sortfort
28.10.18, 14:02
Kilka dni temu zmarla znajoma , lat 45. Nagle, po prostu zasłabła i już się nie obudziła. Jakis niezdiagnozowany wczesniej problem medyczny.
45 lat to o wiele za wczesnie.
Ale realnie, chyba tak bym wolała, niż dożyć setki i być przez 25 ostatnich lat upierdliwym bezradnym brzydko pachnącym problemem otoczenia.