha, czyli urzadzamy odra party, zeby ta te odre dzeiciaki pozarazac, zeby zyskaly odpornosc za mlodu. To biorac pod uwage ewentualne powiklania po szczepionce i ewentualne powiklania po chorowaniu na odre, wybieram to pierwsze.
              • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:37
                Czekaj, czekaj, w Twoim przykładzie zdrowe owoce = odra, witaminy = chemiczne suplementy? A od kiedy to odra ma dla człowieka jakiekolwiek prozdrowotne właściwości?
                • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:03
                  memphis90 napisała:

                  > Czekaj, czekaj, w Twoim przykładzie zdrowe owoce = odra, witaminy = chemiczne s
                  > uplementy? A od kiedy to odra ma dla człowieka jakiekolwiek prozdrowotne właści
                  > wości?

                  Boszszszsz...
            • tarsyliaa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:34
              Ale przecież nikt nikomu nie broni się szczepić.
              • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:52
                Tylko że nie każdemu wolno się zaszczepić. Dziecko (dorosły) może mieć chorobę przewlekłą wukluczającą ze szczepienia, albo być zwyczajnie uczulony na składnik szczepionki i wtedy dupa.
                • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:54
                  Tylko widzisz.....nikt przed zaszczepieniem dziecka nie bada go czy ma alergię na składnik szczepionki....a potem są tragedie....wirus zawarty w mmr hodowany jest na zarodkach kurzych ale nikt przed szczepieniem nie bada alergii na bialko kurze. A lekarze? To dla nich nie jest powod do odroczenia. Karzą szczepic w szpitalu aby w razie wstrząsu reanimowac....
                  • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:09
                    >wirus zawarty w mmr hodowany jest na zarodkach kurzych ale nikt przed szczepieniem nie bada alergii na bialko kurze

                    MMR podaje się roczniakom. Do tego czasu alergię na białko da się stwierdzić. Ale nawet jeśli dziecko reaguje szokiem anafilaktycznym na spożycie jajka, to liczba cząsteczek białka w szczepionce jest tak mała, że zazwyczaj nie ma żadnej reakcji. Kiedyś zalecano inaczej ale od iluś lat badania są dość jednoznaczne. Na wszelki wypadek można robić szczepienie w szpitalu, ale raczej dla spokoju ducha niż z koniecznej potrzeby.
                  • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:40
                    Ojej, ale robisz dziecku testy alergiczne przed podaniem brokuła, kropli do nosa czy straszliwe glutenu?
                  • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:18
                    "nikt przed zaszczepieniem dziecka nie bada go czy ma alergię na składnik szczepionk"

                    A czy Ty badałaś, czy masz alergię na składniki każdego leku, jaki w życiu przyjęłaś? Czy przed połknięciem aspiryny zbadałaś, czy nie masz uczulenia na kwas acetylosalicylowy?
                    Czy przed wzięciem antybiotyku badałaś, czy nie jesteś uczulona na penicylinę, erytromycynę, metacyklinę itd. ?
                    Podejrzewam, że jednak nie badałaś, podobnie jak 99% ludzi.
              • biala_adelajda Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:30
                > Ale przecież nikt nikomu nie broni się szczepić
                Moje dziecko miało obniżoną odporność i z racji tego odroczone szczepienie mmr. A przy tej obniżonej odporności wszelkie infekcje były wyjątkowo groźne. Słowo daję, gdybym wtedy natknęła się na jakiegoś antyszczepionkowca, rozszarpałabym go na strzępy.
          • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:32
            w tym roku w Europie ok. 40 przypadków śmiertelnych odry so far (i ponad 41.000 zachorowań)
            • pasmale Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 23:14
              Bo taka jest śmiertelność odry - ok. 1/1000. Wydawać by się mogło, że nikt nie będzie chciał narażać swojego dziecka, ale nie, niektórzy się nie przejmują. A sami zaszczepieni.
          • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:15
            Moja dorosła, zdrowa, wykształcona, dobrze odżywiona, wysportowana przyjaciółka nie żyje, bo miała odrę. Jeśli przekonasz ludzi, aby sie nie szczepili, nie będzie to rzadki wypadek, tylko codzienność, jak przed wojną.
            • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:56
              Przykre. Ale większosc dzisiejszych 30-40 latkow nie byla szczepiona. A skad przyjaciolka zlapala wirusa? Miala badania PCR?
              • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:12
                przeciwnie, prawie 100% dzisiejszych 30-40 latków była szczepiona. Szczepieni byli właściwie wszyscy urodzeni po 1970 r. (fakt, część jedynie raz)
              • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:13
                Weź poprawkę, że Verdana 30-latki to ma za dzieci.
                Pomijam już fakt, że wszyscy 30-latkowie i większość 40-latkow powinna być zaszczepiona na odrę.
                • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:50
                  Znajoma miałaby obecnie prawie 60 lat.
              • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:21
                "Ale większosc dzisiejszych 30-40 latkow nie byla szczepiona."

                Mam 42 lata i z mojego pokolenia wszyscy byli szczepieni, choć na mniej rzeczy niż obecnie. Na pewno nie szczepiono mnie na wiatrówkę i na świnkę.
                • frey.a86 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 07:35
                  Ja mam 32 lata i chyba wszyscy z mojego otoczenia byli szczepieni. Szczepienia w szkołach były obowiązkowe, pamiętam jak jedna koleżanka uciekła wtedy ze szkoły i musiała przyjść ponownie z rodzicami. Fakt, nie było szczepień na wiatrówkę czy rotawirusy, ale na świnkę (chłopcy) i różyczkę (dziewczyny) już tak.

                  Skąd pomysł, że 30-40 latkowie nie są szczepieni??
                  • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 15:15
                    Ciekawe kto się doszczepiał po 18 roku życia - ja takich nie znam
                    • szeera Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 15:27
                      "Ciekawe kto się doszczepiał po 18 roku życia - ja takich nie znam"

                      Przy odpowiednim poziomie wyszczepienia dzieci szczepienie dorosłych na odrę nie było konieczne.

                      A szczepienie dorosłych to już zależy od wydolności systemu opieki zdrowotnej. U mnie np. powszechne jest doszczepianie na krztusiec rodziców i opiekunów noworodków. Inne wymogi co do szczepień mają też dorośli pracujący z dziećmi i młodzieżą, a także służba zdrowia.
                    • sylwiastka Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 16:17
                      Ja miesiac temu badalam sobie miano przeciwcial przeciw odrze, swince, rozyczce i ospie wietrznej. Miano jest wysokie i nie potrzebuje dawki przypominajacej, gdyby bylo zbyt niskie to bym sie doszczepila. Przypominalam dawke tezca, doszczepialam zoltaczke A, dur brzuszny i blonnice. Szczepien sie nie boje, bo jestem naukowcem.
                      • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 08.09.18, 08:36
                        Teraz się doszczepiłaś. Podobno tężec powinno się co max 10 lat doszczepiać. Nie wiem ile masz lat, ale jak ok 28 - to wyszło ci dobrze.
                        Pytanie kto z obecnych 40-50 latków doszczepiał się przed 30.
                        Zresztą o tym, że powinno się doszczepiać - mówią od kilku lat. Jak się miało 18 - to nikt słowa nie mówił.
                        • sylwiastka Re: Przejdziem odrę? 08.09.18, 10:58
                          Doszczepiam sie, bo jestem swiadomym pacjetem, bo lekarze przypominaja oraz bo jezdze duzo poza Europe i prostu dbam o wlasne zdrowie. I tak doroslych tez oboeiazuje kalendarz szczepien. Niedlugo zapytam lekarza czy po 10 latach nie powinnam sie doszczepic przeciw HPV. Dzieci obowiazkowe szczepienia chronia przed nieodpowiedzialymi doroslymi, dorosli sami odpowiadaja za wlasne zdrowie.
          • sabciasal Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:17
            jestem z tych roczników, które nie były szczepione na odrę, bo po prostu szczepionki nie było.
            I nie. Nie przechorowywało się odry tak po prostu. To nie rożyczka. Odra to ciężka choroba, z miesiecznym leżeniem w łóżku z gorączką i spadkiem odpornosci potem. Odra bez powikłań,oczywiście, bo z nimi sytuacja stawała się gorsza.

            • pasmale Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 18:07
              Dokładnie takie są moje doświadczenia. Gorączka powyżej 40 stopni przez kilka dni, a osłabienie i powrót do formy przez kilka miesięcy. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby narażać na to własne dzieci.
      • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 14:13
        Ostatnio lekarka mówiła, że MMR już się nie szczepi. Teraz jest Priorix, którego nie ma w hurtowniach big_grin
        • katie3001 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 14:21
          Mozna znalesc skany stanów WSSE z Warszawy, Katowic, Poznania i Szczecina gdzie są wykazane obie szczepionki. Stany w miare aktualne nie dam głowy czy na koniec lipca czy jeszcze pozniejsze.
        • smoczy_plomien Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:04
          Jest, tydzień temu dziecko szczepiłam. Nie było w czerwcu, ale pod koniec lipca się pojawił.
          • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:33
            Nie było koniec lipca. Kazali pytać koniec września.
            • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:38
              Też szczepiłam, 9 dni temu, ale dalibóg nie wiem, którą szczepionką, musiałabym do książeczki zajrzeć. Chyba Priorix.
            • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 12:00
              Sprawdziłam, córka dostała MMR Vax Pro.
        • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:41
          Szczepi się mmr.
          • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:44
            Mnie lekarka od medycyny podróży - powiedziała, że już nie szczepią MMR.
            • spirit_of_africa Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 22:59
              arwena_11 napisała:

              > Mnie lekarka od medycyny podróży - powiedziała, że już nie szczepią MMR.

              Szczepilam 4.09
      • sumire Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 14:25
        To mamy czekać, aż ogłosi, płaskoziemcu?
      • madziulec Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:34
        www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/168296,who-podaje-bilans-epidemii-odry-w-europie
        • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:33
          "we Włoszech zmarły dwie osoby – m.in. 6-letni chłopiec chory na ostrą białaczkę limfoblastyczną, który zaraził się od swojego starszego, niezaszczepionego rodzeństwa."

          Zmroziło mnie. Rodzice tego dziecka to absolutne kołki.
    • muchy_w_nosie Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:08
      I za chwilę znikną programy darmowych szczepień. Bo skoro nie obowiązkowe to sobie plać rodzicu .... widzę tu drugie dno.
      • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:09
        to też możliwe
    • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:09
      my się już z mężem doszczepiliśmy jako że nasze roczniki szczepiono raz starą radziecką szczepionką. Odra nic przyjemnego
      • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:43
        maadzik3 napisała:

        > my się już z mężem doszczepiliśmy jako że nasze roczniki szczepiono raz starą r
        > adziecką szczepionką. Odra nic przyjemnego

        Szczepienie dzieci na pierdołowate choróbki powoduje, że dorośli są na nie bardziej narażeni. Bo dopóki wirusy takiej wiatrówki były w populacji powszechne, to odporność dorosłych była cały czas podtrzymywana. Kiedy w populacji wirus zanika, odporność zanika także. Nie czarujmy się - poza maniakami nikt się nie będzie doszczepiał co parę lat na świnki, szkarlatyny i wiatrówki. Po czym wystarczy, że kilkanaście lat później wirus pojawi się przyniesiony z jakiejś innej, dotąd oddalonej populacji. Organizmy cały czas wystawiane na jego działanie poradziłyby sobie.

        • dyzurny_troll_forum Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:52
          45rtg napisał:

          > Organizmy cały czas wystawiane na jego działanie poradziłyby sobie.

          Wiesz jak zwykle radzą sobie organizmy wystawiane cały czas na działanie wirusa? Wymierają co słabsze.

          Nie żebym był przeciwko -jestem zwolennikiem depopulacji- zauważam jedynie fakt
          • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:01
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > 45rtg napisał:
            >
            > > Organizmy cały czas wystawiane na jego działanie poradziłyby sobie.
            >
            > Wiesz jak zwykle radzą sobie organizmy wystawiane cały czas na działanie wirusa
            > ? Wymierają co słabsze.

            Zaiste, te sterty słabych, wymarłych na wiatrówkę organizmów na ulicach.

            Populacja człowieka od wieków żyła z wirusem wiatrówki, więc nie strasz, nie strasz, bo się...
            • tanebo2.0 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:10
              Dżuma o mało nie zniszczyła cywilizacji. Pewnie powiesz że to groźniejszy wirus. Ale indian zniszczyła katar. Zwykły katar. Śmiertelność wyniosła niemal 100%. Zwykła grypa hiszpanka zabiła może nawet 100 mln ludzi...
              • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:40
                tanebo2.0 napisał:

                > Dżuma o mało nie zniszczyła cywilizacji. Pewnie powiesz że to groźniejszy wirus
                > . Ale indian zniszczyła katar. Zwykły katar. Śmiertelność wyniosła niemal 100%.

                Indian katar nie niszczył, acz kilka chorób zakaźnych to i owszem. Tylko, dzięciole, Indian te choroby wyniszczyły, bo ich populacja nie miała z nimi do czynienia. Zupełnie tak, jakby wszyscy byli za młodu totalnie wyszczepieni i chorych, a zatem i aktywnych wirusów by w ich otoczeniu nie było. No i zetknęli się z populacją, dla których te wirusy były zwykłą, upierdliwą niekiedy ale niegroźną, częścią środowiska. Efekt znamy. Dzięki za poparcie mojej tezy.

                > Zwykła grypa hiszpanka zabiła może nawet 100 mln ludzi...
                • olena.s Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 17:52
                  Nie, tak nie było. Jeszcze 150 lat temu połowę listy zgonów w przeciętnych księgach metrykalnych zapełnialy nazwiska dzieci zmarlych przed uplywem piątych urodzin. I spora część tych dzieci to wofiary takich chorób jak koklusze i odry, szkarlatyny i komplikacje po lagodniejszych anginach, grypach, ospach itp.
            • ardzuna Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:56
              Tak, żyła i ryzykowała powikłaniami, które są jak najbardziej po ospie wietrznej, część populacji była oszpecona - dziobata i sama miałam wśród szkolnych znajomych takie osoby.

              Nawet po grypie można mieć zniszczony mięsień sercowy, co się niektórym zdarza.
              • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:02
                ardzuna napisała:

                > Tak, żyła i ryzykowała powikłaniami, które są jak najbardziej po ospie wietrzne

                Memphis podała linka do tych powikłań. Ułamki promili.
                • ardzuna Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:10
                  Łatwo ryzykować cudzymi dziećmi. Pamiętam jak się bałam, kiedy moje dziecko przechodziło ospę, że będzie w efekcie dziobate. Gdybym miała dzięki szczepionce uzyskać pewność że mu to nie grozi, szczepiłabym. Widziałam wystarczająco dużo dziobatych osób, w tym niewiele ode mnie starsze dziewczyny. Defekt kosmetyczny, kompleksogenny na całe życie i nic go nie zniweluje, chirurgia estetyczna nie będzie w stanie pomóc.

                  Ponadto 3 tygodnie mojego niechodzenia do pracy przy innym wówczas rynku - pracodawcy, nie pracownika też nie były bez znaczenia. Reasumując, ja przechodziłam ospę wietrzną i moje dziecko też i nie mam wątpliwości ze lepiej zaszczepić.
                • iwles Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:11
                  45rtg napisał:

                  > ardzuna napisała:
                  >
                  > > Tak, żyła i ryzykowała powikłaniami, które są jak najbardziej po ospie wi
                  > etrzne
                  >
                  > Memphis podała linka do tych powikłań. Ułamki promili.


                  tak, wiemy już wszyscy, że dla ciebie nawet skutki uboczne/powikłania po chemioterapii to pikuś.


                  • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:25
                    iwles napisała:

                    > > > Tak, żyła i ryzykowała powikłaniami, które są jak najbardziej po os
                    > pie wi
                    > > etrzne
                    > >
                    > > Memphis podała linka do tych powikłań. Ułamki promili.
                    >
                    >
                    > tak, wiemy już wszyscy, że dla ciebie nawet skutki uboczne/powikłania po chemi
                    > oterapii to pikuś.

                    To, że Tobie histeria każe tak bezpodstawnie twierdzić, to jeszcze nie jest "wiemy wszyscy".
        • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:56
          "Szczepienie dzieci na pierdołowate choróbki"

          Odra nie jest pierdołowatą choróbką.
        • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:01
          Szkarlatyna jest chorobą bakteryjną i zdaje się, że nie ma na nią szczepionki, ale niech mnie ktoś lepiej zorientowany poprawi, jeśli się mylę...
          • rekreativa Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:09
            Nie mylisz się. Paciorkowce szkarlatynę wywołują.
        • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:06
          > Nie czarujmy się - poza maniakami nikt się nie będzie doszczepiał co parę lat na świnki, szkarlatyny i wiatrówki.

          Super łatwe do obejścia. Zobowiązać do kontroli stanu wyszczepienia każdy podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych, czy to dentysta czy chirurg.
          • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:29
            Obawiam się turzyco, że w Polsce doszczepianie obowiązkowe dorosłych to nie tyle problem mentalny i organizacyjny, co fiskalny...
            • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:38
              z pewnością. dlatego wolałam od razu zorganizować to sama. perspektywa ciężkiej dla dorosłego co najmniej na miesiąc wyłączającej z życia choroby jest mało kusząca
              • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:53
                maadzik3 napisała:

                > z pewnością. dlatego wolałam od razu zorganizować to sama. perspektywa ciężkiej
                > dla dorosłego co najmniej na miesiąc wyłączającej z życia choroby jest mało ku
                > sząca

                Cóż, pozostaje więc utrzymywać w populacji obecność czynnika chorobotwórczego, aby utrzymywać układ odpornościowy w gotowości. Co oznacza, że należałoby zaprzestać szczepień na mało groźne choroby wieku dziecięcego.
                • iwles Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:24

                  myslę, że w archiwach laboratoryjnych takie szczepy są przechowywane, nie trzeba ryzykować zdrowiem a nawet życiem ludzkim.
                  • sumire Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:33
                    Moja kuzynka jest biotechnologiem i opowiadała mi co nieco. Poziom zabezpieczeń przechowywania takich żyjątek jest nieprawdopodobny, one są traktowane jak coś bardzo, BARDZO groźnego. Ale oczywiście antyszczepy wiedzą lepiej i wystarczy przechorować, nic wielkiego. Co zabawne, często te same osoby lecą w panice na SOR, bo dziubdziuś sobie stłukł kolanko.
                    • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:42
                      sumire napisała:

                      > Moja kuzynka jest biotechnologiem i opowiadała mi co nieco. Poziom zabezpieczeń
                      > przechowywania takich żyjątek jest nieprawdopodobny, one są traktowane jak coś
                      > bardzo, BARDZO groźnego. Ale oczywiście antyszczepy wiedzą lepiej i wystarczy

                      Wirus wiatrówki jest traktowany jako coś BARDZO groźnego? Czy po prostu rozjechał Ci się kontekst wypowiedzi, i sama nie wiesz, na co odpisujesz?

                      > przechorować, nic wielkiego. Co zabawne, często te same osoby lecą w panice na
                      > SOR, bo dziubdziuś sobie stłukł kolanko.

                      TSD, jakieś dane, że to te same osoby?
                      • sumire Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:54
                        Nie gorączkuj się tak. Trochę już żyję i poznałam wiele osób, które traktowały medycynę jak szarlatanerię, lekarzy jak masonerię, nie będziemy się leczyć, nie będziemy się szczepić, będziemy się okadzać ziołami i okładać brzozowymi witkami, po czym następował jakiś faktyczny problem zdrowotny i było OJEJCIU JEJCIU RATUJCIE BO UMIERAM. Antyszczepy są mocne w gębie i toczą wojnę z Big Pharmą, póki ich dzieci są zdrowe. Jak powszechnie wiadomo, zdrowie nie jest stanem danym raz na zawsze.
              • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 11:58
                Rzuć pls garść szczegółów. Czy badałaś wpierw poziom przeciwciał, czy od razu szczepiłaś, a jeśli tak to szczepionką skojarzoną, czy tylko na odrę (nie wiem czy jest w Polsce dostępna). Mam małe dziecko i mamę w trakcie chemioterapii, i poważny zamiar zrobić z tym porządek.
                • turzyca Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 13:02
                  >Mam małe dziecko i mamę w trakcie chemioterapii,

                  Sama też się doszczep. I wszyscy dorośli, którzy mają kontakt z Mamą, na ile się da. Stworzycie kokon.
                  • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 13:16
                    Właśnie taki mam zamiar - siebie i męża w pierwszej kolejności.
          • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:51
            turzyca napisała:

            > > Nie czarujmy się - poza maniakami nikt się nie będzie doszczepiał co parę
            > lat na świnki, szkarlatyny i wiatrówki.
            >
            > Super łatwe do obejścia. Zobowiązać do kontroli stanu wyszczepienia każdy podmi
            > ot udzielający świadczeń zdrowotnych, czy to dentysta czy chirurg.

            Znaczy się, Orwell. Nawet ja, stary komunista, nie wpadłbym na proponowanie takiego rozwiązania. Mimo że, a może właśnie dlatego, że ono owszem, jest możliwe.
            • turzyca Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 15:20
              >Znaczy się, Orwell.

              Nie, zwykła, stara biurokracja. Możemy nie chcieć finansować tych, którzy nie dokładają się do wspólnego garnka, lub tych, którzy celowo wylewają zawartość. Możemy oczekiwać przedstawienia dowodu ubezpieczenia ale też książeczki szczepień.
              • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 15:35
                turzyca napisała:

                > >Znaczy się, Orwell.
                >
                > Nie, zwykła, stara biurokracja. Możemy nie chcieć finansować tych, którzy nie d
                > okładają się do wspólnego garnka, lub tych, którzy celowo wylewają zawartość. M

                A czym jest wylewanie zawartości, to określa Ministerstwo Prawdy.

