manala
18.10.18, 07:05
Zastanawiam się skąd u wielu ludzi (w tym nauczycieli) przekonanie, że przysłowiowy "bat nad głową" od najmłodszych lat to najlepsze rozwiązanie w edukacji.
Ta histeria, że jak nie będziemy karać to nie będzie właściwej motywacji?
Nie wystarczy dziecku zwrócić uwagę, podpowiedzieć jak może coś zrobić lepiej. Przekonanie, że jak mu się postawi 1, to automatucznie zadziała jest w naszych szkołach dość powszechne.
Tymczasem, w kraju gdzie uzyskiwane są najlepsze wyniki w testach PISA, twierdzą dokładnie odwrotnie. Tam wierzą w sens edukacji WSPIERAJĄCEJ i szukanie dobrych stron ucznia. Prawie nie ma ocen (jak to????!!!).
I nikt się raczej nie martwi, że dziubdziuś nie będzie się umiał podpisać...