korag100
07.12.18, 20:35
Już pisałam nie raz ze mam toksyczna matkę. Jednakże od kiedy nauczyłam się i stawiam granicę nasze stosunki są poprawne. Szybko się nauczyła. Mam też brata z którym nie utrzymuje kontaktów. Stało się tak z mojej inicjatywy. Nie wiem czy dobrze czy nie obiektywnie. Dla mnie tak jest lepiej. Zreszta on ze mną też nie utrzymuje kontaktów. W tym roku jadę na wigilię do rodziców bo jego nie będzie. Był w zeszłym roku. I tak na zmianę. Na urodziny do siebie nie chodzimy bo nie utrzymujemy kontaktów. I ok. Natomiast są urodziny mamy i taty. I on zawsze mi nich jest. Ja do tej pory też bywalam bo jakoś jeszcze rozmawialiśmy dyplomatycznie. Teraz jest to niemożliwe. Tata ma urodziny w styczniu. On będzie więc chciałam wcześniej pojechać do taty złożyć życzenia i dac prezent. Oczywiście to nie będzie drugą impreza urodzinowa bo " mama zrobi jedna ". Dla mnie ok natomiast od mamy słyszę że wymyslam, ze tacie będzie przykro i tak wbija mnie w poczucie winy. A ja nie chce iść. Zawsze mi musiałam dostosować. Teraz chce być egoistka i zrobić tak jak chce i tak zeby mi było dobrze. Czy to serio jest źle i powinnam iść ? Dodam iż serio nie chce się z nim spotkać.