czterdziesciplustoja77
26.12.18, 17:37
Witam się ciepło... Podczytuję od dawna. Chciałam się dołączyć kilka miesięcy temu, ale... Boże, jak trudno... W wypadku zginął mój Tato. nie dałam rady radośnie dołączyć. Przyjmijcie wspierającym przytuleniem. Kiepski początek, ale obiecuję poprawę. Czekam na pytania. Póki co, jest kiepsko. Lat tyle, ile w loginie,ale brak Taty...jakbym była dzieckiem...Pozdrawiam babeczki.