piataziuta
28.12.18, 10:30
Niestety, nie o klapsach dawanych dorosłym przez dorosłych dziś będzie, tylko o tych dawanych dzieciom.
Dyscyplinujecie tak swoje kilkulatki?
Dla mnie jest to straszliwa rodzicielska porażka i skandaliczne zachowanie (ze strony rodzica).
No ale ja nie mam dzieci.
I tu do Was pytanie, drogie ematki: mam rację, czy nie bardzo?
Czy "kontrolowany" klaps uchodzi?
Czy na kilkulatka, który robi psikusy i nie słucha, nie ma innej rady?
Otóż, kilka dni temu byłam świadkiem, jak kilkulatek z rodziny został w ten sposób "zdyscyplinowany" w mojej obecności. Nie robił nic złego. Dwa razy zrobił coś, co nie spodobało się rodzicom. Po drugim razie dostał dość mocno klapsa, po którym rozległ się głośny płacz (a dziecko z tych niezbyt płaczących).
I szczerze powiem, że odebrałam to jako osobistą życiową tragedię, po której do dziś nie mogę się otrząsnąć.
Słusznie?
Niesłusznie?
Co się robi w takich sytuacjach?