spanish_fly
27.12.18, 10:15
Pani Martyna o nieustalonych kwalifikacjach (podobno skończyła filologię rosyjsko-ukraińską) zarabia w NBP ok. 65 tys. zł miesięcznie po tym jak dostała awans na dyrektorkę Departamentu Komunikacji i Promocji NBP. To więcej niż zarabiał poprzedni prezes NBP Marek Belka.
Niech mi któryś z piewców Dobrej Zmiany wyjaśni przystępnie dlaczego te pieniądze jej się po prostu należą.
wyborcza.pl/7,75398,24310564,dworki-adama-glapinskiego-zadziwiajace-kariery-w-narodowym.html#nowaZajawkaGlownaMT#S.DT-K.C-P.1-B.1-L.1.foto