Dodaj do ulubionych

Dzieci i smartphony

28.09.18, 23:17
Ameryki nie odkryłam no ale...
Syn wrócił z wycieczki. Kolejnej. I ponownie poruszył temat telefonu. Bo inni mają. Noszą do szkoły, a szczególnie na wycieczki. Młody sam mówił, że w autobusie się nudził bo koledzy/koleżanki grali na telefonach, informowali rodziców gdzie są itp. A on nic.

Od jakiegoś czasy myślę nad telefonem dla syna ale znam go. Gubi rzeczy na potęgę, w szkole przybory szkolne, odzież (np bluzę czy worek ze strojem na wf). Obawiam się, że to samo będzie z telefonem. Zgubi, zniszczy (a ma talent do tego) albo ktoś mu ukradnie. Lub będzie za bardzo rozproszony faktem posiadania telefonu. A i bez tego ma problemy z koncentracją.

Czy by mu się przydał? W sumie tak. Idzie do szkoły sam. Wraca sam. Co drugi tydzień z rana 3 dni byłby sam w domu i 4 dni sam po powrocie ze szkoły. Wiec szczególnie z rana dobrze by było by mąż zadzwonił i upewnił się, że dziecko wyszło o czasie do szkoły (chodzi na zmiany).

No dylemat mam. Myślałam też o smartwachu do szkoły a na wycieczki smartphone na kartę bo mam w domu jeden nieużywany, trochę starszy model ale sprawny.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:21
      Zgubi, zniszczy... normalka. Oczywiście, że mu kup/podaruj ten starszy model.
      • edelstein Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 08:22
        Normalka u kogo? moj syn ma tel.od 1klasy podstawowki i obie rzeczy nie mialymiejsca.
    • mama-ola Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:26
      > trochę starszy model ale sprawny
      To dla dziecka słabo. Albo daj mu super telefon, żeby miał różne pożądane przez niego funkcje, albo nie dawaj wcale. Obciachowego dziecko na pewno nie chce.
      Na telefon można zalozyc blokadę na granie np. na 1 godzinę dziennie max i to o określonej porze oraz aplikację "gdzie jest dziecko" która pozwoli Ci wiedzieć, czy jest w domu, w autobusie, czy w szkole.
      • konsta-is-me Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:34
        Co ty rozumiesz przez "starszy"??
        Nokie sprzed 20 lat??
        Najprostszy android ma wszystkie funkcje.
        Co najwyzej slabsza pojemnosc pamięci i wydajnosc.
        • karotka_plus Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:51
          Mąż obstawia nokię 3310 dla syna big_grin A tak na serio to Samsung, który faktycznie ma mniejszą pamięć wbudowaną ale poza tym jest ok bo sama z niego korzystałam jakiś czas.
      • wioskowy_glupek Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 00:03
        Ty się dobrze czujesz?
        • karotka_plus Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 00:47
          Aktualnie jestem przeziębiona, ale poza tym wszystko ok. Dzięki za troskę wink
    • mikams75 Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:30
      jesli stacjonarnego telefonu nie macie, to przydalby sie, chocby do tego, zeby w domu byl telefon, niekoniecznie do noszenia do szkoly. Moja corka jak wraca to sie melduje z domu. Ja tez dzwonie do domu. Wole wiedziec, ze dziecko dotarlo po szkole.
      Daj mu wiec ten stary telefon, glownie dla ciebie jak dziecko jest samo w domu.
    • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:38
      Nie znalazlam informacji ile lat ma dziecko, bo to tez jednak istotne.
      Jak siedzi samo w domu, sam idzie albo wraca ze szkoly to moze lepiej, zeby mial?
      Na poczatek dalabym ten stary telefon. Jak zgubi, to niestety poniesie konsekwencje - kolejnego nie dostanie.
      Co do koncentracji to juz Ty musisz wiedziec, wyznaczac ile czasu dziennie moze z niego korzystac i juz. Zalozyc blokade.

      U nas jest tak, ze szczegolnie na wycieczki szkolne nie wolno zabierac telefonow wiec problem odpada. Bardzo mnie to cieszy. Corka (10 lat) ma w plecaku wylaczony, albo wyciszony, wlasciwie tylko dlatego, ze dopiero co zaczela sama jezdzic autobusem do szkoly i jakby sie zgubila to moze zadzwonic, albo skorzystac z google maps.
      • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:44
        "Jak zgubi - kolejnego nie dostanie"- ciekawe dlaczego dotyczy to tylko dzieci, nigdy zaś dorosłych ( dorosły kupi sobie kolejny telefon).
        • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 00:04
          Dorosly sobie na niego zarobi. Jak to bedzie drogi telefon to tym bardziej poczuje to po kieszeni. A juz widze, jak dziecko zgubi telefon i mamusia powie: nie martw sie synus, kolejny smartfonik juz zamowilam... a jak zgubisz to znow dostaniesz nowy. Ciekawe czego go to nauczy.

          Tu gdzie jestem jest taka fajna "zasada". Jak dziecko dostaje od rodzicow telefon to spisuje sie umowe. Taka odnosnie korzystania z internetu, czasu grania itp. I jak sobie wyguglasz to w wiekszosci tych "umow" pierwsze zdanie to:
          Ten telefon jest wlasnoscia rodzicow, a oni ci go uzyczaja. To oni odpowiadaja za to, co ty z tym telefonem wyprawiasz (w szczegolnosci jesli chodzi okorzystanie z internetu). Kolejne zdanie: Twoim obowiazkiem jest dbanie o telefon. Jak go zgubisz, czy popsujesz to Twoj problem - nie nasz. itp.

          Spiuje sie co wolno jednej u drugiej stronie i wszyscy to podpisuja.
          • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 00:49
            jematkajakichmalo napisała:
            > Ten telefon jest wlasnoscia rodzicow
            (...)
            Jak go zgubisz, czy popsujesz to Twoj problem - nie nasz.


            Logiczne to za bardzo nie jest big_grin
            • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 11:37
              Nie wiem jak to po naszemu tak ładnie ująć wink
              Chodzi o to, że rodzice są właścicielami i są odpowiedzialni za to, co dziecko nawywija, co będzie pisało i wstawiało w internecie. Ono jest niepełnoletnie i nie będzie za to odpowiadać (prawnie).
              Jednak jak już zgubi czy popsuje to jego problem, bo on jest użytkownikiem i niech się buja, nowego nie dostanie wink Ma o ten telefon dbac.
            • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 13:31
              Kontrakt ( tutaj) to spisana umowa.Spisujesz z dziećmi umowy ( użyczając im rowerów, telefonów itp. )??
              • jola-kotka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:30
                Smiechu warte.
          • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 12:15
            Trudno oczekiwać od 10 latka, żeby zarobił na telefon.Dorosły zgubi - oj , ma pecha, dziecko zgubi - ale "nawywijał".Kontrakt z własnym dzieckiem - a to już przeraża mnie.
            • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 12:37
              Kontrakt to tylko nazwa. W Twoim domu nie ma reguł?
              • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:08
                Kontrakt ( tutaj - to spisana umowa). Spisujesz kontrakty z własnymi dziećmi ( np.użyczenie rowerów, telefonów itp.)?
                • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:23
                  Moje dziecko jest jeszcze analfabetą smile Za to mój pasierb ma spisaną z ojcem umowę dotyczącą pewnych kwestii, m.in. używania elektroniki.
                  • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:33
                    grrru napisała:
                    > Za to mój pasierb ma spisaną z ojcem umowę dotyczącą pewnych kwestii, m.in. używania elektroniki.
                    >

                    Umowa spisana z małoletnim jest nieważna.

                    Ciekawe kiedy dzieci zaczną wymuszać pisemne umowy z rodzicami?
                    • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:15
                      A co za różnica czy spisana czy niespisana? W większości domów obowiązują jakieś reguły.
                      • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:25
                        grrru napisała:
                        > A co za różnica czy spisana czy niespisana? W większości domów obowiązują jakie
                        > ś reguły.
                        >

                        Reguły to reguły a nie pisemne umowy czy kontrakty.

                        Dziecko też może zażądać jakiejś pisemnej umowy z rodzicami.
                        Na przykład, że jeśli rodzice się kłócą i przeklinają, to dziecko dzwoni na policję w celu ograniczenia rodzicom władzy rodzicielskiej. Jeśli rodzice nie chcą mieć kłopotów, to muszą zapłacić dziecku karę umowną.
                        • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:42
                          Coś kojarzę, że kiedyś był taki program niania czy jakoś tak. Chyba każdy odcinek kończył się spisywaniem przez rodziców i dzieci punktów, jasnych regul i zasad. To działało w obie strony.
                          Albo wrzucanie monet do skarbonki za brzydkie słowa.
                          Przyklad z płaceniem kary i wzywaniem policji to chyba sobie nie wiem skąd wyciągnąłeś. To mają być wewnętrzne zasady. Sporo dzieci tego potrzebuje. To się w przypadku np. 2-3 Latków nazywa stawianiem granic.
                          Poza tym to chyba nie taki zły system skoro zalecany przez szkoły.
                          • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:03
                            jematkajakichmalo napisała:
                            > Coś kojarzę, że kiedyś był taki program niania czy jakoś tak. Chyba każdy odcin
                            > ek kończył się spisywaniem przez rodziców i dzieci punktów, jasnych regul i zas
                            > ad. To działało w obie strony.
                            > Albo wrzucanie monet do skarbonki za brzydkie słowa.
                            > Przyklad z płaceniem kary i wzywaniem policji to chyba sobie nie wiem skąd wyci
                            > ągnąłeś. To mają być wewnętrzne zasady. Sporo dzieci tego potrzebuje. To się w
                            > przypadku np. 2-3 Latków nazywa stawianiem granic.
                            > Poza tym to chyba nie taki zły system skoro zalecany przez szkoły.
                            >

                            Bo program niania to bezdyskusyjny autorytet big_grin
                            W szkołach pracują ludzie. Często omylni albo wręcz głupi.
                            • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:10
                              W naszej na szczęście nie. Poza tym ta broszura to nie zeszkoly, tylko szkoła dostała ja pewnie od jakiegoś ministerstwa albo innej instytucji. Uczy zasad i pokazuje zagrozenia. Pokazuje i poleca wiele fajnych "tricków". Do przeczytania przez obie strony: rodziców i dzieci.
                              Ale to pewnie cały Bundesland głupi jakis albo co... A ci na górze tylko w stołki pierdza i utrudnienia dla wszystkich wymyślają!
                        • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:38
                          Policja nie zajmuje się ograniczaniem władzy rodzicielskiej.
                          • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:55
                            grrru napisała:
                            > Policja nie zajmuje się ograniczaniem władzy rodzicielskiej.
                            >

                            Policja nie ma takich uprawnień ale może napisać gdzie trzeba.

                            Przykład.
                            Witam w sierpniu między mną, mężem doszło do kłótni(byliśmy pod niewielkim wpływem alkoholu) podczas której mąż mnie pobił,wezwałam policję co zaskutkowało zabraniem męża na 24h.Podczas incydentu w domu spały nasze dzieci(12i10-letnie)Nie założyłam żadnej sprawy mężowi ponieważ był to jedonarozowy incydent i doszliśmy do porozumienia.Kilka tyg później odwiedziła nas pani z MOPS-u celem wywiadu,a kilka dni potem kurator sądowy(w domu był tylko mąż).W październiku dostaliśmy wezwanie na sprawę sądową o ograniczenie władzy rodzicielskiej.Pismo wystosowała policja
                            forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/375315-sprawa-o-ograniczenie-wladzy-rodzicielskiej-z-urzedu.html
                            • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:05
                              Owszem. Ale mowa o pobiciu, a nie o kłótni. Poza tym sama sprawa to jedno, a ograniczenie władzy rodzicielskiej nie następuje tak szybko, sądy nie są wyrywne.
                              • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:51
                                grrru napisała:
                                > Owszem. Ale mowa o pobiciu, a nie o kłótni. Poza tym sama sprawa to jedno, a og
                                > raniczenie władzy rodzicielskiej nie następuje tak szybko, sądy nie są wyrywne.
                                >
                                >

                                No ale jeśli dziecko ileś tam razy zadzwoni na policję, że w nocy rodzice się głośno awanturują, to po kilku interwencjach różnie może być
                                • grrru Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 00:14
                                  Chyba nie byłeś nigdy w polskim sądzie rodzinnym smile Ograniczenie władzy rodzicielskiej ciągnie się bardzo długo i same kłotnie między rodzicami nie są powodem.
                                  • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 00:26
                                    grrru napisała:
                                    > Chyba nie byłeś nigdy w polskim sądzie rodzinnym smile Ograniczenie władzy rodzici
                                    > elskiej ciągnie się bardzo długo i same kłotnie między rodzicami nie są powodem
                                    > .
                                    >

                                    Nie byłem.
                                    Ale jeśli rodzice często się kłócą po nocach, to dziecko oprócz policji może o tym powiadomić szkołę. Że nie może spać i dlatego spadły mu oceny i w ogóle boi się, sika do łóżka i co tam jeszcze. Jeśli zaangażuje się w to psycholog szkolny, to konsekwecje dla rodziców mogą być nieciekawe.
                                    • grrru Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 00:30
                                      Jeśli nie sika to wyjdzie, że konfabuluje. A zresztą można nie takie rzeczy urządzać, a i tak sprawa o ograniczenei władzy rodzicielskiej trwa i trwa.
                      • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:29
                        Otóż to. Poza tym moja córka czuje się "doroslejsza", że ma jakieś ustalenia, spisane, że może się ich trzymać i sama to kontrolować i że my rodzice też się w tej umowie do czegoś zobowiązujemy.
                        Nie jest traktowana jak malutkie dziecko, któremu trzeba zakładać jakieś blokady i ograniczenia (co tu znajduje pelne zrozumienie).
                • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:25
                  Naprawde nie widzisz różnicy?
                  Chodzi o jasne zasady i tyle. Najlepiej to było widać jak się zdziwiła jak w jednym punkcie było przykładowo: nie pisz innym czegoś, czego nie miałabyś odwagi powiedzieć prosto w twarz.
                  Albo: nie pieszo innych tego czego byś nie chciała usłyszeć/przeczytać i sobie.
                  Dla niej to niezrozumiałe, że komuś takim pisaniem można wyrządzić krzywdę. To coś innego jak dać do pojeżdżenia rower a telefon z dostępem do internetu.
                  Wszystko tak od razu natychmiast kupujesz dzieciom jak coś zniszczą? Bez względu na to ile to kosztuje?
            • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:16
              Tu gdzie jestem 100% rodziców taką umowę spisuje. Nawet w szkole każdy dostał broszurę z informacjami dla rodziców i dzieci. Nie widzisz różnicy pomiędzy rowerem, deskorolka a telefonem i dostępem do internetu? Przekazywaniem danych, wysyłaniem zdjęć itp?
              Ta umowę tworzą rodzice i dzieci wspólnie. Każdy podaje swoje propozycje i na koniec to podpisują.
              Ja podpisałam, że nie będę czytać jej wiadomosci,
              • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:18
                Urwało mi wypowiedź.
                Ja podpisuje, że nie będę czytać wiadomości, ale chce wiedziec kogo ma w znajomych na Whatsappie. Na pewno nikt nie jest przy tym stratny.
                • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:40
                  Ja rozmawiam z dzieckiem i to działa ( dziecko - lat 16). Nie czytam jego wiadomości - to naturalne i nie potrzebujemy do tego kontraktów i innych umów.
                  Mniej biurokracji, więcej zaufania i wiary w zdrowy rozsądek ( swój i dziecka)- życzę.
                  • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:09
                    Ha ha ha. Nie porównuj 16 latka i 9/10 latka w piątej klasie. To w tym okresie dzieci dostają zazwyczaj pierwszy telefon i w pakiecie z nim małpiego rozumu.
                    Sama zobacz ile mamusiek tutaj poleca jakieś (chore moim zdaniem) blokady na telefon. Wyznaczające czas i strony na które można wchodzić bądź nie. Moja córka nie ma żadnych blokad, bo dzięki umowie wie ile czasu może korzystać z telefonu (sama to zaproponowała, nikt jej nie narzucał), potrafi to sama kontrolować i się tego trzyma.
                    • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:15
                      Moje dziecko też kiedyś miało 9 lat ( sam wracał ze szkoły autobusem, miał telefon).
                      Chore są dla mnie kontrakty z dzieckiem .Ja powtórzę - dużo rozmawiam ( rozmawiałam ) z synem - nigdy żaden kontrakt nie był nam potrzebny.
                    • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:18
                      Regulamin na korzystanie z toalety/ łazienki też macie?
                      • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:33
                        Skoro nienormalna jest umowa między rodzicem i dzieckiem to po co umowy między doroslymi? No przecież dorośli to tym bardziej powinni wszystko rozumieć prawda? Masz umowę o pracę? Ja się pytam po co? Masz umowę o mieszkanie/zakup samochodu/ o kredyt w banku? Po co? Nie potrafisz się kontrolować? Nie wiesz, że kredyt trzeba spłacać, a mieszkanie oplacac? No wiesz, dorosła jesteś...
                        • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:06
                          Nie zauważyłaś, że inne relacje łaczą rodzica i dziecko, a inne ciebie i dewelopera ?
                          I na wszystko macie w domu te kontrakty - odrabianie lekcji, wyrzucanie smieci, sprzatanie pokoju, korzystanie z łazieniki ....itd.
                          Koszmar jakiś.Z mężem też masz kontrakt w kwestiach intymnych ( to nawet ciekawe może być) ? Czy jednak w rodzinie to ciut inaczej, niż w relacjach : ty - sprzedawca samochodu ?
                          • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:11
                            Tak jak inna jest "relacja" między używaniem roweru, deskorolki czy internetu. Nie znam dzieci jeżdżących codziennie całymi godzinami na rowerze, a takie grające na komputerach owszem.
                            • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:58
                              Ja znam smile I owszem, jest zasada, że najpierw mają być odrobione lekcje, przynajmniej te na kolejny dzień.
                      • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:49
                        A znam taki przypadek, gdzie się dziecie ustnie na wiele rzeczy umawialo. Jakk co do czego przyszło to nagle wszystko zapominało i nie szło udowodnić, że tak obiecało, że tak było ustalone. Po kilku takich numerach trzeba było spisać jasne zasady, bo dzieciak robił co chciał i nie szło wyciągnąć żadnych konsekwencji.
                      • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:57
                        A u Ciebie nie funkcjonuje zasada, ze trzeba po sobie spuścić wodę i zostawić czystą toaletę? Że nie wchodzi się do toalety, jak ktoś inny z niej korzysta? to przecież wszystko są formy umów.
      • karotka_plus Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:55
        9 lat, 4 klasa. Właśnie o te momenty gdy jest sam chodzi, by był z nim kontakt. I na ew. wycieczki bo mogą, a wręcz powinni zabierać telefony. W klasach 1-2 nauczyciel informował za ile będą na miejscu. Od klasy 3 już nie bo dzieciaki miały telefony.
      • kyrelime Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 10:01
        Pomysł umowy bardzo fajny, ale treść brzmi dla mnie słabo. Już samo "co ty z tym telefonem wyprawiasz" zakłada, że nie wierzymy, że dziecko da radę korzystać odpowiedzialnie. Myślę, że dzieci chętniej przestrzegają umów, w których traktuje się ich bardziej po partnersku, idealnie by było z dzieckiem wynegocjować ten kontrakt (inaczej podejrzewam, że dziecko pomimo podpisania będzie kombinować na zasadzie: "jak obejść głupie zasady, które rodzice sobie wymyślili").
    • bombalska Re: Dzieci i smartphony 28.09.18, 23:44
      Polecam smartwatcha. Zapiete na reku, nie ma gier, mozna zadzwonic oraz zlokalizowac dziecko. Super sprawa.
      • nanokogirl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:28
        polecam model "wedlock"
        swietnie dziala w duzej grupie dzieci.
        Nawet byl o tym film z Rutgerem Hauerem. po polsku bodajze "obrozaL
    • piepe Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 00:18
      Zapewniam, że gdy dostanie telefon, to go nie zgubi.
      Nie rozumiem skąd u tzw. elit, czy też raczej społeczności uważających się za elity, niechęć do informatyzacji swoich dzieci - przecież prędzej czy później musi do niej dojść. Obawa przed kolejnym obowiązkiem - monitorowania i kontrolowania jego zachowań w sieci czy przy grach? Obawa, że nie będziemy w stanie temu sprostać?
      Moim zdaniem to lekko zaściankowe. To tak, jakby celowo opóźniać rozwój mowy u dziecka, bo dziecko potem będzie zbyt zajmujące zadając 10 pytań na minutę.
      • strasznymruk Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 00:51
        piepe napisał(a):
        > Zapewniam, że gdy dostanie telefon, to go nie zgubi.

        O, jasnowidz się na forum pojawił big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 01:32
        piepe napisał(a):

        > Zapewniam, że gdy dostanie telefon, to go nie zgubi.
        > Nie rozumiem skąd u tzw. elit

        Pytanie pomocnicze:

        Czym się różni mowa u obecnego homo sapiens sapiens od użytkowania elektroniki przez tegoż?
        • piepe Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 01:54

          > Czym się różni mowa u obecnego homo sapiens sapiens od użytkowania elektroniki
          > przez tegoż?

          Zasadniczo niczym. Są forma komunikacji - obecnie używaną w podobnym stopniu.
          Młody telefonu nie zgubi, bo raz - że nie będzie mógł grac, dwa - nie będzie mógł komunikowac się z kolegami ze szkoły. Kiedyś dzieci odwiedzały się w domach, dziś używają komórek. Prędzej dzieciak zgubi majtki w dniu bez basenu niż komórkę.
          • taki-sobie-nick Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 02:01
            piepe napisał(a):


            > Zasadniczo niczym.

            Ach, skoro tak uważasz...

            Pytania jeszcze bardziej pomocnicze:

            Czy do mówienia potrzebujemy gadżetów?

            Czy korzystanie z gadżetów elektronicznych ma identyczny wpływ na nasz mózg jak niekorzystanie z nich?
            • hanusinamama Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:06
              NO czytałes...oóznienie informatyzacji dziecka. MOja mąz informatyk popluł monitor kawą przed chwilą jak mu to pokazałam. Nasza 6latka telefonu nie ma,z komputera nie korzysta bo po co. Czt bedzie zacofana informatycznie? Nie. Bo dzieci takie rzczy jak obsługa kompa czy telefnu łapią w mig...za to ich czeste uzytkowanie od małego ma wpływ na rozwój dziecka.
              • kosmos_pierzasty Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:53
                Ci jakoś też nie przyspieszają informatyzacji własnych dzieci wink

                www.businessinsider.com/silicon-valley-parents-raising-their-kids-tech-free-red-flag-2018-2?IR=T
            • rosapulchra-0 Re: Dzieci i smartphony 27.10.18, 05:41
              taki sobie nick, zajmij się może własnymi dziećmi, co?
          • zabka141 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 10:35
            "Kiedyś dzieci odwiedzały się w domach, dziś używają komórek."

            Jesli tak jest w zyciu twoim i twoich dzieci to wspolczuje.
            • hanusinamama Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:07
              Usłyszałam kiedys od znajomej ktora dawłą smartfona 1,5 rcznemu dziecku zeby pograł (i gitary nie zawracał...) ze ona go informatyzuje...
              • kosmos_pierzasty Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:49
                Mnie na ostatnich wakacjach zaszokowała liczba takich "informatyzowanych" dzieci w restauracjach (wiadomo - na wyjeździe częściej się chodzi, ludzi też więcej w miejscowościach wypoczynkowych). Bo tak sobie myślę, jak taki maluch siedzi przy stole (!) z nosem przed ekranem, to co się potem dziwią ludzie, że mają uzależnionego od elektroniki nastolatka w domu - przecież sami tego właśnie uczą, że telefon to najlepsze towarzystwo, lepsze niż rodzice i inne dzieci...
                • taki-sobie-nick Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 20:57
                  Osobiście widziałam zinformatyzowaną trzylatkę. Hmmmm...
                  • zabka141 Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 11:15
                    Ja tez widzialam takie video w internacie. Maluszek (2 -3 latka) nie wiedzial jak sie oglada ksiazke. Probowal palyszkami powiekszac jak w ipadzie.szok!
      • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 10:55
        Prędzej czy później dochodzi do pójścia do pracy, uprawiania seksu, picia alkoholu... Co nie znaczy, ze wszystko to musi mieć miejsce we wczesnej podstawówce. Poza tym klikanie na smartfonie to nie jest informatyzacja.
      • hanusinamama Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:03
        NO porównywanie rozwoju mowy z zakupieniem smarfona jest smieszne. To smarfony opóżniaja rozwój wielu funksji mózgu a nie odwrotnie. I sorry ale posiadanie smarfona to nie informatyzacja dziecka.
        • zabka141 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 19:00
          Dokladnie.

          Tutaj ciekawy artykul na ten temat
          www.google.de/amp/s/amp.businessinsider.com/silicon-valley-parents-raising-their-kids-tech-free-red-flag-2018-2
      • welcometopoland Re: Dzieci i smartphony 27.10.18, 04:12
        Przy ew. rozwodzie wytłumaczy ci to kiedyś żonka.... że spowodowałeś uzależnienie dziecka
    • leann32 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 01:38
      U nas problem rozwiazala szkola - zreszta po namowach rodzicow. Sama szkola tez widziala problem - bo na przerwach bylo po prostu cicho. Dlaczego? Wiadomo. Kazde dziecko wgapione w ekranik, lub wgapione w ekranik w grupce.
      Paranoja.
      Na zielonej szkole - zamiast patrzec na przyrode - albo wgapieni w komorki albo wysylajacy mmsy i smsy rodzicom.

      Szkola widziala problem, rodzice wspierali w tym szkole.
      Klasa 7 - dowolnosc.
      Klasa 6 - raz w miesiacu
      Klasy 1-5 calkowity zakaz przynoszenia komorek do szkoly. Jesli jest potrzeba zadzwonic - nauczyciele dzwonia do rodzica.
      Telefon mozna miec w plecaku ale wolno wyjac po szkole czyli po wyjsciu z budynku wtedy ktos moze zadzwonic do rodzica jak chce ale w szkole szatnie sa zamykane, nie ma dostepu do telefonu nawet jesli jest w plecaku. I sa nagany z zachowania za zlamanie zasad i poinformowanie rodzicow.
      Nagle boisko sie wypelnilo, na przerwach sa smiechy zabawy i wygłupy, generalnie dzieciaki nawiazuja wiecej rekacji i sie bawią.
      Nauczycielka zauwazyla ze w 6 klasie dzieci owszem mowily o czyms z internetu - ale opowiadaly to sobie. Przed zakazem - bez slow tylko ogladaly.
      Moim zdaniem to bylo genialne posuniecie.
      Synowi bym dala telefon ale z ograniczeniem stosowania ile zapragnie - ale jednoczesnie moze warto zrobic troche wiwcej w szkole? Moze sie uda?
      • tol8 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 12:04
        To dlaczego siódme klasy są tego pozbawione?
        • leann32 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 14:27
          Rodzice 7 klasy byly akurat przeciwne. Widocznie im odbebrsc ajfona to jakby dziadkowi wyjąc rozrusznik smile
    • majarzeszow Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 08:03
      troche sie usmialam w duchu, bo jak ktos pisze "smartphone" i deliberuje czy 4-klasista moze takowy posiadać,
      to jest chyba 10 lat do tylu z elektroniką, a na dodatek niedzisiiejszy smile
      Co tu sie zastanawiac, skoro dziecko idzie do szkoly samo, wraca samo, siedzi w domu samo. Pewnie jedynak ?
      Jak ma dac znac mamie czy tacie, ze wrocil, ze chce isc do kolegi, czy moze coś tam zrobic ? Golebia pocztowego wyslac ?

      Przesada jest zła, ale to już jest duzy chlopak, a nie maly dziubdziulek.
      • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 12:32
        Do dania znać doskonale wystarczy najprostszy telefon. Poza tym jak to jest duży chłopak to może mógłby chodzić do kolegów wedle ustalonych zasad, bez każdorazowego pytania o pozwolenie.
    • leyre2 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 08:05
      Na wycieczki szkolne jest zakaz zabierania telefonow (tak jak jest zakaz uzywania ich w szkole i na terenie takze podczas przerw czy po lekcjach) wiec nikt nie bierze bo i tak by go skonfiskowano. Innych electronic devices takze nie mozna. Problemu wiec nie ma.
      Syn smartphone ma, dostal na 9 urodziny (teraz ma 11 lat) bez powodu, poprostu to chcial.
      Telefony mamy ubezpieczone wiec w razie zgubienia, zniszczenia itp nie ma problemu.
      Zgubienia sie nie zdarzyly jeszcze ani synowi ani corce (15). Zgubienia przyborow szkolnych czy stroju na wf tez nie -tu bylyby konsekwencje takze ze strony szkoly.
      • leyla76 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 10:58
        To tak ja w naszych szkołach. Na wycieczki szkolne telefonów brać nie wolno. Każdy ma za to przynieść jakaś grę planszową, karty. W szkole tez zakaz używania telefonu. Jak kogoś złapią to telefon konfiskowano i rodzic osobiście musi odebrać z sekretariatu.
        • leyre2 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 11:13
          Nie ma absolutnie zadnych powodow zeby dzieci zabieraly telefony na wycieczki, w razie problemow z rodzicami skontaktuja sie nauczyciele.
          Klasowe wyjazdy maja rozne powody jednym jest integracja, uczenie sie wspolpracy oraz wspolnego wpedzania czasu a smarthony to raczej dosc skutecznie uniemozliwiaja.
      • aj.riszka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:22
        leyre2 napisał(a):

        > Na wycieczki szkolne jest zakaz zabierania telefonow (tak jak jest zakaz uzywan
        > ia ich w szkole i na terenie takze podczas przerw czy po lekcjach) wiec nikt ni
        > e bierze bo i tak by go skonfiskowano.

        W pl jest chyba inaczej, z tego co autorka pisze. U nas ( w ie) telefony sa oddawane nauczycielowi na czas lekcji a po zajeciach oddawane.
    • kosmos_pierzasty Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 08:10
      Dałabym ten nieużywany.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 08:33
      Moja córka też wszystko gubi, a telefonu jakimś cudem nigdy nie zgubiła ani nie zniszczyła tongue_out. Ze względu na to ostatnio kupiłam jej już znacznie lepszy model. Telefon dostała w wieku 9 lat po to, aby mogła zadzwonić ze szkoły muzycznej jak np. zajęcia zostaną odwołane. Syn ma 9 lat i też ostatnio dostał telefon, akurat odziedziczył po siostrze.
      No ale to też niedobrze jak dzieci na wycieczkach głównie dzwonieniem się zajmują.
    • zabka141 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 10:31
      Swoja droga hlupie czasu nastaly, ze dzieci sa uwiazane do smartphona od podstawowki. I ze mozna telefony do szkoly przynosic. Mysle ze to powazne zagrozenie dla zdrowia psychicznego. Ja swoj pierwszy telefon kupilam sobie na studiach smile
      • 35wcieniu Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 11:01
        Ogólnie zgoda, ale domyślam się jednak że pierwszy telefon miałaś na studiach podobnie jak Twoi rówieśnicy. Raczej nie sądzę że chodziłaś do podstawówki, w której wszyscy mieli a Ty nie. Zgadzam się że w podstawówce telefon ogólnie zbyt potrzebny nie jest, ale no nie porównujmy jednak tego do tzw. naszych czasów.
      • edelstein Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 11:12
        No nie, lepiej sie zamartwiac czy dziecko bezpiecznie dojechalo do szkoly czy na trening.
        • zabka141 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:13
          Zaraz, zaraz, jak dziecko nie dotrze do szkoly lub na trening to chyba nauczyciel czy trener jest w kontakcie z rodzicem?
          • edelstein Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:14
            Zanim nauczyciel czy trener zadzwoni mija cenna godzina
    • noemi29 Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 11:49
      Świat oszalał. Gdyby wszyscy rodzice byli jednomyślni i nie dawali dzieciom wypasionych smartfonów do szkoły, to dzieci potrafiłyby ze sobą współpracować, rozmawiać, a tak rośnie kolejne pokolenie smartfo-zombie.
      • edelstein Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 12:24
        Wrecz przeciwnie dzieci sa ze soba w kontakcie, moga sie umowic bez posrednictwa rodzicow
        • czarna_kita Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 13:25
          Daj mu ten stary. Wystarczy na początek.
        • hanusinamama Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:09
          Oj tak, widziałam dzisiaj w parku. 4 dziewczynki, na oko 10latki, słowa ze soba nie zamieniły, kzda wpatrzona w smarfona, klikała cos...moze gadały ze sobą na FB...
      • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:00
        Nie wiem czy zauważyłaś, ale większośc dorosłych też " wisi" na telefonach ( obserwacja z komunikacji miejskiej, restauracji). Częsty widok - mama " na telefonie" i dziubdziuś w wózeczku - również ( Warszawa- w autobusach).
    • jola-kotka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 15:23
      Dorosly tez moze zgubic zniszczyc. Ba auta rozwalamy za kilkaset tysiecy czy to znaczy ze mamy ich nie posiadac? Dziwne podejscie.
      • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:18
        Zapewne Ci trudno uwierzyć, ale sporo osób nie posiada aut za kilkaset tysięcy
      • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 16:21
        Ale tak celowo te auta rozwalamy, dla zabawy?
        Dziecko w tym wieku wiele rzeczy uważa za zabawkę, daje innym, żeby się pobawili, często zostawi gdzieś, położy, zapomni i o tym nie myśli. A należy przypomnieć, że telefon to jednak nie zabawka, że należy o niego dbać. Co innego jak ukradną, ale jak nie będzie o niego dbać to musi ponieść jakieś konsekwencje. Czego się nauczy jak mamusia poleci i kupi dziubdziusiowi natychmiast nowy telefon? No raczej niczego, bo jak znowu zgubi/zapomni/popsuje to przecież mama kupi.
        • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:08
          Telegon dostaje dzieciak, ktory potrafi odróżnić telefonik- zabaweczkę od prawdziwego telefonu.
          Mało ogarnięte masz te dzieci .
          • jematkajakichmalo Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:15
            Zdecydowana większość dzieciaków używa tel do grania, oglądania YouTube, słuchania muzyki i gadanai na czatach... Często nie potrafią tego rozgraniczyć z rzeczywistością.
            • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 18:01
              Tak samo jak wielu dorosłych....
              • jola-kotka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 19:30
                Dokladnie.
        • jola-kotka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 19:29
          Nie celowo i dxiecko dziesiecioletnie zapewne tez niecelowo zniszczy zgubi telefonbo to nie trzy latek.
          • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 19:48
            Żaden 10 latek, w normie intelektualnej, nie zniszczy celowo telefonu.Zniszony telefon mamy - kupujemy nowy( upss...jaka z niej niezdara), zniszczony dziecka- sorki, ponosisz konsekwencje ( czego ? pecha, że dzieciakowi upadł ten telefonik).
            • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:07
              ależ jak ja zniszczę jakąś swoją rzecz, wszystko jedno celowo, z zaniedbania czy pecha to ponoszę konsekwencje. Na przykład w postaci konieczności wydania na to pieniędzy, przez co nie mogę kupić czegoś innego.
              • jola-kotka Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:29
                Ale dziecko pieniedzy nie zarabia, obowiazkiem rodzica jest zapewnic dziecku to co mu potrzebne, konsekwencje w przypadku uszkodzenia, zgubienia to juz zaleza od rodzicow u jednych one beda u innych nie. Telefon jest potrzebny jak widac nawet tylko po to zeby nie odstawac o innych dzieci w klasie bo dla dziecka to istotne jest jakby dorosli tego sobie i temu dziecku nie tlumaczyli. Telefon tez moze zostac dziecku ukradziony tu tez proponujesz konsekwencje dla dziecka?
                • grrru Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 22:40
                  A jak w szkole jest moda na alkohol to rodzic ma załatwić wódę w ramach nieodstawania i zapewniania tego co potrzebne?
                  • manala Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 07:11
                    Nawet nie wiesz jak bardzo to "nieodstawanie" jest istotne. Moje dziecko sostało pierwszy telefeon jak nauczyło się czytać. (7lat). W tydzień rozwaliła mój stary telefob, który służył mi bezawaryjnie 2 lata ; ). Potem przez chwilę miała starą nokię ale meczyła o smartfona. Dostałą na gwiazdkę. Wybrałam tańszego chińczyka - ale działał bez zarzutu. Na początku było ok ale potem niestety telefon okazał się "obciachowy". Nie można było do niego brokatowej okładki dokupić, itd. Od paru dni młoda ma Samsunga (zapłaciła za niego w większości ze swoich oszczędności). Nie jest to szczyt marzeń bo w klasie na topie jednak Iphone (klasa 10-latków) ale Samsung z brokatową, przelewaną okładką znacznie wzmocnił jej pozycję w grupie (hehehe). Także telefon jest ważny. Najlepiej właśnie Iphone, Samsung lub ewentualnie Huwawei.
                    To, że młoda posiada telefon jest dla mnie duzym ułatwieniem. W razie zmiany jakichś planów jestem w stanie się z nią skomunikować. Uważam, że 10 latek telefon powinien już mieć. U nas na przykład, w szkole, na angielskim dzieci korzystają z aplikacji typu kahoot.
                    • grrru Re: Dzieci i smartphony 30.09.18, 13:44
                      Ależ wiem, jak jest ważne z punktu widzenia dziecka. Sprawa życia i śmierci przecież. Tylko pytanie, na ile rodzic musi te mody uwzględniać. Młodzieńcowi, który przeżywał w trzeciej gimnazjum, że kolegom już ktoś loda robił a jemu nie powinien załatwić panienkę?
    • zetkaad Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 17:55
      Moje dziecko też wszystko gubi, ale telefon zwykle leży gdzieś rozładowany w domu. Kontaktu z dzieckiem nadal nie ma
    • stara-a-naiwna Re: Dzieci i smartphony 29.09.18, 19:54
      nie czytam wczesnijszych wpisów

      ile syn ma lat?

      może zegarek z funkcją telefonu?
    • aaa-aaa-pl Re: Dzieci i smartphony 08.10.18, 19:44
      Cóż za " subtelna" reklama wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka