nickbezznaczenia 17.11.18, 20:57 Czytałyście? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24179917,nowe-zaostrzone-przepisy-za-spacer-z-psem-bez-smyczy-i-kaganca.html#s=BoxOpImg1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotomama Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:01 Przecież tego nikt nie będzie egzekwował. Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:19 Moja psica zawsze jest na smyczy. Kagańca jej nie włożę, bo wówczas nie obroni się, jak podbiegnie do niej inny pies, spuszczony ze smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:26 liliawodna222 napisał(a): > Moja psica zawsze jest na smyczy. Znaczy nigdy nie biega luzem? Pieskie zycie . Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:34 Nie Jest bardzo płochliwa i na każdy głośniejszy odgłos uciekłaby na oślep przed siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:02 Oj, bidusia Pewnie schroniskkowa, po przejsciach ? A nie rozmawialas z lekarzem o jakichs lekach dla niej - uspokajajacych, antydepresyjnych ? Daja niezle efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:27 Zapomniałaś dopisać, że prawo dotyczyć będzie tzw. groźnych ras psów. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:52 Grzywna 5 tys dla wlacicieli ras groznych, a pozostalych psow 1000. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:31 Nie. Nie mam psa i nie planuję. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:32 Ustawa ustawa, a zycie zyciem . W parku moich rodzicow wszystkie psy biegaja luzem i bawia sie wesolo . Nie sadze, zeby ta ustawa cos zmienila. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Właścicielki psów 17.11.18, 21:40 ja nie, a chętnie bym przeczytała ale nie umiem jej znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:11 To jest art. 77 kodeksu wykroczen i absolutnie nie ma tam nic o smyczach i kagancach, a jedynie o "zwykłych lub nakazanych środkach ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia", a jak wiadomo przepisy porzadkowe sa rozne w roznych miastach/gminach i czesto ani smycz ani tym bardziej kaganiec nie jest bezwzglednie wymagany. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:48 Skoro zmienia się ustawa i wprowadza surowsze kary, to i uchwały gmin będą musiały być dostosowane. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 10:13 Ustawa tylko mówi o wysokości kar. Nie reguluje przepisów lokalnych, które nakładają obowiązek (lub jego brak) posiadania kagańca I smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 10:35 W tej sytuacji gminy, które jeszcze tego nie mają, wprowadzą nakaz trzymania psów na smyczy. Łatwa kasa do budżetu gminy. A w większości gmin taki nakaz już obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 15:17 Ustawa była już wcześniej tylko inny taryfikator obowiązywał przecież a i tak kwestie wyprowadzania na smyczy lub bez regulowała gmina. W naszej jest nakaz wyprowadzania na smyczy i w kagańcu psy ras niebezpiecznych,pozostałe na smyczy lub w kagańcu jeżeli właściciel panuje nad psem ale fakt odnosnie ras nieagresywnych mało kto przestrzega, na agresywne zwracaja duża uwagę ludzie wiec troche tu lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:01 Owszem teraz zmieniono wysokość kary, o czym sama pisałam. Ale może to być pretekst do tego, by w pozostałych gminach wprowadzić nakaz prowadzenia psów na smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:05 wątpię, jak to u nas mądry Polak po szkodzie-dopóki coś się nie stanie złego na własnym podwórku (odpukać oczywiscie) to nikt się nie będzie bawił w nowe uchwały, zwłaszcza, że taki zakaz ma całe mnóstwo przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:31 Raczej zwolenników. Biorąc pod uwagę, że każda gmina musi wydatkować pieniądze na utrzymanie w schroniskach i odławianie bezpańskich zwierząt, to kasa z mandatów będzie pożądana. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:42 Może zależy gdzie, bo w mojej okolicy jest bardzo silny sprzeciw ale też jak pisałam-nie słyszałam o jakichś wypadkach, pogryzieniach, tragicznych sytuacjach dotyczących psów ras nieagresywnych a na agresywne ludzie od razu reagują. Bezpańskie psy się nie wałęsają, od razu praktycznie jest reakcja i ludzi i gminy. Coraz więcej za to miejsc do których można z psem się udać, lokali, kawiarni, pubów, restauracji, nawet do galerii handlowej można się wybrać z czworonogiem-pies jest odbierany pozytywnie bardziej niż "zagrożeniowo. " Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:48 Gdyby tak było, że pies jest odbierany pozytywnie, nie zaostrzono by przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 17:06 No i póki co u nas nie ma mowy o żadnym zaostrzeniu. Są za to otwierane kolejne psiolubne miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 17:22 Zwiększenie kar to zaostrzenie przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 17:34 w kwestii puszczania psa luzem nic się nie zmienia póki co i się nie zanosi bo nie tak dawno właśnie zmieniano zakaz całkowitego spuszczania na obecną uchwałę która na to pozwala(oczywiscie nie rasom agresywnym) , zniesiono opłaty za przewóz zwierząt w komunikacji i powstaje coraz więcej miejsc do których można z psem wejść-choćby do naszego urzędu, gdzie zawsze latem na czworonogi czeka micha z wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 22:25 " można z psem wejść-choćby do naszego urzędu, gdzie zawsze latem na czworonogi czeka micha z wodą." Tak, niech stawiają miski z wodą i jedzeniem, ale pies na smyczy! Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 09:18 bialyjack.pl/5000-zl-kary-za-puszczenie-psa-luzem-nieprawda?utm_campaign=shareaholic&utm_medium=facebook&utm_source=socialnetwork&fbclid=IwAR1fgVjZSCL5yaqRQluRriVIaKtomLGM5BpiNlaz7TVhyPDhxINBeb76rpQ Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 22:22 I jestem za tym. Duży czy mały - powinien być na smyczy i właściciel powinien kontrolować jego zachowanie (np. skracać smycz obok obcych ludzi). Bez smyczy tylko na własnym ogrodzonym terenie. Obcy ludzie są ważniejsi niż własny pies. Właściciela jeszcze nie ugryzł, ale może to zrobić lub skoczyć na obcego człowieka. Jeśli są warunki i brak ludzi (park, pole lub nieużytki), to zwierzak może wybiegać się na dłuższej smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:06 Poza tym ustawa (kodeks) mowi o zwierzetach w ogolnosci, a nie tylko o psach, wiec sila rzeczy nie moze wskazywac jakie to sa konkretnie srodki ostroznosci, bo przeciez inne sa w przypadku psow, a inne w przypadku koni, bydla albo zwierzat egzotycznych typu weze. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:33 Ale rozumiesz określenie "nakazane środki ostrożności"? Skoro uchwała to doprecyzowuje co do psów, to nie można się tłumaczyć, że w ustawie nie ma słowa o kagańcach czy smyczach. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Właścicielki psów 18.11.18, 18:03 Rozumiem, ze sa to srodki nakazane przez lokalne wladze na danym terenie. W Warszawie :"Dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy (...) gdy jest oznakowany w sposób umożliwiający identyfikację opiekuna lub właściciela i właściciel lub opiekun sprawuje kontrolę nad psem". Moje suki maja zawieszki adresowe, a ja mam nad nimi kontrole. Wiec zachowuje nakazane srodki. Jak jest gdzie indziej nie wiem, ja mam psy w W-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 19:22 W zeszłym roku Warszawa zniosła nakaz prowadzenia psów na smyczy Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Właścicielki psów 17.11.18, 22:45 Wszystko fajnie tylko jestem ciekawa czy ktos dostanie taki mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:24 Polska to naprawdę popie.... ny kraj. Sami nich sobie założą kagańce. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:40 Jeśli pogryzą dzieci to powinni. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 00:24 Wiesz, to żaden argument, bo generalnie dorosłych krzywdzacych dzieci jest o wiele więcej niż psów gryzacych te dzieci. Ja tam w ogóle uważam, że takie przepisy są bez sensu, bo uderzą np. w staruszki z mini kundelkiem, zamiast w karka, który terroryzuje osiedle. Co więcej, o ile nie poprawili przepisu, to wyższa kara obowiązuje właścicieli psów z rodowodem, zamiast wszystkich psów 'w typie' rasy. Kto w ogóle widział moskiewskiego stróżującego, czy akbasza poza wystawą psów, a i tam pewnie pojedyncze egzemplarze. To powinno być rozwiązane inaczej, przepisy angielskie są fajne. Pies może biegać bez smyczy, kagańców prawie nie ma w sklepach nawet. Psa w kagańcu przez ostatnie kilkanaście lat widziałam dosłownie ze 3 razy. Psy agresywne są usypiane, sądy zarządzają olbrzymie kary w przypadku pogryzienia, kary ida w setkach tysięcy + więzienie. Psów jest zatrzęsienie, staffikow i wszelkiego typu bulli - większość. I pomimo tego, że te psy nie chodzą ani na smyczy, ani w kagańcu, to o pogryzieniach słychać bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:22 W Anglii przez dwa lata pobytu (w dużym mieście) widziałem mniej psów niż w Polsce przez jeden dzień. Za to widziałem przez te dwa lata więcej psów przewodników niż w Polsce przez całe swoje życie. Za to wuj mnie będzie obchodzić karta dla właściciela kundla jak ja będę pogryzienia przez pół roku leczył. Zawsze pamiętam czasy studenckie, jak pracowałem jako doręczyciel i w jakimś domku wyleciał za mną jamnik, jak już szedłem do furtki. Właścicielka woła za mną "pan się nie boi, on nie gryzie" a ja już holowałem za sobą psa wczepionego w nogawkę - na szczęście miałem wtedy nawyk chodzenia w wysokich, wojskowych butach więc skończyło się na poszarpaniu spodni. Ale właściciel zawsze uważa, że jego psiunio jest słodki, niegroźny i tylko chce się przywitać. W Warszawie ostatnio wprowadzono taki idiotyzm czyli dopuszczono puszczanie psów luzem i bez kagańców. Ciekaw jestem kiedy będzie pierwszy pozew przeciwko miastu jak pies kogoś porządnie pogryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:47 Naginasz fakty. W UK szacuje się, że 49% dorosłych ma psa. Nie ma miast, gdzie psów nie ma. I po mimo tego, że psów więcej niż w Polsce, że psy bez smyczy i bez kagańców biegają, to pogryzień jest mniej. A to chyba znaczy, że polskie przepisy nie chronią przed pogryzienia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:56 Nie. Szacuje się, że 49% dorosłych Brytyjczyków ma zwierzę domowe. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 10:11 Tak, sorry, my bad, 25% populacji. W dalszym ciągu psia populacja to ok 9 mln w porównaniu do ok 7 mln w Polsce. A biorąc pod uwagę, że Anglia jest sporo mniejsza od Polski, to średnia w Anglii wychodzi o wiele wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:22 A nie jest tak, ze w Anglii wiecej psow jest poza duzymi miastami? Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 19:14 Pieron wie, ja mogę mówić że swojej perspektywy. Miasto ok 200 tyś ludzi, psów od groma. Policzyłam też, że w Polsce wychodzi ok 21 psów na km kwadratowy. W UK prawie 38 psów na km2, czyli prawie 2 razy więcej, a o pogryzieniach nie słychać. Jak coś to o jakichś psich awanturach, gdzie jakiś pies jest mocno poturbowany, ale to też jakieś pojedyncze przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 22:31 W UK właściciele szkolą swoje psy, a w PL - nie. Stąd tyle psich ataków na obcych ludzi - z charakteru lub niby w obronie właściciela lub terenu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 00:25 Nieprawda. W miarę popularne są psie przedszkola, ale szkolenia typu PT, które robiłam z psem w Polsce lata temu - jak tu żyje, nie wiedziałam. To chyba o co innego chodzi. Ludzie lubią tu psy i swoje i obce. Psy są traktowane jak członkowie rodziny, a nie alarm czy maszynka do zabijania. Psy, również obce, służą do głaskania. Nikt nie wydziera sie na pol plazy 'walnij go, to nie podejdzie' (plaza 'dla psow' nad polskimi morzem, babcia wnukowi radzila na widok psa idacego po plazy). Nie spotkałam się, żeby Anglik miał coś przeciwko wymamłaniu jego psa, a zarówno w Polsce, jak i tutaj od Polaków słyszałam nie raz, że wolą nie, bo... Każdy własne fobie leczy we własnym zakresie, nikt nie wymaga, żeby wszyscy w parku wzięli psy na smycz, bo Jaś czy inna Kasia się boi. I generalnie nawet, jak ktoś się boi, to nie traktuje psa i jego właściciela jak wroga, co pewnie też ma wpływ na zachowanie psów. I chyba to jest różnica, bo ja sama widzę, że psy w Polsce są bardziej agresywne. Moje dzieci zawsze pytają, czy mogą się z psem przywitać, jeśli pies jest z wlascicielem. Jeśli jest na posesji - nieraz witają się przez ogrodzenie. W Polsce zdąża się, że każe się odsunąć od ogrodzenia, czy nie podchodzić do psa. W Anglii nie zdarzyło mi się to nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 00:52 Strach przed pogryzieniem to fobia? Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 03:40 Nieważne. Cudzy pies nie ma prawa atakować mnie, wąchać, lizać i gryźć. Nie obchodzi mnie jego chęć przywitania, zabawy czy obrony pana. Fobia, strach czy niechęć do obślinionego cudzego zwierzaka to prawo dla postronnej osoby i ona nie musi się tłumaczyć, tylko właściciel zwierzęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 03:47 Zrozumcie wreszcie - pies jest Wasz. Obcych ludzi - nie. Wy go lubicie, a inni nie muszą. Mogą się bać, mogą nie lubić i mają prawo. Właściciel nie może dopuszczać do kontaktu swojego psa z innymi bez ich zapytania lub pozwolenia. Czy to tak trudno pojąć? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 07:50 Czyli kobiety które mnie nie lubią należy leczyć z fobi? Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 08:18 3 raz pisze, bo 2 razy strona się wywaliła... Zauważyłaś, że ja kompletnie nie o tym pisałam? Nigdy nie pisałam, że pies ma Cię prawo atakować, gryźć, czy cokolwiek innego. Napisałam, że ludzie psy lubią i sami o kontakt zabiegają. Ale Twoja fobia to Twój problem i dopóki moje psy są pod moja kontrol i nie zaczepiają Cię w żaden sposób (przejście obok to nie zaczepianie), to nie powinnaś mieć prawa do okazywania tej niechęci i narzucania ograniczeń np. w formie smyczy. Fobie są różne, każdy niech sobie radzi z nimi na własną rękę. Możesz się że mną nie zgadzać, tylko to generalnie nie rozwiązuje magicznie problemu. Bo w Polsce ciągle gdzieś ktoś pogryziony, a w Anglii są to jednostkowe przypadki, czyli zapięcie psa na smycz kompletnie nie prowadzi do eliminacji pogryzień. Szukałam statystyk, ale nie mogłam znaleźć polskich. Znalazłam jedynie artykuł z 2011, że w samej Łódź było ponad 600 pogryzień do września. W zeszłym roku było w UK 650 wypadków z udziałem psa (nie ma rozdzielenia na pogryzienia i np. wpadniecie pod rower, które spowodowało uraz rowerzysty). Przy prawie dwukrotnie większym zagęszczeniu psów na km2 w UK, to chyba dowodzi, że smycze i kagańce (które w ogóle w UK ciężko nawet kupić i są kompletnie nie uzywane) nie zmniejszają ilości pogryzień. Pomaga za to zmiana podejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 08:22 Czyli wszystko to wina pogryzionych... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 08:36 Raczej tych, co mają problemy z rozumieniem przeczytanego tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 08:25 wiadomosci.wp.pl/w-brytania-wyzsze-kary-dla-wlascicieli-agresywnych-psow-6082122990228609a czyli oni też mają z tym problem... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 19.11.18, 08:43 To oznacza że już od dawna mają ten problem... Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 22:02 "Ale Twoja fobia to Twój problem i dopóki moje psy są pod moja kontrol i nie zaczepiają Cię w żaden sposób (przejście obok to nie zaczepianie), to nie powinnaś mieć prawa do okazywania tej niechęci i narzucania ograniczeń np. w formie smyczy." Tak, moja fobia to mój problem, ale właściciel psa nie powinien umożliwiać mu do zaczepiania, podchodzenia, lizania czy skakania na obcych ludzi. Jeśli obcy będzie miał potrzebę pogłaskania, to podejdzie i zapyta czy można. Tu nie chodzi o fobię, tylko o wszystkich ludzi. Zechcą, to podejdą, a bez ich zachęty czy pozwolenia - pies ma się trzymać z daleka od obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: Właścicielki psów 19.11.18, 23:10 Ale ja się z Tobą zgadzam i moje psy do obcych nie podchodzą. Tylko, że do tego nie potrzebuję smyczy ani kagańca I nie bardzo wiem, czemu mam podlegać pod odpowiedzialność zbiorową. Przepisy powinny być jasne, właściciel odpowiada za psa, a atak na człowieka powinien byc bezwzględnie karany. Kary finansowe i więzienia do kompletu, pies agresywny usypiany. Pies powinien być oznakowany, porzucenie karalne. A póki co mamy lekką parodię - straż miejska czepia się staruszek z psami wielkości świnki morskiej, a karki z bydlakami, które zagryźć chcą wszystko w zasięgu wzroku terroryzują osiedla i parki. Policja musi sprawdzić, czy pies ma czy nie ma rodowodu, żeby było wiadomo pod jakie podlega przepisy. Wszystko jest robione od d*** strony, pogryzień nie ubywa, a ustawodawca dumny z siebie, że problemy rozwiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 20.11.18, 01:05 I tu zgadzam się też z Tobą i nie mam nic przeciwko. Masz psa luzem, ale nad nim panujesz. Nie zaczepia obcych i słucha się Ciebie. Jeśli tak jest, to może tak być. Widok psa nie doprowadza mnie do furii czy paniki, byle był posłuszny właścicielowi, ale często byłam świadkiem, że pies miał w d... nawoływania właściciela i nawet mały - łapał za nogę. Tak naprawdę wierzę, że za charakter psa i jego zachowanie odpowiada właściciel i jego podejście, no, ale, skąd mam wiedzieć na ulicy czy w parku, że ten właściciel jest poważnym człowiekiem i pies go posłucha. Już lepiej, żeby był na smyczy, bo właściciel może ją skrócić w razie nieposłuszeństwa. Na długiej smyczy też może się wybiegać pod kontrolą. Może Ty jesteś wyjątkową osobą, ale na polskich ulicach, parkach i działkach nieodpowiedzialnych miłośników swoich psów jest mnóstwo, a pupile atakujący obcych wcale ich nie słuchają i psy nie są szkolone. Taka jest prawda (wielokrotnie byłam świadkiem - nawet niby łagodny jamnik był powodem sprawy sądowej, bo ugryzł znajomą mi dziewczynkę). Każdy właściciel lubi / kocha swojego psa, bo ten nigdy go nie ugryzł, ale może chapnąć obcego człowieka na chodniku, więc lepiej, by psy były na smyczy i opiekun przekona się 'na żywca' w jakim stopniu panuje nad nim. Przecież nigdy nie wiadomo, co siedzi w głowie zwierzaka - nie spodoba mu się zapach, czuje strach innej osoby, nie ten kolor lub szybkość rowerzysty. Za to głowy nie dasz. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 20.11.18, 01:12 "Kary finansowe i więzienia do kompletu, pies agresywny usypiany. Pies powinien być oznakowany, porzucenie karalne." Hi hi hi - chyba nie mieszkasz w Polsce. Tu mało który pies ma chip, porzuceń jest multum, a sprawy sądowe o pogryzienie czy zagryzienie dzieci przez psa, który wydostał się z posesji - ciągną się latami, a kary znikome. Jesteś może w 2-5 % odpowiedzialnych ludzi, a ja spotykam tę resztę, która rzuca się biegiem na mnie z ujadaniem szczerząc zęby i mając gdzieś nawoływanie właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 20.11.18, 02:11 "A póki co mamy lekką parodię - straż miejska czepia się staruszek z psami wielkości świnki morskiej, a karki z bydlakami, które zagryźć chcą wszystko w zasięgu wzroku terroryzują osiedla i parki. Policja musi sprawdzić, czy pies ma czy nie ma rodowodu, żeby było wiadomo pod jakie podlega przepisy. Wszystko jest robione od d*** strony, pogryzień nie ubywa, a ustawodawca dumny z siebie, że problemy rozwiązuje." No i dlatego każdy ma mieć smycz, a niektóre jeszcze kaganiec. I staruszki i karki z bydlakami. Równe prawo dla wszystkich. Małym psom smycz też nie zaszkodzi, by nie zgubiły się lub nie wpadły pod samochód - będą pod kontrolą. Policja też nie będzie musiała sprawdzać rodowodu - jest smycz, pan może pociągnąć psa - O.K., chyba, że od razu widać niebezpieczną bestię - wtedy mogą sprawdzać, ale smycz musi być. Osobną sprawą jest wypróżnianie się wszystkich psów na terenach miejskich. Mieszkam w dużym mieście i w życiu nie widziałam psiarza zabierającego kupę swojego pupila do torebki. Serio - nie widziałam NIGDY. Nawet byłam ciekawa czy nie brzydzi się wziąć gówna przez folię. Kiedy wiosną topnieją śniegi (a i przez cały rok na terenach zielonych) objawia się ta monstrualna ilość gówien wzdłuż trawników przy chodnikach, w parkach i innych miejscach. Zieleń obumiera przy takich ilościach, a i na chodniku nieraz człowiek poślizgnął się na psim g. lub przyniósł do domu. Tu już psiarze nie mają czystych sumień i pokrętnie się tłumaczą (płacę podatek, to niech sprząta miasto albo - wychodzę na nieużytki, jakby tam nie trzeba było zbierać - zdanie mojej znajomej). To jest odpowiedzialność za swoje zwierzę? W wielomieszkaniowych blokach czy kamienicach w ogóle powinien być zakaz trzymania psów (szczekanie cały dzień, brak wybiegów, brak sprzątania po pupilach, osamotnienie psa podczas pracy domowników i ich nieobecności, nie wspominając o dłuższych wyjazdach). Sama kiedyś wzywałam policję do psa w mieszkaniu obok - pies wył, właścicieli nie było przez wiele dni. Chodziłam tam i dzwoniłam, ale nikt nie otwierał, tylko szczekanie. Wieżowiec w centrum. Policja przedostała się z mojego (wtedy) balkonu na sąsiedni i faktycznie stwierdziła, że w mieszkaniu sąsiadów nikogo nie ma, a miska z wodą i druga z jedzeniem są puste. To było po 5 dniach wycia. Zabrano tego psa (mały był). Jeśli ktoś ma ogrodzony teren, kocha psy i je wyćwiczy, to niech ma, ale i psom ma być dobrze i obcym ludziom też bezpiecznie. W sumie nie jestem wrogiem psów, tylko ich nieodpowiedzialnych właścicieli, ale nie zawaham się użyć gazu czy kopniaka w przypadku ataku psa na mnie. Niech właściciel się martwi lub tłumaczy na policji. Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Właścicielki psów 20.11.18, 02:58 Jeden kocha psy, drugi szydełkowanie, a inny gry komputerowe czy motocykle. Czy wyobrażacie sobie, by miłośnik czegoś takiego ingerował w Wasze życie, jeśli robi to bez pytania i przyzwolenia? Narzucał Wam i w dodatku powodował zagrożenie (no, przy szydełkowaniu czy grach - trudno, ale narzucałby Wam siłowe znoszenie swojego hobby)? On lubi psy i ma, ale inni niekoniecznie, a nawet wcale, a tu jego pies pcha się na Was. No, sorry, a ja np. mogłabym być miłośniczką i posiadaczką kotów, a tu pies szczerzy zęby na mnie, bo czuje kota Myślę, że psiarze nie liczą się z ogółem. Uważają się za miłośników zwierząt, choć tak wcale nie musi być. Mają go od kilku lat, karmią i przyzwyczaili się do niego, nawet uważają za członka rodziny, ale ten ich pies wcale nie musi tolerować obcych ludzi i może być wobec nich agresywny. Uważają, że ich pies jest na osobnych prawach, nie gryzie, jest łagodny, a jeśli nawet ugryzie lub zrobi szkodę - to pierwszy raz. Jak można ręczyć za zwierzę??? Chyba tylko ciemny, niekumaty człowiek może tak myśleć. Zwierzę może być nieprzewidywalne - jeszcze nikogo nie napadło, a dziś zagryzło obce dziecko, bo mu coś nie pasowało. Inne zwierzęta nie powodują takich zagrożeń w Polsce jak psy. Zniekształcone twarze małych dzieci, przeszczepy, trwałe blizny na kończynach, uraz do końca życia. Pies jest potulny dla karmiącego go pana, ale bez szkolenia, może być groźny dla obcych ludzi i dlatego powinien być na uwięzi. Masz psa - opiekuj się nim, pilnuj go i tego, by nie podchodził do obcych. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:40 A to ten kaganiec to dla psa co pogryzl dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:52 Masz rację. To taki kraj gdzie pies wielkości małego cielaka może biegać bez smyczy i kagańca a jak kogoś pogryzie albo ubrudzi to właściciel dostanie 50 zeta mandatu. O ile w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Właścicielki psów 17.11.18, 23:59 profes79 napisał: > Masz rację. To taki kraj gdzie pies wielkości małego cielaka może biegać bez sm > yczy i kagańca a jak kogoś pogryzie albo ubrudzi To chyba jednak nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazkremem Re: Właścicielki psów 18.11.18, 09:36 Kocham psy, jestem właścicielką przesłodkiej suni rasy labrador - chodzącej łagodności. Ale rozumiem, że ktoś może psów nie lubić, nie mieć życzenia, żeby piesio się z nim witał, skakał, lizał itp. Rozumiem, że można się przestraszyć biegnącego czterdziestokilowego psa bez smyczy, nawet jeśli biegnie w celach pokojowych, czyli właśnie się przywitać. Dlatego nawet w lesie sunia jest na długiej smyczy, bo zawsze spotykamy jakiegoś spacerowicza albo grzybiarza. Swobodnie biega sobie po ogrodzie albo przypięta do springera przy rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Właścicielki psów 20.11.18, 06:12 Nic dodać nic ująć, mam tak samo tylko psa tej rasy, ale na pomysł przypinania psa do roweru bym nie wpadła, pies biega tyle ile sam chce, takie bieganie to nie najlepszy pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Właścicielki psów 20.11.18, 06:54 A ja widziałam psa przypiętego do wózka dzieci€cego bo pani wsklepie,brak wyobrazni w temacie ma się dobrze😖 Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 20.11.18, 07:32 >takie bieganie to nie najlepszy pomysł. bo? moja akurat uwielbia bieganie przy rowerze i wycieczki rowerowe... Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Właścicielki psów 20.11.18, 16:33 Mój uwielbia jeść zdechłe ptaki - chyba mu pozwolę......... nie ważne, że potem odchorowuje. Nie zawsze to co zwierz uwielbia jest dla jego zdrowia /u labradorów szczególnie stawów biodrowych/ dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 20.11.18, 16:50 A jest złe? Ona nie napisała nigdzie ze jej labrador biega 50 km dziennie w szybkim tempie. Labrador z powodzeniem biegać może w sposób który jego stawów nie zaszkodzi a nawet wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Właścicielki psów 21.11.18, 06:03 A masz labradora? Po prostu takie bieganie jest nie wskazane - trochę o tej rasie wiem bo ja mam. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Właścicielki psów 21.11.18, 07:12 Nie mam labradora ale bywam na rowerze z moim psem z właścicielem dwóch labradorów użytkowych (pracują w straży) który ma wykształcenie weterynaryjne oraz ma szkołę dla psów. Owszem psy nie mogły biegać zanim uformował się w pełni kościec , nie biegają po betonie, w szybkim tempie czy na długich dystansach i są oczywiście wolne od dysplazji. Odpowiedz Link Zgłoś
miniofilka Re: Właścicielki psów 22.11.18, 16:50 Brawo też mam kochaną labradorke, chodzace dobro ale jest na smyczy z powodów ktore wymienilas juz Cię bardzo lubię Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Właścicielki psów 18.11.18, 12:27 Uwielbiam takie artykuly, szczegolnie zdjecia jakiej sa opatrzone sugerujace,ze taki pies to morderca na 4lapach. Gro pogryzien nie ma miejsca na spacerach tylko w domach i na posesjach gdzie pies nie musi miec ani kaganca ani smyczy. Gdzies czytalam, ze najwiecej pogryzien w Anglii jest spowodowanych przez Jack Russel Terrier, ktory nie nalezy do psow niebezpiecznych. Poza tym nie rozwiazuje to problemu psow w typie rasy.Jalo byla wlascicielka pitbula jestem za tym by karac ludzi rozmnazajacych psy z listy i obowiazkowa sterylizacja i kastracja markowych jesli sa oddawane do sobie w innym celu niz hodowlanym,a kto takiego psa chce posiadac to tylko po testach i posiadajacych zaswiadczenie o niekaralnosci.Jak zwykle od d.. strony sie zaczyna. Sama zastanawiam sie nad kolejnym pitem, als w zyciu nie wzielabym go od kogos ot tak rozmnozyl suke.To jest rzeczywisty problem i kagance Go nie rozwiaza. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Właścicielki psów 18.11.18, 16:46 I w sumie powinno tak byc. Za to gminy powinny robic psie parki, ogrodzone, z przeszkodami dla psow, koszami na kupy i podajnikiem z woreczkami do ich zbierania. I do tego oplacic kogos, kto bedzie codziennie sprzatal-bo nie kazdy jednak sprzata po pupilu. U nas jest kilka takich parkow, co wiecej jest park dla malych pieskow i dla duzych, oddzielnie, zeby duze nie zdeptaly maluchow przy zabawia. Kiedy bywalam tam z moimi psicami, pojawial sie facet ze zbierakiem i zbieral, co bylo niesprzatniete. A poza tymi miejscami psy musza byc na smyczach-nie musza w kagancach. Kiedy my spacorowaluismy z mezem w sasiedztwie z naszymi dobermankami, pojawil sie patrol policji, pokazalismy wiec ze mimo ze psy wydaja sie biegac luzem parenascie metrow od nas, sa na smyczach automatycznych, ktorych po prostu nie bylo widac w ciemnosci. I nie mielismy pretensji, porozmawialismy chwile przyjaznie i patrol pojechal. Takie nawet mini parki powinny byc w w wielu miejscach, zeby kazdy mial szanse dosc piechota, a nie dowozic samochodem psa na pobieganie. Wtedy problem by zmalal. Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Właścicielki psów 18.11.18, 21:10 Tak samo jest u nas. Mieszkam w Kanadzie Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Właścicielki psów 20.11.18, 01:33 Tez uwazam, ze powinny istniec takie miejsca, gzie pas mozna spuscic ze smyczy, zeby sobie pobiegal, ale w miejscach publicznych uczeszczanych przez ludzie piec powinien byc zawsze na smyczy, a razy grozne w kagancu. Ale ja nie jestem wielbicielka psow, glownie nie lubie jak na mnie skacza i obsliniaja. Poza tym dwa razy jako dziecko bylam pogryziona przez psa, w obu przypadkach byly to nieduze psy. Po jednym z nich musialam dostawac zastrzyki przeciwko wsciekliznie - 21 zastrzykow codziennie w brzuch jako szesciolatka. No, nie powiem mile, to nie bylo niestety, a sumie w przypadku duzego czy groznego psa moglobyc jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazkremem Re: Właścicielki psów 21.11.18, 06:34 Kilka lat temu przeprowadziliśmy się na wieś. Tutaj puszczonymi luzem psami nikt się nie przejmuje. Wieczorem wszyscy wypuszczają zwierzęta z gospodarstw, żeby sobie pobiegały, strach jest iść na spacer. Nie kontroluje tego nikt. Nie raz zostałam obszczekana przez agresywnego kundla, nie raz spadłam z roweru, bo pies rzucił się w pogoń i usiłował złapać za nogę. Całą radość ze spacerów i jeździe na rowerze mam odebraną przez wałęsające się kundle. Zgłosić nie ma komu, właściciele najczęściej się nie przyznają albo się śmieją, że "miastowa piesków się boi." Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Właścicielki psów 21.11.18, 08:41 Oj tam wybiegały się. Widziałaś kiedyś psią karmę w wiejskim sklepie? Wypuszczają je żeby się najadły. Dlatego zająca na wsi nie uświadczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Właścicielki psów 22.11.18, 15:36 Czekolado-moi rodzice przeprowadzili sie na wies, wiec dobrze znam problem. Mielismy wtedy dobermanke, spacerowalismy z nia wieczorem po uliczkach z mama, gadajac o wszystkim. I wtedy z zagrody wyskoczyl wielki mieszaniec kaukaza, chcial rzucic sie na nas, ale nasza dobermanka stanela bokiem miedzy nami a nim i zaczela warczec. Kudlel sie wycofal, ale nie wiem co by bylo, gdyby jej tam nie bylo. Wlasdciciel oczywiscie wyparl sie wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Właścicielki psów 22.11.18, 07:17 W tej chwili już w niektórych miastach istnieje taki obowiązek. I jest nieegzekwowalny. Dobry ustawodawca nie tworzy martwych przepisow. Ten będzie martwy, chociaz tez zaostrzy wiele sytuacji międzyludzkich (bo zapewne dla niektorych bedzie to kolejny srodek walki z nielubianymi sasiadami). Odpowiedz Link Zgłoś
miniofilka Re: Właścicielki psów 22.11.18, 16:47 I bardzo dobrze. Pies w miejscu publicznym ma być na smyczy. Moja zawsze jest. Odpowiedz Link Zgłoś