karotka_plus
28.09.18, 23:17
Ameryki nie odkryłam no ale...
Syn wrócił z wycieczki. Kolejnej. I ponownie poruszył temat telefonu. Bo inni mają. Noszą do szkoły, a szczególnie na wycieczki. Młody sam mówił, że w autobusie się nudził bo koledzy/koleżanki grali na telefonach, informowali rodziców gdzie są itp. A on nic.
Od jakiegoś czasy myślę nad telefonem dla syna ale znam go. Gubi rzeczy na potęgę, w szkole przybory szkolne, odzież (np bluzę czy worek ze strojem na wf). Obawiam się, że to samo będzie z telefonem. Zgubi, zniszczy (a ma talent do tego) albo ktoś mu ukradnie. Lub będzie za bardzo rozproszony faktem posiadania telefonu. A i bez tego ma problemy z koncentracją.
Czy by mu się przydał? W sumie tak. Idzie do szkoły sam. Wraca sam. Co drugi tydzień z rana 3 dni byłby sam w domu i 4 dni sam po powrocie ze szkoły. Wiec szczególnie z rana dobrze by było by mąż zadzwonił i upewnił się, że dziecko wyszło o czasie do szkoły (chodzi na zmiany).
No dylemat mam. Myślałam też o smartwachu do szkoły a na wycieczki smartphone na kartę bo mam w domu jeden nieużywany, trochę starszy model ale sprawny.