                > ożemy oczekiwać przedstawienia dowodu ubezpieczenia ale też książeczki szczepie
                > ń.

                A to, które szczepienia są obowiązkowe, ustali jakieś Szacowne Grono. Po uważaniu. I wtryni tam totalnie wszystkie szczepionki, jakie znajdzie, żeby było bezpiecznie. A co.
                • szeera Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 16:00
                  "A to, które szczepienia są obowiązkowe, ustali jakieś Szacowne Grono. Po uważaniu."

                  A wiesz, że to szanowne grono po uważaniu zestaw szczepionek ustala dokładnie tak samo jak ustala się skład chemioterapii na dany nowotwór. Czy w razie czego będziesz dyskutował z onkologiem jaki zestaw leków dostałeś i w jakich dawkach czy raczej uznasz, że jeśli jest to zgodne z współczesną wiedzą medyczną to sam nic lepszego nie wymyślisz?
        • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:21
          he he , w Niemczech co 10 lat dorośli na koszt państwa doszczepiają się dawką przypominającą na pewne choroby. Nie muszą, fakt, doskonała większość to robi
        • szeera Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:23
          "Szczepienie dzieci na pierdołowate choróbki powoduje, że dorośli są na nie bardziej narażeni. Bo dopóki wirusy takiej wiatrówki były w populacji powszechne, to odporność dorosłych była cały czas podtrzymywana."

          A co sądzisz o półpaścu w takim razie? (Wiem, że jest szczepionka, ale w PL chyba mało popularna.)
          • 45rtg Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:58
            szeera napisała:

            > "Szczepienie dzieci na pierdołowate choróbki powoduje, że dorośli są na nie bar
            > dziej narażeni. Bo dopóki wirusy takiej wiatrówki były w populacji powszechne,
            > to odporność dorosłych była cały czas podtrzymywana."
            >
            > A co sądzisz o półpaścu w takim razie? (Wiem, że jest szczepionka, ale w PL chy
            > ba mało popularna.)

            Mój dziadek miał. I jest to jedyny znany mi przypadek na ponad 40 lat mojego życia, w ciągu którego zetknąłem się z dość dużą liczbą osób, których chorobę bym zauważył.
            Zresztą istnienie półpaśca jak najbardziej mieści się w tym, co napisałem: Z wiekiem ogranicza się kontakt z najbardziej roznoszącą aktywnego wirusa grupą - dziećmi, układ odpornościowy traci sprawność i pechowiec może zapaść na tego półpaśca.
    • afro.ninja Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:09
      Lepiej by sie zajeli przeładowanym kalendarzem szczepien (a sorry za pisu mamy jeszcze wiecej obowiazkowych szczepien), a oni znowu w sumie o niczym, nie sadze by pis chciał spuscic suwerena z łancucha.
      • turzyca Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:23
        A czego Twoim zdaniem jest w kalendarzu za dużo?
        • memphis90 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:43
          Zależy czy chcemy równać do Bangladeszu czy Czadu. Bo np UK ma dodatkowo meningokoki B oraz C i rota.
    • martishia7 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 15:10
      Mało, naprawdę mało rzeczy powoduje u mnie taki dym z uszu, jak antyszczepy. Kretyni.
    • agrypina6 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:08
      Ja się doszczepiam na odre. Może nie ma epidemii, ale jest mnóstwo zachorowań.
      • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 16:21
        to prawda, a wystarczy co 10-12 lat dawka przypominająca
        • 35wcieniu Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:21
          A ile kosztuje taka szczepionka? Też chętnie bym się zaszczepiła.
          • maadzik3 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:49
            wydaje mi się że płaciliśmy ok 80-100 zł. ale ponieważ pamięć mam dobrą ale krótką smile zadzwoń po prostu do lekarza lub wygooglaj
      • hosta_73 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 17:26
        Dzieki temu wątkowi tez o tym pomyślę.
        • wilan.an Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 18:00
          Ja też, przeraża mnie to co czytam. W marcu przeszłam taką niewinną dziecięcą chorobie, tyci malusieńki rumień zakaźny. Gorączka tylko wyleżeć. Niestety wirus był niedoinformowany, skończyłam w szpitalu na reumatologii, zapalenie stawów, opuchlizna, kilka tygodni
          z życia, sterydy. Plus diagnostyka za kilka stów. Moje dzieciaki poza gorączka i wypiekami przeszły bez szkód.
          Czy to będzie ZŁE jeśli powiem że życzę paru osobom odry żeby zweryfikować ich poglądy na te niegroźne choroby??
          • verdana Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 19:20
            Miałam odrę. 50 lat temu. NIGDY w życiu nie czułam sie tak źle.
            • wilan.an Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:11
              Wierzę i współczuję, mnie nim zdiagnozowali to padały takie nazwy chorób których nie chce nawet wymawiać. Czułam się jak wrak.
          • arwena_11 Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 21:13
            A moja córka ma zakaz szczepień ze względu na problemy ze stawami.
            • iwles Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 22:16
              Wiec tym bardziej powinno ci zalezec, zeby inni sie szczepili, bo dzieki temu twoja corka jest bezpieczniejsza.
            • morekac Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 06:56
              Arweno, tym bardziej powinnaś popierać szczepienia. Właśnie dlatego, że twoja córka nie może być szczepiona - bo duża wyszczepialność chroni również i ją.
    • morekac Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:13
      Po prostu do głosu dochodzi pokolenie, które nie doświadczyło skutków ciężkich chorób zakaźnych i nie znają nikogo, kto ciężko chorował /miał powikłania /umarł .
      Ludziom się w dupach poprzewracało od tego dobrobytu i opieki medycznej na poziomie wyżsxym niż w krajach III świata. Co gorsza - również we łbach.
      • pani_tau Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 20:30
        Znakomite podsumowanie.
      • widosna Re: Przejdziem odrę? 06.09.18, 21:11
        Zgadzam się całkowicie.
        • frey.a86 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 07:37
          100/100
    • jowita771 Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:03
      Ja bym tylko chciała, żeby chorowali ci, co nie szczepią, byłoby chociaż sprawiedliwie.
      • martialis Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:56
        Niestety zachorują ich dzieci, oni nie.
    • coannawie Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 09:36
      Czytałam kiedyś bardzo ciekawy artykuł o przeciwnikach szczepień, jak bardzo ich rzeczywiste motywacje różnią się od tych stereotypowo im przypisywanych. I ja to nawet rozumiem, ale nie odmiennie zastanawia mnie jedna rzecz.

      To jasne, że jeżeli jeden autorytet mówi, że na Marsie jest woda, a drugi mówi, że panie, jaka woda, Mars jest suchy jak pieprz, to przeciętny człowiek nie wie, komu wierzyć. Nikt z nas nie ma codziennego doświadczenia z przebywania na Marsie, większość z nas nie ma też sprzętu niezbędnego, żeby przeprowadzić tam badania na występowanie wody.

      Ale przecież pokolenie naszych dziadków jeszcze umierało na choroby, na które dzisiaj już nikt nie choruje. Na gruźlicę odchodzili bracia dziadków, a przyjaciółki z klasy babć stawały się kalekami przez polio. Jak prababcia z trójki urodzonych dzieci dochowała do pełnoletności dwójkę, to to w zasadzie nie było nic aż tak nietypowego. Dzisiaj jak ktoś traci dziecko, to jest niewyobrażalna tragedia i ogromne nieszczęście. Dzieci okaleczonych przez polio w Europie nie ma, natomiast starsze osoby zmagające się ze skutkami choroby się widuje (np. Janinę Ochojską).

      Rozumiem, że można nie ufać Big Pharmie, ale czemu nie ufa się własnemu doświadczeniu, które mówi, że pewne choroby zniknęły nagle w jednym pokoleniu. Że odkrycie szczepień na konkretne choroby zawsze przypadkiem łączyło się z gwałtownym spadkiem zachorowań i ograniczeniem umieralności dzieci. I najwyraźniej nie ma tu innej przyczyny, typu zwiększenie świadomości co do higieny, bo odra przestała zabijać w Polsce w okolicy wczesnych lat '80, umieralność na tężec spadła gwałtownie w latach '60, na szkarlatynę pod koniec lat '20, a liczba przypadków polio zaliczyła gwałtowny zjazd (niemal pionowa linia na wykresie) akurat w 1959 r. Zawsze łączyło się to z upowszechnieniem szczepień, nigdy nie udało się powiązać tych spadków z czynnikami neutralnymi (np. więcej mydła w sklepach, koniec wojny, zmiana klimatu).
      • olena.s Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 10:32
        >ale czemu nie ufa się własnemu doświadczeniu, które mówi, że pewne choroby zniknęły nagle w jednym pokoleniu. <
        Ponieważ ludzie nie mają ani tak długiej pamięci, ani sklonności intelektualnej do racjonalnego przyglądania się faktom i statystykom (przypominam pouczająca jatkę związną z utonięciami w Polsce i Niemczech). A antyszczepionkowcy dzialają na emocje.
        Spojrz na tego sk,,,,wiela Wakfielda, który rozpoczął histerię szczepionki - autyzm. Do ludzi o wiele bardziej przemawia konkretna matka mówiąca, że dziecko było zdrowe maju, a po szczepionce, w czerwcu, zaczęło przejawiać zachowania ze spektrum autyzmu, niż suche fakty, pokazujące że np. wycofanie szczepionki, zmiana kalendarza etc. nie spowodowała zmniejszenia liczby nowych przypadków.
        • coannawie Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 12:21
          Nie no, rozumiem, że ludzie nie mają pamięci, co było 600 lat temu i nie czytają statystyk. Ale swoich dziadków dużo osób pamięta (a niektórzy nie muszą pamiętać, bo ciągle ich mają). I to mnie zastanawia. Widzisz, że na przestrzeni kilku pokoleń śmiertelność dzieci spadła z "no zdarza się, no co poradzisz, raz gruźlica, raz krztusiec, takie jest życie" do "niewyobrażalna tragedia, wielkie nieszczęście". Na dodatek przyczyna jest jasna.
          • turzyca Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 12:57
            >Ale swoich dziadków dużo osób pamięta (a niektórzy nie muszą pamiętać, bo ciągle ich mają).


            Dziadków znają, ale czy wiedzą, że dziadek miał młodszą siostrę, a babcia wcale nie była najstarsza tylko starszy brat nie przeżył?
            Wydaje mi się, że niekoniecznie, ja lubię słuchać i do mnie się różnym ciotkom wyrywało, że tamta to jest z bliźniaków, a tamta miała pięcioro dzieci, żadne nie przeżyło. Ale moje kuzynostwo czy rodzeństwo już tych opowieści nie słyszało. I ma wbite, że dziadek miał trzech braci i wszyscy dożyli 80. A dziadek miał siedmioro.
            Albo sytuacja, która mną wstrząsnęła: dziadek o czymś tam opowiadał i kawałkiem opowieści było "no i my wtedy, wszyscy, co Józia trumnę nieśliśmy, poszliśmy się napić wódki, siedzimy, pijemy, sześcioro chłopa..." Oni mieli 19 lat i pochowali przyjaciela z klasy, który zmarł na gruźlicę.
            • coannawie Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 18:11
              turzyca napisała:

              > Dziadków znają, ale czy wiedzą, że dziadek miał młodszą siostrę, a babcia wcale
              > nie była najstarsza tylko starszy brat nie przeżył?
              > Wydaje mi się, że niekoniecznie, ja lubię słuchać i do mnie się różnym ciotkom
              > wyrywało, że tamta to jest z bliźniaków, a tamta miała pięcioro dzieci, żadne n
              > ie przeżyło. Ale moje kuzynostwo czy rodzeństwo już tych opowieści nie słyszało
              > . I ma wbite, że dziadek miał trzech braci i wszyscy dożyli 80. A dziadek miał
              > siedmioro.

              To też prawda, że nie każdy słucha opowieści dziadków, a może i dziadkowie nie zawsze zaczynają temat strat w rodzinie.

              Moi dziadkowie (w większości) też są powojenni, ale słyszałam np. że ciotka mojej babci zmarła na gruźlicę, a jej starszy brat obudził się kiedyś z gorączką i prababcia płakała, bo myślała, że to polio (to nie było polio, na szczęście, to był początek lat '50, złote czasy epidemii i jakoś atmosfera tego ciągłego strachu o dzieci powtarzanego co każde lato mi przemówiła do wyobraźni).
          • babcia.stefa Re: Przejdziem odrę? 07.09.18, 17:05
            Ale to mogą pamiętać (w sensie: znać z opowieści osób bliskich, typu dziadkowie, bo z pradziadkami to nie każdy już ma kontakt) osoby maks circa czterdziesto/pięćdziesięcioletnie, bo to oni mieli dziadków urodzonych przed II wojną światową, kiedy to faktycznie rodziło się czasem naścioro dzieci w rodzinie i nie było cudów, któreś umierało w dzieciństwie.

            Obecnie zaczyna się już rozmnażać pokolenie, dla którego dziadkami są osoby urodzone po wojnie, a więc już z zupełnie innych czasów, bo jednak druga światowa to był pod wieloma względami skok i przełom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka