Dodaj do ulubionych

Prawnik od spraw spadkowych

11.01.19, 15:28
Emamy wiedza wszystko. Sytuacja jest taka - zmarł mój ojciec. Miał trochę pieniędzy na kontach, nie jakieś oszałamiające sumy, ale miał. Jestem jedynaczką, a więc dziedziczę tę część, która przypada dzieciom. I teraz pytanie - jak w sposób formalny mogę zrzec sie tego spadku na rzecz matki? Przed sądem na pewno, ale rzecz w tym, czy da się to zrobić przed notariuszem.
Obserwuj wątek
    • bei Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:32
      Przyjmij spadek, a następnie zrzekają się udziału na rzecz mamy.
      • bei Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:33
        Zrzekasz się
    • bei Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:34
      www.spadek.info/co_zrobic_aby_zrzec_sie_spadku,405,p.html
    • tmk123 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:34
      Tak, ale pewnie tak cię sąd wezwie,żebyć potwierdziła.
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:38
        No to kichasad Nie da się....
        • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:59
          Nie wezwie, robi się to u notariusza.
          Przerobione ostatnio jak mama męża zmarła.
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:03
            O, cień nadziei!
            • morekac Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:29
              Musicie z mamą i wszelkimi papietami stawić się u notariusza (notariusz powie, co masz dostarczyć - na pewno wszelkie dokumenty dotyczące własności nieruchomości, banków, akty urodzenia, ślubów, zgonów etc.). Możliwe do załatwienia w tydzień, jeśli się pogania za papierami.
    • maadzik3 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:38
      Nie prościej przyjąć i dać Mamie? Jeżeli to taka suma że skarbówka mogłaby się czepiać to formalnie umową (pierwsza grupa brak podatku)?
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:40
        Byłoby o wiele prościej, gdyby nie to, że ja nie chcę przyjąć spadku ze względu na to, ze nie chcę brać pieniędzy od mamy - powód nieistotny. A mama chce mi je dać.
      • szczypawka100 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:42
        Przyjąć spadek i dokonać działu spadku w ten sposób aby całość przypadła mamie bez obowiązku spłaty.
        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:45
          To by było optymalne - ale czy mozna przed notariuszem, czy potrzebny jest sąd?
          • mdro Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:49
            Można u notariusza, ale umowę zawierają wszyscy spadkobiercy. Także w Twoim przypadku raczej nie wchodzi w grę.
        • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:48
          Tak też można, tylko nam notariusz kazał najpierw przyjąć spadek (jedna umowa), a dopiero potem dokonać podziału spadku (druga umowa). Podwójny koszt. My zrobiliśmy jedną umowę (przyjęcie spadku), dostaliśmy pismo z US, ile się komu należy i że nie ma podatku, a potem spisałam z mamą umowę darowizny na kwotę, która przysługiwała mnie. I tyle, jeżeli dobrze pamiętam smile
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:49
            No , niestety, tak właśnie sadziłam. Czyli zgoda mamy byłaby potrzebna...
            • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:51
              Czy zrobisz to umową pomiędzy Wami, czy u notariusza i tak potrzebna jest zgoda drugiej strony. Inaczej sie nie da.
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:53
                K...smile
                • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:58
                  Jakbyś się uparła, to mogłabyś po prostu zrobić przelew na konto matki z opisem "darowizna od córki dla matki", bez umowy smile
                  Jeżeli kwota jest poniżej 9 600 zł bodajże, to nie musisz tego zgłaszać do US, więc i umowa ci na guzik potrzebna smile
                  Jeżeli kwota powyżej, zgłaszasz do US i masz nadzieję, że nikt tego sprawdzał nie będzie. A jak będzie, to powiesz, że umowa była ustna smile
                  Jak bardzo chcesz, to możesz pokombinować. W państwie polskim nie takie rzeczy są możliwe smile))
                  • szczypawka100 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:01
                    Ale to obdarowany ma obowiązek "zgłosić" do US= złożyć deklarację.
                    • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:04
                      Aaa, no przecież, głupia ja smile
                      Może zgłosić za mamę - po prostu się za nią podpisując na deklaracji i po sprawie.
                      • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:06
                        Jak Verdana trochę napisała o okolicznościach, to w takim układzie tak właśnie bym zrobiła: przelała pieniądze matce na konto, złożyła w jej imieniu deklarację do US i kropka.

                        Ale z 1/4 mieszkania już tak łatwo nie pójdzie sad
                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:08
                          Jest to jakaś myślsmile
                          • szalona-matematyczka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:35
                            Taak, szczegolnie "podpisanie sie za mame" jak radzila ci doloresa. 😣 Prosta droga do tego zebys zamienila swoj przytulny domek na metraz 4 m2 (czy ile tam maja w wiezieniach).
                            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:46
                              smile Mam notarialne upowaznienie dla wlasnie tego typu spraw.
                              • cruella_demon Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 19:33
                                verdana napisała:

                                > smile Mam notarialne upowaznienie dla wlasnie tego typu spraw.

                                A to wiele upraszcza, tylko musisz się liczyć z potężnym fochem wink
                            • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 19:07
                              Nie musi podpisywać się za mamę, deklarację o darowiźnie składa dowolna ze stron.
                              • szczypawka100 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 19:17
                                Naprawdę? ze strony mf.gov "Podatnikami podatku od spadków i darowizn są osoby fizyczne, które nabyły własność rzeczy i prawa majątkowe w sposób wyżej wskazany."
                  • morekac Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 23:40
                    >Jeżeli kwota powyżej, zgłaszasz do US i masz nadzieję, że nikt tego sprawdzał nie będzie.

                    Sprawdzają przelew, nie umowę.
    • doloresa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:43
      Ja miałam taką samą sytuację. Przyjęliśmy z bratem i mamą spadek po tacie przed notariuszem, a potem ja przekazałam jej swoją część darowizną (trzeba to zgłosić w US, ale nie będzie podatku).
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:44
        OK. Czy jest możliwość darowizny, jesli osoba nie chce jej przyjąć?
        • asia_i_p Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:46
          Obawiam się, że nie.
          W takim układzie możesz odrzucić spadek, tylko po tobie będą musiały to zrobić twoje dzieci. Jeżeli są bezdzietne, to luzik, ale jeśli mają dzieci, to potrzebna jest zgoda sądu rodzinnego i robi się ciężko.
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:51
            Mnie nie chodzi o odrzucenie spadku przeze mnie, tylko o to, aby z pewnych względów nie brać żadnych pieniędzy od mamy. Tzn wiem, ze mnie się to teoretycznie prawnie należy, ale sytuacja jest taka, że tak czy inaczej jest to wzięcie pieniędzy i co gorsza 1/4 mieszkania, które sa w pewnym sensie mamy.
            • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:56
              Ok, ale jeżeli mama dobrowolnie nie zgodzi się przyjąć całości spadku po ojcu to w drogę wchodzi tylko sprawa sądowa a to są koszty - a jak jeszcze masz małoletnie dzieci to dochodzi kwestia sądu rodzinnego i jego zgody; mówiąc brutalnie zanim się to wszystko wyjaśni może się okazać bezprzedmiotowe.
              Przyjmijcie spadek; niech każdy weźmie swoją część; spróbuj przekonać mamę do tego, żeby wzięła na siebie całość mieszkania (żeby własność pozostawała w jednym ręku) a z pieniędzmi - jak pisze livia - weź i ewentualnie wykorzystaj na potrzeby mamy w późniejszym terminie.
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:01
                Dzieci dorosłe. Jesli wezmę pieniadze, to moje zycie zmieni sie na gorsze. Mama pieniędzy nie potrzebuje. Nie bardzo chcę pisać na forum, ale jak wezmę spadek, to podejrzewam, że sie z tego nie wyplączę.
                • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:32
                  Niestety ale obawiam się, że bez wizyty u porządnego prawnika się nie obejdzie. Nie wiem jaka jest sytuacja (i mam wrażenie, że wolę nie wiedzieć), ale cokolwiek Ci doradzimy tu "w ciemno" nie mając oglądu na całość sytuacji może być chybionym pomysłem mimo naszych najlepszych chęci...

                  Pamiętaj, że obecnie spadek co do zasady przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza więc nie grozi Ci jakiś koszmar; pamiętaj też, że na decyzję co robisz ze spadkiem masz pół roku; tj. jeżeli w ciągu 6 miesięcy go nie odrzucisz to zakłada się, że go przyjęłaś z dobrodziejstwem inwentarza i ewentualne postanowienie sądu w sprawie spadkowej czy też akt notarialny poświadczający dział spadku tylko to potwierdzają.
                  • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:09
                    Tu w ogóle nie chodzi o pieniadze, wbrew pozoromsmile
                    • maadzik3 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:11
                      już się domyśliłam
            • asia_i_p Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:22
              I to w twojej sytuacji, bez współpracy mamy, da się tylko załatwić odrzuceniem spadku przez ciebie i dzieci.
          • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:00
            asia_i_p napisała:

            > możesz odrzucić spadek, tylko po tobie będą musiały to zrobić
            > twoje dzieci.

            Dlaczego beda musialy ? pelnoletnie dzieci Verdany moga ten spadek przyjac, po prostu jedno poolenie przeskakuje sie... nie orientuje sie, pytam.
            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:03
              Nie. Nie chodzi o to, aby dzieci przyjęły spadek - wiem, ze tak mozna, bo ja przejęłam spadek po babci, tylko aby te pieniądze zostały przy mamie. Brutalnie - aby nikt z nas nie był bardziej zobowiązany, niz jest już w tej chwili , bo i tak nie jestesmy w stanie sprostać wymaganiom.
              • asfiksja Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 21:14
                Verdano, ale wiesz, że to zobowiązanie do intensywnej pomocy/opieki/atencji/zabawiania/poświęcania czasu mamie OSOBIŚCIE i w dużym wymiarze istnieje w twojej głowie, nie na koncie, prawda?
                • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:15
                  To bardzo skomplikowane, bo pomoc jest autentycznie konieczna, ale chcę, aby to była pomoc na moich warunkach, a nie pomoc, bo jak wzięłam pieniądze, to mam być na posyłki.
                  • mlodyniedowziecia Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 07:16
                    Faktycznie problem leży raczej w głowie. Z punktu widzenia racjonalnego wygląda to tak: pieniądze/udział bierzesz ze spadku po tacie, bo takie jest prawo. Nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi obowiązkami wobec mamy. Wszystkim oczekiwaniom trudno sprostać. Po prostu rób swoje.
                  • asfiksja Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 09:40
                    Ja bym się nie bawiła w odrzucanie. Bo może być tak, że jak odrzucisz to będzie to afront powodujący śmiertelną obrazę, a winę swoją (która, pamiętaj, jest w twojej głowie) odkupisz w jeden sposób - będąc na posyłki.
                    • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:44
                      asfiksja napisał:

                      > Ja bym się nie bawiła w odrzucanie. Bo może być tak, że jak odrzucisz to będzie
                      > to afront powodujący śmiertelną obrazę, a winę swoją (która, pamiętaj, jest w
                      > twojej głowie) odkupisz w jeden sposób - będąc na posyłki.

                      Dokładnie: kij się zawsze znajdzie.
                  • ficus_carica Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:45
                    verdana napisała:

                    > a nie pomoc, bo jak wzięłam pieniądze, to mam b
                    > yć na posyłki.

                    Przecież nie bierzesz pieniędzy matki, tylko spadek po OJCU. Weź sobie to jakoś przetłumacz, bo masz większy problem z własną głową niż z rodzicielką.
                    • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 14:47
                      Ależ ja to WIEM. Wiem również, że mama patrzy na to inaczej
                      • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 14:59
                        Verdano ... jezeli nie chcesz sie mamie podporzadkowac (jeszcze bardziej) i nie chcesz zostac sluzaca 24/na dobe, niewazne, platna czy bezplatna, musisz nauczyc sie po prostu nie slyszec jej. NIE SLYSZEC. Nie dopuszczac do siebie tego, jak ona na to patrzy, jej patrzenia nie zmienisz, mozesz je tylko zignorowac. Albo podporzadkowac sie. Pieniadze tego nie zmienia, ani przyjete, ani odrzucone.

                        Zupelnie serio pisalam o tym, ze mama moze zamrozic to, co ma i nie chciec oplacac opieki czy pomocy domowej. Powie "nie mam na to, ty musisz" i wtedy jedynym sposobem jest zaplacic samej. a na to trzeba miec, np ten spadek.

                        PS tak, wiem, ze mama moze rowniez nie wpuscic lub wyrzucic opiekunke oplacona przz ciebie. Wtedy albo zdobedziesz sie na pewna doze okrucienstwa, albo zaorasz. Tertium non datur. Zadbaj o wlasna psyche, bo tobie bedzie to jeszcze przez kilkadziesiat lat potrzebne, jesli nie chcesz dla swojej rodziny stac sie kims takim, kim mama jest dla ciebie.
                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:36
                          Nie. Ja nie zapłacę. Juz był taki moment - powiedziałam, ze nie mam, więc nie dam. Będzie spadek, bede miała, czyż nie?
                  • mamtrzykoty Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 21:31
                    Moim zdaniem wzięcie, czy nie wzięcie spadku nic tu nie zmieni.
                    Odrzucaniem, darowiznami narobisz tylko zamętu i kłopotów sobie i może dzieciom z załatwianiem tego wszystkiego.
                    Twoja mama jaka jest, taka jest i lepiej już nie będzie, raczej będzie stała tendencja pogarszania się, a ty i tak jako jedyna córka i twoje dzieci, jako jedyne wnuki będziecie musieli to znosić i się nią zajmować, bo nie masz innego wyjścia, przecież się nie wypniesz i nie olejesz.
                    Zważywszy na to nie kombinowałam z tym spadkiem, albo przyjmij sama, albo odrzuć i niech przejdzie na dzieci, bo te kombinacje i tak nic nie dadzą w kwestii zasadniczej.

            • asia_i_p Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:24
              Ja zrozumiałam, ze Verdana chce, żeby wszystkie pieniądze przypadły mamie, a mama jej to uniemożliwia. Według mnie, w tym momencie da się to załatwić tylko serią odrzuceń spadku.
              • szalona-matematyczka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:38
                Verdano, nie przesadzasz? Masz konflikt z MAMA a nie chcesz przyjac pieniedzy zmarlego OJCA?
                • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:48
                  Mama uważa te pieniadze za swoje. Tzn teoretycznie jak najbadzej wie, że należy mi się spadek, ale uważa te pieniądze za swoje.
                  • szalona-matematyczka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 19:20
                    Jestes uzalezniona od mamy. Idz do dobrego psychoterapeuty. Ja bym miala w dudzie co uwaza mama. Dla mnie jest jest wazne co uwazam ja. I co uwaza prawo (z punktu widzenia prawa to pieniadze taty i to jemu powinnas wyrazac wdziecznosc, ze cie nie wydziedziczyl, choc mogl). Jak mama bedzie uwazala, ze slonce jest zimne to tez tak bedziesz uwazala?
                    • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:17
                      Ależ ja właśnie mam w d.. i dlatego mam zamiar kasy nie brać, mimo lamentów mamy, bo dokładnie wiem, co będzie potem. Na pieniądzach zalezy mi bez porównania mniej od niezależnośći. To chyba raczej świadczy o zdrowym podejściu do rzeczywistoścismile
                      Mama uwaza, ze mam pieniadze wziąć, oczywiście, ale jej zachowanie wskazuje, ze bedę to musiała odpracować.
                      • peonka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 06:25
                        Co to znaczy "będę MUSIAŁA odpracować"? Kto i jak Cie zmusi? Tak realnie?
                        Po drugie - jeśli nie wezmiesz pieniędzy, naprawdę będziesz się czuła niezależna od mamy? I będziesz potrafiła się jej postawić? Z tego, co piszesz teraz i pisałaś wcześniej - nie sądzę, naprawdę widać, że jesteś totalnie pod wpływem mamy, i nawet teraz robisz cos ze względu na nią...
                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:05
                          Nikt mnie nie zmusi. Tylko będę musiała wysłuchiwać żalów i histerii, podobnie jak moje dzieci, a obecnie także mąż.
                          • peonka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:17
                            Ale chyba i tak wysluchujesz?
                            No więc jeśli i tak jest źle, weź ten spadek. Nie dlatego, że to pieniądze, ale dlatego, że będziesz miała czysta sytuację. Łatwiej się odciąć, nie mając żadnych niezalatwionych spraw. Przyjmij te kasę, włóż na osobne konto i za każdym razem mów mamie, że pieniądze czekają.

                            Ale...moja mama jest tak samo uzależniona od swojej rodziny jak ty. Ma ponad 60 lat a zachowuje się jak mała dziewczynka i każda rozmowa kończy się słowami "a bo oni"/"no bo on"/"ty tego nie rozumiesz"/"ona mi nie pozwoli". No niestety, nic się nie da z tym zrobić. Będziesz tu pisać, ale dopóki robisz wszystko "bo mama taka jest", to ona steruje Twoim zyciem.
                            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:22
                              Tak, oczywiście. Tylko widzę, już w tej chwili, ze mama odbiera te pieniądze jako swoisty prezent dla mnie. A za prezent trzeba sie odwdzięczyć i mama jest przekonana, że powinnam to chętnie zrobić. I własnie robię w tej chwili wszystko, aby nie uzaleznić się bardziej i nie dać podstaw (pomińmy czy realnych) do wzrostu oczekiwań. U mnie to nie jest kwestia "nie pozwoli", tylko kwestia tego, zę albo matka będzie zamęczać mnie, alebo resztę rodziny. Odciąć sie od osoby potrzebującej w tej chwili realnie, a nie tylko iluzorycznie pomocy się nie da.
                              Konieczność opieki nad osobą starszą niestety powoduje ograniczenia w życiu i tego sie raczej nie przeskoczy. Ale nie mam ochoty zostać opłaconą służącą, a jak wzemę kasę, to na 99% tak zostanę potraktowana.
                              • peonka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:59
                                A jak nie wezmiesz, zostaniesz potraktowana jak służąca bezpłatna. Plus tak jak napisał ktoś poniżej - będziesz wysluchiwac pretensji, że nie wzięłaś.
                                Traktowanie ciebie przez twoją mamę nie ma nic wspólnego z tym spadkiem, serio myślisz że to ma jakieś znaczenie? 😮
                                • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 14:42
                                  Ficus i Peonka maja racje.
                                  Niestety.
                                  Powtorze - zajmij sie soba, techniki relaksacyjne, ktore pozwola ci/pomoga ci nie sluchac i nie slyszec. Mamy nie zmienisz, tylko sobie mozesz pomoc.
                                  PS A spadku nie odrzucaj - gdyby kiedys trzeba bylo finansowac pomoc dla mamy, lepiej, bys miala wlasne, a nie jej pieniadze na ten cel. Mama moze byc w stanie nie kwalifikujacym do jej ubezwlasnowolnienia, a nie chciec placic.
                              • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:39
                                verdana napisała:

                                > Tak, oczywiście. Tylko widzę, już w tej chwili, ze mama odbiera te pieniądze ja
                                > ko swoisty prezent dla mnie. A za prezent trzeba sie odwdzięczyć i mama jest pr
                                > zekonana, że powinnam to chętnie zrobić.

                                A po czym to poznajesz? Usłyszałaś dokładnie takie zdanie czy się domyślasz?
                                Mama może sobie chcieć gwiazdkę z nieba. Sęk w tym, że Ty się zastanawiasz co zrobić, by jej nie oczekiwała, zamiast po prostu uznać, że gwiazdka za daleko i nie wybierasz się po nią w kosmos. Oraz to oznajmić.

                                I własnie robię w tej chwili wszystko,
                                > aby nie uzaleznić się bardziej i nie dać podstaw (pomińmy czy realnych) do wzr
                                > ostu oczekiwań. U mnie to nie jest kwestia "nie pozwoli", tylko kwestia tego, z
                                > ę albo matka będzie zamęczać mnie, alebo resztę rodziny. Odciąć sie od osoby po
                                > trzebującej w tej chwili realnie, a nie tylko iluzorycznie pomocy się nie da.

                                Jeśli nie ma możliwości odcięcia fizycznego to pozostaje odcięcie się mentalne.
                                Co jak widać stanowi dla Ciebie dużą trudność.
                                Rozumiem, że znasz matkę, znasz jej zagrywki, gorzej, że grasz w jej grę.
                                Zamiast czuć się jak płatna służąca, możesz czuć się jak córka, która wzięła spadek po ojcu i opiekuje się matką na tyle, na ile jej zdrowie i psyche pozwala.
                                Realizować zwiększonych oczekiwań nie musisz. Na aluzje w stylu "dałam Ci pieniądze", możesz raz powiedzieć dosadnie: "nie, nie dałaś mi, to był spadek po ojcu" i już więcej do tego nie wracać.

                                > Konieczność opieki nad osobą starszą niestety powoduje ograniczenia w życiu i t
                                > ego sie raczej nie przeskoczy. Ale nie mam ochoty zostać opłaconą służącą, a ja
                                > k wzemę kasę, to na 99% tak zostanę potraktowana.

                                No i co z tego? Mama niech sobie myśli co chce. Na jej myśli, oczekiwania wpływu nie masz. Masz wpływ jak na to reagujesz.
                                Masz do wyboru: być córką, która zna swoje granice i nie pozwala ich przekraczać, albo być "dobrą córką" wykańczająca się szantażem matki i graniem w jej gry.
                              • baltycki Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:52
                                verdana napisała:

                                > jak wzemę kasę, to na 99% tak zostanę potraktowana.

                                Tak samo zostaniesz pootraktowana, jezeli, po Twoim odrzuceniu, Twoje dzieci nie odrzuca?
                            • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:29
                              Zgadzam się całkowicie. Zwłaszcza z ostatnim zdaniem.

                              Verdano, naucz się odróżniać konieczną pomoc od dodatkowej wymuszonej manipulacją. Najlepiej z pomocą terapeuty. I to na cito.
                              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:38
                                Czyli jest jasne - znacie sytuację lepiej ode mnie. Nie pytam, jak ustosunkować sie do mamy, bo to wiem. Wiem też, co zadziała lepiej, a co gorzej. Chodzi mi wyłącznie o techniczne porady.
                                • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:43
                                  Coz, techniczne dostalas.
                                  Mozna tez zadzwonic do dowolnej kancelarii prawniczej/biura notarialnego z pytaniem o odrzucenie spadku, mozna napisac meila - sa darmowe porady prawne on-line.
                                • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:46
                                  Nie chodzi o sytuację, która nie jest znowuż taka wyjątkowa, tylko o schemat.
                                  A ten schemat jest dość banalny. I czytelny, ale nie dla Ciebie, bo Ty jesteś w środku, współuczestniczysz, tylko właśnie dla osób z zewnątrz.
                                  • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:57
                                    pade napisała:

                                    > Nie chodzi o sytuację, która nie jest znowuż taka wyjątkowa, tylko o schemat.
                                    > A ten schemat jest dość banalny. I czytelny, ale nie dla Ciebie, bo Ty jesteś w
                                    > środku, współuczestniczysz, tylko właśnie dla osób z zewnątrz.
                                    >

                                    Przypomnialy mi sie watki a-barbary, pamietasz je ? Wyksztalcona kobieta, psycholog, ze specjalistyczna wiedza tez nie byla w stanie dostrzec doskonle jej znanego schematu, wlasnie dlatego, ze w nim tkwila.
                                    • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:01
                                      Coś kojarzę... O wigilii może?
                                      • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:09
                                        pade napisała:

                                        > Coś kojarzę... O wigilii może?
                                        >

                                        Tak, wigilia sad, wigilia-dziekuje i swiateczny zen. Rownie ciekawe co pouczajace, nie policze juz, ile razy zaliczylam opad szczeki czytajac te watki.
                                    • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:01
                                      Mogę odesłać matkę do domu opieki i nie odwiedzać. Mogę też przestać współuczestniczyć i powiedzieć "Nie, droga mamo, fakt, ze sadziliście, że za pieniądze będę latać resztę życia dookoła was, nie oznacza, ze tak będzie". No, ale pieniądze, przecież nie jest się współuzaleznionym biorąc kasę.
                                      • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:07
                                        Jakbym naburmuszoną pięciolatkę czytałasmile
                                        Istnieją tylko dwa wyjścia? Albo oddać matkę, albo grać w CO POWIE MAMA (vide ten i nie tylko wątek: mama chce, mama odbiera, mama oczekuje, mama myśli)?
                                        Nic pośrodku nie ma?
                                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:20
                                          Pade, strasznie mi moją matkę przypominasz - jak sie ktoś z Tobą nie zgadza to zaczynasz udowadniać mu, ze jest idiotą, bo Ty wiesz, jak powinno być, Ty sie znasz, Ty rozumiesz lepiej sytuację. Moja matka jak żywa. Ja wiem, a skoro nie słuchasz mojej rady, to znaczy,z ę robisz źle - ja przecież nigdy sie nie mylę i potrafię każdego zdiagnozować i ocenić. Mamusia jak żywa.
                                          • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:25
                                            To sporo tych Twoich matek na forumbig_grin
                                            Nic Ci to nie mówi?
                          • ficus_carica Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:47
                            verdana napisała:

                            > Nikt mnie nie zmusi. Tylko będę musiała wysłuchiwać żalów i histerii, podobnie
                            > jak moje dzieci, a obecnie także mąż.

                            I tak będziesz wysłuchiwać.
                            Albo za to, że wzięłaś, albo, że nie wzięłaś.

                            Gadasz, jakbyś urodziła się wczoraj.
                            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 14:48
                              A to tak. Tylko ja mamę znam. I naprawdę, wiem, że moja sytuacja bedzie lepsza, jak nie wezmę.
                              • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:40
                                Czyli matka dalej Tobą dyryguje.
                              • mrawka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:40
                                Rozumiem, że nie chcesz być jakoby zobowiązana do wdzięczności za pieniądze, o których mama bedzie ci ciągle przypominała domagając się nieustannego zainteresowania. Ale to są pieniądze po twoim TACIE, który Cie kochał i chciał zapewne abyś je po nim dostała. Ty, a w dalszej kolejności twoje dzieci. I popatrz na to tak, że jest to ostatni prezent dla swojej córeczki, jaki może ci dać. Weź je, ulokuj na koncie i trzymaj , bo może kiedyś ci się przydadzą.
                              • ficus_carica Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 15:57
                                verdana napisała:

                                > A to tak. Tylko ja mamę znam. I naprawdę, wiem, że moja sytuacja bedzie lepsza,
                                > jak nie wezmę.

                                Twoja sytuacja, póki mama żyje, nigdy nie będzie lepsza. Jesteś patologicznie uzależniona od matki, co w przypadku osoby o tak szerokich horyzontach, ogromnej wiedzy oraz słusznym wieku i doświadczeniu jest przerażające.
                                • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:00
                                  To prawda.
                                  • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:01
                                    Ale nasze komentarze i tak nic nie zmienią.
                              • mamtrzykoty Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 21:44
                                Twoja sytuacja nie będzie lepsza, ani jak weźmiesz, ani jak nie weźmiesz.
                                Twoja sytuacja jest, jaka jest i będzie coraz gorsza, bo twoja matka jest coraz starsza i będzie coraz bardziej upierdliwa. Musisz się z tym pogodzić, że niczego już nie zmienisz, możesz się tylko tym przestać przejmować i robić to co do ciebie należy.
                                Matki nie oddasz do domu opieki, dopóki ona nie wyrazi na to zgody, a jeśli uważa, że masz obowiązek się nią zajmować, to takiej zgody nie wyrazi nigdy.
                      • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:04
                        verdana napisała:

                        > Ależ ja właśnie mam w d.. i dlatego mam zamiar kasy nie brać, mimo lamentów mam
                        > y, bo dokładnie wiem, co będzie potem. Na pieniądzach zalezy mi bez porównania
                        > mniej od niezależnośći. To chyba raczej świadczy o zdrowym podejściu do rzeczyw
                        > istoścismile

                        Tylko, że Ty nie jesteś niezależna. Bez względu na to, czy wzięłaś te pieniądze czy nie.
                        O zdrowym podejściu do rzeczywistości świadczyłoby wzięcie spadku i olewanie wszelakich prób wymuszania większej opieki czy jak Ty to nazywasz "odpracowania".

                        > Mama uwaza, ze mam pieniadze wziąć, oczywiście, ale jej zachowanie wskazuje, ze
                        > bedę to musiała odpracować.
                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:41
                          Oczywiście. Jestm patologicznie uzależniona. A gdy usiłuję zrobić coś, co mnie uniezalezni w pewnym stopniu forum woła "Ależ nie rób tego, pozwól wbijać sie w poczucie winy, pozwól mamie, aby było tak, jak ona chce". Bardzo ciekawa sytuacja.
                          Oczywiście, wiekszości ludzi na świecie absolutnie nie przeszkadza wziecie pieniędzy i nie robienie tego, czego sie za wziecie tych pieniedzy oczekuje.
                          • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:50
                            Zupełnie nie o to chodzi.
                            Chodzi o to, że TY SIĘ DAJESZ wpędzać w poczucie winy.
                            "Oczywiście, wiekszości ludzi na świecie absolutnie nie przeszkadza wziecie pieniędzy i nie robienie tego, czego sie za wziecie tych pieniedzy oczekuje."
                            Co to za bzdura? Za spadek się płaci??? Od kiedy?
                          • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:52
                            verdana napisała:

                            > Oczywiście. Jestm patologicznie uzależniona. A gdy usiłuję zrobić coś, co mnie
                            > uniezalezni w pewnym stopniu forum woła "Ależ nie rób tego, pozwól wbijać sie w
                            > poczucie winy, pozwól mamie, aby było tak, jak ona chce". Bardzo ciekawa sytua
                            > cja.

                            Verdana. Odrzucenie spadku nie uniezalezni cie. I to wlasnie probujemy ci wytlumaczyc. Ta zaleznosc nie znajduje sie w kasie.


                            > Oczywiście, wiekszości ludzi na świecie absolutnie nie przeszkadza wziecie pien
                            > iędzy i nie robienie tego, czego sie za wziecie tych pieniedzy oczekuje.

                            Przeczytaj powyzsze zdanie. Ze zrozumieniem, prosze. Odpowiedz sobie
                            - czy przyjecie spadku po ojcu daje prawo do oczekiwan matce
                            - czemu nazywasz przyjecie spadku wzieciem - wydzwiek jest jak "zabranie matce tych pieniedzy" - oraz
                            - czemu przyjecie naleznego i zgodnego z wola spadkodawcy spadku nie obwarowanego zadnymi warunami mialoby byc czyms, co tej wiekszosci mialoby przeszkadzac
                            • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 16:55
                              Problem w tym, że Verdana jest tak uwikłana, że nie wie co jest normą, słusznym oczekiwaniem, co bzdurą, a co nie. Broni się przed matką wszelkimi sposobami, nie widząc, że miotając się, jeszcze bardziej się unieruchamia.
                            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:05
                              W jakie poczucie winy??? Nie chcę pieniędzy, nie chce wysłuchiwać tyrad, nie chcę oczekiwania, ze jak wziełam pieniądze, to zostałam dofinansowana i powinnam być wdzięczna. Przyjęcie spadku oczywiście nie daje matce prawa do żadnych oczekiwań, prawnie. Wzięcie spadku nie zobowiazuje mnie do niczego, prawnie. Ale jesli mamy do czynienia z bardzo starsza osobą, która ma swoją wizję świata, to prawo nie przeszkodzi jej oczekiwać i marudzić. I mnie się opłaca wykreślić te oczekiwania i marudzenia z mojego życia. Nie wiem, co tu jest niejasne.
                              • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:13
                                verdana napisała:

                                I mnie się opłaca wykreślić te o
                                > czekiwania i marudzenia z mojego życia. Nie wiem, co tu jest niejasne.


                                Dla mnie niejasne jest, czemu do ciebie nie dociera, ze odrzucajac spadek nie wykreslisz ani oczekiwan, ani marudzenia.
                                • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:18
                                  tt-tka napisała:

                                  > verdana napisała:
                                  >
                                  > I mnie się opłaca wykreślić te o
                                  > > czekiwania i marudzenia z mojego życia. Nie wiem, co tu jest niejasne.
                                  >
                                  >
                                  > Dla mnie niejasne jest, czemu do ciebie nie dociera, ze odrzucajac spadek nie w
                                  > ykreslisz ani oczekiwan, ani marudzenia.
                                  >
                                  Bo Verdana tak naprawdę wcale nie chce się psychicznie uniezależnić od matki. Gdyby chciała to zaczęłaby od zmiany postrzegania swojej sytuacji, matki, a nie od spektakularnych ruchów w stylu "odrzucę spadek".
                                • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:20
                                  Nie wiem, dlaczego jest dla Ciebie niejasne, ze znam moją matkęsmile
                                  • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:23
                                    Ja co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Praktycznie żyjesz w jej głowie.
                                  • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:59
                                    verdana napisała:

                                    > Nie wiem, dlaczego jest dla Ciebie niejasne, ze znam moją matkęsmile

                                    To akurat jasne. Znasz ja. Oczekiwania i marudzenie masz od zawsze. Dlatego nie rozumiem, czemu sadzisz, ze odrzucenie spadku to zmieni.
                                    Dofinansowania nie bylo, oczekiwania i marudzenie byly.
                                    I beda.
                                    • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 18:22
                                      Przecież nie chodzi o to, że odrzucenie spadku zmieni matkę Verdany.
                                      Chodzi o to, że jego przyjęcie, w oczach matki, będzie stanowiło zobowiązanie Verdany do większych działań na rzecz matki. A Verdana nie chce zwiększać swojego udziału w życiu matki, bo i tak jest on duży.
                                      • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 18:57
                                        osia83 napisał(a):


                                        > Chodzi o to, że jego przyjęcie, w oczach matki, będzie stanowiło zobowiązanie V
                                        > erdany do większych działań na rzecz matki.

                                        A mnie i czesci piszacych chodzi o to, ze Verdany nie obowiazuje to, co w oczach matki.
                                        I o to, ze przyjecie ani nieprzyjecie spadku nastawenia i wymagan matki nie zmieni.
                                        • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 19:05
                                          Ale Verdana twierdzi, że owszem, przyjęcie spadku wymagania matki zwiększy.
                                          • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 19:27
                                            To nie ma znaczenia, bo te wymagania sa i tak za duze. Znaczenie ma to, ze Verdana nie umie nie uslyszec lub slyszac odpowiedziec "twoje wymagania sa absurdalne, nie bede sie im podporzadkowywac".
                                            Nastawienia matki nie zmieni "oddalam ci pieniadze ojca, wiec nie mozesz ode mne wymagac". matka i tak bedzie wymagac. Bo jest matka. Bo Verdana jest corka. Bo zawsze tak bylo. I z tysiaca innych powodow. JEDEN powod mniej lub wiecej niczego nie zmieni.

                                            Przy czym - ja rozumiem, ze Verdanie sie wydaje, ze nie biorac pieniedzy latwiej jej bedzie odmowic. Rzecz w tym, ze nie.
                                          • ficus_carica Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 19:30
                                            Z tego co verdana pisała, to zwiększyć tych wymagań się już nie da. Ona chodzi na bardzo krótkiej smyczy. Był wątek, gdzie rozważała olanie ślubu córki, bo mamusia coś tam, coś tam.
                                            • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 20:44
                                              Nie no, zwiekszyc sie zawsze da. Juz padla propozycja by syn Verdany zamieszkal u babci/z babcia, moze pasc stwierdzenie, ze to Verdana powinna zamieszac z matka. Maz, co tam maz, duzy jest, poradzi sobie.
                                              Tyle ze naprawde nie w tym problem. Oczekiwania i postulaty tkwia czy rodza sie w matce, ale stosune do nich juz w Verdanie.
                                              • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 20:49
                                                Yak, ale sądząc po wieku Verdany to jej matka ma ok. 85 lat. Więc się nie zmieni, nie ma na to żadnej szansy.
                                                Verdana może tylko minimalizować negatywny wpływ matki na życie swoje i swojej rodziny.
                                                A, jak rozumiem, podejrzewa, że wpływ ten się zwiększy jeśli ona przyjmie pieniądze ze spadku.
                                                Ja wiem, że to jest w głowie Verdany, że dała sobie na tę głowę wejść itd.
                                                Tylko, że zmieniać to trzeba było trzydzieści lat temu. Gdy jej matka była stosunkowo młoda, nie była samotna itd. Dziś Verdana nie ma narzędzi jeśli nie chce po prostu porzucić matki samej.
                                                • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 20:55
                                                  Alez ma. Nie porzucajac postawic granice. Przykladowo, mamo, porozmawiamy sobie codziennie wieczorem, ale nie bede sprawdzala telefonu co godzina. Mamo, moge ci zalatwic opiekunke, ale nikt z nas nie bedzie przesiadywal u ciebie godzinami. Jezeli nie zgadzasz sie na opiekunke, musisz sie pogodzic z tym, ze zakupy zrobimy ci raz na tydzien albo bedziesz je miala dostrczane codziennie, ale przez sklep, a nie przez nas.
                              • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:14
                                verdana napisała:

                                > W jakie poczucie winy???
                                W takie, o którym pisałaś. TY nie ja.

                                Nie chcę pieniędzy,
                                Ty masz zdaje się 60 lat. A nie trzy. Masz prawo do spadku i kropka.

                                nie chce wysłuchiwać tyrad, nie ch
                                > cę oczekiwania, ze jak wziełam pieniądze, to zostałam dofinansowana i powinnam
                                > być wdzięczna.

                                To wejdź do głowy matki i poprzekręcaj śrubki, może przestanie oczekiwać.
                                Nie ONA Cię dofinansowała, tylko OJCIEC.
                                Naprawdę nie rozumiesz, że nie musisz spełniać KAŻDEGO jej oczekiwania?

                                Przyjęcie spadku oczywiście nie daje matce prawa do żadnych ocze
                                > kiwań, prawnie. Wzięcie spadku nie zobowiazuje mnie do niczego, prawnie.

                                Nie tylko prawnie ale i życiowo.

                                Ale je
                                > sli mamy do czynienia z bardzo starsza osobą, która ma swoją wizję świata, to p
                                > rawo nie przeszkodzi jej oczekiwać i marudzić. I mnie się opłaca wykreślić te o
                                > czekiwania i marudzenia z mojego życia. Nie wiem, co tu jest niejasne.

                                Opłaca Ci się wpakować w kolejne oczekiwania i marudzenia pt. "córka nie chciała spadku po ojcu"?
                                • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:24
                                  Pade, Twoja nieznajomość funkcjonowania umysłu starszych osób jest porazająca, biorąc pod uwagę, zę chyba jesteś doradcą czy terapeutą.
                                  Opłaca mi sie pokazać matce, że nie bedę działała zgodnie z jej oczekiwaniami. No, ale tego najwyrażniej nie rozumiesz, bo jesteś dokładnie taka jak ona - jesli coś sobie wyobraziłaś, nie jesteś w stanie w żaden sposób przyjąć, zę sytuacja bywa inna, nizw Twoim umyśle i że byc moze ktoś, kto zna sprawę ma lepszy ogląd niż ktoś, kto zna jej wycinek. Dokładnie tak dziaa moja matka i dlatego jest toksyczna.
                                  • pade Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:30
                                    Nie jestem doradcą ani terapeutą, wystarczy mi moja mamasmile Młoda nie jest, bo ja już też młoda nie jestemsmile
                                    Twoja matka jest taka od zawsze Verdano. A skąd to wiem? Od Ciebie, pisałaś o tym.
                                    Nic sobie nie wyobrażam, tylko wyciągam logiczne wnioski z tego co piszesz. Tak, jak pozostali.
                                    Skoro tyle osób się myli, nie rozumie, to może zastanów się nad swoimi wypowiedziami.
                                  • betty_bum Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 10:14
                                    Zapominasz, że starsza osoba może nie kierować się żadną logiką, zresztą w Twoich działaniach też więcej emocji niż rozsądku.
                                    Ktoś słusznie zauważył, że może się to skończyć tym, że zostaniecie bez pieniędzy, mieszkania i z mamą w salonie.
                                    Może zabrzmi to niezbyt poprawnie, ale może umów się z dziećmi, że każdy poświęca babci jedno popołudnie, a w zamian za to, kiedy odejdzie po równo podzielicie się tym co zostawi po sobie.
                                    Niezależnie jak rozwiążesz sprawę dziedziczenia po ojcu sytuacja z mamą będzie się pogarszać.
                                  • aqua48 Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 11:43
                                    verdana napisała:

                                    > Opłaca mi sie pokazać matce, że nie bedę działała zgodnie z jej oczekiwaniami.

                                    To dlaczego jej tego nie pokażesz? Nie musi być to wcale związane z odrzuceniem, czy przyjęciem należnego Ci spadku.
                              • ficus_carica Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 18:52
                                verdana napisała:

                                > Ale je
                                > sli mamy do czynienia z bardzo starsza osobą, która ma swoją wizję świata, to p
                                > rawo nie przeszkodzi jej oczekiwać i marudzić. I mnie się opłaca wykreślić te o
                                > czekiwania i marudzenia z mojego życia. Nie wiem, co tu jest niejasne.



                                Niejasne jest to, że jeśli nie przyjmiesz spadku, to i tak będziesz wysłuchiwać żalów, jojczeń i pretensji, co sama przyznałaś kilka postów temu.
                                Pytanie brzmi: czy lepiej słuchać głupot mając kasę czy słuchać nie mając kasy.
        • livia.kalina Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:50
          >jesli osoba nie chce jej przyjąć?

          Jesli to dotyczy starszych osób- po prostu uszanuj. Weź te pieniądze, pięknie podziękuj, żeby mama się ucieszyła i wpłać je chociażby na jakąś lokatę- kiedy będą na coś potrzebne mamie- sfinansuj je. Z dużym prawdopodobieństwem mama nawet tego nie połączy. U mnie tak było.
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:53
            Ja tego naprawde nie robię ani ze szlachetności, ani z dobroci serca. Raczej z przyczyn diametralnie przeciwnych. Mamie te pieniadze nigdy nie będą potrzebne. Ale z pewnych względów jak je wzemę, to mogę od razu pisać testamentsmile
            • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:04
              Zabrzmiało groźnie...wink

              No to odrzuć spadek; innego wyjścia przy sprzeciwie mamy nie masz.
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:05
                Dzieci też musza odrzucić. Pomyślę.
                • next_exit Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 10:49
                  Verdano, wez jednak pod uwagę, że jesli odrzucisz Ty i dzieci, to ta część nie przejdzie automatycznie na mamę, tylko na ewentualne rodzeństwo ojca, a w dalszej kolejności na ich dzieci / wnuki. Wiele osób robi ten błąd, chcąc "oddac" rodzicowi swoją część spadku, odrzuca go, a potem jest zdziwiona, że do przyjęcia są wzywane jeszcze inne osoby z rodziny.
                  • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:06
                    Nie ma żadnej rodziny ojca.
            • cruella_demon Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:14
              Ja cię rozumiem, bo pamiętam co pisałaś o mamie, przyjęcie zapewne równa się zobowiązaniom i oczekiwaniu pewnej zależności.
              Niestety nie pocieszę, jak mama się zaprze, to niewiele możesz. Nie można zrobić darowizny osobie, która tego nie chce. Możesz się bawić w odrzucenie spadku, ale wtedy sprawa mocno się skomplikuje.
        • maadzik3 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:51
          nie, to jest umowa.
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 15:54
            Nie na temat, ale Maadzik, co u Ciebie?
    • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:03
      Doczytałam do końca.
      Bez zgody mamy nie jest możliwa darowizna, ani zrzeczenie się spadku na jej rzecz.
      Możesz odrzucić spadek, ale wtedy przejdzie na Twoje dzieci.
      O ile pamiętam jedno masz niepełnoletnie, w jego imieniu sąd nie pozwoli Ci odrzucić spadku, bo to działanie na szkodę małoletniego.
      Starsze dzieci mogłyby też odrzucić.
      Ale wydaje mi się, że skoro nie ma problemu finansowego to niepotrzebnie komplikujecie.
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:04
        Dzieci pełnoletnie, ale spadku nie przyjmą. Problemu finansowego nie ma, jest zupełnie inny problem, znacznie powazniejszy.
        • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:08
          Jak Ty odrzucisz to przejdzie na dzieci automatycznie.
          Jak one też odrzucą to spadek zostanie przy mamie (jeśli żadne z Twoich dzieci nie ma juz dziecka).
          Rozumiem, że nie chcesz napisać na czym polega problem, ale jak nie napiszesz to nikt nie pomoże, więc chyba pozostaje Ci wizyta u prawnika.
          • koronka2012 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:18
            osia83 napisał(a):

            > Jak Ty odrzucisz to przejdzie na dzieci automatycznie.
            > Jak one też odrzucą to spadek zostanie przy mamie (jeśli żadne z Twoich dzieci
            > nie ma juz dziecka).

            A skąd taka pewność? przecież wtedy część Verdany może przejść na rodzeństwo ojca (o ile było) lub ich potomków, a nie na matkę.
            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:21
              Nie ma rodzeństwasmile
            • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:22
              koronka2012 napisała:


              > A skąd taka pewność? przecież wtedy część Verdany może przejść na rodzeństwo oj
              > ca (o ile było) lub ich potomków, a nie na matkę.

              Ale to juz nie bedzie problem Verdany ani jej dzieci, nespa ?
            • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:25
              Wydawało mi się, że nie było rodzeństwa, ale faktycznie mogę się mylić.
      • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:07
        Guzik prawda. Sąd weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności - w końcu matka tez bez powodu tego spadku nie odrzuciła plus kiedyś tam i tak będzie brała spadek po matce. Sądy naprawdę nie kieruja się automatyzmem w takich sprawach. Tylko czekanie na sprawę w rodzinnym to zależnie od lokalizacji może i pół roku trwać...
        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:08
          Sąd nie wchodzi w grę.
          • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:10
            A nie możecie nic nie załatwiać? Czyli bez sprawy spadkowej po ojcu?
            Mama mieszka tam, gdzie mieszka i już. Skoro jesteś tylko Ty to nikt przeciez sprawy sądowej nie założy.
            • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:12
              Nie wiem czy bez potwierdzenia nabycia spadku bank udostępni pieniądze z kont zmarłego; raczej wątpię. Co więcej - są orzeczenia, że dysponowanie takim majątkiem bez nabycia spadku jest nielegalne - nawet, jeżeli dysponowały nim osoby będące jedynymi spadkobiercami.
              • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:17
                To zalezy od wielu szczegółów, na przykład jeśli konta byłyby wspólne to można z nich korzystać.
                A jeśli pieniądze nie są problemem w ogóle to można nie korzystać do czasu obu spraw spadkowych, wtedy wszystko przejdzie na Verdanę.
                Ona wie o co chodzi i które rozwiązanie może być korzystne, ja tylko podpowiadam opcje, bo nie wiem gdzie tkwi problem.
          • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:11
            Ale inaczej tego nie zrobisz. Jeżeli w grę wchodzi kwestia odrzucenia spadku przez małoletniego to wymaga to zgody sądu rodzinnego i kropka. Nie przeskoczysz tego. Owszem, mając zgodę sądu możesz w imieniu małoletniego odrzucić spadek przed notariuszem - ale zgodę sądu musisz mieć bo bez tego notariusz palcem nie kiwnie.
            • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:17
              Przecież już napisała, że nie ma małoletniego.
              • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:27
                Ale chyba po moim poście; wcześniej ten małoletni się tam plątał po sprawie.
            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:21
              Nie ma zadnych małoletnich
              • morekac Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 21:55
                To jeszcze sprawdź, czy babcią nie zostaniesz, bo trzebaby też odrzucić w imieniu nienarodzonego małoletniego.
                Jeśli chcesz uruchomić mamie dostęp do konta, musicie jednak iść do notariusza. Po śmierci mojej babci udało się załatwić sprawy spadkowe po dziadku zmarłym 20 lat wcześniej i po babci w ciągu tygodnia (w sensie stawienia się wszystkich spadkobiorców ze stosownymi papierami), niemniej nie udało się wygrzebac wszystkich dokumentów od nieruchomości - te nie były wpisane do notarialnego aktu dziedziczenia, bo jak mi notariusz powiedział - wpisują tylko to, co mają.
    • anetaa Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:18
      a musisz cokolwiek robić? Matka po prostu dalej mieszka w mieszkaniu swoim i tyle. To samo z bankiem - nikt nie zmusi cie do wypłaty pieniędzy jeśli nie chcesz ich wypłacać za życia matki
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:29
        I chyba to jest jedyne rozwiązaniesad
    • szeera Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:36
      Teoretycznie możliwe jest też, że jak Twoja mama zorientuje się, że nie chcesz przyjąć spadku to ona zdecyduje się go odrzucić aby zmusić Ciebie do przyjęcia. Trzeba więc uważać, żeby nie skończyło to się odrzuceniem przez wszystkich spadkobierców.
      • szczypawka100 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:46
        O to to. Spiesz się.
    • szczypawka100 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:42
      Możesz odrzucić spadek- przed sądem lub u notariusza. Dzieci po odrzuceniu mogą odrzucić spadek (nieletnie – za zgodą sądu rodzinnego). Ważne- masz na to 6 miesięcy.
    • andaba Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 16:46
      Dajże sobie spokój.
      Przecież formalne przyjęcie spadku nie powoduje, że zaanektujesz matce jeden z pokoi, ani że będziesz korzystać z pieniędzy.
      Co innego, gdyby zależało ci na odcięciu się od mamy, ale to chyba nie ten przypadek. Po prostu nic nie rób i już, twoje pieniądze będą pieniędzmi mamy.
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:11
        Niestety, częściowo własnie ten. Tzn nie mogę odciąć się od mamy, bo mama potrzebuje pomocy, ale jak wezmę pieniądze, to nie ulega watpliwości, ze będę je musiała odpracować, bo mama rozumuje w kategoriach szlachetnego odstąpienia części pieniędzy.
        Chyba rzeczywiście nic nie zrobię i po prostu pieniędzy nie tknę.
        • sea.sea Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:17
          Wspominając poprzednie wątki - może zastanów się: czy matka może Ci BARDZIEJ wleźć na głowę?
          Bo chyba i bez tych pieniędzy wykorzystuje wszystkie możliwe opcje...
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:30
            No więc właśnie możesmile O czym dobitnie przekonałam się w ciągu paru ostatnich dni.
            • sea.sea Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:12
              A, to bardzo, bardzo współczuję sad
            • tt-tka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:17
              verdana napisała:

              > No więc właśnie możesmile O czym dobitnie przekonałam się w ciągu paru ostatnich d
              > ni.


