jan.nowak.7
30.11.18, 17:10
Jeszcze jeden odcinek w serialu o podstawie programowej wg której od 1 września 2017 uczą się starsze klasy szkoły podstawowej. Głos zabrał odchodzący już ze stanowiska Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak. W środę przesłał swoje stanowczo sformułowane wystąpienie generalne Annie Zalewskiej.
Stwierdza, że przeładowana podstawa programowa to jedna z głównych przyczyn złej sytuacji w szkołach podstawowych. Swój wywód popiera badaniami porównawczymi prof. Krzysztofa Konarzewskiego, który zestawił podstawę z lat 2008-2017 z tą obecną biorąc pod uwagę 4-letni wycinek czasu nauki i dwa przedmioty – biologię i historię. Konkluzje nie są wesołe - wymagania są zbliżone, ale czasu na realizacje mniej. Na domiar złego podstawę realizują teraz uczniowie rok lub dwa lata młodsi i jeszcze na dodatek z krótszym bo tylko rocznym "wprowadzeniem" do przedmiotu - poprzednie było 3-letnie. Na dodatek podwyższone wymagania dotyczą nie tylko biologii i historii, ale większości przedmiotów. Efekty zna niemal każdy rodzić siódmoklasisty lub ósmoklasisty - nadmiar nauki przerzuconej na dom, 35-40 godzinne plany lekcji, apatia i zniechęcenie.
niedlachaosuwszkole.pl/index.php/196-podstawa-programowa-rpd-bije-na-alarm