czekoladoweczipsy
07.01.19, 21:25
Jestem młodą mężatką, 9 miesięcy po ślubie, razem 3 lata.
Tak się złożyło, że mój mąż pracuje obecnie za granicą, pracę zaczął we wrześniu.
Ja na razie jestem w Polsce, tutaj mam pracę , którą lubię, mamy mieszkanie.
W czasie jego nieobecności od wrzesnia, cały czas jesteśmy w kontakcie, telefony, skype, codziennie. Jednak widzieliśmy się tylko 3 razy, ze względu na duże koszty podróży i brak wolnego. Był też na Święta, wszystko było dobrze, odwiedziliśmy naszych rodziców i na Sylwestra.
Przez ten czas , te miesiące, mimo rozłąki, wszystko było dobrze. Kiedy przyjechał na teraz również, ale moja intuicja coś mi podpowiadała i nie dawała spokoju, coś w jego zachowaniu wzbudziło moją podejrzliwość.
Zawsze mieliśmy zasadę, że w przypadku ingerencji osób trzecich w nasz związek, zauroczeń i wybryków, będziemy ze sobą szczerzy.
Przycisnełam go wczoraj i wyznał, że trochę przed Świętami, był na mieście z kolegami i dosżło do pocałunku między nim a znajomą kolegii.
Historia wg niego nie ma ciągu dalszego, to był pijacki wybryk, niz znaczącego, nie chciał mówić, bo uważał to za zbyt drobne przewinienie chyba.
Czuję się zraniona, zarwana noc i dziś też się zanosi.\
Moje zaufanie zostało pierwszy raz nadszarpnięte, mam dużo obaw...no ale...to tylko pocałunek.
Nie wiem co myśleć, co robić.