Takie miałam głupkowate marzenie - no bo przecież rzeka jak rzeka - zobaczyć Niemen, natchniona oczywiście E. Orzeszkowa.
Udało sie w tym roku
Tydzien temu wlasnie tam byłam, a dzisiaj miałam taki ohydny dzien w pracy, ze nic, tylko sie w tym Niemnie utopić, to postanowiłam powspominać.
Moze kiedyś wrócę...
A wasze glupotkowe marzenie, juz, alebo jeszcze nie spełnione?