magazynka
22.12.18, 01:54
Górników żal, jak każdego człowieka, ale ... znowu medialna polityczna hucpa.
Niby dlaczego rodziny mają dostać jakieś specjalne renty, co zapowiada premier, zbiórki i składki od społeczeństwa?
Poszli do pracy w Czechach za lepsze pieniądze, byli tam legalnie zatrudnieni, pewnie też ubezpieczeni.
Czym ta sytuacja różni się od wypadku komunikacyjnego czy na budowie? Poszkodowane rodziny gołębiarzy z Katowic czy tych z wypadku autokaru we Francji musiały długo walczyć o pieniądze. A rodziny ofiar katastrofy kolejowej? Nikt im nie obiecywał specjalnych rent rodzinnych, a byli tylko ofiarami - w niczym nie zawinili.
Nagle rodziny polskich górników na prywatnym kontrakcie w innym kraju są najważniejsze.
A jak na legalnej budowie czy na statku obcej bandery w Niemczech czy Holandii zginie 3 Polaków, to też rodzinom należy się specjalna renta?
No, sorry! Krew mi się burzy, bo ze względu na ryzyko i ciężką pracę, górnicy są dobrze opłacani, a nawet nie pracowali w kraju.
Sami wybrali taką pracę i tam. Jak w Polsce nie ma pracy dla górnika, to można się przekwalifikować, a nie ryzykować życiem za pieniądze poza krajem.
Bardzo współczuję rodzinom, żal mi ich, ale ci ludzie znali niebezpieczeństwo, pracowali tam z własnej woli, dostawali (chyba) niezłe pieniądze i mieli pecha, a setki ludzi giną kompletnie bez własnej winy, będąc pasażerami, przechodniami czy pracownikami bez wielkich odszkodowań czy specjalnych rent dla rodziny.
Takie stawianie sprawy mnie oburza, bo to polityczne ustawki niczym nieusprawiedliwione.
Wiem - zaraz posypie się hejt i zarzuty o brak wrażliwości. Wiem - nie muszę się składać, ale to nasze pieniądze z podatków i spróbujcie popatrzeć na to beznamiętnie i z boku.