Dodaj do ulubionych

Miłość mojej żony. 😉

02.01.19, 15:19
Kupiła sobie taki śmieszny bezprzewodowy odkurzaczyk na kiju i jest w nim zakochana. Posługuje się tylko nim, a dużego, normalnego nie tyka. Dla mnie to taka zabawka, - wyje dosyć głośno, ssie lichutko (chociaź wirująca szczotka w ssawce powoduje, że zbiera nieźle), a najgorzej jest z opróżnianiem z kurzu, bo jest bezworkowy (co to za pomysł?!) I zawartość malusiego pojemnika, który raz - dwa się zapełnia, trzeba wyrzucać do kosza, kurząc przy tym niemiłosiernie, albo wysysać dużym. W ogóle bez dużego on nie funkcjonuje, bo drobniutki pył co jakiś czas zapycha mu filtr i trzeba go czyścić, co najlepiej jest zrobić normalnym, dużym odkurzaczem. No, ale żonka zachwycona!
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:24
      Ja dostałam takie cudo od męża pod choinkę, i też jestem zachwyconasmile
      Chociaż ten pojemniczek na nasze mieszkanie to faktycznie mały jest, a moje psy zdaje się linieją, czy coś. No nic, po prostu opróżniam częściej zbiorniczek.
    • adriana.la.cerva Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:25
      Wspaniale. Wzruszylam sie.
      • aquella Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 18:29
        Ja sie ucieszyłam. Kobieta też może mieć średnio potrzebny gadżet
      • aankaa Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 13:11
        też bym się wzruszyła jakbym dostała odkurzacz pod choinkę...
    • fuzja-jadrowa Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:27
      A ja zawsze miałam tylko bezworkowe.
    • heca7 Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:29
      Dyson? wink Ja mam samobieżny i też jestem zachwycona ale podobnie często trzeba czyścić pojemniczek bo jest malutki.
      Używam też od wielkiego dzwonu dysona klasycznego ale jest wielki i ciężki. Jego główną zaletą jest niezniszczalność i bezworkowość właśnie wink Ja już zapomniałam co to wymiana i kupowanie worków.
      • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:34
        heca7 napisała:

        > Dyson?
        Bosch

        >Ja już zapomniałam co to wymiana i
        > kupowanie worków.

        No i powiedz, - jak czyścisz filtr?
        • heca7 Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 16:16
          Dyson też ma takie odkurzacze. Chyba raz go (ten filtr) wywaliłam i kupiłam nowy.
    • berdebul Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:38
      Odkurzaczyk jest cudowny, zakochałam się. Żadnych okruchów na blacie/stole.
    • tanebo2.0 Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 15:40
      Tylko czekaj aż zastąpi cię wibratorem...
    • stephanie.plum Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 16:02
      no wiesz, jak to się mówi, serce nie sługa.

      może zresztą to lepiej niż gdyby zapałała miłością do szambowozu i wszędzie chciała takim jeździć..?
      • adriana.la.cerva Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 16:09
        hahahaha
    • bei Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 17:02
      W moim jest filtr spłukiwalny, wpierw płuczę pod bieżącą wodą, wrzucam do pralki ze ściereczkami. Bezworkowość jest świetna, wyrzucam zawartość do kosza, pojemnik myję. Nie kocham go, tylko zwyczajnie lubię😊
      • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 18:01
        bei napisała:

        > Bezworkowość jest świetna,

        No nie wiem, to ja jakiś zacofaniec jestem, bo dla mnie worek to podstawa, szczególnie lubię te flizelinowe.
    • b-b1 Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 17:19
      Bez jaj wink jak załaduje guzik turbo to ssie niemożebniebig_grin. U mnie 8 futer, filtr się nie zatyka, sierść wszelkie pyłki chłonie, więc nie kurzę wywalając- wysuwam tylko sierść z pojemniczka. Kupiłam chwilę przed świętami i też go kocham miłością wielkąsmile
    • my_fair_lady Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 17:38
      Ja też już zapomniałam, co to kupowanie i wymienianie worków. Dyson on wieeelu lat. Napier’s “normalny” (upright), Potem bezprzewodowy (też byłam w nim zakochana ❤️. Może nie tak, jak w zmywarce, ale jednak 😉), a teraz samo-odkurzajàcy. Tego to dopiero kocham!! 🥰

      P.S. Filtry raz na jakiś czas piorę. Żaden problem.
    • mysiulek08 Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 17:48
      Wcale sie nie dziwie, tez lubie naszego Athleta smile pojemnik nie jest taki maly, a nie wiem jak trzeba wysypywac zeby cos rozsypac. Gdyby nie byl bezworkowy moj zachwyt bylby wiekszy
      Kocham to elektroluxa silencera, mimo ze na kablu i z workami wink
      • antoniakotta Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 18:51
        Twoje wątki, dziadku są tak pełne akcji i suspensu jak ostatni Avengersi big_grin
        • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 08:39
          Ok Antonia, tylko czemu Mysiulkowi to mówisz? 😀
    • lot_w_kosmos Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 18:49
      Ja kupiłam dwa lata temu mojemu mężowi taki.
      Tylko ma dodatkowo wbudowany jeszcze mniejszy, taki do ręki. Jako miłośnik odkurzania ma z tego wielką frajdę smile zrozumialby twą połowicę doskonale 👌
      • ivaz Re: Miłość mojej żony. 😉 02.01.19, 19:12
        Właśnie się zastanawiam nad zakupem takiego gadżeciku, myslałam o Philpsie z funkcja mycia podłóg, moze któraś użytkuję ten sprzęt i podzieli się opnią???
        Na stanie mam dysona, ale to duży sprzęt, przydałby mi sie taki mały poręczny odkurzacz do bieżacych porządków.
        • solejrolia Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 10:31
          Ja użytkuję Philipsa, od tygodnia. Jak wcześniej wspomniałam, jestem zachwycona. smile

          Zastanawiałam się nad roombą, czy innym samojeżdżącycm, ale mamy schody, więc roomba odpada, a ten bezprzewodowy świetnie sprawdza się na schodach.
          Poza tym ten mini odkurzaczyk- rewelacja, żeby ściągnąć sierść z tapczanu. Może jutro sprawdzę jak się sprawdzi do sprzątania tapicerki w samochodzie. (uwielbiam miec czysto w samochodzie!)
        • madame_edith Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 10:47
          Ja mam tego phillipsa prawie rok. W wersji ręcznej uwielbiam, niestety jak sie go wepnie w duży to już mi pasuje średnio. Gorzej ciągnie i jednak jest dość nieporęczny. Więc ja wszystko ręcznym odkurzam big_grin
          Filtr piore w pralce
          • solejrolia Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 11:39
            Odkurzyłam mieszkanie, i zaczęłam baczniej przyglądać się, co i jak.
            otóż, +- 80m mieszkanie przy dwóch psach zbiorniczek trzeba opróżnić 3 razy. Inaczej gorzej zbiera, a w zasadzie piach zostaje na parkiecie. Ale fakt, mamy bardzo dużo sierści ostatnio wszędzie indifferent (albo t ja uważniej oglądam mieszkaniewink)
            Filtr odkąd użytkuję odkurzacz (czyli od tygodnia) juz raz przepłukałam porządnie, i oczywiście wysuszyłam, dziś patrzę, że znowu trzeba.
            Chyba zrobię tak, że:
            skoro mam 2 filtry, to będę płukać filtr po każdym takim odkurzeniu całego mieszkania,
            (jeden wypłukany schnie, a drugi czysty czeka w gotowości w odkurzaczu, po odkurzeniu zużyty wypłuczę, i tak na zmianę będę te filtry użytkować). A raz na jakiś czas wrzucę do pralki.

            Nadal najbardziej zachwycona jestem sprzątaniem schodów. smile
            • mysiulek08 Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 18:07
              Tak robilam przy bezworkowym samsungu (nigdy wiecej!) dokupilam drugi filtr i na zmiane pralam. Zarzekalam sie, ze nigdy wiecej bezworkowego odkurzacza na kablu. I po zakupie najcichszego boscha maxxxx bodajze nadal podtrzymuje to zdanie.
      • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 08:48
        lot_w_kosmos napisała:

        > Tylko ma dodatkowo wbudowany
        > jeszcze mniejszy, taki do ręki.

        Ten żony też ma, do niego jest dodatkowa ssawka. To jest fajny patent. A tak już poważnie, to odkurzacz bezprzewodowy jest na pewno przydatnym gadżetem, ale nigdy nie zastąpi dużego normalnego odkurzacza, co już sprzedawca w Euro żonie powiedział. To bardziej taka elektryczna miotła.
        • lot_w_kosmos Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 10:26
          Jasne i tak należy to traktować.
          Ale to nadal fajny gadżet bo stoi czy wisi na podorędziu i jak dzieci nakruszą na stole czy coś się rozsypie to bierzesz, wciągasz i odwieszasz.
          Niesamowita wygoda, a dzięki temu gadżetowi choćby w wiatrołapie nigdy nie masz piachu, bo myk i wciągnięty.
          Odkurzaczem porządnym jedziemy raz w tygodniu z góry na dół. A tym maluchem codziennie na szybko to tu to tam wink
    • kasiap0585 Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 11:15
      Ja chcialam taki odkurzacz bo poprzedni juz sie psul no i byl taki toporny, ciezki itd. Mąż jednak przekonl mnie, że to zabawka i jak mi zalezy na konkretnym ssaniu to musze wybrc cos innego i zaproponował odkurzacz budowlany smile I ja zakochalam sie w tym budowlanym smile Jest ciezki, ale kółka chodza tak lekko, ze plynie po podlodze i jak szarpne ciut za mocno to trzeba go lapac bo jedzie na drugi koniec pokoju. Kwestia wyczucia. Jest bezworkowy lub workowy (czyli mozna uzywac z workiem lub bez jak nam sie chce). Mozna nalac do niego wody i wtedy kurz zostaje w wodzie, mozna wciagac na sucho. A wciagnie wszystko: kurz, chusteczke hig. z podlogi, kamienie, żwir, liscie z ogródka... Jak ktos ma dom to polecam smile A juz po akcji w wymianą kibelka gdy mąż po prostu wyssał nim wode z pisuaru to przepadlam smile Kocham go! (I męża i odkurzacz big_grin)
      • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 12:07
        kasiap0585 napisał(a):

        > mąż po prostu wyssał nim wode z
        > pisuaru

        Matko, macie pisuar w domu?! A po co??
        • kasiap0585 Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 12:29
          Pomylka smile Miałam na myśli muszle!
        • kasiap0585 Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 12:30
          Pomyłka - miałam na myśli muszlę smile
          • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 13:06
            kasiap0585 napisał(a):

            > Pomyłka - miałam na myśli muszlę smile

            A.
        • thea19 Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 15:00
          a do czego sluzy pisuar?
          • mallard Re: Miłość mojej żony. 😉 04.01.19, 15:11
            thea19 napisała:

            > a do czego sluzy pisuar?

            Żartujesz, prawda?
    • sortfort Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 12:17
      też się do takiego przymierzam, nienawidzę wyciągania z szafy zwykłego dużego odkurzacza, rozwijania tych kabli, zakładania rury... łeee... na samą myśl o tym odniechciewa mi się sprzątać i przestają mi przeszkadzac śmieci na podłodze. Marzę o małym bezprzewodowym na kiju stojącym grzecznie w kąciku i dostępnym wygodnie w każdej chwili do pojeżdżenia..
    • aankaa Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 13:30
      wy te okruchy ze stołu czy blatu odkurzaczem wciągacie ? nie prościej przejechać ścierką ?
    • bywalec.hoteli Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 14:00
      Na czym polega przewaga takiego odkurzacza nad zwykłym?
      • lot_w_kosmos Re: Miłość mojej żony. 😉 03.01.19, 17:31
        Nie ma przewagi, kto tak mówi?
        To odkurzacz o zupełnie innym przeznaczeniu. Przeczytaj wątek raz jeszcze i rusz wyobraźnią wink
      • b-b1 Re: Miłość mojej żony. 😉 04.01.19, 07:53
        bywalec.hoteli napisał:

        > Na czym polega przewaga takiego odkurzacza nad zwykłym?

        Wisi na ścianie-zajmuje mało miejsca, jest od razu pod ręką. Jest idealny do codziennego szybkiego sprzątania, bo nie ma kabla i jest lekki.
    • lady.grey Re: Miłość mojej żony. 😉 04.01.19, 08:26
      A ja rozumiem. Tzn ja tych na kiju nie lubię z powodów wymienionych przez ciebie, ale kupiłam sobie roombe i normalnie uwielbiam ją ponad wszystko, nawet pogadać sobie z nią mogę. Szkoda tylko że kibla nie myje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka