portiflow
11.12.18, 20:23
Jesteśmy małżeństwem od 10 lat. Mamy 9-letniego synka. Wszystko zaczęło się niby pięknie, ale pół roku po ślubie mąż sam się przyznał że wielokrotnie mnie zdradzał, a w zasadzie prowadził 2 związki jednocześnie. Co gorsza jego rodzina o wszystkim wiedziała a mimo to doszło do ślubu. W przypływie emocji przeczytałam jego maile z tą kobietą i z przyjacielem - pisał że szkoda że do niej nie odszedł przed ślubem, umawiał się z nią jeszcze gdy mieliśmy już wyznaczoną datę ślubu itd. Nie muszę mówić co wtedy czułam. Chciałam odejść, ale dziecko malutkie, ja bez pracy, mieszkanie kupione na spory kredyt. Nie miałam żadnego wsparcia ani dokąd pójść. Gdy opadły emocje, postanowiłam spróbować żyć z nim dalej. Kochałam go wtedy bardzo i nadal go kocham. Związek jak każdy ma lepsze i gorsze chwile. On jest dobrym mężem, wspaniałym ojcem. Niestety ma wybuchowy charakter, potrafi być złośliwy i reagować nieadekwatnie do powodu kłótni (które zwykle są o głupstwa) i w takich chwilach to wszystko do mnie wraca mimo że minęło sporo lat. Wtedy myślę że on tak naprawdę nie chciał tego związku, że się zapętlił i że teraz żałuje dlatego dla mnie taki jest. Mąż twierdzi, że on ma taki charakter i tak potrafi reagować też wobec rodziny i znajomych. Kłótnie między nami kiedy już do nich dochodzi są w związku z tym fatalne i wyniszczające. Nie wiem co robić. Gdybym go nie kochała i gdybym nie chciała z nim być, to pewnie po prostu bym się rozstała, ale nie chcę tego. Chodziłam nawet do terapeuty (w sumie 2) ale to nic nie pomogło. Może ktoś ma jakieś doświadczenia jak mam skutecznie wreszcie o wszystkim zapomnieć?