vivyan Re: Czy jestem 03.02.19, 10:18 Mam nadzieję, że jesteś tylko trollem. A jeśli nie - to mam równie wielką nadzieję, że cię nie spotkam na swojej drodze. I owszem, karma wraca. Więc może poszukaj jakiegoś terapeuty czy coś, będzie ci w życiu lepiej jeśli przepracujesz swój problem. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:30 Karma nie wraca. Wystarczy popatrzeć na niesprawiedliwość typu głów w Afryce. Karma wraca głównie kotu jeśli już. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 03.02.19, 10:31 Jeżeli nie dajesz tego odczuć owdowiałym rodzicom - to nie. Nie jesteś zimną i nieczułą suką. Każdy ma prawo do swoich poglądów i swoich odczuć. Jeżeli są one złe, ale nigdy nie ujawnione to w porządku. Problemem są realne czyny, a nie czyjeś odczucia wewnętrzne. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Czy jestem 03.02.19, 12:12 Zgadzam się. Gorsze wydają mi się niektóre wpisy - że autorka jest zła albo nienormalna, bo one naprawdę mają szansę dotrzeć do adresata i sprawić przykrość (jeśli to nie troll). Wiem, że Jezus kazał miłować nieprzyjaciół, ale ludzie nie są idealni... Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Czy jestem 03.02.19, 12:43 I to dziecko było niby nieprzyjacielem autorki wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:31 Matka, ale śmierć dziecka właśnie odbiła się na matce. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 12:48 > Gorsze wydają mi się niektóre wpisy Nikt autorce śmierci tu nie życzył, ani nawet nie napisał, że będzie się cieszył z jej śmierci. Życzono autorce terapii - faktycznie okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:33 Może pójść do psychologa, o ile ma inny rzeczy w tle to psycholog jej powie, że to naturalne w tej sytuacji odczucia i ma je większość osób, o ile nie okazuje ich owdowiałym rodzicom to nie ma czym się przejmować. Nie ma uczuć niepoprawnych, wszystkie są w porządku (także zazdrość i nienawiść), o ile nie użyjemy ich realnie do czegoś złego. Samo uczucie złem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Czy jestem 03.02.19, 14:31 Popieram. Ludzie nie są idealni, mają prawo czuć. Autorka nie napisała, że cieszy się ze śmierci dziecka, tylko z cierpienia byłego. A co niektóre posty, mam wrażenie, gdyby miały taką możliwość, zrobiłyby krzywdę autorce. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Czy jestem 03.02.19, 20:35 rozwiane_marzenie napisała: > Popieram. Ludzie nie są idealni, mają prawo czuć. Autorka nie napisała, że cies > zy się ze śmierci dziecka, tylko z cierpienia byłego. A co niektóre posty, mam > wrażenie, gdyby miały taką możliwość, zrobiłyby krzywdę autorce. Cooo ? Autorka napisała:Moim zdaniem to dziecko nie miało się urodzić, nie miało prawa tu być bo zostało zrobione zdradzieckim kut...m. Czyli cieszy się ze umarło bo nie miało prawa żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:34 I prawidłowo. Kobieta złe emocje wyrzuciła na anonimowym forum. Gdy powiedziała (lub pokazała zachowaniem) owdowiałym rodzicom wtedy dopiero złe emocje byłyby faktycznie złem. Odpowiedz Link Zgłoś
grru Re: Czy jestem 03.02.19, 10:35 Zaciągnęła On się opierał, opierał, a ona go wołami do tego wyra. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna_remedios4 Re: Czy jestem 03.02.19, 11:06 Rozumiem żal do mężczyzny ale serio - cieszysz się, że zmarło dziecko? Nie jesteś suk.ą, jesteś po prostu złym, chorym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: Czy jestem 03.02.19, 11:11 Tak, jesteś wybitnie podłym człowiekiem. Dawno mnie nic tak nie oburzyło, jak ten post. Jeśli "karma wraca" to będziesz już zawsze żyła w goryczy, okrucieństwie i zapiekłym gniewie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Czy jestem 03.02.19, 11:15 Dziwne. Tyle w tobie nieprzeminionej rozpaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Czy jestem 03.02.19, 11:27 Zaraz wszyscy Ci napiszą, że jesteś s... i Ty sama też o tym wiesz. Bo tak wypada, żeby "nadstawiać drugi policzek". Sęk w tym, że wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy prawo czuć się skrzywdzonymi, i mamy prawo czuć satysfakcję z porażki krzywdzącego (choć oczywiście w tym przypadku moralne to to nie jest i Ty to wiesz). U mnie na wsi to ludzie zaraz by powiedzieli, że to jednak karma... Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Czy jestem 03.02.19, 11:40 Taaa...jak to było, " karma wraca tylko kotu". Z resztą jeśli tak by było to na miejscu autorki o ile nie jest trollem (w co wątpię) zaczęłabym się martwić bo radość ze śmierci niewinnego dziecka i to kilka lat po zdradzie świadczy o tym, że i na nią ta "karma" już czycha. Odnośnie wybitnej moralności na wsi to na znanej mi ludzie ostatnio wspólczuli facetowi, który żonę tak pobił, że aż umarła. Bo w sumie ona sobie trochę zasłużyła na wpierdol a jego poniosło i pójdzie biedaczek siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 11:46 O matko... A mnie się wydawało, że mam patologię w sąsiedztwie Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Czy jestem 03.02.19, 11:56 Po sprawiedliwości to nie wszyscy tak mówili ale ta frakcja była dość silna. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 13:04 Nic nie wypada i nie ma to nic wspolnego z zadnym nadstawianiem policzka ani z prawem to poczucia krzywdy, Wszystko co napisalas jest tak potwornie glupie, ze brak slow Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Czy jestem 03.02.19, 13:59 Ach, za to Ty jesteś tak bardzo mundra, że szkoda pisać. Czy rozumiesz, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie? W życiu spotkałam się z identycznym przypadkiem, z tym, że dziecko żyje i dziś jest już dorosłą osobą. Facet po prostu zniszczył życie mojej przyjaciółce i jej rodzicom, i uważam, że nam nie wolno oceniać co kto do kogo ma czuć, bo "tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono". Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czy jestem 03.02.19, 14:03 Oczywiście, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, tylko że powinien brać pod uwagę fakt, że inni uznają to jego zdanie za idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Czy jestem 03.02.19, 14:15 To ciekawe, co piszesz. Zawsze uważałam, że mogę odpowiadać za siebie, za swoje zdanie i raczej nie oceniałam podejścia innych do różnych spraw. A tu się jednak okazuje, że ematka ma jednak prawo decydować o tym, co mają czuć inni, bo tylko jej racja i punkt widzenia jest poprawny. Hmmm... ja mogę powiedzieć tylko o sobie, nie potrafiłabym się cieszyć ze śmierci dziecka (czy raczej z tego, że ex cierpi), ale nie mogę, nie chcę oceniać tego, co mają czuć inni. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czy jestem 03.02.19, 14:17 Troll, który założył wątek, zapytał o zdanie, więc dostał odpowiedzi. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 16:16 Miedzy uznaniem uczuc za zle/ glupie, a decydowaniem o tym co kto ma czuc’ jest swiat; dopiero co pisalas ze tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono, a tu nagle, ze ty to nie potrafilabys, ale jakos to sie kloci z tym wpisem, ze na twojej wsi to ludziska mowia, ze to jednak karma ( oh jak milo, smierc dziecka, za zdrade w zwiazku) Wiele osob ocenia tutaj ta paskudna satysfakcje z cierpienia exa i jego zony, bo na cos takiego neutralnosc jaka ty bys chciala byc moze zachowac, jest obojetnoscia na zlo Bo to jest zle, i nie wazne czy dziewczyna kogos skrzywdzila czy nie, czy ma prawo czy nie, to jest tak podle uczucie, ze juz sama siebie tym niszczy, co wiekszosc ludzi jej tu napisala- a ze zlych uczuc i podlych reakcji rodzi sie fizyczne zlo Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Czy jestem 03.02.19, 16:38 "ze zlych uczuc i podlych reakcji rodzi sie fizyczne zlo" Mnie uczono, że nie należy oceniać tego, co ktoś czuje. Najwyżej to, co w związku z tym, co czuje, zrobi. Może my mamy wyprane mózgi przez katolicką katechezę, gdzie uczono, że zgrzeszyć można myślą...A tak naprawdę nie można skrzywdzić drugiego człowieka myślami, których nie wprowadzimy w czyn, ani nie wypowiemy...Tu autorka złamała tabu, bo napisała, co myśli na forum (albo to troll). Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 17:00 Zgoda, ze ona na razie nikogo nie krzywdzi, ani pewnie nie skrzywdzi pozniej Chodzilo mi o to, ze mimo wszystko, takie uczucie jest tak podle, ze godne potepienia, ale w tym sensie, zeby ona sie w tej podlosci za dlugo nie taplala A generalnie, zamykanie oczu na najpodlejsze uczucia juz nie raz w historii doprowadzilo do roznych wojen i masakr, mnie sie wydaje, ze to potepianie zlych uczuc stalo sie tabu, a nie zle uczucia Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:02 boogiecat napisał(a): > A generalnie, zamykanie oczu na najpodlejsze uczucia juz nie raz w historii dop > rowadzilo do roznych wojen i masakr, mnie sie wydaje, ze to potepianie zlych uc > zuc stalo sie tabu, a nie zle uczucia > > Dokładnie tak samo myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotal4 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:07 Zgadzam się. Według kilku osób tutaj wolno napisać "cieszę się że dziecko które nie powinno się urodzić umarło", ale już skrytykować tego już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:16 dorotal4 napisała: > Zgadzam się. Według kilku osób tutaj wolno napisać "cieszę się że dziecko które > nie powinno się urodzić umarło", ale już skrytykować tego już nie. Hmmm, az sprawdziłam post założycielski. Niczego takiego w nim nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotal4 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:24 Wybacz że nie cytuję dosłownie. Sens tego co napisała jest równie niski. Ale nie wolno tego wytknąć, bo wtedy to już, jak to ujęłaś: jazgot "ty potworze!" A swoją drogą, jeśli śledzisz tak dokładnie cytaty to zauważysz pewnie ze nikt nie napisał "ty potworze!". Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:44 dorotal4 napisała: > Wybacz że nie cytuję dosłownie. Sens tego co napisała jest równie niski. Ale ni > e wolno tego wytknąć, bo wtedy to już, jak to ujęłaś: jazgot "ty potworze!" > A swoją drogą, jeśli śledzisz tak dokładnie cytaty to zauważysz pewnie ze nikt > nie napisał "ty potworze!". Nie, sens nie był taki: cieszę się że dziecko które nie powinno się urodzić umarło. Powtarza się natomiast: czuję satysfakcję, ze oni cierpią. Masz rację, też niskie, ale to zupełnie nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotal4 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:52 A cierpią bo umarło dziecko "które nie powinno się nigdy urodzić". Satysfakcja z tego wydarzenia to zupełnie to właśnie to o czym piszę. Jasne, że bezwiednie można poczuć różne rzeczy, ale ludzie w miarę poukladani wiedzą że z nimi coś nie tak i np. szukają dla siebie pomocy. Pogrążanie się w tym i szukanie poparcia w "karmie" świadczy o poważnych problemach. I tak, moim zdaniem to zły człowiek, zły i ciężko nieszczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:13 boogiecat napisał(a): > Zgoda, ze ona na razie nikogo nie krzywdzi, ani pewnie nie skrzywdzi pozniej > Chodzilo mi o to, ze mimo wszystko, takie uczucie jest tak podle, ze godne pote > pienia, ale w tym sensie, zeby ona sie w tej podlosci za dlugo nie taplala Ani nie krzywdzi, ani nie skrzywdzi, bo jeśli ma dylematy i zastanawia się na forum to nie jest socjopatką. I masz rację: poczuć coś to żaden problem (lepiej dopuścić do świadomości niż zepchnąć), taplać się w tym to już problem. > A generalnie, zamykanie oczu na najpodlejsze uczucia juz nie raz w historii dop > rowadzilo do roznych wojen i masakr, mnie sie wydaje, ze to potepianie zlych uc > zuc stalo sie tabu, a nie zle uczucia Moze nie tyle zamykanie oczu na swoje najpodlejsze uczucia co dopisywanie do nich ideoologii czyli usprawiedliwienia obracania ich w czyn. Uświadomienie sobie uczucia "zazdroszczę sąsiadowi dużego kawałka żyznej ziemi" to żaden problem dla ludzkości i pojedynczego człowieka. Czujemy coś i wiemy ze według kanonów naszej moralności to niskie i niedobre, więc staramy się nie pogrążać się w przeżywaniu tych uczuć, żyć tym co mamy, co dobre w naszym życiu. Problem zaczyna się gdy pojawiają się zewnętrzne siły nadające naszym niskim uczuciom rangę prawa, uwznioślające to, co w nas brzydkie. Więc jak niemieckiemu chłopu powiedziano ze jego pragnienie żyznej ziemi na wschodzie jest ok, to poszedł za Hitlerem jak w dym. Przerobił odczucie w myśl, a tę w czyn. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 17:28 To moze byc, ze zamykanie oczu na podle uczucia i na ich usprawiedliwianie; bo czasami/ czesto nie trzeba zadnej zewnetrznej sily do legitymacji tych uczuc, to usprawiedliwianie jest chyba nturalnym procesem i powstaje tuz po narodzeniu wstretnych uczuc (post startowy taki jest), no a pozniej dochodzi rzeczywiscie dorabianie politycznych ideologii i poszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:54 boogiecat napisał(a): > To moze byc, ze zamykanie oczu na podle uczucia i na ich usprawiedliwianie; bo > czasami/ czesto nie trzeba zadnej zewnetrznej sily do legitymacji tych uczuc, t > o usprawiedliwianie jest chyba nturalnym procesem i powstaje tuz po narodzeniu > wstretnych uczuc (post startowy taki jest), no a pozniej dochodzi rzeczywiscie > dorabianie politycznych ideologii i poszlo! Czasem tak jest, na pewno. Są umysły, które nie trapią się rozmyślaniami na powstałą w ułamku sekundy myślą tylko idą za jedynym dostępnym im odruchem ich gadziego mózgu - zrobic sobie dobrze za wszelką cenę. Np. zdradzający z lekkością Sorry, wtręt na użytek pań dorabiających ideologię do zdrady eksa naszej bohaterki No więc są takie umysły: socjpaci, głębokie narcyzy i jeszcze jacyś zaburzeni z uwiądem uczuć wyższych. Im nie trzeba legitymizacji przez ideę, oni sami sobie sterem i okrętem w czynieniu zła. Dla mnie post startowy nie jest tym jeszcze - za dużo słyszałam przekleństw miotanych przez ludzi w psychicznej czarnej dudzie tkwiących, a wcale nie skorych do popełnienia złego czynu. Ani po otrzeźwieniu, ani nawet dalej z perspektywy tej czarnej otchłani. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 18:19 Moze tak byc, ale taki do konca normalny zdrowy czlowiek nie mialby az takich mysli w tej sytuacji, ona byla upokorzona zdrada, pokiereszowana, a jest na pewno niedojrzala, wiec sie od tej normalnosci i stabilnosci psychicznej naturalnie odsunela, co nie znaczy oczywisci, ze jest demonem zla Ja bardziej generalnie mowilam o slynnej banalnosci zla: Banalność zła nie oznaczała umniejszania roli Eichmanna lub jego czynów, lecz zastraszającą „normalność” tego człowieka. Arendt zwracała uwagę na „powszechność”, „zwyczajność” zła, na to, że człowiek uosabiający je, tak jak Eichmann, nie musi być „spektakularną bestią w ludzkiej skórze”. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 17:54 > nie jest socjopatką Cechy charakterystyczne socjopatii: - nieprzestrzeganie norm społecznych typowych dla danego otoczenia, - brak empatii, troski o drugiego człowieka, - traktowanie ludzi instrumentalnie, wykorzystywanie ich dla własnych celów, - brak przywiązania do drugiego człowieka, nienawiązywanie prawdziwej przyjaźni, brak czułości i troski w związkach, - brak wstydu i wyrzutów sumienia Myślę, że większość tych elementów przebija już z tego jednego postu. I nawet jeśli to troll, to żeby wymyślić coś takiego trzeba być poważnie zaburzonym. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Czy jestem 04.02.19, 14:03 Co do ostatniego zdania - to biorąc pod uwagę ostatnie tematy i np. wpisy sofii_87 to nic nie trzeba wymyślać - na talerzu podane. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Czy jestem 03.02.19, 20:59 A tu się jednak okazuje, że ematka ma jednak prawo decydować o tym, co mają czuć inni, Ematka nie ma prawa decydowac. Ale ma prawo potępiać uczucie ,które jest obrzydliwe i niemoralne. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:37 Zdanie może być idiotyczne, uczucia zaś po prostu są i nawet dorosły człowiek ma na nie ograniczony wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 14:06 no ona ma prawo do wlasnego zdania, ale inni nie maja prawa zeby uwazac to za cos strasznego Ten twoj przypadek jest rzeczywiscie identyczny Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 14:08 A ty masz naprawde « wsiowa » mentalnosc, w najgorszym znaczeniu, myslisz ze pierdykniesz cytacikiem i od razu pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:30 Mnie zycie sprawdzilo. I tak jest ona podlym i zlym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
eloszko Re: Czy jestem 03.02.19, 11:34 Za mała jatka w troll-wątkach o piersiach, otyłości, chudości i samotnych matkach. Teraz czas na większy kaliber. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 12:59 To co piszesz jest wrecz straszne, ale jakze jednoczesnie banalne, juz widac na glupim forum, ze nie jestes sama z takim sposobem myslenia- glupota- brak wyzszych uczuc- zlo, ludzie tacy niestety sa- tego sie chyba nie leczy Mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe ze ty tego twojego bylego wcale i nigdy naprawde nie kochalas Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy jestem 03.02.19, 13:07 O Matulu 😶. Mój eks ma dziecko że zdrady. Tzn już nie byliśmy razem, jak mały się urodził, ale eks odszedł od nas do matki swego syna. Gdyby coś się małemu stało, dotknęłoby mnie to osobiście. W sensie negatywnym. To jednak brat przyrodni mej córki i w końcu co dzieciak winny... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Czy jestem 03.02.19, 13:13 Obrzydliwe jest to co napisałaś. Brzydzę się ludźmi z podobnym okrutnym pojęciem sprawiedliwości. Nie wierzę też w żadne karmy smarmy, co najwyżej w ludzką intuicję i pewnie dlatego ten facet od ciebie odszedł. On czuł najlepiej kim jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:17 snakelilith napisała: > Obrzydliwe jest to co napisałaś. Brzydzę się ludźmi z podobnym okrutnym pojęcie > m sprawiedliwości. Nie wierzę też w żadne karmy smarmy, co najwyżej w ludzką in > tuicję i pewnie dlatego ten facet od ciebie odszedł. On czuł najlepiej kim jest > eś. Następna zapalczywa w świętym oburzeniu dorabiająca dudzie uszy. Już widzę te tabuny narcystycznych i nie potrafiących, ani nawet nie zamierzających, trzymać genitaliów na wodzy ludzi płci obojga wzdychających: no musiałem, bo to twoja wina I następna nie zauważająca, jak brnie w dorabianie bzdurnej ideologii czynowi z gruntu haniebnemu. Czyste i jasne jest jedynie rozwiązanie związku A zanim się wejdzie w związek B. Reszta to chodzenie po grząskim gruncie, nawet jak się czasem dobrze skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 16:26 Nie widzę w wypowiedzi snakelilith gloryfikacji zdrady, a tylko konstatację, że pan po kilku latach związku musiał już wiedzieć z kim ma do czynienia i dlatego odszedł. Tego jak odszedł snake nie komentowała. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:32 Ale załapał to z kim ma do czynienia dopiero po 5 latach związku i po zapłodnieniu nowej pani. Mistrz intelektu Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:38 z_lasu napisała: > Nie widzę w wypowiedzi snakelilith gloryfikacji zdrady, a tylko konstatację, że > pan po kilku latach związku musiał już wiedzieć z kim ma do czynienia i dlateg > o odszedł. Tego jak odszedł snake nie komentowała. No właśnie konstatacja mądra że hej. I pan nie odszedł tylko zdradził, przy okazji szybko robiąc dziecko, a potem dopiero odszedł bo mu tak było na rękę (wcale nie jest powiedziane, ze do kobiety lepszej czy szlachetniejszej, bo nei wiemy jakim on jest człowiekiem) - więc jednak dorabia do zdrady ideologię żywcem z harlekina, gdzie zdrada głównego bohatera może mieć wyłącznie szlachetne podłoże jego szlachetnej duszy. Tyle widziałam zdrad różnego typu, tyle dorabianych do nich ideologii, odchodzenia od dobrego człowieka do złego i odwrotnie, nieodchodzenia tylko zdradzania dalej, że jak ktoś usiłuje kombinować jak Wężowa i jeszcze jedna tutaj, to włącza mi się wyłącznie wewnętrzny zimny rechot. Nasza bohaterka (jeśli nie jest trollem) to nieszczęśliwa kobieta. Nie otrząsnęła się chyba jeszcze ze zdrady i porzucenia, albo otrząsnęła ale wydarzyło się to, co się wydarzyło i zalała ją fala niechcianych uczuć. Flashback. Zdarza się ludziom po traumie nawet wiele lat potem, nawet po "przerobieniu" problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:04 Ależ nikt tu pana nie wybiela! Wszyscy uczestnicy mają świadomość, że znamy sprawę tylko z relacji zdradzonej żony, więc nie wiemy nic kompletnie o tym jak sprawa faktycznie wyglądała. Może tak, jak piszesz, a może zupełnie inaczej. Wiemy już natomiast co nieco o autorce i w świetle tej wiedzy wielu osób odejście partnera nie dziwi. I nie, to nie jest przerzucanie winy na ofiarę, bo nie mamy danych żeby orzec kto tu był ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:16 z_lasu napisała: > Ależ nikt tu pana nie wybiela! Wszyscy uczestnicy mają świadomość, że znamy spr > awę tylko z relacji zdradzonej żony, więc nie wiemy nic kompletnie o tym jak sp > rawa faktycznie wyglądała. Może tak, jak piszesz, a może zupełnie inaczej. Wiem > y już natomiast co nieco o autorce i w świetle tej wiedzy wielu osób odejście p > artnera nie dziwi. I nie, to nie jest przerzucanie winy na ofiarę, bo nie mamy > danych żeby orzec kto tu był ofiarą. Daj spokój, znowu dorabiasz ideę do niewiadomo czego. Bo przecież nic nie wiemy. Odejście nie dziwi? Ja nie mam bladego pojęcia co to za gość, a ty cos wiesz? Mogł być świrem, zdradzającym każdą swoją kobietę z każdą chętną, alkoholikiem z alkoholiczą pokrętną logiką. Nie pojmuję jak można pisać ze odejście nie dziwi zakładając, że szlachetny miś odszedł do szlachetniejszego życia ze szlachetniejszą kobietą. Do głowy by nei przyszło zakładać COKOLWIEK w tym temacie, bo wszystko jest wyłacznie patykiem na wodzie pisaną bzdurką. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:25 > zakładając, że szlachetny miś odszedł do szlachetniejszego życia ze szlachetniejszą kobietą Aandzia, teraz to już kompletnie odleciałaś. Gdzie ktokolwiek (a w szczególności ja) zakłada szlachetność pana??? Gdzie napisałam o panu choć jedno dobre słowo??? O panu nie wiemy nic, o sytuacji nie wiemy nic - przecież sama to podkreśliłam. Wiemy cokolwiek tylko o autorce, bo sama sobie wystawiła laurkę. Walczysz w tym wątku z wiatrakami - nikt (a już na pewno nie snake ani ja) nie napisał tego, z czym tak gorąco się nie zgadzasz Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:36 "Nie wierzę też w żadne karmy smarmy, co najwyżej w ludzką intuicję i pewnie dlatego ten facet od ciebie odszedł. On czuł najlepiej kim jesteś." Snakelilith. Ale co czuł? Powyższe wyraźnie zakłada ze on ze szlachetniejszego niż ona kruszczu. Ale czemu właściwie, bo ja nie mam bladego pojęcia? Tylko wasze emocje mogą tłumaczyć te bezsensowne rojenia na temat teog co kto czuł i czemu bzyknął na boku. Rownie dobrze pan może być paskudnym z usposobienia notorycznym zdradzaczem, który odszedł tam, gdzie mu lepiej dawali dudy czy co tam robili, do paskudnej moralnie baby. Jeśli wierzyć w sentencję "jedno warte drugiego" Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:46 > Rownie dobrze pan może być paskudnym z usposobienia notorycznym zdradzaczem Oczywiście, że tak! I nikt nie odnosi się do tego "dlaczego zdradził" tylko "dlaczego odszedł" - to przecież dwie różne sprawy. I nie rozumiem dlaczego stwierdzenie "pani jest niefajna" implikuje wg Ciebie, że "pan jest fajny". Pan może być tak samo niefajny albo jeszcze gorszy. Niefajni też widzą niefajność u innych i też dbają o swój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:50 z_lasu napisała: > > Rownie dobrze pan może być paskudnym z usposobienia notorycznym zdradzacz > em > > Oczywiście, że tak! I nikt nie odnosi się do tego "dlaczego zdradził" tylko "dl > aczego odszedł" - to przecież dwie różne sprawy. I nie rozumiem dlaczego stwier > dzenie "pani jest niefajna" implikuje wg Ciebie, że "pan jest fajny". Pan może > być tak samo niefajny albo jeszcze gorszy. Niefajni też widzą niefajność u inny > ch i też dbają o swój interes. Masz rację, niefajni też dbają o swój interes. Jak w moim przykładzie poniżej. Niefajny pan był z niefajną panią, ale ją zostawił dla jeszcze bardziej niefajnej pani. Bo? Bo miała aktualnie więcej kasy, bo sama alkoholiczką będąc nie czepiała się jego żulerstwa, lenistwa i jeszcze paru innych cech. Bardzo skrupulatnie zadbał o swój (doraźny) interes. Podobne połączyło się z podobnym. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 18:38 No ja wlasnie pisalam, ze sie tutaj w zasadzie wszyscy zgadzamy, a andzia ma odrobinke esprit de contradiction i troche wyolbrzymia, ale przeciez wiele dziewczyn napisalo glupote, ze facet ja zdradzal bo sie skapowal ze ma doczynienia z morderczynia dzieciatek😉 Bo tak naprawde to moze ja opuscil, bo sie skapowal ze jest zla i glupia osoba, a moze z innych powodow, wiec dowalanie jej teraz akurat tym nie ma mniejszego sensu Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:46 Taaa, jeden znany mi pan ciężkiego charakteru opuścił znaną mi panią ciężkiego charatkeru dla innej pani, równie ciężkiego charatkeru a do tego czynnej alkoholiczki i dającej dudy na prawo i lewo. Jednej się kończyła kasa, drugiej się zaczęła. Po prostu samo duchowe wzrastanie i intuicja Taka anegdotka na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:49 Chyba błędnie interpretujesz tego rodzaju wpisy jako ocenę faktycznej przyczyny rozstania, gdy tymczasem jest to ocena autorki - tylko i wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:52 No nie, odnoszę do idei "wiedział co robi, bo ty paskudna z charatkeru jesteś" czyli odszedł do mniej paskudnego charakteru. Co jest bzdurnym założeniem gdy nic się nie wie (poza tym, ze autorka ma paskudny charatker ) Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 19:08 Ale w tym nie ma też oceny charakteru "pani docelowej". To jest stwierdzenie dotyczące wyłącznie charakteru autorki (i domniemanie, że to on mógł być przyczyną rozstania - niezależnie od charakteru pozostałych osób dramatu). Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Czy jestem 03.02.19, 19:17 Tak. Dla mnie ta osoba jest paskudna z charakteru i nie wiem, czy dlatego ten pan zdecydował się na inną, ale ja jestem zdania, że lepiej z kimś odpowiedniem stracić, że ni niedopowiedniem zyskać. Sama zdrada nie jest też aż taką zbrodnią, by ktoś musiał za to płacić śmiercią, a szczególnie niewinne niczemu dziecko. Wierzę jednak, że ktoś może mieć aż tak maleńkie ego, że pielęgnuje swoją krzywdą latami po zdradzie jakby mu ktoś odciął rękę, albo zamordował matkę. Tylko współczuć i dać adres do psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Czy jestem 04.02.19, 09:52 Ty też jesteś paskudna z charakteru, ale jednak jakiegoś amatora na swoje wdzięki znalazłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Czy jestem 03.02.19, 13:17 Zgwałciła go czy jak?! Co w tym wszystkim dziecko winne! Pomieszało ci się w głowie z zawiści idź się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Czy jestem 03.02.19, 14:12 Dlaczego dajecie się wkręcać ewidentnemu trollowi? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Czy jestem 03.02.19, 14:33 Nienawidzę tego określenia: " karma wraca". Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 03.02.19, 15:33 Ja bardzo lubię :3 Całkiem dobrze zastępuje dłuższe "ciąg przyczynowo-skutkowy i konsekwencje czyichś decyzji" Plus jeszcze ma wymiar trochę głebszy. Z obserwacji - jak na razie mi się zgadza Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 15:57 A możesz nam w takim razie wytłumaczyć związek przyczynowo-skutkowy między śmiercią dziecka a niewiernością tatusia? Może to będzie przełom w medycynie... Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 07:51 Nie, ja nie do tej sytacji. W tej to się nie podejmuje wypowiadać. Tzn da się to "naciągnąć" na potrzeby teoretycznej dyskusji, ale to niczemu nie będzie służyło, co więcej jeśli wątek jest prawdziwy, to może zaszkodzić. Ja napisałam ze swojej strony, jak to widzę. Natomiast w tej konkretnej sytacji jak z wątku zdanie mam takie, jak tu w dwóch wypowiedziach juz dałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Czy jestem 03.02.19, 16:42 Tzw.karma to nie jest związek przyczynowo- skutkowy.To bardziej - życzeniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 07:54 Nie mam teraz jak nic dokładniejszego, a potem pewnie zapomnę, więc wkleję Ci to: "Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście, jakie sprowadza na siebie i innych" (pl.wikipedia.org/wiki/Karma). Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 07:56 Ale to NIE DO TEJ SYTACJI. To jest filozoficzna rozkmina, nijak sie majaca do nieprzepracowanego rozstania i smierci dziecka, a sytucaja z głównego watku wymaga pomocy specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: Czy jestem 05.02.19, 08:39 Przekładając na język psychologii społecznej jest to "fenomen sprawiedliwego świata", popularny błąd poznawczy. pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_sprawiedliwego_świata Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 05.02.19, 09:45 👍 Dzięki, nie wiedziałam, że to ma taką nazwę. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Czy jestem 04.02.19, 14:22 Konsekwencją zdrady jest śmierć dziecka? Uuu, grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 07:52 Do mnie? Nie, ja tak nie uważam. Skąd Ty to wzięłaś??? Ja tylko skomentowałam to, że aaa-aaa nie lubi tego okreslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 17:08 Ale juz « karma wraca tylko kotu » jest cudowne 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Czy jestem 03.02.19, 15:26 "Nie żal mi jej, bo cudzego faceta zaciągnęła do łóżka." Pewnie siłą i z lufą karabinu przystawioną do głowy. Jak dla mnie tak- jesteś delikatnie mówiąc stuknięta. To było tylko dziecko. Najgorszemu wrogowi nie życzyłabym utraty dziecka. I tak- pamiętaj- karma wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 03.02.19, 15:43 Nie wiem komu to dopisac, więc napiszę osobno do wszyskich oburzonych watkiem: Dajcie spokój, jest duża szansa, że to troll-watek. W takich sytacjach lepiej nie karmic i odpowiedziec rzeczowo. Troll wtedy cierpi z braku guano-burzy. A jesli wątek jest prawdziwy, to tym bardziej nie dobijajcie, bo ktos, kto pisze takie rzeczy, nawet na anonimowym forum musi się sam z tym źle czuć. I potrzebuje się komus wygadac. Anonimowo łatwiej, bo Cię ludzie nie zlinczują inaczej niż wirtualnie. Więc, autorko watku, jesli nie trollujesz, to daj sobie spokój z czytaniem negatywnych komentarzy i pomysl o terapii bo się męczysz sama ze sobą. Ta sytacja pokazuje Ci, że za duzo w sobie dusisz i tyle. Przepracuj to i idź do przodu. Zostaw ludziom konsekwencje ich decyzji, to nie Twoje zycie. Nie oceniaj. Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzili. Każdy pracuje sam na siebie. No i zgadzam się z osobami (nielicznymi) ze uczucia to tylko uczucia. Puki ktos je dusi w sobie, sa szkodliwe tylko dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:19 Nie po raz pierwszy zgadzam się z koleżanką Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 17:57 Jezeli trol to trudno, dyskusja moze byc mimo wszystko interesujaca ( a ja nie siedzialam cicho prze 15 lat, zeby sobie teraz odmawiac odpowiedzi trolom😁) A jezeli nie trol, to wez pod uwage mozliwosc, ze ona sie z tym tak tylko troche zle czuje i pisze, bo liczy nie na wysluchanie, a na forumowe klepanie po pleckach tzn usprawiedliwienie swoich uczuc, ktore juz sama troszke usprawiedliwia Ale chcialabym miec az tak pozytywny stosunek i wiare w nature ludzka, jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:07 boogiecat napisał(a): > Jezeli trol to trudno, dyskusja moze byc mimo wszystko interesujaca ( a ja nie > siedzialam cicho prze 15 lat, zeby sobie teraz odmawiac odpowiedzi trolom😁) > > A jezeli nie trol, to wez pod uwage mozliwosc, ze ona sie z tym tak tylko troch > e zle czuje i pisze, bo liczy nie na wysluchanie, a na forumowe klepanie po ple > ckach tzn usprawiedliwienie swoich uczuc, ktore juz sama troszke usprawiedliwia Biore pod uwagę, tak też może być. Weszłam w rolę adwokata diabła Ale nie tylko dlatego, ze niewiele dziewczyn poza mna to zrobiło. > Ale chcialabym miec az tak pozytywny stosunek i wiare w nature ludzka, jak ty Nie mam pozytywnego stosunku ani szczególnej wiary w dobro w człowieku. Wiem tylko ze nie wszystko złoto co się świeci i nie wszystko kupa co na początku brzydko wygląda. Nie każde przekleństwo i zła myśl to czyn i ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 18:30 Andzia, pisalam bardziej do umi, Ja tez nie podejrzewam tej konkretnej osoby o jakies zle czyny, ale tez nie sadze ze jest jej dobijaniem mowienie ze to co czuje nie jest w porzadku Natomiast zgadzam sie calkowicie co do tych komentarzy, jakby facet ja zdradzil bo juz WIEDZIAL😃 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 18:31 Kurde, chcialam napisac, ze zgadzam sie co do absurdalnosci tych komentarzy Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Czy jestem 03.02.19, 19:28 A może wiedział, bo ludzie zdolni do takiej zawiści zwykle pokazują ją także w innych momentach, które interpretują jako własną krzywdę. Więc nie wiemy jakimi odskokami autorka wątki się popisała w trakcie trwania związku. Taka silna i wredna reakcja na zdarzenie, która ma miejsce wiele lat po zdradzie nie jest bowiem normalna, a świadczy o wyjątko niziutkim poziomie moralności. Nawet nie wyobrażam sobie, bym mogała pomyśleć jak autorka wątku. Rozumiem bowiem, że można w wybuchu emocji mieć ochotę po dowiedzeniu się o zdradzie porysować facetowi jego ulubiony samochód, ale czerpać satysfakcję ze śmierci dziecko, to jest dno i kupa mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 21:55 No tak, moze wiedzial, a moze nie wiedzial, watek uboczny Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Czy jestem 04.02.19, 14:24 Może widział, może nie wiedział, może jest złamanym ch.. a może to autorka jest nie-teges. Zgadujesz z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 08:05 Ty patrzysz jak na osobę zdrową. Tyle, że aż tak chorobliwa nienawiść raczej o zdrowiu nie świadczy. Jeśli ktoś się po prostu nie bawi w trollowanie i autorka wątku jest parwdziwa, to ona ma bardzo poważny problem i potrzebuje pomocy, specjalistycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Czy jestem 05.02.19, 08:02 Ja mysle, że każda osoba w pełni poczytalna i przy zdrowych zmysłach jest świadoma, ze takie wypowiedzi narażają ja na spory ostracyzm. Może masz rację i jestem zbyt optymistyczna, ale wydaje mi się, ze (o ile watek jest prawdziwy) to wypowiedź świadczy raczej o szarpaniu się ze sobą i nieprzepracowaniu czegos, z czym autroka wypowiedzi sama źle się czuje. Nie chcę dobijac leżącego. Podejrzewam, ze moze to byc osoba samotna, która nie ma się komu zwierzyc z tego, co się z nia dzieje i nie ma jej kto zabrac na terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Czy jestem 03.02.19, 15:45 Nie . Luzik- dobrze się stało.Jeszcze jak ta kobieta wpadnie pod samochód- będzie pełnia szczęścia i satysfakcji.Wpis- ironiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabing Re: Czy jestem 03.02.19, 15:47 Tak, jesteś wstretna. Mnie by wystarczyło, żeby niewierny dostał pypcia na przyrodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 16:23 Karma-srarma, jak można wierzyć w te bzdety. Poważne nieszczęścia przytrafiają się losowo. Choroby genetyczne wyniszczające dzieci w przyzwoitych rodzinach, wypadki dotykające dobrych ludzi. Czy może chcesz nam powiedzieć, ze kilka milionów Żydów poszło do gazu bo wszyscy mieli złą karmę, a ich oprawcy dożyli szczęśliwej starości otoczeni dziećmi i wnukami w Argentynie bo mieli dobrą i zasłużyli sobie na nią swoim szlachetnym postępowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 16:46 Z ta karma i Zydami, to pewnie o to chodzi, ze oni zamordowali Jezusa A z nazistami na argentynskiej emeryturze, to w zasadzie to samo- oni pomscili Jezusa Bzdura goni bzdure, karma- mowili, a jak sie ktorejs karmowej cos zlego wydarzy, to pech Ludzie generalnie potrzebuja w cos wierzyc, zamiast sie nad soba zastanowic, czego zycze autorce Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 17:00 Bzdura goni bzdure, karma- mowili, a jak sie ktorejs karmowej cos zlego wydarzy > , to pech > Ludzie generalnie potrzebuja w cos wierzyc, zamiast sie nad soba zastanowic, cz > ego zycze autorce Tak, potrzebują w coś wierzyc i czasem wychodzą z tego niezłe, przeczące sobie za następnym rogiem bzdury A autorka powinna się zastanowić i jak jej nie miną te niedobre i zanieczyszczające myśli to powinna się udać gdzieś po duchową poradę. Terapia albo rozmowa z mądrym duchownym, wyznanie obojętne. Tkwienie w oparach negatywnych emocji, pozostawanie w zaklętym kręgu natrętnych złych myśli wyjaławia. Nie uczyni z dobrego człowieka złego, ale zniszczy radość życia i moc tworzenia. Zatrzyma na ścieżce rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Czy jestem 03.02.19, 17:43 Aandzia, mysle ze jestes naprawde fajna osoba, bo widzisz duzo dobra w ludziach, a w tym calym watku chyba poszlo o to, ze duzo osob odebralo autorke jako glupia/ posesywna/ msciwa/ ograniczona/ niedojrzala dziewczyne, biorac pod uwage tok myslenia i uzywane slownictwo (a jaka jest naprawde to sie nie dowiemy, ale jest ryzyko ze jest po czesci taka jak jej sposob pisaniae) A tak naprawde chyba wszyscy/ wiekszosc sie zgadzamy co do tego, ze nie jest dobrze i trzeba cos zmienic, tylko niektorzy bardziej wierza w mozliwosc zmiany niz inni Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:00 boogiecat napisał(a): > Aandzia, mysle ze jestes naprawde fajna osoba, bo widzisz duzo dobra w ludziach > , a w tym calym watku chyba poszlo o to, ze duzo osob odebralo autorke jako glu > pia/ posesywna/ msciwa/ ograniczona/ niedojrzala dziewczyne, biorac pod uwage t > ok myslenia i uzywane slownictwo (a jaka jest naprawde to sie nie dowiemy, ale > jest ryzyko ze jest po czesci taka jak jej sposob pisaniae) > A tak naprawde chyba wszyscy/ wiekszosc sie zgadzamy co do tego, ze nie jest do > brze i trzeba cos zmienic, tylko niektorzy bardziej wierza w mozliwosc zmiany n > iz inni Nie jest dobrze z nią i trzeba coś zmienić, już pisałam o tym. Jest możliwe jest jest głupia, mściwa i zła. Ale ja na podstawie jednego posta nie wyciągałabym takich wniosków. Równie dobrze moze być normalnym, nieskorym w praktyce do podłości (a praktyka to jedyne co mnie już w życiu interesuje, bo przelotne myśli i gładkie gadki jak się przekonałam można mieć różne) człowiekiem wyrzucającym złe słowa z perspektywy przeciągającego się koszmaru który ją spotkał. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:13 Aandzia, a skąd informacja o "przedłużającym się koszmarze"? Mało to takich, co chłop już dawno sobie poszedł, a one uważają, że "mój ci on!"? Nic, NIC nie wiemy na temat zaistniałej sytuacji. Ale jaka by nie była nie usprawiedliwia aż takiej nienawiści do dziecka, które nic jej nie zrobiło i w niczym nie zagrażało. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:27 z_lasu napisała: > Aandzia, a skąd informacja o "przedłużającym się koszmarze"? Mało to takich, co > chłop już dawno sobie poszedł, a one uważają, że "mój ci on!"? Nic, NIC nie wi > emy na temat zaistniałej sytuacji. Ale jaka by nie była nie usprawiedliwia aż t > akiej nienawiści do dziecka, które nic jej nie zrobiło i w niczym nie zagrażało Może i "mój ci on", ale dla mnie bardziej "ból porzucenia nie mija, a ja nie daję sobie z nim rady" Czemu mi się tak wydaje? Bo ciągle przeżywa jak mrówka okres. Ale oczywiście mogę się mylić. Nienawiści do dziecka nie stwierdzam, raczej nienawiść do eksa i neksi. Do dziecka pewnie czuła do tej pory mieszaninę niechęci i obojętności (przynajmniej nic nie pisała, jakoby źle mu życzyła). Cóż, brak sympatii do cudzych dzieci to nie grzech i nie jest tożsamy ze złym charakterem. W świecie który się skończył, ale dla niej trwa bo nie jest zdolna się z niego wyrwac, tego dziecka nie było. Co nie znaczy ze go nienawidziła. Natomiast eksa i neksię jak najbardziej. Jak jej to zostanie na ileś tam lat jeszcze to będzie źle. Dla niej głównie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Czy jestem 03.02.19, 18:36 "Natomiast eksa i neksię jak najbardziej. Jak jej to zostanie na ileś tam lat jeszcze to będzie źle." A może po tym, co się stało uzna, że "zapłacili" już za jej krzywdę i im odpuści. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 18:37 Nie wiem, może to moja empatia jest jakaś ułomna, ale dla mnie satysfakcja ze śmierci dziecka i pisanie o dziecku "to dziecko nie miało prawa tu być bo zostało zrobione zdradzieckim kut...m" jak najbardziej świadczy o nienawiści do dziecka. I między "sympatią do cudzych dzieci" a satysfakcją ze śmierci jest jeszcze całe morze obojętności i niechęci. Niechęć bym zrozumiała. Ale satysfakcja jaką opisuje autorka to jest coś nad czym trudno przejść obojętnie. Jak dla mnie co najmniej socjopatia. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Czy jestem 03.02.19, 18:58 z_lasu napisała: > Nie wiem, może to moja empatia jest jakaś ułomna, ale dla mnie satysfakcja ze ś > mierci dziecka i pisanie o dziecku "to dziecko nie miało prawa tu być bo został > o zrobione zdradzieckim kut...m" jak najbardziej świadczy o nienawiści do dziec > ka. Dla mnei nie świadczy o nienawiści do dziecka, raczej o braku zgody na nową rzeczywistość, która zaistniała po porzuceniu. Głupie i niezdrowe. I między "sympatią do cudzych dzieci" a satysfakcją ze śmierci jest jeszcze > całe morze obojętności i niechęci. Niechęć bym zrozumiała. Ale satysfakcja jak > ą opisuje autorka to jest coś nad czym trudno przejść obojętnie. Jak dla mnie c > o najmniej socjopatia. Nie widzę satysfakcji ze śmierci dziecka, tylko satysfakcję, że eks i neksia cierpią. To zupełnie co innego. Moim zdaniem autorka to troll, ale jeśli nie, to może napisze coś kiedy ochłonie (dziecko zmarło wczoraj). Śmierć dziecka jest czymś absolutnie, organicznie przerażającym. Nie ma na nią zgody, więc w jakiś sposób jest tabu. Wszelkie próby manipulacji przy temacie budzą grozę i sprzeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Czy jestem 03.02.19, 19:12 > Śmierć dziecka jest czymś absolutnie, organicznie przerażającym. Nie ma na nią zgody, więc w > jakiś sposób jest tabu. Wszelkie próby manipulacji przy temacie budzą grozę i sprzeciw. No, tu się zgadzamy. Nie zgadzamy się tylko co do źródła satysfakcji. Ja uważam, że tym źródłem jest śmierć dziecka i stąd moja ocena, którą nazwałaś "jazgotem". Odpowiedz Link Zgłoś
hanne_lore Re: Czy jestem 03.02.19, 18:57 Moim zdaniem podobne myśli i uczucia miałoby wiele osób na twoim miejscu. To jest mroczna strona naszej osobowości - cieszenie się z tego, że cierpi ktoś, przez kogo wcześniej my cierpieliśmy. Ale to jest tabu, o tym się nie mówi, stąd masz odpowiedzi, jakie masz. Dobrze, że wygadałaś się tutaj, w realu raczej nikomu o tym nie mów, i przestań o tym myśleć. To dziecko przecież nie było niczemu winne, to co innego niż gdyby eks cierpiał, bo np. zdradziłaby go obecna żona... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Czy jestem 03.02.19, 19:36 aandzia43 napisała: > > Moim zdaniem autorka to troll, ale jeśli nie, to może napisze coś kiedy ochłoni > e (dziecko zmarło wczoraj). > Śmierć dziecka jest czymś absolutnie, organicznie przerażającym. Nie ma na nią > zgody, więc w jakiś sposób jest tabu. Wszelkie próby manipulacji przy temacie b > udzą grozę i sprzeciw. > > Taaa, dopiero co w innym wątku była dyskusja w podobnej sprawie forum.gazeta.pl/forum/w,567,167578629,167578629,a_teraz_taka_sutuacja_nerkowa.html#p167579102 i zaraz umiera dziecko i zjawia się nowy wątek. Zaiste, rzeź niewiniątek na forze! Ale zgadzam się, że trollowanie na nawet fikcyjnej śmierci dziecka budzi zgrozę i sprzeciw. I dziwię się (po raz drugi), że się tak dajecie trollowi wkręcać. Odpowiedz Link Zgłoś
thebeat Re: Czy jestem 03.02.19, 19:38 Cóż, przynajmniej tyle masz satysfakcji w życiu, zgorzkniała istoto. Odpowiedz Link Zgłoś