              Verdano, nie chce cie martwic, ale czy wezmiesz pieniadze, czy odrzucisz, bedzie tylko gorzej. Mama zawsze znajdzie powod i/lub pretekst. W dodatku teraz duzo trudniej uwolnic sie od niej czy od wlasnego psychicznego uzaleznienia niz przed kilku laty.
              Zacznij moze kontemplacje uprawiac czy cokolwiek, co pozwoli ci sie wyciszyc. Mamy nie zmienisz.
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:32
                To ja wiem. Ale widzę, ze tych pieniedzy brać nie należy. I mam coraz wiekszy dystans, nie chcę tylko robić niczego, co może być wykorzystywane przeciwko mnie i dzieciom.
                • betty_bum Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:43
                  Weź pieniądze i opłać za nie opiekunkę, bo jeśli odmówisz to i tak jesteś zobowiązana zapewnić jej opiekę.
                  • beneficia Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:46
                    I to jest głos rozsądku.
                    • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:49
                      Mama ma dostatecznie dużo własnych pieniędzy na opiekunkę.
                      • jak_matrioszka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 09:16
                        Mama może mieć wystarczajaco pieniedzy na opiekunke, ale nie mieć ochoty na płacenie i wtedy możesz użyć pieniadze ze spadku. Jedna forumka ma taka sytuacje z ojcem, pieniadze sa, wymagania sa, bata nie ma. A Ty możesz mieć przynajmniej jakieś drobne zabezpieczenie, gdyby coś było potrzebne, żebyś mogła opłacić bez użerania sie z mama o używanie jej pieniedzy.
                        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:07
                          No, to ja wiem. Tylko nie ma mowy - mama albo będzie przy zdrowych zmysłach i zapłaci sama, albo nie - i wtedy trzeba będzie ubezwłasnowolnienia. Nie zapłace ze swoich pieniędzy i tyle.
                          • jak_matrioszka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:26
                            Skoro to sa lokaty, to żeby je ruszyć, trzeba uporzadkować prawa własności. Czy możesz oficjalnie przyjać spadek, a potem likwidujac lokaty po ich terminie upływu założyć nowe, tym razem już na mame? Jeżeli to nie sa bardzo duże kwoty, w dodatku rozbite na różne daty, to trzeba oficjalnie zgłaszać każda? Mama zrozumie, że oficjalnie przyjmujesz spadek, bo tak najprościej, a realnie pieniadze maja leżeć w banku póki nie sa potrzebne i stopniowo beda te lokaty wymieniane?
                            Prawde mówiac, to skoro lokaty to problem, to lekko zastanawia mnie stan prawny mieszkania lub domu, gdzie mama mieszka. Tam współwłasności nie było? Bo to dopiero jest powód do dasów, jeśli Ty miałabyś mieć prawo do cześci jej twierdzy.
                            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 14:50
                              To jest dobry pomysł, tym bardziej, ze mam upowaznienia. Mam prawo do 1/4 mieszkania i mama o tym mówi, ze oczywiście. Potem mówi, ze mieszkanie wymieni na mniejsze (nierealne), albo, ze skoro jeden pokój jest mój, to dlaczego syn tam nie zamieszkasmile Ale w sprawie miszkania chyba nic sie ie da zrobić.
                              • jak_matrioszka Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 18:30
                                Moja mama po śmierci dziadka uporzadkowała tylko to, co było konieczne. Nie odrzucała spadku ani nie przyjmowała, tylko opłaty typu czynsz, prad, wode przepisała na babcie (wszystko było na dziadka, mimo iż mieszkanie wspólne). Z powodów podobnych do twojej sytuacji, czyli żeby niepotrzebnie babci nie stresować. Dopiero po śmierci babci była jedna sprawa o spadek po obojgu. O ile nikt sie nie upomina, to można mieszkać w niecałkiem swoim mieszkaniu bez zmieniania stanu prawnego. Lokaty po śmierci dziadka były na mame i babcie, ze wzgledu na łatwiejsze nimi dysponowanie, ale u nas nie był to problem.
                                • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 19:04
                                  Ale mama Verdany nie dostanie się do kont bankowych ojca bez sprawy spadkowej.
                                  Jak miałaby to niby zrobić?
                                  Lokaty to się robi jak się ma dostęp do pieniędzy.
                                  • kropkaa Re: Prawnik od spraw spadkowych 16.04.20, 16:16
                                    Poza tym przy załatwianiu spraw spadkowych bank przelewa pieniądze spadkobiercom i zamyka konto zmarłego.
            • milka_milka Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:22
              Bo pozwalasz.
        • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:24
          Verdana, a jak Ty nie założysz sprawy o spadek to mama założy?
          Bo nikogo więcej nie ma, jak żadna z Was tego nie zrobi to sprawy nie będzie.
    • maadzik3 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:00
      Verdano jak chcesz od lutego jestem w Warszawie. Zadzwoń
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:12
        Zadzwoniłabym już dawno, gdybym nie zgubiła Twojego telefonu. Jak możesz, to mi przyślij na priv
        • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:12
          Najlepiej sms-a , bo nie odbieram poczty gazetowejsmile
    • crea.tura Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 17:54
      Verando, w Twojej sytuacji, jeśli jesteś jedynaczką czyli dziedziczysz Ty i mama, najlepiej jest nie robić po prostu nic smile Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku jest postanowieniem deklaratoryjnym, co oznacza, że potwierdza ono tylko, a nie tworzy, określony stan prawny.
      • aqua48 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 18:18
        Tylko, że jeśli pieniądze są na koncie które należało do zmarłego. lub jego lokacie, TRZEBA przeprowadzić postępowanie spadkowe, by mieć do nich dostęp.
        • cruella_demon Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 19:41
          Ale verdana wcale nie chce mieć dostępu big_grin
          • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:17
            Ale mama musi mieć, a do tego potrzebne jest postępowanie spadkowesmile
            • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:34
              Nie do końca. Robisz dział spadku u notariusza i jeżeli obie strony są zgodne co do tego co i jak to nie potrzeba postępowania.
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 23:02
                To miałam na mysli
            • aankaa Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 00:02
              a dlaczego "musi mieć" skoro na opiekunkę, życie i resztę ją stać ?

              będę brutalna - nie jesteś młódka, mama też. Za kilka lat sprawa się sama rozwiąże. Ty przez ten czas nie rób (w sprawie spadku) zupełnie nic
              • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:07
                Muszę, bo konta ojca sa zablokowane.
                • aankaa Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:16
                  no ale sama pisałaś, że nie są to zawrotne sumy a mama pieniądze ma (no, chyba że właśnie te, z kont)
                  • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:22
                    Ma pieniadze pod warunkiem odblokowania kont ojca.
    • inguszetia_2006 Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 21:15
      Witam
      Verdano, a nie chcesz może tych pieniędzy z wdziękiem przepierniczyć?smile Przeczytałam, że mama uważa je za własne, ale przecież konta ci nie zablokuje? Do fochów jesteś "przyzwyczajona", a tak będziesz mogła spełnić jakieś swoje marzenia. TERAZ będziesz mogła spełnić. Wiesz... jutro jest, albo go nie ma.
      Pzdr.
      Ing
      • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 11.01.19, 22:19
        Nie - matka uwaza za własne, ale jak najbardziej tymi własnymi hojnie sie podzieli. I jestem wiecej niż pewna, ze pieniądze te będę musiała odpracować, a przepierniczyć ich absolutnie nie mogę, bo musiałabym i tak trzymać je na wypadek , gdy potrzeba będzie zapłacić za fachową pomoc dla mamy.
        • mgla_jedwabna Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 10:21
          Ale co to znaczy "musiała"? Przecież mama nie może cię zmusić do "odpracowania" na jej rzecz spadku po ojcu.
        • beneficia Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 10:37
          Nic nie będziesz "musiała". Zrobisz to co wybierzesz.
          • jeszcze_blizniaki Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 10:48
            Verdano, a jakbyś dała mamie wybór: albo kasę bierze ona, albo Ty dajesz kasę na cel charytatywny?
            • verdana Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 13:08
              Chyba jednak tego bym nie zrobiła, ze względu na dzieci.
            • berdebul Re: Prawnik od spraw spadkowych 15.01.19, 16:31
              Mało kogo stać, na przekazanie kasy na cel charytatywny, kiedy w perspektywie jest opieka nad seniorem.
    • alba27 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 11:52
      To w takim razie nie rób nic. Spadek sam się przyjmie po pół roku, pieniądze niech leżą na koncie tak jak leżały dotychczas a formalnie kiedyś to poukladasz po śmierci matki.
    • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:57
      Veradno, doczytała całość.
      Skoro jest potrzebny dostęp do kont ojca to musicie formalnie nabyć spadek.
      Czyli opcje są dwie:
      - albo idziecie do notariusza i każda przyjmuje swoją część spadku
      - albo idziecie do sądu i tam dzieje się to samo.
      Sąd to czas, więc opłaca się iść do notariusza.

      I od tego momentu mama ma dostęp do pieniędzy po tacie. Lub Ty jako pełnomocnik mamy.
      Ale Ty nic więcej robić nie musisz.
      Czyli nie podnosisz ani sprawy mieszkania (nie jest to potrzebne jeśli nie będziecie go sprzedawać), ani pieniędzy.
      Mamie, gdyby nalegała, mówisz "tak wiem, że mi się należą, są na lokacie, niech tam sobie leżą, bo stracimy odsetki". I nie robisz nic.

      Istnieje zagrożenie (Ty wiesz na ile realne), że mama sama policzy ile tych pieniędzy Ci się należy i przeleje Ci na konto (jeśli zna numer). Nie wiem co wtedy mogłabys zrobić poza przelaniem ich z powrotem.

      Jeśli nie podejmiecie w ogóle żadnych czynności to mama nie będzie miała dostępu do pieniędzy na kontach ojca (czy one są na lokatach czy nie to nie ma żadnego znaczenia, chodzi tylko o to czy konta były wspólne z mamą czy odrębne, jak odrębne to nabycie spadku musi być).
      • osia83 Re: Prawnik od spraw spadkowych 12.01.19, 17:58
        Miało być: Verdano, doczytałam całość.
        Przepraszam za błąd.
    • impala Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 01:54
      no, powiem...szczęka mi opadła...
      Od lat wielu czytam na forum, jak to verdana jest alfą, a nawet omegą, jak to wszyscy (wszystkie) ją dopieszczają za "fantastyczne rady", szczegolnie wcześniej, kiedy także ona miała młodsze dzieci, a tu tymczasem....sama nie potrafi poradzić sobie z własnymi (podobnej natury) problemami! no...szok!
      Ad meritum, moim zdaniem przekazanie matce pieniędzy, tak czy siak, niczego nie zmieni. Bo nie w tym problem, czyż nie, verdano?
      I zastanawiam się, ileż ta mamusia ma lat, że ciągle kręci wami? chyba najmniej 80...
      Na pewno dużo więcej rozjaśni tekst
      Przekazanie spadku po ojcu mamie.
      Jak widać, nie da się tak prosto. Czyli, ani szybko, ani tanio, ani bez obecnosci mamy.
      Ja na zakończenie sprawy spadkowej (wlasciwie o nabycie spadku) czekałam 1.5 roku. W sądzie - wtedy nie bylo innej możliwości.
      A zrzeczenie się spadku musiało mieć formę notarialną, przedłożoną w tymże sądzie.
      Z tym, że brat, który mieszkał poza Polską, zrzekl sie spadku na moją korzyść i głównie chodziło tu o mieszkanie.
      Sąd przed taką rozprawą, wysyła pisma do stron zainteresowanych (do mojego brata, za granice, też wysłał) więc niczego nie da się tu zrobic za plecami i po cichu.
      I nie zapomnij o odwiedzeniu US w ciągu 6 mies. od smierci ojca bo ci podatek naliczą
      • morekac Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 07:58
        Nie od śmierci ojca, a od dnia wyroku sądowego czy sporządzenia aktu dziedziczenia.
        • peonka Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 09:58
          Bardzo, bardzo niebezpieczna dla Verdany odpowiedź. Wg prawa obowiązek podatkowy powstaje w momencie otwarcia spadku czyli śmierci spadkodawcy. W praktyce wiele zależy od interpretacji danego US. Kierowanie się tym, co napisałaś, moze Verdane kosztować zapłacenie wielkiego podatku mimo I grupy podatkowej i tego, że można go uniknąć. A US podatkowy potrafi sobie przypomnieć takie sprawy po latach, zawsze krótko przed terminem przedawnienia. Tak więc szczerze i kierując się własnymi doświadczeniami zalecam kontakt z US przed upływem tych 6 miesięcy.
          • morekac Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 10:32
            W przypadku postępiwania sądowrgo czy sporządzania aktu notarialnego - w terminie 6 miesięcy od zgłoszenia aktu/uprawomocnienia wyroku.
            W innych przypadkach jest tak jak piszesz.
          • profes79 Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 10:52
            Obowiązek podatkowy powstaje w momencie przyjęcia spadku a nie jego otwarcia. Inaczej jest to kompletnie bez sensu - masz płacić podatek mimo tego, że np. spadek odrzucisz? Przerabiałem to (trochę nie z własnej woli) - pomimo śmierci spadkodawcy w 2009, dopiero w 2011 nastąpił dział spadku notarialny i dopiero po tym skarbówka zaczęła się upominać o swoje (bo trudno,żeby upominała się wcześniej nie wiedząc w ogóle, że jest jakiś spadek). Co więcej, skarbówka bardzo mocno szła tu na rękę (bo jedną z osób była osoba starsza i nie poruszająca się samodzielnie) - tylko drugi spadkobierca tak się op.dalał, że skończyło się w końcu zapłaceniem podatku mimo tego, że skarbówka dałą możliwość załatwienia tego bez konieczności płacenia podatku...

            Za infor.pl:

            Zasady opodatkowania spadków - kto musi płacić podatek od spadku

            Do zapłaty obowiązane są osoby fizyczne, które nabyły majątek w drodze spadku, w przypadku gdy jego wartość przekracza kwotę wolną od podatku.
            Obowiązek podatkowy powstaje, co do zasady, z chwilą uprawomocnienia się postanowienia sądu stwierdzającego nabycie spadku albo zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia przez notariusza.
            Jednak w przypadku, gdy nabycie spadku nie zostało zgłoszone do opodatkowania, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą powołania się przez podatnika przed organem podatkowym lub organem kontroli skarbowej na fakt nabycia.
            • impala Re: Prawnik od spraw spadkowych 17.01.19, 01:29
              >Co więcej, skarbówka bardzo mocno szła tu na rękę

              skarbówka "z założenia" nie idzie na rękę, przynajmniej nie w Warszawie.
              I naprawdę, zdecydowanie lepiej jest wyprzedzać ich ruchy, a najlepiej to jeszcze mieć dowody bytności w tej placówce, w tej konkretnej sprawie.
              Załatwiałam tam 2 sprawy spadkowe, w tym jedną zwiazaną ze śmiercią "zagraniczną" i naprawdę ...wiem co mowię. Po pierwszej bytności tam zabrałam dyktafon bo nie wierzylam, że potem nie bedą mi wmawiać tego, co usilowali za pierwszą wizytą.Teraz, w razie co, mam wszystko nagrane i żaden urzędnik nie wmówi mi, że czarne jest białe.
      • lauren6 Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 10:15
        Widocznie słabo czytałaś wątki verdany. Jej matka to bardzo toksyczna, manipulujaca osoba, a verdana tańczy jak mamuśka jej zagra. Pamiętam wątek, w którym verdana rozważała, że nie pójdzie na ślub jedynej córki, bo jej matka zapowiedziała, że też nie pójdzie i być może będzie potrzebowała rozmawiać przez telefon z verdaną (!!!).

        Teraz verdana chce robić jakieś dziwne piruety ze spadkiem, wszystko za plecami matki, z bliżej nieokreślonych powodów. Oczywiście, że matce po śmierci ojca będzie się nudzić, więc jeszcze bardziej będzie angażować córkę swoją osobą. Verdana już dała sobie wejść na głowę, więc nadal nie będzie potrafiła postawić matce granic. Pewnie skończy się to zamieszkaniem razem z matką.
        • impala Re: Prawnik od spraw spadkowych 17.01.19, 01:08
          wątki verdany czytuje (bo nie śledze, na glowę nie upadlam!) od kilkunastu lat - bo akurat mamy dzieci (jej mlodsze) w podobnym wieku. Wystarczy? czy nie?
          Co do podatku...o ile pamiętam ( bo kilka lat mineło) to jednak lepiej udać się do US w ciągu 6 mies. od śmierci a ew. dokumenty przedłozyć po rozprawie, wtedy, bo dzis może/pewnie wystarczy notariusz.
    • maaria33 Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 09:38
      verdana, jeżeli Twoja mama sama wychodzi z domu i/lub ma telefon, to przyjmij ten spadek, zwłaszcza częśc mieszkania. Po to, żeby się potem nie okazalo, że i tak będziesz musiała wziąć mamę do siebie. Oszustów jest co nie miara i nie możesz miec pewnosci, że Twoja mam nie podpisze jakiegos cudacznego papieru lichwiarskiej pożyczki, darowizny czy innego cuda.
      • bazia8 Re: Prawnik od spraw spadkowych 13.01.19, 11:05
        To prawda, po śmierci mojego dziadka zjawiła się pani, której dziadkowie pomagali po wojnie i zażądała części spadku po dziadku, bo "był dla niej jak ojciec".
        A czy przyjęcie spadku przez dzieci nie rozwiązuje problemu? Babcia zażąda odpracowania spadku przez wnuki?
    • mamtrzykotyidwa Re: Prawnik od spraw spadkowych 16.04.20, 15:48
      Tak, u notariusza można odrzucić spadek, ale wtedy przejdzie na twoje dzieci, więc oni też powinni odrzucić, i ich dzieci też muszą odrzucić, jeśli je mają, a jeśli dzieci są nieletnie, to żaden sąd się na to zapewne nie zgodzi. W przypadku małoletniego tylko sądownie można odrzucić.
      Nie lepiej spadek przyjąć i go po prostu mamie nie zabierać?
      A nie minęło już przypadkiem 6 miesięcy od śmierci? Tylko 6 miesięcy jest na odrzucenie spadku, potem już musi się przyjąć.
      • mamtrzykotyidwa Re: Prawnik od spraw spadkowych 16.04.20, 15:50
        No i znowu na datę wątku nie spojrzałam.
        a to tylko spamer wyciągnął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka