Dodaj do ulubionych

Szpitale- mam dosyć!

18.12.18, 09:40
Ręce opadają.
Mąż miał operację. 3 grudnia.
I od tej operacji - rana mu się paprze. Ciągle coś cieknie. Ze szpitala wyszedł w ostatni czwartek. Opatrunek zmieniany codziennie. Dzisiaj był na kontroli u chirurga i... znowu skierowanie do szpitala.
Bo ma klebsielle. Szital o operacji zrobił posiew. Mąż nie mógł doprosić się o wyniki posiewu. Dopiero w wypisie zobaczył wyniki. Niby miał antybiotyk - ale jak widać nie pomógł.
Cholera mnie trzaska. Czy klebsiella to nie jest zakażenie szpitalne?
Druga możliwość, która kołacze mi się po głowie - czy mu czegoś nie zostawili w środku....

Ech... święta się szykują... Szpitalne uncertain
Obserwuj wątek
    • barbibarbi Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 09:46
      Tak, to zakażenie szpitalne, jatrogenne. Dobrze, że jest posiew, teraz powinni go konkretnie przeleczyć, nie wolno tego lekceważyć.
      • kochamruskieileniwe Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:01
        Tylko, kuźwa, czemu wypuścili go - nie przeleczająć zakażenia, o którym wiedzieli???
        Szlag by to trafił.

        Przepraszam za słownictwo, ale aż mnie trzęsię.
        • taki-sobie-nick Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 18:22
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Tylko (...)

          Wesoły wątek, nie ma dwóch zdań.

          Wyrazy współczucia.
        • agnieszka_kak Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 09:20
          Wolałabys by został dłużej w szpitalu? Leczenie byłoby takie samo jak w domu- antybiotyk. Sama wolałabym go brać w domu niż w szpitalu.
    • hanusinamama Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:05
      A ma posiew z antybiogramem? Bo to wazne. Szpitalne bakterie są dosc odporne. Trzeba wycelować z antybiotykiem. MOja znajoma tak sie bujała z raną po cesarce. Ja bym poszła na nowy posiew i zrobiła antybiogram. I poszłabym prywatnie do chirurga. POza tym to tez wietrzyć trzeba
      • kochamruskieileniwe Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:17
        Tak posiew z antybigramem zamieszczono w wypisie. I odpowiedni antybiotyk, po przeanalizowaniu wypisu - dawali mu dwa dni po operacji. Potem dawali co innego....
        Wczesniej nie można było się doprosic o wynik posiewu. Bo acjent ma prawo do informacji. Ale tylko teoretycznie suspicious

        Zresztą duzo by tu pisać o ostatnim pobycie uncertain
        Miałmw styczniu szczęście, gdyż operował go kto inny. Kto, już nie pracuje w tym szpitalu, niestety - odeszło dwóch dobrych chirurgów w międzyczasie...
        • kocynder Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:28
          Rany, w takich wątkach przekonuję się, jakie ja miałam szczęście! Byłam operowana przez genialnego chirurga, który nie tylko miał czas wszystko mi wytłumaczyć przed zabiegiem - jak i nie spieszył się po tymże. Szczegółowo poinformował o wszystkim co powinnam itd. Poza tym po operacji spędziłam w szpitalu ponad tydzień - tylko dlatego, że nie podobał mu się stan zapalny - mimo iż standardem po tego typu operacji jest wyjście następnego dnia... sad Współczuję bardzo, bardzo i trzymam kciuki, żeby było0 dobrze. Oby w nowy rok wejść z poprawą. Przytulam...
          • bistian Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 18:50
            kocynder napisała:

            > Rany, w takich wątkach przekonuję się, jakie ja miałam szczęście! Byłam operowa
            > na przez genialnego chirurga, który nie tylko miał czas wszystko mi wytłumaczyć
            > przed zabiegiem - jak i nie spieszył się po tymże. Szczegółowo poinformował o
            > wszystkim co powinnam itd. Poza tym po operacji spędziłam w szpitalu ponad tydz
            > ień - tylko dlatego, że nie podobał mu się stan zapalny - mimo iż standardem po
            > tego typu operacji jest wyjście następnego dnia... sad

            Nie ma się z czego cieszyć. Naraził Panią na zakażenie szpitalne. Teraz się wygania do domu, o ile jest to możliwe, bo w szpitalu są i będą bakterie, wkrótce lekooporne, niewiele brakuje, żeby przestały reagować na wszystkie leki. Może nie miał innego wyboru? Bał się, że może to się szybko rozwinąć i nie będzie czasu na reakcję? Tego nie wiemy, ale wybór jest ciężki, jak między dżumą a cholerą.
            Rozmowa przed i pełne wyjaśnienia powinny być na porządku dziennym, tego się nie czepiam.
            • kocynder Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 22:39
              Nie naraził. Stan zapalny to NIE JEST zakażenie szpitalne, litości! Patrz komu i na co odpisujesz, bo ci wychodzą głupoty. smile
              • bistian Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 23:11
                kocynder napisała:

                > Nie naraził. Stan zapalny to NIE JEST zakażenie szpitalne, litości! Patrz komu
                > i na co odpisujesz, bo ci wychodzą głupoty. smile

                I co z tego? Szpital nie jest dobrym miejscem dla chorego. Trzeba wykonać konieczne i pozbyć się pacjenta, żeby mu nie zrobić krzywdy. Wiele szpitali tak funkcjonuje, dzięki temu mają lepsze wyniki i mniej powikłań.
                Oczywiście, są oddziały inaczej funkcjonujące, gdzie pacjent musi zostać, choćby przy przeszczepie szpiku, ale ja się nie łudzę, w szpitalu nie da się utrzymać sterylności, a bakterie są przetrenowane i zadomowione.
        • barbibarbi Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:45
          Opornie udostępniają informacje, bo wiedzą, że to zakażenie szpitalne. Powodzenia, oby antybiotyk szybko zadziałał.
          • barbibarbi Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:46
            A i oczywiście dbajcie o probiotyki w trakcie i po braniu leków, bo sobie jeszcze żołądek i jelita zmasakruje. No ale to pewnie wiesz.
    • rulsanka Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:19
      Ja miałam zgorzel gazową w ranie po wyrostku. Dowiedziałam się o tym po latach, nikt mi o tym nie powiedział, ani nie było w żadnych wypisach. Posiewu też nie robili. Charakterystyczne było to, że rana trzeszczała i śmierdziała takim dziwnym słodkim zapachem zgnilizny. Ten zapach mnie zresztą obudził. Miałam wtedy 16 lat. Zakażenie szpitalne. Z temperaturą 39,5 i śmierdzącą ropą odesłano mnie do domu, bo były święta (wielkanocne). Szpital Banacha, Warszawa...
      Na szczęście antybiotyk zadziałał, ale 2 miesiące się męczyłam. Po kilku latach kolega w tamtym szpitalu zaliczył dokładnie to samo.
      Trzymam kciuki za was, macie posiew (na pewno z antybiogramem) i to podstawa. Ważne, żeby wziąć raczej za długo niż za krótko.
    • q_fla Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 10:24
      Nie wiem jak z bakterią, ale mnie po operacji przepukliny pępkowej paprał się pępek. Codziennie przez miesiąc musiałam chodzić do poradni chirurgicznej na zmianę opatrunku. W końcu trafiłam na inną pielęgniarkę, a ta po trzech tygodniach dopatrzyła się w ranie kawałka szwu otoczonego kawałeczkiem gazy. Jak mi to wyciągnęła, to po kilku dniach wszystko się zagoiło. Ale przez to mam paskudny zrost nad pępkiem.
    • eliszka25 Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 11:19
      O rany, współczuję przeżyć i trzymam kciuki z całej siły, żeby do świąt się poprawiło i żeby twój mąż nie musiał świętować w szpitalu. Najważniejsze, że jest posiew. Chyba poszukałabym jakiegoś dobrego chirurga prywatnie, a może uda się znaleźć kontakt do tego, który operowal w styczniu? Doskonale rozumiem wkurzenie i nerwy, przytulam, trzymajcie się mimo wszystko!
    • bablara Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 11:49
      Moja mama miała operację w sierpniu. Rana do tej pory całkowicie nie zagoiła się , przez to nie chcieli jej przyjąć do szpitala. Jej organizm produkuje ogromne ilości tego cieknącego płynu. Lekarze to nazywali chłonka. Moja rada. Poproście ,żeby Wam zapisali srebro na rany. A dodatkowo plastry ze srebrem. One powodują ,ze te rany pooperacyjne szybciej i ładniej się goją. Pielęgniarka jak zmieniała moje mamie opatrunek , powiedziała ,że po miesiącu jak rany paprają się to lekarze powinni to zapisać. A ona dostała po 4 miesiącach. Zresztą te plastry to chyba można kupić bez recepty, niestety tanie nie są.
      • ginger.ale Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:23
        Opatrunki ze srebrem można kupić tež bez recepty. Mnie dopiero one pomogły w zasklepieniu babrzącj się rany, ale nie miałam zakażenia bakteryjnego.
    • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 12:02
      Ja w ubieglym roku w prezencie od szpitala dostalam gronkowca, ktory poszedl az do kosci.
      Reakcja podobna: zakazenie szpitalne, wiec wszyscy nabieraja wody w usta i szukaj sobie pomocy sama. Od jednego to nawet uslyszalam ze "sama sobie ro zrobilam".
      Trzeba bylo zrobic druga operacje, zeby wszystko posprzatac, wyczyscic, przeplukac (poszly ze 3 litry jodyny podobno).
      Potem 3 miesiace antybiotyku (poczatkowo dozylnie, potem juz tylko doustnie).

      Wyjdzie z tego, ale sie troche pomeczy.
      • barbibarbi Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 14:46
        Mój teść miał kilkanaście operacji w życiu, sprzedali mu parę razy gronkowca, a ostatnio rok temu właśnie klebsielle, zanim się zorientowali co to za bakteria, to go szpikowali na ślepo różnymi antybiotykami, które nie działały, w ostatniej chwili mu podali antybiotyk, który zwalczył bakterie. Przekładali go z oddziału na oddział, że niby na ortopedii dłużej nie mogą go trzymać, to go wysłali do domu, potem go przyjęli na kardiologię, potem w końcu na OIOM i tam dopiero stwierdzili, że ma klebsielle i musiał ją "nabyć" podczas operacji na ortopedii.
      • ginger.ale Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:26
        Berber_rock, masakra...mogłaś się przekręcić...
        3 m-ce antybiotyku, szok.
        • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 09:51
          ginger.ale napisała:

          > Berber_rock, masakra...mogłaś się przekręcić...
          > 3 m-ce antybiotyku, szok.

          - Akurat to byl antybiotyk, ktory jakos strasznie zoladka mi nie niszczyl. Nawet sie zdziwilam, bo przy jego przyjmowaniu nie wolno brac calcium, bo wchodzi w reakcje, czyli np. jogurty naturalne etc. odpadaly.
          Ale nie mialam zadnych skutkow ubocznych i zulam sie dobrze, wiec dociagnelam kuracje do konca.
          To bylo w kwietniu/maju i poki co wszystko OK.
          (a wiem, ze ludziom zdarzaja sie nawroty).
    • kosmos_pierzasty Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 15:21
      Dużo zdrowia dla męża!
      Współczuję Wam przeżyć sad
    • cruella_demon Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 18:33
      Tak to jest zakażenie szpitalne, najprawdopodobniej (i najczęściej) endogenne. klebsiella pneumoniae lubi atakować ludzi z osłabioną odpornością, po zabiegach operacyjnych i z bogatą szpitalną przeszłością.
      Jest to bakteria dosyć antybiotykooporna, ale wszystko zależy od tego, jaki konkretnie szczep ma twój mąż.
    • woda.cynamonowa Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 19:21
      Znam osobę, której się to przytrafiło, a raczej przytrafia dość regularnie, raczej starsza, w dodatku z workiem. Niby bakteria alarmowa, ale zwykle idzie na zwykłych antybiotykach w domu już od kilku lat, może to jakaś łagodniejsza odmiana mikroba. Niestety właśnie zaliczamy dość spektakularną reaktywację z perspektywą ubierania stojaka od kroplówek zamiast choinki. Mam wrażenie, że antybiotyki dziesiątkują wroga, ale jak się zregeneruje to czeka na moment do ataku i atakuje.
      Bądź dobrej myśli, na szczęście opisy w internecie okazały się gorsze niż rzeczywistość. Teraz traktujemy to jak chorobę przewlekłą.
      • cruella_demon Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 19:42
        Są szczepy, których wyleczyć całkowicie się nie da i taka osoba do końca życia będzie nosicielem. W przypadku alert patogenu, rodzina powinna zachować środki ostrożności i przestrzegać zasad higieny (a osoba zakażona w szczególności) czyli przede wszystkim i po stokroć częste mycie rąk, pranie oddzielnie bielizny i ręczników i unikanie kontaktu z płynami ustrojowymi. Bo osoba zdrowa może się zarazić.
        Te wszystkie "szpitalne" bakterie są zwykle zjadliwe i trudne w leczeniu, ale przy tym bardzo wrażliwe na zwykłe detergenty, czy środki dezynfekcyjne.
    • kochamruskieileniwe Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 20:59
      No więc wiem cokolwiek więcej, ale nie za wiele. W zasadzie trudno mi pisać, bo nie chće pisać tego co myśle... zazwyczaj spokojny ze mnie człowiek...

      Męża po wielu godzinach oczekiwania - przyjęli na oddział. Konsultant- chirurg (zresztą poznała męża ze styczniowego pobytu) zdziwiła się, że go wypuślili do domu z taką raną. W kazdym razie kazali mu nic nie jesc i nie pić. I podpisać zgodę na ponowne cięcie i szycie.

      @5$##%*&^%$#@#$%^&*(.......

      • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 21:44
        No ale to normalne - to ponowne ciecie i szycie - uwierz tak jest szybciej i efektywniej. Podczas operacji sa w stanie sie pozbyc 80% bakterii, reszte dobija antybiotykiem i bedzie dobrze.
        Osoviscie tanczylam i spiewalam po tym jak znalazlam chirurga ortopede, ktory podjal sie czyszczenia kosci z gronkowca po tym, co sprapral jego poprzednik.
        No kocham Kurdow! Uratowal mi gosc stope!
      • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 18.12.18, 21:47
        Aha, zeby Cie pocieszyc. Dzisiaj chodze po gorach, jezdze na nartach i biegam polmaratony. A rok temu stalam przed ryzykiem amputacji (z kosci nie jest tak łatwo pozbyć sie infekcji gdyz antybiotyki penetruja głównie tkanki miekkie).
        • kochamruskieileniwe Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 06:32
          My zdajemy sobie sprawę, że czasami onowne cięcie jest korzystne. I dlatego mąż wyraził zgodę na zabieg. U niego , dużym roblemem jest sama narkoza. Żle ją znosi. I teraz - po raz pierwszy obyło się bez sensacji typu oiom, spiączka itp. Aż się zdziwiłam, że tak gładko poszło.... uncertain
          (oczywiście, te sensacje to nie tylko efekt narkozy, ale i ogólnego stanu; niemniej jednak - narkoza też się dokładała).

          Przed północa wzieli męża na blok, położyli na stole - pogmerali (oszczędzę szczegółów) i zdecydowali, że jednak nie będą ciąć. Co dalej - nie wiem - mam nadzieję że dzisiaj się dowiem.


          A może ktoś mi powie, ktoś zorientowany - dzlaczego szpitale tak właśnie postępują w przypadku zakażen szpitalnych> Ukrywają, chowają główę w piasek...
          Przecież to samo nie zniknie - a pacjent, tak czy inaczej wróći do nich...
          I bywa - że nie chcą przyjąć takiego pacjenta... (Przerabialiśmy sytuację w sierpniu.....Po styczniowej operacji było zakażenie, było skierowanie do szpitala wystawione w marcu - przyjęcie planowe - koniec sierpnia. I wtedy robili wszystko, by nie przyjąć. A szczep był tylko do leczenia antybiotykiem szpitalnym.).
          Nie wiem, nie rozumiem. Mogę się tylko domyślac. A może ktoś wie?
          • milka_milka Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 06:48
            To psuje statystyki. sad
          • cruella_demon Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:13
            Na szczęście coraz mniej szpitali tak robi, bo coraz większy nacisk kładzie się na epidemiologię, a i pacjenci są bardziej świadomi i zaczęli po prostu pozywać szpitale.
            Natomiast w skrócie jest tak jak napisała milka, psuje to statystyki. Szpitale podlegają kontrolom, w razie dużej ilości zakażeń mają na karku organ nadzorujący, sanepid i co dla szpitala najgorsze, ryzyko, że nie dostanie akredytacji.
            • cruella_demon Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:16
              A lekarze prozaicznie chcą po prostu mieć święty spokój i uniknąć odpowiedzialności. Jak oddział źle wypada, bo ma dużo zakażeń, to personel ma wzmożone kontrole.
              • kochamruskieileniwe Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:27
                czyli gdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo - chodzi o pieniądze.... uncertain
                Stara prawda. Tego właśnie sie domyślałam...suspicious
            • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 09:27
              cruella_demon napisała:

              > Na szczęście coraz mniej szpitali tak robi, bo coraz większy nacisk kładzie się
              > na epidemiologię, a i pacjenci są bardziej świadomi i zaczęli po prostu pozywa
              > ć szpitale.


              No ale za zakazenie jatrogenne przy okazji operacji nie masz jak pozwac szpitala, bo na tym swistku, gdzie podpisujesz zgode na operacje jest wyraznie napisane ze "wlaczajac w to typowe ryzyka z nia zwiazane".

              Te typowe ryzyka to z reguly sa:
              - ryzyka zwiazane z narkoza
              - zakazenie
              • cruella_demon Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 09:43
                Oj byś się zdziwiła jakie roszczenia ludzie mają smile
                A to, że pozywają, czy składają donosy do prokuratury, jeszcze nie znaczy, że wygrywają wink
                A jakiego smrodu może narobić pozornie prosta sprawa, to wystarczy popatrzeć na sprawę ojca Ziobry, choć tam akurat nie o zakażenie poszło.
                • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 09:53
                  Nie no. Spoko. W koncu kto analfabecie (ktory najpierw nie przeczytal tego, co podpisuje) broni zlozyc pozew. Natomiast to, ze taki pozew jest z miejsca skazany na przegrana to inna sprawa.
          • berber_rock Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:15
            Nie chca przyjac bo jest to pacjent aseptyczny po ktorym sala operacyjna wymaga dodatkowego sprzatania, a problem zaczyna krecic w kolko.
          • ginger.ale Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 07:33
            Ruskieileniwe, zdrowia dla męża i sił dla Ciebie. Daj znać, co dziś uradzą....
    • kanga_roo Re: Szpitale- mam dosyć! 19.12.18, 10:27
      jak Ci już męża wypuszczą do domu, to kup manukę do smarowania rany:
      www.znamlek.pl/manuka-g-miod-opatrunkowy-19059.html
      posmarować i zostawić, jak długo się da, bez opatrunku. smarowałam tym (na polecenie pani doktor wet.) piesełowi babrzącą się ranę po amputacji palca. działało genialnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka