Dodaj do ulubionych

No to teraz ja

01.01.19, 22:53
Miałam podpiąć się pod powitalnym postem Kasibling , jako że również jestem nowym nickiem, od kilku miesięcy podczytującym, ale wyszedł mi nieco przydługi, stąd osobny wątek.

Generalnie traktuję ematkę jako przestrzeń poznawania swiata spoza mojej millenialsowej - do tego dość specyficznej - bańki. Podejrzewam, że większość użytkowniczek jest w wieku 40-50, więc konkretnie starszych ode mnie - w realnym życiu mam niewiele okazji do kontaktu z osobami powyżej 40tki.

Trochę anachroniczne wydaje mi się ematkowe przywiązanie do forumowych tożsamości i wizerunku, jak i do forum w ogóle. Jestem w stanie to jednak zrozumieć, biorąc pod uwagę, że dla wielu użytkowniczek forum stanowi od wielu lat społeczność sensu stricto, stąd obecność różnych rytuałów wieziotwórczych, nieufności, personalnych animozji, manifestów wykluczenia i aprobaty smile

Ciekawie obserwuje się, że dla wielu osób jest to nadal safe-space, gdzie kolektywnie przeżywa się życiowe zawirowania. Dla innych nieco mniej i podzielenie się czymś trudnym w obawie przed oceną (moim zdaniem często okrutną i małostkową) wymaga jednorazowego nicka.

Forum stanowi w moim odbiorze pewien relikt. Ta atmosfera schyłku, nieprzystawalności udziela się chyba wielu użytkowniczkom i uwidacznia się w postach o lęku o zamknięcie forum, reakcji na noworoczną awarię itd.
Miejmy nadzieję, że trochę jeszcze pożyje smile

Dzięki za możliwość doświadczania - polecę patosem -"internetu, którego już nie ma" i za fajną lekcję siostrzaństwa - nawet jeśli to czasem siostrzaństwo sióstr Kopciuszka wink

Obserwuj wątek
    • daisy Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:02
      SiostrzEństwo.
      • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:09
        Tak!
    • stephanie.plum Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:05
      a co robi świstak..?
      :~)
    • bergamotka77 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:08
      Specjalistka od forumowej pseudoanalizy sie znalazła. Jesteś młodsza? Kompletnie nie zauważyłam 😜 Ja jestem jak mawia wiesz kto, zbyt duza osobistoscia tego forum zeby mnie byle troll analizował 😅
      • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:16
        Nie mam żadnych wątpliwości, kto jest Sorority Queen smile
        • kolpik124 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:21
          a, znasz angielski, zayeeebiście big_grin
          • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:29
            Już się poprawiam - nie mam żadnych wątpliwości kto jest Królową Żeńskiego Bractwa Uniwersyteckiego w Krajach Anglosaskich, Kojarzonych Głównie Z Tak Zwaną Ligą Bluszczową .
            • kolpik124 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:31
              dlaczego anglosaskich, a nie Albania?
              • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:35
                Bo chodzi o konkretną kliszę popkulturową ?
                • kolpik124 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:40
                  a nie o matrycę?

                  jaki był twój poprzedni nick?
        • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:11
          Dwa największe trolle cię, widzę, osaczyły big_grin
          • cauliflowerpl Re: No to teraz ja 02.01.19, 19:20
            A ja nie widzę big_grin
            • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 20:20
              Boś ślepa.
              • cauliflowerpl Re: No to teraz ja 02.01.19, 20:45
                Nie skarbie. Bo ich wygasilam - to chcialam powiedziec. Co i z Tobą niezwlocznie uczynię. Czlowiek się do Ciebie zwraca żartobliwie, a Ty ujadasz i rzucasz sie szarpać nogawki.
                Adiós.
                • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 20:52
                  Żartobliwie? To miało być żartobliwie? No sorry, ale ja tego w ten sposób nie widzę. A cz mnie wygasisz, czy nie - naprawdę jest mi to obojętne.
      • anorektycznazdzira Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:20
        >Jestem (...) zbyt duza osobistoscia tego forum zeby mnie byle troll analizował
        kiss
    • solejrolia Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:12
      dwanascie_kopiejek napisała:

      > Trochę anachroniczne wydaje mi się ematkowe przywiązanie do forumowych tożsamoś
      > ci i wizerunku, jak i do forum w ogóle. Jestem w stanie to jednak zrozumieć, bi
      > orąc pod uwagę, że dla wielu użytkowniczek forum stanowi od wielu lat społeczno
      > ść sensu stricto, stąd obecność różnych rytuałów wieziotwórczych, nieufności, p
      > ersonalnych animozji, manifestów wykluczenia i aprobaty smile
      >
      > Ciekawie obserwuje się, że dla wielu osób jest to nadal safe-space, gdzie kolek
      > tywnie przeżywa się życiowe zawirowania. Dla innych nieco mniej i podzielenie s
      > ię czymś trudnym w obawie przed oceną (moim zdaniem często okrutną i małostkową
      > ) wymaga jednorazowego nicka.

      Wynika to m.in. z tego, że część relacji przeniosła się do reala.
      Tak, wiele z nas zna się osobiście, to nie są tylko relacje via net.
      Dajesz wiarę ?wink
      • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:19
        O, nie pomyślałam. Jeśli tak, to fajnie smile
    • claudel6 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:40
      czemu wg Ciebie forum to relikt? bo w ogóle forma forów to relikt? czy ematka z jakiegoś powodu jest reliktem?
      • kolpik124 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:41
        "świeże spojrzenie" w nowym wcieleniu big_grin
      • dwanascie_kopiejek Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:47
        Forma, wypierana przez media społecznościowe.
        • claudel6 Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:54
          żadne medium społecznościowe nie zastąpi forów. to biznes wybiera, nie użytkownicy. dlatego wiele platform z forami jest zamykane. nie przez brak ruchu, tylko dlatego, ze biznes nie chce kontynuować tego modelu, wypychając ruch do mediów społecznościowych.
        • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 00:06
          Media społecznościowe też umierają i to szybciej nie myślisz. Dziś posiadanie konta na facebooku staje się powoli obciachem, niedługo FB będzie bardziej martwy niż śmierć. Na instagram i pinterest też przyjdzie kryzka na Matyska w odpowiednim czasie, bo ci, co chcą być trendy powoli stamtąd znikają. A takie forum gazetowe ciągle istnieje, bo najwyraźniej ludzie są bardziej sentymentalni niż młodzieży się wydaje.
          • claudel6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:51
            to nie sentyment. to tzw. usability. na forum możesz wrócić do wątku sprzed 5 lat - wystarczy, ze pamiętasz mniej więcej tytuł. możesz przeszukiwać całą treść na poziomie postów i tematów. żaden znane mi medium społecznościowe tego nie daje. IMO social media nie nadają się do normalnej dyskusji na jakieś skategoryzowane tematy. nadają się świetnie do utrzymywania relacji społecznych, umawiania się ze znajomymi, apdejtowania - co własnie teraz robisz. fora są niezastępowalne, jeśli chodzi o dyskutowanie na TEMATY, nie jakieś krotochwile.
            • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:01
              claudel6 napisała:

              > aje. IMO social media nie nadają się do normalnej dyskusji na jakieś skategoryz
              > owane tematy. nadają się świetnie do utrzymywania relacji społecznych, umawiani
              > a się ze znajomymi, apdejtowania - co własnie teraz robisz.

              W dzisiejszych czasach taka potrzeba to jest właśnie pewnego rodzaju sentyment do starej analogowej formy społecznego życia, kiedy się ze sobą jeszcze rozmawiało i dzieliło ludzi na sympatycznych/niesypatycznych a nie na follower/nie follower. Niektóre analogowe formy życia jednak przetrwają wszystko, bo bardziej odpowiadają naturze ludzkiej, w odróżnieniu od wielu social media, które są tylko digitalnym przerostem formy nad treścią.
              • claudel6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:22
                dla mnie to nie jest analogowe, tylko inne potrzeby, zapewne związane z pokoleniem - ja mam potrzebę dyskusji - czytania (chyba nawet bardziej) i pisania, a nie kreowania swojego wizerunku. więc po pierwsze - chcę być anonimowa, bo nie buduję żadnej swojej "marki", po drugie niepotrzebne mi multimedia - zdjęcia, filmiki itd.
                ta grupa forów, o której pisałam to były Message Boards IMDB - dyskusje o filmach. ja tam prawie nie pisałam, ale potrafiłam czytać je do 5 rano. tam pisali najmądrzejsi ludzie, jakich spotkałam w internecie. potrafili zobaczyć w filmie takie rzeczy, jakich nigdy sama bym nie zobaczyła - mieli ogromną kulturową wiedzę - książkową, filmową, historyczną. analizowali filmy na 5 poziomach.

                ludzie ciągle pamiętają o tym miejscu:
                www.reddit.com/r/movies/comments/9pbug1/god_i_miss_the_imdb_message_boards/
                www.reddit.com/r/movies/comments/7obk58/what_do_you_remember_from_the_imdb_message_boards/
                • claudel6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:26
                  natomiast nie ma to nic wspólnego z analogowością, taki typ dyskusji nie był możliwy w czasach analogowych - czyli przedinternetowych. raczej chodzi o te wszystkie internety 1..0, 2.0, 3.0 itd...
                • manon.lescaut4 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:45
                  Claudel6 pełna zgoda! Zwłaszcza jeśli chodzi o ten kontrast dyskusja vs budowanie wizerunku (rzyg).
                  Ja tez uwielbiam dyskusje o filmach i kinie, na naszym polskim podwórku filmweb miał się kiedyś dobrze, a teraz to nawet strach tam zaglądać. Jak się odważę, to odszukam tam swoje wpisy (z data okolo 2006!!!), nawet ze zdjęciemsmile
        • anorektycznazdzira Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:23
          Ale przez które? Przez fb, który sam jest wypierany przez 15 nowych pomysłów na wyciągnięcie kasy z przestrzeni wirtualnej?
          big_grin
    • elle-hivernale Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:46
      https://media.giphy.com/media/Fjr6v88OPk7U4/giphy.gif
      • stephanie.plum Re: No to teraz ja 02.01.19, 00:07
        uwielbiam ją!
      • lauren6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:24
        W punkt big_grin
      • iberka Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:37
        🥰🤣🤣🤣
    • znowu.to.samo Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:48
      Zupełnie nie podzielam twoich odczuć...no może forumowych awantur ostatnio jakby mniej a trolli więcej...kiedyś to były jatki!!! Foru spływało krwią big_grin
      • czarniejszaalineczka Re: No to teraz ja 02.01.19, 10:53
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • snakelilith Re: No to teraz ja 01.01.19, 23:48
      Ziew. Jak mówią starzy anglosasi - There's life in the old dog yet.
      • kolpik124 [...] 02.01.19, 00:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • milva24 Re: No to teraz ja 02.01.19, 00:11
      Ja tam schyłku nie zauważam, choć czytam coś koło 10 lat, pisuję krócej. I owszem jestem do tego forum przywiązana bo nigdzie w realu nie uzyskam opinii tylu różnych osobowości co tutaj. Poza tym nie od dziś wiadomo, że ematka wie wszystko big_grin
      • aaa-aaa-pl Re: No to teraz ja 02.01.19, 00:17
        Wie wszystko i..robi przepyszny jagielnik.
    • beneficia Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:10
      Niby uśmieszków nawklejałaś, a z tego posta bije wyższością. Niepotrzebnie.
      Nie Ty pierwsza masz 20 lat. I - nie do wiary - też kiedyś będziesz miała 50.
      Ciekawe, jak za te 30 lat oceniłabyś swoje aktualne "przemyślenia".
      A, zapomnialabym. Oczywiście wink
      • aj.riszka Re: No to teraz ja 03.01.19, 02:23
        beneficia napisał(a):

        > Nie Ty pierwsza masz 20 lat. I - nie do wiary - też kiedyś będziesz miała 50.

        ...i to jedyna sprawiedliwosc na tym Swiecie ! wink

    • anorektycznazdzira Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:25
      >Miałam podpiąć się pod powitalnym postem Kasibling
      Wiesz co? Trzeba się było podpiąć.
    • cauliflowerpl Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:29
      O, jak ja lubię, jak ktoś od czasu do czasu bierze się za mniej lub bardziej yntelygentną analyzę czegoś, z czym się stykam na co dzień i nie poświęcam temu większej uwagi. I wtedy myślę, że fajnie mieć te prawie 40 lat i brać życie takim, jakim jest bez wnikania a co, a dlaczego, a po co i generalnie mieć w dudzie masę rzeczy, które zaprzątały moją blond główkę jeszcze jakieś 15 lat temu big_grin
      • chatgris01 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:44
        big_grin
        • cauliflowerpl Re: No to teraz ja 02.01.19, 10:33
          No czyż nie urzekła Cię "atmosfera schyłku"? Zaczęłam właśnie "Petersburski romans" i od razu stanął mi przed oczami opuszczony, zadłużony pałac, którego hrabianka nie wyobraża sobie sprzedać... pajęczyny, zimno, ciemno i ściany obdarte ze złoceń sad
          • kosmos_pierzasty Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:33
            cauliflowerpl napisała:

            pajęczyny, zimno, ciemno i ściany obdarte
            > ze złoceń sad
            Przeczytałam "ze złudzeń". I aż się zadumałam nad poetyckością Twojego wpisu big_grin
            • cauliflowerpl Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:39
              Obdzieranie ścian ze złudzeń mogłoby być całkiem ładnym rytuałem więziotwórczym smile
              • kosmos_pierzasty Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:45
                smile
      • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:17
        Jesteś blondynką?
    • lauren6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:31
      Borze, co za bełkot. Ja rozumiem, że w porównaniu z innymi mediami społecznosciowymi fora gazety to relikt, bo wymagają komunikacji za pomocą słowa pisanego, a nie obrazków (no może z wyjątkiem shellerki, ale trzymam ją za słowo, że na stale przeniesie się z ematki na Instagrama). Jednak my tu nie rozmawiamy na codzień korpo-bełkot-mową.

      Jeśli nie chcesz zostać zjedzona przez starsze panie 40+ to popusc trochę powietrza.
      • mallard Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:57
        lauren6 napisała:

        > Jeśli nie chcesz zostać zjedzona przez
        > starsze panie 40+ to popusc trochę
        > powietrza.

        Napisz jej jeszcze, którym wentylem. 🤣
      • mid.week Re: No to teraz ja 02.01.19, 19:16
        lauren6 napisała:

        >
        > Jeśli nie chcesz zostać zjedzona przez starsze panie 40+ to popusc trochę powie
        > trza.

        trochę nieelegancko tak w towarzystwie.... 😳
      • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:41
        Nudno bez shellerki by bylo
    • triss_merigold6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:34
      Ach, to stąd to upieranie się, że większość w Twoim otoczeniu jest bezdzietna z wyboru. Jak byłam w Twoim wieku, bezdzietnosc wydawała mi się stanem naturalnym i pożądanym, nieliczni mieli jakieś dzieci, ale ich nie eksponowali.
      • homohominilupus Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:00
        Jesuu, jaka ty nudna i przewidywalna jesteś tris...
        • lauren6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:51
          Ale ma rację.
      • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:04
        Ja jestem od ciebie starsza i jestem bezdzietna z wyboru, więc może swoje prawdy objawione wpisz do pamiętnika, tutaj nie są regułą.
        • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:20
          I wiekszość twego otoczenia jest bezdzietna z wyboru? Triss nie neguje wystepowania bezdzietności jako takiej, ale to śmiesznie brzmi, jak 20-latka pieje o bezdzietności z wyboru jako drodze życia wiekszości. Mało która marzyła o posiadaniu trójki jeszcze przed matura wink
          • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:41
            jak_matrioszka napisała:

            > I wiekszość twego otoczenia jest bezdzietna z wyboru? Triss nie neguje wystepow
            > ania bezdzietności jako takiej, ale to śmiesznie brzmi, jak 20-latka pieje o be
            > zdzietności z wyboru jako drodze życia wiekszości

            W moim otoczeniu jest tak, że około 40% kobiet z wyższym wykształceniem zdecydowało się nie mieć dzieci i nie są to 20-latki, a kobiety w moim wieku, czyli w takim, w którym sprawa macierzyństwa już dawno jest przewałkowana. Nie należę więc ani do małej grupki dziwaczek, ani nie czuję się w żaden sposób społecznie osamotniona w moim wyborze. Nie wiem jak te statystyki wyglądają w Polsce, ale o ile wiem, dzietność w Polsce też spada i nie są to jedynie 20-latki, które potrafią wyobrazić sobie życia bez dzieci. Do kobiet decydujących się na macierzyństwo nic nie mam, nie traktuję tego jako walki pomiędzy dwoma wrogimi obozami, a równorzędne życiowe alternatywy i kobiety typu triss negujące wybory wielu kobiet, uważam, delikatnie mówiąc, za niedoinformowane.
            • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:09
              Ja nie rozpatruje tego w kategorii dwóch walczacych obozów, prawde mówiac nigdy sie z agitacja w żadna strone nie spotkałam w życiu, jedynie na papierze. Jeżeli jednak wykreślić bardzo specyficzne grupy typu siostry zakonne, to wybierajac losowo kobiete 50+ trudno trafić na taka, która ma wiekszość otoczenia bezdzietna. Zżera mnie ciekawość gdzie mieszkasz, że cała okolica składa sie z bezdzietnej wiekszości, ale nie spodziewam sie odpowiedzi smile U mnie to chyba tylko w pobliżu akademika dało by sie zakreślić koło tak, aby na mapie okolica miała dzietność poniżej 50%, nie znam aż tak specyficznych dzielnic w reszcie kraju.
              • manon.lescaut4 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:26
                Ja tez nie wierze w środowisko, w którym prawie połowa kobiet 50+ jest bezdzietna z wyboru. Sorry, ale i artystki i naukowcy i lotniczki na dziecko się często decydują (tak jak sprzedawczynie się nie decydują), ciężko mi wymyślic grupę zawodowa charakteryzująca się wysoka bezdzietnoscia. Chyba, ze mówimy o grupie 10 koleżanek, z których 4 nie ma dzieci. I tez częściowo z tego powodu trzymają się razem.
                • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:32
                  Też w to nie wierzę. Ale internet przyjmie wszystko..
                • katja.katja Re: No to teraz ja 03.01.19, 10:29
                  Za granicą są osiedla stworzone wyłącznie dla osób 50 plus, dzieci wykluczone, może ona mieszka na takim osiedlu?
              • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 17:26
                Mieszkam w Niemczech. I stety, czy niestety, ale taki są tu statystyki dotyczące kobiet z wyższym wykształceniem. Jeżeli weźniemy całą populację kobiet niezwracając uwagę na wykształcenie, to popatrz na tą mapę:
                www.spiegel.de/gesundheit/schwangerschaft/bild-1159787-1170188.html.
                We większości zachodnich landów ponad 20% kobiet w wieku 45-49 nie ma dzieci, czyli co piąta (dane z 2016). To nie jest więc aż tak mało.
                • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 02.01.19, 18:08
                  "Dokument nicht gefunden"

                  W Polsce dalej obowiazuje zasada, że 20% to nie wiekszość. Zgadzam sie, że to sporo, ale wciaż nie wiekszość.
                  Ja o bezdzietnej wiem dwóch, obie nie z wyboru. Bezdzietnych moge znać wiecej, nie wiedzac o tym, ale generalnie mało znam ludzi o których nic pod tym wzgledem nie wiem (tzn. czy maja dzieci, a nie czy sa płodni). Gdyby to było 60%, z pewnościa bym zauważyła.
                  • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:28
                    jak_matrioszka napisała:

                    > "Dokument nicht gefunden"
                    >

                    Sorry, nie sprawdziłam linka.
                    https://www.aerzteblatt.de/bilder/cache/00/00/08/90/img-89076-200-0.JPG


                    > W Polsce dalej obowiazuje zasada, że 20% to nie wiekszość. Zgadzam sie, że to s
                    > poro, ale wciaż nie wiekszość.

                    Ale ja nigdzie nie twierdziłam, że większość jest bezdzietna. Przeczę tylko tezie triss, że kobietom z wiekiem się odwiduje i każda na pewno chce mieć później dziecko. Nie każda. To nie jest też tak, że takie kobiety to margines do pominięcia, bo ani, ty, ani inna forumka takich nie zna. Statystki niemieckie pokazują bowiem, że gdy kobiety mają dostęp do antykoncepcji i aborcji, to jakaś tam, całkiem spora część, nie decyduje się na dzieci. A ponieważ młode Polki też nie rodzą dziś jakoś na potęgę, to zobaczymy jak to będzie wyglądało w grupie wiekowej powyżej 45 lat za jakieś 10-20 lat w Polsce.
                    • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:21
                      Niechcenie dzieci kiedy sie ma dwadzieścia lat nie jest niczym nowym ani wymysłem milenialsów. Może bedzie to pokolenie, które wprowadzi to w czyn, ale o tym porozmawiajmy za jakieś ćwierć wieku conajmniej, bo wcześniej to jednak tylko przechwałki.
                      Obecnie pokolenia 35+ sa w wiekszości dzietne. Dzietność jest mniejsza niż choćby pokolenie temu, ale bezdzietność wciaż jest mniejszościa wśród kobiet w wieku menopauzy.
                      Możesz sie na to zgodzić?


                      P.S. Lubie Cie smile Tak zwyczajnie, forumowo i niezależnie od pogladów i strony w dyskusji smile
                      • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:48
                        jak_matrioszka napisała:

                        > Obecnie pokolenia 35+ sa w wiekszości dzietne. Dzietność jest mniejsza niż choć
                        > by pokolenie temu, ale bezdzietność wciaż jest mniejszościa wśród kobiet w wiek
                        > u menopauzy.
                        > Możesz sie na to zgodzić?

                        Ja nigdy nie twierdziłam, że bezdzietność jest regułą. Ale nie podoba mi się robienie z tego zjawiska marginesu nie mającego żadnego znaczenia statystycznego i czegoś, co typowe jest tylko dla młodych kobiet i mijającego z wiekiem. I tak naprawdę ciekawa jestem, jak wyglądają prawdziwe statystyki w Polsce, bo ani twoje, ani moje obserwacje nie muszą być prawdziwe, tym bardziej, że liczby urodzeń w Polsce wcale nie są aż takie wysokie.
                        • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 03.01.19, 00:06
                          Przy 20% to nie ma co mówić o marginalności. Mi chodziło bardziej o to, że dane dla punktu wyjściowego nie sa reprezentatywne w stosunku do całego okresu. To jakby styczeń miałby być reprezentatywny dla rocznej średniej pod wzgledem temperatury i odpadów. Za kilka lat milenialsi moga zaczać sie rozmnażać jak króliki i wtedy też nie beda reprezentatywni, bo to tylko mały wycinek ich życia. Co jakiś czas jakaś cieżarna forumka wszedzie widzi inne zaciażone lub matki niemowlat, bo zmienia sie jej percepcja, ale nie statystyki. Triss nie podważa statystyk, ale konkluduje, że wypowiedzi 12 kopiejek sa bazowane na ograniczonym i niereprezentacyjnym wycinku społeczeństwa ze skłonnościa do egzageracji.
                          • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 01:39
                            jak_matrioszka napisała:

                            Mi chodziło bardziej o to, że dane
                            > dla punktu wyjściowego nie sa reprezentatywne w stosunku do całego okresu.

                            Dlatego podałam grupę wiekową 45-49, bo w tym wieku możemy u większości kobiet potrzebę rozmnażania uznać za zakończoną. I to 20% u mnie odnosi się do tych kobiet, a nie do kobiet 30-to, czy nawet jeszcze 25-letnich. Danych polskich dla grupy wiekowej tuż przed menopauzą nie mogłam nigdzie znaleźć, ale dosyć ciekawy artykuł na wp, z którego cytuję:

                            Polska goni czołówkę europejskich krajów, w których odsetek bezdzietnych kobiet jest najwyższy. Co ciekawe nie dowiadujemy się tego ani z raportu Głównego Urzędu Statystycznego – ten na pytanie o statystyki w tym zakresie odpowiedział nam, że ich nie prowadzi i odesłał do Ministerstwa Zdrowia. Niestety także Ministerstwo Zdrowia nie było w stanie odpowiedzieć nam na pytanie, ile obecnie jest bezdzietnych Polek.
                            Raport "Population and Societes" opublikowany w 2017 roku nie pozostawia złudzeń. W Europie coraz więcej jest kobiet, które nie mają dzieci. Wśród tych urodzonych w latach 70. XX wieku w Europie Zachodniej aż 18 procent jest bezdzietnych. Najwyższy odsetek bezdzietności zanotowano w Niemczech – aż 23 procent, później w Szwajcarii – 21 procent i we Włoszech – 20 procent. W Europie Północnej odsetek bezdzietnych kobiet waha się w granicach 15 procent. Polska na tym tle wypada słabo – aż 15,5 procent kobiet urodzonych w 1965 roku jest bezdzietnych.To dwukrotnie większy odsetek niż wśród Polek, które przyszły na świat po II wojnie światowej, w latach 1945-55. Z tego okresu bezdzietnych pozostało zaledwie około 8 proc. kobiet.


                            >Triss nie podważa staty
                            > styk, ale konkluduje, że wypowiedzi 12 kopiejek sa bazowane na ograniczonym i n
                            > iereprezentacyjnym wycinku społeczeństwa ze skłonnościa do egzageracji.

                            Ja triss zrozumiałam inaczej. Pewnie w wyniku nie tylko tej pojedynczej wypowiedzi, ale całokształtu prezentowanego przez nią na forum. Triss chciała przemądrzałej autorce wątku utrzeć nosa insynuując, że egzaltowanym młódkom się odmienia, bo prędzej czy później każda kobieta dorasta i chce dziecka. Niektórym się pewnie odmienia, a niektórym nie. Zresztą mnie się też odmieniło, tyle, że w drugą stronę. W wieku jeszcze lat 30-tu uważałam dzieci za naturalną kolej rzeczy, która także mnie będzie kiedyś dotyczyć, z wiekiem coraz bardziej krystalizowała się decyzja, że jednak nie.
                            • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 01:44
                              I jeszcze inny artykuł z Polityki:

                              Wiadomo już, że wśród Polek z roczników 70. i 80. nie urodzi mniej więcej co piąta, choć jeszcze w grupie urodzonych w latach 60. matką nie zostawała najwyżej co ósma, a wśród urodzonych w latach 50. – tylko kilka procent kobiet. To byłaby najmniejsza skłonność do macierzyństwa na świecie. Dziś w Japonii, Stanach czy Wielkiej Brytanii rezygnuje z niego mniej więcej co czwarta kobieta.

                              Z tego wynika, że polskie realia nie różnią się aż tak bardzo od tych u mnie i w innych krajach Europy Zachodniej.
                            • katja.katja Re: No to teraz ja 03.01.19, 10:31
                              A Twój partner też zaakceptował, że nie będzie ojcem?
                      • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:57
                        jak_matrioszka napisała:

                        > P.S. Lubie Cie smile Tak zwyczajnie, forumowo i niezależnie od pogladów i strony w
                        > dyskusji smile

                        Wybacz, przeoczyłam. Dziękuję ślicznie. smile
                    • no-tak-ale Re: No to teraz ja 03.01.19, 05:24
                      no i fajnie, ale znacznie więcej jest bezdzietnych dwudziestolatek z wyboru niż bezdzietnych pięćdziesięciolatek z wyboru i bynajmniej nie dlatego, że te dwudziestolatki masowo umierają z tej bezdzietności. Tylko faktycznie sporej części się odwiduje. DLa mnie nie do pojęcia w tym wieku było, co ludzie widzą w dzieciach i uciekałam w popłochu od faceta, który w owe dzieci chciał mnie ubrać i opowiadał jakieś dudy smażone o tym, że macica płacze krwawymi łzami co miesiąc że nie ma dzidziusia. Żadna z moich koleżanek nie chciała też wtedy dzieci. Odwidziało mi się tak z 10 lat później. Wszystkie moje koleżanki też zmieniły zdanie. Oczywiście to nie znaczy że 100% kobiet się zmienia, ale jednak statystycznie większości z nich owszem.
                      • saskia44 Re: No to teraz ja 03.01.19, 08:26
                        To jest oczywiste ale jest tez spora grupa kobiet, ktorym sie nie odmienia i jest to raczej tendencja wzrostowa, choc ilosc bezdzietnych kobiet (jako decyzja stala czyli w wieku 45 lat plus) nie rosnie bardzo szybko.
                • lauren6 Re: No to teraz ja 03.01.19, 08:02
                  > Mieszkam w Niemczech

                  A my w Polsce i piszemy na polskim forum. Nie przekładaj niemieckich kompleksów na polskie realia.
                  • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 12:58
                    Jeżeli polski rocznik 1965 zawiera już 15,5% bezdzietnych kobiet, a niemiecki około 20%, to różnice nie są aż tak ogromne, by nazywać to niemieckimi kompleksami. Zakłamywanie prawdy nie pomoże ci przeciwko twoim uprzedzeniom.
            • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:22
              snakelilith napisała:
              Do kobiet decydujących się na macierzy
              > ństwo nic nie mam

              No tego by jeszcze brakowało big_grin
              • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 17:18
                rosapulchra-0 napisała:

                > No tego by jeszcze brakowało big_grin

                Nie dopowiadaj sobie do moich słów żadnych treści. Napisałam, że nic do matek nie mam, bo nie nienawidzę dzieci, a jedynie podjęłam dobrze przymyślany wybór pasujący do MOJEGO życia. Równie dobrze mogłabym też mieć dzieci, to nie jest dla mnie wizja typu horror, ale że nie można mieć (i to z dobrego powodu) dziecka tylko co drugi dzień, wybrałam taką a nie inną opcję.
            • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:56
              Jesli 40 procent wyksztalconych kobiet w Niemczech nie ma dzieci to film pt Idiosyncracy zaczyna sie sprawdzac. ( Tam rozmnazali sie emigranci i ludzie bez wyksztalceni). Polecam
              • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:59
                *wyksztalcenia
              • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:08
                Sprawdź lepiej statystyki w UK zanim zaczniesz się rozczulać nad Niemcami.
                • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:10
                  Zapewniam cie ze w wieku 45 lat wiecej niz 40 proc ma dzieci. W sumie znam 2 bezdzietne. Zadna nie z wyboru ale tak wyszlo. W zyciu znalam tylko jedna taka stewardesse ktora bardzo ale to bardzo nie chciala miec dzieci. Nawet przeszla w tym celu operacje
                  • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:13
                    Sprawdzilam. Jest to 18 procent ale nie 40proc.
                  • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:14
                    Sprawdzilam 18 proc. Gdyby to bylo 40 proc to statystycy biliby na alarm o zanikajacej populacji.
                    No jesli tak to wyglada w Niemczech to nie dziwi mnie postawa Merkel wobec uchodzcow i ze po wojnie tez nie sa odsylani by odbudowywali kraj.
                    • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:30
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Sprawdzilam 18 proc. Gdyby to bylo 40 proc to statystycy biliby na alarm o zani
                      > kajacej populacji.

                      18% czego? Chodzi o kobiety w UK ogólnie, czy tylko o te z wyższym wykształceniem? I UK ma do tego fertility rate niższe niż Niemcy (UK 1.59 children born/woman, Germany 1.88 children born/woman), więc spokojnie z tymi końmi, sprawdź najpierw co wypisujesz.
                  • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:23
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Zapewniam cie ze w wieku 45 lat wiecej niz 40 proc ma dzieci.

                    Princesswhitewolf, zanim się zaczniesz rozpędzać, to najpierw włącz myślenie. U Nimeczech też w wieku 45 ciu lat więcej niż 40% kobiet ma dzieci. U akademiczek (czyli u kobiet z wyższym wykształceniem) jest to 60% ( 40% bowiem nie ma) a u kobiet ogólnie (czyli bez wyszczególnionego wykształcenia) jest to nawet w większości landów więcej niż 80% (średnio 20% nie ma).
                    A twoje osobiste dwie, czy trzy znajome, to wybacz, ale w żadnym wypadku nie robią jeszcze statystyki. Miałam na studiach, to wiem.
                    • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:29
                      No wiec Idiosyncracy film w pelni sie spelnia u Was jak ta lala. Prosci ludzie rodza dzieci a wyksztalceni nie.

                      Wyobraz sobie ze w moim zawodzie na codzien zajmuje sie statystyka. Taka natura marketingu ze Survey Monkey, czy Google Analytics albo nawet Excel formulas to nasz powszedni chleb. Wiec nie tylko na studiach ale w praktyce tez sie tym zajmuje. obserwowalna statystyka to tez statystyka. Z mojej grupy nie ma bezdzietnych w ogole. Jest wielu rozwodnikow i pare single with kid. W pracy tej tamtej siamtej w UK czy USA to po 45 tez niewiele jest bezdzietnych. Jedyny zauwazalny trend to pozne rodzenie.
                      • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:38
                        Strzępisz sobie język. Już samo stwierdzenie "Z mojej grupy nie ma bezdzietnych w ogole" jest nie tylko niepoprawnie gramatyczne, ale do tego merytorycznie całkowicie bzdurne, chyba, że chodzi o grupę bez żadnego statystycznego znaczenia. Niestety muszę też przyznać się do błędu, bo pomyliłam fertility rate UK i Germany, jest dokładnie odwrotnie, ale to nie ma najmniejszego znaczenia, bo oba kraje nie rozmnażają się jakoś szokująco mocno, więc liczba bezdzietnych kobiet zwłaszcza tych z wyższym wykształceniem też nie są pewnie aż tak różne.
                        • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 23:16
                          Czy mam zaczac wypunktowywac ci Twoja niegramatycznosc albo przypomniec jak to twierdzilas , ze kwestii jezykowych sie nie czepasz>

                          Poprosze tego linka do tych rewelacji naukowych o 40% bezdzietnosci wsrod kobiet wyksztalconych? Jaki rozmiarowo sample byl badany. Jakie bylo variability w danej grupie. Na przestrzeni jakiego czasu? Poprosze o informacje kto, jaki instytut przeprowadzil badania. I prosze mi nie wklejac zadnych mapek jak powyzej wkleilas bo ja sie pytam konkretnie o 40% WSROD WYKSZTALCONYCH kobiet a nie jakies procentowa bezdzietnosc czy dzietnosc dla wszystkich w danych geograficznych landach w NIemczech

                          Bezdzietna z wybory na ematce...Zaiste schizofrenia rulez.
                          • snakelilith Re: No to teraz ja 02.01.19, 23:34
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Poprosze tego linka do tych rewelacji naukowych o 40% bezdzietnosci wsrod kobie
                            > t wyksztalconych?

                            Nie, nie księżniczko. To ty najpierw podaj mi linka potwierdazjącego twoje tezy, na przykład tą, że 18% kobiet w UK jest bezdzietnych. Jak na razie nie wiemy o tych kobietach bowiem nic. Ani tego do jakiej grupy wiekowej należą, ani jaki reprezentują poziom wykształcenia. Moje dane znajdziesz tam, skąd pochodzi moja tabela, Statistisches Bundesamt (Destatis), 2017: (www.destatis.de/DE/PresseService/Presse/Pressekonferenzen/2017/Mikrozensus_2017/Pressebroschuere_Mikrozensus_2017.pdf?__blob=publicationFile)
                            Tam dla wykształconych kobiet w grupie wiekowej 45-54 bedzietność wyliczona jest na 33%. Nie 40% jak podawały inne strony, ale tu pewnie też są mocno regionalne różnice pomiędzy landami zachodnimi i wschodnimi.
                            • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 23:39

                              www.dailymail.co.uk/news/article-5227051/Britain-nearly-women-not-having-children.html
                              Cytuje pierwsze zdanie :Figures show that at the age of 45, 18 per cent of British women are childless
                              Artykul z wczoraj.

                              DIE ANGEFORDERTE SEITE IST NICHT VERFÜGBAR. na stronie podanej przez ciebie
                              Ja poprosze nie ogolnego linka do jakiejs strony tak bym nic nie znalazla ale konkretna strone z konkretnym zdaniem tak twierdzacym ze 40% wsrod wyksztalconych na tejze stronie. A nie ogolnie jakis link do statystyk i szukaj sobie. Podaj konkrety albo nie zmyslaj
                              • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 00:35
                                Weź może jakąś ritalinę, co? To po pierwsze. Po drugie, nie wiem dlaczego link się nie otwiera. Możesz sobie wygooglować: Kinderlosigkeit, Geburten und Familien, Ergebnisse des Mikrozensus 2016, PDF, Statistisches Bundesamt. Statistisches Bundesamt to jest rządowy urząd statystyczny i dane opierają się na oficjalnym badaniu statystycznym z 2016 roku. Tabela wyżej pochodzi z tej publikacji. Link do PDF, może tym razem się otworzy:
                                www.destatis.de/DE/PresseService/Presse/Pressekonferenzen/2017/Mikrozensus_2017/Pressebroschuere_Mikrozensus_2017.pdf?__blob=publicationFile
                                A po trzecie, podawać artykuł z dailymail jako dowód na cokolwiek, to trzeba mieć tupet, ale niech ci będzie. Z tego wynika jednak, że 18% kobiet w UK w wieku lat 45 nie ma dzieci. W Niemczech jest to średnio 20%, więc o co ty bijesz pianę? O te 2% różnicy? I prawdę mówiąc, nie wiem, co ci chodzi. Również w UK są na pewno różnice pomiędzy regionami, oraz miastem i wsią, oraz to, co czym pisałam, wykształaceniem.Najwięcej bezdzietnych kobiet w Niemeczech mają duże aglomeracje, na przykład Hamburg (31%), najmniej wschodnioniemieckie regiony poza większym miastami (11-13%). Więcej bedzietnych jest też wśród absolwentek wyższych uczelni, zwłaszcza tych kończących kierunki przyrodniczo-matematyczne i informatykę, ale to są tylko liczby, a nie wartościowowanie ludzi.
                                • kura17 Re: No to teraz ja 03.01.19, 08:49
                                  > Weź może jakąś ritalinę, co? To po pierwsze. Po drugie, nie wiem dlaczego link
                                  > się nie otwiera.

                                  nie otwiera sie, bo podalas link w nawiasie i ")" (byl bez przerwy po linku) zostal dolaczony do adresu i tam oczywiscie nic nie ma wink to pierwsza rzecz, ktora sprawdza, kiedy podany link sie nie otwiera - czy cos sie nie "dopisalo" ... wystarczy nawias na koncu wykasowac i link wchodzi.

                                  www.destatis.de/DE/PresseService/Presse/Pressekonferenzen/2017/Mikrozensus_2017/Pressebroschuere_Mikrozensus_2017.pdf?__blob=publicationFile
                                  • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:05
                                    a dla ulatwienia mi konkretnie kuro gdzie jest informacja o tym ze 40% wyksztalconych kobiet nie ma dzieci z wyboru w Niemczech? Nie mam czasu na czytanie calosci W ktorym konkretnie miejscu tego dokumentu?

                                    • kura17 Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:27
                                      > a dla ulatwienia mi konkretnie kuro gdzie jest informacja o tym ze 40% wykszt
                                      > alconych kobiet nie ma dzieci z wyboru w Niemczech?

                                      nie wiem, nie czytalam. napisalam tylko, dlaczego link "nie dzialal".
                                • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:10
                                  >Z tego wynika jednak, że 18% kobiet w UK w wieku lat 45 nie ma dzieci. W Niemczech jest to średnio 20%, więc o co ty bijesz pianę?

                                  o 40% wyksztalconych kobiet ktore podalas chodzi gwoli przypomnienia. Narazie mam linka do calego artykulu a nie konkretnego miejsca w artykule w ktorym cyfra 40% w polaczeniu z bezdzietnoscia i wyksztalceniem jest wspomniana. Uprzejmie prosze o pokazanie paluchem dokladnie.

                                  Nic nowego nie wynika z tego co napisalam bo od poczatku pisalam 18% calosci populacji kobiet.


                                  >Weź może jakąś ritalinę, co?

                                  ja nie wiem co to jest rtalina. Ty wiesz jak widze...

                                  >A po trzecie, podawać artykuł z dailymail jako dowód na cokolwiek, to trzeba mieć tupet, ale niech ci będzie.

                                  artykul jest w Daily Mail ale opieraja sie o danych z rzetelnych badan co kazdy kto na to spojrzy widzi. I nie ma mowy o czym artykul pisze i ich konkluzje. Mowimy o faktach z badan tamze zamieszczonych a jesli cie Daily Mail razi idz do zrodla badan w google.
                                  • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 13:24
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > o 40% wyksztalconych kobiet ktore podalas chodzi gwoli przypomnienia.

                                    Akurat w PDF, który ci podałam (link działa) jest jedna tabela (obrazek 3a, strona 16 pdf) pokazująca ilość bezdzietnych kobiet z wyższym wykształceniem i jeszcze jedna w zależności od kierunku wykształcenia. W obu procenty są mniejsze niż 40%, bo dotyczą kobiet w całych Niemczech. Ogólnie procent bezdzietnych akademiczek w wieku 45-49 jest 26%, w zawodach przyrodniczo matematyczno- infornatyznych dochodzi do 33% (obrazek 6, strona 20). Liczby 40% tam nie ma, bo ta była z innego źródła i dotyczyła kobiet z wyższym wykształceniem w starych landach, jak pokazuje bowiem mapka na górze (albo obrazek 2, strona 15), różnice pomiędzy wschodem i zachodem są dosyć spore.
                                    Do tego odnosi się tekst ze strony 15 pdf, pod mapką:
                                    In allen Bundesländern ist die Kinderlosigkeit in den urbanen Regionen durchweg höher als in den ländlichen. Besonders auffallend waren 2016 diese Unterschiede in Bayern: mit 15 % kinderlosen Frauen auf dem Land und 30 % in den Städten.
                                    Co oznacza, że we wszystkich landach liczby bezdzietnych kobiet były większe w zurbanizowanych terenach, co szczególnie widoczne było w Bawarii, wieś 15%, w miastach 30%. I chodzi tu o wszystkie kobiety, u kobiet w wyższym wykształceniem liczby się odpowiednio podnoszą.
                                    Ponieważ żyję w starym landzie (NRW) i do tego w dużej miejskiej aglomeracji pisałam o kobietach w moim otoczeniu, u mnie faktycznie prawie co 2-3 kobieta z wyższym wykształceniem nie ma dzieci, co logicznie wynka z tego statystycznego badania, jednak czytałam o tym w prasie. Jak znajdzę to podam.
                                    I gwoli przypomnienia, nie podałaś mi jeszcze statystyk dotyczących wykształconych kobiet w UK, pani profesor "szybko, jeszcze szybciej".
                          • katja.katja Re: No to teraz ja 03.01.19, 10:35
                            Każdy ma prawo być na e-matce o ile nie łamie regulaminu. Bezdzietny też.
                      • miss_fahrenheit Re: No to teraz ja 03.01.19, 04:19
                        princesswhitewolf napisała:

                        > obserwowalna statystyka to tez statystyka.

                        Oczywiście, że tak, ale każda osoba, która poznała choćby podstawy statystyki wie, że jeśli próba badawcza ma być reprezentatywna dla danej części populacji, musi spełniać określone warunki, np. liczba badanych osób musi być odpowiednio duża. Ocenianie na podstawie pojedynczych obserwacji jest błędem logicznym.
                        • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:12
                          no i bezdzietnosc w UK to 18% jak badania donosza wsrod wszelakich wyksztalconych i nie wyksztalconych. Nie 40% swiadomie decydujacych sie na brak dziecka .

                          Z tych 18% wiekszosc nie jest z wyboru zapewne ale bo tak wyszlo w zyciu.
                          • snakelilith Re: No to teraz ja 03.01.19, 13:27
                            princesswhitewolf napisała:

                            > no i bezdzietnosc w UK to 18% jak badania donosza wsrod wszelakich wyksztalcony
                            > ch i nie wyksztalconych. Nie 40% swiadomie decydujacych sie na brak dziecka .

                            Ja nigdzie nie twierdziłam niczego innego. Do tego podałam ci, że ta liczba tych wszelakich kobiet w Niemczech wynosi aktualnie 20%. Wykształcone kobiety możemy porównać, gdy podasz brytyjskie dane.
              • katja.katja Re: No to teraz ja 03.01.19, 10:33
                Jaki jest polski tytuł? Chętnie obejrzę.
                • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:14
                  pl.wikipedia.org/wiki/Idiokracja_(film)
                  • katja.katja Re: No to teraz ja 03.01.19, 11:21
                    Dzięki Kochana.
    • maaria33 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:45
      Generalnie traktuję ematkę jako przestrzeń poznawania swiata spoza mojej millenialsowej - do tego dość specyficznej - bańki.

      No to chyba trochę Ci nie wyszło.

      Słowo może opisywać, może też tworzyć ("a słowo ciałem się stało"wink. Może świadomie lub nieświadomie tworzyć światy na własny użytek, może też prowokować zachowania ludzi.

      Tutaj pięknie dobudowałaś sobie elementy własnego świata, wzmocniłaś jego granice - niestety, wyjście poza bańkę chyba średnio Ci się udało (o ile to w ogóle było założeniem wink )
    • gryzelda71 Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:49
      Po co witać się jednocześnie wzbudzając niechęć do siebie?
      • kosmos_pierzasty Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:00
        Też właśnie. Jakiś nowy trend? Ostatnio też się ktoś witał, wylewając jednocześnie żal. Jakby był na rauszu. Nie wypowiedziałam się, bo jak żal prawdziwy, to po co kopać leżącą, ale dziwne to było.
        Teraz to - nawet odnotowałam ten nick i wydawało się, że z sensem gada (bo i pewnie tak było w innych miejscach), a tu taka wtopa.
      • umi Re: No to teraz ja 02.01.19, 15:45
        Bo po Sylwestrze nie wszyscy jeszcze wytrzeźwieli, a niektórzy leczą kaca wink
    • zlota.ptaszyna Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:56
      Dla mnie nick związany z kopiejkami to relikt. Tu nick to 90% sukcesu wiec lepiej zmień jesli nie chcesz byc traktowana jako 100 % babcia z łezka wspominająca czasy ZSSR.....
      • zlota.ptaszyna Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:57
        Hehe miało byc stuletnia wink
        • mallard Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:28
          zlota.ptaszyna napisała:

          > Hehe miało byc stuletnia wink

          Ale jak mówimy o ZSRR, to procenty jak najbardziej na miejscu. 😉
    • kandyzowana3x Re: No to teraz ja 02.01.19, 08:58
      Jak doszlam do 40-50 wiedzialam, ze zaraz sie zacznie smile).
      • anorektycznazdzira Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:06
        po to to wpisała
        czyli ziew
      • kosmos_pierzasty Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:45
        A imo to poczucie wyższości spowodowało taką reakcję. Co jak co, ale to ematka zawsze wywietrzy jak najlepszy ogar wink
    • znowu.to.samo Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:10
      Oooo i to jest odpowiedź godna rasowej ematki 😂😂😂
    • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:14

      >w realnym życiu mam niewiele okazji do kontaktu z osobami powyżej 40tki.

      jestes harcerka i nie ma tam ludzi starszych od ciebie?

      >Trochę anachroniczne wydaje mi się ematkowe przywiązanie do forumowych tożsamości i wizerunku, jak i do forum w ogóle.

      wyobraz sobie, ze niektorzy nie klamia tutaj i nie maja sztucznych tozsamosci i wizerunkow.

      > rytuałów wieziotwórczych,

      co ranek tanczymy w kolku naszym hymnem i ocieraniem nosow.

      >manifestów wykluczenia i aprobaty

      tak to niewatpliwie cecha tylko na ematce. Na Facebooku czy w jakiejkolwiek grupie takie rzeczy niewystepuja. Wszedzie indziej ludzie to roboty.


      >Ta atmosfera schyłku, nieprzystawalności udziela się chyba wielu użytkowniczkom i uwidacznia się w postach o lęku o zamknięcie forum, reakcji na noworoczną awarię itd.

      Ktos wzial tableki uspokajajace z powodu jakiejs awarii? Pacz...a ja jej nawet nie zauwazylam

      >"internetu, którego już nie ma"

      zaplac rachunek to ci znow wlacza, bo nie wiem czy wiesz ale internet nadal jest na calym swiecie i wszelakie fora i grupy


      Grzecznosciowo zwale niezrozumienie tego belkotu to na moje "emigranctwo ", a nie na grafomanie autorki watku usilujacej wyslawiac sie gornolotnie
      • claudel6 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:04
        ona ma o tyle rację, że fora są przeżytkiem z punktu widzenia internetowych graczy na rynku, którzy tworzą rozwiązania i inwestują w infrastrukturę. przeżyłam zamkniecie grupy forów, które miały kilkaset tysięcy użytkowników, którzy pisali petycje do firmy, by tego nie robiła, ba! zaoferowali, że będą za zostawienie forów płacić i sami je administrować. ale właściciel (Amazon) stwierdził, że ma to w dupie i mu nie pasuje do modelu. i kontent z 20 lat pisania po prostu wypierdzielił w kosmos. wytłumaczenie było: jest strona na facebooku. oczywiście ta strona kompletnie nie spełnia takich funkcji.
        Agora też kiedyś to zrobi z forami Gazety.
        • riki_i Re: No to teraz ja 02.01.19, 20:04
          Było kiedyś takie specjalistyczne forum agentów ubezpieczeniowych z wyższej półki na domenie ubezpieczyciel.pl Nigdy nie byłem agentem i nie mam nic wspólnego zawodowo z ubezpieczeniami, ale bardzo wiele się z tego forum dowiedziałem i nauczyłem. No i... któregoś dnia wywalili je w kosmos 🌌 Masa unikatowej wiedzy, do tego przystępnie podanej, poszła w nicość. Podobnie jak możliwość kontaktu do starych wyjadaczy, którzy każdy produkt z tej branży potrafili w 5 minut rozłożyć na czynniki pierwsze i porównać z konkurencją.
        • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:51
          Tu i fam ludzie pisza. Widzisz dramat bo costam zamkna? To nie pierwsze forum w moim zyciu
          Zawodowo ( jestem Head of Marcom) prowadzi moj departament strone Facebooka, LinkedIn, Twitter, Gooogle Plus, Youtube i pare tematycznych group na wiekszosci z wymienionych. Plus mam wlasne konta na Facebooku i LinkedIn. Tu i tam ludzie pisza i dyskutuja. Nie ma wielkich roznic ani dramatu jak cos zamkna. Jestem czlowiekiem elastycznym
          • claudel6 Re: No to teraz ja 03.01.19, 00:31
            >Zawodowo ( jestem Head of Marcom) prowadzi moj departament strone Facebooka, LinkedIn, Twitter, Gooogle Plus, Youtube

            yyy i czego to dowodzi? każda firma teraz to robi. i to dokładnie wpisuje w trend, ze biznes promuje media społecznościowe, bo tak mu wygodnie i łatwiej przez nie manipulować odbiorcą.
            • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 03.01.19, 13:11
              Choćby tego, że Princess zna temat znacznie lepiej niż autorka wątku.
    • ruscello Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:42
      Też jestem milenialsem, ale chyba z tych starszych albo za długo już jestem na ematce wink Bardzo sobie cenię to forum, reprezentuje inny poziom niż większość grup na fb, wpisów instastory czy na snapie.
    • adriana.la.cerva Re: No to teraz ja 02.01.19, 09:58
      Co za przeintelektualizowany belkot. Starczy juz tego szampana (cytujac Biedre w necie)
    • manon.lescaut4 Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:25
      Cóż, uderzyłas w czuły punkt, jak można było się spodziewać i przeczytać w odpowiedziachsmile Z jednej strony nie dziwie sie ematkom, które ktoś niezbyt pozytywnie ocenił, z drugiej nie sposób odmówić Ci racji w pewnych kwestiach. Ja jak zwykle, w życiu tez (to moje przekleństwo wrecz) jestem gdzieś po środku. Jeszcze nie osiągnęłam tego wieku, o którym wspominasz, ale 20-letnia millenialka (nie)stety tez nie jestem. Mentalnie tez gdzieś pomiędzy. Widzę te tendencje na forum, o których piszesz, chciałabym w nich nie uczestniczyć, ale nie zawsze się udaje, ale ja ogólnie lubię to forum i nie wstydzę się do tego przed forum (sic!) przyznać. Śmieszą mnie wątki, jak na przykład, ale nie tylko ten z licznikiem wypowiedzi i najaktywniejszych forumkach, które to pala się ze wstydu, ze tak dużo naprodukowały i szukaja absurdalnych wymówek przecząc prawom matematykismile Nie trawie za to mediów społecznościowych, mam jakiś tam rzadko odwiedzany profil na fb, który potrzebny mi jest tylko do messangera, insta i innych snapchatow nie ogarniam i nie mam zamiaru. Jako zes młoda, autorko, to może nie pamiętasz takiego polskiego tworu jak nasza klasa. To była piękna rozgrzewka do Facebooka, ale pamietam doskonale, jak na początku wydawało mi się to nie do zrobienia, ze jak to, tak umieścić swoje nazwisko ze zdjęciem w internecie i jeszcze coś wypisywać? No way!smile Za to właśnie na ematce forumki pisały, odnośnie młodzieży w necie, ze młode pokolenie nie dba o anonimowość w sieci i spolecznosciowki tylko to potwierdzają. Dlatego zapewne fora, jako takie, powoli stają się reliktemuncertain ale mam nadzieje, ze emama przetrwa.
      • jak_matrioszka Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:50
        To "Nasza Klasa" znikła w otchłaniach? I nie ma?
        • manon.lescaut4 Re: No to teraz ja 02.01.19, 12:50
          I to już od dawnasmile To znaczy chyba gdzieś jeszcze fizycznie (a raczej wirtualniesmile) istnieje, ale pajęczyna porosła i raczej zero aktywności.
          • princesswhitewolf Re: No to teraz ja 02.01.19, 21:53
            Sprzedano pewnej organizacji oplacanej przez Facebooka ktora ma za zadanie rozkladac na czesci konkurencje
    • greenbutterfly Re: No to teraz ja 02.01.19, 11:43
      OMG. Slaby obserwator jestes. Pisze to jako 20latka. uncertain
      • rosapulchra-0 Re: No to teraz ja 02.01.19, 16:16
        Ty również zmysłem obserwacji nie grzeszysz.
        • greenbutterfly Re: No to teraz ja 02.01.19, 20:10
          Alez ja nie obserwuje tutaj. Never anyone.
          A ty juz wyzdrowialas? suspicious
          • znowu.to.samo Re: No to teraz ja 02.01.19, 22:22
            😂😂😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka