Dodaj do ulubionych

Prosto z mostu - długie

16.11.18, 10:09
Jestem raczej bezposrednia, choc w przeszłości było z tym ciężko. Ale Dzieki terapii potrafię wyznaczyć granice i bez wyrzutów sumienia czy rozkminek, w sytuacji która tego mymaga, powiedzieć o swoich odczuciach, potrzebach, czy tez wyrazić opinie.

I tak mi się dumanie zebrało po imprezie urodzinowej
Kilkoro dzieci zdproszonych do solenizanta, wiek 5 lat, czyli wymagający od niektórych rodziców obecności, bo dziecko samo nie zostanie.
Impreza w klubiku. Utarło się ze rodzice solenizanta, rodziców którzy zostają z dziećmi, zapraszają na kawę i tort urodzinowy. W sumie jest to fajna okazja do pogadania tak ba luzie, wiadomo w przedszkolu to tylko w biegu się widzimy( poza kolegami z którymi spotykają się dzieci w domu)
Rodzice solenizanta, witając gości nawet nie pytają czy rodzic zostaje ( nie chodzi nawet o zaproszenie) tylko jakby sugerują, ze dziecko ma zostać same.
Moje nie ma z tym problemu, ja jako introwertyk mecze się na takich imprezach, wiec przyjęłam owe zdanie z ulga.
Ale inny rodzic który zamierzał zostać z dzieckiem widać było ze czuł się zakłopotany
I do rzeczy
Odbierając dziecko, wraz z innymi rodzicami nie zostaliśmy zaproszeni do stolika , chodzi mi o takie luźne
„ o fajnie ze jesteście, chodźcie siadajcie ...”
usiedliśmy i rozmawiamy, ale rodzic jubilata jakiś zmieszany, wcale nie w urodzinowym nastroju,
Domyślam się ze nie chciał zaproponować kawy , bo brak zaproszenia do stolika jakoś to sugeruje,ale dlaczego
na wstępie nie powiedział , Sorki kochani zapraszam na wspólne świętowanie ale kawke musicie kupić sobie sami?
Tu nie chodzi o oczekiwania jakoby ta kawa była w pakiecie, tylko o załatwienie sprawy jak dorośli ludzie, bo jeśli wydłubałsm grosza na spełnienie marzenia dziecka o takiej imprezie, mogę nie mieć kasy na kawusie dla rodziców, i nie czuje się w obowiązku nawet jej zapewnić, jak najbardziej rozumiem tych rodziców
Ale czemu robić dziwne akcje zamiast jasno ustalić zasady?
Ja bym powiedziała wprost , zapraszam na tort , a kawkę prosze sobie kupić przy barku, czy to byłoby cis nietaktownego?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:16
      >
      Jestem raczej bezposrednia, choc w przeszłości było z tym ciężko. Ale Dzieki terapii potrafię wyznaczyć granice i bez wyrzutów sumienia czy rozkminek, w sytuacji która tego mymaga, powiedzieć o swoich odczuciach, potrzebach, czy tez wyrazić opinie.
      >

      Hmm czy wyraziłaś w takim razie swoje odczucia wprost wobec tych rodziców?
      • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:20
        Tak, z uśmiechem zostawiłam dziecko i wyszłam z ulga smile
        • iwoniaw Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:28
          Skoro więc wszystko poszło po twej myśli, to na czym polega twój problem?
          • cosmetic.wipes Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:33
            Najwyraźniej na teoretycznym grzebaniu patykiem w guanie.
            • alpepe Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:36
              Parskłam, ale w punkt!
            • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:37
              😄😄😄
            • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:16
              Dobre big_grin
        • kitek_maly Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:34
          e-ness napisała:

          > Tak, z uśmiechem zostawiłam dziecko i wyszłam z ulga smile

          Hę? Więc na czym polega Twój problem?
          • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:25
            To nie problem, a już na wewno nie moj zastanawiam się czy lepiej w opisanej przeze mnie sytuacji udawać ze się zapomniało o dobrym wychowaniu czy powiedzieć wprost, co z czym się je smile
        • 3-mamuska Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:53
          e-ness napisała:

          > Tak, z uśmiechem zostawiłam dziecko i wyszłam z ulga smile


          Czyli tylko wyszłaś i nie wyszukać swego zdania ze mogli w żeńskiej zawiadomić.
          No widać jak terapia działa 😁
          • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:14
            Ze co ?
          • maslova Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 22:42
            Jeszcze trzynastej nie było, a mamuśka już napruta 😀
            • lily_evans11 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 08:29
              Prędzej jej slownik w telefonie big_grin.
    • nena20 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:17
      Nie mam pojęcia o zwyczajach takich czy innych. Ja rzadko zastaje na kawie, zostawiam dziecko i wychodzę.
    • alicia033 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:19
      może u rodziców solenizanta (tak, jak u mnie) nie utarło się, że impreza dla dziecka to też wspólne świętowanie dla rodziców gościa (nawet bez kawy).
      • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:26
        Ale rodzice tego solenizanta, chodzili na urodziny do innych dzieci u których taki zwyczaj jest, zwłaszcza wtedy gdy impreza na drugim końcu miasta i nie ma możliwości powrotu do domu.
        Można załatwić coś w między czasie, isc do dklepu czy na spacer jak dzuecko się bawi, sle można tez posiedzieć i zwyczajnie pogadać
        Stad tez wynikała taka sytuacja.

        Ja jak nie muszę to odwracam się na pięcie i znikam z imprezy smile
        • alicia033 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:29
          e-ness napisała:

          > Ale rodzice tego solenizanta, chodzili na urodziny do innych dzieci u których t
          > aki zwyczaj jest,

          ale nie wynika z tego żadna konieczność (przyjęty zwyczaj), żeby i u nich tak było.
          Ot, opcja dla chętnych na takie rozwiązanie rodziców solenizanta a nie konieczność dla wszystkich.
        • livia.kalina Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:30
          No bo jedni rodzice mają zwyczaj zapraszać a inni mają zwyczaj nie zapraszać rodziców. Nie ma jednego utartego zwyczaju. Jest taki zwyczaj, jak zaproponują gospodarze. I jeszcze nie rozumiem potrzeby werbalizowania braku zaproszenia na kawę. Jak ktoś nie zaprasza to chyba jest wystarczająco jasne, że nie zaprasza.
          • claudel6 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:55
            no dokładnie big_grin
            ludzie to mają problemy.
      • hanusinamama Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:37
        Ale 5letnich dzieci?
    • mikams75 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:23
      moglas przeciez zapytac wprost, najwyrazniej tamta osoba ne ma za soba wielu terapii i bylo jej glupio powiedziec, ze kawy nie funduje. Chcialas sie napic kawy - trzeba bylo sobie kupic, wowczas druga strona albo by nic nie powiedzala, albo by zaproponowala, zeby dorzucili twoja kawe do jej rachunku.
      • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:31
        No właśnie jakbym chciała się napić to tak bym zrobiła, nie mam z tym problemu. Chodzi mi o sam fakt nie zaproszenia do stolika w sytuacji kiedy dzieci jeszcze brykaja i czekam aż zabije gong informujący o zakończeniu uroczystości.
        Jak przychodzą do mnie do domu rodzice po dzieci , zapraszam aby w środku poczekało na swoje dziecko, kawy nie muszę serwować wink
        • gryzelda71 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:50
          Chodzi mi o sam fakt nie zaproszenia do stolika w sytuacji kiedy dzieci jeszcze brykaja i czekam aż zabije gong informujący o zakończeniu uroczystości.
          Przyszłaś za wcześnie ot i rozkminka.
        • mikams75 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:03
          ok, nie chcialas kawy i nikt ci jej nie zaproponowal, jak dla mnie to wszystko w porzadku.
      • mama.nygusa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:31
        To urodziny dziecka czy sped doroslych?Ja jak wyprawialam dziecku urodziony w domu, to tez oczekiwalam, ze jak wroca po swoja pocieche i zaraz znikna, owszem niektorzy probowali sie usadowic na fotelach ogrodowych, ale szybko krocilam te zapedy.
        • danaide Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:35
          Wywalalas rodziców dzieci z ogrodu? Dużych czy małych dzieci? Ale jak, zieleń by wypatrzyli z liści?
          • juuuu7 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:38
            Hehe. Plusem robienia imprez w salach zabaw jest z gory wyznaczony czas. Widocznie obawiala sie, ze goscie sie zasiedza.
          • jematkajakichmalo Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:38
            danaide napisała:

            > Ale jak, zieleń b
            > y wypatrzyli z liści?

            big_grin
          • mama.nygusa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:40
            Rodzice przyjezdzali na 19 po odbior dzieci, no i co niektorzy mieli ochote sie jeszcze pogoscic, a ja nie mialam na to ochoty, wiec nie bylo ciasta, napoju, i szlam do rodzica, ktore "pakowalo" swoje dziecko.Pomoglo.To ze zapraszam jakies dziecko,to nie znaczy ze mam ochote przebywac z rodzicem owego dziecka.
            • mama.nygusa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:43
              prym widla w przedluzaniu imprez jedna matka, taki charakter.jak jej corka zostala zaproszona na urodziny do sali zabaw to pojechala z mlodszym synem, pitu pitu, wkrecila go w impreze, a pozniej rodzice mieli klopot, bo gosci byl komplet i jeden dzieciak nadto, a oni akurat mieli nagrod 10, a nie 11 itd.
            • aankaa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:49
              mama.nygusa napisał(a):

              > To ze zapraszam jakies dziecko,to nie znaczy ze mam ochote przebywac z rodzicem owego dziecka.

              dla niektórych to niepojęte big_grin
              • danaide Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:06
                Dla mnie jako matki jest z kolei niepojęte traktowanie rodzicow jako dodatku technicznego do dziecka. Nie mówię o sytuacjach z tego wątku, ale często jest tak, że są jakieś imprezy płatne na mieście, rodzic przyprowadza dziecko, powinien być w sali obok a tam nawet nie ma tylu krzeseł... Albo to całe siedzenie i czekanie na dziecko na zajęciach: toaleta nie dla dorosłych, kawy brak (osobiście zawsze zwijam się i wynajduje sobie atrakcje w pobliżu). Może rodzice z ogrodu właśnie dwie godziny spacerówki w ramach wytracanai czasu i chcieli odsapnąć? Niemniej wiem, że kinderparty własnego dziecka bywa wyczerpujące psychicznie i fizycznie.
            • danaide Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:53
              Ok, w sumie nie zauważyłam że było po imprezie. A to że ja bym zrobiła inaczej i że u mnie napoje nie wychodzą nigdysmile to inna sprawa, miałaś prawo chcieć odpocząć np.
    • jematkajakichmalo Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:28
      e-ness napisała:



      > Impreza w klubiku. Utarło się ze rodzice solenizanta, rodziców którzy zostają z
      > dziećmi, zapraszają na kawę i tort urodzinowy.

      Ale wszyscy maja taki obowiazek czy jak? Jak ja nie cierpie tego "utarlo sie"...
      A moze organizatorka jest introwertyczka i nie ma ochoty na czestowanie wszystkich tortem i kawa...
      Ja bym to odebrala tak: brak wyraznego zaproszenia oznacza, ze przychodze zostawiam dziecko i wychodze, a nie dziwnie sie patrze i oczekuje ciasta i kawy i stawiam organizatorke w niezrecznej sytuacji.
      No szczerze, to nie przyszloby mi to do glowy.
      • mikams75 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:15
        dokladnie!
        a nawet jak mialam sytuacje, ze musialam zostac (daleko, nic w okolicy, paskudna pogoda) to wcale nie oczekiwalam zaproszenia, w koncu to tylko moje dziecko bylo zaproszone, po prostu ustawilam sie przy barze i zamowilam sobie kawe, jak juz placilam to podbiegl rodzic solenizanta i upieral sie, ze absolutnie ja nie place tylko maja dorzucic do urodzinowego rachunku. A stal gdzies dalej zagadany i jakby mnie przy barze nie zauwazyl, to bym normalnie zaplacila i nie miala focha z tego powodu. Dzieci sie bawily w oddzielnej sali i tam tez mialy poczestunek, tortu troche zostalo, to wyniesli dla rodzicow i kto za wczesnie przyjechal to tez dostal kawalek, ale jakby dzieci zjadly wszystko, to tez by bylo ok, trudno, zeby nagle musieli tort dzielic na duzo wiecej kawalkow niz poczatkowo planowano.
    • juuuu7 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:30
      U nas na wszystkich imprezach dla dzieci jest kawa/herbata/woda i tort/ciasta dla rodzicow. Zostaje kto chce, wielu korzysta.
      Sytuacja, ze ktos tego nie zapewnia i nie mowi wprost wzbudzilaby moje zdziwienie...ale nie skomentowalabym. Widocznie komus szkoda kasy albo jej nie ma...
    • danaide Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:32
      Może głupio było im zaproponować? Koszty tych imprez napompowane a tu kolejna stówa na głupie kawy. Sama wolałam robić urodziny dziecka małego w domu, zostawalo tyle osób ile chciało a ja lalam herbatę hektolitramismile
      • szmytka1 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:29
        jak mojee dziecko starsze było małe, to mieszkalismy na 38 metrach wink Kawy i herbaty miałam do oporu, ale miejsca już nie
        • danaide Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:47
          Cóż, jeśli upchnęłam całą klasę na 60 metrach, to nie widzę powodu, żeby kolanem nie dopchać parę sztuk rodziców - ale w sumie mieszkam w atrakcyjnej okolicy i obecnie mało kto zostajesmile
    • qs.ibidem Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:51
      Czyli jestem ematka idealna. Zostawiając dziecko nie wymagam kawy (jak dziecię wyjątkowo prosi, bym została, sama sobie ją kupię).
      Kiedy zostaną jacyś rodzice na mojej imprezie, bez mrugnięcia okiem proponuję chętnym kawę.
      Nie mierzę innych swoją miarą i nie mam zbyt dużych oczekiwań, które powodują frustrację (zepsuć urodzinowy nastrój z powodu kawy za, powiedzmy, 8 zl?) Możliwe, że to też nadaje się na terapię wink
    • zabka141 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 10:53
      Ale masz rozkminy.

      W tym wieku dzieci zostaja juz raczej same na urodzinach. Najlepiej jest to zaznaczyc na zaproszeniu np. wpisujac godzine odebrania dzieci. W tym przypadku moze tego zabraklo, moze rodzice byli juz wczesniej na urodzinach gdzie sie dzieci zostawialo i nawet nie pomysleli, czy cos takiego. Trzeba wiec dziecko przyprowadzic i isc sobie na spacer/ zakupy/ do domu i cieszyc z wolnego czasu.
    • argentea Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:04
      Urodziny - więc jubilat. Solenizant = imieniny.
      • frey.a86 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:57
        Zanim się komuś zwróci uwagę dobrze jest sprawdzić, czy aby na pewno ma się rację. wink

        Słownik języka polskiego
      • memphis90 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:00
        A nie... Urodziny, imieniny - solenizant. Ważna rocznica np. 50lecie związku małżeńskiego czy pracy - jubilat.
      • marlamar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:25
        Jak już chcesz być taka dokładna, to solenizant odnosi się do osoby obchodzącej imieniny ORAZ urodziny, jubilat to osoba obchodząca jubileusz (np. 30-lecia pracy, 60-lecia pożycia małżeńskiego).
    • rena.k Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:09
      W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że zapraszając dziecko na urodziny, zapraszam od razu pół rodzinywink Sama tez nigdy w żadnych klubikach nie zostawałam. Rodzic jubilata ma pilnować dzieci i imprezy, a nie zabawiać mamusie czy tatusiów przy kawcewink
    • quelquechose Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:25
      Pewnie ten rodzic pisze gdzieś na innym forum, jaki to ma problem z rodzicami dzieci zaproszonych na urodziny. Nie kumają aluzji, że to nie ich impreza i nikt ich tam zabawiać nie będzie. Jak dziecko boi się samo, to może niech nie przychodzi, albo przedyskutuje tę sprawę z organizatorami osobno. Rodzice solenizanta mają na głowie dzieci do zabawienia, nie ich rodziców.
      • e-ness Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:32
        Rodzice nie maja dzieci na głowie bo w pakiecie są animatorki
        • quelquechose Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 14:39
          Nie przez cały czas może? Tak czy inaczej może chcą mieć to raczej na oku i uczestniczyć w święcie dziecka.

          Może animatorki dla rodziców powinni wink

          Dobrze, że ja nie miałam nigdy tego problemu. U nas rodzice gości są zadowoleni, że mają parę godzinek wolnego i lecą załatwiać swoje sprawy.
    • kura17 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:47
      u nas akurat przyjete jest, ze zaprasza sie samo dziecko, bez rodzicow. nigdy zadne z moich dzieci nie bylo na imprezie, na ktore rodzice zostawali, u nasz tez nigdy nikt nie zostal. jesli impreza jest w domu, to zajmujemy sie dziecmi (tak, my animowalismy przez te kilka godzin), nie ma czasu na "kawki" z rodzicami. jesli impreza "na miescie", to w zwyczaju jest odstawienie dzieci w konkretnym miejscu (na ogol w domu solenizanta) i wtedy zapraszajacy sie martwia, jak dzieci przetransportowac, rodzicie odbieraja tez z konkretnego miejsca o konkretnej godzinie. my na ogol robimy w domu lub, dla starszych dzieci, w kregielni blisko - dzieci przychodza do nas do domu i stad sa odbieranie po urodzinach (albo ida do domu same, jesli rodzice tak zadecyduja). pare razy jechalismy autobusem z grupka dzieci na jakies inne atrakcje, z rodzicami nigdy.

      mnie to bardzo pasuje - i jako zapraszajacej i jako zapraszanej.
    • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 11:56
      U nas też tak jest, że w czasie urodzin dzieci, rodzice są zapraszani do wspólnego stolika na kawę i ciacho, jedni korzystają, inni nie. Ja należę do tych, co lubią się czasem spotkać z innymi ludźmi i pogadać, ale rozumiem, że niektórzy nie cenią kontaktów towarzyskich i uważają je za stratę czasu...A mi właśnie zależy na tym kontakcie towarzyskim, darmowa kawa i słodkie mają znaczenie drugorzędne. Gdyby mi więc jakiś rodzic powiedział, że jest tylko opłacona impreza dla dzieci, a poczęstunek rodzice mają sobie zorganizować za swoje, to bym się nie obraziła. Podsumowując uważam, że masz, Autorko, rację.
      • volta2 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:39
        ależ autorka nie ma racji, po co rodzic ma informować że za kawę nie zapłaci, brak komunikatu o zaproszeniu na kawę jest czytelnym znakiem, że kawy darmowej nie ma. czy bez tej kawy pogadać się nie da? hmmm. odwoziłam syna na obóz i z rodzicami innych dzieci na parkingu gadaliśmy jeszcze pół godziny po odjeździe autokaru. że też nikt kawy ze sobą nie przywiózł?!
        • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:13
          Jeśli są to kolejne urodziny w tej samej grupie i wcześniej zawsze rodzice byli zapraszani, no to trudno się dziwić, że się tego spodziewają - jak ktoś chce się wyłamać z przyjętego zwyczaju, to lepiej uprzedzić.
          • volta2 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:19
            zupełnie nie ma potrzeby o uprzedzaniu, inteligentny rodzic się zmyje jak zobaczy że swoim oczekiwaniem kawy może wprawić gospodarza w zmieszanie, a może głupkowi rzeczywiście trzeba jak krowie na rowie? bo inaczej nie zrozumie?
          • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:22
            Nie mogli uprzedzić w sposób taktowny, bo jak? "Zapraszamy do Kulkolandii Zenusia, ale uprzedzamy, że bez posiadówki przy kawie dla dorosłych" albo "Wiemy, że jest taki zwyczaj, że jest kawa i poczęstunek dla rodziców, ale nie tym razem Kochani. To jak? Przyjdzie Wasz Brajanek?"
            • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:34
              Może coś w stylu "Mojemu Zenusiowi bardzo zależało na urodzinach w Kulkolandii. Nie chciałam go zawieść, ale taka impreza jest ogromnym wyzwaniem dla mojego budżetu. Będę wdzięczna za zrozumienie, że nie dałam rady opłacić poczęstunku dla rodziców. Oczywiście napoje i ciasta będzie można kupić w bufecie. Będzie mi miło, jeśli usiądziecie ze mną przy stole i sobie porozmawiamy."
              • janja11 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:38
                No nie, nie. To jest impreza dla dzieciaków i atrakcje ( w tym poczęstunek) są dla dzieciaków.
                Rodzice solenizanta nie mają obowiązku organizowania poczęstunku dla rodziców gości i nie muszą nikogo za to przepraszać.
              • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:45
                Bez jaj. Nikogo nie powinno obchodzić ile kto ma budżetu na urodziny, a już mega nieeeleganckie jest o tym mówić.
                W ogóle co to za fetysz z tą kawą?
                • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:58
                  A ja uważam, że normalni ludzie taką matkę zrozumieją.
                  • iwoniaw Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 14:02
                    OMG, to ty napisałaś ten post powyżej na serio? big_grin big_grin big_grin
                  • gryzelda71 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 16:48
                    To impreza dla dzieci. Nikt nie musi sie tłumaczyć z braku nasiadówki i poczęstunku dla dorosłych.
                  • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 19:00
                    Ale ona nie chce się tłumaczyć.
              • black.emma Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 16:11
                Nie żartuj.
              • volta2 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 16:22
                błagam cię, powiedz, że żartujesz

              • maslova Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 22:54
                To chyba żart. Co za pomysł, aby tłumaczyć się
                obcym osobom że stanu swoich finansów? Nie wyobrażam sobie, abym musiała w ten sposób się usprawiedliwiać przed innymi rodzicami. Zresztą, słuchając takich słów, czułabym sie rownież bardzo niezręcznie.
                • aguar Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 08:16
                  A ja Was nie rozumiem. Owszem, nie trzeba się tłumaczyć. Ale jeśli się nie zaprosi rodziców na poczęstunek, gdy to jest ogólnie przyjętym zwyczajem w tej grupie ludzi, to wyjdzie się na buraka i chama. A zakładam, że jest to grupa, na której zależy dziecku, bo dzieciom zawsze zależy na akceptacji w grupie rówieśniczej. Można więc to zrobić dla dziecka. Nie uważam, że zawsze trzeba postępować, tak jak wszyscy. Jednak po to są zwyczaje, żeby ludzie wiedzieli jak się zachować, zwyczaje tak naprawdę ułatwiają kontakty społeczne. Lepiej wyjść na osobę znającą zwyczaje panujące w grupie, ale z jakichś powodów nie mogącą czy nie chcącą się dostosować niż na kogoś, kto ma innych gdzieś, bo "nie musi".
                • aguar Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 08:19
                  "Zresztą, słuchając takich słów, czułabym sie rownież bardzo niezręcznie."
                  A ja bym powiedziała "Nie przejmuj się Kaśka, to żaden problem kupić sobie kawę. Najważniejsze, że się mogłyśmy spotkać i że dzieci się fajnie bawią" czy coś w tym stylu.
                  • asia_i_p Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 09:10
                    Czyli jeśli Kaśka nie ma kasy na kawę, to musi przynajmniej przełknąć drobną porcję upokorzenia, żeby było normalnie?
                    • aguar Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 09:36
                      A to człowiek musi czuć się upokorzony mówiąc, że go na coś niem stać? Macie jakieś kompleksy? Moim zdaniem gorzej udawać, że nie widzi się zaskoczenia innych rodziców, że nie są zapraszani do stolika.
                      • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 09:51
                        Najlepiej tu zastosować po prostu uniwersalne reguły S-V.
                        Rodzic nie tłumaczy się, że nie ma kasy na kawę, drugi rodzic widząc, że nie jest tym razem zapraszany do stolika nie robi wybałuszonych oczu i nie mamrocze pod nosem.
                      • krecik Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 10:30
                        Dziwnie piszesz. Kompleksy? Nie, po prostu zwykla ludzka empatia.
                        Oczywiscie, ze sa ludzie, dla ktorych wlasne ograniczenia finansowe sa powodem do skrepowania. Zwlaszcza, jesli nie jest to stan przejsciowy, a wszyscy dookola wydaja sie miec wiecej pieniedzy I za drobne uwazaja kwoty stanowiace w owych ludzi budzecie powazny wydatek.

                        I tak, czesto dla tych ludzi upokorzeniem jest tlumaczenie sie z wlasnego niedostatku.

                        A jesli chodzi o samo zapraszanie na urodziny, to przylaczam sie do glosow, ze jest ono dla dzieci a rodzice moga, ale wcale nie musza byc rowniez ugoszczeni. Jest to sprawa calkowicie indywidualna. A okazywanie zaskoczenia, czy wrecz napraszanie sie poczestunku, jest w wyjatkowo zlym smaku.

                        Ag
                        • aguar Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 11:31
                          "A jesli chodzi o samo zapraszanie na urodziny, to przylaczam sie do glosow, ze jest ono dla dzieci a rodzice moga, ale wcale nie musza byc rowniez ugoszczeni. Jest to sprawa calkowicie indywidualna. A okazywanie zaskoczenia, czy wrecz napraszanie sie poczestunku, jest w wyjatkowo zlym smaku."
                          Owszem, napraszanie się jest w złym smaku, ale uważam, że jeśli w jakiejś grupie takie zapraszanie rodziców jest od dawna przyjętym zwyczajem, to wyłamanie się z tego bez uprzedzenia też nie jest w najlepszym stylu.
              • claudel6 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 00:15
                big_grin jezu jaki śmieszny wątek!
    • lady.grey Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:12
      A moze rodzice tez introwertyczni i nie maja ochoty na mielenie ozorem? A ten rodzic co chcial zostac to tez jakas niemota. Ja, jak dostarczam dziecko i chce zostac to mowie "czesc, tu jest moja Wandeczka, a ja zostaje na terenie i ide sobie usiasc tam na kawke jakby co, wiec caly czas mam za nia odpowiedzialnosc. Bawcie sie dobrze" i ide sobie kupic kawke - nikt mnie nie musi zapraszać do tego. Czasem.organizator odpowie "aha, ok" a czasem "nie no chodz do nas, mamy kawke i ciasto". I jak mam ochote to ide a jak nie to mówię "nie, dzieki, chcialam skorzystać w chwili czasu i zadzwonic do brata/poczytac książkę/przejzec mejle sluzbowe" i sobie ide. Co za problem?
      • iwoniaw Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:21
        Otóż to.
      • ruckola Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:46
        O dokładnie
    • heca7 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:23
      Nigdy by mi nie przyszło do głowy oczekiwać zapłaty za kawę (nie pijam) i kawałka tortu od rodziców jubilata tylko dlatego, że zostałam i czekam na dziecko! A jakby tak było zaproszone 10 dzieci i do prawie każdego przyszła para rodziców to rodzice jubilata muszą dodatkowo wybulić na 15-20 kaw i znaleźć 15 dodatkowych kawałków tortu?!
    • szmytka1 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:26
      relacje towarzyskie mojego dziecka, nigdy nie były relacjami moimi, tzn. ja nie koleguję się z rodzicami kolegow dziecka. Może oi podobnie i męczą ich zwyczajnie wymuszone kontakty z wami, więc postanowili soie tego oszczedzić i po imprezie szybko zwinąć się do domu. BTW w odwrotną stronę to działa, tzn. dziecko jakoś tam ma relacje z dziecmi moich znajomych.
      • volta2 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:43
        o widzisz, a u nas odwrotnie, każde dziecko które zostało polubione przez mojego syna miało bardzo fajnych rodziców, takich akurat do zakumplowania się również.
        nie zapomnę jak jeden rodzic przyszedł odebrać dziecko z urodzin, zaproponowaliśmy kieliszek wina a on został na 2 butelki jeszczesmile do dziś a mineło z 8 lat robimy sobie winne spotkania całymi rodzinami
        a są też tacy, z którymi się spotykamy już bez dzieci (przyjaźń dzieci w przedszkolu umarła po naszym wyjeżdzie na kilka lat, po powrocie dzieci już się nie odnalazły we wspólnej relacji a my owszem, podtrzymujemy znajomość, nie jakoś bardzo intensywnie ale parę razy do roku)
        • aankaa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 22:06
          jeden rodzic przyszedł odebrać dziecko z urodzin, zaproponowaliśmy kieliszek wina a on został na 2 butelki
          ===
          a kto przyszedł odebrać dziecko + rodzica ? big_grin
          • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 23:56
            Żona, która została na kieliszek wina po czym...
            • claudel6 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 00:18
              big_grin
              i wszyscy mieszkają razem po dziś...big_grin
    • janja11 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:33
      To jest impreza dzieciaka i to dzieciaki są zaproszone, a rodzice ewentualnie towarzyszą.
      Absolutnie nie uważam, aby obowiązkiem rodziny solenizanta było częstowanie napojami, czy ciasteczkami towarzyszących dzieciom mam i tatusiów.
      Mogą grzecznościowo zaproponować poczęstunek dla rodziców, ale nie jest to obowiązkowe.
      Sama impreza dla dzieci to koszt kilkuset złotych i jak najbardziej rozumiem, że są rodziny, dla których jest to duży wydatek i nie mają ochoty ponosić dodatkowych kosztów.
      To są zwykle ok. 2 godziny i dorosłą osoba nie powinna mieć problemu z przetrwaniem takiego czasu bez przekąszania.
    • ruckola Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:43
      Nie przepadam za posiadowkami, zwłaszcza jeśli to nie są bliscy znajomi. Wiec o ile uznaje ze dziecku się krzywda nie stanie, robię zrzut i uciekam. Ostatnio wyprawiałam urodziny dziecku i podobnie jak w zeszłym dzieciaki zbierały się u mnie, przyprowadzane przez rodziców. Od nas jechały już pod nasza opieka.
      Najwygodniej dla mnie i była to jedyna możliwość, bo w miejscu urodzin nie było miejsca dla rodziców.
      Na tych wszystkich kulkowych urodzinach proponowałam kawę na mój koszt. Ale cierpiałam męki czasem, nie ze względu na koszt, tylko konieczność small talku z obcymi ludźmi przez 2 godziny.

      Raz jeden poczułam się dziwnie, kiedy 3 letnia wtedy córka została zaproszona na urodziny do domu koleżanki z przedszkola i dano mi do zrozumienia, ze mam sobie pójść. W tym samym momencie mama drugiej zaproszonej koleżanki popijała kawę przy stole.
      Po pierwsze byłam niespokojna o dziecko - pierwszy raz była u koleżanki, po drugie było mi przykro. Tak po ludzku.

      W opisanej sytuacji - czepiasz się. Kobieta bardziej już nie mogła zaakcentować , ze nie ma ochoty na częstowanie kawa. Poprostu tego nie zaproponowała. Miała oznajmić, ze sorry, ale ona nie kupi ci kawy? Czy może powiedzieć, ze tam sprzedają, idź i kup sobie. Jedno i drugie idiotyczne.
      • volta2 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:47
        Raz jeden poczułam się dziwnie, kiedy 3 letnia wtedy córka została zaproszona na urodziny do domu koleżanki z przedszkola i dano mi do zrozumienia, ze mam sobie pójść. W tym samym momencie mama drugiej zaproszonej koleżanki popijała kawę przy stole.
        Po pierwsze byłam niespokojna o dziecko - pierwszy raz była u koleżanki, po drugie było mi przykro. Tak po ludzku.

        widocznie ta mama jak ty nie cierpi small talku z nieznajomymi takimi jak ty, a lubi zupełnie przypadkiem tak samo jak ty posiadówki z bliskimi - jak mama tamtej koleżanki(dopuszczasz chyba że znały się wcześniej niż z przedszkola dzieci?)

        też tak mam, jednych lubię bardziej i mi nie przeszkadzają w trakcie imprezy, no ale wszystkich zaprosić się nie da, więc ci których nie znam, lepiej żeby sobie szybko poszli i zabrali dziecko o ustalonej porze.

        • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:30
          Po co się w ogóle wpraszałaś? Oddajesz dziecko do głównego pokoju/bawialni czy gdzie tam, pytasz o której masz odebrać.
          Jak ktoś ma ochotę na pogaduszki z Tobą mówi wtedy "A nie zostaniesz? Zapraszam na kawę."
          Jeżeli nie byłaś w planie mówi: "Tak o 19.00".
          Tyle. Co w tym dziwnego i gdzie jest miejsce do dania Ci do zrozumienia żebyś zabrała dudę w troki? Chyba, że zamiast po oddaniu dziecka zachować się jak wyżej robiłaś dziwaczne podchodzy patrząc maślanymi oczkami na kawę i ciastka oraz ciężko wzdychając to wtedy nie dziwne, że potraktowano Cię jak natręta.
          • ruckola Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 15:40
            smile piątek - trzeba dać upust tygodniowej frustracji, co?
            Nie byłam natrętna. Pamietam, ze weszłam do mieszkania, żeby pomoc się dziecku rozebrać. I stałam w tym korytarzu chwile patrząc czy dziecko nie będzie chciało być ze mną - nie zostawała z nikim obcym poza kilkoma tygodniami przedszkola. To były początki jej socjalizacji. I widziałam ta druga mamę, tez znajoma i po chwili powiedziałam, ze no dobrze , to o której przyjść. I gospodyni rzuciła jakaś godzinę. No to poszłam.
            Ale było mi łyso. Wiec nie wiem gdzie tu narzucanie się. Udałam, ze jest ok. Swoje w środku poprzezywalam.
            Tylko nie piszcie proszę, ze to ja powinnam spytać, czy mogę zostać....
    • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 12:45
      na wspólną kawkę zaprosiłam rodziców dzieci tylko raz, męczarnia nie do opisania. Nie odczuwam żadnej przyjemności w gadkach z ludźmi, których nie znam i przymusowym siedzeniu przy jednym stole przez 2h.
      Na jednych urodzinach miałam plan siedzieć w kącie i czytać książkę, niestety zjawiła się towarzyska mamuśka i zmuszona byłam z nią siedzieć. Kawę kupiła se sama, ale co z tego, siedziała koło mnie, z czytania nici.
      • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:17
        Ale jak się ma dzieci w tym samym wieku, to przecież jest tyle wspólnych tematów! Można porozmawiać o tym, co się dzieje w szkole, o nauczycielach, czegoś dowiedzieć.
        • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:20
          np. czego?
          • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:25
            Np. że Malinowska sypia z cudzym chłopem, a Kowalska strasznie posypała się na twarzy. A Mamie Jasia nie do twarzy w nowej fryzurze, z kolei Mama Basi zbrzydła tak, aż miło popatrzeć.
          • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:25
            Jak Twoje własne dziecko jest odbierane przez rówieśników. Albo jak się uczą inni, jakie mają oceny, z czym problemy, czyli jak wypada Twoje dziecko na tle innych.
            • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:26
              I po co dzieciaka co rusz porównywać? To jakaś klacz wystawiona do zawodów? Nauczyciel i oceny nie sugerują nic złego, po co szukać dziury w całym? Zwykła Magielka z Ciebie wychodzi.
              • lily_evans11 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 08:35
                Kurde, gazeciarz, piszesz z sensem big_grin.
            • frey.a86 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:30
              aguar napisała:

              > Jak Twoje własne dziecko jest odbierane przez rówieśników. Albo jak się uczą in
              > ni, jakie mają oceny, z czym problemy, czyli jak wypada Twoje dziecko na tle in
              > nych.

              Czyli wymiana przechwałek? big_grin

              Jak urodziny wypadają w weekend, to spędzenie kilku godzin wolnej soboty na rozmowie z obcymi ludźmi o szkole lub pracy jawi mi się jako okropny koszmar, już chyba wolałabym w tym czasie pracować zawodowo, przynajmniej kasa by jakaś wpadła. Przecież to można skonać z nudów, dla mnie to "atrakcja" porównywalna do sobotnio-niedzielnych wyjazdów integracyjnych organizowanych przez korporacje.
            • szmytka1 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:31
              wystarczy w dzinnik zajrzec i mam srednią jak ypada moje na tle innych i nie muszę wysuchiwać jak to czyjeś jest naj naj i w ogole, wystarczy mi na wywiadowkach, ż jak to Jas dokuczał dziewczynkom, przecież to nieeemożliwe...
            • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 13:50
              mam nadzieję, że żartujesz. I mam w samym środku 4 liter, jak moje dziecko wypada na tle innych, będąc w przedszkolu. Jak szkolne - wszystkie info zbieram od wychowawcy, z edziennika i samej zainteresowanej. Serio, siedzenie z obcymi ludźmi nie jest mi potrzebne na wyrobienie sobie opinii w tym względzie.
              • aguar Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 14:01
                "siedzenie z obcymi ludźmi nie jest mi potrzebne"
                Ale to jest trochę jak EMATKA, tylko w realu. Dla mnie właśnie to forum jest takim substytutem spotkań (z innymi mamami), które lubię, ale rzadko mam okazję. A nie, że forum jest super, a w prawdziwym życiu stronię od ludzi.
                • janja11 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 14:16
                  aguar napisała:

                  > "siedzenie z obcymi ludźmi nie jest mi potrzebne"
                  > Ale to jest trochę jak EMATKA, tylko w realu.

                  A to w sumie fakt smile
                  Widocznie anonimowo na forum można, a w realu to obciach.


                • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 22:17
                  a ja tak, forum jest super a w realu stronię od ludzi. Masz z tym jakiś problem? tongue_out
                  • aguar Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 08:27
                    W zasadzie to nie. Tylko nie zdawałam sobie sprawy, że na forum jest aż tak dużo osób tak bardzo nie lubiących kontaktów międzyludzkich. Tak unikających ludzi w realu. I trochę jestem w szoku po tym wątku. Do tej pory myślałam, że ja sama nie jestem przesadnie towarzyska, bo dom otwarty to opcja po moim trupie, nigdy nikogo nie zapraszam na obiad, kolację, ani na noc, unikam długich wielogodzinnych nasiadówek typu komunie, wesela czy nawet jakieś wyjścia wieczorno-nocne do knajpy. Ale posiedzieć sobie ze dwie godzinki z innymi mamami i poplotkować, to mi się wydaje bardzo przyjemną odmianą.
                    • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 10:00
                      A dla kogoś innego Twoje nie zapraszanie innych na obiady, kolacje, unikanie wesel i wyjść do knajpy to właśnie nie lubienie ludzi i unikania z nimi kontaktów smile
                      • aguar Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 11:07
                        No mnie to właśnie dziwi. Bo jak się nie lubi kontaktów z ludźmi, to można olać spotkania z nieco dalszą rodziną, znajomymi ze szkół, studiów, pracy, uprawiać jakieś hobby samotnicze, wyjeżdżać na wakacje tylko z najbliższymi w odludne miejsca itd. itp., ale ze względu na dziecko można by się odrobinę przemóc do kontaktów z rodzicami jego kolegów. Bo dla dzieci te kontakty z rówieśnikami są jednak ważne. To jest taki etap życia, że się nie da ich uniknąć.
                        Też mnie dziwi na ematce, że matkom jednak zależy, żeby ich dzieci miały kompetencje społeczne, chwalą się tym, a z kolei też się chwalą, jak to one mają wywalone na kontakty z innymi ludźmi. Czy to taki rodzaj wywyższania się, że się nie ma z innymi o czym rozmawiać??? Bo oni to takie głupki prymitywne, a my lepsze???
                        • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 10:12
                          aguar, co ty piszesz?
                          Brzmisz tak, jakby twoje życie towarzyskie ograniczało się jedynie do kontaktów z innymi mamuśkami.
                          >Bo oni to takie głupki prymitywne, a my lepsze???
                          a to brzmi tak, jakby od ciebie stroniono właśnie i odczuwasz z tego tytułu nieopisany żal i kompleks.

                          Kiedy moja córka była w przedszkolu byłam jedną z dwóch mam 25+, reszta to panie w okolicach 40., z którymi jako młoda dziewczyna naprawdę nie miałam o czym gadać. Jak poszła do szkoły niewiele się zmieniło, nadal jestem jedną z młodszych i nie pasjonuje mnie rozkładanie na czynniki pierwsze kwestii jadłospisu, jakości wykładzin na korytarzu czy szczegółowego planu wycieczki. Ze wszystkimi rodzicami jestem na "ty", uprawiamy uprzejme small talk, ale nie mam absolutnie potrzeby wchodzić z nimi w głębsze relacje. Po co?
                          Teraz za to, przy synach, jestem jedną z tych starszych matek big_grin w żłobku i śmieszą mnie rozkminy młódek, no nie ten sam etap w życiu, po prostu.
                          Jestem osobą, która ma wąskie grono przyjaciół, bardzo wąskie, a najbardziej cenię przebywanie w domu wśród szeroko pojętej rodziny.
                          Jeszcze coś cię dziwi? Chętnie rozjaśnię. Mnie za to coraz bardziej dziwi twoja desperacka potrzeba kontaktów z rodzicami kolegów z klasy...
                    • asia_i_p Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 09:13
                      No i każdemu, co kto lubi.
                      Ja lubię nasiadówki z moją rodziną, nie lubię nasiadówek z obcymi ludźmi.
                  • ruckola Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 12:28
                    Ja z kolei mam tak, ze nie zawsze mam ochotę na kontakt z kimś albo w danym momencie. Na forum sama wybieram osoby i czas w którym odpowiadam. W realu - często trafiam na osoby natrętne, za bardzo towarzyskie - lubiące gadać zawsze i o byle czym. Gadać i gadać.
                    • piekna_remedios4 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 10:12
                      o to to.
              • 1maja1 Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 16:09
                Ojp aguar, obym nigdy nie trafila na taka nawiedzina mamuske🤦🏼‍♀️
            • iwoniaw Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 14:07
              Albo jak się uczą inni, jakie mają oceny, z czym problemy

              Ochrystepanie big_grin big_grin big_grin
              • lily_evans11 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 14:02
                Już to widzę, jak każdy jej się z tego spowiada big_grin.
            • maslova Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 23:00
              aguar napisała:

              > Jak Twoje własne dziecko jest odbierane przez rówieśników. Albo jak się uczą in
              > ni, jakie mają oceny, z czym problemy, czyli jak wypada Twoje dziecko na tle in
              > nych.

              Świetny pomysł 😀😀😀 Już widzę tę przyjemną i sympatyczną atmosferę podczas pogaduszek i pełne życzliwości pożegnanie 😀
        • aankaa Re: Prosto z mostu - długie 16.11.18, 22:11
          aguar napisała:

          > Ale jak się ma dzieci w tym samym wieku, to przecież jest tyle wspólnych temató
          > w! Można porozmawiać o tym, co się dzieje w szkole, o nauczycielach, czegoś dow
          > iedzieć.


          to już wolałabym do d.ie Maryni albo o pogodzie
        • koronka2012 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 01:18
          aguar napisała:

          > Ale jak się ma dzieci w tym samym wieku, to przecież jest tyle wspólnych temató
          > w! Można porozmawiać o tym, co się dzieje w szkole, o nauczycielach, czegoś dow
          > iedzieć.

          Możesz sobie wyobrazić, że nie wszyscy się tym pasjonują? jak dla mnie - trudno o mniej interesujący temat do rozmowy, wszelkie szkolne sprawy i plotki były mi kompletnie obojętne, a już rozmów o dzieciach nie znosiłam organicznie.

          Osobiście wolałabym usiąść sobie w kącie i poczytać niż marnować czas i ględzić o bzdetach z obcymi ludźmi.

          Nie znałam rodziców koleżanek szkolnych, nie utrzymywałam żadnych relacji z innymi rodzicami - było mi to najdoskonalej zbędne.
    • claudel6 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 00:32
      dlatego na wszystkie imprezy kulkowe i inne kinder party moją córkę wozi stary. ja się absolutnie kompletnie nie nadaję do small talku z mamuśkami i po prostu ten przykry obowiązek zrzucam na partnera. on dostaje fory od mamusiek, bo zazwyczaj w takich miejscach jest jedynym mężczyzną (bo jak wiadomo dzieci mają tylko kobiety).
      w ogóle ta przymusowa socjalizacja z rodzicami koleżanek mojej córki jest nie na moje nerwy. braku kawy nawet bym nie zauważyła, nie uznałabym tego za jakąkolwiek normę.
      • katja.katja Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 09:56
        Ja bym go nie puszczała sama, chyba, że nieatrakcyjny.
        • claudel6 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 22:58
          big_grin
    • scarlett74 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 08:33
      W twojego postu nie wynika że jesteś bezpośrednia, tylko snujesz jakieś przydługawe rozkimy...
      Chwila moment, piszesz "Ale inny rodzic który zamierzał zostać z dzieckiem widać było ze czuł się zakłopotany", no właśnie chciał zostać z dzieckiem, mógł sobie usiąść , zamówić kawę czy coś tam i grzebać w odmętach internetu, czekając na dziecko . Zamierzał bowiem zostać z dzieckiem , a nie świętować/integrować się z innymi rodzicami. Niektórzy rodzice mają problem ze zrozumieniem sensu zaproszenia Agatki na urodzinki Ninki, gdzie tu mowa o zaproszeniu rodziców na kawkę. To co, twoim zdaniem rodzic jubilata ma na wstępie informować pozostałych rodziców:Nie zapraszam na kawę/ciacho.To dopiero buractwo. A tak jak nie ma na wstępie hasła,"rodziców zapraszam na kawke", to przyjmuję że dziecia odstawiam i za 2 h przyjeżdżam z powrotem, albo umawiam się z innymi rodzica mi co do zabrania dziecia. W ciągu 10 lat różnych dziecięcych imprez niegcy nie zdarzyły że żadne niesnaski/niedopowiedzenie czy rozkimy...
    • pelissa81 Re: Prosto z mostu - długie 17.11.18, 20:24
      Cóż... jako mama 5-latki - raczej zostaję na miejscu, kupuję sobie kawę i siadam z telefonem w łapie. Trudno. Nie wyjdę bo nie mam po co, żeby za 2h wrócić? Nie będę się kręcić bez sensu, tylko żeby nie wprowadzić mamę zakłopotanie.
      • pelissa81 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 10:43
        A i najważniejsze - jakoś nie widzę zostawania 4-5 latka samego w otwartej kulkowni, bo niby pod czyją jest wtedy opieką?
        Matki dziecka z urodzin? Obsługi? Ani jednej ani drugiej. Więc zostaję i mam w nosie, bo to publiczne miejsce i nie mam ochoty wychodzić jeśli mogę zostać i poczytać a będę blisko dziecka.
    • lily_evans11 Re: Prosto z mostu - długie 18.11.18, 08:28
      Ale nie domyslilisxie się, że jak kawka z barku, to pewnie po chorych cenach i ten rodzic już nie będzie jej wam fundowal? Tzn. ja bym nie czekała, tylko sama sobie kupiła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka