mamablue
01.10.18, 08:08
Same się załatwiacie w sprawie pazurków czy chodzicie "na paznokcie" do salonu?
Najczęściej robię sama, ale męczy mnie, że tak szybko rosną i tracą kształt, i muszę 2x tydzień z pilnikiem latać, piłować, zmywać, malować. I to wcale nie sprawa lakierów, bo te spokojnie dni pracy by przetrzymały, tylko tempa rośnięcia paznokci. O ile w niedzielę to nie problem, bo mam czas, o tyle w środę masakra. Jakbym chciała w salonie, to wyszłoby naprawdę drogo.
A jak u was? I co robicie sobie na rękach?